starszy o 20 lat...

01.01.12, 19:44
Od dluzszego czasu spotykam sie z mezczyzna starszym ode mnie o 20 lat... Ciagle mam jednak watpliwosci, gdyz uslyszalam wiele nieprzychylnych opini na temat tego typu zwiazkow. Zwlaszcza od swojej rodzicielki, ktora ciagle daje mi do zrozumienia, jak wielki blad popelniam wiazac sie z tym mezczyzna. Watpliwosci dopadaja mnie, gdy pomysle, jak inni mnie postrzegaja. Nie potrafie przestac myslec o tym, ze zle o mnie mysla... Ten facet jest naprawde najfajniejszym i najbardziej opiekunczym mezczyzna, z jakim do tej pory bylam. Jest dla mnie kochajacy i cudowny. Nie wiem, czy z mojej strony mozna nazwac to, co do niego czuje miloscia, ale jest mi z nim dobrze. Dziwnie sie czuje, gdy wychodzimy razem, bo zdaje soie sprawe, co o mnie mysla inni. Nie moge przestac sie tym przejmowac i dlatego zastanawiam sie, czy warto....
    • charles_chaplin Re: starszy o 20 lat... 01.01.12, 19:48
      A ike masz lat? Bo to zasadnicza kwestia...
      • somebody.know Re: starszy o 20 lat... 01.01.12, 19:49
        mam 27 lat
        • rybka.11 :) 01.01.12, 19:53
          Niczym sie nie przejmuj - słyszała Ty o Łapickich na przykład? ;) Przy nich Twój związek z 20 latami to "pikuś";)))
        • charles_chaplin Re: starszy o 20 lat... 01.01.12, 19:53
          Ok, bo myślałam, że masz 18, skoro przejmujesz się tym, co myślą inni.
          W tym wieku powinnaś dorosnąć już do tego, by mieć to w d... :-)
          Jako 18tce odradzałabym też związku z taką różnicą wieku, ale taka stara koza powinna też już wiedzieć czego od życia chce. Chyba:-)
        • mmagi Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 15:43
          to zacznij mu kupowac suplemety diety;))
    • wicehrabia.julian Re: starszy o 20 lat... 01.01.12, 19:49
      somebody.know napisała:

      > Nie potrafie przestac mysl
      > ec o tym, ze zle o mnie mysla...

      mocne :D
    • lena.nocna Re: starszy o 20 lat... 01.01.12, 19:54
      Tatuś a nie facet. To czujesz.
      • koham.mihnika.copyright Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 13:46
        jak juz gniazdko uwijecie, to bedziesz spokojna i zaczniesz rozgladac sie za jakims jurnym pukaczem. A facio bedzie sie musial sporo schylic wchodzac do waszego gniazdka, zeby framugi nie porysowac.
        Kobieta 47 jeszcze moze, facet 67 - 4 razy dziennie v.i.a.g.r.a. wywar z dyszla i striptease.
        Ale, jesli chcecie, blogoslawienstwo na droge.
    • miau_weglowy Re: starszy o 20 lat... 01.01.12, 20:08
      ludzie sie z kacem pobudzili...
    • anna_sla Re: starszy o 20 lat... 01.01.12, 20:13
      a dlaczegóż by nie? Moja znajoma ma męża dokładnie o 20 lat starszego (nawet z tego samego miesiąca jest i ten sam znak zodiaku, a ponoć się nie przyciągają ;)) i żyje im się cudownie. Właśnie urodziło im się niedawno drugie dziecko. Nie wiem jak reagowali/reagują na nich inni ludzie, ale ona opinie innych ma w nosie.

      Musisz po prostu uciąć te wszystkie gadki "nie Twoja sprawa, nie Ty masz z nim być" i pokazać, że nie ma tu żadnej dyskusji to się otoczenie "dostosuje"
    • lolcia-olcia Re: starszy o 20 lat... 01.01.12, 20:28
      chcesz mu dupę podcierać ? bo za kilka lat tylko do tego będziesz mu potrzebna
      • aroden no nie rob jaj :) 01.01.12, 20:48
        lolcia-olcia napisała:
        > chcesz mu dupę podcierać ? bo za kilka lat tylko do tego będziesz mu potrzebna


        jest jeszcze prestiz i dobra emerytura.

        ostatnia zona Rubensa po urodzeniu mu 5-ciorga dzeci
        i po jego smierci, w wieku 26-ciu lat ponownie wyszla za maz :)

        • lolcia-olcia Re: no nie rob jaj :) 01.01.12, 21:06
          i jak jest obrotna to może przygarnąć całkiem zgrabny spadek buhahahaha
    • szalonaburza Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 15:20
      Jestem od 2 lat w związku z facetem 52 lata, ja 33 i jest to niesamowicie dojrzały, wspaniały związek.
      Mamy podobne zainteresowania, podobne podejście do życia, grupę wspólnych znajomych w różnym wieku: 20-60 lat i nie spotkałam się z nieprzyjemnościami ze strony otoczenia. Ale nie mieszkamy w Polsce...

      Dla mnie to dodatkowy strzał w 10, bo nie chcę mieć własnych dzieci (z młodszymi partnerami zawsze kończyło się na tym, że w końcu kiedyś zmieniali zdanie i chcieli się rozmnażać). On ma już dwie córki i też nie planuje więcej dzieci, w wyniku czego zrobił wazektomię, żebym ja nie musiała się szprycować hormonami.

      Ale jeżeli chcesz dzieci, to pomyśl o związku Lipnickiej i Portera - piękna para.

      Jest 100 proc. facetem z doświadczeniem, imponuje mi, w przeciwieństwie do młodszych facetów. I jest baaardzo atrakcyjny.
      • gr.eenka Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 15:27
        sprytny facet. Nie mając dzieci z Tobą nie masz większych praw do jego majątku . Wszystko dostaną dzieci z pierwszego małażeństwa. Ale Ty jesteś z nim dla samej miłości.
        To takie urocze.
        Nie wiem czemu mam wrazenie,żę facet wymienił sobie materac na nowszy model
        • szalonaburza Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 15:50
          Ja mam swój majątek, własny biznes. On ma natomiast swój majątek i swój biznes. Nie liczymy kto i za co płaci, chociaż on jako typowy facet płacić za kobietę po prostu uwielbia;)
          • gr.eenka Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 15:54
            jakoś trudno mi w to uwierzyć :)
            Dla mnie związek to wspólne tworzenie wszystkiego, raczej to co masz to dla mnie to funkcja przydupasa. Z jednej strony facet wyrwał młodą dupę, młoda dupa wyrwała nadzianego faceta.
            Jakoś nie widzę nic wspaniałego w związkach o tak dużej różnicy wieku.
            • szalonaburza Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:00
              > Dla mnie związek to wspólne tworzenie wszystkiego, raczej to co masz to dla mni
              > e to funkcja przydupasa. Z jednej strony facet wyrwał młodą dupę, młoda dupa wy
              > rwała nadzianego faceta.
              > Jakoś nie widzę nic wspaniałego w związkach o tak dużej różnicy wieku.

              Tworzymy wspólnie plany, marzenia i je realizujemy. Oboje jesteśmy niezależni finansowo i zawodowo. Mamy dużo wolnego czasu, który poświęcamy na nasze pasje, podróże, inwestycje.
              • gr.eenka Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:05
                fantastycznie
                to co jest nie tak, bo ciągle zachwalasz jakbyć chciała nadrobić to coś co jest nie tak
                • szalonaburza Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:15
                  gr.eenka napisał:

                  > fantastycznie
                  > to co jest nie tak, bo ciągle zachwalasz jakbyć chciała nadrobić to coś co jes
                  > t nie tak

                  Odpowiadam tylko autorce wątku i na własnym przykładzie pokazuję, że taki związek jest możliwy. Teraz jednak widzę, że w Polsce może nie być lekko.
                  • gr.eenka Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:28
                    to moje odczucie, odczucia innych jakoś mnie nie interesują
            • hermina5 Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 18:42
              >Jakoś nie widzę nic wspaniałego w związkach o tak dużej różnicy wieku.

              No rzeczywiście, bo związki z równolatkami sa zawsze wspaniałe i cudowne...

              > Dla mnie związek to wspólne tworzenie wszystkiego

              Niejednokrotnie zakończone rozwodem, kiedy juz sie cokolwiek stworzy i gigantyczną nienawiscią. Dla ciebie, nie znaczy dla wszystkich.
      • malamelania Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 15:30
        > Jest 100 proc. facetem z doświadczeniem, imponuje mi, w przeciwieństwie do młod
        > szych facetów.

        A uważasz za niemożliwe, aby trzydziestokilkulatek miał czym imponować?
        Czy dopiero doświadczenia z ostatnich kilkunastu lat zrobiły z niego 100proc. faceta? ;)
        Z Twojego postu można wywnioskowac, że ten sam facet w wieku np 40 lat był mało interesujący, dopiero po 50-tce tak mu się porobiło, że jest wspaniały?

        > Mamy podobne zainteresowania, podobne podejście do życia, grupę wspólnych znajo
        > mych w różnym wieku: 20-60 lat

        I bardzo pięknie, to wszystko można mieć też bez róznicy wieku równej jednemu pokoleniu.
        • red_boots Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:20
          > A uważasz za niemożliwe, aby trzydziestokilkulatek miał czym imponować?
          > Czy dopiero doświadczenia z ostatnich kilkunastu lat zrobiły z niego 100proc. f
          > aceta? ;)

          zależy kto ma jakie doświadczenia. mam koleżankę, 31 lat, w związku z facetem, 48 lat. pierwszy facet, z którym jest naprawdę szczęśliwa. wcześniej spotykała się z równolatkami, większość niedojrzała emocjonalnie z gó...arskimi zachowaniami.
          • malamelania Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:43
            Jesli 30latek jeszcze nie dojrzał do związku i ma gó...arskie zachowania, to za 10-15 lat też nic z niego nie będzie.
            Rozumiałabym dywagacje o dojrzałości u młodych dziewczyn, takich po ok.20 lat - tu mozna zrozumieć, że między rówieśnikami ciężko znaleźć osobę na swoim poziomie emocjonalnym. Ale po trzydziestce?
            To nie kwestia dojrzałości, ale podejścia do kobiet.
            Jak to ktoś powiedział, u 50letniego faceta występuje już syndrom "jesli nie teraz, to nigdy"
            Każda kobieta w łóżku może być ta ostatnią, a 20 lat młodsza to juz w ogóle sam miód, więc podchodzą do sprawy z należytą starannością :D jesli kobieta chce poczuc się wyjatkowa, to nic tylko brac starego, żaden równolatek nie zapewni tyle adoracji :D
            Przy wiązaniu się na stale warto jednak pomysleć, co będzie, kiedy czas romansu się skonczy i pan uzna, że pora na ciepłe kapcie.
            • red_boots Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 17:09
              Rozumiałabym dywagacje o dojrzałości u młodych dziewczyn, takich po ok.20 lat -
              > tu mozna zrozumieć, że między rówieśnikami ciężko znaleźć osobę na swoim pozio
              > mie emocjonalnym. Ale po trzydziestce?
              > To nie kwestia dojrzałości, ale podejścia do kobiet

              zdziwiłabyś się :) w mojej poprzedniej pracy miałam okazję podziwiać 30-latków z gó...arskimi zapędami, część z nich żonata, i zapewniam Cię, że nie o podejście do kobiet chodzi, ale o całokształt.

              > Jak to ktoś powiedział, u 50letniego faceta występuje już syndrom "jesli nie te
              > raz, to nigdy"
              > Każda kobieta w łóżku może być ta ostatnią, a 20 lat młodsza to juz w ogóle sam
              > miód, więc podchodzą do sprawy z należytą starannością :D jesli kobieta chce p
              > oczuc się wyjatkowa, to nic tylko brac starego, żaden równolatek nie zapewni ty
              > le adoracji :D
              > Przy wiązaniu się na stale warto jednak pomysleć, co będzie, kiedy czas romansu
              > się skonczy i pan uzna, że pora na ciepłe kapcie.

              jeżeli kobiecie to pasuje i facetowi też- czemu nie?
    • mmagi Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 15:42
      a po co Ci taki stary dziad?
    • zuzi.1 Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 15:43
      Znam kilka takich par i napiszę Ci, wyobrac sobie siebie w wieku 50 lat i jego w wieku 70 lat, Ty jeszcze pełna życia i energii a on już dziadziuś, może byc już nawet b. schorowany (zależy od genów itp.) i wyobraź sobie, że od swojej 50-tki zamiast chodzic na Sylwestra gdziekolwiek, siedzisz tylko z nim w domu i robisz za jego pielęgniarkę i tak przez np. 15 kolejnych lat jego i swojego życia...Pasuje Ci taka perspektywa? Jeżeli tak, to śmiało brnij w ten związek dalej...Tak do 60-czasem 65 taki facet jeszcze do czegoś się nadaje, ale potem to ani imprez ani seksu, tylko opieka nad dziadkiem...nie wiem, czy będziesz miała na tyle siły i skrupułów, aby zając się sobą i swoim samopoczuciem a jego w wieku 65-70 lat zostawic pod opieką opiekunki...:( zastanów się dobrze nad tym, nie ma to jak małżeństwo z równolatkiem, lub ew. kilka lat różnicy na Twoją korzysc (tj. Ty młodsza...) tak pokazuje doświadczenie wielu starszych juz ludzi, ja osobiście nigdy bym na taki układ nie poszła...ale to ja, a Ty zrobisz to, co uważasz za słuszne...
      • mmagi Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 15:45
        dokładnie:D
      • szalonaburza Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 15:55
        Choroba może dopaść każdego w każdym wieku. Gdybym miała myśleć w ten sposób, pewnie z nikim bym się nie związała.
        Pielęgniarkę zawsze można zatrudnić, czy dla niego, czy dla mnie.
        • zuzi.1 Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 15:59
          Tak, tylko nawet jak zatrudnisz pielęgniarkę, to z kim pójdziesz na Sylwestra, z kolegą ? będziesz miała jakiegoś wolnego do pary?
          • szalonaburza Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:02
            > Tak, tylko nawet jak zatrudnisz pielęgniarkę, to z kim pójdziesz na Sylwestra,
            > z kolegą ? będziesz miała jakiegoś wolnego do pary?

            --

            Mamy grupę wspólnych znajomych, nie potrzebuję pary na imprezy.
            • zuzi.1 Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:05
              Odezwij się na tym forum gdy on będzie miał 65-70 lat i wówczas napisz, czy w dalszym ciągu uważasz, że taki układ jest OK.
              • miau_weglowy Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:10
                ja piiip, normalnie nie moge!
                milosc to cos wiecej niz ganianie na sylwestra, ocknijcie sie!
                • szalonaburza Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:19
                  miau_weglowy napisała:

                  > ja piiip, normalnie nie moge!
                  > milosc to cos wiecej niz ganianie na sylwestra, ocknijcie sie!

                  Jeżeli ktoś imprezuje tylko raz w roku;) Ja z moim "staruszkiem" kilka razy w tygodniu, więc Sylwester czymś wyjątkowym nie jest:)
              • red_boots Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:27
                oczywiście można rozmyślać i zastanawiać się, co będzie za 20 lat, ale po co? ważne jest tu i teraz, jeżeli jest z facetem szczęśliwa, niech z nim będzie.
                • szalonaburza Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:31
                  > oczywiście można rozmyślać i zastanawiać się, co będzie za 20 lat, ale po co? w
                  > ażne jest tu i teraz, jeżeli jest z facetem szczęśliwa, niech z nim będzie.

                  I o to chodzi!
              • szalonaburza Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:35
                > Odezwij się na tym forum gdy on będzie miał 65-70 lat i wówczas napisz, czy w d
                > alszym ciągu uważasz, że taki układ jest OK.

                Wciąż będę się czuła przy nim piękna i młoda;)
                • zuzi.1 Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 18:27
                  W to nie wątpię, temat Sylwestra to był tylko przykład :) poza tym tak sobie myślę, że nie znam ani jednej takiej pary w drugą stronę, tj. pani starsza od pana o 20 lat, ciekawe dlaczego...:))))) czyżby tylko panie miały zapędy pielęgniarskie do zmieniania panom pampersów z miłości...?
                  • hermina5 Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 18:47
                    Wiesz, jedni widać wolą zmieniać komuś pampersy z miłosci, a inni wola pedofilie, jak np. 60 latkowie poślubiający 12 letnie dziewczynki w Pakistanie. A konkluzja jest jadna: DO KURWY NĘDZY POZWÓLCIE ZYĆ LUDZIOM TAK JAK CHCĄ, O ILE NIKOMU NIE PRZESZKADZAJą I ZAJMIJCIE SIE SWOIM ŻYCIEM.
                    • kseniainc Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 18:49
                      Uważaj, bo zaraz pękniesz;-)
                      • hermina5 Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 18:59
                        Nie bój się, mam dziurkę w balonie :P
                    • kseniainc Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 19:08
                      hermina5 napisała:

                      > Wiesz, jedni widać wolą zmieniać komuś pampersy z miłosci, a inni wola pedofil
                      > ie, jak np. 60 latkowie poślubiający 12 letnie dziewczynki w Pakistanie. A konk
                      > luzja jest jadna: DO KURWY NĘDZY POZWÓLCIE ZYĆ LUDZIOM TAK JAK CHCĄ, O ILE NIKO
                      > MU NIE PRZESZKADZAJą I ZAJMIJCIE SIE SWOIM ŻYCIEM.

                      Niech będzie, żeś nie nerwowa, a czasami narwiasta;-p NETYKIETA mówi, że pisząc wielkimi literami krzyczymy, a przekleństwo jednak świadczy o emocjonowaniu się podczas tej wypowiedzi(powyżej). Pozwól może łaskawie mieć ludziom odmienne zdanie od Twojego;-)
                      • hermina5 Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 19:10
                        Zdanie można mieć odmienne, ale to jeszcze nijak nie upoważnia nikogo do wypisywania takich rzeczy jak tam powyzej, że młoda dupa (33 lata?) poleciała na starego. Sa jakieś granice w ocenianiu innych, niezaleznie od tego, jakie sie ma zdanie.
                        • kseniainc Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 19:12
                          Nawet jeśli naprawdę na niego poleciała i jest on stary?
                          • hermina5 Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 16:05
                            A przeczytałaś w jakim kontekście tam się to pojawia?
                    • zuzi.1 Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 00:21
                      Spokojnie hermina spokojnie, dziewczyna się pyta, my odpowiadamy na podstawie swoich przemyśleń, a zrobi i tak to co uważa za słuszne, nikt nic nie narzuca, co się tak denerwujesz?
                      Powiedz mi lepiej dlaczego nie znam przykładów związków 40 letnich panów z paniami po 60, co??? A może Ty znasz i coś możesz na ten temat napisac, jak im się życie układa i czy pan zadowolony z takiego związku jest???
                      • hermina5 Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 16:17
                        >Powiedz mi lepiej dlaczego nie znam przykładów związków 40 letnich panów z pani
                        > ami po 60, co??

                        Nie moja wina, że nie znasz. Sofia Loren, Joan Collins, Demi Moore ( ta trochę młodsza), Francesca Annis, Ivana Trump, a nawet Madonna. I zycie chyba im się dobrze układa, w kazdym razie lepiej niż niejednej Joli z Marianem. Ale cóz, w swiecie, gdzie starość to 30-stka, 60 to wiek nie do wyobrażenia, kiedy ponoc wszyscy nosza juz pieluchy...Nie wiem tylko jakim cudem mamy pracować do 67 lat, skoro juz powinniśmy lezeć pod respiratorem od kilku.
                        • zuzi.1 Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 22:42
                          Demi już w trakcie rozwodu a Ashton bzyka kolejne tym razem młódki na boku...
                          • zuzi.1 Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 22:50
                            Znasz hermina takie pary wokół siebie, w Polsce?
    • senseiek "co powiedza sasiedzi" cdn.. 02.01.12, 16:05
      dzis kolejny odcinek serialu pt "co powiedza sasiedzi"..

      Lepiej sie zastanow co powiedza sasiedzi, jak w wieku 60+, nie bedziesz nosic mohera..
      • miau_weglowy Re: "co powiedza sasiedzi" cdn.. 02.01.12, 16:10
        :D
    • wen_yinlu Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:33
      Że się przyjaźnić, rozmawiać, chodzić na spacery, czemu nie... ale do łóżka to NIET. Nie umiem sobie siebie wyobrazić pożądającej faceta nawet o 15 lat starszego. Jeśli to jesteś w stanie przeskoczyć to masz szansę na udany związek.
      • szalonaburza Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 16:49
        > Że się przyjaźnić, rozmawiać, chodzić na spacery, czemu nie... ale do łóżka to
        > NIET. Nie umiem sobie siebie wyobrazić pożądającej faceta nawet o 15 lat starsz
        > ego. Jeśli to jesteś w stanie przeskoczyć to masz szansę na udany związek.

        To zależy kto kogo kręci. Mnie nie kręcą chłopcy, tylko mężczyźni. Tacy np. jak Alan Rickman, który dobiega 66 lat i wciąż wygląda seksownie.
      • miau_weglowy Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 18:24
        rozwijaj wyobraznie ;)
    • anaisanais96 Re: starszy o 20 lat... 02.01.12, 17:02
      Szczerze? Powinnaś z nim jak najszybciej zerwać. i to nie dlatego że "co ludzie powiedzą" ale takie związki po prostu nie mają szansy na przetrwanie. Jeśli człowiek o siebie dba to może wyglądać młodo do 50 paru lat. Później jest niestety coraz gorzej. Znajdź sobie rówieśnika.
      • hermina5 Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 18:52
        A w związku chodzi o wyglądanie młodo ? Ja pierdzielę, ludzie co z Wami jest? Magda Zawadzka była młodsza od Holoubka o 20 lat, jakby myslała waszymi kategoriami co zwiazałaby sie z jakimś równolatkiem-aktorem, który np. zazdrosny byłby o kazda jej rolę i sukces, aż wreszcie by ja wykończył.
        • kseniainc Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 18:55
          hermina-ODDYCHAJ! Bo Ty się sama zaraz wykończysz.
          • hermina5 Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 19:04
            Nie wiem dlaczego myślisz, że jestem zdenerwowana - jest wręcz przeciwnie. Po prostu wszystkie argumenty w tym wątku dotyczą:

            a) wyglądania młodo
            b) pielęgnowania w chorobie

            I dlatego warto pomysleć, po co ludzie się wiązą, bo o ile do pierwszych problemów, to może nadmienię tylko, że na oddziałach neurologicznych lezą 30 latkowie po udarach. Warto to sobie przemysleć.
    • damka9 nie kochasz go. 03.01.12, 11:28
      więc odpuść sobie tą relację, bo jeśli to nie miłość, to nie ma sensu robić czegoś, do czego przekonania nie masz. mój ex jest starszy ode mnie 21 lat i powiem uczciwie, że nie przyszło mi nigdy na myśl wstydzić się za tą widoczną różnicę wieku. Kiedy kogoś się kocha naprawdę to nie mysli się o tym jak się razem w zestawieniu wygląda, czy co powiedzą na nas inni.
      • garibaldia Re: nie kochasz go. 03.01.12, 12:21
        jeśli autorce aż tak uwiera różnica wieku to nie ma żadnego sensu w to brnąć dalej bo tego nie uniesie emocjonalnie. a po co zabierać sobie wzajemnie czas.
        • garibaldia Re: nie kochasz go. 03.01.12, 12:28
          Nota bene znałam układ z podobną różnicą wieku ale to starszemu mężczyźnie przeszkadzał wiek, wszedł w związek niezobowiązująco ale zakochał się i zaczęły się schody- bał się że młoda dziewczyna go za kilka lat rzuci i będzie go zdradzać,że nie wydoli jej oczekiwaniom,
          więc wolał kontynuowac związek tylko niezobowiązująco a to dziewczynie nie odpowiadało i go zostawiła. Pełnia życia nie jest dla tchórzy.
    • gr.eenka Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 11:35
      triismegistos napisała:

      > Greenka, a ty już wytrzeżwiałaś po sylwestrze?
      ja nie byłam pijana - nie musiałam trzeźwieć
      • triismegistos Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 18:32
        To może coś nieświeżego zjadłaś?
        • gr.eenka Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 12:21
          o czyzbyś właśnie była w takim związku ?
          :)
          • triismegistos Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 13:52
            Byłam. Anyway, przeraża mnie twoje podejście do zwiazków jako takich. Darmowy materac? Majętny staruszek? Masz jakieś straszne doświadczenia, czy sama z siebie jesteś taka cyniczna?
            • gr.eenka Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 14:03
              wszyscy tak uważają , bycie w parze ze starszą osobą jest nienaturalne :
              Jedyne racjonalne wytłumaczenie to obopólne korzyści - przeważnie majątkowe
    • majowa_dziewczynaaa Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 12:13
      Jak dla mnie to za duża różnica, na dłuższą metę uważam , że poczujesz się znudzona tym związkiem.
    • ursz-ulka Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 12:15
      Nie polecam, obserwuję taki związek z dość bliska od kilku lat.
    • kseniainc Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 12:19
      Ktoś już powiedział, to co i ja miałam na myśli.Związek najfajniej jest tworzyć od podstaw.Skoro spotkaliście się już "ustawieni"i każde sobie, też ok. Związek może trwać 2 lata , a i 20.Nie ujmuję żadnemu. Jednak skoro nie czujesz się komfortowo tzn. że powinnaś się zastanowić nad tym układem/związkiem.
    • lazy.eye Re: starszy o 20 lat... 03.01.12, 18:52
      Plus jest taki, że jak będziesz miała 40 lat to Cię nie wymieni na młodszą.
      Ze starzeniem różnie bywa. Znam małżeństwo 50latków. Ona wygląda i zachowuje się jak 40tka a on wygląda jak upośledzony ruchowo 70latek.
    • wlody1 Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 02:32
      Wasze kryteria to
      1.wygląd
      2.wydajność seksualna
      ad1. Starzenie dotyczy każdego . Może dzisiaj widać dużą różnicę, ale za parę lat będzie ona mniejsza.
      ad2. Czy Wy myślicie że Wasi faceci będą mieli wiecznie na Was taką ochotę jak na początku? To jasne że młodszy facet może więcej (niekiedy odwrotnie bo za szybko dochodzi:)), ale też szybciej się nudzi i po jakimś czasie kontakty są coraz rzadsze.

      Tak piszecie jakby tylko takie związki się rozpadały a statystycznie pewnie jest tak samo

      Co do spraw materialnych to starszy facet zazwyczaj już coś tam ma. Czy lepsze jest życie z młodym rówieśnikiem z którym widzicie się tylko w nocy bo w pozostały czas harujecie aby spłacić kredyt od normalnego życia ze starszym facetem który takiego kredytu brać nie musi? Hehehe, przecież tak harując szybciej się starzejemy i życie Nam ucieka...
      A co do spraw majątkowych to przecież takie sprawy należy uzgadniać a nie liczyć na coś tam coś tam.. A jak byłaby żoną to należy się prawnie o ile nie ma intercyzy.
      Jasne że wymaga to odpowiedniego spojrzenia i są kobiety które nigdy nie spojrzą na starszego, ale są i takie które na rówieśników nie spojrzą.
      Życzę Wam powodzenia!!!! I nie baw się w serial "Co ludzie powiedzą"... Zawsze coś powiedzą, nagadają się i już:)
      • enewa Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 10:17
        Nie lekceważyłabym tej "wydajności seksualnej", kto nie wierzy, niech zajrzy na forum "brak seksu w małżeństwie". A co do spraw materialnych, to młody i biedny, jeśli jest pracowity i zaradny, kiedyś się wzbogaci. Z kolei starszy pan, któremu z wiekiem spadło libido, już go raczej nigdy nie odzyska.
        • wlody1 Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 11:21
          enewa napisała:

          > Nie lekceważyłabym tej "wydajności seksualnej", kto nie wierzy, niech zajrzy na
          > forum "brak seksu w małżeństwie".
          Ja nie lekceważę, wiem co może młodszy facet:) Mnie chodziło o stabilność tej wydajności:)

          A co do spraw materialnych, to młody i biedny, jeśli jest pracowity i zaradny, kiedyś się wzbogaci.
          Jeśli i kiedyś. Dla wielu liczy się tu i teraz. Dzisiaj ludzie niecierpliwi są i nie jest to zupełnie bez racji bo życie ucieka i tak jak napisałem -większość czasu w pracy...

          Z kolei starszy pan, któremu z wiekiem spadło libido, już go raczej nigdy nie odzyska.
          Zawsze można jechać "na wspomaganiu" niebieskimi tabletkami:):):) Tylko wtedy trzeba się zastanowić co pierwsze stanie:):):)
          • enewa Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 14:44
            Jak ktoś niecierpliwy, to tym bardziej odradzałabym związek z osobą dużo starszą.
            A niebieskie tabletki nie podniosą libido, one mogą pomóc w sytuacji gdy pan chce, ale nie może. Jeśli mężczyzna wkroczył w okres andropauzy i ma bardzo niski poziom testosteronu, to medycyna niewiele mu pomoże. Lekarstwa na starość niestety nie ma.
    • fufunia81 Babcia mówi nie ;-) 04.01.12, 08:31
      mój Dziadek był starszy od Babci o 18 lat; zmarł jak miał 77 lat (Babcia wtedy 59 lat);
      to było 30 lat temu; ostatnio zapytałam Ją czy taki związek jest fajny - powiedziała: "Nie, nie bardzo..."
    • berta-death Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 09:24
      > Ten facet jest naprawde najfajniejszym i najbardziej opiekunczym mezczyzna, z jakim do tej pory bylam.

      A szukasz ojca czy partnera? Poza tym z czystego rachunku prawdopodobieństwa wynika, że to prędzej ty będziesz się musiała nim zaopiekować niż odwrotnie.
      • hermina5 Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 16:22
        Może to trudno sobie wyobrazić, ale sa kobiety, które szukają w takim facecie właśnie cech ojca. I nie widzę w tym niczego złego. Po prostu nie wszyscy tak samo patrzymy na związek i to, co go buduje.
    • a_nonima Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 11:12
      Wszystko zależy od tego, co czujesz.
      Jeżeli jesteś zakochana, uważasz, że on również kocha Ciebie to nic nie stoi na przeszkodzie żeby spróbować. życie zweryfikuje, czy jest Twoją druga połówką.
    • facet.w.kapeluszu Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 11:44
      Ble ble ble ble...
      Jeśli się kochają, czują się ze sobą dobrze, wzajemnie uzupełniają, seks sprawia obojgu radość i przyjemność cóż więcej pragnąć?

      Mój znajomy będący właśnie w takim związku mawia "Nie ważne co będzie jutro i jak będzie wyglądało nasze życie za następne 20 lat, dzisiaj jestem szczęśliwy bo ją pragnę i kocham do szaleństwa" On ma 60 lat, ona 40 i zapewniam was, że oboje są sobą zachwyceni.

      ps.

      Kobiece ciało starzeje się szybciej od męskiego. 50 letnia kobieta będzie wyglądała jak 70 letni facet lecz dla niego pozostanie obiektem namiętności i pożądania.

      ps2

      Zadbany 70 letni facet ma nieco mniejszy popęd seksualny niż 30-latek. Wiem, znam takich wielu i ich jedynym problemem jest to, że ich partnerki mają już mniejszą ochotę :-)
      • malamelania Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 12:06
        50 letnia kobieta będzie wyglą
        > dała jak 70 letni facet

        :DDDDD

        > Zadbany 70 letni facet ma nieco mniejszy popęd seksualny niż 30-latek.

        Startujesz w konkursie na dowcip miesiąca? :D

      • lospecchio Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 12:24
        facet.w.kapeluszu napisał:

        >On ma 60 lat, ona 40 i zapewniam was, że oboje są sobą zachwyceni.

        Wyborazam sobie, ze on bardziej zachwycony młodszym o 20 lat ciałkiem.
        Wraz z upływem czasu, tak gdzieś za 15 lat, jej poziom zachwtu na pewno znacznie spadnie, daję głowę. :)

        > ps.
        >
        > Kobiece ciało starzeje się szybciej od męskiego. 50 letnia kobieta będzie wyglą
        > dała jak 70 letni facet
        lecz dla niego pozostanie obiektem namiętności i pożąda
        > nia.
        hyhyhy
        Co ty, ku..., wiesz o kobiecych ciałach?!

        www.pudelek.pl/artykul/20875/najzgrabniejsza_50latka/
        www.pudelek.pl/artykul/37221/tak_wyglada_51latka_zdjecia/
        film.wp.pl/id,32688,idPhoto,137904,name,Malgorzata-Pieczynska,type,23,osoba_galeria.html?ticaid=1dadd
        > Zadbany 70 letni facet ma nieco mniejszy popęd seksualny niż 30-latek. :-)
        HE,HE
        TO PO CO VIAGRĘ WYMYŚLONO I DLA KOGO? BO CHYBA NIE DLA NIEBOSZCZYKÓW?
        • facet.w.kapeluszu Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 13:09
          > Wyborazam sobie, ze on bardziej zachwycony młodszym o 20 lat ciałkiem.
          > Wraz z upływem czasu, tak gdzieś za 15 lat, jej poziom zachwtu na pewno znaczni
          > e spadnie, daję głowę. :)

          Za 15 lat ona też nie będzie wyglądała apetycznie ;)
          Zamiast podawać kilka przykładów z Pudelka, wyjdź na ulicę, otwórz szeroko oczka i przyjrzyj się jak wyglądają przeciętne 50-latki - szare, pulchne, zaniedbane chłopo-baby na które i Viagra nic nie pomoże.
          A propos Viagry - chętnie korzystają z niej również tzw. młodzi faceci. I na marginesie czy uprawianie seksu kilka razy w tygodniu jest równoznaczne z dobrym związkiem?! Poczytajcie forum Seks w małżeństwie. Starzy czy młodzi, problemy są dokładnie te same i po obu stronach.
          • simply_z Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 13:41
            > Zamiast podawać kilka przykładów z Pudelka, wyjdź na ulicę, otwórz szeroko oczk
            > a i przyjrzyj się jak wyglądają przeciętne 50-latki - szare, pulchne, zaniedban
            > e chłopo-baby na które i Viagra nic nie pomoże.
            jest rok 2012 ,skad wiesz jak bedzie w 2032?
            faceci wygladaja jeszcze gorzej ,w dodatku czesto smierdza.
          • lospecchio Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 14:08
            facet.w.kapeluszu napisał:
            > Za 15 lat ona też nie będzie wyglądała apetycznie ;)
            W wieku 55 lat przy dzisieszej postępach w medycynie kosmetycznej (wcale nie mam na myśli strasznych botoxów/ będzie świetnie wyglądać, chyba że świadomie i celowo się zaniedba, albo jeśli przez te 15 lat będzie musiała opiekować się zachorzałym staruchem dodatkowo zmierzłym od cukrzycy, podcierać mu tylek, obsługiwać itp., wtedy bardzo możliwe, że nie będzie wyglądala apteczynie.

            Nie wiem , gdzie ty mieszkasz, ale ja w moim miescie średniej wielkości spotykam każdego dnia (w sklepach, w urzędzie M!, na rowerze w lesie, w rodzinie mojej) całe mnóstwo świetnych, zadbanych, niegrubych bardzo kobiecych babeczek po 50tce i starszych, niejednokrotnie wyglądających znacznie lepiej od swych meżów w tym samym wieku!? Oczywiście są też i takie grube, niedomyte, niezadbne.

            A propos Viagry - chętnie korzystają z niej również tzw. młodzi faceci. I na ma
            > rginesie czy uprawianie seksu kilka razy w tygodniu jest równoznaczne z dobrym
            > związkiem?! Poczytajcie forum Seks w małżeństwie. Starzy czy młodzi, problemy s
            > ą dokładnie te same i po obu stronach.

            Oczywiście, racja problem z libido to kwestia indywidualna, ale generalnie u wiekszosci mezczyzn , jak mówią badania, pierwsze obiawy spadku sprawności seksualnej zauważa się u meżczyzn po 50. :) Biologia jest nieubładana. :)

            Ale brak seksu na skutek zwiotczałowści partnera w związku z nieuchronnym starzeniem się (a jakie to potem frustracje i stresy w chłopie wywołuje!? ) nie przyczyni się do umocnienia związku, zwłaszcza kiedy kobieta młoda jeszcze ma swoje potrzeby.
      • hermina5 Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 16:25
        >Kobiece ciało starzeje się szybciej od męskiego. 50 letnia kobieta będzie wyglądała jak 70 letni >facet l

        Sorry, kolego, ale to juz jest po prostu idiotyzm...Znam niejedną 50 letnia kobietę, ale żadna nie wygląda jak 70 letni męzczyzna!
    • spawacz.drewna Re: starszy o 20 lat... 04.01.12, 11:49
      musisz znalesc takiego samego tylko 20 lat mlodszego
Inne wątki na temat:
Pełna wersja