Czy to może się udać? Czy wiać?

10.01.12, 23:08
Jakiś czas (dłuższy) temu poznałam bardzo fajnego mężczyznę. Niestety od początku nie układało nam się w łóżku...

On ma zupełnie inne potrzeby niż ja (a w zasadzie nie miał ich wcale, a ja przy nim zachowywałam się jak nimfomanka - tak rzadko mi dawał, że chciało mi się non-stop), a jeśli już zaczyna, to robi to tak niezgrabnie, że odechciewa mi się totalnie wszystkiego.

Po kilku przykrych rozmowach (aluzje nie pomagały) zmienił trochę nastawienie i CZASEM bywało fajnie. Niestety to czasem to o wiele za mało, niż bym tego chciała. Praktycznie nie miewam orgazmów, co kiedyś było dla mnie w ogóle nie do pomyślenia. Nigdy nie miałam z tym problemów, aż do poznania obecnego faceta.

Poza tą kwestią układa nam się bardzo dobrze, więc nie zawahałam się powiedzieć: "TAK!", kiedy kilka tygodni temu mi się oświadczył. Niestety odkąd jestem narzeczoną, seksu mam coraz mniej, a jeśli chodzi o orgazm podczas, to zapomniałam, jak to się robi? Ostatnio doszło do tego, że kiedy on wychodzi do łazienki "po", to ja szybko doprowadzam się sama, bo inaczej chyba pogrążyłabym się w depresji... :(

Nie chciałabym po raz n-ty mówić mu, że nie jestem zadowolona z naszego pożycia seksualnego (a raczej jego braku), bo wiem, że to trochę uwłaczające dla faceta i już pół biedy, że kochamy się tylko raz na tydzień, a ja chciałabym minimum co 2 dni, ale te przeklęte orgazmy nie dają mi spać. On doskonale wie, że nie dochodzę i leżę niezaspokojona, kiedy on już skończy i co? Totalnie nic z tym nie robi. Odwraca się tyłkiem i idzie spać :( Już mu tłumaczyłam, że chciałabym, żeby mnie przytulił, czy zajął się mną (chociażby palcami), ale jak grochem o ścianę. Nawet zaczęłam myśleć, że go nie pociągam (a może nawet brzydzę?), ale on stanowczo zaprzecza...

Ślub pod koniec tego roku, a ja zaczynam mieć coraz więcej wątpliwości... Nie chcę być do końca życia nieszczęśliwa z powodu braku seksu, ale z drugiej strony kocham go i nie chcę się z nim rozstać... Może ktoś ma jakieś złote rady?
    • zuzi.1 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:18
      Weź Ty się kobieto puknij w głowę, żeby już z takimi problemami z seksem na początku wchodzic z kimś takim w związek małżeński, Ty chyba oszalałaś z tej miłości do niego, obudź się, czy kochający Cię naprawdę facet nie dbałby tak o Twoje samopoczucie "po" jak ten? Chyba coś z tą "miłością" jego do Ciebie jest nie tak, puknij się w głowę mocno i zacznij myślec, żebys po slubie nie płakała. Sama pakujesz się na własne życzenie w problemy.
      • nieszczesliwadokwadratu Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:31
        Czuję się przywołana do porządku... No, ale już się zgodziłam... Co mam teraz zrobić? Jest mi z nim naprawdę dobrze... Poza seksem... Sama już nie wiem.
        • zuzi.1 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:57
          Rób co chcesz, Twoje życie, Twoje wybory, myślisz, że dasz radę miec kochanka na boku w razie czego, czy raczej będziesz jechac "na ręcznym" dalej? Słyszałaś o uciekających pannach młodych, możesz zwiac nawet sprzed ołtarza jakby co... :))
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 01:16
            I to ręczny w łazience, chyłkiem. Bo ja rozumiem, na legalu, jak facet jest obok i się tym jara;>
        • erillzw Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 08:39
          To "poza seksem" niebawem zacznie Ci bardzo przeszkadzac. twoja frustracja bedzie rosla a jego manie Cie w dupie tez. Nie bedziecie szczesliwi jesli mimo Twoich slow, rozmow on dalej ma Cie w dupie.
          przebrnelam przez dwa zwiazki z podobnym problemem. Przy pierwszym facet przynajmneij sie staral ZAWSZE, nawet jesli robil to nieumiejetnie. przy drugim byłam traktowana podobnie jak play doll, wyproznic sie i zaczac chrapac. Powiedz mu wprost, ze jego olewanie Twoich potrzeb mimo rozmow przeszkadza Ci na tyle, ze nie chcesz sie z nim wiazac na stale.

          NIC sie nie zmieni po slubie. Bedzie jeszcze gorzej. Wypisz sie z tego juz teraz poki nie zaczelicie wydawac kasy na organizacje wesela. Potem bedzie jeszcze trudniej.
        • kwieto Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 09:34
          > No, ale już się zgodziłam... Co mam teraz z
          > robić?

          Przyznać się do błędu?
          Jeśli Ci jest z nim dobrze, ale bez seksu, to zostańcie przyjaciółmi. Albo wypracujcie rozwiązanie, które zadowala obie strony.
          Mam podobne doświadczenia jak erillzw, prędzej czy później brak seksu stanie się naprawdę dużym problemem. Na tyle dużym, żeby przysłonić to inne, które jest dobre.
    • tabeletka Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:26
      trollili-trollila - trollem jestes ty albo jestem ja!
      • nieszczesliwadokwadratu Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:32
        Chciałabym, żeby to był wyimaginowany problem - uwierz mi.
        • tabeletka Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:37
          no ale po cholere? po cholere sie hajtac, jak nie jestes szczesliwa? przeciez po slubie nic sie nie zmieni, a prawie na pewno bedzie o wiele gorzej.
          zycie masz tylko jedno, z jakiej racji skazujesz sie wiec na cierpienie? (ze tak egzaltowanie powiem)
          • nieszczesliwadokwadratu Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:46
            Kurczę, zaskoczył mnie tym, oświadczył się przy rodzicach, była jakaś miła atmosfera i w ogóle... Wtedy o tym zapomniałam...
            • tabeletka Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:50
              no ale to jeszcze nie koniec swiata, zareczyny mozna zerwac. ja bym to zrobila od razu, podala mu powod i powiedziala, ze chcesz z nim byc, ale musicie popracowac nad waszym zwiazkiem. powiedz, ze jestes nieszczesliwa. kurcze, nie hajtaj sie ot tak, bo bedzie jeszcze gorzej.
              madra rzecz powiedziala stephanie.plum - jakos dziwnie on reaguje, zero cieplo, troski o ciebie czy o twoj orgazm. moze ma to jakis ukryty powod, ale dopoki ci o tym nie powie, dopoty nie mozecie zaczac nad tym pracowac
              • nieszczesliwadokwadratu Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:55
                > no ale to jeszcze nie koniec swiata, zareczyny mozna zerwac. ja bym to zrobila
                > od razu, podala mu powod i powiedziala, ze chcesz z nim byc, ale musicie poprac
                > owac nad waszym zwiazkiem. powiedz, ze jestes nieszczesliwa.

                Tak wprost?
                • tabeletka Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:59
                  probowalas inaczej, nie wyszlo. facet tez nadal nie zauwazyl, ze jestes nieszczesliwa. nie wazne, co z tego wyniknie i tak wygrasz. a moze i wasza relacja zmieni sie na lepsze.
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 01:21
                    No wiadomo, że to nie takie proste Tabeletko. Jak się z kimś jest, kocha się go, choć namiętności brak, ciężko powiedzieć mu: spadówa. No chyba, że ma się w poważaniu jego uczucia.

                    No, ale z drugiej strony, to chyba jedyne sensowne rozwiązanie (rozsanie). Nie chodzi tylko o niedogranie seksualne, ale o brak komunikacji i to, że on udaje, że nie dostrzega Twoich potrzeb. Można by iść do seksuologa/psychologa, ale wtedy on by musiał chcieć. Może warto walczyć.

                    Ale ślub bez podjęcia kroków na poprawę to skazanie obojga na nieszczęście. Ty będziesz niezaspokojona, a u niego będzie rosło poczucie winy, aż w końcu będzie się opędzał jak od muchy, aż Cię znienawidzi:(
                    • kseniainc Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 01:24
                      Myślę, że prędzej "ona" pomyśli, że jest nieatrakcyjna i popadnie w nieszczęście-kompleksy i sfrustrowana będzie przesalała zupy.
                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 01:27
                        No obie strony nie za fajnie będą miały:(
                    • tabeletka Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 01:26
                      o patrz, jeszcze wlazlam w watek przed wylaczeniem kompa, to i wrzuce szybki komentarz
                      1. oczywiscie, ze nie proste, dlatego radze natychmiastowe zerwanie zareczyn i prace u podstaw, a nie ostateczne rozstanie
                      2. z drugiej strony autorka jest nieszczesliwa. i to bardzo. co z tego mozna wywnioskowac? a no ze facet chyba tak nie bardzo kocha jak unieszczesliwia i nic z tym nie robi. i jeszcze, ze autorka chyba tez tak naprawde nie kocha, bo milosc uskrzydla. a nieszczeliwa to moze byc milosc niespelniona, ale nie taka na moment przed slubem
                      • koham.mihnika.copyright OQ 11.01.12, 07:57
                        rutna
                        • tabeletka Re: OQ 11.01.12, 12:06
                          wlasnie ws1/2czujaca
                    • tabeletka Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 01:28
                      a tak w ogole to jeszcze raz przeczytalam, co napisalas i widze, ze sie zupelnie zgadzamy. a teraz juz zniklam^^
    • au_lait Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:29
      Bez sensu.
    • happy_time Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:33
      Moim zdaniem do siebie nie pasujecie, ale mogę nie mieć racji, może on zmieni się po ślubie.
      • simply_z Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:40
        jesli ten seks macie tak rzadko ,to chyba nawet dzieci mięc nie będziecie;) albo nieprędko.
        daj sobie spokoj ,nie zasilaj szeregu kobiet ,które są z kimś bo tak wypada.
        • happy_time Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:42
          Simply ustaw sobie drzewko :)
    • simm-ona Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:38
      Ukryty gej.
    • stephanie.plum Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:40
      skoro brakuje mu elementarnej empatii w sytuacjach, kiedy jesteście najbliżej - to co powoduje, że, jak piszesz, jest Ci z nim dobrze (poza łóżkiem)?
      bo jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić. facet bez doświadczenia, niewprawny - to jedno, ale taki, którego nic nie obchodzi, wykona kilka ruchów, a potem odwraca się tyłkiem, i nie ma zamiaru się zmienić - to zupełnie co innego. czy jest zdolny do współpracy ogólnie w życiu? czy zawsze jak zrobi swoje, to odwraca się tyłkiem?
      • nieszczesliwadokwadratu Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:44
        Właśnie tylko wtedy mu tej empatii brakuje. W codziennym życiu jest jak do rany przyłóż. Zawsze mi pomaga, często nawet wyręcza z różnych obowiązków. Naprawdę o mnie dba. A w łóżku? W ogóle.
        • simply_z Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:50
          chcesz być z taką ciotą?
          • nieszczesliwadokwadratu Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:57
            No nie, ale on nie jest ciotą... Bywa... Czasem. Ale w sumie, to nie jest.

            Ku...wa. Chyba macie rację...
            • simply_z Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 00:00
              jest jest ,nie zaprzeczaj.
        • stephanie.plum Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:54
          to w łóżku zakrzyknij: "pomóż mi!!!"
          :~)
          • nieszczesliwadokwadratu Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:55
            Jest to jakaś myśl ;)
            • zuzi.1 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 00:02
              Czy zdarza się, ze on Ciebie namawia do seksu czy raczej tylko Ty jego?
              Gdzies czytałam na forum, ze takie niezapowiedziane oświadczyny przy rodzicach mogą byc pewnym rodzajem manipulacji...
              • nieszczesliwadokwadratu Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 00:07
                Czasem mówi, że ma na mnie ochotę, ale głównie, to ja muszę się zabrać do rzeczy, bo on nie wychodzi z inicjatywą. Czasem myślę, że gdybym nie robiła w tym kierunku nic, to w ogóle nie kochalibyśmy się jeszcze ani razu :/ Nie ma czegoś takiego, że chce się na mnie rzucić, czy nerwowo mnie rozbiera, byle szybciej się kochać...
                • tabeletka Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 00:09
                  zwroc uwage na ten punkt o oswiadczynach, zapytal z zaskoczki przy rodzicach, jasne ze wtedy powiesz tak
                • kseniainc Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 00:10
                  i szybciej skończyć.......A brzydzi się np. tańcem na rurze?Wyjątkowo niepochlebnie wypowiada się o kobietach "rozwiązłych", mniej pruderyjnych?
                  • nieszczesliwadokwadratu Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 00:17
                    Nie, wręcz przeciwnie. Kręcą go różne dziwne klimaty. Np.: laski w lateksach czy maskach na twarzy... Ale tego też próbowałam. Założyłam na siebie śliczną, lateksową miniówę, w której wyglądałam naprawdę fajnie (co wcześniej w ogóle było dla mnie abstrakcją), a on, kiedy mnie zobaczył, to zaczął się śmiać, a później położył na łóżku i znów nie zrobił nic...
                    • kseniainc Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 00:22
                      I długo masz zamiar tak się wdzięczyć i poniżać?
                      • nieszczesliwadokwadratu Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 00:27
                        Myślę, że to jest właśnie moment, w którym mam dość... Tylko nie wiem, co dalej.
                        • tabeletka Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 00:31
                          prosze bardzo: nowy facet - nowe szczescie
    • to.niemozliwe Tu poczytaj i popytaj... 10.01.12, 23:50
      forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html
    • kseniainc Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 10.01.12, 23:57
      Moim zdaniem nic dobrego z tego związku nie będzie. Byłam w takim.Jak chcesz więcej się dowiedzieć zapraszam na priv.
    • czadroman Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 00:01
      chciałbym kobiete co mi odpowiada i chce non-stop
    • wez_sie az by sie chcialo napisac, ze... 11.01.12, 08:13
      ... to ballada o uzytkowniku jan hus na stosie, ale przeciez on w ogole nie tego nie robi.

      poza tym jestes klamczucha, bo najpierw piszesz, ze PO WYCHODZI DO LAZIENKI, a zaraz pozniej, ze PO ODWRACA SIE I IDZIE SPAC.
      • tora83 Re: az by sie chcialo napisac, ze... 11.01.12, 08:23
        Nie pakuj się w małżeństwo.
        Prawda jest taka, że seks jest bardzo ważnym elementem związku, a jak piszesz dla Ciebie bardzo ważnym (jako i dla mnie podobnie :-) ). Osobiście nigdy nie zdecydowałabym się na związek z kimś, z kim nie jest mi dobrze w łóżku, bo wiadomo, jak to nie działa, to wszystko inne się sypie, z powodu frustracji, napięcia i innych tym podobnych.
        Teraz jeszcze możesz powiedzieć dość bez większych konsekwencji, po ślubie będzie trudniej. A niestety można przypuszczać, że skoro teraz jest jak jest, to po ślubie może być jeszcze gorzej.

        Nie masz za wiele do stracenia, pogadaj z nim bardzo szczerze i wprost. Różnica temperamentów jest naprawdę sporym problemem niestety.
        • wez_sie do tora83: naucz sie 11.01.12, 08:31
          korzystac z drzewka.
          i napisz jaki masz temperament
          • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 09:18
            wez_sie napisał:

            > korzystac z drzewka.
            Oj dobra, pisałam posta naprędce przed wyjściem z pracy :-)
            > i napisz jaki masz temperament
            A nie wnioskujesz z postu?
            • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 09:35
              to ja mam taki sam chyba.
              i co teras?
              • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 09:49
                wez_sie napisał:

                > to ja mam taki sam chyba.
                > i co teras?

                Eeej a skond klikasz?
                • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 09:52
                  z domq z komcia
                  • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 09:56
                    wez_sie napisał:

                    > z domq z komcia

                    No ale z kond jestes?
                    • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:05
                      no kuzwa a skont? wiadomo, ze wuwua chyba, nie?
                      • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:10
                        wez_sie napisał:

                        > no kuzwa a skont? wiadomo, ze wuwua chyba, nie?

                        A skond ja mam wiedziec, co? Wygladam na wrozke, eee?c (chociaz moze troche wygladam czasem :-) )
                        • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:13
                          jesli tak, to ciem biorem
                          https://zakupy.ustopniowac.info/wp-content/uploads/2010/03/wrozka.jpg
                          • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:16
                            wez_sie napisał:

                            > jesli tak, to ciem biorem
                            > https://zakupy.ustopniowac.info/wp-content/uploads/2010/03/wrozka.jpg

                            Ale od przodu, czy od tyłu?
                            • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:20
                              najlepi wte i wewte
                              • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:21
                                wez_sie napisał:

                                > najlepi wte i wewte

                                Ale ja mam brązowe włosy a nie takie jak tamta Pani ...
                                • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:30
                                  daj fotke na priwka, pliiis <rozpalony>
                                  • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:34
                                    wez_sie napisał:

                                    > daj fotke na priwka, pliiis <rozpalony>

                                    Ale ja Cie nie znam a przeciez nie mozna wysylac zdjec obcym ...
                                    Musisz sie najpierw grzecznie przedstawic i powiedziec kilka slow o sobie :-)
                                    • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:38
                                      czesc,
                                      jestem hejterzyna.
                                      bylem bardzo niegrzeczny i mnie zbanowali.
                                      teraz juz jestem super grzeczny i mily dla innych cioć z forumq.
                                      lubie podroze, te male i te duze.
                                      moim ulubionym kolorem jest brazowy.
                                      ulubiona cyfra - 1, a ulubiona potrawa - rosol.
                                      • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:40
                                        wez_sie napisał:

                                        > czesc,
                                        > jestem hejterzyna.
                                        > bylem bardzo niegrzeczny i mnie zbanowali.
                                        > teraz juz jestem super grzeczny i mily dla innych cioć z forumq.
                                        > lubie podroze, te male i te duze.
                                        > moim ulubionym kolorem jest brazowy.
                                        > ulubiona cyfra - 1, a ulubiona potrawa - rosol.

                                        A ile masz lat? Bo to najważniejsze.
                                        • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:47
                                          anonima mowi ze 16, a ja juz sam nie wiem :(((
                                          • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:50
                                            wez_sie napisał:

                                            > anonima mowi ze 16, a ja juz sam nie wiem :(((

                                            Eejj no, jak facet nie wie czego chce, to nie może być dobry w łóżku nooooo :-((((
                                            • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 10:52
                                              alesz ja wiem czego chcem, przesz...
                                              tylko latkof nie mogem napisac ile mam, bo ciocie nie bendom mnie lubiec :(((
                                              • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 11:03
                                                wez_sie napisał:

                                                > alesz ja wiem czego chcem, przesz...
                                                > tylko latkof nie mogem napisac ile mam, bo ciocie nie bendom mnie lubiec :(((

                                                No to napisz mi grzecznie na priva :) obiecuję, że nikomu nie powiem :)
                                                • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 11:09
                                                  to ty do mnie wpierw napisz, plis
                                                  bo ja sie nie lubie narzucac, a po drugie pewnie zrobilbym błont w adresie
                                                  • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 11:21
                                                    wez_sie napisał:

                                                    > to ty do mnie wpierw napisz, plis
                                                    > bo ja sie nie lubie narzucac, a po drugie pewnie zrobilbym błont w adresie

                                                    Ej sprafc skrzynke
                                                  • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 11:22
                                                    ooo, nagie fotki
                                                    to lubie :)
                                                  • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 11:31
                                                    wez_sie napisał:

                                                    > ooo, nagie fotki
                                                    > to lubie :)

                                                    Ejj no weź się ...
                                                  • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 11:44
                                                    sorry
                                                    myslalem, ze odpisuje na prywatna wiadomosc ;)
                                                  • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 11:51
                                                    wez_sie napisał:

                                                    > sorry
                                                    > myslalem, ze odpisuje na prywatna wiadomosc ;)

                                                    No i jeszcze nie dowidzi, no żesz ....
                                                  • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 11:58
                                                    oczq chore od komputerq
                                                  • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 12:04
                                                    wez_sie napisał:

                                                    > oczq chore od komputerq

                                                    To trzeba przerwkę w forumq zrobić ... popatrzeć na zieleń, pomrugać, kropelki wpuścić.
                                                  • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 12:16
                                                    niom. fajnie sie rozmawialo na priwku chwilke.
                                                    dziekuje
                                                  • tora83 Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 12:28
                                                    wez_sie napisał:

                                                    > niom. fajnie sie rozmawialo na priwku chwilke.
                                                    > dziekuje

                                                    Ty lepiej pocztę sprawdzi
                                                  • wez_sie Re: do tora83: naucz sie 11.01.12, 12:40
                                                    siedze caly czas i nerwowo wciskam F5
    • bosa_stokrotka Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 08:44
      na twoim miejscu nie liczyłabym ,że po ślubie cokolwiek zmieni sie w tej kwestii :(
      przemyśl wszystko na spokojnie czy chcesz żyć całe życie w takim związku ? Osobiście na pewno bym nie zdecydowała się na ślub
    • triismegistos Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 09:11
      Ranyjulek, jak można wyjść za kogoś takiego?
    • a_nonima Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 09:58
      Nie uda się... Z czasem będziesz coraz bardziej sfrustrowana.
      Widać nie jesteście dla siebie. Nie pasujecie do siebie jeżeli chodzi o temperamenty i tyle.
      • wez_sie Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:06
        ciekawe, czy my bysmy pasowali...
        • a_nonima Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:26
          Nie.
          Jesteś za młody.
          • wez_sie Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:29
            teraz bardzo szybko dojrzewam
            za pare miesiecy bede juz prawie dorosly.
            no skussie plissssss.
            • a_nonima Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:35
              Prawie robi wielką różnicę.
              Masz 16 lat.
              Do pełnoletności brakuje Ci 2 lata.
              Do dojrzałości 12.
              • wez_sie Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:39
                tak naprawde mam troche wiecej
                • a_nonima Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:49
                  Ile??
                  • wez_sie Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:51
                    na priwku ci wszystko napisze lacznie z centymetrami. na forumq nie mogiem.
                    • a_nonima Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 11:22
                      No to pisz. Wzrostu nie musisz precyzować.
                      • wez_sie Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 11:28
                        wiek nie jest wazny
                        • a_nonima Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 11:34
                          I to ta Twoja odp na priva?
                          • wez_sie Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 11:45
                            ale przesz nic mi nie napisalas na priwku :((
                            • a_nonima Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 12:07
                              Ty miałeś napisać.Mój wzrost 163cm.
                              • wez_sie Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 12:15
                                ja nie, ty pjersza.
                                taka byla umowa.
                                • a_nonima Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 12:17
                                  Nie-e.
              • tora83 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:39
                a_nonima napisała:

                > Prawie robi wielką różnicę.
                > Masz 16 lat.
                > Do pełnoletności brakuje Ci 2 lata.
                > Do dojrzałości 12.

                12 do dojrzałości? HAHAHAHAHAHA
                To jak ktoś ma 28 lat (oops mężczyzna to jest dojrzały)? :-)
    • anka_cyganka35 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:09
      uciekaj!
      • wez_sie Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:12
        w143.wrzuta.pl/audio/5NrfW3n50xD/wawa_vs._reni_jusis_-_uciekaj
    • fajnajozia Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:14
      "On ma zupełnie inne potrzeby niż ja (a w zasadzie nie miał ich wcale, a ja przy nim zachowywałam się jak nimfomanka - tak rzadko mi dawał, że chciało mi się non-stop), a jeśli już zaczyna, to robi to tak niezgrabnie, że odechciewa mi się totalnie wszystkiego."

      Pogięło Cię ? Ile masz lat ? Chcesz się pobawić w małżeństwo i koniecznie wystąpić w ślubnej sukni ? Może się zadziwisz, ale małżeństwo to nie jest zabawa.
    • salma75 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 10:45
      Wiać. W podskokach.
    • chat_calin Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 11:14
      Masz 99% pewnosci, ze po slubie bedzie gorzej, a za pare lat jeszcze gorzej. Libido faceta gdzies od 25 roku zycia stale spada, najpierw powoli, potem coraz szybciej. Libido kobiety przeciwnie - rosnie, szczyt osiaga ok. 40-tki. Wyobraz sobie jak bedzie za kilka lat... Poza tym jemu seks z Toba JUZ wisi, a Ty go potrzebujesz. Niech on sobie lepiej znajdzie kobite, ktora ma zblizone potrzeby, bedzie im dobrze.

      Inny wariant: kupujesz sobie zestaw wibratorow, bierzesz slub i mieszkasz z nim jak z przyjacielem. Od razu ustalcie oddzielne sypialnie, frustracja bedzie mniejsza. Nie zdziw sie jesli kiedys zastaniesz go w lozku z kolega.
      • tora83 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 11:20
        chat_calin napisała: >
        > Inny wariant: kupujesz sobie zestaw wibratorow, bierzesz slub i mieszkasz z nim
        > jak z przyjacielem. Od razu ustalcie oddzielne sypialnie, frustracja bedzie mn
        > iejsza. Nie zdziw sie jesli kiedys zastaniesz go w lozku z kolega.

        Wcale bym się nie zdziwiła.
    • zetka50 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 12:11
      Jak teraz nie okazuje Ci czułości, bliskości i seksu to po ślubie wcale; wiej kobieto bo zniszczysz sobie najlepsze lata.
    • moonogamistka Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 17:41
      W-I-A-C.
    • zielony_marcepan Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 18:28
      Przeczytaj ten watek:

      forum.gazeta.pl/forum/w,898,131981658,131981658,Patowa_sytuacja_w_malzenstwie_czy_to_ma_sens_.html
      i zastanow sie czy chcesz byc na miejscu tej kobiety.
      • zuzi.1 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 21:59
        No właśnie, jak czytam te 3 wątki tj. aktualny i ten z załącznika + "kompletny brak seksu...", to jedna uwaga mi się nasuwa, jakże podobnie ci 3 panowie postępują, udają, że nie mają problemu, wypierają się czegokolwiek za wszelką cenę, obwiniają panie, robią z nich idiotki, stosują wyszukane metody uników od seksu, skoro nie mają żadnych problemów, to oczywiście o jakiejkolwiek terapii czy leczeniu nie może by mowy, bo przecież zdrowi są :) itd. itd. ciekawe, czy gdyby ich podpalano żywcem lub obdzierano ze skóry to czy przyznaliby się w dniu swej śmierci do tego że są impotentami lub gejami. Jakże Ci Panowie idą w zaparte, za wszelką cenę, kosztem emocji i zdrowia psych. tych kobiet. Niesamowite potworki.
    • samuela_vimes Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 11.01.12, 18:40
      naprawdę jesteś tak naiwna i myślisz, że to może się udać? mam złotą radę z tej mąki chleba nie będzie.
      • zdesp2 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 14.01.12, 04:10
        ale moze poprostu on ma male libido - nic wspolnego z brakiem pociagu, przeciez kazdy jest inny
        Z drugiej strony jak lubi maski itd to moze poprostu lubi SM, cos perwersyjego go pociaga, ale wstydzi sie otwarcie o tym powiedziec?
    • kochanic.a.francuza Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 14.01.12, 04:27
      Ja bym go tak latwo nie kasowala, skoro jest zdatny do zycia w innych dziedzinach.
      W zyciu nie ma nic na 100%. Rzucisz go, znajdziesz sobie jakiegos ogiera, ktory bedzie olewal prace i/lub zycie rodzinne/ dzieci itp. Dobry maz i seks zorganizowany "jakos inaczej" to wbrew pozorom sposob na zycie wielu malzenstw. nie ma tak, ze zawsze wszystko bedzie gralo w kazdej dziedzinie i przez cale zycie.
    • lucky.13 Re: Czy to może się udać? Czy wiać? 14.01.12, 10:00
      Nie, nie może.
      Następna poświęcająca się męczennica. Żeby tak na własne życzenie robić sobie g... z życia. No ale portki w szafie muszą być. Spoko, jesteś taka, jak 2/3 kobiet.
    • piataziuta dobry troll! 14.01.12, 11:01
      gratulacje :)
      • jedwabna Re: dobry troll! 14.01.12, 12:43
        `Moze jest niedoswiadczony w seksie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja