Może ja sie nie znam ale?

12.01.12, 09:06
Pytanie ...

Pozaliśmy sie 2 tyg temu, switnie nam sie ze soą rozmawia, mozemy po 2 godziny wisiec na telefonie a i tak na mało. Nie czesto to sie zdarza.
Widzielismy sie raz, w piatek jestesmy umowieni na 2 w sobote na 3 spotkanie, jakies kino, mała impreza na miescie.
Myslalam , ze nasza znajmość bedzie szł swoim wolnym torem jak to zwyklle....a tu nagle wczoraj on zapytal mnie kiedy ostatni raz z kims spalam i czy lubie sex...
Troche mnie to zilo z tropu a nawet poczulam sie jakbym dostala obuchem w glowe...
On uwaza ze to jest normalne pytanie... ja, ze niestsowne przy tak krotkiej znajomosci.
Wiadomo, ze w zyciu chodzi o sex ale troche nie wiem co mam myslec.
Coo sadziicie??
    • six_a Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 09:08
      może to josef? dla niego takie rzeczy są ważne.
      kto z kim i kiedy ostatnio?
      • gr.eenka Re: Może ja sie nie znam ale? 13.01.12, 15:26
        six_a napisała:

        > może to josef? dla niego takie rzeczy są ważne.
        > kto z kim i kiedy ostatnio?
        >
        >
        :))))
      • znana.jako.ggigus six_a, pakuj sie po i Nobla!! 13.01.12, 18:32

      • daisy.1 Re: Może ja sie nie znam ale? 20.01.12, 17:07
        dla mnie nie na miejscu, chociaż nie rzadko można się z tym spotkać....faceci to erotomani :) rozmowę o widelcu potrafi sprowadzić to tematu sexu....trzeba wtedy wyznaczyć granicę, jeżeli Ci to nie pasuję to prosto z mostu tak jak on powiedz że to pytanie Ci się nie podoba....
    • alpepe Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 09:13
      to ty kiedyś miałaś zdjęcie w wizytówce, gdzie wyglądałaś na tanią dziunię z tipsami?
      Jeśli tak, to i tak długo cię facet adorował, zamiast od razu próbować zaciągnąć do łóżka.
      • wersja_robocza Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 09:28
        alpepe napisała:

        > to ty kiedyś miałaś zdjęcie w wizytówce, gdzie wyglądałaś na tanią dziunię z t
        > ipsami?
        > Jeśli tak, to i tak długo cię facet adorował, zamiast od razu próbować zaciągną
        > ć do łóżka.

        A jakby miała mini to znaczy, że prosiłaby się o seks?
        • alpepe Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 09:38
          ludzie nie są świadomi tego, jak ich ktoś inny odbiera. Jeśli to ta sweetsusana jest, która tu dawnymi czasy pisywała, to nadal nie zdaje sobie ona sprawy, jakie sygnały wysyła do otoczenia.
          Nie oceniam jej, jaką jest osobą, ale z tego, co sama pisze, zakładając, że ja jej nie pomyliłam z kimś innym, istnieje dysonans między jej wyglądem, a zapatrywaniami.
          Co dla mężczyzny będzie zaproszeniem do seksu, dla kobiety będzie estetycznym wyglądem i ja to rozumiem. Wszystko jest kwestią rozumienia kodu.
          • gr.eenka Re: Może ja sie nie znam ale? 13.01.12, 15:29
            przy moim estetycznym wyglądzie faceci nie sprawiają wrażenia zaciągnięcia mnie do seksu
            przy mniej estetycznym zresztą też
            • milansu Re: Może ja sie nie znam ale? 13.01.12, 19:02
              gr.eenka napisał:

              > przy moim estetycznym wyglądzie faceci nie sprawiają wrażenia zaciągnięcia mnie
              > do seksu
              > przy mniej estetycznym zresztą też

              gr.eenka ja tam bym cie zaciagnol do sexu na wet za słowa :)))


              gr.
          • kora3 A nie wpadłaś na to Alpepe 14.01.12, 13:25
            że "kod" dziewczyny nie ma tu nic do sprawy i po prostu są faceci, którzy uwazają takie pytania za normalne, a to, ze chcą iśc do łozka z nowo poznaną dziewczyną, z którą im sie fajnie gada - tudzież za normalne?

            I naprawde nie ma tu nic do rzeczy, jakie foto gdzie kto ma:)
            Wczoraj byłam na imieninach kolezanki, dosc spontanicznie zresztą - w jenasach, golfie i katanie - po pracy. Żadnych mini, dekoltów, szpilek, a tipsów nigdy nie miałam. Jeden pan dosc nachalnie chciał zacieśniać czysto imprezową znajomosc ze mną, mimo wyraźnego powiedzenia mu, ze nie jestem zainteresowana. Pan nie był w stanie upojenia dodam, wiec to,ze nie docierało doń wskutek zamroczenia imprezowego - wykluczam.

            Nie miałam najmniejszego zamiaru zastanawiac się co we mnie, moim zachowaniu, tańcu, usmiechu, oku, nosie, bucie czy czymkolwiek zachecało pana do takich zachowań, tylko go solidnie opieprzyłam i czesc. JAkby kazda z nas miała się dostosowywac do swiata na zasadzie "zasstanwómy sie co moze sprowokować 5 miliardów ludzi do złego zachowania wobec mnie?" to daruj, ale niczym innym byśmy sie nie zajmowały.

            Gosc tak zapytał, bo taki ma standard i tyle, zapytałby każdą dziewczynę, która go kreci w analogicznej sytuacji. Nie ma co dorabiać ideologii i szukać winy w autorce wątku:)
            • alpepe Re: A nie wpadłaś na to Alpepe 14.01.12, 19:38
              jak zwykle gadasz o sobie, chwalebne to i wzniosłe, ale nic nie ma do rzeczy, bo akurat ta forumka jest kompletnie nieświadoma tego, jak ją większość postrzega. Czytałam jej wypowiedzi i obejrzałam sobie jej wizytówkę, kompletnie niespójna osobowość.
              • kora3 Re: A nie wpadłaś na to Alpepe 14.01.12, 19:52
                Gadam o konkretnej sytuacji Alpepe. To czy chodziłoby o mnie, czy kogokolwiek innego nie ma wiele do rzeczy. Po prostu bywają faceci nachalni, do których nie dociera, że się nimi nie jest zainteresowaną, bywają też tacy, dla których tego rodzaju pytania, jak zapodała autorką wątku to jest norma. Kolezanka spotykała się kiedyś z facetem, który po 3 spotkaniach zapytał ją, czy ma jakąś fajną kolezankę chetną na trójkąt. Zatkało ją i też sie zastanawiała, co ona takiego zrobiła (chodzi o wrazenie, bo oni nawet nie zdażyli być jeszcze w łozku we dwójkę), ze gośc doitychczas miły, gentelman i w ogóle ciacho z posypką zadaje jej takie pytania.

                Na serio sie tym przejęła :) A gosc najprawdopodobniej po prostu jest pasjonatem trójkątów w łozku, dziewczyna mu sie spodobała, miał ochote na seks i wyłozył kawe na ławe:)

                Forumnki nie znam, ale tamtą dziewczynę znam - żadna z niej "trójkąciara", czy w ogóle dziewczyna bodaj sprawiająca wrazenie traktującej sprawy seksu leciutko.
        • swiete.jeze Re: Może ja sie nie znam ale? 14.01.12, 18:14
          wersja_robocza napisała:

          >
          > A jakby miała mini to znaczy, że prosiłaby się o seks?

          Nie seks, tylko sex.
    • kwieto Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 09:14
      > On uwaza ze to jest normalne pytanie... ja, ze niestsowne przy tak krotkiej zna
      > jomosci.

      Dla niego może być normalne, co nie znaczy, że dla Ciebie może być niestosowne.
      Oczekujesz odpowiedzi w stylu "kto ma rację"?
    • wez_sie czy moge 12.01.12, 09:18
      czy moge skrobnac do ciebie na gg?
      tez lubie seks.
    • kseniainc Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 09:20
      Dzieszczyno;-) Niektóre kobiety na pierwszej randce dają już ciałka facetowi, a ten po 2 tyg tylko zdaje pytanie a Ty jesteś zniesmaczona?
      On ma rację,-zapytał ,bo chce wiedzieć. Ty też masz rację uważając, że to mało grzeczne jeśli zapytał przez tel, to tym bardziej;-)
      • ka-mi-la789 Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 12:30
        A po co mu ta wiedza? Zwłaszcza o terminie ostatniego razu.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 12:36
          ka-mi-la789 napisała:

          > A po co mu ta wiedza? Zwłaszcza o terminie ostatniego razu.

          No czy wyposzczona jest :)
          • ka-mi-la789 Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 14:18
            A jeśli jest, to co to zmienia?
            • princess_yo_yo Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 14:25
              wiec moze nie zauwazy ze sprzet miniaturowy albo nie bardzo dziala?
              • ka-mi-la789 Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 14:33
                Mam wrażenie, że wyposzczona takie rzeczy tym bardziej zauważy, bo ma większe potrzeby. Ale mogę się mylić, ofkors.
              • wersja_robocza Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 14:49
                princess_yo_yo napisała:

                > wiec moze nie zauwazy ze sprzet miniaturowy albo nie bardzo dziala?

                hahahaha :D
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 09:59

      > Myslalam , ze nasza znajmość bedzie szł swoim wolnym torem jak to zwyklle....a
      > tu nagle wczoraj on zapytal mnie kiedy ostatni raz z kims spalam i czy lubie se
      > x...

      O ile rozmowa na temat seksu jest jak najbardziej na miejscu, aż dziwię się że ten temat szybciej w postaci żartów się nie pojawił, o tyle pytanie kiedy z kimś ostatni raz spałaś jest zbyt intymne a tym samym bardzo niegrzeczne.
    • brown_aurelia Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 10:02
      myślę, że on chce się z Tobą przespać i próbuje wybadać temat
      • princess_yo_yo Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 10:23
        w baardzo nieumiejetny sposob, na takie pytanie jest tylko jedna odpowiedz 'show me yours and I'll show you mine... maybe'
    • zielona.zgaga Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 10:08
      tyle sie trabi o tym, ze na 3-ciej randce sie idzie do lozka to co sie dziwi?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 10:23
        zielona.zgaga napisała:

        > tyle sie trabi o tym, ze na 3-ciej randce sie idzie do lozka to co sie dziwi?

        Ale to nie zmienia faktu że przed tą trzecią randką nie bardzo wypada pytać kiedy ostatnio z kimś spała. Może jeszcze spyta czy przed randką sobie dobrze w wannie zrobiła?
        • zielona.zgaga Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 10:52
          > Ale to nie zmienia faktu że przed tą trzecią randką nie bardzo wypada pytać kie
          > dy ostatnio z kimś spała. Może jeszcze spyta czy przed randką sobie dobrze w wa
          > nnie zrobiła?

          Jasne, obowiazuja pewne formy zachowan, ale tak naprawde to jest to kwestia tego jak to odbiera druga osoba.
          W tym przypadku widocznie bylo nie na miejscu, skoro sie nie spodobalo :/
          Swoja droga jak ktos nie umie odczytywac sygnalow to wali tak prosto z mostu ;)
    • amanda-lear Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 10:17
      szybkie zycie, szybki sex. Teraz malo kto czeka miesiacami czy latami na to by moc skonsumowac:)
      • princess_yo_yo Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 10:37
        ale to chyba nie uzasadnia totalnego braku uspolecznienia jesli chodzi o komunikacje miedzyludzka, czy nie?
        • amanda-lear Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 10:42
          tez nad tym boleje:)
          na pocieszenie moge dodac ze na tzw czatach po kilku zdaniach typu co slychac i skad jestes zaczyna sie przechodzic do konkretow;)
          Takze 2 tygodniowa wstrzemiezliwosc bylaby tam okazywaniem wybitnego szacunku;)))
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 10:44

            > tez nad tym boleje:)
            > na pocieszenie moge dodac ze na tzw czatach po kilku zdaniach typu co slychac i
            > skad jestes zaczyna sie przechodzic do konkretow;)

            Zasadniczo pytanie skąd jesteś stanowi już konkret - bo z miejsca kalkuluje czy mu się benzyna zwróci :D
            • kseniainc Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 10:48
              A drugie pytanie, zaraz po tym skąd jesteś, to czy masz duży biust i ile masz lat-co by czasu nie tracić na starą z cytrynkami;-)
              • kwieto Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 10:53
                Jak to się mówi, dobrze sfokusowani na celu.
                • amanda-lear Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 13:19
                  Niektórzy nie pytani od razu podaja...187/90/18 i kombinuj tu czlowieku co oznacza ten ostatni czynnik;)
                  • kwieto Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 13:48
                    Biust, biodra, talia?
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 13:50
                    amanda-lear napisała:

                    > Niektórzy nie pytani od razu podaja...187/90/18 i kombinuj tu czlowieku co ozna
                    > cza ten ostatni czynnik;)

                    Ilość palców?
                    • amanda-lear Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 19:21
                      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                      > amanda-lear napisała:
                      >
                      > > Niektórzy nie pytani od razu podaja...187/90/18 i kombinuj tu czlowieku c
                      > o ozna
                      > > cza ten ostatni czynnik;)
                      >
                      > Ilość palców?

                      Jednego zapytalam grzecznie(zawsze grzecznie pytam) to obwód bicepsa? On mi na to: no wiesz!!! znaczy, chyba zgadłam;)
                  • maly.jasio wiek mentalny 14.01.12, 13:31
                    amanda-lear napisała:

                    > Niektórzy nie pytani od razu podaja...187/90/18 i kombinuj tu czlowieku co ozna
                    > cza ten ostatni czynnik;)

                    - wiek mentalny.

                    PS. U mnie jest z tym jeszcze gorzej, bo mentalnie jestem pietnastolatkiem.
    • sweetsusana Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 11:47

      Takie pytania zabijaja romantyzm, ta niepewnosc, te rzeczy ktore sa najpiekniejsze .
      Wrecz odpychaja, jesli ktos jest naprawde zaiteresowany.
      Faceci nawet sie nie kryja ... to smutne.
      Dalam mu do zrozumienia, ze szybko do skosumowania nie dojdzie, ze nie mam problemow z tym aby rozmawiac o seksie ale na takie intymne pytania wypada zaczekac,
      zobaczymy czy nie straci zainteresowania ;)


      Dziekuje za odpowiedzi.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 11:54
        > Dalam mu do zrozumienia, ze szybko do skosumowania nie dojdzie, ze nie mam prob
        > lemow z tym aby rozmawiac o seksie

        Widać masz, skoro jak piszesz poczułaś jakby ci ktoś obuchem w głowę dał.

        A swoją drogą to dopiero zabiłaś romantyzm dając do zrozumienia że nici z szybkiego seksu :)
        www.youtube.com/watch?v=ubIx1ogoXM8&feature=player_embedded
        • sweetsusana Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 12:02
          jak kogos dobrze znam i czuje sie bezpiecznei to nie mam.
          NIE warto ze wszstkimi rozmawiac o intymnych swerach zycia, czy z kazda napotkana osoba rozmawiasz o tym co Cie boli , kto i jak Cie zranila albo o tym z kim chodzisz do lozka?
          • sweetsusana Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 12:05

            sferach* ;)
        • izabellaz1 Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 14:59
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > A swoją drogą to dopiero zabiłaś romantyzm dając do zrozumienia że nici z szybk
          > iego seksu :)

          Szczerość za szczerość :P
      • izabellaz1 Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 14:58
        sweetsusana napisała:

        > Takie pytania zabijaja romantyzm, ta niepewnosc, te rzeczy ktore sa najpiekniej
        > sze .

        No on jak widać jest bardzo pewny jeśli takie pytania zadaje w twarz.
      • znana.jako.ggigus o matko 13.01.12, 21:45
        dla ciebie romantyzm to piekna sprawa, swieczki przy wannie i takie klimaty, ale nir kazda /y jest romantyczny/a. Facet nie odpowiada ci ze szczeroscia na ten temat, ale nie rob sprawy z dramatu. Poza tym mogl palnac i powiedziec cos glupiego, kazdemu sie zdarza.
        Tobie pewnie tez.
    • alienka20 Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 13:19
      Też by mnie zraziło takie pytanie i pewnie bym powiedziała, że było to wczoraj, więc sorry kotku, ale następna okazja za rok :).
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 13:47
        alienka20 napisała:

        > Też by mnie zraziło takie pytanie i pewnie bym powiedziała, że było to wczoraj,
        > więc sorry kotku, ale następna okazja za rok :).

        Ok, a jak to zorganizujemy? Zadzwonisz do mnie, wyślesz maila? Bo nie chciałbym tego przegapić :D
        • alienka20 Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 17:05
          Skoro mówiłam, że wczoraj, to znaczy, że od wczoraj za rok następny seks. Zaznacz sobie w kalendarzu i wtedy zadzwoń :). Może coś da się zrobić :P.
          • czadroman mam lepszy pomysł 12.01.12, 19:01
            29 lutego, pierwszy termin biorę ja, bo wymyśliłem, o nastepne niech się biją :D
            • alienka20 Re: mam lepszy pomysł 12.01.12, 19:04
              Nie zapomnij ogolić się, umyć zębów i założyć nową bieliznę + skarpetki :).
              ---
              "Generale, może Historia Ci wybaczy, ale u mnie masz przej3bane. Marian"
              • to.niemozliwe Re: mam lepszy pomysł 13.01.12, 01:07
                I to wszystko? :-D
                • alienka20 Re: mam lepszy pomysł 13.01.12, 21:26
                  Nie no, musi być jeszcze miły i umieć mnie rozśmieszyć :D. Jak facet nie umie mnie rozśmieszyć to nici z czegokolwiek :P
      • bellavia Re: Może ja sie nie znam ale? 14.01.12, 09:35
        alienka20 napisała:

        > Też by mnie zraziło takie pytanie i pewnie bym powiedziała, że było to wczoraj,
        > więc sorry kotku, ale następna okazja za rok :).

        Rozumiem, że to żart, jednak tak czy inaczej taka odpowiedź oznacza: kobieta daje seks ("przydziela", "dawkuje", trzeba sobie na to zasłużyć), mężczyzna bierze seks.
        Nie lepiej potraktować to pytanie jako zbyt intymne po prostu?

        • alienka20 Re: Może ja sie nie znam ale? 14.01.12, 20:57
          Takim pytaniem na pewno sobie nie zasłużył bawiąc się nieudolnie w myśliwego :).
    • ferro2 Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 14:28

      no no, szybki chlopak:)))

      Nie jestem idealna ale....idealnie sobie z tym radzę.
    • maly.jasio Nic nie mysl niepotrzebnie 12.01.12, 14:40
      bo to niepotrzebnie boli.

      Rzucaj sie w bieg wydarzen.
    • khadroma Re: Może ja sie nie znam ale? 12.01.12, 19:09
      sweetsusana napisała:
      mozemy po 2 godziny
      > wisiec na telefonie a i tak na mało. Nie czesto to sie zdarza.

      A tam nie często. Chyba Tobie. ;)
    • lonely.stoner Re: Może ja sie nie znam ale? 13.01.12, 18:04
      ja mysle ze facet jest ostro wyposzczony i tylko jedno mu w glowie, ewentualnie opcja 2. liczyl ze bedziesz latwym celem, a tu zonk, wiec zaczal kombinowac jakby tu wybadac grunt czy ma szanse na jakies bzykanie. Obserwuj co sie stanie dalej.
    • moonogamistka Re: Może ja sie nie znam ale? 13.01.12, 18:35
      Ale, ze co?
      Myslalas, ze on jest aseksualny, a Ty anielica? Pierdzisz fiolkami, bzykasz sie tylko w celu poczecia?
      Zdrowy facet, normalne pytanie.
      • znana.jako.ggigus Re: Może ja sie nie znam ale? 13.01.12, 18:40
        a poza tym jesli pytal przez telefon, to nie zauwazyl twojej reakcji, ze to pytanie cie urazilo (swoja droga glaczego - skoro sie z kims fajnei gada, to jest jakas potrzeba bliskosci, co nie?)
        • alienka20 Re: Może ja sie nie znam ale? 13.01.12, 21:37
          Z kumplem tez mi się fajnie gada, ale bez przesady z tą bliskością xD.
          Podzielam opinię lonely.stoner - mocno wyposzczony i szuka łatwego celu :).
          • znana.jako.ggigus no ale pytajaca nie pisala o kumplu 13.01.12, 21:40
            koles sie jej podoba(l??)
            tak to jest, ze ludzie sa rozni. jeden spyta, kiedy to ostatnim razem pani spolkowala, a drugi bedzie intelektualnie pitolil w kawiarni i patrzyl w dekolt ukradkiem
            • alienka20 Re: no ale pytajaca nie pisala o kumplu 14.01.12, 21:00
              No dobra, ale przed pierwszym spotkaniem i w trakcie rozmowy przez telefon takie pytanie nawet przez głowę by mi nie przemknęło.
    • kochanic.a.francuza Re: Może ja sie nie znam ale? 14.01.12, 05:55
      Sadze, ze po takich pytaniach rozszyfrowuje sie jelopow, przykro mi. Wiele sie nie spodziewaj.
    • kbjsht Re: Może ja sie nie znam ale? 14.01.12, 13:09
      nie, w życiu nie chodzi o seks. nie tylko.
    • maitresse.d.un.francais Re: Może ja sie nie znam ale? 14.01.12, 19:42
      Zainteresowanie seksem po tak krótkiej znajomości jest normalne. Forma pytania jest żałosna.
      • alienka20 Re: Może ja sie nie znam ale? 14.01.12, 21:01
        Trafnie to ujęłaś :)
    • mahadeva Re: Może ja sie nie znam ale? 15.01.12, 00:21
      chyba powinni Was jednak cofnac do pieciolatkow :) nic na sile!



      • el-loko Re: Może ja sie nie znam ale? 15.01.12, 09:38
        I macie rację towarzyszko !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja