rugani
16.01.12, 12:29
Mam problem z kolegą z grupy ze studiów. Widać że sie we mnie zakochał, ciągle za mną łazi, niby przypadkiem wpada na mnie na korytarzu, siada koło mnie na wszystkich zajęciach, bombarduje mnie smsami mailami itp. Strasznie mnie to denerwuje, że ledwo zaczęłam w pazdzierniku studia (jestem na 1 roku) a ten już tydzień poźniej zaczyna się przywalać , normalnie jakiś desperat. Jest nieatrakcyjny zarówno fizycznie jak i intelektualnie, kompletnie nie jestem nim zainteresowana. Jak przychodze po weekendzie na uczelnie to od razu szuka mnie wzrokiem przybiega i wypytuje co robiłam przez weekend, gdzie wychodziłam, z kim itd. Okropieństwo. Próbowałam już wszystkiego: mówiłam mu wprost że nic z tego nie bedzie, albo że mam już chłopaka choć w rzeczywistości jestem wolna i póki co nie chce tego zmieniać a ten do mnie z tekstami " to nic, bede cierpliwie czekał". Co robić? Jak go zniechęcić? Jak mam się go pozbyc? Pomocyy!