Nabijanie sie ze starych panien

16.01.12, 19:58
NIedawno spotkała mnie przykra niespodzianka. Poznałam opinie pewnego faceta na którym mi zależało. Mężczyzna po rozwodzie, jedno dziecko, które mieszka z nim. Ja, troche po 30stce...wiadomo na wsi stara panna. Do rzeczy: ów mężczyzna stwierdził mniej wiecej tak: ",że nigdy w życiu nie umówiłby sie ze starą panną, nigdy by takiej nie chciał, bo to takie dziwactwo i skoro nikt jej nie chciał to ja też nie"
Fajnie. Ma prawo wyboru. Dodał też,że szuka nowej partnerki i woli rozwódke niż panne.
Mimo wszystko był dla mnie facetem z klasą, który nie gardziłby aż tak samotnymi kobietami.
O tym jak bardzo nabijał sie ze starych panien zachowam dla siebie.
Jakieś wasze przemyślenia?
    • samuela_vimes Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:00
      a co szanowny kolega rozumie pod pojęciem stara panna?
      • moqqa Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:05
        On sam ma 38 lat. Stare panny to tak koło 30stki wg niego
        • princess_yo_yo Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:33
          lo boze ale co tu przezywac, powiedz mu ze ty z wybrakowanym towarem, czyli rozwodnikiem, tez bys sie nie umowila i bedziecie kwita. jestem pewna ze nie mialby problemu ze zrozumieniem takiej argumentacji :-)
          • moqqa Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 22:27
            Czemu rozwodnik to wybrakowany?? Jego nikt nie zostawił, to on postanowił sie rozwieżć
            • ryszard_mis_ochodzki ciemna baba zawsze pozostanie ciemna 16.01.12, 22:49
              nawet jak zrzuci staropanienstwo
            • kochanic.a.francuza Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 15:59
              Wybrakowany, bo nie potrafil dbac, utrzymac wiezi, ktore sam stworzyl.
              Tak samo mozna powiedziec i o kawalerach i o rozwodnikach.
              • kseniainc Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 16:04
                kochanic.a.francuza napisała:

                > Wybrakowany, bo nie potrafil dbac, utrzymac wiezi, ktore sam stworzyl.
                > Tak samo mozna powiedziec i o kawalerach i o rozwodnikach.

                A o rozwódkach, co można powiedzieć?
              • moqqa Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 16:08
                A jeśli ktoś od kogoś chce odejść, zdradzi, znajdzie lepszego to co? Też powiesz,że to wina porzuconego, który walczył o małżeństwo ale nadal nie umiał utrzymać więzi??
                • thelma.333 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 23:01
                  no niestety, cos w tym jest;
                  wybor partnera to taka 'inwestycja' na zycie; jak ktos bierze partnera, a ten go w trabe puszcza po jakims czasie, to niestety, zle wybral; taki lajf;
    • eat.clitoristwood Głupota 16.01.12, 20:02
      nie jest niczym niezwykłym i z klasą nie potrafi współistnieć. Głupota jest warunkiem klasę wykluczającym.
    • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:04
      moqqa napisała:


      > Mimo wszystko był dla mnie facetem z klasą, który nie gardziłby aż tak samotnym
      > i kobietami.

      A dlaczego był dla ciebie facetem z klasą skoro chamsko potraktował twój sposób bycia?

      Może po prostu lubicie być traktowane źle i nazywacie to klasą...
      • moqqa Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:07
        Był zanim usłyszalam jego opinie. Myśle,że może skoro poniża i skresla takie panny , chce troche sie podbudować. Wszak jest sam ale ma za sobą związek, ktoś go chciał przecież no nie?
        A najgorzej mialy u niego kobiety niezbyt piękne, same od lat.
    • zetka50 Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:04
      burak i tyle
    • lonely.stoner Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:11
      hm, takie zdanie pasuje mi do kogos mocno starszej daty- bo dawniej to chyba tak bywalo, ze dziewczyne wybieral mezczyzna, a nie na odwrot, i raczej zadna dziewczyna nie chciala byc sama- najwazniejszy byl maz. Jakby mi tak powiedzial ktos w mniej wiecej moim wieku albo tak powiedzmy 40pare lat to chyba bym zabila smiechem. Nie wiadomo gdzie sie jeszcze takie ewenementy uchowaly ale zdarzaja sie :)
    • berta-death Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:18
      Powiedz mu, że w życiu nie umówiłabyś się z rozwodnikiem. Szukasz partnera, ale po stokroć wolisz wdowca niż rozwodnika. Rozwodnicy to wszakże zwykłe popierdółki bez zasad, bez tradycji, bez wychowania, wywodzący się z jakiś nieciekawych rodzin, które nie wpoiły im żadnych wartości i ogólnie ludzie nie na poziomie. Takie dziwactwa, które same nie wiedzą czego od życia chcą, którym nie można ufać i którzy nie potrafią ani dokonywać właściwych życiowych wyborów ani ponosić konsekwencji swoich postępowań.
      • moqqa To jakaś aluzja? 16.01.12, 22:35
        Nigdzie nie napisałam,że wszyscy rozwodnicy tacy są i poniżają innych aby sie podbudować.
        Czasami rozwód to ostatecznosć. W tym przypadku koleś zostawil żone, zdradzała go, nie dbała o synka, była fałszywa i taka troche wariatka.
        • berta-death Re: To jakaś aluzja? 16.01.12, 22:56
          To tym bardziej. On tobie o starych pannach a ty jemu o rogaczach, że nigdy byś się nie związała z facetem co to musi się schylać jak do domu wchodzi, żeby porożem nie porysował sufitu.
          • moqqa Re: To jakaś aluzja? 16.01.12, 23:23
            Zrozumiałam. Znam jego opowieści. Na tekst o rogach usłyszałabym ,że to nie jego wina,że trafił na puszczalską k.....:)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: To jakaś aluzja? 16.01.12, 23:28
              moqqa napisała:

              > Zrozumiałam. Znam jego opowieści. Na tekst o rogach usłyszałabym ,że to nie jeg
              > o wina,że trafił na puszczalską k.....:)

              Dokładnie. A każdą ripostę i złośliwostkę uzna za dowód zgorzknienia starej panny i powód dla którego nikt jej nie chciał.
              Bo to jest gość który na pewno wszystko wie.
            • akle2 Re: To jakaś aluzja? 16.01.12, 23:42
              moqqa napisała:

              > Zrozumiałam. Znam jego opowieści. Na tekst o rogach usłyszałabym ,że to nie jeg
              > o wina,że trafił na puszczalską k.....:)
              >

              Ooops, to jakie zdanie będzie miał o rozwódkach, bądź co bądź "z przeszłością"? :P
            • ka-mi-la789 Re: To jakaś aluzja? 17.01.12, 00:54
              Uwielbiam słowo "trafić" w kontekście małżeństwa.
              • lucky.13 Re: To jakaś aluzja? 17.01.12, 21:42
                > Uwielbiam słowo "trafić" w kontekście małżeństwa.

                Ja też. Przykrywka dla desperacji?
                • ka-mi-la789 Re: To jakaś aluzja? 17.01.12, 21:54
                  lucky.13 napisała:

                  > Ja też. Przykrywka dla desperacji?

                  Niewykluczone. Jak się łapie pierwszego lepszego, byle jakieś gacie się po chałupie pałętały, to właśnie się "trafia". Najczęściej beznadziejnie.
                  • senseiek Re: To jakaś aluzja? 17.01.12, 22:45
                    > Niewykluczone. Jak się łapie pierwszego lepszego, byle jakieś gacie się po chał
                    > upie pałętały, to właśnie się "trafia". Najczęściej beznadziejnie.

                    A ty zes sobie wychodzila i przetestowala latami swoje "gacie" wiec nie sa "pierwsze lepsze gacie", tylko czemu za pare lat bedziesz nam tu plakac, ze cie zdradza, albo ze sie rozwodzicie.. no czemu? :)
                    • senseiek Re: To jakaś aluzja? 17.01.12, 22:53
                      Mozesz nie wiadomo jak przetestowac telewizor, samochod, whatever, w "okresie probnym".. a po paru latach i TAK sie zepsuje..
                      Wady fabryczne zawsze wychodza po latach uzytkowania ;)

                      Gdyby Tytanik nie natrafil na gore lodowa, to by mogl dziesiatki lat plywac bezpiecznie, i nikt by nawet nie mial pojecia, ze zostal zbudowany ze stali gorszej jakosci anizeli powinien w celu zaoszczedzenia pieniedzy.
                    • ka-mi-la789 Re: To jakaś aluzja? 18.01.12, 19:51
                      senseiek napisał:

                      > A ty zes sobie wychodzila i przetestowala latami swoje "gacie" wiec nie sa "pie
                      > rwsze lepsze gacie", tylko czemu za pare lat bedziesz nam tu plakac, ze cie zdr
                      > adza, albo ze sie rozwodzicie.. no czemu? :)

                      No paczpan, jasnowidza mamy na forum. Tylko cuś marny, bo nie trafia ze swoimi wizjami.
                      • senseiek Re: To jakaś aluzja? 18.01.12, 20:56
                        > No paczpan, jasnowidza mamy na forum. Tylko cuś marny, bo nie trafia ze swoimi
                        > wizjami.

                        Moje "wizje" zweryfikuje przyszlosc.. :P
                        Chyba, ze jestes lesbijka, bo to jedyna mozliwosc, zebys nie miala gaci.. :)
                        • ka-mi-la789 Re: To jakaś aluzja? 18.01.12, 21:24
                          > Chyba, ze jestes lesbijka, bo to jedyna mozliwosc, zebys nie miala gaci.. :)

                          Akurat o tym nie ty decydujesz.
        • kora3 a to co opowiadał o b. żonie cię nie zastanowiło? 21.01.12, 09:54
          Serio pytam ...Z tego co piszesz, to znajomosc raczej luźna, za luźna póki co wg mnie na "zwierzenia" typu te opowiesci o byłej żonie. Bez względu na to, czy to prawda facet z klasą nie obgaduje byłej żony, czy partnerki do innych ludzi. Moze rozmawiac na temat przyczyn rozpadu zwiazku ze szczególami, ale z naprawde bliskimi osobami, a nie z nowo poznaną znajomą, jaką Ty dlań byłaś, czy jesteś.

          Już samo to, jak się wypowiada o byłej żonie swiadczy o jego buractwie.
          Co do tego, ze tak jedzie na te niby "stare panny" to prawdopodobnie masz rację - robi to, by się dowartosciowac. Wszystko wskazuje na to, ze pomimo rzekomego zadowolenai z obecnego stanu zyciowego czuje się jednak gorszy z powodu tego, ze on z kimś, czy ktoś z nim się rozwiódł. Człowiek zadowolony z tego, ze się rozwiódł nie robi z tego afer i nie poniza innych, żeby się dowartosciować. Wiem coś o tym :)
        • paulina7171 Re: To jakaś aluzja? 28.01.12, 10:44
          W tym przypadku koleś zostawil żone, zdradzała go, nie dbała o synka, była fałszywa i taka troche wariatka.

          Ciekawe, jaką wersję ona zna... No chyba, że to wszystko usłyszałaś od niej, wtedy zwracam honor ;-)

          Uważam, że mężczyznę poznaje się po tym, jak mówi o swojej byłej partnerce/żonie. Tak czy inaczej - niewiele straciłaś. Pewnie już o Tobie we wsi krążą plotki (produkowane przez pana), że jesteś starą panną, której "nikt nie chciał".
    • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:21
      nie dość, że burak, to analfabeta wtórny, powinien użyć słowa "dziwadło"
    • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:22
      A co z rozwodnikami, których zdradzała żona?
      • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:25
        jaci1990 napisał:

        > A co z rozwodnikami, których zdradzała żona?

        Jak mawia Kościół: rodzina jest najważniejsza, powinni byli nieść swój krzyż...?

        To sarkazm, młody człowieku, na wypadek, gdybyś nie załapał.
        • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:34
          maitresse.d.un.francais napisała:


          > Jak mawia Kościół: rodzina jest najważniejsza, powinni byli nieść swój krzyż...
          > ?
          >
          > To sarkazm, młody człowieku, na wypadek, gdybyś nie załapał.

          Z sarkazmu wynika, że miał się z nią męczyć do końca życia, bo przysięgał jej przed Bogiem...

          • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 21:03

            > Z sarkazmu wynika, że miał się z nią męczyć do końca życia, bo przysięgał jej p
            > rzed Bogiem...
            >
            Yhy. Tak właśnie. Jest jeszcze możliwość pracy nad związkiem. Tego nie bierzesz pod uwagę, jak rozumiem?
            • khadroma Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 21:09
              To jakiś matoł jest i frustrat. I oczywiscie pijak! ;)
              • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 07:16
                khadroma napisała:

                > To jakiś matoł jest i frustrat. I oczywiscie pijak! ;)

                Zabawne jest, że żadna z tych rzeczy nie pasuje do mnie. Jeśli jesteś kobietką to nie ma się co dziwić, że ocenianie innych nie jest twoją najmocniejszą stroną.
                • sundry Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 11:10
                  Kolejny mizogin, traktujący "kobietki" jako niższe formy życia? Do tego nieopierzony, sądząc po nicku.
                  • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 11:53
                    sundry napisała:

                    > Kolejny mizogin, traktujący "kobietki" jako niższe formy życia? Do tego nieopie
                    > rzony, sądząc po nicku.

                    Następna, która lubi obrażać tych, których właściwie nie zna...

                    W takim razie jak nazwać taką, która kogoś obraża, a nie ma podstaw by tak twierdzić?
                    • sundry Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 12:02
                      Podstawy znajdują się w twoich postach, mężczyznko ( odpowiednik "kobietki":)).
                      • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 12:09
                        sundry napisała:

                        > Podstawy znajdują się w twoich postach, mężczyznko ( odpowiednik "kobietki":)).

                        Może w takim razie sprawdzimy jakim ty jesteś człowiekiem po postach i tematach założonych.
                        Różnica miedzy nami polega na tym, że ja ci nie napiszę jaka jesteś, bo jestem dobrze wychowany.

                        Poza tym uważam tą bezsensowną dyskusję za zakończoną.
                        • sundry Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 12:55
                          Droga wolna, działam na forum od ponad pięciu lat i jedynymi userami, którzy mieli jakieś uwagi co do moich twierdzeń i kultury były ogólnie znane wszystkim trolle. Oczywiście, immanentną cechą wszystkich dobrze wychowanych mężczyzn jest traktowanie kobiet z góry ( jak inaczej wytłumaczysz "kobietki", które mają problem z oceną innych?) Brak argumentów, koniec dyskusji, wiadomo.
                          • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 13:04
                            sundry napisała:

                            > Droga wolna, działam na forum od ponad pięciu lat i jedynymi userami, którzy mi
                            > eli jakieś uwagi co do moich twierdzeń i kultury były ogólnie znane wszystkim t
                            > rolle.

                            Czyli uważasz się za kogoś lepszego od wielu innych userów, bo są krócej od ciebie...

                            Oczywiście, immanentną cechą wszystkich dobrze wychowanych mężczyzn jest
                            > traktowanie kobiet z góry ( jak inaczej wytłumaczysz "kobietki", które mają pr
                            > oblem z oceną innych?) Brak argumentów, koniec dyskusji, wiadomo.

                            Skoro ktoś mnie obraził to miałem stać z założonymi rekami i czekać aż ty do niego dołączysz?
                            • sundry Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 13:14
                              Nie uważam się za kogoś lepszego, uważam, że długi staż na forum, podczas którego nie zarzucano mi braku kultury, może stanowić przesłankę, iż jestem kulturalna. Wiadomo, że nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa się za matoła i frustrata, w takich razach kulturalny forumowicz klika kosz, a nie wsadza wszystkie kobietki do wora z delikwentką i wrzuca do morza.
                              • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 13:36
                                sundry napisała:

                                > Wiadomo, że nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa się za matoła i frustrata
                                > , w takich razach kulturalny forumowicz klika kosz, a nie wsadza wszystkie kobi
                                > etki do wora z delikwentką i wrzuca do morza.

                                sundry napisała:

                                > Wiadomo, że nikt przy zdrowych zmysłach nie uważa się za matoła i frustrata
                                > , w takich razach kulturalny forumowicz klika kosz, a nie wsadza wszystkie kobi
                                > etki do wora z delikwentką i wrzuca do morza.

                                Musisz jednak przyznać, że sama też mogłaś wrzucić do kosza mój post o kobietach, a nie obrażać mnie jak poprzedniczka.
                                • sundry Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 13:42
                                  Nie zawierał tak wyraźnych obelg jak post khadromy, stąd też uznanie go za łamiący netykietę możnaby uznać za mocno naciągane. Ale mam alergię na mizoginów, których jest tutaj zatrzęsienie.
                                  • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 14:00
                                    sundry napisała:

                                    > Ale mam alergię na mizoginów, których jest tutaj zatrzęsienie.

                                    Chyba nie aż tak dużo. W każdym razie ja do nich nie należę, bo kocham kobiety, ale im nie ufam.
                                    • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 16:28
                                      jaci1990 napisał:

                                      > sundry napisała:
                                      >
                                      > > Ale mam alergię na mizoginów, których jest tutaj zatrzęsienie.
                                      >
                                      > Chyba nie aż tak dużo. W każdym razie ja do nich nie należę, bo kocham kobiety,
                                      > ale im nie ufam.

                                      Masz na myśli, że kochasz na nie patrzeć i współżyć z nimi seksualnie, ale nie uważasz ich za partnerki w dyskusji, Jacku?
                                      • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 13:00
                                        maitresse.d.un.francais napisała:


                                        > Masz na myśli, że kochasz na nie patrzeć i współżyć z nimi seksualnie, ale nie
                                        > uważasz ich za partnerki w dyskusji, Jacku?

                                        Dyskusja jest zawsze mniej ważna, a przyjemności mogą się już nie powtórzyć.
                                        Oczywiście dziękuję za zwrócenie się do mnie po imieniu, bo zabrzmiało to tak jakbyś mnie kokietowała, ale nie przeszkadza mi to.

                                        • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 17:08
                                          jaci1990 napisał:

                                          > maitresse.d.un.francais napisała:
                                          >
                                          >
                                          > > Masz na myśli, że kochasz na nie patrzeć i współżyć z nimi seksualnie, al
                                          > e nie
                                          > > uważasz ich za partnerki w dyskusji, Jacku?
                                          >
                                          > Dyskusja jest zawsze mniej ważna

                                          Czyli z mężczyznami też nie dyskutujesz, tylko np. oglądasz meczyki albo pijesz pyfko?

                                          Kokietowała? Ciebie? Hehe, nie wiem, czy będzie ci tak miło, kiedy się dowiesz, że jestem starsza od ciebie o 16 lat. ;-P
                                          • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 17:24
                                            maitresse.d.un.francais napisała:


                                            >
                                            > Czyli z mężczyznami też nie dyskutujesz, tylko np. oglądasz meczyki albo pijesz
                                            > pyfko?

                                            Nie oglądam meczów ani nie pije alkoholu, wiec źle mnie odbierasz.

                                            > Kokietowała? Ciebie? Hehe, nie wiem, czy będzie ci tak miło, kiedy się dowiesz,
                                            > że jestem starsza od ciebie o 16 lat. ;-P

                                            A myślisz, że wiek ma dla mnie znaczenie?
                                            Liczy się czy dbasz o siebie i czy jesteś dobra w intymnych sprawach.

                                            • sumire Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 17:33
                                              oho! ależ ciekawie się robi.
                                              cóż dla Ciebie znaczy to 'dobra w intymnych sprawach', jeśli to ważniejsze od umiejętności prowadzenia konwersacji? ciekawa bardzo jestem, czy któraś z forumek spełniłaby wymagania, więc rozwiń proszę.
                                              • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 17:48
                                                sumire napisała:

                                                > oho! ależ ciekawie się robi.
                                                > cóż dla Ciebie znaczy to 'dobra w intymnych sprawach', jeśli to ważniejsze od u
                                                > miejętności prowadzenia konwersacji?

                                                sa maitresse d`amour, sa maitresse, Sundry ;-)
                                              • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 17:52
                                                sumire napisała:

                                                > oho! ależ ciekawie się robi.

                                                A cóż w tym ciekawego, bo dla mnie ten temat robi się już nudny...

                                                > cóż dla Ciebie znaczy to 'dobra w intymnych sprawach', jeśli to ważniejsze od u
                                                > miejętności prowadzenia konwersacji?

                                                Czy tak ciężko zrozumieć, że chodziło mi to, żeby była dobra w łóżku?

                                                > ciekawa bardzo jestem, czy któraś z forumowiczek spełniłaby wymagania, więc rozwiń proszę.

                                                A co może boisz się, że inne forumowiczki są bardziej doświadczone od ciebie?
                                                • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 17:57
                                                  \
                                                  > > ciekawa bardzo jestem, czy któraś z forumowiczek spełniłaby wymagania, wi
                                                  > ęc rozwiń proszę.
                                                  >
                                                  > A co może boisz się, że inne forumowiczki są bardziej doświadczone od ciebie?

                                                  Boże litości, cóż za argumentacja... Ona pyta, co konkretnie dama ma czynić w tymże łóżku, żebyś uznał ją za dobrą.

                                                  Widzisz młody człowieku - nie zawsze, kiedy kobieta cię nie rozumie, należy wnioskować, że kobieta jest głupia. Czasem po prostu to ty nie wyrażasz się precyzyjnie albo jesteś wręcz niekomunikatywny.
                                                • sumire Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 17:58
                                                  dobry w łóżku dla każdego znaczy co innego. temat-rzeka. mogę godzinami o tym rozprawiać, ale podejrzewam, że zawstydziłabym Cię :) skoro tak się wyślizgujesz, można by dojść do wniosku, że to Tobie raczej brak kompetencji do ciągnięcia wątku...
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 18:22
                                                    sumire napisała:

                                                    > dobry w łóżku dla każdego znaczy co innego. temat-rzeka. mogę godzinami o tym r
                                                    > ozprawiać, ale podejrzewam, że zawstydziłabym Cię :) skoro tak się wyślizgujesz
                                                    > , można by dojść do wniosku, że to Tobie raczej brak kompetencji do ciągnięcia
                                                    > wątku...

                                                    I ja tak domniemywam, a stroszeniem piórek i zgrywaniem macho młody człowiek usiłuje to zamaskować.
                                                  • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 18:29
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > I ja tak domniemywam, a stroszeniem piórek i zgrywaniem macho młody człowiek us
                                                    > iłuje to zamaskować.

                                                    Najzabawniejsze jest to, że wy lubicie się ze mną droczyć, a ja się przy tym świetnie bawię.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 18:34

                                                    >
                                                    > Najzabawniejsze jest to, że wy lubicie się ze mną droczyć, a ja się przy tym św
                                                    > ietnie bawię.

                                                    Załóżmy, że ci uwierzyłam, choć zaprezentowałeś klasyczną linię obrony.
                                                  • sumire Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 18:39
                                                    piórka się tak stroszą, że wypadną zaraz :)
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 18:42
                                                    sumire napisała:

                                                    > piórka się tak stroszą, że wypadną zaraz :)

                                                    Widzisz, to dlatego kobiety w naszym wieku uchodzą za nieatrakcyjne. Rówieśnica by mu uwierzyła. ;-P
                                                  • sumire Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 18:43
                                                    i dlatego gustuję w czterdziestoletnich dziadach :P
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 18:45
                                                    sumire napisała:

                                                    > i dlatego gustuję w czterdziestoletnich dziadach :P

                                                    Tam zaraz dziad. Są jeszcze trzydziestolatkowie. ;-)

                                            • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 17:47

                                              >
                                              > Nie oglądam meczów ani nie pije alkoholu, wiec źle mnie odbierasz.

                                              Ja się tylko interesowałam, czy nie ma dla ciebie znaczenia dyskusja jako taka, czy tylko dyskusja z kobietami.

                                              > A myślisz, że wiek ma dla mnie znaczenie?
                                              > Liczy się czy dbasz o siebie i czy jesteś dobra w intymnych sprawach.

                                              Ale nie jesteś w moim typie. Intelektualno-osobowościowym, bo wyglądu nie znam.
                                              • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 18:07
                                                maitresse.d.un.francais napisała:


                                                > Ja się tylko interesowałam, czy nie ma dla ciebie znaczenia dyskusja jako taka,
                                                > czy tylko dyskusja z kobietami.

                                                Nie potrafię zrozumieć tego pytania...

                                                > Ale nie jesteś w moim typie. Intelektualno-osobowościowym, bo wyglądu nie znam.

                                                Wiesz ja cię nie znam, więc nie mogę wypowiedzieć się o twoim ilorazie inteligencji i jak się zachowujesz, dlatego ty też nie możesz oceniać innych zbyt pochopnie.
                                                • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 18:24
                                                  jaci1990 napisał:


                                                  > Nie potrafię zrozumieć tego pytania...

                                                  Nie rozumiem, czego tu można nie rozumieć. Możesz wyjaśnić?
                                                  >
                                                  > > Ale nie jesteś w moim typie. Intelektualno-osobowościowym, bo wyglądu nie
                                                  > znam.
                                                  >
                                                  > Wiesz ja cię nie znam, więc nie mogę wypowiedzieć się o twoim ilorazie intelige
                                                  > ncji i jak się zachowujesz, dlatego ty też nie możesz oceniać innych zbyt pocho
                                                  > pnie.

                                                  Toteż nie oceniam cię pochopnie, a na podstawie Twoich postów.

                                                  Przez "zadbanie" masz na myśli spódnisie i dyrdanie na szpilach?
                                                  • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 18:36
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    >
                                                    > Przez "zadbanie" masz na myśli spódnisie i dyrdanie na szpilach?

                                                    Zaraz się rozpłaczę ze śmiechu przez twoją ironię. Według ciebie kobieta powinna pewnie chodzić w kapciach i piżamce domowej.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 18:39
                                                    jaci1990 napisał:

                                                    > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Przez "zadbanie" masz na myśli spódnisie i dyrdanie na szpilach?
                                                    >
                                                    > Zaraz się rozpłaczę ze śmiechu przez twoją ironię. Według ciebie kobieta powinn
                                                    > a pewnie chodzić w kapciach i piżamce domowej.

                                                    Jakiś czas temu wynaleziono dżinsy, bluzy, pulowery i damskie buty na płaskim obcasie. Nie zauważyłeś?
                                                  • maitresse.d.un.francais tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 18:41
                                                    https://static.fashionnow.pl/upload/xinha/TRENDY/Grace.jpg
                                                  • jaci1990 Re: tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 18:46
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > https://static.fashionnow.pl/upload/xinha/TRENDY/Grace.jpg

                                                    Rozumiem, że na dwór też ubierasz te bardzo przyzwoite ubrania. Może masz za mało ciuszków i potrzeba ci jakiegoś sponsora?
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 18:51
                                                    Ubrania się wkłada, nie ubiera.

                                                    Owszem, mam za mało ciuszków, a te panie na foto ubrane są a) w strój do ogrodu, na co wskazuje rękawica ogrodnicza, b) strój na ulicę.

                                                    Na dwór wkładam dzinsy/sztruksy, bluzę sportową/sweter, pod to tiszerta, skarpety i buty wiązane do kostki.
                                                  • jaci1990 Re: tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 18:56
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > Na dwór wkładam dzinsy/sztruksy, bluzę sportową/sweter, pod to tiszerta, skarpe
                                                    > ty i buty wiązane do kostki.

                                                    Uwielbiam kobiety bez majtek i biustonosza...
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 18:58
                                                    To świetnie, że uwielbiasz. Nie wiedziałam, że bieliznę też się wymienia w opisie stroju. To jeszcze dodam okulary.
                                                  • jaci1990 Re: tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 19:03
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > To świetnie, że uwielbiasz. Nie wiedziałam, że bieliznę też się wymienia w opis
                                                    > ie stroju. To jeszcze dodam okulary.

                                                    To już co nieco o tobie wiem, więc mogę już zacząć fantazjować.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 19:05

                                                    > To już co nieco o tobie wiem, więc mogę już zacząć fantazjować.

                                                    Ja o tobie nie będę. :-P
                                                  • jaci1990 Re: tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 19:10
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:


                                                    >
                                                    > Ja o tobie nie będę. :-P

                                                    Wiadomą rzeczą jest, że oszukujesz samą siebie.

                                                  • maitresse.d.un.francais Re: tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 19:11
                                                    jaci1990 napisał:

                                                    > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Ja o tobie nie będę. :-P
                                                    >
                                                    > Wiadomą rzeczą jest, że oszukujesz samą siebie.
                                                    >
                                                    Masz w tej kwestii poważnego rywala, młody człowieku.
                                                  • jaci1990 Re: tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 19:19
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > >
                                                    > Masz w tej kwestii poważnego rywala, młody człowieku.

                                                    Skoro tak piszesz to chyba niezbyt dobrego...
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 19:20
                                                    jaci1990 napisał:

                                                    > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    >
                                                    > > >
                                                    > > Masz w tej kwestii poważnego rywala, młody człowieku.
                                                    >
                                                    > Skoro tak piszesz to chyba niezbyt dobrego...

                                                    "Tak piszę" to znaczy jak?
                                                  • jaci1990 Re: tu masz przykład kapci i piżamy 18.01.12, 19:29
                                                    > > maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    >
                                                    > "Tak piszę" to znaczy jak?

                                                    Widać nie spełnia twoich potrzeb i szukasz na forum kogoś kto cie doceni.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: tu masz przykład kapci i piżamy 19.01.12, 16:56
                                                    jaci1990 napisał:

                                                    > > > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > "Tak piszę" to znaczy jak?
                                                    >
                                                    > Widać nie spełnia twoich potrzeb i szukasz na forum kogoś kto cie doceni.

                                                    A z czego to wynika? Napisałeś, że z tego, że piszę "tak"[w taki sposób] - to znaczy w jaki?
                                                  • jaci1990 Re: tu masz przykład kapci i piżamy 19.01.12, 17:16
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:


                                                    > A z czego to wynika? Napisałeś, że z tego, że piszę "tak"[w taki sposób] - to z
                                                    > naczy w jaki?

                                                    A z tego, że powiedziałaś mi o rywalu, jakbyś chciała żebym z nim walczył o ciebie.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: tu masz przykład kapci i piżamy 19.01.12, 17:31
                                                    ziałaś mi o rywalu, jakbyś chciała żebym z nim walczył o cie
                                                    > bie.

                                                    A z czego to wynika? I jak twoim zdaniem powiedzieć o rywalu po prostu, żeby powyższe nie wynikało?
                                                  • jaci1990 Re: tu masz przykład kapci i piżamy 19.01.12, 17:52
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:


                                                    > A z czego to wynika? I jak twoim zdaniem powiedzieć o rywalu po prostu, żeby po
                                                    > wyższe nie wynikało?

                                                    Mogłaś powiedzieć, że masz już partnera z którym jesteś szczęśliwa i nie potrzebny ci jest ktoś inny, a rywalizacja oznacza, że nie jesteś pewna swoich uczuć.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: tu masz przykład kapci i piżamy 19.01.12, 18:20

                                                    > Mogłaś powiedzieć, że masz już partnera z którym jesteś szczęśliwa i nie potrze
                                                    > bny ci jest ktoś inny, a rywalizacja oznacza, że nie jesteś pewna swoich uczuć.
                                                    >
                                                    Oj dziecko dziecko...
                                                  • jaci1990 Re: tu masz przykład kapci i piżamy 19.01.12, 18:42
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > >
                                                    > Oj dziecko dziecko...

                                                    Czemu napisałaś na swoim profilu, że masz 100 lat?

                                                    Chyba zbyt szybko lata lecą...
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: tu masz przykład kapci i piżamy 19.01.12, 18:59
                                                    jaci1990 napisał:

                                                    > maitresse.d.un.francais napisała:
                                                    >
                                                    > > >
                                                    > > Oj dziecko dziecko...
                                                    >
                                                    > Czemu napisałaś na swoim profilu, że masz 100 lat?

                                                    Napisałam, że mam 107.

                                                    Dlatego, że nie znoszę netowego wścibstwa i zmuszania przez systemy rejestrujące do podawania danych typu "Pani/Pana data urodzenia jest nam niezbędnie potrzebna dla spersonalizowanego wyprofilowania usług w zakresie Pana/Pani profilu"

                                                    - czytaj: potrzebne im są dane do handlu danymi. A takiego! Jak podawać wymuszone dane na handel, to tylko fałszywe.

                                                    A 107 dlatego, żeby na pierwszy rzut oka było widać, że to kpina z systemu. Naprawdę mam, jako się rzekło, 70 mniej i przypuszczalnie Twoja Mama jest ode mnie niewiele starsza. ;-)
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: tu masz przykład kapci i piżamy 19.01.12, 19:01

                                                    > A 107 dlatego, żeby na pierwszy rzut oka było widać, że to kpina z systemu.

                                                    Wybrałam najdawniejszy z możliwych rok urodzenia.
                                                  • jaci1990 Re: tu masz przykład kapci i piżamy 20.01.12, 15:25
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > Dlatego, że nie znoszę netowego wścibstwa i zmuszania przez systemy rejestrując
                                                    > e do podawania danych typu "Pani/Pana data urodzenia jest nam niezbędnie potrze
                                                    > bna dla spersonalizowanego wyprofilowania usług w zakresie Pana/Pani profilu"

                                                    Ja nie musiałem podawać żadnych danych osobowych.

                                                    > A 107 dlatego, żeby na pierwszy rzut oka było widać, że to kpina z systemu. Nap
                                                    > rawdę mam, jako się rzekło, 70 mniej i przypuszczalnie Twoja Mama jest ode mnie
                                                    > niewiele starsza. ;-)

                                                    Nie każda matka musi być starsza od syna tylko o 20 lat.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 16:27

                      > Następna, która lubi obrażać tych, których właściwie nie zna...
                      >
                      > W takim razie jak nazwać taką, która kogoś obraża, a nie ma podstaw by tak twie
                      > rdzić?

                      Jak byłam w twoim wieku, już znałam odpowiednie słowo. :-P
              • black-cat Re: Nabijanie sie ze starych panien 19.01.12, 10:45
                > To jakiś matoł jest i frustrat. I oczywiscie pijak! ;)

                I złodziej! Bo każdy pijak to złodziej.
                • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 19.01.12, 12:03
                  black-cat napisała:


                  > I złodziej! Bo każdy pijak to złodziej.

                  To już wiem z kim jesteś związana...

                  Nie wiem tylko czy gratulować czy współczuć?
                  • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 19.01.12, 18:21
                    jaci1990 napisał:

                    > black-cat napisała:
                    >
                    >
                    > > I złodziej! Bo każdy pijak to złodziej.
                    >
                    > To już wiem z kim jesteś związana...
                    >
                    > Nie wiem tylko czy gratulować czy współczuć?

                    Ona sobie robiła jaja, młody człowieku. Ściśle biorąc - kontynuowała żart przedmówczyni.
                    • jaci1990 Re: Nabijanie sie ze starych panien 20.01.12, 14:57
                      maitresse.d.un.francais napisała:

                      > Ona sobie robiła jaja, młody człowieku. Ściśle biorąc - kontynuowała żart przed
                      > mówczyni.

                      A myślisz, że ja mówiłem poważnie?

                      Z resztą takie żarty są mało śmieszne. Chyba, że chodziło ci o czarny humor.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Nabijanie sie ze starych panien 21.01.12, 17:57

                        > A myślisz, że ja mówiłem poważnie?

                        Uhm. Teraz się wykręcasz, żeby zachować twarz.
                        >
                        > Z resztą
                        zresztą

                        takie żarty są mało śmieszne. Chyba, że chodziło ci o czarny humor.

                        Czarny humor to zupełnie co innego. Tu mamy raczej do czynienia z żartów ze stereotypów.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:22
      Dwie stare panny, które razem mieszkały, położyły się wieczorem spać. W pewnej chwili jedna panna mówi do drugiej:

      - Czy nie wydaje ci się, że w pokoju słychać jakiś szmer?!

      - Chyba tak - mówi druga stara panna, nasłuchując - czyżby nam do mieszkania wszedł jakiś mężczyzna...

      - Jeśli tak, to pamiętaj, że ja ten szmer pierwsza usłyszałam!
    • senseiek Typowe. On powiedzial ogolnie,Ty wzielas do siebie 16.01.12, 20:35
      Typowe. On powiedzial ogolnie, a Ty wzielas do siebie, jakby to mowil o Tobie..

      Jakby Ciebie mial za "stara panne" to pewnie w ogole by sie do Ciebie nie odzywal.
      • lonely.stoner Re: Typowe. On powiedzial ogolnie,Ty wzielas do s 16.01.12, 20:53
        senseiek napisał:

        > Typowe. On powiedzial ogolnie, a Ty wzielas do siebie, jakby to mowil o Tobie..
        >
        > Jakby Ciebie mial za "stara panne" to pewnie w ogole by sie do Ciebie nie odzyw
        > al.

        hm, a mi sie wydaje ze ogolnie- od kogos kto ma takie poglady i takie 'mundrosci' zyciowe wyznaje nalezy uciekac w podskokach. Zazwyczaj takie to swiatopoglady ida w parze z innymi tego typu, juz nie wspomne o korelacji niskiego IQ. Mozna to wybaczyc jedynie komus starszej daty- bo wiadomo, za czasow naszych dziadkow/babc wiara w takie rzeczy byla czyms normalnym i nikt sie na co dzien nad tym nie zastanawial.
        • senseiek Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to ty... 16.01.12, 22:28
          Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to ty... (trudno posadzac o inteligencje "samotnego ćpuna" ;-)

          Gosc ma prawo spotykac sie z tym kim zechce.
          On nie chce sie spotykac z kims aspolecznym, nietowarzyskim, byc moze konfliktowym, bezkompromisowym, byc moze niedoswiadczonym, byc moze 40 letnia dziewica, ktora nigdy nie byla na randce..

          > mężczyzna stwierdził mniej wiecej tak: ",że nigdy w życiu nie umówiłby sie ze starą panną,
          > nigdy by takiej nie chciał, bo to takie dziwactwo i skoro nikt jej nie chciał to ja też nie"

          Musiala bys miec nierowno pod sufitem, zeby chciec sie spotkac z 40 letnim prawiczkiem, ktory nigdy nie byl na randce.
          A jak facet mowi to, to od razu wyzywasz go od debili.. Zastanow sie nad soba i idz na detoks..
          • moqqa Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 16.01.12, 22:44
            Myśle,że masz dużo racji w tym co piszesz. Ja np nie zgadzam sie z tym,że rozwodnik = wybrakowany.
            To zbyt duże uogólnienie.
            Jedyne co mnie zirytowało w nim, to publiczna pogarda dla własnie ...wybrakowanych starych panien. A niejedna panna w jego gronie słyszała to i było jej zwyczajnie przykro.
            • senseiek Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 16.01.12, 23:05
              Byliscie po alkoholu?
              Moze po prostu powiedzial co mysli, pod wplywem. Tylko ujal to w malo politycznie poprawny sposob.

              • moqqa Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 16.01.12, 23:11
                Nie. Ale było to wyznanie publiczne. Ja to słyszałam. Niestety wiedzial,że wpadł mi w oko. Tak wiedział czym mnie odstraszyć. :)
          • berta-death Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 16.01.12, 23:17
            Wysokie IQ podpowiedziało ci, że stara panna to na pewno dziewica i na pewno nigdy na randce nie była?
            • senseiek Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 17.01.12, 02:25
              > Wysokie IQ podpowiedziało ci, że stara panna to na pewno dziewica i na pewno ni
              > gdy na randce nie była?

              Wroc jak nauczysz sie czytac. Napisalem "byc moze". Bo kazdy przyklad nalezy rozpatrywac osobno.
              No ja nie mam watpliwosci, ze facet o ktorym mowa w tym watku mial na mysli kobiete ktora kilkanascie lub kilkadziesiat lat nie miala do czynienia z zadnymi facetami.. i zyje z przyslowiowym "kotem", samotnie od niezliczonych lat.
              Przeciez wlasnie takie osoby sa nazywane per "stara panna". Kobieta ktora ma lub miala faceta, z nim mieszkala latami, albo nawet maja dzieci bez slubu, nikt takiej osoby nie nazwie per "stara panna"!
              • berta-death Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 17.01.12, 06:35
                "być może", nie "być może" to nie ma większego znaczenia. Sam fakt, że w XXI wieku ktoś w ogóle bierze pod uwagę opcję, że stara panna to taka co to nigdy w życiu chłopa na oczy nie widziała, jest nieco dziwny. Takie skojarzenia to były dobre jakieś sto, góra 50 lat temu, kiedy pojęcie konkubinatu dotyczyło wyłącznie patologii z nizin społecznych a seks przedmałżeński był społecznym tabu.
                Stara panna, zwana współcześnie singielką, to współcześnie kojarzy się zdecydowanie bardziej z kobietą żyjącą wolną miłością niż żelazną dziewicą. Czyli taką co to z kwiatka na kwiatek, ale też niekoniecznie, że co wieczór zalicza innego pana wyrwanego w klubie. Większość singielek żyje w krótkotrwałych i niezobowiązujących związkach. Często nawet pomieszkują z partnerami pod jednym dachem. Czyli są to osoby uspołecznione i towarzyskie.

                W związku z tym bardziej zrozumiałe by były obawy co do starych panien, że puszczalskie i niestałe w uczuciach. Co nadal nie jest mile widziane w przypadku kobiet. Wszystkie inne zastrzeżenia to zacofaniem zalatują.
                • senseiek Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 17.01.12, 10:44
                  Przeceniasz ten XXI wiek. Zobacz ile osob jeszcze wierzy w zabobony i boga..
          • akle2 Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 17.01.12, 00:18
            Panna, a dziewica to niekoniecznie to samo. Nie wiem, czemu niektórzy uważają te słowa za synonimy. Równie dobrze może być panną, bo ktoś kiedyś przez ileś lat wywierał na nią presję, że życie razem tak ale ślub nie, a ona dała się w taki układ wrobić. Albo była z tym czy z owym "z braku laku". I traf chciał, że na widok tego rozwodnika mocniej zabiło jej serce. Zwykła chemia i zwykłe pożądanie, którego nie czula na widok żadnego innego chłopa piwożłopa. Zdarza się.
          • ka-mi-la789 Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 17.01.12, 00:51
            senseiek napisał:


            > Gosc ma prawo spotykac sie z tym kim zechce.
            > On nie chce sie spotykac z kims aspolecznym, nietowarzyskim, byc moze konflikto
            > wym, bezkompromisowym,

            Możesz wyjaśnić, w jaki sposób niezamężność jest równoznaczna z aspołecznością i nietowarzyskością? Nie wspomnę, że konfliktowość i bezkompromisowość rozwodników cechują co najmniej równie często (a prawdopodobnie częściej) jak ludzi o jakimkolwiek innym stanie cywilnym - w końcu bez powodu nie zostali rozwodnikami.
            • senseiek Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 17.01.12, 02:18
              > Możesz wyjaśnić, w jaki sposób niezamężność jest równoznaczna z aspołecznością
              > i nietowarzyskością?

              A co ma niezameznosc do bycia "stara panna"?
              Czy kobiete ktora 20 lat mieszka ze swoim facetem-chlopakiem-konkubentem, albo nawet z gromadka dzieci, nazwiesz per "stara panna".. ?

              No chyba nie jestes az na tyle glupia, ze nie wiesz, i nigdy nie widzialas "typowej starej panny" o ktorej mowa w calym tym watku.. ?

              > Nie wspomnę, że konfliktowość i bezkompromisowość rozwodni
              > ków cechują co najmniej równie często (a prawdopodobnie częściej) jak ludzi o j
              > akimkolwiek innym stanie cywilnym - w końcu bez powodu nie zostali rozwodnikami

              Klocil bym sie.. ;)
              W koncu jakims cudem znalezli partnera, pozniej narzeczenstwo, pozniej troche w malzenstwie - wiec choc troche musieli umiec zyc z partnerem i umieja szukac i znalezc porozumienie. W przeciwienstwie do kogos kto nigdy nikogo nie mial.
              • sundry Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 17.01.12, 11:14
                > A co ma niezameznosc do bycia "stara panna"?

                Wszystko. sjp.pwn.pl/slownik/3061934/stara_panna
                • senseiek Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 17.01.12, 12:14
                  nonsensopedia.wikia.com/wiki/Stara_panna
                  • sundry Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 17.01.12, 12:56
                    Niezłe:)
              • ka-mi-la789 Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 17.01.12, 12:57
                > No chyba nie jestes az na tyle glupia, ze nie wiesz, i nigdy nie widzialas "typ
                > owej starej panny" o ktorej mowa w calym tym watku.. ?

                Nie widziałam, bo nie mam pojęcia, co znaczy "typowa stara panna". W ogóle, słóweńko "typowy" to jeden z tych wypełniaczy luk myślowych, po których bez pudła można poznać kretyna.

                > W koncu jakims cudem znalezli partnera, pozniej narzeczenstwo, pozniej troche w
                > malzenstwie - wiec choc troche musieli umiec zyc z partnerem i umieja szukac i
                > znalezc porozumienie. W przeciwienstwie do kogos kto nigdy nikogo nie mial.

                Ty naprawdę wierzysz w te brednie, które piszesz?
          • lonely.stoner Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 18.01.12, 18:12
            ??? hahahaha :D
          • lonely.stoner Re: Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to 18.01.12, 18:17
            senseiek napisał:

            > Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to ty... (trudno posadzac o inteligen
            > cje "samotnego ćpuna" ;-)

            najpierw sie z tego usmialam, ale widze pod moim postem to napisane, wiec wnioskuje ze to taka tego- prymitywna odpowiedz do mojego posta??co to za argumentacja jest?? nie chce mi sie nawet tego komentowac, o ile to nie jakas pomylka, to mam jedynie odpowiedz godna rozmowcy- umrzyj!
            • senseiek Czy Ty w ogole znasz angielski??? 18.01.12, 19:07
              lonely.stoner napisała:

              > senseiek napisał:
              >
              > > Jedyna osoba ktora wykazuje sie niskim IQ to ty... (trudno posadzac o int
              > eligen
              > > cje "samotnego ćpuna" ;-)
              >
              > najpierw sie z tego usmialam, ale widze pod moim postem to napisane, wiec wnio
              > skuje ze to taka tego- prymitywna odpowiedz do mojego posta??co to za argumenta
              > cja jest?? nie chce mi sie nawet tego komentowac, o ile to nie jakas pomylka, t
              > o mam jedynie odpowiedz godna rozmowcy- umrzyj!

              Czy Ty w ogole znasz angielski??? Czy wybierasz sobie ksywki bo "ladnie brzmia " (bez zadania sobie trudu sprawdzenia w slowniku co znacza slowka) ?? ;)
              lonely stoner = samotny ćpun..
      • ognista.potwora Re: Typowe. On powiedzial ogolnie,Ty wzielas do s 17.01.12, 16:13
        senseiek napisał:

        > Typowe. On powiedzial ogolnie, a Ty wzielas do siebie, jakby to mowil o Tobie..

        Może i ogólnie, ale w sumie co to zmienia? To przecież nie czyni jego wypowiedzi mądrzejszą ani kulturalniejszą

        > Jakby Ciebie mial za "stara panne" to pewnie w ogole by sie do Ciebie nie odzyw
        > al.

        Nawet się zgodzę, ale wygłoszonymi poglądami i tak się skreślił, młotek jeden.
    • szybiarz Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:38
      zamiast "stara panna" użyj słowa "singielka", to brzmi bardziej szlachetnie, trendi :-)
    • m-kow Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 20:52
      Powinnaś się cieszyć, że minęła Cie okazja na mężczyznę o tak szerokich horyzontach...

      _______

      Pewne wydarzenie z 1 stycznia 2012...
      tnij.org/oub0
    • moonogamistka Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 21:12
      Burak, a nie facet z klasa, chyba ze podstawowa, ukonczona;_)
      • khadroma Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 21:15
        I świński ryj! ;)
        • moonogamistka Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 21:23
          Nie obrazaj swin, to inteligentne, madre stworzenia;-) Ja do mojego mowie knurek, jak mnie wkurza;-)
    • znana.jako.ggigus ciesz się! 16.01.12, 21:45
      w miarę wcześniej facet się ujawnił, że jest idiotą.
    • brak.polskich.liter Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 22:28
      Buc.
      Kazdy ma prawo do dowolnych preferencji (np. z listy potencjalnych partnerow skresla a priori singielki/rozwodki/niedziewice/dziewice/blondynki/brunetki), ale sposob okreslenia ww. preferencji - dno i pol metra mulu.
      Ciesz sie, ze bucera wyszla teraz, tj. zanim sie pospotykalas, zaangazowalas, etc.

      Byc moze pan sadzi, ze dzieciaty rozwodnik dobiegajacy czterdziechy to szczyt marzen mlodziutkich dziewczyn (bo rozumiem, ze to nie stan cywilny jest mu sola w oku, a wiek)? Coz, tkac iluzje kazdemu wolno :P

      Na marginesie - autorem najbardziej chamskich komentarzy pod adresem kobiet (ich urody, tuszy i stylu), jakie mialam nieprzyjemnosc uslyszec, byl znajomy - 170 wzrostu, 20 kg nadwagi, liniejacy blondyn prosiakowatej urody, odziewajacy sie w cos, co wygladalo, jakby wypadlo ze smietnika.
      • moqqa Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 23:38
        Chodzi ci o to,że stare panny to zdziwaczałe baby? To go zrobiło bucem w twoich oczach?
        • kseniainc Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 00:18
          Że panny po trzydziestce są zdziwaczałe, to może przesada, ale na pewno ze swoimi nawykami, przyzwyczajeniami i dlatego trudniej się z taką osobą układać. Czesto mają także wyidealizowany obraz mężczyzny, stąd więcej nieporozumień, aniżeli z rozwódka, która już wie co nie co o życiu w parze.
        • brak.polskich.liter Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 11:26
          O forme poszlo, nie zas o same preferencje i opinie, do ktorych ma facet swiete prawo (jak kazdy zreszta).
          Jeszcze raz - ma facet prawo do opinii, ze tzw. state panny sa dziwaczne, ze blondynki sa kiepskie w lozku, albo ze kobiety, ktore maja dzieci, sa nudnymi garkotlukami - whatever. Natomiast sposob, w jaki pan wyrazil opinie swiadczy o tym, iz jest on bucem i nalezy go omijac szerokim lukiem.
      • ka-mi-la789 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 00:57
        brak.polskich.liter napisała:

        > Na marginesie - autorem najbardziej chamskich komentarzy pod adresem kobiet (ic
        > h urody, tuszy i stylu), jakie mialam nieprzyjemnosc uslyszec, byl znajomy - 17
        > 0 wzrostu, 20 kg nadwagi, liniejacy blondyn prosiakowatej urody, odziewajacy si
        > e w cos, co wygladalo, jakby wypadlo ze smietnika.

        Toż to norma przecie. Im nędzniejszy odpad, tym intensywniej sobie poprawia samopoczucie bydlęcymi odzywkami w rodzaju tych przytoczonych w starterze. Ja takim odpowiadam, że bardzo im współczuję mamusi.
    • facettt alez prosze :) 16.01.12, 22:34
      > O tym jak bardzo nabijał sie ze starych panien zachowam dla siebie.
      > Jakieś wasze przemyślenia?

      mam znajomego, zatwardzialego milosnika Kobiet
      (no ja tez jestem, ale moze nie az takim...)

      Ostatnio mial nowa kochanke...
      62 lata.
      - Wiesz (muvi) jak swietnie bylo ?
      tam "na dole" to ona jest calkiem normalna...
      a viesz - jak mi byla wdzieczna ? :)
      • kombinerki.pinocheta Re: alez prosze :) 16.01.12, 22:38
        Gosc po 60tce?
        • facettt a skond. 16.01.12, 22:40
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > Gosc po 60tce?


          a skond.

          47.
          • kombinerki.pinocheta Re: a skond. 16.01.12, 22:51
            Tez dziadek.

            Pijany byl?

            Na czym polega bycie milosnikiem kobiet?
            • facettt nie, a skond. 16.01.12, 22:55
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > Tez dziadek.

              - no, ja jestem jeszcze wiekszy :)
              >
              > Pijany byl?

              - nie, pija, to raczej tylko ze mna
              do panienek zasadniczo chodzi trzezwy.

              > Na czym polega bycie milosnikiem kobiet?

              - na tym, ze sie JE KOCHA w kazdym wieku.
              taka natura...

              piora, ugotuja, dadza d... i stepuja :)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: a skond. 16.01.12, 23:31
            facettt napisał:

            > kombinerki.pinocheta napisał:
            >
            > > Gosc po 60tce?
            >
            >
            > a skond.
            >
            > 47.

            Zastanawiam się czy tego samego gościa nie znam :D
            • facettt a ja go rozumiem. 17.01.12, 00:39
              Zastanawiam się czy tego samego gościa nie znam :D

              w 60-ciatkach nie gustuje (poki co)

              wystarczaja mi 50-siatki.

              ale to sie moze zmienic.
    • akle2 Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 22:46
      W jakim sensie "nikt jej nigdy nie chciał"? Bo dziewica, czy też po przejściach, ale bez obrączki?
      I kto mi wyjaśni - czemu z jednej strony nabijamy się z panien, a z drugiej promujemy życie na kocią łapę bo ślub jest pase a papierek nic nie znaczy? Toż to najprawdziwsza schizofrenia.
      PS. odpłać się temu panu tym samym. Powiedz mu, że nigdy w zyciu nie umówiłabyś się z rozwodnikiem, bo z góry wiadomo, że skoro zepsuł jeden związek, to zniszczy każdy następny.
      • kombinerki.pinocheta Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 22:49
        Ty nigdy z samotnych facetow sie nie nabijalas?

        Nie rozrozniasz zycia samotnej baby od baby w zwiazku, ale bez slubu.

        Odplac sie panu. Na pewno przyjdzie na forum i bedzie plakal.

        Rady z dupy. Znajdzie inna i bedzie bzykal.
        • akle2 Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 23:09
          Oooooo, przeszedłeś do ofensywy :P
          Z fajnych facetów nigdy się nie nabijam.
          Baba-chwilowo-nie-w-związku też się bzyka. Typ nordycki mile widziany. To tak na marginesie, gdyby jakiś prawiczek o tym nie wiedział.
          • kombinerki.pinocheta Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 23:26
            > Z fajnych facetów nigdy się nie nabijam.

            Nie rozumiem jak to stwierdzenie ma sie do dyskusji.
            Ale ok. Idac twoim tokiem rozumowania. Zakladajac, ze gosc moze miec podobne stwierdzenie "z fajnych kobiet nigdy sie nie nabijam", ale jednoczenie starych panien nie uznaje za fajne kobiety daje mu to prawo do ich krytykowanie/nabijania sie z nich.

            > Baba-chwilowo-nie-w-związku też się bzyka

            Nie rozumiem po raz drugi.
            Co ma bzykanie do bycia z kims i do tej dyskusji?
            • akle2 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 00:01
              A czyj to cytat? >Znajdzie inna i bedzie bzykal.

              Ona też znajdzie innego. Najprawdopodobniej również rozwodnika, ale mniej zafiksowanego.
              Co najwyżej na punkcie "przeszłości seksualnej" ;P
              Ale cóż, nie można mieć wszystkiego.

              Autorko, powiedz, czy jemu chodzi o dziewicę czy o pannę, bo te zbiory mogą się różnić :P
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 23:11

        > PS. odpłać się temu panu tym samym. Powiedz mu, że nigdy w zyciu nie umówiłabyś
        > się z rozwodnikiem, bo z góry wiadomo, że skoro zepsuł jeden związek, to znisz
        > czy każdy następny.

        Ale po co odpłacać? Czy czujecie się gorsze z powodu braku faceta/męża? Bo jeśli nie to nie ma chyba potrzeby sobie poczucia wartość odbudowywać złośliwościami i ripostami.
        • akle2 Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 23:15
          Jeśli jest w miarę inteligentny (z naciskiem na "w miarę"), to ripostę pojmie. Berta death ujęła to po mistrzowsku. Luknij wyżej.
          • kombinerki.pinocheta Re: Nabijanie sie ze starych panien 16.01.12, 23:23
            buahahaha

            To tak jak z tym mowieniem facetowi, ktory bzyknal panienke, ze on jest latwy.

            No na pewno sie tym gosc przejmie.

            Rzucasz takimi oklepanymi tekstami, ze mam wrazenie, iz myslisz, ze faceci odbieraja takie "ripostki" w ten sam sposob co kobiety.
            • lucky.13 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 21:44
              Racja. Lepiej powiedzieć coś w stylu "pewnie żona cię zdradzała, bo masz małego" - to zaboli.;)
    • ryszard_mis_ochodzki przyganiał kocioł garnkowi 16.01.12, 22:53
      a dlaczego na dowolnym portalu towarzyskim panienki >170cm czesto lubia podkreslic ze denerwuja ich 'kurduple' ktorzy odważą sie do nich napisać i one nie maja zamiaru takim odpowiadac ;-)

      widac kazdy lubi sie poczuc lepszy od innych, jesli nie tak to inaczej ;-)
      • moqqa Re: przyganiał kocioł garnkowi 16.01.12, 22:55
        Przeczytaj uważnie co napisałam. NIe obrażam ludzi po rozwodzie,nie uogólniam, każdy jest inny.
        • facettt przyganiał kocioł garnkowi ? Zgoda... 16.01.12, 23:00
          moqqa napisała:
          NIe obrażam ludzi po rozwodzie, nie uogólniam, każdy jest inny.

          ja tez nie. Ale tylko z tego powodu, ze mi sie w takim planie nijak finanse nie dopinaja.
          (wlasne mieszkanie, alimenty etc...)
          pod kazdym innym wzgledem wyobrazam to sobie znakomicie.
        • ryszard_mis_ochodzki Re: przyganiał kocioł garnkowi 17.01.12, 08:01
          przeczytalem bardzo dokladnie

          i nigdzie nie napisalem ze ty sie w ten sposob zachowujesz ale ten twoj niedoszly ideał, lubi sie dowartosciowac wypowiadajac rozne krytyczne uwagi na temat staropanienstwa

          nie wiem czemu odebralas to jako przytyk do siebie
    • wez_sie nabijanie sie z dziewczyn 17.01.12, 11:32
      zawsze i wszedzie.
      normalna sprawa.
      • moqqa Re: nabijanie sie z dziewczyn 17.01.12, 12:13
        A normalne jest umawianie sie z taką "panną" dla jaj? Dla śmiechu?
        ON tego nie zrobił ale inny facet (też po przejściach) chwalił sie,że umowil sie z jedną ze starych panien, tak dla jaj, sprawdzenia jaka jest. Dziewczyna z pozoru miła, zadbana okazała sie troszke inna. Z tego co opisywał rzeczywiscie była i zachowywałą sie dziwacznie. Po każdym spotkaniu spotykał sie z kumplami i narywali sie z niej. A najbardziej z wyglądu i udawania niedostepnej :) Najbardziej rajcowało go rzucanie jej głodnych kawałków o zakochaniu, wspólnym życiu,ze będą zawsze razem, a tu klops. NIe jest mi szkoda laski, która była tak naiwna,że uwierzyła w jego slowa jakoby spotkał w końcu kobiete swoich marzeń:)

        Rada: Nigdy niewiadomo, jakie zamiary ma facet:(
        • moqqa Re: nabijanie sie z dziewczyn 17.01.12, 12:19
          Nie bronie też tej dziewczyny, jak mówił potrafiła być arogancka, krytyczna i byla okropną pesymistką. Robił jej proby charakteru, np robił jej niemiłe uwagi dotyczące ubioru, wyglądu i czekał na reakcje (oczywiście zawsze mówił"to żarty takie kochanie). Dziewczyna okazala sie bardzo przerważliwiona na punkcie wyglądu i niemalże od razu strzelała focha. Jak posłał jej bardziej wyrafinowany tekst potrafila niekiedy oddac mu tym samym i pośmiać sie zniego;)
          Efekt? On żartował a z niej wyszła wredna jędza i ją rzucił.

          To jeden przypadek. Panowie troche generalizowali,że każda stara taka zrzęda jest bez poczucia humoru
          • facettt Nabijanie sie z facetow. 17.01.12, 12:27
            moqqa napisała:
            Każda stara taka zrzęda jest bez poczucia humoru

            w to, to tez nie wierze.
            mnie nie jedna taka juz powiedziala: - gdybys byl wolny, to moze i bym Ci chciala :)
            wpadlem przez to w kompleksy.
          • ka-mi-la789 Re: nabijanie sie z dziewczyn 17.01.12, 13:30
            moqqa napisała:

            > Efekt? On żartował a z niej wyszła wredna jędza i ją rzucił.

            Rozumiem, że jak "on" wali chamówę, to żartuje, a jak ona odpowiada tym samym, to wredna jędza, czy tak?

            > To jeden przypadek. Panowie troche generalizowali,że każda stara taka zrzęda je
            > st bez poczucia humoru

            Bo, jak wiadomo, poczucie humoru polega na pozwalaniu chamowi na traktowanie się per ściera.
            • moqqa Re: nabijanie sie z dziewczyn 17.01.12, 15:54
              Czasami ciężko wyczuć różnice pomiedzy poczuciem humoru a nabijaniem sie i poniżaniem/
              przykład: Sluchali razem piosenek, jej ulubionych, on stwierdził,że "nudne".
              Gdy rozmawiali o jego ulubionym programie tv ona nazwała go "tandetą" .

              Wkurzył sie wział to za obraze jego gustu:)
              • ka-mi-la789 Re: nabijanie sie z dziewczyn 17.01.12, 16:02
                moqqa napisała:

                > Czasami ciężko wyczuć różnice pomiedzy poczuciem humoru a nabijaniem sie i poni
                > żaniem/

                Ja jakoś nie mam z tym problemu. Może dlatego, że zwyczajnie jestem kulturalna.
    • 10iwonka10 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 19:39
      >>>>Po każdym spotkaniu spotykał sie z kumplami i narywali sie z niej. A najbardziej z wyglądu i udawania niedostepnej :) >>>>>

      Alez ty masz znajomch :-( . Opisalas kawal chama i prostaka z kompleksami wiszacymi do pepka....
    • lucky.13 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 21:40
      Jak czytam co tu piszesz, to stwierdzam, że nie powinnaś się zrażać - pasujecie do siebie z tym panem.
      • thelma.333 Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 22:01
        tez tak sadze;
        • moqqa Re: Nabijanie sie ze starych panien 17.01.12, 22:26
          Akurat zaliczam sie do starych panien więc za tym panem nie przepadam. To co wyrabiał z taką biedną dziewczyną to w takim gronie 6, 7 osobowym mówił,aż tak publicznie to nie.

          Tak, to co zrobił ten "kumpel" było podłe. Ale nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło. Dziewczyna nauczyła sie nie ufać tak szybko facetom, którzy mówią,że kochają po pierwszej randce, którzy wzdychają i co chwile powtarzają farmazon "Czemu taka fajna laska jest sama , co? Ten co sie zostawił był baranem". Po fazie udawania zafascynowania dziewczyną, zaczał stosować technike wkurzania jej, dogryzania, tak,zeby miała go dość. Czasami był miły i cudowny żeby zbić ją z tropu. Poczekal do momentu jak pochwali sie koleżankom,że ma faceta:) Wtedy bum...rzucił ją:)
          Miała wady i to dużo:była kłótliwa, łatwo sie obrażała, często narzekała, zawsze miała racje, materialistka.
          "kolega ten" sporo zarabia i stać go na luksusy, ona o tym wiedziała, bo o zarobkach mówił dużo, o samochodach jakie ma. Natomiast ją zabierał do baaardzo takich restauracji, albo głownie chciał sie spotykac w domu , czesto powtarzał "bo tak taniej" :) Jak mawiał jej mina "bezcenna"
          Ocene sytuacji zostawiam wam.
          • berta-death Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 02:35
            Jesteście w gimnazjum? Bo takie zachowania u osoby powyżej wieku gimnazjalnego to na jakieś upośledzenie umysłowe albo chorobę psychiczną wskazują.
            • moqqa Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 10:25
              Nie to dorośli ludzie, po prostu doświadczeni. Koleś wiedział jak podejść ta dziewczyne, jakis słow potrzebowała i dosyć łatwo poszło./ ONa do dzis nie wie ,że byl to zwykły zakład, sprawdzenie czy da sie z nią wytrzymac w związku.
              Nie napisałam nigdzie ,że dobrze zrobili
              • princess_yo_yo Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 14:31
                ty tak na serio? czy to taki nowy sposob na swieze trollowanie wzorem kolezanki od podsluchow?
    • baba67 Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 11:08
      Ze on wcale nie uwaza Cie za stara panne tylko ingielke do wziecia . Reszte sobie dospiewalas bo masz kompleksy. Stara panna to charakter nie status.Znam mezatki i rozwodki do ktorych etykietka pasuje.
      • moqqa Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 13:20
        Czyli nie jest powiedziane,że mężatka może być równie zrzędliwa i kapryśna co stara panna:) Ale partnera znalazła i w pewnym sensie ma przewage nad nią.
        • baba67 Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 14:03
          Moze znalazla bo miala niskie wymagania-potem sie rozwiodla, albo tkwi w malzenstwie z nieudacznikiem ktory nie ucieka bo wiem ze i tak zadnej lepszej nie znajdzie.
          Postrzeganie kobiet ktore sa same po 30 grzeznie w 2 stereotypach- primo nikt jej nie chcial, secundo czekala ksiezniczka na ksieciunia i sie przeczekala. Oba niesprawiedliwe wobec 80% populacji jak oceniam na podstawie wlasnych obserwacji.
          Niektore dziewczyny nie szukaja intensywnie bo wydaje im sie ze zycie jest zbyt ciekawe na takie akcje, one niekoniecznie marza o niewiadomo kim,czesto wpadaja z srodowisko facetow zajetych (bo sporo starszych) albo takie gdzie dominuja kobiety. Kiedy zaczynaja szukac zostaje rynek wtorny i to bardzo maly.
          • moqqa Re: Nabijanie sie ze starych panien 18.01.12, 14:15
            Rynek wtórny. Gdyby usłyszeli to ci faceci, którzy zrobili głupi kawał tej dziewczynie, to nie wiem co by tobie zrobili. :)
            I tak na poważnie, wiem,że stereotypy krzywdzą. Jednak w tym wypadku faceci mieli racje. Z tą panną nikt by długo nie wytrzymał. Choć do końca nie byłabym pewna, bo próby charakteru jakie jej serwowali być może każdego doproawdziłyby do furii, np
            -fajne spotkanie, cud miód, telefony po czym facet przestawał do niej dzwonić, 4 dni milczenia, śladu w necie, ona po 3 dniach nie wytrzymuje i dzwoni, poczym on stwierdza,że nie miał nic na koncie i byl zajety bardzo:)
            - chwalenie sie kasą , obiecywanie jej luksusowego życia ale jej podczas tych wszytskich randke RAZ kupił czekolade:)
            -czasami przychodzil na randki nieumyty,nieogolony (nawet to ją nie odstraszyło)
            -za jej jedną krytyke wobec niego serwowal jej trzy od razu:)
            -podjerzewał o zdrade sugerując ,że nie poszła do kolezanki tylko do baru podrywac innych:)

            Wytrzymała wiele,nie rzuciła go bo...chciała z nim być.
            • onaonaona_3 Re: Nabijanie sie ze starych panien 19.01.12, 11:44
              Wiesz co, jakby mi ten facet wyciął numer jak on tej pannie to nie spoczełabym póki nie zaznal by zemsty.
              Co z tego,że byłą podła, kapryśna i miała inne wady. To mu dało prawo do udawania uczuć?
              W życiu nie słyszałam aby ktoś dokonał podobnego upokorzenia.
    • facet_1977 Myślę, że to będzie dla ciebie dobra nauczka 18.01.12, 18:45
      Wychodzić za mąż należy przed trzydziestką, a nie po.
      • moqqa Re: Myślę, że to będzie dla ciebie dobra nauczka 18.01.12, 19:55
        Ale mi dowaliłeś. No coż raczej już nie wyjde, ale life is brutal.
    • anew3 Re: Nabijanie sie ze starych panien 19.01.12, 11:58
      typowe na wsi, nadal ci na nim zalezy? W wielkim miescie jestes singielka, moze zmiana miejsca zamieszkania?
Pełna wersja