Czy wybaczyc facetowi, ktory

17.01.12, 22:34
w trakcie zwyklej sprzeczki (poszlo o fakt, ze znowu sama podjelam decyzje dotyczaca dziecka, i chociaz mowilam mu o tym wczesniej, nie zalapal, a teraz sie strasznie zbulwersowal) wrzeszczac chlapie wam w twarz woda z trzymanej w reku szklanki (tzn wylewa wam cala jej zawartosc na facjate)  i wyzywa was od manipulantek i dziwek? I to wszystko na oczach zszokowanego dziecka !
Teraz, po paru dniach nie odzywania sie do mnie i spania na kanapie (nadal nie przeprosil !!) cos tam zaczyna do mnie zagajac ze zdal egzamin do ktorego kul od dwoch tygodni i takie tam. I chyba liczy na to, ze sprawa rozejdzie sie po kosciach, bez wiekszych konsekwencji, zwlaszcza, ze w weekend przyjezdza do nas bardzo wazny dla niego gosc, ktorego mielismy goscic u nas w domu. No, ale tak bez przeprosin? Szczyt bezczelnosci. Poniewaz caly wieczor ignorowalam jego zagajanie (nadal czekam chocby na przeprosiny, o jakichs kwiatach juz nie wspomne !) znowu demonstracyjnie zamknal sie w salonie i bedzie spal na kanapie.
Juz dawno po roznych takich jego jazdach nosilam sie z kopnieciem go w 4 litery i wyprowadzeniem sie z dzieckiem do wynajetego mieszkania, ale poniewaz nie jest to takie proste, ciagle wybaczalam. Chyba go za bardzo rozpuscilam. Ale teraz przegial chyba maksymalnie, tak jeszcze nikt mnie w zyciu nie upokorzyl, zwlaszcza, ze to rzy dziecku, wiec nie zamierzam latwo mu wybaczyc. 
A moze w ogole nie powinnam wybaczac?? Co myslicie? Na codzien jest w miare milym, normalnym facetem, tylko czasem, jak go cos ugryzie......
    • tehuana Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 17.01.12, 22:45
      Co Cie przy nim trzyma? Bo na milosc to mi nie wyglada, ani z Twojej ani z jego strony. Chcesz byc szanowana przez dziecko, partnera - to sie zacznij rozgladac za wlanym lokum i zacznij zyc samodzielnie.
    • miau_weglowy Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 17.01.12, 22:48
      nastepna sie pcha do bicia
    • li_lah Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 17.01.12, 22:58
      juz jesteś ofiarą przemocy. dla mnie chlapnięcie wodą ze szklanki w twarz jest równoznaczne z uderzeniem w twarz czy w cokolwiek. po prostu nie boli tylko jest mokro, ale znaczy mnie więcej to samo. jesteś ofiarą, bo za wszelką cenę starasz się tu udowodnić nawet wbrew sobie, że to jednak porządny facet-, że się uczył do egzaminu, że jednak zagadał, że czekasz na te kwiaty, że miły jest tylko czasem coś tam się stanie. no właśnie wiedz, że nikogo nie trzeba tresować ani rozpuszczać. wg dzisiejszych ustaleń nikt nie musi miec nad sobą bata, żeby się zachowywać jak na cywilizowanego człowieka przystalo. problem w tym, że jak odejdziesz to pewnie i tak wrócisz. tak ma większość ofiar przemocy, które nie przeszły terapii.
      szkoda dziecka.
    • ka-mi-la789 Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 17.01.12, 22:58
      Wybaczaj, wybaczaj, to następnym razem będziesz mieć na twarzy nie zawartość szklanki, tylko samą szklankę. A potem kolejne, coraz cięższe przedmioty.
      • mi-morena Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 17.01.12, 23:06
        Wiem, Wiem i pewnie nie wybacze, tym bardziej ze on sam mnie do tego wybaczenia nie zacheca. Jak mozna tak potraktowac zone i potem nawet nie raczyc przeprosic??? i jeszcze spac na kanapie, ze niby wielce obrazony! O co, za co? JAk go znam, to pewnie potem powie, ze za bardzo wyczuwal ode mnie chlod i zamkniecie zeby przyjsc i przeprosic. Ze niby czekal az sie bardziej otworze i przestane dasac. Kurde, w jakim ja swiecie zyje????
        • ka-mi-la789 Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 17.01.12, 23:41
          mi-morena napisała:

          > Kurde, w jakim ja swiecie zyje????

          W tym który sobie - i, co gorsza, dziecku - stworzyłaś. I tylko ty możesz z tym skończyć.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 17.01.12, 23:13
      mi-morena napisała:

      > w trakcie zwyklej sprzeczki (poszlo o fakt, ze znowu sama podjelam decyzje doty
      > czaca dziecka, i chociaz mowilam mu o tym wczesniej, nie zalapal, a teraz sie s
      > trasznie zbulwersowal) wrzeszczac chlapie wam w twarz woda z trzymanej w reku s
      > zklanki (tzn wylewa wam cala jej zawartosc na facjate) i wyzywa was od manipul
      > antek i dziwek? I to wszystko na oczach zszokowanego dziecka !

      Jep. Jak najbardziej kwalifikuje się to jako przemoc.

      Zdradzisz o jaką decyzję wobec dziecka chodziło?
    • ryszard_mis_ochodzki ale to wasze wspolne dziecko? 17.01.12, 23:16
      bo jak tak to masz male pole manewru
      • sundry Re: ale to wasze wspolne dziecko? 18.01.12, 09:48
        Rzeczywiście, posiadanie wspólnego dziecka skazuje ją na całe życie z psycholem.
    • georgia241 Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 00:00
      Zależy od tego, o co chodziło. Mógł facet mimo wszystko mieć rację. Woda to nie bicie, czasami przecież oblewało się ludzi wodą dla tzw. otrzeźwienia.
      W nerwach też kiedyś coś takiego zrobiłam mężowi, ale miałam wtedy straszne wyniki tarczycy. Umówiliśmy się, że jak jestem bardzo zdenerwowana, to nie rozmawiamy. Idę się uspokoić i później gadamy, żeby nie było takich zdarzeń.
      Z twojej relacji wynika, że twój mąż też jest na ciebie obrażony. On oblał cię wodą. A co ty zrobiłaś, że on również na ciebie się gniewa?
      Wybaczysz czy nie. Twoje życie, twoja sprawa. Jedno jest pewne - jeśli macie miłość, nie niszczcie jej. Ustalcie zasady, zmieńcie się.
      Wbrew powszechnemu przekonaniu na forum, ludzie zmieniają się na lepsze, są pojedyncze złe uczynki, które nie wchodzą w zwyczaj. Inaczej po zabiciu muchy kazdy musialby w końcu zabić człowieka albo bombę na świat puścić.
      • sundry Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 09:49
        Zmieniają się, o ile chcą, większość nie chce, albo chce, ale bez żadnego wysiłku ze swojej strony.
    • spawacz.drewna Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 00:04
      glupia
    • m-kow Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 00:17
      "Na codzien jest w miare milym, normalnym facetem, tylko czasem, jak go cos ugryzie...... "
      Jasne, nawet nie musiałaś pisać, to od razu widać. Leje ( wodą na razie ) bo kocha przecież.

      _______

      Pewne wydarzenie z 1 stycznia 2012...
      tnij.org/oub0
      • georgia241 Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 00:22
        Tak od razu skreślacie faceta. Możliwe, że z jego strony historia by wyglądała inaczej - co do za decyzja dotycząca dziecka? Może decyzja, że należy je ukarać?
        • m-kow Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 00:53
          Zaproponuj coś, bo moją wyobraźnię to bardzo wyraźnie przerasta, to coś, co powoduje wybuch agresji rodzica wobec drugiego rodzica na oczach dziecka. Stópkę mu miała wyrwać bo bucików nie wycierał i się nie wywiązała? Może coś w tym stylu...

          _______

          Pewne wydarzenie z 1 stycznia 2012...
          tnij.org/oub0
          • georgia241 Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 01:02
            Nie jest powiedziane, ile dziecko ma lat. Np. mąż może nie zgadzać się na wyjazd dziecka z konkretnymi osobami, na który to już wpłacono pieniądze, zrobiono rezerwację (a dodatkowo pieniądze były na inny cel), może zdecydowano, że dziecko ma zmienić wyznanie, może dziecko nakłaniane do kłamstwa i wiele innych rzeczy, że człowiekowi mogą puścić nerwy.
            Wnioskuję, że facet nie jest chory psychicznie, skoro tego nie napisano. Też się obraził, do tej pory jest niepogodzony.
    • berta-death Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 02:32
      Siebie warci jesteście. Ty się zachowujesz jak sfochana nastolatka żądająca upokarzających gestów przeprosin, jakby takowe cokolwiek były w stanie zmienić. A on robi sceny, najpierw z polaniem wodą a potem ze spaniem na kanapie. Dzieciak pewnie niezłą radochę ma, bo ma w domu rodzinę bundych na żywo. Podobną będzie miał znajomy, który przyjedzie was odwiedzić.

      No i nie mówisz o co poszło. Co prawda teoretycznie powód nie ma znaczenia bo przemoc to przemoc, ale w praktyce jednak bywa okolicznością łagodzącą bądź obciążającą. Inaczej ta sytuacja będzie wyglądać jak okaże się, że bez wiedzy męża kupiłaś synowi zieloną kurtkę zamiast brązowej, jak wcześniej ustaliliście a inaczej, jak bez wiedzy i zgody męża zmieniłaś synowi wyznanie i dałaś go obrzezać. Inaczej też będzie wyglądać jak to był jakiś incydentalny przypadek a inaczej jak cały czas robisz wszystko podstępnie za jego plecami i ta konkretna rzecz była kroplą, która przelała kielich.
    • maciekqbn Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 03:16
      mi-morena napisała:

      > wyzywa was od manipulantek i dziwek? I to wszystko na oczach zszokowanego dziecka !

      Dno. Tyle w temacie.

      > Na codzien jest w miare milym, normalnym facetem, tylko czasem, jak go cos ugryzie......

      Co kurka, okres mu się czasem zbliża?
      Facet powinien być stabilny i panować nad sobą.
      Wybacz ale nie zapominaj.
    • kseniainc Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 05:50
      Nie wiem co napisać, za mało szczegółów.Opisane zachowanie było skandaliczne.Może napisz, czym było spowodowane.Bez powodu normalny człowiek nie rzuca wyzwiskami i panuje nad emocjami.
      • lew_ Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 07:22
        Dzien dobry Ksenia:) Ty wogole nie spalas?:)
        • kseniainc Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 07:44
          dziś nawet trochę tak;-)
          • lew_ Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 08:20
            Jade do pracy,a Ty wyslij mi Twoje foto na gazetowy:)
            • kseniainc Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 08:22
              lew_ napisał:

              > Jade do pracy,a Ty wyslij mi Twoje foto na gazetowy:)

              łot?????????????
    • mi-morena Poszlo o to ze 18.01.12, 08:33
      wyznaczylam jus sporo czasu temu dziecku pewien spory chalenge. Ze jezeli to mu sie uda, to dostanie nagrode. Cos jak premia w pracy za wykonanie projektu i maz niby o tym wiedzial.Dzieciak (9 lat) to wykonal, choc niemalo go to kosztowalo, i byl przeszczesliwy. Obiecalam mu wiec zabawke, o ktorej aktualnie marzy. I to wywolalo taka furie malzonka, nie, bynajmniej nie dlatego, ze zabawka droga. Tylko dlatego, ze on chcial ta zabawke mu kupic na urodziny, czyli za 3 miesiace. A poza tym to ja niby o wszystkim sama decyduje za jego plecami i on nie ma bidny prawa decyzji. Zaznaczam, ze dziecku jest moje, nie jego, ale wychowujemy je wspolnie. Poczul sie pominiety, no i w ogole biedny robaczek. Dlatego zachowal sie az tak skandalicznie, on pewnie oczywiscie swoim zdaniem jest usprawiedliwiony, to ja jestem ta zla dziwka, a on ma egzaminy na uczelni i jest zestresowany (ironia)
      • elqa00 Re: Poszlo o to ze 18.01.12, 09:08
        niestety muszę się zgodzić z osobami, które wspomniały o przemocy. To jest przemoc, tyle że jeszcze nie przybrała ostrej formy fizycznej.
        -mężczyzna reaguje nieadekwatnym wybuchem gniewu do sytuacji i nie da się wytłumaczyć tego że jest ''zestresowany'', bo akurat znajduje się w okresie egzaminacyjnym.
        - długotrwałe karanie gniewem (spanie na kanapie, ciche dni...itp) jest wynikiem poczucia krzywdy, a jeśli ów osobnik ma takowe poczucie, to znaczy że Twoją winę uważa za większą i umniejsza znaczenie swojego czynu. Wniosek zatem prosty egoistyczne podejście i niedojrzałość emocjonalna.
        -stosowanie obrażliwych słów wskazuje na brak argumentacji-np. dlaczego Twój czyn tak go zdenerwował- zatem nieuświadomiona złość, połączona z wyzwiskami i czynem mającym zwielokrotnić Twoje upokorzenie, nie rokuje poprawy.
        W pracy z ofiarami przemocy, spotykałam się z takimi przypadkami.
        Zatem jedyne co mogę poradzić,to jeśli obojgu Wam na związku zależy MUSICIE się udać do terapeuty. Nie przekreślałabym związku już teraz, ale czeka Was mnóstwo pracy przy pomocy fachowca.
        Pytałaś czy wybaczyć-mówię NIE- NIE WYBACZAĆ BEZWARUNKOWO- zaproponuj pójście do terapeuty. Te wybuchy mogą się powielać, mogą być silniejsze i układ stanie się jeszcze bardziej toksyczny.
        Od jego zgody na terapię wiele zależy. jeśli tego nie podejmie, to zastanów się czy chcesz dalej pogrążać się.
        • mi-morena Re: Poszlo o to ze 18.01.12, 10:00
          Gdybym miala mozliwosc, to nie wybaczalabym, tylko wyprowadzilabym sie do zaraz. Ale z wynajeciem mieszkania to nie takie proste, trzeba troche poszukac, poogladac, pare tygodni sie zejdzie. Bede na niego skazana jeszcze tyle czasu w tel toksycznej atmosferze! Gdybym byla sama, chetnie spakowalabym walizke, wyszla i wiecej nie wrocila, no, ale jest dziecko i nie chce sie z nim tulac gdzies po kanapach u znajomych. Miala byc fajna, szczesliwa rodzina, a wyszla jakas patologia i klimaty jak na melinie : oblewanie woda,,wyzwiska, ech!!!
          • jan_hus_na_stosie2 Re: Poszlo o to ze 18.01.12, 10:16
            ech, czyli kolejna która jest z facetem ze względów finansowych...
            • mi-morena Re: Poszlo o to ze 18.01.12, 10:43
              Nie chodzi o finanse, bo pod tym wzgledem dobrze sobie rade. Chodzi o to ze najchetniej bym sie natychmiast wyniosla, ale nie jest to wykonalne w szybkim trybie dla osoby, ktora nie ma wlasnego mieszkania czekajacego w odwodzie, lub chocby mozliwosci czasowego przeniesienia sie do rodzicow na czas znalezienia nowego lokum.
      • georgia241 Re: Poszlo o to ze 18.01.12, 17:34
        Jak już wiadomo, o co chodzilo, to facet grubo przesadził. Poważnie bym się zastanowiła, co dalej. Może ultimatum by zadziałalo, żeby nad sobą popracował. A jak nie zależy ci na utrzymaniu rodziny, wywal go z chałupy.
    • six_a Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 09:14
      niezły bajzel, lubię takie.
      zacznijcie, kuśwa, od przeproszenia dziecka.
      dziękuję za uwagę.
    • anna_sla nawet mój mąż mówi by nie wybaczyć 18.01.12, 09:58
      i ja też się pod tym podpisuję
    • ursyda Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 10:44
      Gdzieś dalej wyczytałam, ze Twoje dziecko ma 9 lat. I on przy takim dziecku nazwał Cię dziwką?
      • jael53 Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 10:56
        No, tak. A pani czuje się tylko upokorzona, że to przy dziecku. Nie czuje się zaniepokojona, nie czuje się wściekłą, że dziecko również jest w tej historii ofiarą. Cała sprawę traktuje w kategoriach wybaczyć - nie wybaczyć; tak, jakby była to wyłącznie jej sprawa. A jak się w tej sprawie czuje ten 9-letni człowiek? Dobrze mu się z takim panem mieszka?
      • mi-morena Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 10:57
        No, nazwal. Niby mily i kulturalny na zewnatrz czlowiek.
        Problem w tym, ze dopoki facetowi bardzo na kobiecie zalezy, to potrafi poskromic swoje buractwo nawet w najwiekszych nerwach.
        Zas kiedy przestaje mu zalezec, to sobie pozwala na buraczenie, niby ze go wyprowadzilam z rownowagi.
        • sundry Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 10:59
          Ustalmy jedną rzecz: Mili i kulturalni ludzie NIE nazywają swoich żon dziwkami przy dzieciach. Koniec kropka.
          • ursyda Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 11:37
            A nawet w ogóle tak nie nazywają.
    • lady-z-gaga Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 11:26
      Naprawdę gotowa byłaś za kwiaty i słowo "przepraszam" przejść nad czymś takim do porządku dziennego? jesteś żałosna, a Twojemu dziecku należy się współczucie.
      Kolejna mamusia, która dla pary portek zapomina o odpowiedzialności za to, jaki dom stwarza dziecku.
    • last_unearthly Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 11:34
      Jak chcesz żeby Twój syn stracił do Ciebie szacunek to zostań i daj się tak traktować panu i władcy.
    • mumia_ramzesa Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 12:40
      > Juz dawno po roznych takich jego jazdach nosilam sie z kopnieciem go w 4 litery
      > i wyprowadzeniem sie z dzieckiem do wynajetego mieszkania, ale poniewaz nie je
      > st to takie proste, ciagle wybaczalam.

      Szukasz wymowek. Przejrzalas chociaz oferty mieszkan na wynajem? Na poczatek mozesz zamieszkac w kawalerce.
    • mozambique Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 13:01
      po 1. - czemu nazwał manipulantką ? - moze jednak manipulujesz?
      po 2- czemu nazwał dziwką ? - miał powody ?
    • zamysleniee Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 13:03
      nic nie tłumaczy takiego zachowania
      natomiast trochę szczegółów pozwoliłoby na chłodno ocenić stopień chamstwa tego pana
      • mi-morena Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 15:35
        No wiec nie ma najmniejszych powodow zeby nazwac mnie dziwka, przynajmniej tych tradycyjnie rozumianych, bo jestem akurat przykladem wiernosci i on o tym wie. Ale slowo dziwka zostalo uzyte troche na zasadzie angielskiego bitch, czyli odpowiednio mocne slowo zeby dopiec kobiecie.
        Czy manipuluje? Nie sadze, po prostu czasem z wygody podejmuje sama decyzje dot.dziecka, z prostej przyczyny ze wiekszosc obowiazkow z nim zwiazanych,codzienne zajmowanie sie nim lezy w mojej gestii. trudno przeciez za kazdym razem skladac sprawozdanie mezowi z zapedami do dominacji. Poza tym to moje dziecko do cholery, wiec nie powinien sie chyba tak formalizowac. Trudno, tak wyszlo, tym bardziej, ze kiedy wczesniej mu o tym mowilam, najwyrazniej nie sluchal.
        • last_unearthly Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 17:02
          Kiedyś mój mąż też nie rejestrował tego co do niego mówiłam (zaznaczę, że nie mam w zwyczaju niepotrzebnie męczyć innym uszu - nigdy nie był zmęczony moim nadmiernym gadaniem), więc kazałam mu zawsze powtarzać to co powiedziałam, teraz nie ma sytuacji aby o czymś "nie wiedział", zwłaszcza jak narobiłam mu kilka razy obciachu w miejscu publicznym czy przed znajomymi każąc mu powtórzyć to co powiedziałam przed chwilą:D
        • kseniainc Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 18:18
          Myślę, że facet wkurzył się nie bezpodstawnie i można to wyczytać. Dziwne masz podejście do dziecka, faceta, generalnie do bycia RAZEM. Mało tego uważam, ze miał rację tylko go poniosło faktycznie.Nerwy czasem puszczają.Nie usprawiedliwiam wyzwisk i chamowatego oblewania wodą, ale jak czytam niektóre posty, to wydaje mi się, że tu same przykładne żony, matki i kochanki. W życiu różnie bywa, nie zawsze różowo i różne straszne rzeczy sobie ludzie wybaczają. Ty autorko nie masz zielonego pojęcia jak ogarnąć swój dom z prostej przyczyny-jesteś bezkrytycznie do siebie nastawioną egoistką i uważasz, ze wszystko robisz najlepiej. Nie znam Cię rzeczywiście, moja wypowiedź jest moim odebraniem historii, mogę się mylić.
    • roza06 Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 15:59
      Strasznie stronnicze jest to forum. Ciekawe co byście pisały gdyby było odwrotnie? Gdyby to ona wyzwała go i oblała wodą. Ze zasłużył bo to zły facet jest. Wszystkie mamuśki są takie cacy i bez winy. Tak naprawdę nie wiemy jaka było naprawdę, a autorka może być manipulantką. Mimo że zdecydowała się stworzyć z facetem rodzinę to nie traktuje go tak. Sama napisał to moje dziecko i nic mu do niego. Skoro ona go nie szanuje i pokazuje to przy dziecku, to dlaczego on ma to robić. Poza tym juz samo tekst o tym że nie może się wyprowadzić bo coś tam świadczy o braku szacunku do samej siebie.
      W związku rzadko wina leży po jednej stronie, a w tym wypadku jestem pewna na 100% że winne są obie strony.
      • sundry Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 16:18
        roza06 napisała:

        > Strasznie stronnicze jest to forum. Ciekawe co byście pisały gdyby było odwrotn
        > ie? Gdyby to ona wyzwała go i oblała wodą.

        Ja osobiście jestem zdania, że wyzwiska i rękoczyny w związku są nie na miejscu, a teksty czy sobie ktoś "zasłużył" powinny mieć miejsce wyłącznie w przedszkolu.
        • roza06 Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 17:02
          Ja tez uwazam ze rekoczyny w małżeństwie to dziecinada. Chodzi mi tylko o to że na tym forum wiekszość mamusiek jest bardziej tolerancyjna wobec kobiet (nawet jezeli zachowują sie jak kretynki) niz wobec facetów, w podobnych sprawach. Wkurza mnie ta hipokryzja i świętobliwość co niektórych.
          • sumire Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 17:06
            a skąd wniosek, że gdyby facet to napisał, byłoby inaczej? dla mnie na przykład rozwiązania ręczne są jednakowo żałosne niezależnie od tego, która strona po nie sięga. owszem, są osoby, które uważają, że jak ktoś dostał w buzię, to pewnie zasłużył, ale nie powiedziałabym, że to większość.
    • schere Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 18:12
      Na początek wyprowadź się byle gdzie, a potem poszukasz czegoś lepszego.
      Facet zrobił ci taką jazdę... nawyzywał od dziwek, przy dużym już przecież dziecku, bo kupiłaś zabawkę????
      A ty czekasz nie wiadomo na co bo wynajem fajnego mieszkania to nie jest taka prosta rzecz???
      Szukasz wymówek, żeby sprawa się rozmyła, za parę dni (z uwagi na wizytę gościa) mu wspaniałomyślnie wbaczysz, a za parę tygodni będziesz maskować siniaki.
      A dziecko patrzy i uczy się....
    • lucky.13 Re: Czy wybaczyc facetowi, ktory 18.01.12, 20:49
      Że baba się nie szanuje, to jedno, nie pierwsza i nie ostatnia robi z siebie wycieraczkę. Ale najgorzej, że ta cudowna para się rozmnożyła.:/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja