iskierka.naj
20.01.12, 13:34
Zacznijmy od tego że mam 24 lata, jestem wolna a trzech facetów się we mnie kocha. Tak szczerze (zdobyli się na powiedzenie mi tego) a chodzi o to że ja żadnego z nich nie kocham, nie ciągnie mnie do nich.! Próbowałam sama się zmusić jakoś (tak żeby przy okazji nie zrobić im nadziei jakby mi nie wyszło) dwóm z miejsca powiedziałam że nic z tego nie będzie zanim się dobrze poznaliśmy, żeby nie robić nadziei nie spodobali mi się i już. Tak wyszło. A kolejny rok temu wyznał mi miłość. Powiedziałam mu że między nami nic nie będzie. Powiedział mi że mija 4 lata jak się we mnie kocha a ja nic do niego nie czuję. Mówią na niego przegięcie jak zacznie pić to nie przestanie. Jest strasznie uparty i dziecinny fochy itp. Byliśmy ostatnio na imprezie u jego siostry był już lekko podpity, poprosiłam żeby nie pił, olał mnie totalnie zaśmiał mi się w twarz i pił dalej. Chciał przyjaźni ze mną. Byliśmy naprawdę dobrymi przyjaciółmi wszystko sobieb mówiliśmy. Kolejny po roku powiedział mi że jestem miłością jego życia że mnie będzie kochał do końca życia chce się ze mną ożenić. Ostro się ostatnio pokłóciliśmy i się nie odzywamy już z miesiąc. Co mam zrobić.? Nie chce ich skrzywdzić!!