prawdziwybabsztyl
20.01.12, 14:37
Są razem od 4 lat, wszyscy tolerujemy go ze względu na nią, ale teraz się zaręczyli i wyznaczyli datę ślubu! (to głównie zasługa nacisków ultrakatolickich rodziców - ona sama zaczęła mieć wątpliwości). Ona -ładna, wykształcona, inteligentna, oczytana, obyta. On - z wykształceniem podstawowym, zamiłowaniem do alkoholu, siłą od pługa oderwany, toporny cham bez zainteresowań. Po prostu ręce opadają, myślałam, że jej przejdzie, ale wychodzi na to, że nic z tego. Czy ja powinnam z nią porozmawiać? Wywalić jej to wszystko? Nie chcę jej zranić, ale nie chcę też, żeby zmarnowała sobie życie. Ona obawia się zostać sama, zmarnować tych wszystkich lat, próbuje go namówić na zmianę stylu życia, skończenie jakiejś szkoły - bezskutecznie. Właśnie kupiła suknię ślubną...