cierpienie! za co? dlaczego?

IP: *.play-internet.pl 23.01.12, 17:56
w chorobie nowotworowej najgorszy jest ból i świadomość bliskiej śmierci, lęk przed umieraniem i niemożność odwrocenia tego;panika, żal, rozpacz, strach przez 24godz... cierpienie
Wiecej: www.eioba.pl/a/3kwa/w-cierpieniu-jest-sens#ixzz1kIkEoDc9http://www.eioba.pl/a/3kwa/w-cierpieniu-jest-sens
    • Gość: miszcz Re: cierpienie! za co? dlaczego? IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.12, 18:15
      nie ma odpowiedzi na to pytanie, też szukałem ale nie znalazłem. trzeba cierpiec i umrzeć. można mieć jedynie nadzieję, że po drugiej stronie jest lepiej
      • aga-kosa Re: cierpienie! za co? dlaczego? 24.01.12, 09:40
        Miszcz,napisałeś trzeba cierpieć i umrzeć.
        Pogodziłam się, że trzeba umrzeć. Każdy musi.Nie zdarzyło się po za( podobno) jednym przykładem z Biblii , gdzie ktoś został ukarany w ten sposób, że musiał żyć i podobno błagał o śmierć ( przyznaję, że nie przeczytałam tego i napisałam podobno). Tu nie mam do nikogo pretensji - bo na śmierć człowiek musi być przygotowany w każdej chwili.( Przykład; samochód wjeżdżający w ludzi na przystanku itp)
        Po coś jesteśmy na tym świecie. Każdy z nas dostał jak w "Baśniach" świeczkę i ona się kiedyś wypala ale jeśli świeci to jest w tym jakiś cel.
        Znam to uczucie, kiedy mówią: to rak.
        Operacja i nadzieja: jeszcze nie dziś. Jeszcze mam coś do zrobienia. Jeszce chcę coś zobaczyć.Jeszcze przeczytać,pogodzić się z..
        Mam jeszcze czas aby postępować tak -by mnie ludzie wspominali ( a człowiek żyje tak długo jak długo go wspominają).
        Czy trzeba cierpieć? No, wiesz jestem optymistką i myślę, że medycyna na to nie pozwoli. Kiedy leżałam na szpitalnym łóżku bardziej dokuczała mi myśl o tych, którzy zostaną.
        Pamiętam swoją niemoc, bezsiłę, kiedy córka chorowała i były momenty gdy nie była wstanie utrzymać długopisu w ręku. Dziecko, jak ci pomóc? odpowiadała, że jak już nie będzie mogła wytrzymać to powie. A mnie się serce kroiło - bo co ze mnie za matka - nie mogę dziecku pomóc.Jej się udało. Po kilkunastu laty powiedziała,że zawsze sobie mówiła, że to grypa, która trochę dłużej trwa. Dlatego, gdy powiedziano mi: to rak - pomyślałam: ona wytrzymała a ja?. Mam jeszcze trochę do zrobienia i może dlatego mój Anioł Stróż ma mnie w swojej opiece. aga
    • monika32.net Re: cierpienie! za co? dlaczego? 30.01.12, 21:04
      A po co cierpieć? Nie zgadzaj się na to! Wiesz co to jest potęga umysłu? Nie można się poddawać! Trzeba szukać wszelkich możliwych sposobów na wyleczenie Nowotwór też można pokonać! Trzeba tylko chcieć! Zmień oprogramowanie w swoim mózgu. Wgraj sobie nowy program pt. "Jestem zdrowa" :) Jak potrzebujesz pomocy, to napisz do mnie monika-perlikowska@wp.pl
Pełna wersja