Facet po pięćdziesiątce.

24.01.12, 22:09
Miłe panie. Mam 52 lata. Niskromnie powiem, że wyglądam na 40, no może z małym groszkiem a fizycznie, dzięki częstym treningom (basen, bieganie, siłownia) czuję się lepiej, niż gdy miałem 30 kilka lat i paliłem 2 paczki dziennie. Problem w tym, że mój wiek odstręcza ewentualne partnerki. Przyznawać się czy ściemniać? Co poradzicie?
PS. Od dosyć dawna uważam, że najlepsze są związki w których mężczyzna jest starszy o 7-12 lat od kobiety. I jest to biologicznie uzasadnione.
    • charles_chaplin Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:10
      Pokaż fotkę:-)
      • maitresse.d.un.francais Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:11
        charles_chaplin napisała:

        > Pokaż fotkę:-)
        O!
    • maitresse.d.un.francais Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:11
      ale to, co ty uważasz, niekoniecznie musi przekonać partnerkę

      znaczy dla 90-latki tylko 112-latek?

      ad rem: a ile lat mają ewentualne partnerki?
      • charles_chaplin Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:15
        Poza tym ja na przykład wolę młodszych i też to jest biologicznie uzasadnione;-)
        I powiedzialabym, że nawet bardziej uzasadnione, niż w przypadku 52latka, który już raczej nie będzie płodził dzieci.
        • maitresse.d.un.francais Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:16
          charles_chaplin napisała:

          > Poza tym ja na przykład wolę młodszych i też to jest biologicznie uzasadnione;-
          > )

          Pewnie, mają młodsze plemniki. ;-) I proszę nam tu autorze nie wypisywać o zegarze biologicznym kobiety. Wszystko to wiemy, ale chłop też nie ma tak, że do śmierci może płodzić zdrowe dzieci.
          • charles_chaplin Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:22
            Fakt. Ostatnio coraz więcej słychać o tym, że na wady genetyczne nie tylko stare matki mają wpływ, ale i starzy ojcowie.
            Ale zostawmy całą biologię na bok, bo w wieku tego pana dobór na zasadzie biologii nie ma już uzasadnienia. Chce się mu po prostu wymienić żonę na nowszy model i tyle.
            • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:26
              charles_chaplin napisała:

              > Fakt. Ostatnio coraz więcej słychać o tym, że na wady genetyczne nie tylko star
              > e matki mają wpływ, ale i starzy ojcowie.
              > Ale zostawmy całą biologię na bok, bo w wieku tego pana dobór na zasadzie biolo
              > gii nie ma już uzasadnienia. Chce się mu po prostu wymienić żonę na nowszy mode
              > l i tyle.
              Wymiana modelu już parę razy następowała. Chwilowo jestem luzak, stąd te dylematy.
              • maitresse.d.un.francais Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:27

                > > gii nie ma już uzasadnienia. Chce się mu po prostu wymienić żonę na nowsz
                > y mode
                > > l i tyle.
                > Wymiana modelu już parę razy następowała. Chwilowo jestem luzak

                a za 10 lat poszukasz młodszej i załozysz wątek "głupie te baby, tylko na kasę lecą"?
                • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:31
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  >
                  > > > gii nie ma już uzasadnienia. Chce się mu po prostu wymienić żonę na
                  > nowsz
                  > > y mode
                  > > > l i tyle.
                  > > Wymiana modelu już parę razy następowała. Chwilowo jestem luzak
                  >
                  > a za 10 lat poszukasz młodszej i załozysz wątek "głupie te baby, tylko na kasę
                  > lecą"?
                  Nie widzę nic głupiego w leceniu na kasę, choć sam na życiowych zakrętach wszystko zostawiałem byłym i sam w chwilach, gdy byłem sam i szukałem (i znajdowałem) groszem specjalnie nie śmierdziałem.
                • charles_chaplin Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:31
                  Na jakiej podstawie posądzasz go o posiadanie kasy??:-)))
                  • maitresse.d.un.francais Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 16:32
                    charles_chaplin napisała:

                    > Na jakiej podstawie posądzasz go o posiadanie kasy??:-)))

                    Z mojego postu nie wynika, że posądzam.

                    Ale tak często mówią chłopy, na których baby nie lecą, a oni nie wiedzą dlaczego.
        • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:20
          charles_chaplin napisała:

          > niż w przypadku 52latka, który już raczej nie będzie płodził dzieci.

          A wiesz coś więcej o aktorze, od którego wzięłaś swój nick? Jeżeli nie, to się dowiedz. Będziesz zaskoczona. :)
          • maitresse.d.un.francais Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:23
            karczmarz_ym napisał:

            > charles_chaplin napisała:
            >
            > > niż w przypadku 52latka, który już raczej nie będzie płodził dzieci.
            >
            > A wiesz coś więcej o aktorze, od którego wzięłaś swój nick? Jeżeli nie, to się
            > dowiedz. Będziesz zaskoczona. :)

            Ta, pewnie się okaże, że płodził. Faktycznie niespodzianka, zważywszy kontekst.
          • marguy Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:24
            karczmarz,
            za mloda jest na to zeby znac biografie Chaplina ;)

            Sciemniac nie musisz, ale i nie musisz sie chwalic na wstepie tym ile masz lat.
            • maitresse.d.un.francais Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:25
              marguy napisała:

              > karczmarz,
              > za mloda jest na to zeby znac biografie Chaplina ;)

              Niedostępna online albo w bibliotekach?
          • charles_chaplin Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:24
            Wiem, wiem, sporo:-)
            Ale błagam, nie porównuj się do niego;-)
            • maitresse.d.un.francais Oj tam charles 24.01.12, 22:26
              Każdy chłop w średnim wieku albo stary, który chce wiadomo czego, zaraz się okazuje co najmniej drugim Anthonym Quinnem. ;-P
              • charles_chaplin Re: Oj tam charles 24.01.12, 22:34
                To fakt. Żenada.
              • karczmarz_ym Re: Oj tam charles 24.01.12, 22:34
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > Każdy chłop w średnim wieku albo stary, który chce wiadomo czego, zaraz się oka
                > zuje co najmniej drugim Anthonym Quinnem. ;-P
                Czy to ja wybrałem sobie jakiś wyrafinowany nick albo odwołujący się do sławnego nazwiska. Radzę zerknąć do lusterka i rzedziej używać słowa "każdy".
                • maitresse.d.un.francais Re: Oj tam charles 25.01.12, 16:30
                  karczmarz_ym napisał:

                  > maitresse.d.un.francais napisała:
                  >
                  > > Każdy chłop w średnim wieku albo stary, który chce wiadomo czego, zaraz s
                  > ię oka
                  > > zuje co najmniej drugim Anthonym Quinnem. ;-P
                  > Czy to ja wybrałem sobie jakiś wyrafinowany nick albo odwołujący się do sławneg
                  > o nazwiska.

                  Maitresse.d.un.francais to jest sławne nazwisko?

                  Poza tym nick nie ma nic do rzeczy, chodzi o sposób myślenia.

                  • karczmarz_ym Re: Oj tam charles 25.01.12, 22:41
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > karczmarz_ym napisał:
                    >
                    > > maitresse.d.un.francais napisała:
                    > >
                    > > > Każdy chłop w średnim wieku albo stary, który chce wiadomo czego, z
                    > araz s
                    > > ię oka
                    > > > zuje co najmniej drugim Anthonym Quinnem. ;-P
                    > > Czy to ja wybrałem sobie jakiś wyrafinowany nick albo odwołujący się do s
                    > ławneg
                    > > o nazwiska.
                    >
                    > Maitresse.d.un.francais to jest sławne nazwisko?
                    >
                    > Poza tym nick nie ma nic do rzeczy, chodzi o sposób myślenia.
                    >
                    Ma, ma. Nomen omen.
    • georgia241 Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:15
      Młodsze kobiety maja szanse na młodszych facetów, więc po co za dziadka się brać? Kiedyś widywałam się z 10 lat starszym i szybko go rzuciłam dla równolatka. Młoda skórka to jest to.
    • alpepe Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:17
      jak to niektórym się coś wydaje.
    • lena.nocna Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:19
      Jak chcesz pobzykac to ściemniaj skoro to pomaga. Bo chyba nie o związki ci chodzi.
      • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:22
        lena.nocna napisała:

        > Jak chcesz pobzykac to ściemniaj skoro to pomaga. Bo chyba nie o związki ci cho
        > dzi.
        Jak chcę pobzykać to idę do burdelu. Taniej wychodzi. A ja szukam związku. Bzykania oczywiście nie wykluczam.
        • maitresse.d.un.francais w jakim wieku są 24.01.12, 22:24
          potencjalne partnerki?

          hę?

          wybywam, bo konkurencja do kompa przybyła i zgłasza akces ;-)
          • karczmarz_ym Re: w jakim wieku są 24.01.12, 22:28
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > potencjalne partnerki?
            >
            Najpiękniejszym dla kobiety - balzakowskim. Czyli na dzisiejsze warunki około 40-stki.

        • lena.nocna Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:26
          No to oczywiście KŁAM, na pewno zbudujesz na tym coś wartościowego.

          PS. nie trolluj, bo to żal.
          • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:37
            lena.nocna napisała:

            > No to oczywiście KŁAM, na pewno zbudujesz na tym coś wartościowego.
            >
            > PS. nie trolluj, bo to żal.
            O wypraszam sobie. Wątku na siłę nie podbijam a sprawa wcale nie jest taka błaha. Nikogo nie dziwi, że kobiety odejmują sobie lat. Co w takiej sytuacji mają robić faceci?
            • charles_chaplin Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:45
              Faceci dodają sobie za to centymetrów;-)
              • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:48
                charles_chaplin napisała:

                > Faceci dodają sobie za to centymetrów;-)

                Jeśli szczerze, to nigdy w realnym życiu nie spotkałem się z tym. A ty, jakiś facet opowiadał ci o swoich wymiarach i potem to negatywnie zweryfikowałaś?
                • charles_chaplin Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:09
                  Tak, mówił, że ma 180, a miał 172.
            • alt1122 Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 20:25
              „Co w takiej sytuacji mają robić faceci?’
              Mysle, ze zdecydowanie lepiej jest nie wygladac na swoje lata – wiec nie ukrywac :)
    • kseniainc Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:21
      Partnerka do czego ma być?
      • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:24
        kseniainc napisała:

        > Partnerka do czego ma być?
        Dobre pytanie. Żenić się nie mam zamiaru. Razem mieszkać też już chyba nie. Ot przyjaźń z elementami erotyki. Chyba.
        • maitresse.d.un.francais Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:26
          karczmarz_ym napisał:

          > kseniainc napisała:
          >
          > > Partnerka do czego ma być?
          > Dobre pytanie. Żenić się nie mam zamiaru. Razem mieszkać też już chyba nie. Ot
          > przyjaźń z elementami erotyki. Chyba.

          Friend with benefits.
        • kseniainc Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:31
          karczmarz_ym napisał:

          > kseniainc napisała:
          >
          > > Partnerka do czego ma być?
          > Dobre pytanie. Żenić się nie mam zamiaru. Razem mieszkać też już chyba nie. Ot
          > przyjaźń z elementami erotyki. Chyba.

          Do erotyki prawda nie jest konieczna,ale jak mówisz o przyjaźni ,a zastanawiasz się czy powiedzieć jak jesteś niestary, to mi gorzko w ustach.
          • kseniainc Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:34
            karczmarz, zobacz jakie ogólne przebudzenie-tak było już cichawo na forumie. Masz charyzmę-bierz co chcesz. Mów co chcesz. I po przyjacielsku się erotyzuj;-)
            • charles_chaplin Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:47
              Bez przesady, nie czuję się pobudzona, zabijam nudę:-)
        • fajnajozia Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:42
          Żenić się nie mam zamiaru. Razem mieszkać też już chyba nie. Ot przyjaźń z elementami erotyki.

          Można jakieś szczegóły na temat elementów?
          • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:45
            fajnajozia napisała:

            > Żenić się nie mam zamiaru. Razem mieszkać też już chyba nie. Ot przyjaźń z elem
            > entami erotyki.
            >
            > Można jakieś szczegóły na temat elementów?

            Dużo pracuję plus kilka razy w tygodniu po pracy staram się zajmować sportem więc pozostają week endy i ewentualnie jakieś wspólne wypady wakacyjne.
            • kseniainc Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:47
              Każda pusta baba poleci na taki układ-wal śmiało i prawdę ją i tak nie obchodzi jak jest rzeczywiście.Weekendowa znajomość tego nie wymaga by być fair;-p
            • fajnajozia Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:51
              Dużo pracuję plus kilka razy w tygodniu po pracy staram się zajmować sportem więc pozostają week endy i ewentualnie jakieś wspólne wypady wakacyjne.

              Chodziło mi o elementy erotyki. Jakie to?
              • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:54
                fajnajozia napisała:

                > Dużo pracuję plus kilka razy w tygodniu po pracy staram się zajmować sportem wi
                > ęc pozostają week endy i ewentualnie jakieś wspólne wypady wakacyjne.
                >
                > Chodziło mi o elementy erotyki. Jakie to?

                Tradycyjne, nic nadzwyczajnego.
                • fajnajozia Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:58
                  Tradycyjne, nic nadzwyczajnego

                  Po watykańsku??? I to ma być przyjaźń z elementami erotyki? A gdzie te elementy, gdzie erotyka ja się pytam? Eeee... do luftu takie dziadki:(
                  • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:02
                    fajnajozia napisała:

                    > Tradycyjne, nic nadzwyczajnego
                    >
                    > Po watykańsku??? I to ma być przyjaźń z elementami erotyki? A gdzie te elementy
                    > , gdzie erotyka ja się pytam? Eeee... do luftu takie dziadki:(

                    Nie podpuszczaj. I tak się nie dam sprowokować na intymne zwierzenia. Jedynie mogę powiedzieć, że z wiekiem nabywa się pewnego doświadczenia i wiedzy o kobiecym ciele.
                    • kseniainc Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:05
                      Jaką masz niby lepszą wiedzę o ciele kobiety, aniżeli 35 latek?Chyba się przeceniasz;-p
                      • ryszard_mis_ochodzki Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 10:22
                        ja szczerze mowiąc to tez juz po 23-tym roku zycia gdy zakonczylo sie moje 1,5 roczne mieszkanie z kobieta niczego wiecej juz sie nigdy nie nauczylem ani nie odkrylem

                        a nastepne kobiety byly, i staze tez dluuuuuzsze niz 1,5roczne
                        • lazy.eye Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 11:45
                          Moja edukacja trwała pierwsze 6 godzin czyli przez pierwsze bzykanko.
                          Nauczyłem się, że jak laska jest gorąca, doświadczona i lubi seks to nie trzeba się wysilać:)
                          • lucky.13 Re: Facet po pięćdziesiątce. 26.01.12, 11:31
                            > Moja edukacja trwała pierwsze 6 godzin czyli przez pierwsze bzykanko.

                            Niestety dla nas, kobiet, trafiają się tak "wyedukowani" panowie.
                    • fajnajozia Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:08
                      Nie podpuszczaj. I tak się nie dam sprowokować na intymne zwierzenia. Jedynie mogę powiedzieć, że z wiekiem nabywa się pewnego doświadczenia i wiedzy o kobiecym ciele.

                      Ja podpuszczam? Nie, no nie podpuszczam. Pierwszy raz słyszę o elementach ("tradycyjnie i nic specjalnego") erotyki.Słyszałam o tańcu z elementami akrobatyki, ale to nie to samo? Na taniec z akrobatyką, to jeszcze bym się chyba skusiła, ale na tradycyjną i nie specjalną erotykę już nieee.
                      • hermina5 Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 11:02
                        >a taniec z akrobatyką, to jeszcze bym się chyba skusiła,
                        > ale na tradycyjną i nie specjalną erotykę już nieee.

                        :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


      • six_a Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:26
        taniej wyjdzie niż burdel.
        tak z grubsza.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:32
          six_a napisała:

          > taniej wyjdzie niż burdel.
          > tak z grubsza.

          Ładne podsumowanie podejścia naszego autora :D
        • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:40
          six_a napisała:

          > taniej wyjdzie niż burdel.
          > tak z grubsza.
          >
          Akurat burdel czy panienka na godziny zawsze wychodzi najtaniej.
          • six_a Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:47
            no to smacznego w takim razie.
            co sobie albo tym bardziej komuś będziesz zawracał głowę jakimiś związkami. bez sęsu.
            • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:57
              six_a napisała:

              > no to smacznego w takim razie.
              > co sobie albo tym bardziej komuś będziesz zawracał głowę jakimiś związkami. bez
              > sęsu.
              >
              Bo akurat nie o oszczędności mi chodzi. Proste?
              • six_a Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:00
                no widzę, już widzę wyżej, o co Ci chodzi. a ponieważ trafiam idealnie w wymarzoną różnicę, to powiem też prosto. to nie jest atrakcyjna oferta.
                aaaaale życzę powodzenia w szukaniu:)
                • to.niemozliwe Re: Facet po pięćdziesiątce. 26.01.12, 21:09
                  To ty siksa w obiegu jestes, ze z gory dziekujesz?
                  • khadroma Re: Facet po pięćdziesiątce. 26.01.12, 21:13
                    Karczmarzu, a jak Tobie sie tylko wydaje, ze tak super wygladasz?
                    Podobno jeden z objawow starzenia sie mezczyzn to utrata samokrytycyzmu. ;)
                    Pozostałe to wiadomo: mlodsza laska, lepsze auto itp. atrybuty...
                    • eat.clitoristwood Re: Facet po pięćdziesiątce. 26.01.12, 21:16
                      khadroma napisała:
                      > Karczmarzu, a jak Tobie sie tylko wydaje, ze tak super wygladasz? (...)

                      Ma źle ustawioną rozdzielczość monitora?
                      • khadroma Re: Facet po pięćdziesiątce. 26.01.12, 21:25
                        Ma źle ustawione półkule mózgowe raczej... ;)
    • six_a Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:23
      >jest starszy o 7-12 lat od kobiety
      nieno, na odwrót ma być.
      • slottka.ja Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 13:35
        mi do pięćdziesiątki sporo brakuje, ale też uważam że idealna różnica dla mnie to facet młodszy 7 lat;)) oczywiście wysportowany:)
    • margie Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:25
      w twoim wieku to jest BIOLOGICZNIE uzasadnione? Nie rozsmieszaj mnie:))

      Kobiety zyja dluzej, powinienes szukac partnerki ciut starszej od siebie:))
      • charles_chaplin Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:37
        A kto powiedział, że on chce zejść wcześniej z tego padołu od wybranki swego serca?;-)
        • six_a Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:39
          GUS:)
        • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:42
          charles_chaplin napisała:

          > A kto powiedział, że on chce zejść wcześniej z tego padołu od wybranki swego se
          > rca?;-)
          Jasne, że chcę. I chyba nic w tym dziwnego. Ot zwykły egoizm.
    • dangerous.mistress Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:29
      karczmarz_ym napisał:

      > Miłe panie. Mam 52 lata. Niskromnie powiem, że wyglądam na 40, no może z małym
      > groszkiem a fizycznie, dzięki częstym treningom (basen, bieganie, siłownia) czu
      > ję się lepiej, niż gdy miałem 30 kilka lat i paliłem 2 paczki dziennie. Problem
      > w tym, że mój wiek odstręcza ewentualne partnerki. Przyznawać się czy ściemnia
      > ć? Co poradzicie?
      > PS. Od dosyć dawna uważam, że najlepsze są związki w których mężczyzna jest sta
      > rszy o 7-12 lat od kobiety. I jest to biologicznie uzasadnione
      ___________________
      Jak bym miala wybrać 25 latka a 52 latka to wybieram Ciebie :)
      Choć ostatnio koleżanka stwierdziła, że bycie z dużo starszym mężczyzną to zboczenie i trzeba leczyć :) Ale ona ma nie pokolei to się nie liczy :>
      • georgia241 Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:33
        No to się spiknijcie. Będziesz miała mąkę za darmo.
      • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:51
        dangerous.mistress napisała:
        ________________
        > Jak bym miala wybrać 25 latka a 52 latka to wybieram Ciebie :)
        > Choć ostatnio koleżanka stwierdziła, że bycie z dużo starszym mężczyzną to zboc
        > zenie i trzeba leczyć :) Ale ona ma nie pokolei to się nie liczy :>

        Jeżeli masz 25 lat to ja bym ciebie nie wybrał. Dla mnie to już jednak byłoby coś na kształt pedofilii.
        • dangerous.mistress Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:55
          Nie mam 25 lat, czyli rozumiem, że też uważasz to za zboczenie. Napisałam to hipotetycznie, nie proponuje Ci niczego :> ciekawa jestem tylko zdania ludzi, najstarszego faceta miałam 9 lat od siebie..
        • minasz Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:57
          żartujesz ja w twoim wieku bym obracał i młodsze :)
    • triismegistos Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:33
      Żeby nie było, nie mam nic przeciwko związkom z dużą róznicą wieku, ale trzymcie mnie, biologicznie uzasadnione? W którym miejscu?
      • minasz Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:38
        według badan kobiety przestaja miec ochote na seks w 55 roku zycia a faceci w 66
        wiec kobieta powinna byc młodsza o te 10-12 lat aby było udane pozycie
        • georgia241 Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:44
          A pewien znany prorok przestał mieć ochotę na seks w 33 roku życia. Czyli był 2x lepszy od przeciętnego faceta! Ale na moje oko mógł być lepszy nawet 20x!
          • minasz Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:54
            a on w ogóle miał ochote?
            • georgia241 Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:00
              Tak szczerze, to myślę, że miał ochotę. Wszak zdrowym był facetem!
              • minasz Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:03
                nie mów ze cie pociaga
                • hermina5 Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 11:04
                  Ale kto? Jezus?
        • six_a Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:46
          żeby to tylko kwestia ochoty była;)
        • triismegistos Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:49
          O mamo, według jakich badań?
          • minasz Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:52
            było cos takiego niedawno -pytali sie kobiet i mezczyzn w odpowiednim wieku kiedy ustaje ochota na seks ale gdzie i jak i co to sobie szukaj
            • triismegistos Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 22:58
              Mam szukać badań, w których istnienie powątpiewam?
              • minasz Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:15
                popytaj sie kolezanek na forum czy po 55roku przechodzi im ochota na bzykanko
        • lady-z-gaga Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 08:39
          minasz napisał:

          > według badan kobiety przestaja miec ochote na seks w 55 roku zycia a faceci w 6
          > 6

          Starsi faceci rzeczywiście mają ochotę. Na co najwyżej jeden numerek, często z niepełnym wzwodem. Więcej nie są w stanie zrobić, co jest zresztą biologicznie uzasadnione :)))
    • zamiastki Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:06
      Jestem w podobnym wieku. Dla mnie znaczenie ma to, że mogę wszystko. Nie muszę za każdym razem zdradzać PESEL. Nie oczekuję tego od potencjalnej partnerki. Wiek to sprawa umowna.
      Poza tym przychodzi taki czas, że możesz wszystko. Skorzystaj z tego, podobnie jak gwiazdy, które nie przejmują się umownymi granicami.
      empiro.blox.pl/tagi_b/2843/brad-pitt.html
      • fajnajozia Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:10
        Wiek to sprawa umowna.

        He, he. Chciałbyś:D
        • minasz Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:16
          a jak mozna porównac 48 monike belucii do 48 szwaczki z łodzi?????????
          • fajnajozia Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:19
            Tak samo jak faceta z forum do Alaina Delona :D
        • fajnajozia Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:28
          Tu jeszcze, gwoli uzupełnienia link wklejam:)
          www.obrazki.jeja.pl/2070,jak-widzimy-siebie-w-lustrze.html
      • minasz Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:19
        dokładnie która by nie dała pitowi albo ostatniemu bondowi a to faceci w okolicach 50ki
        • ka-mi-la789 Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 00:41
          Ja. I to bynajmniej nie ze względu na ich wiek.
          • lucky.13 Re: Facet po pięćdziesiątce. 26.01.12, 11:33
            O właśnie. Co najwyżej MIMO wieku.:)
      • charles_chaplin Re: Facet po pięćdziesiątce. 24.01.12, 23:20
        Wiek to sprawa umowna?
        :-)))))

        Myślę, że żadna z kobiet nie marudziłaby na Brada P., ale wbijcie sobie do głowy, że nim nie jesteście;-)
    • karczmarz_ym Dobrej nocy, kolorowych snów 24.01.12, 23:40
      Dzięki tak licznym za tak liczne odpowiedzi. Nie ukrywam, że miło mi, że moje problemy mogą wzbudzić takie zainteresowanie i odzew. Jeszcze raz dzięki wszystkim i jeszcze raz życzę dobrej nocki. :)
      • kseniainc Re: Dobrej nocy, kolorowych snów 24.01.12, 23:49
        Takie problemy, to nie problemy;-)
    • akle2 Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 08:25
      Odstręcza może 20-tki i 30-tki, które chcą zakładać rodzinę i rodzić dzieci, ale nie uwierzę, że odstręczy rownież dobrze zakonserwowaną kobitkę 40+, która zwykle ma już dzieci odchowane i teraz chciałaby się skupić na sobie. No, chyba że z tą własną aparycją nieco przesadziłeś :P
      Co do tej biologicznej różnicy, to ma to znaczenie w przypadku zakładania rodzin właśnie a nie w przypadku, gdy szukasz partnera bo jesteś samotny. Coś mi tu pachnie niechęcią do rówieśniczek, bo przykro patrzeć, jak sie starzeją a nie ze względu na różnice charakterologiczne.
      • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 22:48
        akle2 napisała:

        > Odstręcza może 20-tki i 30-tki, które chcą zakładać rodzinę i rodzić dzieci, al
        > e nie uwierzę, że odstręczy rownież dobrze zakonserwowaną kobitkę 40+, która zw
        > ykle ma już dzieci odchowane i teraz chciałaby się skupić na sobie. No, chyba ż
        > e z tą własną aparycją nieco przesadziłeś :P
        > Co do tej biologicznej różnicy, to ma to znaczenie w przypadku zakładania rodzi
        > n właśnie a nie w przypadku, gdy szukasz partnera bo jesteś samotny. Coś mi tu
        > pachnie niechęcią do rówieśniczek, bo przykro patrzeć, jak sie starzeją a nie z
        > e względu na różnice charakterologiczne.
        Masz rację, kobiety starzeją się inaczej niż mężczyźni. Chodzi mi o fizyczne, cielesne starzenie. Ja nie mówię o wytworach chirurgii plastycznej, choć nie mam nic przeciw.
    • lady-z-gaga Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 08:36
      Nie wierzę, że Twój wiek (plus dobry wygląd - podobno) może odstręczać kobiety 40letnie plus.
      Pewnie celujesz w dużo młodsze, to się nie dziw.
    • lazy.eye Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 09:00
      Biologicznie to uzasadnione jest, żeby kobieta nie miała więcej niż 25 lat. I takie związki są najlepsze. Reszta to kompromis.
      Jeśli odstraszasz 40 tki to masz poważny problem. Bardzo poważny:)
      • six_a Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 09:07
        a jak przekroczy 25, to wymiana? :)
        • wersja_robocza Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 09:10
          Wtedy nie ma mowy, by związek był najlepszy. Jest gorszy.
        • lazy.eye Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 09:11
          Jeśli ktoś chce mieć tylko to co najlepsze:)
    • soulshunter Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 09:38
      nie nazywasz sie czasem Krzysio Ibisz? Jemu tez sie wydaje ze ma 35 lat.
      • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 22:50
        soulshunter napisał:

        > nie nazywasz sie czasem Krzysio Ibisz? Jemu tez sie wydaje ze ma 35 lat.
        Jeżeli na tyle wygląda (a osiąga się to ciężką pracą) i na tyle się czuje, to co w tym złego?
    • funny_game Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 10:53
      Na szczęście jestem dla Ciebie za młoda :F
      • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 22:51
        funny_game napisała:

        > Na szczęście jestem dla Ciebie za młoda :F
        >
        Na moje szczęście?
    • hermina5 Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 11:00
      Aha :P

      Znałam takiego jednego , teraz jest w Twoim wieku. Trzymał się nieźle, ale charakter miał po prostu - trudno to określić nawet. To nie był zły facet, to był sfrustrowany i złośliwy facet. I w ramach swojego charakteru oświadczył mi kiedyś, że ja to już jestem stara - a jestem młodsza od niego o 20 lat ;/ Szczerze mówiąc, po tamtym mam uraz do wszystkich 50+ :P
      • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 22:53
        hermina5 napisała:

        > Aha :P
        >
        > Znałam takiego jednego , teraz jest w Twoim wieku. Trzymał się nieźle, ale char
        > akter miał po prostu - trudno to określić nawet. To nie był zły facet, to był s
        > frustrowany i złośliwy facet. I w ramach swojego charakteru oświadczył mi kiedy
        > ś, że ja to już jestem stara - a jestem młodsza od niego o 20 lat ;/ Szczerze
        > mówiąc, po tamtym mam uraz do wszystkich 50+ :P

        Jak spojrzę z perspektywy to ja sam kilkanaście lat temu byłem już stary. A teraz jestem facetem w średnim wieku. Wszystko jest względne, a samopoczucie jest względne i subiektywne z definicji.
    • chat_calin Zludzenia 25.01.12, 12:08
      Ciekawe czy jest jakis facet po 50-tce czy innej 40-tce, ktoremu nie WYDAJE SIE, ze mlodo wyglada. 99% Polakow w tym wieku wyglada na starszych o przynajlniej 10 lat niz maja w metryce, ale sa swiecie przekonani, ze jest swietnie. LOL
      • raduch Re: Zludzenia 25.01.12, 13:17
        He :) Jak robiłem zdjęcie do paszportu, odebrałem, spojrzałem i mruknąłem 'może być'. Fotograf zażartował: dobrze schować, nie zniszczyć, za 10 lat będzie pan zachwycony. :)
        No to je właśnie wygrzebałem. Minęło 6 a zdjęcie już mi się podoba. :D
        • chat_calin Re: Zludzenia 25.01.12, 19:54
          :DDD Dobre, a fotograf z zacieciem psychologicznym ;)
    • wyzuta Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 14:51
      a mole z ciebie nie lecą? jak z uzębieniem?
    • lucky.13 Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 15:06
      Jak widać to co uważasz, nie przekłada się na rzeczywistość. ;)
    • gocha033 Facet po pięćdziesiątce wypadl z balkonu... 25.01.12, 15:44
      ale zdazyl sie zlapac z drugiej strony barierki - wiec wisi i krzyczy:

      - ratuuunkuu !!!

      Dwoch gosci przechodzi dolem.
      I jeden do drugiego:

      - zobacz Starry - facet po piecdziesiatce - a dobrze sie trzyma.



      • maitresse.d.un.francais Fcemy foto!!! 25.01.12, 16:46
        karczmarza.

        ps. jaką mąkę? od karczmarza to chyba raczej flachę?
    • khadroma Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 16:56
      A dlaczego Ty Karczmarzu nie chcesz rowieśniczki?
      Biologicznie to jest tak, ze im starsza kobieta tym bardziej swiadoma swoich potrzeb, rozbudzona i z wiekszym libido, ale niestety jej rowiesnik juz idzie w dół z możliwosciami.
      Wiec powinno byc odwrotnie, ze starsze kobiety bzykaja sie z młodszymi od siebie samczykami.
      Bo kobiety w przeciwienstwie do mezczyzn zawsze mogą, chociaz nie zawsze chca.
      • maitresse.d.un.francais Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 17:01
        khadroma napisała:

        > A dlaczego Ty Karczmarzu nie chcesz rowieśniczki?

        Z bliżej nie wyjaśnionych przyczyn biologicznych.

        Ja tam wolę młodszych, ale już wiem, żeby im się nie przyznawać. Jeden to mnie podrywał, póki się nie dowiedział, ile mam lat. Hehe.
        • khadroma Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 17:10
          maitresse.d.un.francais napisała:
          > Z bliżej nie wyjaśnionych przyczyn biologicznych.

          Ja mysle, ze mu sie po prostu podobaja młodsze kobiety, bo sa estetyczne, maja jedrniejsza skóre i zgrabniejsze ciala niz jego rowiesniczki.
          Tylko biedak nie wie, albo nie chce wiedziec, ze kobietom tez sie podoba jedrna skóra u mezczyzn, płaski brzuszek, zdrowe białe ząbki, gęste czupryny... :)
          • maitresse.d.un.francais Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 17:14
            khadroma napisała:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            > > Z bliżej nie wyjaśnionych przyczyn biologicznych.
            >
            > Ja mysle, ze mu sie po prostu podobaja młodsze kobiety, bo sa estetyczne, maja
            > jedrniejsza skóre i zgrabniejsze ciala niz jego rowiesniczki.

            Ojojoj, ale przecież trzeba to udowodnić pseudonaukowo.

            To tak jak z tymi "wzrokowcami". Otóż wzrokowiec to jest to:

            pl.wikipedia.org/wiki/Preferowane_modalno%C5%9Bci_sensoryczne
            Metresa, kinestetyczka


            > Tylko biedak nie wie, albo nie chce wiedziec, ze kobietom tez sie podoba jedrna
            > skóra u mezczyzn, płaski brzuszek, zdrowe białe ząbki, gęste czupryny... :)


          • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 23:04
            khadroma napisała:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            > > Z bliżej nie wyjaśnionych przyczyn biologicznych.
            >
            > Ja mysle, ze mu sie po prostu podobaja młodsze kobiety, bo sa estetyczne, maja
            > jedrniejsza skóre i zgrabniejsze ciala niz jego rowiesniczki.
            > Tylko biedak nie wie, albo nie chce wiedziec, ze kobietom tez sie podoba jedrna
            > skóra u mezczyzn, płaski brzuszek, zdrowe białe ząbki, gęste czupryny... :)

            Płaski brzuch jest, zęby białe (swoje), skóra jędrna też. Z czupryną, fakt, nie najlepiej. Ale śladami Berlusconi raczej nie pójdę. Choć never sey never.
        • black-sandra Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 20:18
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Ja tam wolę młodszych, ale już wiem, żeby im się nie przyznawać. Jeden to mnie
          > podrywał, póki się nie dowiedział, ile mam lat. Hehe.

          Kiedy kobiecie podoba się młodszy facet to znaczy , żę się starzeje już :) młoda kobieta woli starszych - no tak słyszałam :)
          • maitresse.d.un.francais Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 21:50
            black-sandra napisała:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            >
            > > Ja tam wolę młodszych, ale już wiem, żeby im się nie przyznawać. Jeden to
            > mnie
            > > podrywał, póki się nie dowiedział, ile mam lat. Hehe.
            >
            > Kiedy kobiecie podoba się młodszy facet to znaczy , żę się starzeje już :) młod
            > a kobieta woli starszych - no tak słyszałam :)

            Tym razem to on podrywał mnie. I wcale mi się nie podobał. :-P
            • black-sandra Re: Facet po pięćdziesiątce. 26.01.12, 21:07
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > Tym razem to on podrywał mnie. I wcale mi się nie podobał. :-P

              No tak ale to było akurat tym razem :)
          • lucky.13 Re: Facet po pięćdziesiątce. 26.01.12, 11:37
            > Kiedy kobiecie podoba się młodszy facet to znaczy , żę się starzeje już :) młoda
            > kobieta woli starszych - no tak słyszałam :)

            Kto przebije i napisze coś głupszego?:D
            PS. Fatalnie. Zestarzałam się już na studiach.
      • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 23:01
        khadroma napisała:

        > A dlaczego Ty Karczmarzu nie chcesz rowieśniczki?
        > Biologicznie to jest tak, ze im starsza kobieta tym bardziej swiadoma swoich po
        > trzeb, rozbudzona i z wiekszym libido, ale niestety jej rowiesnik juz idzie w d
        > ół z możliwosciami.
        > Wiec powinno byc odwrotnie, ze starsze kobiety bzykaja sie z młodszymi od siebi
        > e samczykami.
        > Bo kobiety w przeciwienstwie do mezczyzn zawsze mogą, chociaz nie zawsze chca.

        Od czasu wynalezienia tabletek na literę V (za użycie pełnej nazwy raz mi moderator wątek wyciął) to nie stanowi problemu. A libido z wiekiem raz rośnie raz spada. Dotyczy to zarówno kobiet jak i mężczyzn. Jeżeli ktoś to przeczyta pewnie zostanę ostatecznie zjechany, ale moim zdaniem w pewnym, krytycznym wieku kobiety zaczynają się starzeć zdecydowanie szybciej niż mężczyźni. Potem to się wyrównuje, ale ten krytyczny moment jest właśnie gdzieś po 45 roku życia, wraz ze zbliżaniem się klimakterium.
        • kseniainc Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 23:08
          Dlaczego nie powiesz otwarcie karczmiarz_ym, że wolisz młódki, bo są prostsze w "obsłudze"?Młodkom imponujesz, a u starszych wzbudzasz politowanie.
          • karczmarz_ym Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 23:17
            kseniainc napisała:

            > Dlaczego nie powiesz otwarcie karczmiarz_ym, że wolisz młódki, bo są prostsze
            > w "obsłudze"?Młodkom imponujesz, a u starszych wzbudzasz politowanie.

            Wolę ryczące czterdziestki. Jeżeli chcesz nazywać je młódkami, nie mam nic przeciwko.
            • kseniainc Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 23:27
              Mnie nie śmieszy te określenie akurat, ale nie mam tez nic przeciwko. Taka różnica wieku, to żadna różnica. Skoro Ty po piędziestce, ona ryczy , że po czterdziestce-luzik;-) Tylko skoro musisz się już wspomagać tą wiesz, na V, to się nie przyznaj.Do wiosen spokojnie możesz przecież-jesteś the best wygladający na mniej;-)
              • maitresse.d.un.francais "Od czasu wynalezienia tabletki na V", hehe 26.01.12, 18:06
                To tak jakby napisać "Od czasu wynalezienia protez nie ma problemu z amputacją kończyn".

                Pomijając oczywiście skutki uboczne tabletki na V. V ;-) skrajnych przypadkach - zejście na serce.
                • karczmarz_ym Re: "Od czasu wynalezienia tabletki na V", hehe 26.01.12, 20:46
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > To tak jakby napisać "Od czasu wynalezienia protez nie ma problemu z amputacją
                  > kończyn".
                  >
                  > Pomijając oczywiście skutki uboczne tabletki na V. V ;-) skrajnych przypadkach
                  > - zejście na serce.

                  Ale jaka to piękna śmierć!!!
                  • kseniainc Re: "Od czasu wynalezienia tabletki na V", hehe 26.01.12, 20:54
                    wpadnij do Ciechocinka na rzeź;-) Oj facetu .Dobrze, ze czujesz się w pełni sił i do trumny się nie kładziesz. Zalecaj się do kogo chcesz, byle nie było to ubrane w kłamstwa-wyrosłeś już chyba z tego co?Poza tym taka czterdziecha wiele już widziała i łatwo oszukać się nie chyba nie da;-p
                  • wyzuta Re: "Od czasu wynalezienia tabletki na V", hehe 26.01.12, 20:54
                    karczmarz_ym napisał:
                    Ale jaka to piękna śmierć!!!

                    chyba nie widziałes smierci: zwieracze puszczaja i leżysz w gó...e.
                    • kseniainc Re: "Od czasu wynalezienia tabletki na V", hehe 26.01.12, 21:03
                      wyzuta, aleś Ty wyzuta;-);-p
                      • wyzuta Re: "Od czasu wynalezienia tabletki na V", hehe 26.01.12, 21:30
                        :) och, bo stary facet, takie bzdety wypisuje. dziecinnieje wyraźnie :)
                        • maitresse.d.un.francais bardzo piękna, zwłaszcza dla partnerki 28.01.12, 17:53
                          a kolega karczmarz czasem nie wygląda na swoje lata, a czasem całkiem wygląda
    • gina_rossi Re: Facet po pięćdziesiątce. 25.01.12, 21:47
      > Miłe panie. Mam 52 lata. Niskromnie powiem, że wyglądam na 40, no może z małym
      > groszkiem a fizycznie, dzięki częstym treningom (basen, bieganie, siłownia) czu
      > ję się lepiej, niż gdy miałem 30 kilka lat i paliłem 2 paczki dziennie. Problem
      > w tym, że mój wiek odstręcza ewentualne partnerki.
      To za jakie w koncu partnerki sie zabierasz??? Bo nawet taka przecietna 40-stka nie powinna miec problemu z Twoim wiekiem, a juz na pewno jesli juz jest po 45-ciu.

      Oj chyba Ci marza jednak 30-stki, co? Eee to juz dawno nie Twoj basenik - uciekaj stad rekinie!!


      > PS. Od dosyć dawna uważam, że najlepsze są związki w których mężczyzna jest sta
      > rszy o 7-12 lat od kobiety. I jest to biologicznie uzasadnione.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja