matki mają przerąbane

27.01.12, 13:08
Przerąbane, bo matka to już nie człowiek - to instytucja. Od pierwszego dnia ciąży obowiązkowy jest zachwyt rosnący z każdym kolejnym pawiem. Jak kobieta przy kolejnym żylaku w tyłku, zacznie się zastanawiać po co jej to było, to na pewno będzie złą matką. A już na pewno z powodu jej złych myśli związanych z ciążą coś złego stanie się dziecku. Do tego - żadnego tam folgowania sobie, ciąża to nie choroba. Matka to heroska, dlatego tez powinna zasuwać z brzuchem do roboty, nie uskarżać się na nic, nie zajmować miejsca starszym paniom w autobusach i pamiętać, że kiedyś to by w polu robiła, a teraz to i tak ma dobrze.
Opieka nad niemowlęciem wymaga od matki pełnego zaangażowania. Matka w dwa tygodnie po porodzie w kinie z mężem albo koleżanką nie kocha dziecka. Przyznanie się do tego, ze ma się ochotę schować dzieciaka do szafy jest niemożliwe. Samo myślenie o tym może spowodować głęboki uraz psychiczny u dziecka. Dziecko należy karmić na żądanie, dziecko nie możne płakać i ma zawsze być zadowolone i uśmiechnięte.
Matka nie ma prawa skarżyć się, że ciąża zepsuła jej figurę - bo to świadczy ze jest pusta. Na fitness może zapisać się gdy dziecko skończy jakieś 20 lat i nie będzie jej już tak bardzo potrzebować.
Cokolwiek dzieje się złego w życiu dziecka - to wina matki. Jak choruje - to matka nie dopilnowała, jak jest debilem to nie czytała na głos 10 minut dziennie, jak nie umie rysować - to za mało się bawiła kredkami.
W dodatku matki maja przerąbane na własne życzenie - bo same w te brednie wierzą. A jeśli coś źle pomyślą o dziecku, wkurza się albo zaczną mieć dość to zaciskają zęby i udają że wszystko jest okej. Same siebie zaś mają za okropne i wyrodne, no bo nie kochają jak należy.
Dorośli ludzie bardzo często mają żal do swoich matek, bo gdyby nie one, to...hohohohho.
Jestem "złą matką" i dobrze mi z tym.
    • jan_hus_na_stosie2 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:17
      przez tysiące lat kobiety rodziły po kilka do kilkunastu dzieci w swoim życiu, taka ilość była niezbędna bo połowa lub więcej z tych dzieci nie dożywała 2 roku życia
      co więcej, nie istniało coś takiego jak "urlop macierzyński", dacie wiarę?
      kobieta pracowała praktycznie aż do rozwiązania

      i nie było znieczulenia podczas porodów, wszystkich kilkunastu porodów

      sytuacja współczesnych kobiet rzeczywiście jest straszna :)



      • rudenko Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:28
        łe tam wszystko to wiemy nawet to, że rodziły na polu między grządkami
      • hermina5 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:48
        > przez tysiące lat kobiety rodziły po kilka do kilkunastu dzieci w swoim życiu,

        Przez tysiące lat podstawową przyczyną śmierci kobiet był poród lub połóg. Przecietnie kobieta umierała ok. 35 -40 po 12-15 porodzie.
        • hermina5 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:51
          Oczywiscie, nie muszę chyba dodawac, że jakiekolwiek komplikacje, które dzisiaj mozna rozwiazac cesarka, wtedy końcyzły się smiercią. W męczarniach :) Bo 3 dni rodzenie to raczej nie jest drobiazg. :)

      • uleczka_k Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 19:26
        Jan, czy Ty zawsze byłeś taki mądry czy to z wiekiem tak Ci się zrobiło?
      • twojabogini Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 21:59
        U ciebie Janie jak zwykle, bzdura bzdurę pogania...Po pierwsze od zarania dziejów ludzkość zapobiegała poczęciu, w wielu przypadkach skutecznie, spędzanie płodów to również jedna z najstarszych umiejętności kobiet, podobnie jak "aborcja postnatalna" czyli spławianie noworodków rzeką, porzucanie w lesie itp. Kobiety podobnie jak dziś wcale nie miały ochoty tracić życia i zdrowia na hodowanie gromady dzieci.

        Kobity z przeszłości otoczone stadem dziatek to sielskie obrazki z literatury klasy B i filmów kategori D i jeszcze niżej. Z prawdą historyczną nie ma to wiele wspólnego. Owszem po wyludnieniach spowodowanych epidemiami i wojnami faktycznie ludzie zazwyczaj mieli większy przychówek. Wielodzietność była raczej domeną mężczyzn niż kobiet, żony umierały po średnio 4-5 porodach. Czasem wcześniej.
        Co do pracy aż do dnia porodu - bzdura bzdurę pogania. Poczytaj sobie archaiczne podręczniki medycyny, począwszy od średniowiecznych kompendiów typu dzieła Hildegardy kończąc na odjechanych opracowaniach epoki renesansu, kończąc na jeszcze bardziej absurdalnych opracowaniach XIX wiecznych - kobieta w ciąży ma głównie leżeć a i to ostrożnie. Do czasów nowożytnych nie istniały rodziny nuklearne, tylko wielopokoleniowe, a dzieci od najmłodszego brały udział w pracach domowych. Zatem rąk do pracy w rodzinie było zazwyczaj dużo i nie było potrzeby aby ciężarne wykonywały ciężkie prace. Byłoby to nieopłacalne ekonomicznie - śmierć matki powodowała zbyt duże zaburzenie w rytmie życia rodziny, w przeciwieństwie do śmierci dziecka.
        Przypadki ciężarnych praczek, kucharek itp. harujących do dnia porodu to wymysł czasów nowożytnych, dotyczyło to jedynie ubogich warstw społeczeństwa, najczęściej samotnych matek i często miało tragiczny finał - krwotok, upośledzenie dziecka, poronienie.
        Urlop macierzyński nie istniał, bo kobiety nie pracowały, a gdy pracę podjęły na skalę masową - nie świadczyły pracy w ciąży i w okresie połogu - po pierwsze ciąża akurat była uznawana za nieprzyzwoitą, po drugie aktywność w ciąży uznawano za szkodliwą. Okres połogu (gdy kobiecie zapewniano wsparcie rodziny i nie wymagano od niej wykonywania prac) określano wówczas na trzy miesiące, aktualnie jest to 4 tygodnie. Przy czym okres połogu oznacza aktualnie jedynie wyłączenie kobiety z życia seksualnego, innych przeciwwskazań nie ma.
        A że nie znieczulano porodów? Operacji też nie. W imię męskości przodków zęby będziesz sobie wyrywał na żywca?
    • alpepe Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:22
      no i świetnie, samozachwyt to podstawa. Ja też jestem samozachwyconą matką, bo uważam, że moim psim obowiązkiem jest bycie matką i nie ma zmiłuj. Jestem surowa, ale jakby co, to dziecko zawsze może na mnie liczyć. Córkę sąsiadka starsza opieprzyła niesłusznie zupełnie, że się bawi głośno na podwórku z koleżanką, poszłam, opieprzyłam, niech dziecko wie, że na mnie może liczyć. Plastelina i słomki potrzebne na jutro, a ja się dowiaduje punkt 21, idę kupić. Z młodszej się niejaki Leonhardt wyśmiewa, że "hat gekleckert" na stół, idę do wychowaczyń i pytam, czy już Leosiowi połamały palce, czy ja mam to zrobić. W nocy Lindunia płacze, że stópki bolą, masuję wściekła, że znów w środku nocy muszę coś robić, nawet i godzinę.
      Starsza się obraża na cały świat, bo ma ćwiczyć z tamburynem na występ w telewizji, ja idę, daję instrument, włączam muzykę, obserwuję, daje rady, motywuję i poświęcam jej czas. Starsza chce, bym przy niej leżała wieczorem, kładę i leżę, choć wcale mi się nie chce, ale wiem, że to długo nie potrwa i będzie to jedno ze wspomnień mojej córki z dzieciństwa.
      Jestem świetną matką i jestem samozachwycona!
      • jan_hus_na_stosie2 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:24
        :)
      • martishia7 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:36
        Mówicie o dwóch różnych rzeczach. Ty o tym co trzeba robić, twojabogini o tym, czym trzeba się zachwycać. Piękny przykład, wątek sprzed 2 dni o pani w niechcianej ciąży. Jej największym problemem nie była ciąża, tylko poczucie winy, że nie jest nią zachwycona, a przecież powinna. Pamiętam, że doskonale byłaś ją w stanie zrozumieć.
        • alpepe Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:52
          nie, nie mówimy o dwóch różnych rzeczach. Pamiętam, jak rozpłakałam się na wieść o drugiej ciąży, bo doskonale wiem, co to codzienne mdłości, swędząca skóra oznaczająca rychłe wystąpienie rozstępów, swędzące obrzmiałe piersi, częste sikanie, spanie na boku, migreny ciążowe, poród naturalny, gorączka po porodzie, krwawiące pogryzione otoczki, płacz w szpitalnej toalecie, nawał mleczny, psychoza poporodowa, dieta, nocne karmienia, zmienianie pieluch, pierwsze nowe pokarmy, ząbkowanie, alergia, choroby dziecka.
          Aktor jest od grania, a matka od bycia matką.
          • martishia7 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:15
            No właśnie. Czy uważasz, że z tego braku zachwytu jesteś złą, nienormalną matką?
            • alpepe Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:23
              ależ ja byłam zachwycona ciążą, bo poza tymi drobnostkami czułam się super, a każdy dzień przybliżał mnie do poznania wyjątkowej istoty, która wybrała moje łono.
              Macierzyństwo jest słodko-gorzkie i tyle. Ja postrzegam je przez pryzmat powinności. Nie potępię jednak kobiety, która ma takie mieszane uczucia na wieść o ciąży, bo sama wiem, jak jest. Nie każdy musi być postacią heroiczną, a o ile dobrze przeleciałam wzrokiem tamte posty, to najwięcej pretensji do przyszłej matki o to, że nie reprezentuje postawy zachwytu i heroicznego zmagania się z losem, mieli mężczyźni, którzy g. wiedzą o ciąży i g. wiedzą o organiźmie kobiety.
              • martishia7 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:34
                O no właśnie i o to chodzi. Czy jak kobieta na kawce z koleżankami stwierdzi "no kurna, jakie mam paskudne rozstępy po ciąży" to należy wysnuć wniosek, że jest głupią, nieodpowiedzialną kretynką bez serca, która nie dorosła do roli Prawdziwej Matki i z pewnością nie kocha swojego dziecka? Chyba nie. A są ludzie gotowi tak ocenić, oraz kobiety gotowe w to uwierzyć i mieć z tego powodu poczucie winy. Żeby było śmieszniej, zahukać nie da się z całą pewnością skrajna patologia, raczej w miarę normalne, zwyczajne, troskliwe kobiety. Nie mieści Ci się to w głowie, domyślam się, bo jesteś osobą mającą swoje zdanie, mało ulegającą opiniom.
                • ka-mi-la789 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 18:19
                  martishia7 napisała:

                  > O no właśnie i o to chodzi. Czy jak kobieta na kawce z koleżankami stwierdzi "n
                  > o kurna, jakie mam paskudne rozstępy po ciąży" to należy wysnuć wniosek, że jes
                  > t głupią, nieodpowiedzialną kretynką bez serca, która nie dorosła do roli Prawd
                  > ziwej Matki i z pewnością nie kocha swojego dziecka? Chyba nie. A są ludzie got
                  > owi tak ocenić, oraz kobiety gotowe w to uwierzyć i mieć z tego powodu poczucie
                  > winy.

                  Co ciekawe, ci sami, którzy zabraniają kobiecie wqrwiać się rozstępami, bez oporów klasyfikują ją jako truchło, odpad i stary rupieć z powodu tychże rozstępów, a także nadwagi, sflaczałych cycków i zwiędłej skóry, czyli normalnych następstw ciąży.
      • kochanic.a.francuza Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 15:11
        "Córkę sąsiadka starsza opieprzyła niesłusznie zupełnie, że się bawi głośno na podwórku z koleżanką, poszłam, opieprzyłam, niech dziecko wie, że na mnie może liczyć."

        Typowy przyklad niezrozumienia milosci rodzicielskiej. Dobra matka powinna wytlumaczyc dziecku dlaczego nie wono bawic sie zbyt glosno (jesli sama wie). Corka powina wiedziec, ze moze iczyc na make jako tlumacza swiata. Jesli matka nic nie tlumaczy tylko broni , z checi pokazania milosci, tak jak w tym przypadku, wychowuje czlowieka nieliczacego sie z zasadami spolecznymi i nieempatycznego w stosunku do innych czlonkow zbirowosci, ergo:szkodzi dziecku.

        Sorry, bo tak poza tym wygadasz na calkiem do rzeczy kobiete, matke. Ale tu mi sie bardzo nie spodobala Twoja reakcja.
        • alpepe Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 17:18
          sęk w tym, że moja córka jest doskonale wychowana, więc nie bawiła się głośno. Ona się po prostu bawiła, a babcia hitlerówka uważała, że tylko ona ma prawo do podwórka.
          • banksia matki mają przerąbane, oprocz tych doskonalych;) 28.01.12, 09:03
            alpepe napisała:
            > sęk w tym, że moja córka jest doskonale wychowana,

            DOSKONALE. poda ktos wiadro? pawia ide strzelic

            >babcia hitlerówka uważała,

            powyzsze okreslenie oddaje swietnie twoj poziom intelektualno-kulturalny;)
            hehehe


            przy okazji pozdrawiam twojaboginie - slusznie prawi:)

          • kora3 Typowy przykłąd roszczeniowego imigranta 28.01.12, 10:46
            Sorry Alpepe, ale tak to wygląda ...TY jesteś przekonana, ze TWOJE dziecko jest doskonale wychowane, wiec kazdy kto uwaza inaczej jest debilem, nie?
            A jesli zwróci uwagę, szczególnie ześ na imigracji, to zapewne ma hitlerowskie zapedy. No po prostu piękny przykłąd dla dziecka.

            Twoje dziecko ma prawo do zabawy, a babcia niezaleznie od narodowoscvi - do spokoju - takie proste, a tak wielu nie rozumie. Babcia jest w swoim kraju, a Ty w kraju babci. Nikt cię tam chyba nie trzyma na siłę, wiec skoro sasiedztwo "hitlerówek" Ci nie pasi, to się przenieś do amazońskiej dżungli, do Watykanu, albo na Grenlandię - p[roste:)

            Prawda jest taka, ze bywają upierdliwi ludzie, którym kichnięcie trzy pietra nizej "przeszkadza" i bywają upierdliwi ludzie w wieku dzieciecym, którzy z dom,u są nauczeni tego, ze mozna mieć w tyłku otoczenie i drzeć się w niebogłosy, bo mamusia i tatuś "posprzątają" niedośc zachwyconych darciem.
    • soulshunter Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:31
      a wystarczylo tylko przygarnac ze 3 koty :P
    • izabellaz1 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:36
      A nie można tak szczerze i zwyczajnie być zadowolonym z bycia mamą??
      • twojabogini Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 22:12
        izabellaz1 napisała:

        > A nie można tak szczerze i zwyczajnie być zadowolonym z bycia mamą??
        >

        Można - jak już się oleje listę powinności macierzyńskich - macierzyństwo jest bajką.
        Uwielbiam być mamą, do tego mam szczęśliwe i zadowolone dzieci, pomimo, że jestem bardzo "złą mamą". Nie poświęcam się, nie uważam, ze moim zadaniem jest całodobowa opieka nad dziećmi, mam gdzieś czy mój syn odrabia prace domowe i czyta na czas lektury (robi jedno i drugie, z niewielkimi wpadkami w przeciwieństwie do dzieci, których rodzice czują się za to odpowiedzialni). Mam swoje życie, a raz na jakiś czas jeśli akurat czuję że mam dość - biorę sobie od dzieci urlop. Nie mam też problemu żeby wyrażać złe emocje związane z macierzyństwem.
        • izabellaz1 Re: matki mają przerąbane 28.01.12, 11:17
          Nie wiem, dla mnie takie opinie są obce. Może znam jedną, serio jedną osobę, która uważa, że matka, która myśli również o sobie zaniedbuje własne dziecko.
    • astrofan Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:43
      rolą kobiety w tym życiu jest rodzić dzieci, tak jest natura

      zdeklarowana bezdzietna kobieta z jej wygodnym życiem to jakieś kuriozum, koniecznie samorealizująca się: praca, fitnesy, modne lektury, przelotne związki (to trwałe kojarzą się z jakimiś obowiązkami), i tak mija 30-stka, 40-stka, już po urodzie, w pracy wygryzają ją młode wilczyce, z dotychczasowego "wygodnego" życia nic nie zostało, czas zmarnowany, pustka, i próby jej zabijania, życie uciekło,

      • izabellaz1 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:49
        astrofan napisał:

        > mija 30-stka, już po urodzie

        No. A mężczyznom w tym wieku już tylko niebieska tabletka została.
        • simply_z Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:54
          wyobrazacie sobie miec takiego ojca jak Astrofan albo Hus?
          ma sa kra.
          • hermina5 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:54
            Gdybym miała miec takiego ojca , jak astrofan to wolałabym sie urodzić jako pies w Chinach.
            • funny_game Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 15:23
              :DDDDDD
        • koham.mihnika.copyright bez chwalenia, gdybym cie znal w 30 roku zycia 27.01.12, 14:14
          to bym mogl z ciebie chinski wiatrak zrobic :-{)
          • simply_z Re: bez chwalenia, gdybym cie znal w 30 roku zyci 27.01.12, 14:18
            http://s4.rimg.info/d03774cb9e708579a56879a5b425bb22.gif
            • koham.mihnika.copyright troche inaczej, wiatrak sklada sie z dwoch czesci 27.01.12, 14:20
              jedna sie obraca na osi.
              • simply_z Re: troche inaczej, wiatrak sklada sie z dwoch cz 27.01.12, 14:27
                ale to byla jedyna ikonka ,ktora mi pasowala.
                • koham.mihnika.copyright zaliczone (a) ;-{) nt 27.01.12, 14:30

                  • miau_weglowy ale dlaczego chinski?/nt 27.01.12, 15:05

                    • koham.mihnika.copyright zeby bylo egzotycznie i swiatowo ;D nt 28.01.12, 10:16

          • izabellaz1 Re: bez chwalenia, gdybym cie znal w 30 roku zyci 27.01.12, 14:46
            Pewnie nie chciałbyś mnie wtedy tknąć, bo prawdopodobnie korzystałam jeszcze z pieluch :P
      • berta-death Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:00
        Nie da się nikogo zmusić, żeby był matką. Można zmusić, żeby był inkubatorem, opiekunem, czy sponsorem, ale nie matką. Podobnie przecież jest z ojcostwem. Co z tego, że komuś sąd przypieczętuje, że ma prawa rodzicielskie wobec kogoś i jeszcze wyznaczy alimenty skoro on ojcem nigdy nie będzie. Dla dziecka tacy rodzice i taki dom to jak dom dziecka z obcymi ludźmi, którzy dla kasy wypełniają swoje obowiązki lepiej lub gorzej, są mniej lub bardziej sympatyczni, stosują mniejszą bądź większą przemoc a całą resztę mają w dupie.
      • mumia_ramzesa Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:54
        > czas zmarnowany, pustka, i próby jej zabijania, życie uciekło

        A jak dzieci sie usamodzielnia to zrealizowana kobieta-matka zostaje z syndromem pustego gniazda: czas zmarnowany, pustka, i próby jej zabijania, życie uciekło. Dzieci czesto niewdzieczne, kontaktuja sie tylko jak chca wyciagnac forse, a ona sie dla nich tak poswiecala.
    • berta-death Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 13:54
      To nie jest kwestia przerąbania, bo dobra matka naprawdę cieszy się swoim macierzyństwem i naprawdę nie jest dla niej żadnym kłopotem to, że musi opiekować się dzieckiem, karmić go na żądanie, nosić na rękach, bawić się, być dla niego miła, wychodzić na spacer, czy zaspokajać wszelkie inne potrzeby. Bo jej potrzeby są kompatybilne z potrzebami dziecka i cieszy ją to, że może sprawić radość komuś kogo kocha. A zrobienie temu komuś krzywdy nie zmieściłoby się jej w głowie.
      To jest kwestia tego, że wmawia się kobietom, że każda nadaje się na matkę i każda musi się cieszyć się macierzyństwem i ciążą. A potem taka jedna z drugą zachodzą w ciążę, bo mówi się, że trzeba, że to takie fajne i że z czasem instynkt weźmie górę. A ludzie są urodzonymi konformistami i zrobią wszystko, żeby nie doświadczyć ostracyzmu. A potem to jest już po ptokach. I mamy kolejną kalekę emocjonalną i społeczną, bo wyrodna matka nie wychowa zdrowego dziecka. A dziecko też głupie nie jest i wie, że matka robi dobrą minę do złej gry i tak naprawdę wcale go nie kocha, wcale jej na nim nie zależy i jakby tylko normy społeczne jej pozwoliły, to skończyłoby w beczce na kapustę.

      A najgorsze matki to takie, co nie mają sobie nic do zarzucenia. Bo one nawet nie mają szansy, żeby się zmienić, tylko będą do usranej śmierci tkwić w błogim samozadowoleniu. Nawet jak własne dzieci będą ich nienawidzić a obcy ludzie palcami wytykać.
      • twojabogini Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 22:24
        berta-death napisała:

        > To nie jest kwestia przerąbania, bo dobra matka naprawdę cieszy się swoim macie
        > rzyństwem i naprawdę nie jest dla niej żadnym kłopotem to, że musi opiekować si
        > ę dzieckiem, karmić go na żądanie, nosić na rękach, bawić się, być dla niego mi
        > ła, wychodzić na spacer, czy zaspokajać wszelkie inne potrzeby. Bo jej potrzeby
        > są kompatybilne z potrzebami dziecka i cieszy ją to, że może sprawić radość ko
        > muś kogo kocha. A zrobienie temu komuś krzywdy nie zmieściłoby się jej w głowie

        To właśnie stereotyp "dobrej matki". Mama poświęcona dziecku.
        Dziecko potrzebuje opieki, ale wcale nie musi to być stała opieka matki. Dla mnie było kłopotem karmienie dziecka na żądanie, więc wbrew wszelkim aktualnym zaleceniom uregulowałam karmienia. I co? i nic. Dziecko rosło, ja miałam spokój. Miałam ochotę raz na jakiś czas wyjść z domu - to kupiłam butelkę, mieszankę i wychodziłam. Żaden dramat nie nastąpił. Oczywiście za wyjątkiem dramatu ludzi, którzy przeżywali, jak mogę chodzić do kina/pubu/restauracji mając tak małe dziecko. Męczyła mnie całodzienne opieka nad dzieckiem - to rozkochałam małego w dziadkach i dziadków w małym i część dnia spędza z nimi. Ja mam dzięki temu czas dla siebie, męża, starszego syna.
        Emocjonalne kaleki biorą się właśnie z tego, że matki nie potrafią przeciwstawić się wizji idealnej. I zasuwają dzień po dniu tą sama trasa spacerowa, potem gotują obiadek, potem bawią się w koci koci, potem czytają 10 minut zgodnie z zaleceniami - zagryzając zęby i zastanawiając się co jest z nimi nie tak. Jakby normy społeczne pozwalały to mama miałaby swoje życie, a nie była tylko mamą. Łatwiej byłoby jej przeżywać radość macierzyństwa.
        • berta-death Re: matki mają przerąbane 28.01.12, 11:25
          To i w domach dziecka jakoś dzieci sie chowają i też nie ma tragedii. Niektóre nawet na ludzi wyrastają. Chodzi mi o to, że jak dla kogoś opieka nad dzieckiem jest kłopotem to nie powinien go mieć. Bo zarówno zaniedbywanie dziecka w imię własnej wygody i wmawianie sobie i otoczeniu, że nic mu się będzie jak sobie z głodu powyje godzinę, bo mowy nie ma, żeby było karmione na żądanie, jak i poświęcanie się, są patologią. Bo jedna i druga sytuacja są dla dziecka jasnym sygnałem, że urodziło się w świecie, którym rządzi przemoc, gdzie silniejszy gnoi słabszego, więc trzeba się do tego dostosować i samemu żyć według zasady zabijaj albo zostaniesz zabitym. A mózg jako organ plastyczny bardzo szybko się do tego dostosowuje i potem nie da się już tego naprostować. Na tej samej zasadzie na jakiej nie da się sprawić, żeby widział albo słyszał ktoś, kto przez pierwsze lata swojego życia miał uszkodzony wzrok bądź słuch. I dopóki taki delikwent żyje w środowisku, gdzie faktycznie trzeba o wszystko walczyć, niczego bez walki oddać i każdego, nawet najbliższych podejrzewać o złe zamiary to OK. Gorzej jak ten świat okazuje się być innym a delikwent ni cholery nie jest w stanie się uspołecznić ani zsocjalizować, bo nie ma ani jednego neuronu, który by generował takie zachowania.
    • six_a Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:05
      nudy
      • zetka50 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:06
        no
        • six_a Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:08
          Tfuj wątek tesz jest nudny.
          nie ma lekko;)
          • zetka50 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:18
            to napisz coś Ty, bo nudy na forum :P
            • koham.mihnika.copyright Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:21
              Siksinska ma migrene (dla chlopa).
    • koham.mihnika.copyright wystarczylo napisac ostatnia linijke nt 27.01.12, 14:09

    • a_nonima Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:26
      S kont Tyś ten wywód wziena?
      • koham.mihnika.copyright Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:31
        sgowyczyliniczego
    • stephanie.plum Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:41
      nie przekonałaś mnie, że "dobrze ci z tym".
      jak dla mnie, to w Twoim tekście pobrzmiewa coś jakby histeria.

      która wszak raczej przystoi starzejącym się bezpłodnym kobietom, takim jak ja, nie zaś szanownym matronom!

      a pawie i żylaki na tyłku zdarzają się i bez dzieci.
      • hermina5 Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:57
        Tak, zdarza się też wypchniecie pochwa piłki lekarskiej :P

        Zastanawia mnie, po cholerę przyłazić do takiego watku i od razu " dowalac" autorce?
        • stephanie.plum Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 14:59
          co chciałaś przez to powiedzieć?
          • six_a Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 15:02
            chciała powiedzieć, że nigdy się nie czepia i nigdy nie dowala.
            hahahahaha
    • miau_weglowy o co ci chodzi tak w ogole?/nt 27.01.12, 14:57

    • dangerous.mistress Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 15:48
      Ha! A ja nie jestem wyrodna bo nie chodzę dużo po imprezach ani żadnych fitnesach (bo mi się nie chce), nie krzyczę na dziecko i nie wymagam cudów (bo nawet nie muszę, samo pomaga w sprzątaniu, jest grzeczne, nie wymagające). Mimo wszystko i tak życzliwi są na świecie i rzeczywiście jak jest chore, to moja wina, jak zapomniało literki moja wina, bo nie dopilnowałam, jak patrze w komputer moja wina bo z dzieckiem trzeba być 24 godziny na dobę. Kobiety powinny olewać życzliwych. To wasze dzieci, wasze życie, g***** to innych obchodzi jak je wychowujecie. I g*** prawda, że ciąża to najpiękniejszy okres w życiu, a poród najpiękniejsza chwila. To było moje pierwsze dziecko i ostatnie :) Mimo, że kocham dzieci, to ciąży i porodu nie zniosę więcej i tyle. Za dużo rzeczy nas ogranicza wtedy. Wolę pobawić cudze :) Cholera trochę się rozpisałam - muszę do dziecka bo będę wyrodna
      • simply_z Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 15:51
        a co ejst zlego w fitnessie? to chbya dobrze dbac o forme .-
        • dangerous.mistress Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 16:24
          A czy ja mówię, że złego? Mówię, że mi się nie chce. A o formę można dbać w domu. Mam ciężarki, skakankę, drabinki i worek treningowy - jak dla mnie to wystarcza.
    • lonely.stoner Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 17:28
      No, dosc powszechna sprawa, bardziej chyba powszechna niz sie ludziom wydaje- sami pomyslcie- ilu macie znajomych, albo wy sami, ktorzy maja naprawde ciezkie relacje z matka?? albo w ogole toksyczna relacje z matka??? Wydaje mi sie ze to wlasnie jest skutek tego, ze kobiety nie sa przygotowane faktycznie i realnie na macierzynstwo, tylko karmione jakims ideologicznym shitem ze macierzynstwo to bajka, cud-miod, kobieta czuje sie spelniona i szczesliwa a jesli NIE- to znaczy ze cos z nia nie tak, ze jest wyrodna, jakis wybryk natury...
      jakby kobietom sie mowilo ze takie problemy sa dosc powszechne, i macierzynstwo to nie jest takie hop-siup tylko jest tez duzo minusow, to by i mniej bylo potem takich relacji rodzicielskich ktore czesto sie calymi pokoleniami ciagna, toksycznych matek, ludzi ktorzy w domu nie slyszeli kocham albo nikt ich nie przytulal, albo matka wiecznie niezadowolona byla albo zbyt wymagajaca, albo rozhisteryzowana i niestabilna emocjonalnie... To samo zreszta tyczy sie ojcostwa.
      • wyzuta Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 19:59
        Ty Stonka coraz rozsądniej gadasz. nie poznaję Cię.
    • samuela_vimes a co ma papier toaletowy powiedzieć? 27.01.12, 17:47
      .
      • samuela_vimes cholera, przeczytałam majtki, 27.01.12, 17:52
        albo było gdzieś tu coś takiego
        • stephanie.plum Re: cholera, przeczytałam majtki, 27.01.12, 20:24
          :~D)))
    • lusseiana Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 22:06
      Jeśli dają to sobie wmówić, to owszem przeye...dzone. Choć ja tam się wymądrzać nie będę, bom bezdzietna, nie planująca póki co, więc co ja się znam.
    • szklanka.mleka Re: matki mają przerąbane 27.01.12, 22:07
      polecam watek o aborcji :)
      • as79 Re: matki mają przerąbane 28.01.12, 01:31
        Zgadzam się z wieloma z Was. Dla części społeczeństwa jestem "wyrodną, złą matką", bo oprócz mojego dziecka ośmielam się mieć swoje życie, nie mające nic wspólnego z tym, że dziecko mam. Niestety najbardziej bolą opinie rodziny, zwłaszcza dla mojej osobistej matki jestem taką właśnie "wyrodną". Przykład: jej komentarze nt tego, jak ja mogę spokojnie pastrzeć na to,że mój 7- letni syn samodzielnie buty ubiera. Przecież ma matkę, czyli mnie, która stoi obok niewzruszona i nawet palcem nie kiwnie, nie pochyli się, nie pomoże , nie wyręczy itp..Jednak mimo tych licznych przykrych, złośliwych, niesprawiedliwych komentarzy z jej strony trwam przy swoim. Jestem człowiekiem, konbietą, a bycie mamą to tylko jednaz moich życiowych ról. Nie jedyna.
        • wersja_robocza Re: matki mają przerąbane 28.01.12, 10:23
          as79 napisała:

          > Niestety najbardziej bolą opinie rodziny, zwłaszcz
          > a dla mojej osobistej matki jestem taką właśnie "wyrodną". Przykład: jej koment
          > arze nt tego, jak ja mogę spokojnie pastrzeć na to,że mój 7- letni syn samodzie
          > lnie buty ubiera. Przecież ma matkę, czyli mnie, która stoi obok niewzruszona i
          > nawet palcem nie kiwnie, nie pochyli się, nie pomoże , nie wyręczy itp..

          No dobrze, ale to chyba nie oznacza postawy 'urodziłam cię 7-latku wiążący sobie buty, a to olbrzymi wysiłek dla mnie, więc nie oczekuj teraz zachwytów, pomocy, czułości, uwagi...'?
        • six_a Re: matki mają przerąbane 28.01.12, 11:28
          hahahahaha, no nie uwierzę, że można takie banialuki wypisywać na poważnie+na trzeźwo.

          słuchasz bzdetów, żyjesz bzdetem, a potem tworzysz teorię, że jesteś złą matką.

          paradne po prostu.
        • berta-death Re: matki mają przerąbane 28.01.12, 11:38
          Jest takie powiedzenie, że jak już dwie osoby mówią ci, że jesteś pijana, to nie dyskutuj, tylko idź spać. I dokładnie tak samo jest ze stosunkami międzyludzkimi, traktowaniem dzieci, zwierząt i kogokolwiek innego. Człowiek nie ma zdolności do obiektywnej samooceny. Musi zdać się na opinię innych o sobie. I skoro tyle osób mówi ci, że jesteś wyrodna matka, to zamiast tkwić w zachwycie, że możesz sobie pozwolić na łamanie norm społecznych i całemu światu pokazać, że i tak postawisz na swoim, to wypadałoby się zastanowić nad sobą. W przeciwnym wypadku to zachowujesz się jak nastolatka, która ostentacyjnie musi robić wszystko na odwrót a im więcej osób ją krytykuje tym jest szczęśliwsza.

          Sam fakt, że 7-latek nie potrafi sobie swobodnie butów zawiązać świadczy, że coś jest nie tak. Bo jakby wsunął buty, raz dwa zawiązał sznurowadła i wybiegł z domu, to nawet babcia by tego nie zauważyła. A skoro tak nie jest to albo go tego nie nauczyłaś, albo kupiłaś mu takie buty, że i rasowy traper miałby kłopot z ich założeniem, albo dziecko ma jakieś problemy i wymaga np rehabilitacji. A stanie z boku i beznamiętne przyglądanie się sytuacji, bez żadnego odruchu pomocy, naprawdę świadczy o tym, że jesteś wyrodna matka, która dziecko ma w dupie.
    • facettt To po co sie pchaly w ten Interes ? 28.01.12, 11:28
      zmuszal je kto ?
      • six_a Re: To po co sie pchaly w ten Interes ? 28.01.12, 11:31
        pchały czy zostały pchnięte, nie dojdziesz teraz.

        istotniejsze jest, dlaczego oraz w jakim celu komukolwiek się z tego tłumaczą, najczęściej obcym zresztą, co już w ogóle jest kuriozalne.
        oto zagadka na weekend, prosz, niech ktoś rozwiąże.
        dziękuję z góry na dół.
      • berta-death Re: To po co sie pchaly w ten Interes ? 28.01.12, 11:41
        Dla szklanki wody przyniesionej na stare lata. Chociaż nie jestem pewna, czy ktoś wyrodnej matce coś przyniesie, ale najważniejsze jest przekonanie, że nie jest się wyrodną matką dostanie się szklankę a nie szklanką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja