Jaki jest wasz stosunek do aborcji?

    • szklanka.mleka Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 27.01.12, 22:05
      wiem ale nie odpowiem :) nie osobie tak jednoznacznie nastawionej
    • nosorozecwlochaty Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 27.01.12, 22:14
      Przeciwny, uważam że jest złem. Nie mógł bym się przyjaźnić z radykalnym zwolennikiem skrobanek ani związać z kobietą o której bym wiedział że jest po aborcji.

      Natomiast w przeciwieństwie do Kościoła Katolickiego dopuszczam i popieram antykoncepcję :)
    • aniulka_75 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 28.01.12, 02:51
      Jestem za wolnością kobiet. I tyle w tym temacie...
      • ciuciumorales Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 30.01.12, 13:02
        A co z wolnoscia skrobanych?
        • so-serious Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 30.01.12, 23:52
          oj tam zaraz tak brutalnie: skrobanych. Dziś można też bezstresowo i w sposób przyjemny i humanitarny..

          ciuciumorales napisał:

          > A co z wolnoscia skrobanych?
        • hermina5 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 10:55
          Skrobie, to się kartofle. Utknałeś w medycynie w latach 70. , dziś mamy 40 lat pózniej, wiesz? Nawet w Polsce...
          • urko70 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 11:08
            hermina5 napisała:

            > Skrobie, to się kartofle. Utknałeś w medycynie w latach 70. , dziś mamy 40 lat
            > pózniej, wiesz? Nawet w Polsce...

            "skrobanka pot. «zabieg ginekologiczny polegający na wyskrobaniu jamy macicy w celu usunięcia tkanek płodowych lub tkanek chorych»"
            • hermina5 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 14:27
              Wg tej definicji to skrobankę wykonuje się tez po porodzie, w w wielu przypadkach.
              • urko70 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 02.02.12, 09:30
                hermina5 napisała:

                > Wg tej definicji to skrobankę wykonuje się tez po porodzie, w w wielu przypadka
                > ch.

                Synonimami skrobanki są:
                "aborcja, przerwanie ciąży, usunięcie ciąży, sztuczne poronienie, wywołanie miesiączki".

                Niemniej ta definicja udowadnia Ci, że nadal istnieje takie pojęcie jak skrobanka. Ale oczywiście pomijamy to milczeniem żeby nie wprowadzać niektórym osobom dyskomfortu.
                • hermina5 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 02.02.12, 23:13
                  Synonimami skrobanki są:
                  > "aborcja, przerwanie ciąży, usunięcie ciąży, sztuczne poronienie, wywołanie mie
                  > siączki".

                  Nie, językowy porońcu :P Ciągle nie rozumiesz podstawowych pojęć.

                  Synonimami aborcji jest usunięcie ciąży, sztuczne poronienie, (wywołania meisięczki - już niekoniecznie)

                  Natomiast skrobanka, aborcja farmakologiczna, aborcja próżniowa to sposoby wykonywania aborcji.
                  • urko70 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 06.02.12, 10:42
                    hermina5 napisała:

                    > Synonimami skrobanki są:
                    > > "aborcja, przerwanie ciąży, usunięcie ciąży, sztuczne poronienie, wywołan
                    > > ie miesiączki".
                    >
                    > Nie, językowy porońcu :P Ciągle nie rozumiesz podstawowych pojęć.
                    >
                    > Synonimami aborcji jest usunięcie ciąży, sztuczne poronienie, (wywołania meisi
                    > ęczki - już niekoniecznie)

                    To właśnie napisałem co wyraźnie wskazuje, że Twoja propozycja rozumienia jako "czyszczenie macicy po porodzie" nie ma tu racji bytu.
                    Wywołanie miesiączki w kontekście ciąży (a w tym kontekście piszemy) jak najbardziej łapie się.
        • rikol Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 17:52
          Przeciez moga zyc NIEZALEZNIE i SAMODZIELNIE. w koncu to samodzielne i niezalezne organizmy, prawda?
    • fizykakwantowa Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 28.01.12, 10:23
      a ten nick to przypadek oczywiście. ha ha co za debilizm
    • kora3 Osobiscie teoretyczny na szczescie 28.01.12, 10:35
      bo nie miałam okazji bodaj rozwazać nigdy takiej alternatywy.

      Uwazam, że lepiej unikać niechcianej ciązy, niż ją potem usuwać, choćby ze wzgledów czysto zdrowotnych. Ale zdaję sobie sprawe, ze sytuacje ludzi bywają rózne i każdy powinien mieć prawo bdo wyboru, bo to w końcu jego życie i jego ciąza.

      Jak mówię - nigdy w sytuacji nawet rozwazań na ten temat nie byłam, wiec o swoim osobistym stosunku mogę napisac tylko teoretycznie: sądze, ze gdybym zaszłą w ciąze wskutek gwałtu, na pewno bym ją usunęła. Gdyby okazaqło się, że płód jest uszkodzony - sadze, ze takze. Natomiast gdyby okazało się, ze ciąza zagraza memu zyciu, czy zdrowiu - nie wiem.
    • izabellaz1 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 28.01.12, 10:39
      Jeśli miałaby być dostępna na życzenie (bez wskazań medycznych), to nie jestem za tym, aby miała być bezpłatna.
      • izabellaz1 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 28.01.12, 10:40
        Aha, a na pewno jestem przeciwna w ogóle jeśli miałaby być dostępna jak w Anglii do końca piątego miesiąca. To uważam już za barbarzyństwo.
    • lucky.13 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 28.01.12, 10:42
      Odpowiem, mimo durnego nicka pytającego/pytającej. Podobnie jak większość osób w tym wątku, jestem za aborcją na życzenie, zwłaszcza za upowszechnianiem aborcji farmakologicznej. Jestem również za eutanazją i byłabym za kara śmierci w "szczególnych" przypadkach, ale ludzka omylność powstrzymuje mnie przed wyrażeniem jednoznacznego stanowiska.
      • so-serious Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 28.01.12, 23:39
        Rozszerzyłbym ten katalog na aborcję niechcianych sąsiadów. jeden taki wierci mi regularnie w weekendy i zaburza błogi spokój..

        Aborcja małżonka/-i też jest ciekawą melodią przyszłości, bo kto to wytrzyma w dzisiejszych nowoczesnych czasach przez całe życie, a rozwód to stres nieopisany (podobno).


        lucky.13 napisała:

        > Odpowiem, mimo durnego nicka pytającego/pytającej. Podobnie jak większość osób
        > w tym wątku, jestem za aborcją na życzenie, zwłaszcza za upowszechnianiem aborc
        > ji farmakologicznej. Jestem również za eutanazją i byłabym za kara śmierci w "s
        > zczególnych" przypadkach, ale ludzka omylność powstrzymuje mnie przed wyrażenie
        > m jednoznacznego stanowiska.
    • miniofilka Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 28.01.12, 13:22
      jestem przeciwko - zawsze jest jakieś inne rozwiązanie;)
      • nowanatymforum Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 28.01.12, 16:26
        Tak z ciekawości- w przypadku ciąży z gwałtu czy też ciąży zagrażającej życiu matki jakie jest inne rozwiązanie?
        • fizykakwantowa Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 28.01.12, 17:02
          dla tych co uważają, "że zawsze jest inne rozwiązanie", zwykle oznacza to "pomódl sie i niech cię duch święty oświeci" -jasne, tylko nie wszyscy wierzą w ducha świętego. Bo w przypadku zagrożenia zdrowia (choćby psychicznego) matki trudno mówić o tak przez wszystkich "pro-life" forsowanej adopcji....
        • miniofilka Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 28.01.12, 23:07
          ciąża z gwałtu -można urodzić i oddać do adopcji
          w dobie owczesnego postepu medycyny sytuacja gdy ciążą zagraża życiu matki jest prawie niemożliwa
          • princess_yo_yo Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 29.01.12, 09:54
            hahahahaha :D
          • triismegistos Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 29.01.12, 09:56
            Zazdroszczę daleko posuniętego optymizmu :)
          • hermina5 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 29.01.12, 10:33
            >ciąża z gwałtu -można urodzić i oddać do adopcji

            jasne, jasne, przeciez możńa też wziąć ślub z jego tatusiem, buhahaha,z zwłaszcza jak było ich trzech :P
          • kora3 MAsz 10 lat? 29.01.12, 18:06
            Jeśli tak, a taki poziom mentalny reprezentujesz, to watek nie jest dla ciebie, bo dzieci w takich tematach niewiele wiedza i wypowiadac sie nie powinny. A jesli jesteś dorosłą to sorry ale porazasz głupotą zarówno na poziomie wiedzy medycznej (uwaga o medycynie), jak i wiedzy z zakresu psychologii np. Wybacz, ale tyś jest zwyczajnie głupia :(
            • so-serious Re: MAsz 10 lat? 30.01.12, 23:41
              zaraz - o mądrości i światłości świadczyć ma pozytywny stosunek do unicestwienia życia?
              • kora3 Takie bzdury, jakie wydała z siebie 31.01.12, 10:27
                ta forumowiczka świadczą o braku dojrzałości, doswiadczenia i empatii, stad przypuszczenie, ze jest to osoba mocno nieletnia.

                O nie chodzi o stosunek do aborcji, jako taki, tylko o idiotyczner myslenie, ze w zwiazku z rozwojem medycyny nie ma obecnie przypadków, gdy ciąza zagraza zdrowiu i życiu kobiety.

                To jedna sprawa - a kolejna, już swiadczaca o skrajnym braku dojrzałosci, a przez to refleksji wszelkiej, to tekst, ze zawsze mozna urodzić owoc gwałtu i oddać do adopcji. Ot tak lekko, po prostu. Tak, jakby sam gwałt to była bułka z masłem, a późniejsza ciąza w zwiazku z nim, to po prosytu nic takiego - ot 9 miechów z zycia, rodzisz, oddajesz i czesc.

                Jak bardzo trzeba być niedojrzałym, żeby takie coś napisać? Czy ta "twórczyni" postu miała kiedykolwiek do czynienia z kobietami zgwałconymi? Wie, jak sie czuje ktoś taki? JAkie ma czasem latami problemy emocjonalne i psychiczne? Na pewno nie, skoro takie androny wypisuje.
                • urko70 Re: Takie bzdury, jakie wydała z siebie 31.01.12, 11:00
                  kora3 napisała:

                  > ta forumowiczka świadczą o braku dojrzałości, doswiadczenia i empatii, stad prz
                  > ypuszczenie, ze jest to osoba mocno nieletnia.

                  O dojrzałości świadczy również poziom dyskusji, a Twój poprzedni post do TYLKO I WYŁĄCZNIE wycieczki osobiste bez ani jednej uwagi merytorycznej.
                  Teraz piszesz "przypuszczenie" podczas gdy w poprzednim poscie nie widać przypuszczenia a stwierdzenie. Proponuję więcej rozwagi i brak wycieczek osobistych.


                  > O nie chodzi o stosunek do aborcji, jako taki, tylko o idiotyczner myslenie, ze
                  > w zwiazku z rozwojem medycyny nie ma obecnie przypadków, gdy ciąza zagraza zdr
                  > owiu i życiu kobiety.

                  "Nie ma" a "prawie niemozliwa" to jednak coś innego.


                  > To jedna sprawa - a kolejna, już swiadczaca o skrajnym braku dojrzałosci, a prz
                  > ez to refleksji wszelkiej, to tekst, ze zawsze mozna urodzić owoc gwałtu i odd
                  > ać do adopcji.

                  Uważasz, że nie można? Oczywiście że to trudne, oczywiście że jest tu sporo konsekwencji ale można, owszem, można, nie zauwazylem tam wykluczenia istnienia wszelakich konsekwencji takiego urodzenia.


                  > Ot tak lekko, po prostu. Tak, jakby sam gwałt to była bułka z ma
                  > słem, a późniejsza ciąza w zwiazku z nim, to po prosytu nic takiego - ot 9 miec
                  > hów z zycia, rodzisz, oddajesz i czesc.

                  Które słowa miniofilki to sugerowały?

                  > Jak bardzo trzeba być niedojrzałym, żeby takie coś napisać? Czy ta "twórczyni"
                  > postu miała kiedykolwiek do czynienia z kobietami zgwałconymi? Wie, jak sie czu
                  > je ktoś taki? JAkie ma czasem latami problemy emocjonalne i psychiczne? Na pewn
                  > o nie, skoro takie androny wypisuje.

                  Jw., zacytuj słowa miniofilki, jak na razie widzę że tylko w tym podwątku o tym piszesz.
                  • kora3 Re: Takie bzdury, jakie wydała z siebie 31.01.12, 21:52
                    urko70 napisał:

                    > Teraz piszesz "przypuszczenie" podczas gdy w poprzednim poscie nie widać przypu
                    > szczenia a stwierdzenie. Proponuję więcej rozwagi i brak wycieczek osobistych.


                    Wiesz, słowo "jeśli" i pytanie "Masz tyle a tyle lat?" na ogół wyrazają przypuszczenie :) Przypuszczałam, ze osoba jest albo mocnio nieletnia, albo mocno niedojrzała jak na swój wiek:)
                    Nic osobistego w tym nie ma - nie znam tej forumowiczki z innych postów.
                    >

                    >
                    > "Nie ma" a "prawie niemozliwa" to jednak coś innego.

                    W tym przypadku zadna róznica, poniewaz takie przypadki sa i wcale nie są rzadkoscią

                    >
                    > Uważasz, że nie można? Oczywiście że to trudne, oczywiście że jest tu sporo kon
                    > sekwencji ale można, owszem, można, nie zauwazylem tam wykluczenia istnienia ws
                    > zelakich konsekwencji takiego urodzenia.


                    Oczywiscie, ze MOZNA, zakazu nie ma, a zdarzają się przypadki takie, tylko, ze ta forumowiczka pisze o tym jednytm zdanie, o tychze konsekwencjach nawet się nie zająknąwszy, jakby to było łatwe, proste, przyjemne i oczywiste..,.,
                    > .
                    >
                    > Które słowa miniofilki to sugerowały?


                    Słowa : mozna urodzić i oddać do adopcji - jakby to byłą oczywistosc bez zadnych problemów

                    >
                    > Jw., zacytuj słowa miniofilki, jak na razie widzę że tylko w tym podwątku o tym
                    > piszesz.


                    jak wyzej :)
                    • urko70 Re: Takie bzdury, jakie wydała z siebie 02.02.12, 09:50
                      kora3 napisała:

                      > urko70 napisał:
                      >
                      > > Teraz piszesz "przypuszczenie" podczas gdy w poprzednim poscie nie wid
                      > ać przypu
                      > > szczenia a stwierdzenie. Proponuję więcej rozwagi i brak wycieczek osobis
                      > tych.

                      >
                      > Wiesz, słowo "jeśli" i pytanie "Masz tyle a tyle lat?" na ogół wyrazają przypus
                      > zczenie :)

                      "a taki poziom mentalny reprezentujesz" - jest stwierdzeniem.

                      > Przypuszczałam, ze osoba jest albo mocnio nieletnia, albo mocno nied
                      > ojrzała jak na swój wiek:)
                      > Nic osobistego w tym nie ma - nie znam tej forumowiczki z innych postów.


                      Nie rzecz w tym ze masz cos do niej jako do osoby z imienia i nazwiska, problem w tym, że zamiast odniesc się do tematu odnosilas sie do osoby:
                      - sugestie dotyczące wieku czy poziomu mentalnego
                      - stwierdzenie ze poraza glupotą
                      - i podsumowujące "tyś jest zwyczajnie głupia"

                      To nic osobistego?


                      > > "Nie ma" a "prawie niemozliwa" to jednak coś innego.
                      >
                      > W tym przypadku zadna róznica, poniewaz takie przypadki sa i wcale nie są rzadk
                      > oscią

                      Znaczenie jest takie ze z prawie niemozliwa zrobilas niemozliwa. A kwestia co jest rzadkie a co nie to kwestia oceny. Dla jednych 1% to za często dla innych 5% to rzadko.


                      > [i]> Uważasz, że nie można? ....[i]
                      > Oczywiscie, ze MOZNA, zakazu nie ma, a zdarzają się przypadki takie, tylko, ze
                      > ta forumowiczka pisze o tym jednytm zdanie, o tychze konsekwencjach nawet się n
                      > ie zająknąwszy, jakby to było łatwe, proste, przyjemne i oczywiste..,.,

                      Tak więc jesli przynajesz, ze mozna to czemu podniosłaś taki raban...
                      Czyli dla Ciebie problem stanowi ilość zdań a co gorsza przypisujesz innym swoje odczucia "latwe proste...". Czy osoba której odpisywałaś napisala cos co by wskazywalo ze uwaza to za "atwe, proste, przyjemne" ?



                      > Które słowa miniofilki to sugerowały?
                      >
                      > Słowa : mozna urodzić i oddać do adopcji - jakby to byłą oczywistosc bez zadnyc
                      > h problemów

                      Jak logicznie zwiążesz te słowa z tym co twierdzilas, że to tak lekko,, ze sam gwałt to była bułka z masłem, etc. ?

                      Powiem wprost: nie wierzę, że odpowiesz na to pytanie i jestem przekonany, że najzwyczajniej w swiecie przypisałaś komus innemu swoje wyobrażenia, emocje. Wydaje mi się, że po chwili chlodniej to umiesz ocenić i wlasciwie sie zachować. Ale mogę się mylić co do Ciebie dlatego piszę "wydaje mi się".
                      • kora3 mam takie pytanie jesli mozna 04.02.12, 20:18
                        Co powiesz na zdanie "ciązę zawsze mozna przecież usunąć"?

                        mozna? mozna? Nawet nierzadkie przypadki to są...
                        A jednak spróbuj tak sformułować zdanie w dyskusji o aborcji, a zaraz się dowiesz, że pleciesz głupoty, piszesz, jakby to było wyciecie wyrostka robaczkowego, brak ci dojrzałosci itd. I poniekad bedzie to racja, bo tak sformułowana opinia oznacza, ze jest to coś oczywistego, łatwego, nieskomplikowanego emocjonalnie itd. Tak to brzmi i tyle.
                        • urko70 Re: mam takie pytanie jesli mozna 06.02.12, 10:55
                          kora3 napisała:

                          > Co powiesz na zdanie "ciązę zawsze mozna przecież usunąć"?

                          Przede wszystkim powiem, że próbujesz uniknąć odpowiedzi na to co napisalem w poprzednim poście gdzie udowadniam, że odnosiłas sie do osoby a nie do tematu, że piszesz uwagi osobiste, że z prawie niemożliwego zrobilaś niemożliwe, że próbujesz wcisnąć w cudze usta słowa których nie wypowiedziała ta osoba, przypisujesz innym swoje odczucia.

                          A co do powyższego to kwestia w jakim kontekście jest to napisane. Od kontekstu bardzo dużo zależy.

                          > mozna? mozna? Nawet nierzadkie przypadki to są...
                          > A jednak spróbuj tak sformułować zdanie w dyskusji o aborcji, a zaraz się dowie
                          > sz, że pleciesz głupoty, piszesz, jakby to było wyciecie wyrostka robaczkowego,
                          > brak ci dojrzałosci itd. I poniekad bedzie to racja, bo tak sformułowana opini
                          > a oznacza, ze jest to coś oczywistego, łatwego, nieskomplikowanego emocjonalnie
                          > itd. Tak to brzmi i tyle.

                          jw., a jeśli odnosisz to do "dziecko zawsze mozna odda do adopcji" to nie są to porównywalne sytuacje.
                          • kora3 Jesteś zyczeniowy 07.02.12, 19:40
                            Ja jak najbardziej przyznaje, ze odniosłam się personalnie do poziomu myslenia reprezentowanego przez rozmówczynie, na której post odpowiedziałam. Uwazam, ze na takim poziomie moze wypowiedzieć się jedynie dziecko nic nie wiedzace o zyciu, albo osoba dorosła, ale pozbawiona doswiadczenia i ograniczona. Podtrzymuje...

                            A zdania które porównałam brzmią TAK samo co do odbioru zrozumienia sytuacji przez wypowiadającego je - tak brzmiące zdania oznaczają, ze to o czym mówimy jest proste, łatwe, przyjemne i oczywiste
                            • urko70 Re: Jesteś zyczeniowy 08.02.12, 13:48
                              kora3 napisała:

                              > Ja jak najbardziej przyznaje, ze odniosłam się personalnie do poziomu myslenia
                              > reprezentowanego przez rozmówczynie, na której post odpowiedziałam. Uwazam, ze
                              > na takim poziomie moze wypowiedzieć się jedynie dziecko nic nie wiedzace o zyci
                              > u, albo osoba dorosła, ale pozbawiona doswiadczenia i ograniczona. Podtrzymuje.
                              > ..

                              Stwierdzenia "porazasz glupotą" "tyś jest zwyczajnie głupia" nie odnosza się do poziomu myślenia tylko do osoby.


                              > A zdania które porównałam brzmią TAK samo co do odbioru zrozumienia sytuacji pr
                              > zez wypowiadającego je - tak brzmiące zdania oznaczają, ze to o czym mówimy jes
                              > t proste, łatwe, przyjemne i oczywiste

                              Podobne czy nawet takie samo brzmienie nie sprawi że są analogiczne.
                              Oznaczają tylko i wyłącznie dla kogoś nadinterpretującego.
            • aagnes Re: jestem przeciwko 31.01.12, 11:08
              co do zasady, wyjatki - bardzo szczegolne sytuacje, indywidualnie rozpatrywane. Takie jest MOJE glebokie przekonanie.
              (nie, nie glosowalam na pis, nawet nie chodze do kosciola, nie mialam aborcji itp itd).
              • hermina5 Re: jestem przeciwko 31.01.12, 14:34
                Szczególne sytuacje mamy teraz - kończa się urodzeniem dziecka, kaleką matką i sprawami przed Europejskim Trybunałem Człowieka. Potem odszkodowania za konowałów ( bo tylko tak mozna nazwac tych lekarzy, kórzy konsekwentnie, jeden po drugim, np, odmówią badań prenatalnych matce dziecka z powazna wadą generyczną, a w efekcie - ma juz teraz dwoje z identyczną ) , no więc potem odszkodowania za nich płacisz ze swoich podatków.
        • zemsta.blondynki Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 07.02.12, 20:10
          akurat w przypadku ciąży z gwałtu rozwiązanie jest proste: oddać dziecko po urodzeniu. ciąża zagrażająca życiu to już jest co innego, ponieważ można zrozumieć wątpliwości, bo "to coś" mnie zabija. w przypadku gwałtu po 9 miesiącach dziecka nie ma. z gwałtem żyje się całe życie, za 15 lat też będziesz to pamiętać, więc jak ma się te raptem 9 miesięcy przemęczenia się i noszenia dziecka, którego potem się nie zobaczy już na oczy do samego faktu gwałtu. traumy po gwałcie nie pozbędziesz się tak łatwo, a dziecko po 9 miesiącach prawie że na pstryknięcie palca zniknie.
          • easz Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 07.02.12, 23:26
            zemsta.blondynki napisała:

            > akurat w przypadku ciąży z gwałtu rozwiązanie jest proste

            > w przypadku gwałtu po 9 miesiącach dziec
            > ka nie ma. z gwałtem żyje się całe życie, za 15 lat też będziesz to pamiętać, w
            > ięc jak ma się te raptem 9 miesięcy przemęczenia się i noszenia dziecka, któreg
            > o potem się nie zobaczy już na oczy do samego faktu gwałtu.

            > traumy po gwałcie n
            > ie pozbędziesz się tak łatwo, a dziecko po 9 miesiącach prawie że na pstryknięc
            > ie palca zniknie.

            Rzeczywiście blondyna.
            Zapewne że dziecko łatwiej lekko traktować i jak krzesło, niż lekko traktować aborcję.
    • moonogamistka Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 28.01.12, 22:58
      To teraz sie z tym obnosimy?
    • hotally Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 29.01.12, 00:03
      POpieram aborcję i eutanazję dla wyborców tuska!!
      • killarney5 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 29.01.12, 13:05
        hotally napisała:

        > POpieram aborcję i eutanazję dla wyborców tuska!!

        Instalacja mózgu w toku - proszę czekać....
        • salma75 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 21:57
          killarney5 napisała:

          > hotally napisała:
          >
          > > POpieram aborcję i eutanazję dla wyborców tuska!!
          >
          > Instalacja mózgu w toku - proszę czekać....


          Hahaha, padłam :)))).
    • anaisanais96 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 29.01.12, 13:01
      Aborcja tylko jełsi ciąża zagraża matce albo gdy dziecko jest ciężko chore.
    • lena.nocna Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 29.01.12, 13:11
      Jestem za wolnym wyborem w tej kwestii.
      Sama pewnie bym nie usunęła, chociaż gdy myślałam, że wpadłam, to była pierwsze rzecz jaka przyszła mi do głowy.
      • agaoki Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 29.01.12, 13:46
        a ja jestem za obcinaniem łap złodziejom i penisów gwałcicielom
    • maly.jasio smierc dobrowolna - to nie zabojstwo 29.01.12, 13:52
      a samobojstwo.

      I dlatego:

      Przeciw aborcji, przeciw karze smierci - bo to, tak czy tak - zabojstwo.

      za eutanazja - bo to smierc dobrowolna, czyli samobojstwo.
      jezeli ktos chce umrzec , mozna mu podac do reki trucizne , by sie dluzej np. nie meczyl.

      ale niech ja polknie/wstrzyknie sobie/ SAMEMU.

    • twojabogini Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 30.01.12, 14:15
      Legalna aborcja do 12 tygodnia ciąży. Poprzedzona rozmową z psychologiem. Zakończona rozmową z psychologiem. W godnych warunkach. W Polsce nadal kobiety się skrobie - za ciężkie pieniądze, podczas gdy od dawna są dostępne znacznie bezpieczniejsze aparaty próżniowe do przeprowadzania zabiegów.
      Przy jednoczesnym zapewnieniu kobietom stałego dostępu do taniej i indywidualnie dobranej antykoncepcji oraz antykoncepcji po.
      Przy jednoczesnym zapewnieniu alternatywy - wsparcie dla matek, które zdecydują się urodzić dziecko i oddać do adopcji. Domy w których mogą anonimowo i w godnych warunkach doczekać rozwiązania, refundacja kosztów, refundacja opieki psychologicznej.
    • minasz Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 09:47
      tak ale do 9-10 tygodnia
      • pikadooor Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 14:33
        do 9 tygodnia to są tabletki, ale nie wiem czy bym się na nie zdecydowała...na skrobankę na pewno nie
        • wersja_robocza Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 17:41
          Ale niezależnie od tego czy to będzie poronienie wywołane tabletkami czy usunięcie ciąży dajmy na to metodą próżniową...to cały czas jest abortowanie płodu.
          • hermina5 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 17:51
            Ale diametralnie mnij inwazyjnymi sposobami. Dla ciebie to wszystko jedno czy zagazuje się kogoś cyklonem B, czy najpierw poda sę mu zastrzyk usypiający, a potem zastrzyk na zatrzymanie akcji serca? Bo dla mnie to jest różnica.

            • wersja_robocza Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 21:09
              Hermino, nie o inwazyjność chodzi, nie o ewentualne ryzyko... Aborcja to aborcja. Czy to 3 tydzień czy 9 czy 15... Była ciąża, nie ma ciąży.
              I nie jeż się na mnie.
              • hermina5 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 01.02.12, 11:51
                >borcja to aborcj
                > a. Czy to 3 tydzień czy 9 czy 15...

                Sorry, ale to nie jest to samo , czy to jest 3 tydzien czy 15 tydzień i akurat co do tego, NIKT MNIE NIE PRZEKONA. Porównaj sobie poronienie w 3 tygodniu i w 15, to może zrozumiesz, o czym mowa.
                • wersja_robocza Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 01.02.12, 12:24
                  Moja uwaga do Pikadoor tyczyła się tego, że zarówno tabletka do 9 tygodnia jak i późniejsza skrobanka jest aborcją. Jeśli to pierwsze nie jest aborcją to czym jest? Hermino? Od którego tygodnia ciąży mówisz o aborcji?
                  • hermina5 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 02.02.12, 23:17
                    Czy wy nie umiecie czytać ? Oczywiscie, ze aborcja farmakologiczna jest aborcją, ale nie jest skrobanką , jak tu niektórzy usiłują mi tłumaczyć w wariancie: skrobanka = synonim aborcji.

                    Btw. Nie wiem, czy ktokolwiek ruszył tyłek do słownika i w ogóle sprawdził ten termin. Wątpię. Żródlosów jest łaciński i oznacza po prostu poronienie, ale to tak na marginesie.
                    • urko70 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 06.02.12, 11:17
                      hermina5 napisała:

                      > aborcja farmakologiczna jest aborcją, ale nie jest skrobanką , jak tu niektórzy usiłują mi tłumaczyć w wariancie: skrobanka = synonim aborcji.

                      Synonimy zostały Ci wskazane w odpowiedzi na Twoją propozycję rozumienia skrobanki jako czyszczenie macicy po porodzie oraz wcześniejsze Twoje wypowiedzi sugerujące jakoby skrobanek już nie było w Polsce:
                      "Skrobie, to się kartofle. Utknałeś w medycynie w latach 70. , dziś mamy 40 lat pózniej, wiesz? Nawet w Polsce... "
                • minasz Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 02.02.12, 10:17
                  o mamy dylemat moralny hehehe
                  najwyrazniej boimy sie słowa aborcja - w 9 tygodniu proszek to nie aborcja a w 10 tygodniu to juz morderstwo płodu heheh albo i dzidzi hehe
                • urko70 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 02.02.12, 10:37
                  hermina5 napisała:

                  > >aborcja to aborcja. Czy to 3 tydzień czy 9 czy 15...
                  >
                  > Sorry, ale to nie jest to samo ,

                  Widzę, że tak jak przy skrobance, tu również masz problem ze znajomością znaczenia słów, tak więc uprzejmie informuję, że aborcja to "zamierzone i przedwczesne zakończenie ciąży w wyniku interwencji zewnętrznej". I nie ma w znaczeniu tego słowa rozróżnień na wiek ciąży czy sposób przeprowadzenia aborcji. A jeśli mylę się to chętnie zobaczę linka gdzie takie rozróżnienie jest.

                  Owszem jest różnica czy podejdziesz do swojego dziecka i dziesięć razy uderzysz je kijem bejsbolowym w głowę czy podasz mu truciznę ale i jedno i drugie będzie zabójstwem czy morderstwem tak samo jak powyższe oba przypadki są aborcją - przynajmniej wg powszechnie przyjętych znaczeń słów których tu używamy.
                  • hermina5 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 02.02.12, 23:06
                    Szczerze mówiąc jesteś nudny jak flaki z olejem i chyba już czas, żebym odpowiedziała ci wprost:

                    Dla ciebie - aborcja to ćwiartkowanie z posoleniem przez kobietę -dzi.w.kę -morderczynię. A ja mam Twoje poglądy głęboko w odbycie. Dziękuję za uwagę
                    • urko70 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 06.02.12, 11:01
                      hermina5 napisała:

                      > Szczerze mówiąc jesteś nudny jak flaki z olejem i chyba już czas, żebym odpowie
                      > działa ci wprost:

                      Nie ma to jak dobry, merytoryczny argument.


                      > Dla ciebie - aborcja to ćwiartkowanie z posoleniem przez kobietę -dzi.w.kę -mo
                      > rderczynię. A ja mam Twoje poglądy głęboko w odbycie. Dziękuję za uwagę

                      Nigdzie nie pisałem czym jest aborcja dla mnie także daruj sobie te idiotyzmy.
                      Odnoszę się do znaczenia słów.
    • mirtillo25 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 14:40
      Jestem za aborcją.


    • lled Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 31.01.12, 17:05
      najpierw stosunek a pozniej aborcja
      • hemafrodyta Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 01.02.12, 03:39
        Aborcja to mord na kompletnie bezbronnym. Zdecydowanie przeciwko aborcji.
        • pikadooor Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 01.02.12, 11:31
          w sumię się zgodze, że nie ważna metoda i tak czy siak usuwa się ciążę, ale ładniej mówiąc pozbywa się jej...ja na pewno bym sie przestraszyła, gdybym byla w ciąży, wiem, ze mój facet by mnie z tym samej nie zostawił, ale druga sprawa, że za co ja bym to dziecko utrzymała teraz? moim zdaniem trzeba śwaiadomie to planować i tyle...ciężko jest mówić lub sie wypowiadac, gdy się nie jest w ciąży i nie było się i tylko się gdyba co by się zrobiło....dlatego mówie: NIE WIEM
          • malgosia20000 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 03.02.12, 15:03
            ja ni jestem gotowa do aborcji i na pewno bym usunela. W necie wysylaja takie tabletki za ok 50euro i mozna je wziac chyba gdzies do 3miesiaca
        • alejandraa Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 02.02.12, 21:26
          ja jestem zdecydowanie przeciwna, dziecko nie bierze się z nikąd, mamy na to wpływ, także ponosmy konsekwencje swoim zachowań, wyborów
    • kapselodtymbarka Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 01.02.12, 12:17
      na życzenie
    • gku25 Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 02.02.12, 13:42
      Bardzo ciepły.
    • ciastko_z_kota Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 02.02.12, 21:32
      Ligelaizyt.
    • foczka.skoczka Re: Jaki jest wasz stosunek do aborcji? 03.02.12, 01:38
      Moim zdaniem aborcja powinna być legalna, sama raczej bym się nie zdecydowała, mimo, że posiadanie dziecka, to ostatnie czego mi potrzeba. Generalnie uważam, że to intymna sprawa, ja nie mam zamiaru zaglądać komuś w tyłek. Skoro ktoś się decyduje, to jego sprawa, problem i ewentualne wyrzuty sumienia. Nie wolno nikogo zmuszać do rodzenia. Śmieszą mnie te wszystkie antyaborcyjne ruchy, dla mnie to takie współczesne polowanie na czarownice.
Pełna wersja