kasia5266
27.01.12, 17:56
W tym roku bronię licencjat, ale obawiam się że nie napiszę tej pracy:(.Powiem tak jestem na studiach z którymi nie wiąże przyszłości i już od pół roku wiem, że później zmienię specjalność.(o ile to obronię). Na początku zastanawiałam się czy nie wziąć kogoś kto mi to napisze ale to za dużo kasy.Zresztą stwierdziłam może dam radę spróbuje.Hm ale już pisanie pierwszego rozdziału było lekko mówiąc nieciekawe.Potrafiłam 3 razy poprawiać jeden fragment myliłam niektóre pojęcia potrafiłam przez 2 godziny napisać kilka zdań. Czasem wręcz miałam załamkę nie powiem. W końcu zmęczyłam to i oddalam bo inaczej by mi nie wpisała zaliczenia, ale obawiam się że jak to przeczyta to się wkurzy i zorientuje że się na tym nie znam( choćby bo blędach rzeczowych i po tym, że pojęcia nie są zbyt ambitne).I co gorsza nie powie dokładnie co mam poprawić.A jeśli mi nie poda jakich pojęć mam używać to nie dam rady bo po prostu nie wiem.Ju teraz jestem prawie pewna że wezmę kogoś do pomocy choćby do poprawy pierwszego rozdziału i pomocy a ankiecie.Przecież jak tego nie zdam to nigdzie potem nie pójdę.Tylko nie wiem ile kasy oni biorą i co zrobić żeby na oszusta nie trafić.To nie jest lenistwo cały miesiąc próbowałam dobrze napisać pierwszy rozdział.I średnio to lekko powiedziane.Po prostu mam teraz tak, że nie mogę na to nawet patrzeć.Co mam zrobić?