Boję się że nie napiszę licencjatu:/

27.01.12, 17:56
W tym roku bronię licencjat, ale obawiam się że nie napiszę tej pracy:(.Powiem tak jestem na studiach z którymi nie wiąże przyszłości i już od pół roku wiem, że później zmienię specjalność.(o ile to obronię). Na początku zastanawiałam się czy nie wziąć kogoś kto mi to napisze ale to za dużo kasy.Zresztą stwierdziłam może dam radę spróbuje.Hm ale już pisanie pierwszego rozdziału było lekko mówiąc nieciekawe.Potrafiłam 3 razy poprawiać jeden fragment myliłam niektóre pojęcia potrafiłam przez 2 godziny napisać kilka zdań. Czasem wręcz miałam załamkę nie powiem. W końcu zmęczyłam to i oddalam bo inaczej by mi nie wpisała zaliczenia, ale obawiam się że jak to przeczyta to się wkurzy i zorientuje że się na tym nie znam( choćby bo blędach rzeczowych i po tym, że pojęcia nie są zbyt ambitne).I co gorsza nie powie dokładnie co mam poprawić.A jeśli mi nie poda jakich pojęć mam używać to nie dam rady bo po prostu nie wiem.Ju teraz jestem prawie pewna że wezmę kogoś do pomocy choćby do poprawy pierwszego rozdziału i pomocy a ankiecie.Przecież jak tego nie zdam to nigdzie potem nie pójdę.Tylko nie wiem ile kasy oni biorą i co zrobić żeby na oszusta nie trafić.To nie jest lenistwo cały miesiąc próbowałam dobrze napisać pierwszy rozdział.I średnio to lekko powiedziane.Po prostu mam teraz tak, że nie mogę na to nawet patrzeć.Co mam zrobić?
    • male_pytanie Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 17:59
      napij sie kakao

      jak ta prace bedziesz takim ciurkiem pisała jak ten watek to nie zdziwie sie jak naprawde jej nie obronisz....
    • samuela_vimes Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 18:04
      przecież to łatwiejsze od matury ;-)
      • kasia5266 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 18:21
        Jak się rozumie o czym się pisze i zna się na tym temacie.
        • samuela_vimes Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 18:25
          ja skończyłam studia, które nie były moim powołaniem, dzienne studia. Kombinowałam wykłócałam się, poprawiałam i mgr jakoś poszło choć jak na to patrzę nie wiem o co chodzi w tym wszystkim. Ze studiów niewiele pamiętam i nigdy nie będę pracować w zawodzie kierunkowym, bo nie znam się na tym.
          dasz radę
        • Gość: małż Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.12, 13:54
          ...na oszustkę to niestety TY wyjdziesz jeśli komuś zlecisz napisanie pracy. Wiesz, nie każdy musi mieć wyższe wykształcenie, może po prostu nie jesteś do tego stworzona? Nie oburzaj się od razu tylko pomyśl na chłodno. Tak właśnie powstają BEZROBOTNI z wyższym wykształceniem. Bylejaka uczelnia, bylejaki kierunek, praca kupiona w sieci... a finał na kasie w Tesco. Nie lepiej od razu iść do zawodówki lub technikum? To nie wstyd być fachowcem w swojej branży. Np. dobry murarz spokojnie zarobi 3000 netto, a Ty zarobisz tyle po licencjacie z politologii lub psychologii?
    • miau_weglowy a cale 3 lata probowalas 'studiowac' /nt 27.01.12, 18:05

    • czadroman Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 18:06
      >i co zrobić żeby na oszusta nie trafić
      "oszusta" :D
    • ka-mi-la789 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 18:11
      Po pierwsze, od pomocy w pisaniu pierwszego rozdziału (i wszystkich następnych) jest promotor. Nic za to nie bierze.
      Po drugie, komu się dziś, do agentki towarzyskiej nędzy, dyplomy rozdaje (czy raczej sprzedaje).
      • miau_weglowy Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 18:30
        byle komu
        znalam studentow, o przepraszam, 'studentow', ktorzy na poziomie nauczania jezyka obcego klasy 6 SP (slownie szostej!!) nie znali slowek
        (u mnie nie ukonczyliby praktyk, a zatem nie musieliby sie klopotac praca licencjacka ;)))
        • ka-mi-la789 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 18:56
          > znalam studentow, o przepraszam, 'studentow', ktorzy na poziomie nauczania jezy
          > ka obcego klasy 6 SP (slownie szostej!!) nie znali slowek

          Języka obcego? O własnym te matoły nie mają pojęcia. Ba, zdarzają się "studenci" upośledzeni umysłowo w stopniu lekkim (znam dwa takie przypadki, jeden w uczelni państwowej).

          > (u mnie nie ukonczyliby praktyk, a zatem nie musieliby sie klopotac praca licen
          > cjacka ;)))

          Po czym twój dziekan czy inny szefo zasugerowałby bardziej lub mniej delikatnie, żebyś jednak nie przesadzała z wymaganiami, bo od liczby studentów zależy i jego, i twój etat (przypadek autentyczny). Jako że uczelnie zamieniono w coś w rodzaju skupu żywca: pieniądze dostają od łba. Tylko patrzeć, jak dotacje szkołom będą wypłacane od masy ciała tych tumanów.
        • alpepe Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 19:53
          phi, na piątym roku studiów MAGISTERSKICH na filologii germańskiej w pewnym ośrodku akademickim w południowej Polsce studenci mają problem z czasem przeszłym złożonym, który jest czasem używanym powszechnie do opisywania przeszłości!
          Ale przymknąć oko trzeba, bo od studentów zależy chleb ich mentorów.
    • astrofan Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 18:37
      dziewczyno, nie odpuszczaj, zrób (lub kup) ten licencjat, będziesz mądra, może nawet bardzo mądra ;)
    • ala.b30 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 19:05
      Matkobosko, komu dzisiaj te indeksy rozdają!!!

      We wstępie piszesz, o czym będzie praca i w jakim celu ją piszesz.

      W pierwszym rozdziale piszesz, co mądrzejsi od Ciebie na ten temat już pisali, na tychże się powołując.

      W drugim rozdziale omawiasz temat szczegółowo, znowu się na mądrzejszych od siebie powołując.

      W trzecim rozdziale przytaczasz badania własne, co jest w sumie najłatwiejsze i najprzyjemniejsze.

      W zakończeniu podsumowujesz, jak wyniki Twoich badań przystają (bądź nie) do opinii cytowanych wcześniej mądrych ludzi.

      W celu dokonania powyższego należy:
      -przeszukać internet celem zgromadzenia bibliografii
      -udać się do biblioteki
      -lub do księgarni
      -zaopatrzyć się w słowniki: ortograficzny, poprawnej polszczyzny oraz synonimów (ten ostatni-aby myśli wielkich własnymi słowami przytaczać)

      Naprawdę nie jest wielkim problemem napisanie 30 stron!!!
      • alpepe Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 19:48
        pięknie napisane, brakuje tylko jednego, ale chyba najważniejszego. W drugim rozdziale należy szczegółowo przejąć terminologie tego mądrzejszego od siebie, który wydaje się być najprzystępniejszy z omawianych mądrych. Jest to świetny wybieg, by nie napisać nic źle od siebie i dać sobie radę z bajaniami autorytetów.
    • maitresse.d.un.francais Promotora w kosmos wystrzelili? 27.01.12, 19:07
      o rany
      • alpepe Re: Promotora w kosmos wystrzelili? 27.01.12, 19:49
        Niektórzy promotorzy tacy są. Nie potrafią pokazać, jak napisać pracę, a wymagają.
        • maitresse.d.un.francais Re: Promotora w kosmos wystrzelili? 27.01.12, 20:09
          alpepe napisała:

          > Niektórzy promotorzy tacy są. Nie potrafią pokazać, jak napisać pracę, a wymaga
          > ją.

          To jakieś ćwoki są i trzeba ich omijać. :-(
          • doral2 Re: Promotora w kosmos wystrzelili? 27.01.12, 20:14
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > alpepe napisała:
            >
            > > Niektórzy promotorzy tacy są. Nie potrafią pokazać, jak napisać pracę, a
            > wymaga
            > > ją.
            >
            > To jakieś ćwoki są i trzeba ich omijać. :-( .."

            to są właśnie ci, co nie potrafili kiedyś magistra napisać.
            a teraz uczą następnych matołów :/
            • maitresse.d.un.francais Re: Promotora w kosmos wystrzelili? 27.01.12, 20:18
              doral2 napisała:

              > maitresse.d.un.francais napisała:
              >
              > > alpepe napisała:
              > >
              > > > Niektórzy promotorzy tacy są. Nie potrafią pokazać, jak napisać pra
              > cę, a
              > > wymaga
              > > > ją.
              > >
              > > To jakieś ćwoki są i trzeba ich omijać. :-( .."
              >
              > to są właśnie ci, co nie potrafili kiedyś magistra napisać.
              > a teraz uczą następnych matołów :/

              A czasem to są zwykłe lenie, co studenta w dupie mają.

              Na przykład X, który owszem wykłada na uczelni Y, ale właściwie to dla pieniędzy, bo jego ulubionym zajęciem jest pisanie kryminałów. Znany jako promotor typu "pani coś napisze... albo nie napisze..."
            • kasia5266 Re: Promotora w kosmos wystrzelili? 27.01.12, 20:27
              No i właśnie obawiam się, że jak mój promotor się taki okaże to nie dam z tym rady.Bo skąd będę wiedziała jak mam napisać.Gdyby to było na inny temat to co innego, ale te studia ani tematyka z tym związana po prostu krótko mówiąc mnie nie interesują.Dlatego też trudno mi napisać ambitną pracę licencjacką.Piszę to co jest dla mnie najprostsze.A to szanownemu promotorowi może się wydać nie ciekawe.
              • maitresse.d.un.francais Re: Promotora w kosmos wystrzelili? 27.01.12, 20:30
                kasia5266 napisała:

                > No i właśnie obawiam się, że jak mój promotor się taki okaże to nie dam z tym r
                > ady.

                To ty jeszcze nie wiesz, jaki on jest??? Jakim cudem???
                • kasia5266 Re: Promotora w kosmos wystrzelili? 27.01.12, 20:46
                  A skąd mam wiedzieć skoro do tej pory nie sprawdzał żadnego podrozdziału tylko kazał przynieść całość.Dlatego trudno powiedzieć jak on ocenia.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Promotora w kosmos wystrzelili? 27.01.12, 21:07
                    kasia5266 napisała:

                    > A skąd mam wiedzieć skoro do tej pory nie sprawdzał żadnego podrozdziału tylko
                    > kazał przynieść całość.Dlatego trudno powiedzieć jak on ocenia.

                    Ano właśnie stąd, dziecko.

        • soulshunter Re: Promotora w kosmos wystrzelili? 27.01.12, 20:35
          alpepówna, nie potrafia pokazac, bo sami nie umieja napisac i kolko sie zamyka.
    • georgia241 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 19:52
      Możesz napisać na priv, bo znam jedną firmę, w której moi znajomi zamawiali tzw. wzorcową pracę. Wszystko było ok.
    • lled Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 19:53
      nie mecz sie jakims licencjatem jak i tak juz wiesz ze bedziesz pracowac w agencji.
      jakie imie wybierzesz? ostatnio julia jest bardzo popularne
    • ryszard_mis_ochodzki niunia! mcdonald czeka 27.01.12, 20:08
      więc nie pękaj robotę masz jak w banku
    • soulshunter Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 20:28
      Moja droga, zupelnie nie potrzebnie sie martwisz. Przeciez nie ma obowiazku pisania licencjatu ani nawet studiowania. Jesli chcesz mozesz nawet isc do pracy jako pomoc kuchenna i tez bedziesz zyla.
    • six_a Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 20:41
      biedne dzieci, przeniesione na studia z szóstej klasy podstawówki.
      gwałtem i na żywca.
      dramat.
      istny.
      • soulshunter Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 20:43
        jakie studia? Pani, co pani za gupoty qrde opowiada? Qrde, dzisiaj to jest gimnazium a nie qrde studia.
        • six_a Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 20:50
          lansu i baunsu:)
          no cooooooo.
          są takie.
        • kasia5266 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 20:51
          Oj po prostu ten ten temat i studia nie są dla mie dlatego mi ta cieżko idzie. To, że ktoś nie jest dobry z jakiejś dziedziny nie znaczy, że kompletnie nic nie potrafi. Zresztą jakby komukolwiek z Was przyszło pisać z czegoś co go nie interesuje to okazałoby się,że nie jest łatwo. A co do literatury to ogólnie rozumiem co czytam, ale jakieś pojęcia i problemy szczegółowe opisywane przez ekspertów nie zawsze ogarniam bo się na tym nie znam.Mogłabym to wziąć żywcem przepisać, ale to byłby niestety plagiat jak wiadome.
          • six_a Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 20:57
            jakim cudem dotrwałaś do tego licencjatu w ogóle?
            trzeba było zmienić na cokolwiek bliższego zainteresowaniom.
            inaczej to jakaś katorga chyba i psu na budę tak czy owak.
          • maitresse.d.un.francais Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 21:09
            A co do literatury to ogólnie rozumiem co czytam, ale jakieś pojęcia i problemy szczegółowe opisywane przez ekspertów nie zawsze ogarniam bo się na tym nie znam.

            Panie zmiłuj się!!! Trzy lata studiujesz i "nie ogarniasz"???
            • soulshunter Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 21:19
              to zupelnie jak nasi ełuroparlamętarzysci. Tez nie ogarniaja problemu ale glosuja bo tak im koledzy powiedzieli. A potem jest to co jest.
            • kasia5266 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 21:31
              Już w tamtym semsetrze można powiedzieć olałam to bo stwierdziłam, że mnie nie interesuje.Czyli krótko mówiąc byle przejśc.Bo szkoda mi było na ostatnim roku rzucać.
            • koham.mihnika.copyright jesu, z lapanki brali, pewnie im jeszcze stypendia 28.01.12, 04:59
              daja za przychodzenie na zajecia?
          • koham.mihnika.copyright no, widzisz dziecko, ja pierwsza belke na studenck 28.01.12, 04:58
            im wojsku dostalem za wypracowanie o haniebnej roli NATO w utrzymaniu zimnej wojny.
            I dalo sie, chociaz poglady mialem akurat odwrotne.
    • lonely.stoner Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 20:43
      jesli masz fajnego promotora to powinien pomoc. JA jak pisalam magisterke to chodzilam co jakis czas z wynikami badan czy z napisanym materialem do promotora i mi regularnie sprawdzal, mowil co moge zmienic/poprawic. Oczywiscie nikt ci gotowego rozwiazania nie poda, ale ogolnie to pisanie pracy lic/mgr to jest latwa sprawa. Dziwie sie ludziom ktorzy zlecaja to komus zeby za nich zrobil. Ja mialam prace badawcza i najwiecej czasu zabralo mi wlasnie robienie badan i potem wyprowadzenie z nich statystyki. Sama teoria, wnioski i co tam jeszcze to bylo pare dluzszych posiedzen w bibliotece narodowej i na uczelni. Ot i tyle.
      hahaha- a raz napisalam caly rodzial, i nie zapisywalam go, zajelo mi to caly dzien (chyba z 7h siedzialam przy kompie), no i co? no i mialam crash systemu, wszystko co nie zapisane przepadlo i musialam zaczac calosc od nowa- tym razem poszlo gladko, 3h i do przodu :D
      Wiekszym stresem byla sama obrona niz pisannie tej pracy. Na pewno Ci sie uda :)
    • astrofan Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 21:12
      dawaj temat, zobaczymy czy warto
      • mojemieszkanie24 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 21:25
        dlatego uważam,że studia nie są dla wszystkich...
        • maitresse.d.un.francais Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 21:30
          mojemieszkanie24 napisała:

          > dlatego uważam,że studia nie są dla wszystkich...

          Bo kurrrrrrr...cze pieczone NIE SĄ!
      • kasia5266 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 21:34
        Moj temat?wiedza uczniów na temat zawodów i rynku pracy. Największy problem mam z opisem tego współczesnego rynku. Bo gospodarka rynkowa jakieś przekształcenia,które zaszły to tak średnio nie ukrywam.
        • samentu A skąd jesteś? n/txt 27.01.12, 21:42

          • kasia5266 Re: A skąd jesteś? n/txt 27.01.12, 22:04
            Okolice Rzeszowa
            • samentu Re: A skąd jesteś? n/txt 27.01.12, 22:06
              Oj to przykro mi, ale nie pomogę:(
        • astrofan Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 22:05
          piszesz że współczesne rynki są dynamiczne, zmienne, a źródeł niestabilności jest sektor finansowy, którego wartość samego rynku derywatów przekracza ok 10 wartość realnej światowej gospodarki, bierzesz trochę statystyk z gus, nbp, wstawiasz wykres pkb, w20

          a sam rynek pracy
          bierzesz gazetę z ogłoszeniami o prace, robisz statystykę, piszesz kogo potrzebują i kogo nie potrzebują (to ci którzy szukają roboty) i masz obraz

          chcesz więcej ?:)



          • kasia5266 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 11:20
            O tych zawodach wziełam z jakiegoś monitoringu zawodów i jeszcze z neta o zawodach przyszłości(może coś tam każe uzupełnić ale tego raczej nie wykreśli).A sama to nie wiem.statystyki to jakieś tam o bezrobociu i zatrudnieniu wzięłam to może też zaakceptuje.Ale te zmiany na temat tego rynku to masakra nie wiedziałam co mam tam pisać i dalej nie wiem.Jakby mi ktoś wymienił kilka najważniejszych, które mam rozwinąć to jakoś to łatwiej by było.A na razie co napisałam z 3 zdania o zmianach w sektorach( nie wiedziałam jak to rozwinąć), o elastyczności rynku, emigracji zarobkowej(bo o jakoś mi było łatwo) i potem zaczęłam o rozwoju małych i średnich przedsiebiorstw prywatnych(tu już kompletnie się pogubiłam) i napływie inwestycji do Polski( tu już miałam problem żeby w ogóle określić czy to dotyczy bezpośrednio rynku pracy i tez napisałam tam byle co).Oczywiście nie z głowy tylko z książek, ale wyszło średnio.
        • koham.mihnika.copyright Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 04:52
          kasia5266 napisała:

          ----wiedza uczniów na temat zawodów i rynku pracy.-----------

          ja bym zaczal od ankiety badajacej tychze uczniow.
          jak juz bedziesz wiedziala tyle, co oni, to dopasujesz reszte.
          trzymaj sie tematu, nie sil sie na Nobla.
          • kasia5266 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 11:22
            No właśnie tak jak mówisz by było może lepiej, ale promotorka kazała od rozdziału.A właśnie myślisz, że jak wezmę cześć pytań z internetu( i delikatnie je przekształcę) to przejdzie?bo sama tego nie wymyślę.
            • koham.mihnika.copyright to zadawaj otwarte pytania, potem 28.01.12, 11:59
              przxefiltrujesz. Zrobisz jedna runde i popatrzysz na wyniki. Zamiast zadawac pytania tak/nie, niech powiedza, co wiedza, czego oczekuja itd. Niech zarobia na siebie ;)
              Musisz ich zachecac do powaznej i uczciwej odpowiedzi. Inaczej GIGO - garbage in, garbage out.
              Promotorka kazala od JAKIEGO rozdzialu? Marwa kuc, jak mozna pisac wstep, gdy sie nie zna wynikow badan?
    • kadfael Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 21:41
      Naprawdę nie ma obowiązku posiadania wyższego wykształcenia. Pracę i bez tego da się znaleźć. Nie szkoda było Ci 3 lat studiowania czegoś, co Cię nie interesuje i w dodatku tego ne ogarniasz? Swoją drogą co to za kierunek, że po 3 latach studiowania mylą Ci się pojęcia?
      • kasia5266 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 22:02
        No, ale ja chcę iść jeszcze potem na studia tylko z tego co mnie bardziej interesuje.Nawet dla własnej satysfakcji. A ten kierunek to pedagogika pracy z doradztwem zawodowym.Tylko to jest tak: pedagogika( ogarniam w miarę), doradztwo zawodowe( najprościej współczesny rynek pracy) średnio ogarniam i nie chcę się w to zaglębiać:), gdyż doradcą zawodowym nigdy nie będę.
    • six_a Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 22:14
      wiecie, z czego można pisać licencjat?
      bo czytam właśnie oślą, fascynująca:
      forum.gazeta.pl/forum/w,396,132794845,132794845,licencjat_prosba_o_pomoc_rynek_kolder.html
    • gram.w.zielone Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 27.01.12, 22:26
      Twoja postawa wola o pomste do nieba. Jestes na studiach, ktore Cie nie interesuja i nie chce Ci sie popelnic wysilku napisania pracy koncowej, w zwiazku z tym zastanawiasz sie nad popelnieniem oszustwa. Pieknie. Pewnie jeszcze studiujesz na koszt panstwa.

      Temat masz nietrudny i Twoje z nim problemy IMHO wynikaja z lenistwa i prokrastynacji. Jakos przetrwalas te pierwsze lata studiow przeciez, czy moze przeszlas przez nie sciagajac na egzaminach?
      • kasia5266 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 11:31
        Gdyby mi się nie chciało to od razu bym tą prace kupiła, i nawet bym nie kiwnęła palcem.Były takie dni, że cały dzień siedziałam na kompie szukałam w necie zmieniałam zdania, zastanawiałam się nad ich logiką.I przez ten cały czas nie robiłam nic innego.Tylko się zastanawiałam co zrobić, żeby to choć trochę było dobrze.I oddałam 30 stron, więc to nie wynika z lenistwa.Tylko z braku umiejętności odpowiedniego podejścia do tego tematu.Jeśli promotor będzie na tyle miły i powie mi dokładnie co mam tam napisać zmienić, może jeszcze jakąś książkę podpowie, to spróbuje to poprawić sama.Ale jak będzie taki jak u mojej koleżanki i powie to jest zle niech sobie pani zmieni sama, to nie będę mieć wyjścia.I tu już nawet nie chodzi o kogoś kto mi to napisze, tylko chociaż powie co mam tam pisać czyli zrobi dokładny przejrzysty plan.
    • koham.mihnika.copyright a z czego to? socjologia? czy administracja gminna 28.01.12, 04:45

    • black_anorak Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 06:00
      zawsze możesz zlecić jakiemuś licealiście napisanie gotowca :)
      ---
      Find a Better Way of Life!
    • wicehrabia.julian Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 08:35
      nie każdy musi mieć wyższe wykształcenie
      • jael53 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 11:55
        Czytam ze zgrozą. Najpierw - skoro ma się takie podejście do studiów, to po diabła studiować?
        Dalej: chyba już wiem, czemu te różne paniutki od profesjonalnego doradztwa są często takie odrealnione.

        Prze ucho należy się też promotorowi - on autografy w indeksach rozdaje czy prowadzi seminarium?

        A kobieta marnuje kapitalny temat; sam w sobie to on jest banalny. Ale tam, skąd dziewczę jest, podejście do rynku pracy wśród młodych jest (chwilami) tak osobliwe, że naprawdę jest o czym pisać. Wystarczy zrobić statystykę z własnego gimnazjum i 2. sąsiednich: kto co wybrał i dlaczego. Oraz rozejrzeć się - co jest, a czego nie ma.

        Sprofilować można było - np. pod kątem ginących (a potrzebnych) zawodów. Lub nieobecnych/mało obecnych (choć ważnych) I wszystko to było zrobić lokalnie (gmina, najwyżej powiat); na koniec zaś skontrastować ze statystykami analogicznych jednostek z najbliższego województwa o zbliżonej historii i tradycji (w tym przypadku - małopolskiego).

        Wnioski naprawdę napiszą się same.
    • anaisanais96 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 11:56
      Mój wykładowca powiedział że pracę licencjacką da się napisać w 3 dni. To właściwie tylko przepisywanie książek. Ostatecznie możesz to komuś zlecić. Nawet wykładowcy mówią ze te wszystkie prace to nieporozumienie. Chyba nawet na wydziale prawa na UAM studenci juz nie piszą prac tylko zdają egzaminy.
      • koham.mihnika.copyright Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 12:09
        prawo to osobna sztuka, znak kogos, kto napisal magisterke z prawa karnego w tydzien.
        Sprobuj w naukach scislych czy technicznych.
        • jael53 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 12:32
          Na studiach prawniczych, jeśli seminaria są przyzwoicie prowadzone, piszę się faktycznie więcej niż standardową pracę dyplomową. Poza tym istnieje egzamin państwowy, decydujący o dopuszczeniu do zawodów prawnych.

          Pozostaje jednak otwarte pytanie: po co niby ma studiować ktoś, kto faktycznie nie ma na to ochoty? Ostatecznie, studia nie są obowiązkowe.
          • kasia5266 Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 13:12
            To nie tak, że ja nie mam ochoty studiować tylko nie mam ochoty studiować TEGO CO TERAZ.A to jest różnica.
    • fajnajozia Re: Boję się że nie napiszę licencjatu:/ 28.01.12, 12:46
      .To nie jest lenistwo cały miesiąc próbowałam dobrze napisać pierwszy rozdział.I średnio to lekko powiedziane.Po prostu mam teraz tak, że nie mogę na to nawet patrzeć.Co mam zrobić?

      Nie pisz wcale. Wybawisz wielu ludzi od konieczności czytania pierdół.
    • maly.jasio nie kazdy musi miec licencjat. 07.03.14, 21:51
      sklepowe tez sa potrzebne.
Pełna wersja