A udowodnię!

30.01.12, 01:59
... sobie i ludziom, ze nie warto marnowac czasu ;)

W caly dzien zajeło mi rozmyslanie nad beznadziejnoscia tego zwiazku ( zawarty problem w tym linku: forum.gazeta.pl/forum/w,16,132828009,132828009,Co_z_tym_seksem_.html ) i po szczerej rozmowie z chlopakiem okazalo sie ze on mnie nie Kocha, nie Kochał i po prostu lubil korzystać z tego ze lubię sie starac i schlebialo mu to, ze go ciagle podrywam. No i rozstalismy się.
Z tego miejsca dziękuję, za otworzenie mi oczu i mozliwosc wygadania się. Dziękuje :)


Jeszcze nie płaczę, nie dramatyzuję, chcę.. chcę się zmienic! Isć do fryzjera, na cwiczenia zapisac, zadbac w koncu o siebie a nie zarywac noce bo trzeba go odwieść do pracy w nocy lub cos ugotowac. Poradźcie cos! Jak zmienic swoje życie, by być kobietą sukcesu - piękną, mądrą, towarzyską, podziwianą..? A moze poradźcie, jak byc szczesliwą, tak po prostu?


Z góry dziękuję ;)
    • pani_frig Re: A udowodnię! 30.01.12, 02:56
      Poradźcie cos! Jak zmienic swoje życie
      > , by być kobietą sukcesu - piękną, mądrą, towarzyską, podziwianą..? A moze pora
      > dźcie, jak byc szczesliwą, tak po prostu?

      Kobieta sukcesu to jakoś tak mi się kojarzy z kolorowymi pisemkami, zdecydowanie to drugie jest lepsze czyli postaw na bycie szczęśliwą. A jak to zrobić? Po prostu wsłuchaj się w siebie i nie przejmuj się co otoczenie "dziamdzia" i jakie są obecnie "tryndy", ot i cała filozofia.
    • m-kow Re: A udowodnię! 30.01.12, 03:06
      >Jak zmienic swoje życie, by być kobietą sukcesu - piękną, mądrą, towarzyską, podziwianą..?

      Nie idź tą drogą. Nie definiuj sukcesu swojego życia poprzez powodzenie, poklask i zainteresowanie.
      Nie tędy droga, co ma Cię spotkać, spotka Cię. Słuchaj pani Frig, dobrze się na tym wychodzi :-)))
      I wal byłego ( metaforycznie oczywiście ), pewnego dnia zamarzy żeby ci zadedykować takie coś, ale będzie już za późno... ( przepraszam, że zachowuję się jak Jan _wyklęty i załączam z YT ) www.youtube.com/watch?v=NADyiuOPflw
      • miau_weglowy a nie odmowie sobie: 30.01.12, 14:36
        fraza 'nie idz ta droga' przypomniala mi cos takiego, z gry chyba :D mysle, ze autorka postu powinna sobie to wziac do serca:
        nie idz tam! nie idz tam! wchodzisz, dajesz, zginiesz! nie idz tam! pajaki cie zjedza!
        (czy jakos tak, ale slucha sie genialnie)
    • ryszard_mis_ochodzki zapamiętaj kobieto raz na zawsze 30.01.12, 08:53
      >>A moze poradźcie, jak byc szczesliwą, tak po prostu?

      musisz sobie znalezc faceta, wtedy bedziesz szczesliwa i nie daj sobie wmowic zazdrosnym francom ze mezczyzna do zycia nie potrzebny itp itd

      moze nawet byc wybrakowany i nie pelnowartosciowy wtedy bedziesz mogla udawac przed innymi kolezankami ze jestes szczesliwa i je dolowac ze nawet TY sobie kogos znalazlas a one nie i wtedy poczujesz sie troszke lepiej ;-)
    • a_nonima Re: A udowodnię! 30.01.12, 09:00
      Justyna zrobiłaś ogromny krok do przodu. Przeprowadziłaś szczerą rozmową, która doprowadziła do rozstania z facetem, który Cię nie kochał.
      Teraz daj sobie czas na chwilę cierpienia bo z pewnością lekko Ci nie jest.
      Później będzie już tylko lepiej.
      Gotowej recepty na sukces nie ma.
      Na pewno lekka zmiana np fryzury i zakupy ubraniowe trochę poprawią humor.
      Polecam fitness dla zdrowia.
      I życzę powodzenia.

      .
      • justyna.kosa Re: A udowodnię! 30.01.12, 11:47
        Dziękuję ;)


        Ja wiem, ze to nie o to chodzi, by szukac poklasku ale chodzilo mi o sam fakt szczesliwosci. Znow nie placze, wstalam i pierwsze co pomyslalam to.. ze mam teraz wiecej czasu, to pojde do ginekologa w koncu.. :D

        Bedzie dobrze, przedluze sobie wlosy, zmienie kolor, zapisze sie na fitness ;)
        • a_nonima Re: A udowodnię! 30.01.12, 13:02
          Pozałatwiaj sprawy na które nie miałaś czasu goniąc króliczka. Zrób coś dla siebie.
          A pan ex odzywa się do Ciebie?
      • wlody1 Re: A udowodnię! 31.01.12, 11:16
        a_nonima napisała:
        > Na pewno lekka zmiana np fryzury i zakupy ubraniowe trochę poprawią humor.
        > Polecam fitness dla zdrowia.
        > I życzę powodzenia.

        U Niej pewnie z tym wszystkim jest dobrze! Tyle że miała oczy zamknięte i była skupiona na tym facecie...
        Wyjdź do miasta, bądź wśród ludzi a zobaczysz że patrzą na Ciebie... Często tak jest że tego nie widzimy bo nie chcemy.
        A ciuszka sobie kup- to poprawia humor. Ja obstawiam za jakąś miniówą:)
    • soulshunter Re: A udowodnię! 30.01.12, 12:01
      > jak byc szczesliwą, tak po prostu?
      psze pani, to bardzo ale to bardzo proste. Jak w niedziele rano wysiadlem w Kuźnicach z busika i do kolejki na Kasprowy bylo okolo 20 ludzia, wyjechalem na gore, stanęłem nad Goryczkowo zobaczylem "sztruksik" i w kotle zliczylem 10 ludzia a pod wyciagiem ludziów 12 to bylem najszczesliwszym czlowiekiem na Ziemi.
      • zielona.zgaga Re: A udowodnię! 30.01.12, 13:02
        Drogi panie,
        wyciag wyciagowi nie jest rowny. Moj wyciag na ten przyklad nie czyni mnie szczesliwa ;)
        • soulshunter Re: A udowodnię! 30.01.12, 13:11
          Droga Pani! Zyjemy w wolnym kraju, taaaaaakkkkkk? Mamy demokracje, no dobra jaka ona jest kazdy widzi ale jest, taaaakkkkkkkk? No wiec skoro zyjemy w wolnym kraju i mamy demokraścje, to kazden jeden z drugim moze sobie wybrac taki wyciag jaki tylko mu sie podoba. Wiec to nie moja wina, ze Pani, droga Pani wybrala sobie aqrat ten wyciag a nie idny. Trzeba uwazac co sie wybiera na przyszlosc.
          • zielona.zgaga Re: A udowodnię! 30.01.12, 13:18
            obawiam sie, ze kazdy ma taki wyciag na jaki sobie zasluzyl :/
            i sie tu pan demokraszcja nie zaslaniaj.
    • georgia241 Re: A udowodnię! 30.01.12, 16:15
      Poczytaj o Hunie. Miłość i piękno same się pojawią.
      • justyna.kosa Re: A udowodnię! 30.01.12, 20:06
        Hunie?
    • lled Re: A udowodnię! 30.01.12, 17:02
      justynka moje ramiona sa dla ciebie otwarte.
      • justyna.kosa Re: A udowodnię! 30.01.12, 20:05
        Tak? ;) To czekam na wiadomosc na: tulipan182@onet.pl ;)

        się zobaczy :P
    • samuela_vimes Re: A udowodnię! 30.01.12, 20:38
      trzymaj się się ciepło, tyle mogę powiedzieć, niestety recepty na szczęście nie posiadam.
    • gocha033 no normalnie frajer 31.01.12, 13:56
      mial babe na rozkladzie i nie skorzystal - mowiac jej to "przed", a nie "po" :)
    • amanda-lear Re: A udowodnię! 01.02.12, 17:10
      Czesc Młoda;)
      przede wszystkim nic na sile. nie da sie w ciagu kilku dni przeprogramowac swego zycia.
      Zaczalas cos zmieniac i to ci sie chwali, ale powoli nie wszystko da sie ot tak zmienic. to proces ktory ma trwac, a nie jednorazowy wyskok. Powodzenia
Pełna wersja