mięsień kegla

30.01.12, 07:14
pytanie do kobiet o mięsień jak w temacie. szukałam odpowiedzi, ale te które znajdywałam, to jakieś pseudonaukowe artykuły o tym, jak dobrze ćwiczyć i na co to wpływa - a to akurat wiem. także pytam:
- czy którejś z pań udało się poprzez ćwiczenia flaka zamienić w wysportowany organ?
- ile to mniej więcej zajęło czasu i z jaką częstotliwością ćwiczyłyście?
ja po 2 tygodniach intensywnych ćwiczeń nie czuję żadnej różnicy :/
    • a_nonima Re: mięsień kegla 30.01.12, 08:38
      Dwa tygodnie?? To rozgrzewka. Żeby wyćwiczyć mięśnie potrzeba dużo więcej czasu i nie tylko mięśnie Kegla, ale każde inne również. Po 2 tyg robienia np brzuszków widzisz zmiany?
      • ryszard_mis_ochodzki tak, dwa tygodnie na silowni jest wystarczajace 30.01.12, 09:04
        aby zobaczyc pierwszy efekt

        miesnie będą pełniejsze, bardziej jedrne, ubite itp

        zaczniesz miec nad nimi lepsza kontrole, 'poczujesz' jak prawidłowo lub nie wykonywac dane cwiczenia

        oczywiscie jesli wczesniej ktos Ci prawidlowo pokaze jak to robic i przypilnuje

        jak pojdziesz tak pomachac hantlami to rzeczywiscie tylko mozesz sobie zrobic krzywde ale i tak miesnie odczujesz
    • six_a Re: mięsień kegla 30.01.12, 09:02
      a skąd pomysł, że flak? flak, to jak się moczu nie trzyma. a na to są nawet ćwiczenia z ciężarkami.
      chyba przesadzasz, stąd niezauważalny efekt:)
      • headvig Re: mięsień kegla 30.01.12, 13:19
        >flak, to jak się moczu nie trzyma
        zdarza mi się, przy kichaniu, a to już jest pierwsza oznaka.
        miałam też badanie szpitalne pod narkozą, tak mnie rozciągnęli że 2 tygodnie mi wszystko wracało do normy...
        nie wspomnę już o kwestiach doznaniowych podczas stosunków.
    • ryszard_mis_ochodzki no własnie, co znaczy flak tutaj? 30.01.12, 09:05
      jestes po porodzie, porozciągana i butelki po coli nie czujesz srodku?

      ile cwiczysz dziennie?
      • headvig Re: no własnie, co znaczy flak tutaj? 30.01.12, 13:19
        jesteś kobietą z doświadczeniem w tej materii?
        • ryszard_mis_ochodzki Re: no własnie, co znaczy flak tutaj? 30.01.12, 14:04
          gdybym był kobietą z doswiadczeniem w tej materii to nie zadawałbym pytań tylko na nie odpowiadał
          • headvig Re: no własnie, co znaczy flak tutaj? 30.01.12, 14:07
            nie jestem po porodzie, nie jestem porozciągana (już), a butelki coli nigdy sobie nie próbowałam wsadzić.
            ćwiczę 2-4 razy dziennie po 30
    • vandikia Re: mięsień kegla 30.01.12, 13:24
      ćwiczę odruchowo ale nie wiem czy jakaś specjalna różnica jest zauważalna, może dlatego że narazie nie miałam żadnych problemów z tym mięśniem
      w każdym razie na zakończenie aerobicku prowadząca zamiast "do następnego razu" darła się zawsze "ćwiczcie kegla" :D
    • georgia241 Re: mięsień kegla 30.01.12, 16:01
      No cóż. Kiedyś czytałam o tym, ale nie ćwiczę w ten sposób, bo od zawsze ćwiczę się izometrycznie. Flaka nie było nigdy.
      • headvig Re: mięsień kegla 30.01.12, 16:30
        > No cóż. Kiedyś czytałam o tym, ale nie ćwiczę w ten sposób, bo od zawsze ćwiczę
        > się izometrycznie. - można to rozumieć na wiele sposobów ;) rozciąganie... z partnerem w tle czy jak? ;)

        >Flaka nie było nigdy.
        to się masz fajnie. bo ja to mam chyba dziedziczne.
        • lizzy1 Re: mięsień kegla 30.01.12, 18:07
          > to się masz fajnie. bo ja to mam chyba dziedziczne.

          No bo tak to już jest, że kobity ,,tam" też się różnią między sobą, nie tylko mężczyźni. Jeśli ktoś miał w ręce kamasutrę, to wie, że kobiety ze względu na rozmiar dzielą się na trzy typy: gazele, klacze i słonice. Ot, taka uroda odziedziczona po przodkach :-)
          • headvig Re: mięsień kegla 30.01.12, 18:11
            słonicą to chyba nie jestem ;)
    • leserka0 Re: mięsień kegla 30.01.12, 18:58
      Ja też miałam problem z utrzymaniem moczu, jak mi się bardzo chciało. Pół roku po porodzie mogłam już takie siku powstrzymać. Teraz jest miodzio:)
      A jak ćwiczyłam? Jak robiłam siku, to kilka razy starałam się wstrzymać mocz. Strasznie to siku się przeciągało, ale opłacało się:). Na początku w ogóle mi nie wychodziło, potem na sec potem na dwie i tak dalej...
    • czadroman Re: mięsień kegla 30.01.12, 18:59
      eee... myślałem że to o kręglach, spadam
      • lizzy1 Re: mięsień kegla 31.01.12, 21:25
        A moje pierwsze skojarzenie było o ćwiczeniu mięśnia przy pomocy kega. Mój śwagier ćwiczy regularnie i ma mięsień piwny nad wyraz okazały.
        • headvig Re: mięsień kegla 01.02.12, 06:42
          mięsień kegla to jeden z ważniejszych mięśni dla kobiety, panowie to mogą się dziwić, jak biologii nie mieli, ale paniom to się dziwię sama :)
    • lew_ Re: mięsień kegla 01.02.12, 07:25
      Ja bym ci radzil wziac sie za robote a nie wypisywac glupstw na fiorum, nie masz innych problemow niz twoj miesien kegla?
      • headvig Re: mięsień kegla 01.02.12, 07:32
        akurat jestem na urlopie...
        a problem nie mniejszy niż wszystkie inne na tym forum
    • senseiek Wycwiczone miesnie bedziesz miala jak koles nie.. 01.02.12, 09:02
      Wycwiczone miesnie bedziesz miala jak koles nie bedzie mogl bez pozwolenia wyjac.. :D
      • headvig Re: Wycwiczone miesnie bedziesz miala jak koles n 01.02.12, 09:32
        > Wycwiczone miesnie bedziesz miala jak koles nie bedzie mogl bez pozwolenia wyja
        > c.. :D
        to baaardzo daleka droga przede mną ;)
        • senseiek Re: Wycwiczone miesnie bedziesz miala jak koles n 01.02.12, 09:44
          > to baaardzo daleka droga przede mną ;)

          Cwiczenie czyni miszczem.. ;)

          6 lat temu znalem jedna taka prostytutke co tak potrafila.. :)
          Swietna dziewczyna. Usmiech i dobry humor nigdy nie schodzily jej z twarzy.
          • headvig Re: Wycwiczone miesnie bedziesz miala jak koles n 01.02.12, 09:49
            > 6 lat temu znalem jedna taka prostytutke co tak potrafila.. :)

            w sumie w jej kwestii leżało, kogo chciała wpuścić ;)

            > Swietna dziewczyna. Usmiech i dobry humor nigdy nie schodzily jej z twarzy.

            myślisz, że te wyćwiczone mięśnie i humor idą w parze? :)
Pełna wersja