kolorowa_soczewka
30.01.12, 23:10
tak w skrocie
dwie bardzo dobre kumpele znajace sie wiele lat '' ja i ona''
jakis czas temu bardzo tepa laska rzucila sie na mnie z lapami
moja kumpele wyzywala
a teraz ona z nia normalnie gada, skumaly sie razem na imprezie i nie bylo sprawy
oczywiscie nie widuja sie jedynie spotykaja sie w miejscu wspolnych znajomych ale dla mnie to totalne nieporozumienie
mam racje ze nie akceptuje czegos takiego? kiedys najwiekszy wrog a teraz znajoma?
ja oczywiscie nie bede frajerka i po takich akcjach nie podam reki na zgode...
w jakiej sytuacji ona mnie stawia - zadnej solidarnosci, tamta laska pewnie wyrazila skruche ale co z tego, mnie nigdy nie przeprosila
mam racje?