Studniowka

02.02.12, 09:47
Nadszedl ten okres, w ktorym jurni buhaje i mlode sarny stroja sie do swojego pierwszego w zyciu powaznego balu.

Pamietacie swoja studniowke?

Nie wydaje sie wam, ze ta impreza jest sztuczna, a zachowanie ludzi wymuszone?

Skad sie bierze ta powszechna radosc zwiazana z ta impreza?
    • triismegistos Re: Studniowka 02.02.12, 09:50
      Na swojej nawet nie byłam. Byłam u mojego eksa i bawiłam się całkiem nieźle :D
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Studniowka 02.02.12, 09:52
        triismegistos napisała:

        > Na swojej nawet nie byłam. Byłam u mojego eksa i bawiłam się całkiem nieźle :D

        Student to był?
        Młodzieżowy bunt, co? :D
      • berta-death Re: Studniowka 02.02.12, 18:16
        > Na swojej nawet nie byłam.

        Ha, ha, to tak jak ja. Zbojkotowałam towarzystwo i imprezę. ;D
    • salma75 Re: Studniowka 02.02.12, 10:59
      Pewnie, że pamiętam :)).
      Miałam boską sukienkę - z ciemnozłotej tafty, od spodu usztywnioną czarnym tiulem + czarne bolerko :).
      Była z moim obecnym mężem, wtedy studentem I roku :).
      Bawiliśmy się super, wracałam na boso do domu (w styczniu!), tak mnie nogi bolały ;). W ogóle cały tamten weekend do dnia dzisiejszego pamiętam - mieszkałam na stancji, więc... miło było :P.
    • martishia7 Re: Studniowka 02.02.12, 11:14
      Bardzo miło wspominam. Tak pięknych i wygodnych butów na dość wysokim obcasie, jak miałam na studniówkę, to chyba nigdy już nie kupię, a przynajmniej nie widziałam nigdzie w ciągu tych 8 lat. Uczyłam się w nich tańczyć, a potem obskakiwałam wszelkie imprezy i nie imprezy. Siedziałam z fajnym koleżeństwem przy stoliku, w zasadzie jak teraz pomyślę, to właśnie z tymi osobami, z mojej klasy, z którymi siedziałam, utrzymuję teraz kontakt. Drugie połówki tylko się trochę pozmieniały. Lokal opuściliśmy po 6, kiedy dyrekcja, z lekko przekręconym szalem i rozmazanym okiem przyszła nas pożegnać tonem wskazującym na spożycie :)
      • simply_z Re: Studniowka 02.02.12, 11:21
        lekko denna impreza z denna klasa i dziwna muzyka:) mimo wszystko milo powspominac..
        ale sukienke mialam straszna jak teraz patrze.
        • anaisanais96 Re: Studniowka 02.02.12, 19:12
          Dokładnie. Impreza jak impreza. Byłam, było miło , ale bez przesady. Przez całe liceum przeżyłam dziesiątki lepszych imprez.
    • princess_yo_yo Re: Studniowka 02.02.12, 11:19
      ja sobie nie przypominaj powszechnej radosci, raczej obowiazek i cyrki ze szmuglowaniem wodki do szkoly (co akurat bylo jednym z lepszych punktow imprezy). ale moja studniowka byla strasznie dawno
    • mamalgosia Re: Studniowka 02.02.12, 14:02
      Ja akurat z tych, dla których studniówka była jedną z najfajnijszych imprez w życiu
    • headvig Re: Studniowka - horror 02.02.12, 14:11
      największy stres mojego życia (oprócz egzaminów na prawko).
      -nie mogłam kupić kiecki bo w latach 90-tych same jakieś takie dziadostwa bufoniaste były, a pieniędzy na drogą/elegancką nie dostałam;
      -zaprosiłam chłopaka, w którym się podkochiwałam i to mnie jeszcze bardziej stresowało, o czym z nim będę gadać i jak tańczyć, a tańcować też nie umiałam, do tego byłam takim zakompleksionym wsiokiem - dodam ;)
      to była masakra - dziś młodzież ma łatwiej, rewia mody, limuzyny, kosmetyczki...
      • josef_to_ja Re: Studniowka - horror 03.02.12, 01:35
        Egzaminy na prawko są straszne. Ja do tej pory nie zdałem
        • headvig Re: Studniowka - horror 03.02.12, 06:13
          ja zdawałam 5 ;)
          • josef_to_ja Re: Studniowka - horror 03.02.12, 10:24
            Gratulacje :). Ja 5 egzaminów na razie nie miałem jeszcze :P
    • a_nonima Re: Studniowka 02.02.12, 14:19
      Ja byłam z moim ówczesnym chłopakiem, który był beznadziejny i zrobił mi scenę zazdrości bo poprosiłam kolegę z klasy do tańca.
      I pamiętam, że na koniec puścili: forever young.......ech mnie na wspomnienia wzięło.
    • facettt z Ludyzmu 02.02.12, 14:33
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > Nie wydaje sie wam, ze ta impreza jest sztuczna, a zachowanie ludzi wymuszone?

      - wydaje nam sie.
      >
      > Skad sie bierze ta powszechna radosc zwiazana z ta impreza?

      - z Ludyzmu, czyli naturalnej checi do zabawy i balowania.
      pretekst nie jest wazny.

      wczoraj byla rocznica urodzin Jelcyna, to poszedlem do sklepu i obalilem za niego flaszke.

      www.aretthom.com/Boris-Jelzin-Vodka/sv
    • alienka20 Re: Studniowka 02.02.12, 15:57
      Nie byłam, bo nie czułam się specjalnie związana z klasą, a rodzice nawet nie dopuszczali przez myśl, żebym szła z kimś innym niż z bratem. Za to bale studenckie były super :).
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Studniowka 02.02.12, 15:59
        alienka20 napisała:

        > Nie byłam, bo nie czułam się specjalnie związana z klasą, a rodzice nawet nie d
        > opuszczali przez myśl, żebym szła z kimś innym niż z bratem. Za to bale studenc
        > kie były super :).

        Bale studenckie?
        Niestety nie przeżyłem.
        Co najwyżej studenckie balowanie...
        • alienka20 Re: Studniowka 02.02.12, 17:38
          Ano były: dwa połowinkowe i jeden magisterski :).
    • fiigo-fago Ble 02.02.12, 17:15
      Na swojej to nie byłem, bo z klasą uznaliśmy że nie robimy takich durnot. Za to całkiem niedawno byłem na studniówce mojej byłej. Gmach Muzeum Narodowego, przepych i snobistyczny szpan z limuzynami włącznie. I faktycznie strasznie to wszystko było sztuczne i nadęte, ale jakoś młodzieży to nie przeszkadzało, może czuli się wyjątkowi i KIMŚ. Mojej byłej się podobało, a mnie się kompletnie nie, i tylko czekałem kiedy to się skończy. A może chodzi tu o to by zaliczyć jak ospę i mieć z to z głowy. ;)
    • senseiek Ja pamietam, ze na nastepny dzien po studniowce... 02.02.12, 17:36
      Ja pamietam, ze na nastepny dzien po studniowce, cala klasa komentowala jak to jedna panienka "robila loda Radziowi pod stolem".. a on siedzial taki z zadowolona mina, szelmowskim usmiechem, i nic sie nie odzywal.. :D
    • kseniainc Re: Studniowka 02.02.12, 17:45
      Byłam na kilku studniówkach i różnie to wyglądało.Ale i tak każdą wspominam miło;-) Jestem za urządzaniem imprez klasowych, połowinkowych, studniówkowych, imieninowych, sylwestrowych...........................Dobra zabawa nie jest zła;-)
      • salma75 Re: Studniowka 02.02.12, 18:38
        Hej, czy z Tobą można się jakoś skontaktować, jakiegoś maila posłać? Mam sprawę...
        • kseniainc Re: Studniowka 02.02.12, 18:56
          gazetowego;-)
          • salma75 Re: Studniowka 02.02.12, 18:59
            Kurna, dwa razy mi wiadomość wróciła :/. Zaraz raz jeszcze spróbuję, z innego konta, wrrr...
            • kseniainc Re: Studniowka 02.02.12, 19:01
              ;-)
              • salma75 Re: Studniowka 02.02.12, 19:05
                Poszło, nie wróciło. Może teraz :/.
                • kseniainc Re: Studniowka 02.02.12, 19:11
                  mła;-)
    • hawa.etc Re: Studniowka 02.02.12, 18:34
      Olałam tę imprezę, nigdy nie czułam klimatu 'nasza mała szkolna społeczość".
    • czadroman Re: Studniowka 02.02.12, 18:46
      a ja olałem studniówkę, przedtem byłem jako "delegat" na tej starszego rocznika i wydała mi się tak durną imprezą, że odpuściłem sobie
      • anaisanais96 Re: Studniowka 02.02.12, 19:17
        W ogóle zauważyłam ostatnio że ludzie coraz częściej olewają studniówkę. Kiedyś, mam wrażenie, było nie do pomyślenia by nie pójść. dzisiaj to już nie robi takie go wrażenia.
        • czadroman Re: Studniowka 02.02.12, 19:19
          ja nie taki młody :)
    • swiete.jeze Re: Studniowka 02.02.12, 19:36
      Byłam dwa razy; ogólnie bywały imprezy lepsze niż to, ale i gorsze też.

      I wolałabym mieć w szkole, a nie w hotelu za duże pieniądze.
    • ognista.potwora Re: Studniowka 02.02.12, 22:34
      Niby nie było źle - studniówka w fajnym klubie, dobra muzyka i atmosfera, a i tak mam poczucie, że to był taki obowiązek do odbębnienia. Zmyłam się dość szybko właśnie z poczuciem spełnionego obowiązku: byłam, zobaczyłam i cześć pracy. Może wynika to z tego, że nie lubię wielkich, hucznych imprez, ja raczej "domówkowa" jestem i przez lata nic mi się nie zmieniło w tym zakresie.
    • caloka Re: Studniowka 03.02.12, 01:21
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > Nadszedl ten okres, w ktorym jurni buhaje i mlode sarny stroja sie do swojego p
      > ierwszego w zyciu powaznego balu.
      > Pamietacie swoja studniowke?

      Jeszcze coś chyba pamiętam...zwłaszcza poloneza:))
      Było bardzo dużo osób:)Pierwsze pary miały zgrany "dyg'" z rytmem, a reszta wykonywała go z sukcesywnym opóźnieniem- wówczas tworzyła się taka fala :)):)O, i pamiętam nieszczęsne kaczuchy..:D
      Z doświadczeń bardzo osobistych pamiętam czerwoną różę i niezapomniany komplement:)
      > Nie wydaje sie wam, ze ta impreza jest sztuczna, a zachowanie ludzi wymuszone?
      Hmm..wtedy tego tak nie odbierałam, ale może to były inne czasy..:)
      Z tego co wiem, teraz chyba to są ogromne "oprawy" tego wszystkiego. Może i to jest wymuszone...
      > Skad sie bierze ta powszechna radosc zwiazana z ta impreza?
      Pewnie zwykła potrzeba zabawy :)
    • sid.sid Re: Studniowka 03.02.12, 18:21
      Jako że chodziłam do liceum, gdzie było przywiązanie do tradycji (lub starano się upozować szkołę na takową), miałam studniówkę w szkole. Dlatego, kiedy czytam o współczesnych studniówkach w wypasionych salach balowych i kosmicznych kosztach, to nie czuje klimatu. Ale z drugiej strony może to fajnie mieć taki super ekstra hiper bal?
      Byłam na studniówce z ówczesnym facetem, z którym pod koniec imprezy się pokłóciłam, a kilka dni później zerwaliśmy (to było bardzo bolesne zakończenie poważnego czteromiesięcznego związku :P). Oprócz tego stłukła się wódka i chłopaki drałowali do sklepu po nową, balowałam z koleżankami, paliłyśmy papierosy z takim młodym, nieco dziwnym nauczycielem i generalnie było całkiem ok. Miałam kieckę za niewiele ponad 100 zł i teraz już bym takiej nie założyła.:)
Pełna wersja