Czy jestem tylko jej substytutem?

02.02.12, 19:15
2 miechy temu poznałam fajnego chłopaka. Na początku zwykłe koleżeństwo, mimo iż on od razu bardzo mi się spodobał. Wiem jednak, że był strasznie zauroczony, bo chyba nie zakochany, no znajdował się pod silnym erotycznym wpływem pewnej dziewczyny. Nigdy między nimi nic nie było, ale ona strasznie mu się podobała, byłam świadkiem na pierwszej imprezie na jakiej się pzonaliśmy, jak się w nią wpatrywał rozanielonym wzrokiem, jak za nią latał. Ona jednak jest poza jego zasięgiem, nie jest zainteresowana, ma kogoś. Potem poznaliśmy się bliżej i doszło między nami do flirtu, pocałunków, zaczęliśmy się spotykać. On był bardzo nakręcony na te spotkania, dąży do stosunku i ja tego chcę...ale
Boję się, że on traktuje mnie jako ujście swojego pożądania do tej panny. Wydaje mi się, że on wciąż o niej myśli, bo unika rozmow na jej temat, nie pokazuje się tam gdzie ona może być, ale widziałam jak przeglądał jej profil na facebooku :/ i kiedyś spotkaliśmy ją na mieście, przechodziła, krótkie powitanie "cześć, cześć", ale on bardzo się zmieszał i strasznie jakoś zagapił... Nie wiem co o tym myśleć, bardzo mi się podoba, lubię go, ale zwyczajnie boję się zranienia, tego że on mnie traktuje zastępczo bo jest pobudzony tamtą.
Czy faceci działają w ten sposób? Czy może tamta go kręciła, nie wyszło, ale poznał mnie i mną się zafascynował na tyle że bardzo dąży do konsumpcji?
Proszę o rady, bo młoda jestem i niedoświadczona :).
    • zamysleniee Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 19:22
      ile masz wiosen?
      • borovechka Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 19:25
        21
        • zamysleniee Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 19:29
          a jak on ma również coś koło 21 to więcej niż pewne, że jesteś jednak tym substytutem
        • khadroma Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 19:31
          Myśle, ze tak własnie Cie traktuje, jako obiekt zastepczy.
          Poczekaj troche z tym wskakiwaniem do łozka. Wkrotce powinno sie co nieco wyjasnic.
          • soulshunter Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 19:33
            na co ma czekac? A jesli lubi sie bzykac? Niech sie zatem bzyknie dla zdrowotnosci i w ten sposob potraktuje cala znajomosc.
            • khadroma Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 19:41
              21-latki nie potrafia sie bzykac dla samej przyjemnosci seksu. Angażuja sie, a potem cierpia.
              Własnie tego obawia sie autorka.
              • soulshunter Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 19:47
                to moze niech sobie najsamprzod lyknie jakies % i dopiero?
                • borovechka Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 19:51
                  Khadroma napisała dokładnie to co myślę i czuję.
                  On mnie pociąga, strasznie mi się podoba, uwielbiam spędzać z nim czas i mam ochotę na seks, ale boję się, że ja się zaangażuję, a on pobzyka i puści mnie kantem.
                  Chciałabym się jakoś przekonać czy mu na mnie zależy, czy tylko na mojej d.pie :(.
                  • soulshunter Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 19:57
                    to go przetrzymaj kilka miesiecy. Jesli mu zalezy na tobie to bedzie sie staral, jesli na 4 literach - odpusci.
                  • khadroma Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 19:57
                    No to sie z nim troche pospotykaj i zobaczysz, co z tego wyniknie.
                    • soulshunter Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 20:05
                      I to jest cala wasza babska natura! Nie moze go wprost spytac-" Ty, koles ty sie ze mna spotykasz dla dupy czy dla jaj?"
                      • alpepe Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 22:11
                        a wasza natura jest łgać w żywe oczy, że oczywiście nie chodzi o seks :)
                        • soulshunter Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 22:25
                          przeciez jak powiemy prawde to sie zaraz obrazacie.
              • triismegistos Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 18:42
                khadroma napisała:

                > 21-latki nie potrafia sie bzykac dla samej przyjemnosci seksu. Angażuja sie, a
                > potem cierpia.

                Khy... khyyyy...
                Przepraszam, kłaczek...
              • asiu_3 Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 05.02.12, 17:03
                > 21-latki nie potrafia sie bzykac dla samej przyjemnosci seksu. Angażuja sie, a
                > potem cierpia.
                > Własnie tego obawia sie autorka.

                Nie sadz innych po sobie.
    • lonely.stoner Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 20:16
      na 100% jestes 'zapchajdziura' po tej dziewczynie ktora nadal mu sie podoba.
      Lepiej pospotykaj sie z nim jeszcze jakis czas, i poobserwuj, a na seks przyjdzie jeszcze pora.
      • szklanka.mleka Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 02.02.12, 21:00
        hmm to juz lepiej niech sie pospotyka z kim innym dla relaxu na luzaku
        jak mu zalezy to sie dookresli
    • sid.sid Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 18:31
      Też sądzę, że jesteś dla kolesia klinem. Daj sobie spokój, bo to nieco upokarzające.
    • moonogamistka Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 18:34
      Okrec go tak, by myslal o Tobie a nie tamtej:-)
      • miau_weglowy Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 18:36
        ale po co?
        po co tracic czas?
        • moonogamistka Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 18:48
          Bo jej zalezy?
          • etiene8912 Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 21:49
            taaa odmów mu jeszcze 198 razy a potem dziw się dlaczego ogląda się za innymi :D

            podoba Ci się, Ty jemu - w czym widzisz problem ? :) jesteś młoda, zdrowa, on też ;)
            • mister.nobody Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 21:59
              "Czy jestem tylko jej substytutem?"
              A masz jakieś wątpliwości?
              • etiene8912 Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 22:06
                czy Ty jako młoda zdrowa kobieta musisz do seksu dorabiać ideologię miłości do grobowej deski ? :) jakie to ma znaczenie czy jesteś substytutem - wogóle jak można pomyśleć tak o człowieku 0 chcesz się kochać - zrób to :)
                • sid.sid Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 04.02.12, 11:37
                  Podpiszę się. ;)
    • six_a Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 22:39
      lepi bywać substytutem
      niż się zadać z prostytutem

      o:)
      • six_a Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 22:40
        nie, to chyba inny wątek.
        pszepszam bardzo
      • khadroma Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 03.02.12, 22:44
        six_a napisała:

        > lepi bywać substytutem
        > niż się zadać z prostytutem

        :D :D :D
    • madame_charmante a może jednak? 04.02.12, 10:50
      Bardzo niewykluczone, że jesteś "klinem", choć ja nie widzę w tym nic upokarzającego. Musisz być naprawdę fajną dziewczyną, że on na ciebie leci, mimo że do tamtej wzdycha..., jednak jeśli seks wam wyjdzie, to może się okazać, że stałaś się "numero uno". Bo wzdychania są ok, ale młode lwy potrzebują mięska :) ...
      • sid.sid Re: a może jednak? 05.02.12, 18:20
        Upokarzające jest robienie sobie nadziei w związku z kolesiem, dla którego jest się klinem.:)
        • samentu Re: a może jednak? 05.02.12, 18:48
          ale nikt jej nie każe robić sobie nadziei i czekać na cud bo cudu nie będzie
          z takiego klina można przerobić sobie na faceta
          ale
          trzeba wiedzieć jak i umieć to dokonać
          a 21 letnie dziewczę ani jedno ani drugie nie jest raczej w stanie
          zostanie więc wybzykana do znudzenia i porzucona brutalnie
          • sid.sid Re: a może jednak? 05.02.12, 18:59
            Nie każdy ma ochotę tracić siły i czas na urabianie sobie kogoś, kto nie dość, że nie jest zainteresowany urabiającym, to jeszcze jest zainteresowany kimś innym. Ty masz takie dziwactwo/chorobę, ale tu raczej współczuć trzeba, bardziej dziewczynie niż tobie, że w ogóle ma kogoś takiego w swoim otoczeniu.
    • samentu Tanim zamiennikiem wziętym z litości 04.02.12, 20:17
      bo sam się pcha tam gdzie go nie chcą
    • hildegarda-z-plocka Re: Czy jestem tylko jej substytutem? 05.02.12, 22:06
      bzykanie dla samej przyjemnosci bzykania moze byc ok, ale tylko wtedy, kiedy sie z danym osobnikiem ma ochote tylko na to lub tez nie jest sie do konca pewnym na co ma sie ochote. tymczasem autorka juz teraz jest kolesiem zafascynowana, nawet bez lozka zaczyna jej zalezec. dlatego ja na jej miejscu wstrzymalabym sie jeszcze troche i poobserwowala zachowanie tego faceta: czy kiedy ona jest bierna, to on przejawia jakas inicjatywe, czy ma ochote spotykac sie z nia dla samych rozmow albo po to, by porobic cos fajnego a nie tylko liczy na seks. moim zdaniem, jesli bedzie lozko a potem zlewka, to dziewczyna bedzie cierpiec. nie ma wiec po co sobie robic takiego kuku. poza tym, nie wierze za bardzo w to gadanie, ze moze gdy bedzie seks to stanie sie z czasem numerem uno. wtedy co najwyzej bedzie laska od fajnego seksu. jesli ktos ma sie zakochac, to zakocha sie i bez seksu.
Pełna wersja