facet a znajomi

02.02.12, 21:53
jestem w związku od ponad roku, oboje jesteśmy bardzo zakochani i zaangażowani. Zauważyłam jedak coś (dopiero!) co chyba dziać się nie powinno, a więc.. praktycznie nie mam juz znajomych. Nigdy nie byłam typem osoby towarzyskiej, ale miałam kilka bliskich kumpeli, z którymi (jak właściwie dopiero zauważyłam) nie mam już żadnych relacji... Jakoś wszystko się rozeszło po kościach... Nowe znajomości, jakie zawieram są bardzo powierzchowne, kontakty koleżeńskie mam właściwie już tylko i wyłącznie ze znajomymi chłopaka. Też macie podobnie?
    • soulshunter Re: facet a znajomi 02.02.12, 21:55
      nie psze Pani.
      • martakrk89 Re: facet a znajomi 02.02.12, 21:58
        hmm sama nie wiem czemu dopiero po roku zauważyłam ze coś jest (ze mną?) nie tak... Przyznam szczerze, że brakuje mi czasem jakiejś kumpeli z którą mogłabym wyjść na kawę i "ploty", ale nie mam pomysłu jak obecny stan rzeczy zmienić
        • raohszana Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:00
          martakrk89 napisała:

          > ale nie mam pomysłu jak obecny stan rzeczy zmienić
          *
          Dobra, dam Ci radę, ale uważaj, bo nie będę powtarzać! Więc... bierzesz w łapę telefon, dzwonisz i umawiasz się z kumpelą na spotkanie. Tadam! Ja wiem, że trudne i mało kto na to wpadnie, ale już wiesz i możesz działać!
          • martakrk89 Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:04
            No teoretycznie to ja wiem ze powinnam tak zrobić... Po prostu trochę mi tak głupio po roku czasu nagle się odezwać. W sumie (wiem że to był błąd) olewałam moje koleżanki przez tyle czasu i boję się teraz że one oleją mnie...
            • kseniainc Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:08
              Może i tak się stać, że Cię oleją. A może nie, nie dowiesz się jak nie spróbujesz.Jak można tak się zatracić w facecie, by o własnym jestestwie zapominać? Nie ma nagle dla Ciebie czasu, że koleżanek teraz szukasz?
              • martakrk89 Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:12
                Nie, nie o to chodzi... Spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu, praktycznie tyle samo, co w początkowym etapie związku. Nie nudzimy się sobą, wszystko się układa i jestesmy razem szczęśliwi. Tak jakoś ostatnio naszły mnie przemyślenia dotyczące moich znajomych...
                • kseniainc Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:24
                  Zawracanie gitary. To brakuje Ci znajomych, czy nie brakuje? Jak jest dobrze, to o co chodzi?
                  • martakrk89 Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:36
                    trochę brakuję, bo znajomi są potrzebni, natomiast nie ma to żadnego związku z tym że mi się z chłopakiem nie uklada, bo wszystko układa się bardzo dobrze
                    • kseniainc Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:39
                      Dobre rady są poniżej/powyżej-zależy jak czytasz.
                      Wyjdź do ludzi.
        • minasz Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:04
          i tu masz problem wasze spotkania były nudziarskie
          ja np mam lumpli z ktorymi uprawiam rozne sporty - wiec spotykamy sie w jakis miejscach jak zespołowe to musi byc ekipa:)
          • martakrk89 Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:09
            no nie powiedziałabym że nudziarskie, ale jak to często bywa, tematy rozmów dotyczyły jakichś nowopoznanych chłopaków, relacji z imprez, wspólnych imprez. No rzecz jasna nie tylko. Część tematów odpadła. Koleżanki dalej na etapie poszukiwania swojej drugiej połówki, więc jesteśmy w trochę innej sytuacji, no nie wiem jakoś mam wrażenie że niemożliwe jest odbudowanie starych relacji;/
            • minasz Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:11
              czyli nuda - spotykałas sie zeby cos tam opowiadac i cos tam słuchac + haha + hihiu
              ja np umawiam sie aby cos zrobic przy okazji sie gada
    • kseniainc Re: facet a znajomi 02.02.12, 21:57
      Ja nie macie tak.
    • ciastko_z_kota Re: facet a znajomi 02.02.12, 21:58
      ja mam odwrotnie.
    • raohszana Re: facet a znajomi 02.02.12, 21:59
      Nie, nie macie tak. Facet nie przysłania nam życia.
      Jeszcze znajomków dokłada.
    • amanda-lear Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:06
      To zalezy dlaczego urwaly sie tamte kontakty. Jezeli twoj chlopak mial na to posredni wplyw, np przez wysmiewanie, ocenianie kolezanek, przez to ze w jakis sposob odciagal cie od nich to powinna ci sie zapalic zolta lampka. Natomiast jezeli ty sama sie od nich odcielas to widocznie z nich wyroslas. Jezeli jednak brakuje ci kontaktu z nimi to w tym drugim wypadku po prostu odnow te kontakty mowiac kolezankom ze ci ich brakuje.
      Zwiazki bywaja rozne a i my sami roznie sie zachowujemy poznajac te "druga polowke". Wszystko jest ok, jezeli to z nas samych wyplywaja rozne decyzje, natomiast jezeli to wynik naciskow drugiej strony to przestajemy byc suwerenni a to prowadzi do poddanstwa.
      Zatem ty sama musisz dokonac analizy czemu twoje bliskie kumpelki przestaly nimi byc. I w zaleznosci od odpowiedzi jakiej sobie udzielisz odpowiednio zmodyfikowac swoje postepowanie.
      • martakrk89 Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:20
        Nie, mój chłopak nie wyrażał swojej opinii na temat moich koleżanek, bo właściwie to słabo je zna. W sumie jak tak sobie myślę to większość moich "byłych" koleżanek to troszkę inne światy inne plany na życie, inne poglądy, ambicje... Faktycznie-może trochę wyrosłam z tych znajomości. Wydaje mi się jednak, że skoro cześć znajomości się skonczyła to powinny być nowe, a nie ma. Źle mi bez przyjaciół. Nie jestem jakaś nienormalna ani aspołeczna, nie wiem jak to zmienić...
        • amanda-lear Re: facet a znajomi 02.02.12, 22:31
          Wiesz, czasem warto pobyc nawet samemu. Wynika z tego ze tamte kolezanki to raczej melodia przeszlosci. A ze nie ma nowych? No coz w dobie internetu i sms trudno o fajne relacje. Jakis kolega tu pisal ze on sie przyjazni z ludzmi o podobnych pasjach. Moze tu tkwi przyczyna. Nie szukaj oczywiscie od razu skokow na bungee, ale moze zainteresuj sie jakims malarstwem, poezja, muzyka, jazda na rowerze, turystyka, rowerami, gorami. Dobierz sobie cos wg wlasnych upodoban i chodz na takie spotkania. Z czasem i relacje sie nawiaza. Jakie? To juz zupelnie inna historia, moze beda powierzchowne a moze glebokie i na cale zycie. Zobaczysz...Powodzenia:)
Pełna wersja