moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem'

04.02.12, 00:49
Moze glupi temat, moze dziwny, ale.
Czy uwazacie, ze ludziom moze sprawiac satysfakcje fakt, ze ktos nie moze pic alkoholu?
Mialem kiedys taki problem z takimi znajomymi, ze jak kiedys sporo pilem to pewnego razu przestalem i nie pilem przez dlugi czas, ale ci znajomi czesto wywolywali ten temat np przy stole, kiedy oni pili piwo czy wino a ja wode, i pytali, czy latwo mi nie pic, albo 'wspoluczuli' mi ze tak mi ciezko, ze nie moglem pic (nie moglem w sensie umownym- bo organizm mialem zdrowy tylko po prostu kwestia postanowienia).

Mialem wrazenie, dosyc silne, ze oni mieli jakas dziwna radosc z tego, ze ja nie pije a oni pija. Ze czuli sie lepsi, 'wtajemniczeni', wartosciowsi itp. Czy myslicie, ze problem takiego stosunku moze byc realny i, co bardzie istotne, powszechny?

Jaki moglby inny klucz do zachowania tego malzenstwa wobec mnie na przyjeciach czy w barze, kiedy na zmiane 'wspolczuli' mi tego, ze nie pije, albo pouczali, ze nie moge, albo pytali, czy moge, czy bede, czy juz na zawsze itp (sytuacja powtorzyla sie kilka albo raczej kilkanascie razy).

    • alpepe Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 00:58
      chłopie, zęby, gęba, tyłek, ręce, w piżamę i do łóżka lulu.
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 01:42
        a czemu tak?
        • to.niemozliwe Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 06:26
          Apleple sobie zartuje, ale ci tez radzi..."nie mysl tyle, bo cie zjedza motyle". Czasem nie ma sensu dociekac sensu cudzego zachowania.
          Mysle, ze w przypadku twoich znajomych dziala stara zasada, ze "sukces jest jak pierdniecie - tylko wlasny ladnie pachnie". :-D
          Howgh!
    • czadroman Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 09:27
      ja wolę brak towarzystwa niż durne towarzystwo
    • miau_weglowy proste 04.02.12, 11:28
      wg nich Ty miales problem - oni nie
      kto byl 'gora' (=lepszy) zatem?
      pewnie wiele osob na wiadomosc, ze ktos nie pije zacznie podejrzewac problem alkoholowy, zwlaszcza jesli znaja kogos wczesniej jako zakolnierzniewylewajacego ;)
    • rotkaeppchen1 Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 11:35
      Ja nie pije w ogole. W OGOLE. Bo nie lubie, bo mi nie smakuje, bo nie mam potrzeby.

      Zapytaj znajomych, dlaczego oni pija? Czy musza? Czy czuja przymus picia? Moze to juz uzaleznienie?? (To sa pytania oczywiscie ironiczne, bo zakladam, ze pija, bo lubia).

      Alkohol nie jest niezbednym elementem diety. Wrecz przeciwnie, to trucizna, bez ktorej mozna sie obejsc a ktora w malych ilosciach nie powoduje znacznych szkod w organizmie. Dlatego mozna po niego siegac ale przymusu nie ma.
    • kitek_maly Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 13:59
      A może błędnie odbierasz to aż tak personalnie?
      Mnie często zdarza się nie pić alkoholu na jakichś imprezach i wtedy ludzie patrzą na mnie jak na kosmitę. :D A stwierdzenie, że 'piję alkohol wtedy kiedy mam ochotę' (czyli nie zawsze mam ochotę) spotyka się z wielkim zdziwieniem. Co na to poradzisz, społeczeństwo polskie to społeczeństwo PIJĄCE.
      Nawet na forum czasem czytam jak DOROŚLI ludzie przechwalają się, ile ostatnio wypili i że się przewracali po pijaku, więc to chyba dla niektórych norma, a dla innych wręcz powód do dumy. ;) A Ty od normy odbiegasz. ;)
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 14:36
        Tak, zgadzam sie z przedmowca, ze alkoholi nie jest niezbedny do zycia.

        Oczywiscie, zgadzam sie tez z istnieniem presji, 'co ze mna sie nie napijesz'. To jest proste.

        W przypadku tych osob to byla presja o charakterze dwoch wykluczajacych sie tez rownorzednie. Tzn 'pij i nie pij'.

        Cos takiego:
        - to co, nie pijesz?
        - nie
        - to co, tak masz zamiar cale zycie? to przesrane nie pic
        - nie wiem czy cale zycie, teraz nie pije
        - ale przeciez jak przestales i miales problem to juz ci nie wolno
        - dzis nie pije
        - wszyscy pija nie czujesz sie wyizolowany


        I teraz moglbym pociagnac hipotetyczny dalszy przebieg
        - tak, czuje sie wyizolowany, pojde sobie kupie piwo
        - nie wolno ci
        - wiem, ale czuje sie wyizolowany, uswiadomiliscie mi to

        albo

        - nie, nie czuje sie wyizolowany
        - ja bym sie czul/czula
        - a ja nie
        - nie wierze ci


        itd itp

        tego typu ludzie





        • kseniainc Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 14:41
          Tak źle i tak nie dobrze.Rób to co uważasz za stosowne, a nie to co sugerują inni i już;-)
    • sillke Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 19:35
      Mój mąż nie pije wcale. Koledzy najpierw się dziwili, teraz mu zazdroszczą. Mówią: bo ty nie musisz...
      On im tłumaczy,że oni tez nie muszą...
      Wszyscy się przyzwyczaili, a jeśli pojawia się ktoś nowy w towarzystwie, to akceptuje, choć niektórzy z niedowierzaniem. Wiem, że dla wielu jest wzorem i przykładem, że można...
      • kseniainc Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 19:40
        A nie z podejrzliwością?Że nie może, bo swoje już w życiu wypił? Nie cierpię namiawiania do picia, palenia , jedzenia.....W ogóle nagabywania nie cierpię, co jest często spotykane
    • reniatoja Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 20:32
      Ograniczenie umysłowe, zaściankowa mentalność powoduje, ze niektórzy nie ograniają tak prostego faktu, ze ktoś moze, ale nie chce więc nie pije alkoholu. Znam wielu takich ludzi. Na szczęście znam też takich, którzy nie robią z tego tematu.

      JA ciągle sie zbieram do zrobienia sobie takiego postanowienia. Ale boję się, ze bym nei dotrzymała i myślę - po co takie postanowienie, które się złamie.. I na razie nic nie postanowiłam w tej kwestii. Ale trochę Ci teraz pozazdrosciłam i znowu sie zastanowię ;)
    • 2szarozielone Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 20:41
      mój chłopak nie pije, a nasze towarzystwo jest mocno pijące... i nikt mu żadnych problemów nie robi. czasem ktoś sobie zażartuje. ale mówił, że w przeszłości już się stykał z podejrzliwym traktowaniem, albo wykluczeniem z towarzystwa. ja w pierwszym odruchu też zareagowałam na informację o abstynencji nieufnie... ale sobie uświadomiłam od razu, że jesli widze w tym problem, to najpewniej sama mam problem z piciem :/
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 05.02.12, 17:19
        hehe problem z tymi ludzmi byl jednak bardziej specyficzny.
        Normalna (zwyczajowa) reakcja jest:
        a/ kiedy ludzie 'namawiaja' albo wrecz wmuszaja- a jak ktos nie chce to go izoluja
        b/ kiedy nie namawiaja i nie przeszkadza im co kto inny pije
        c/ kiedy odsuwaja sie og 'dziwaka' albo 'podejrzanego o alkoholizm'

        Tu bylo inaczej- oni nie chcieli, zebym ja pil-nie namawiali- wrecz odwrotnie, prawili moraly jak bardzo 'nie wolno mi'. Zarazem robili problem z mojego niepicia. Wiec nie miescili sie w zadnej z powyzszych klategorii (najblizej im do pojci 3, ale nie odsuwali sie, wrecz odwrotnie)

        Wygladalo to, jakbym wypil to bym ich pozbawil tej satysfakcji, ze oni pija a ja nie.

        Mam pewna ukryta hipoteze co do tego, bo ten czlowiek ma sam 'historie' picia ( i brania narkotykow) w przeszlosci i chociaz na dzis umiarkowal sie, to nadal czasem 'lubi wypic' i wydaje mi sie, ze on celowo zdemonizowal moje niepicie, aby w moim swietle samemu wypasc jako ten, co moze pic.

        Przedstawic picie jako cos bardzo waznego, nieodzownego- a zarazem przedstawic mnie jako skonczonego alkoholika ktory 'juz nie moze' aby w tym kontekscie wybielic wlasne problemy- przy czym dodatkowo ten koles mial (i chyba nadal ma) stluszczenie watroby, chorobe serca i cukrzyce, wiec z powodow medycznych nie powinien pic w ogole, a on potrafi (nieczesto, ale w swieta czy w sylwestra) wytrabic litr wodki.

        Czemu z kolei jego zona tak sie zachowywala to pojecia nie mam, ale z niej byla stara zazdrosna ropucha, wszystkich obgadywala jak jeden maz, wiec moze czysta zlosliwosc.
    • georgia241 Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 04.02.12, 20:42
      Niektórzy ludzie są złośliwi, ale mimo to mogą być dobrzy.
    • stephanie.plum Re: moze glupie- 'czyjas porazka moim sukcesem' 05.02.12, 11:24
      to zupełnie odwrotnie.
      Twoja postawa (nie piję, bo tak zdecydowałem, dobrze się bawię przy szklance mineralnej)
      wzbudza mimowolny podziw i niepokój, bo ludzie zaczynają podświadomie się zastanawiać, czy sami mieliby tyle silnej woli. może czują, że nie. może przeraża ich myśl, że sami powinni podjąć podobną decyzję, ale nie stać ich na to.

      wiem, bo sama to przećwiczyłam:
      był czas, kiedy będąc w towarzystwie osoby niepijącej - i nie płaczącej nad swoim losem z tego powodu - czułam się niezręcznie, i jakoś tak podświadomie chciałam, żeby pili wszyscy, żebym nie musiała porównywać się do innej niż moja postawy.
      potem rzuciłam chlanie i też trochę byłam obiektem żartów i troskliwych pytań, jak sobie radzę.

      a teraz osiągnęłam równowagę i mój stosunek do tych spraw przestał być podszyty emocjami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja