Higiena - mowic prawde czy jednak milczec

04.02.12, 17:14
Czytuje to forum od bardzo dlugiego czasu. Wiem ze sie niektorzy dobrze znaja i nie oczekuje od czesto udzielajacych sie nickow zupelnej szczerosci, ale moze ktos inny sie odwazy.
Zastanawiam sie czy jest naprawde tak niewielu z was/nas ktorzy zwyczajnie i na luzie podchodza do higieny.
Ktorzy:
Kapia sie gora raz dziennie, a najczesciej co 2-4 dni.
Myja wlosy raz na tydzien.
Zmieniaja bielizne co 1-3 dni.
Potrafia chodzic w jednych spodniach przez miesiac (wyjdzie moze z 15 razy bo wiadomo nie co dzien ubiera sie to samo).
W jednej blusce moze 6-10 razy.
Piora posciel raz na 2-4 miesiace.
Myja okna wtedy kiedy brudne moze i raz na 2 lata.

Przyklady mozna wymieniac.. wiadomo.

Jestem osoba o ktorej trudno powiedziec nieatrakcyjna (zawsze mialam b wielu adoratorow), ludzie sie nie krzywia i nie oddalaja gdy stoje blisko, obecny facet nie ucieka gdzie pieprz rosnie.
Wiec czy to ja mam inaczej, inni przesadzaja, a moze po prostu tak lubia.
Nie rozpatruje tu przykladow wyjatkowych kiedy ktos musi czesciej bo ma jakas przypadlosc zdrowotna tylko takie średnio statystyczne przypadki.

Czy mam jakis problem ktos powie- hmm. jedyny problem mam wtedy gdy pada rozmowa o higienie a ja nie wiem co powiedziec - bo prawdy chyba nikt nie zrozumie (wlasnie chce to tutaj sprawdzic), a klamac nie bardzo mi sie chce.

Pozdrawiam milo
    • raohszana Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:16
      A masz odwagę znieść to, co myślą o "luźnym podejściu do higieny" inny? Jak masz - to mów wprost.
      • pyskaty_but Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:24
        No wlasnie nie do konca. Zawsze jestem ostatnia co do wypowiedzi na taki temat. I troche glupio jak kazdy deklaruje sumiennie inne podejscie.
        • raohszana Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:27
          Czemu Ci głupio z powodu Twoich wyborów?
          • pyskaty_but Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:30
            Glupio bo nie chcialabym aby nagle ktos zaczal.... mnie baczniej obserwowac :)
            • raohszana Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:30
              To właściwie powinnaś zacząć robić wszystko "pod ludzi"
    • aqua48 Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:17
      Ty to masz tak inaczej, reszta normalnie oszczędza wodę, mydło i proszek.
    • lonely.stoner Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:25
      zmieniac majtki raz na 3 dni??? hardcore!!!ble... wlasnie sobie wyobrazilam- 3 dni pod rzad w tych samych majtach, i kapiel raz na 4 dni....
      • pyskaty_but Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:28
        No tak sa czasem gorsze dni kiedy to niewskazane, ale kiedy indziej znowu przy wymienianej wkladce wcale nie jest tak zle.:)
        • raohszana Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:30
          Khem... masz skórę, która nie złuszcza się codziennie i nie pocisz się wcale?
          • pyskaty_but Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:39
            Tak oczywiscie, ale dla mnie wyznacznikiem tego jest zapach a nie ilosc dni lub, jak w innych przypadku, ... godzin.
            • raohszana Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:50
              Swojego się nie czuje.
              • lonely.stoner Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:45
                bakterii czy zluszczonej skory - tez w sumie nie czuc AZ tak bardzo po tym 1 dniu, trzeba poczekac te 2-3 dni az sie rozloza hahah

                a ja mam znajomego ktory opowiadal ze spotykal sie z taka dziewczyna, ktora tez swego zapachu nie czula. Dochodzi miedzy nimi do jakiejs akcji i w koncu on nie wytrzymal i mowi: sluchaj, moze bys sie tam umyla??, ona:' a dlaczego??, on: 'bo nieladnie pachnie. Na co ona mowi- 'ale ja nie czuje'. Kolega wkurzony (i zdesperowany) wsadzil palec, wyjal i dal jej powachac i pyta: ' a teraz czujesz?'. Moze autorka watku ma faceta ktory ma stepiony zmysl powonienia?? Czlowiek jak sie spoci, powydzielaja sie rozne wydzielny i zaczna sie utleniac albo zaczna je rozkladac bakterie to niestety nie pachnie zbyt pieknie. Juz pomijajac kwestie zdrowotne- zakazenia itd.
                • kseniainc Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:52
                  czasem jak kobieta ma zapalenie w tych no, częściach ciała bardziej intymnych jak dół;-)
                  Możliwy jest zapach tzw, zdechłej ryby.Może dzieszczyna miała infekcję, a głupio jej było, to udała, że nie czuje?
                  Brr, i tak dziś już nic nie jem.
      • samuela_vimes Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:32
        i włosy myte raz na tydzień, przecież kudły to zbieracze kurzu roztoczy, spalin i zarazek, a co dzieje się w 4 miesięcznej pościeli 'resztki naskórka, kurz, pot' wolę nie wiedzieć i powiedziała to bałaganiara, która nie znosi sprzątać czyli ja.
        • pyskaty_but Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:37
          a wlasnie ze ja nie znosze umytych czystych wlosow,w moim przypadku wygladaja bardzo sucho, pusza sie, dopiero od 3-4 dnia fajnie sie ukladaja i maja ciemniejszy kolor.
          Gdy planuje okazyjne wyjscie/impreze staram sie umyc wlosy o tyle dni wczesniej zeby wyjscie przypadlo na 3-5 dzien.
          • samuela_vimes Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:41
            wiesz wygląd nie jest tu słowem kluczem, raczej chodzi o fakt, że twoje włosy są po prostu brudne.
          • sid.sid Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:33
            To ja nie będę milczała i powiem prawdę - niedobrze mi się zrobiło, przy fragmencie o radosnym wymienianiu wkładki w trzydniowych majtkach, też.:/
            • kseniainc Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:36
              sid.sid napisała:

              > To ja nie będę milczała i powiem prawdę - niedobrze mi się zrobiło, przy fragme
              > ncie o radosnym wymienianiu wkładki w trzydniowych majtkach, też.:/

              Kuśwa już nic dziś nie zjem.Może lepiej się napiję.
              • sid.sid Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:38
                To jest myśl, trzeba się zdezynfekować.
                • raohszana Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 20:36
                  Nie śmiejta się. Ja jestem po dwóch rodzajach i jakoś... nie pomogło, nadal mnie te opisy brzydzą.
                  • jael53 Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 00:04
                    Lepiej rozumiem furię, która mnie zwykle dopada na wiadomość, że mam jakieś zajęcia w dużej sali, "na zakładkę". Co oznacza, że na wywietrzenie tej sali mam najwyżej kwadrans - a to okazuje się skandalicznie mało.
                    Przyznaję, że taki standard sanitarny, jak opisany, jeszcze mi do głowy nie przyszedł; podejrzewałam raczej, ze sporo osób po prostu nie wietrzy mieszkań i takie zatęchłe aromaty "wczepiają się" w odzież.
                    • raohszana Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 00:18
                      jael53 napisała:

                      > Lepiej rozumiem furię, która mnie zwykle dopada na wiadomość, że mam jakieś zaj
                      > ęcia w dużej sali, "na zakładkę". Co oznacza, że na wywietrzenie tej sali mam
                      > najwyżej kwadrans - a to okazuje się skandalicznie mało.
                      *
                      Mię drzaźni pociąg i zbiorkom w ogóle - nie wietrzy się bo... "Zimno, zamykajta te łokno, pomrzemy z zimna!". I o ile miejski to parę minut, to np. godzina w pociągu, w duchocie i smrodzie...
          • 5er Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 11:00
            włosy moze i sa fajne, ale skóra głowy śmierdzi zepsutym łojem FUJ!
            • baba67 Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 11:14
              Po 2 dniach?To niewykluczone, ze zaliczasz sie do takich osob, to nie znaczy ze wszystkim. MNie nie smierdza po prostu zle sie ukladaja, myje z tego powodu.
        • male_pytanie Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 23:10
          podobno po 2 latach kazdy materac wazy dwa razy tyle co zw momencie kupna , tyle tam jest naszego potu, naskorka i bakterii
          • lisbethsalander Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 14:19
            podaj linka do tej rewelacji
            bo podobno to wiesz.. :D
    • czadroman Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:26
      a może tak racjonalnie - myjmy się jak jesteśmy brudni :)
    • rozczochrany_jelonek Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:38
      idę wziąć prysznic ;)
    • triismegistos Ja! Ja! 04.02.12, 17:38
      Ja myję okna raz na dwa lata!
      • piataziuta Re: Ja! Ja! 04.02.12, 17:42
        a ja jeszcze rzadziej!
        ale robią to inni za mnie :P
      • male_pytanie Re: Ja! Ja! 04.02.12, 23:13
        triismegistos napisała:

        > Ja myję okna raz na dwa lata!


        ja myje jak mam natchnienie... teraz nie myłam jakies 10 miesiecy i dopoki nie bedzie dodatniej temperatury [tak ze 20 ]to tez nie umyje :P
        • piataziuta Re: Ja! Ja! 04.02.12, 23:43
          a mi dwa miesiące temu ptaszek obsrał jedną szybę, a 3 tygodnie temu drugą
          i mam dwa gówna
          kto da więcej???:D
          • raohszana Re: Ja! Ja! 04.02.12, 23:48
            Po moich oknach zasuwają kuny i brudzą łapiszczami.
            Co wygrywam?
            • jael53 Re: Ja! Ja! 04.02.12, 23:56
              raohszana napisał:

              > Po moich oknach zasuwają kuny i brudzą łapiszczami.
              > Co wygrywam?
              >
              Na razie moje gratulacje ;-). Ładne są łapiszcza kuników - i takie subtelne smużki zostają na szybach. O ile zaś to okna w dachu, to winszuję jeszcze śladów, jakie mogą zostawić uszargane w rosie kunie brzuszyska i ogony.
              • raohszana Re: Ja! Ja! 05.02.12, 00:16
                jael53 napisała:

                > Na razie moje gratulacje ;-).
                *
                Dziękuję, dziękuję ;)

                >Ładne są łapiszcza kuników - i takie subtelne sm
                > użki zostają na szybach. O ile zaś to okna w dachu, to winszuję jeszcze śladów,
                > jakie mogą zostawić uszargane w rosie kunie brzuszyska i ogony.
                *
                Ba, któraś kunka nawet zaglądała mi do lokalu - na dowód mam odciśnięte na farbie łapiszcza.
                Smugi też są. Myć tych łoknów to sensu nie ma zupełnie, bo zaraz procesja kun, kotów, pitaszków i czego tam - i znowu brudne!
                • 5er Re: Ja! Ja! 05.02.12, 11:03
                  w zoo mieszkasz, czy gdzie?
                  • raohszana Re: Ja! Ja! 05.02.12, 13:51
                    W krainie kucyponków.
              • sid.sid Re: Ja! Ja! 05.02.12, 09:30
                > Na razie moje gratulacje ;-).

                Mo je też - ja miewam tylko ptactwo i wiewiórki w najbliższym sąsiedztwie.:)
                • raohszana Re: Ja! Ja! 05.02.12, 13:53
                  sid.sid napisała:

                  > Mo je też - ja miewam tylko ptactwo i wiewiórki w najbliższym sąsiedztwie.:)
                  *
                  Wiewiórkowie też czasem przyłażą, ale bardziej gościnnie - orzechi zbierają, bo i leszczyna i drzewiec z orzechami włoskimi się plącze :)
                  • sid.sid Re: Ja! Ja! 05.02.12, 14:18
                    U mnie tez gościnnie, zimą dorzucam im orzechy, żeby nie były zdane tylko na łaskę matki natury. Poza tym skaczą, robią salta, ganiają się po drzewach i w ogóle są cudaki.:)
                    • raohszana Re: Ja! Ja! 05.02.12, 14:28
                      Ja to wolę ich zbytnio nie zachęcać bo ekipa jak dorwie zwierzątko to zamorduje - kocur nauczył piesa polować :/
                      Za to coś im się podrzuca w niedalekich alejach kasztanowych i parku, tam mogą bezpiecznie fikać :)
                      • sid.sid Re: Ja! Ja! 05.02.12, 14:32
                        U mnie na szczęście jest bezpiecznie, a i wiewiórki wyjątkowo czujne.:)
            • piataziuta Re: Ja! Ja! 04.02.12, 23:56
              wygrywasz mycie okien!!
              <aplauz>
    • salma75 Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:39
      pyskaty_but napisała:

      > Czytuje to forum od bardzo dlugiego czasu. Wiem ze sie niektorzy dobrze znaja
      > i nie oczekuje od czesto udzielajacych sie nickow zupelnej szczerosci, ale moze
      > ktos inny sie odwazy.
      > Zastanawiam sie czy jest naprawde tak niewielu z was/nas ktorzy zwyczajnie i na
      > luzie podchodza do higieny.

      Podchodzę na luzie do higieny, ale nie chodzę brudna.


      > Kapia sie gora raz dziennie, a najczesciej co 2-4 dni.

      2 razy dziennie. Nie wiem czym się zajmujesz, czy ruszasz się z domu, spieszysz gdzieś czasami, uprawiasz seks? Jeśli tylko siedzisz i pachniesz, to faktycznie, raz w tygodniu kąpiel styknie.

      > Myja wlosy raz na tydzien.

      Codziennie, czasami co drugi dzień. Takiego mycia potrzebują moje włosy, by były pachnące i świeże. Jak ktoś ma włosy czyste po tygodniu to git. Pozazdrościć.


      > Zmieniaja bielizne co 1-3 dni.

      Obrzydliwość po prostu. Nie mieści mi się w głowie, że można w jednych gaciach chodzić dłużej niż 1 dzień. To po prostu flejowatość, a nie podejście "na luzie" do higieny.


      > Potrafia chodzic w jednych spodniach przez miesiac (wyjdzie moze z 15 razy bo w
      > iadomo nie co dzien ubiera sie to samo).
      > W jednej blusce moze 6-10 razy.

      Jak wyżej.

      > Piora posciel raz na 2-4 miesiace.

      To samo. Jak można nazwać to podejściem "na luzie"?

      > Myja okna wtedy kiedy brudne moze i raz na 2 lata.

      A po co myć czyste okna?
    • piataziuta Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:41
      jesteś po prostu brudaską,
      ale nie przejmuj się,
      są jeszcze oprócz ciebie tacy w społeczeństwie, tylko to zazwyczaj panowie :)
      • pyskaty_but Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:49
        mozliwe ... chyba tak to sie nazywa w tych czasach w ktorych zyjemy.
    • piataziuta to i ja coś wyznam... 04.02.12, 17:44
      lubię jak facet jest trochę spocony
      nie lubię jak jest zbyt czysty :D
      • samuela_vimes Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 17:46
        nie, nie pot mi nie wchodzi, ale 3 dniowy zarost, mmmm.
        • real_mayer Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 17:50
          samuela_vimes napisała:
          ale 3 dniowy zarost mmmm


          :) Jak papier ścierny - nienawidzę, ale czasami trzeba wytrzymać. Potem pojawia się broda mmmm :D
        • salma75 Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 17:57
          Ej, taki świeżutki pot, jego kropelki, które pojawiają się na ciele faceta pod Twoimi dłońmi są fajne :D. Świeży pot nie śmierdzi. Zarost też jest ok :D.
          • samuela_vimes Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:08
            no może, ale ja mam znowu 'odchył' w drugą stronę.^^
      • pyskaty_but Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 17:48
        :)
        Bardzo nie lubie seksu kiedy moj maz wyjdzie dopiero co spod prysznica. Najzwyczajniej cialo jest wysuszone. Balsam tez nic nie daje bo powoduje zbytnia lepkosc.
        Najlepiej tak naturystycznie ..:)))
        • real_mayer Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 17:50
          a teraz to już potrolowałaś ostro :)
          • 5er Re: to i ja coś wyznam... 05.02.12, 11:12
            dlaczego? ja także mam awersję do świeżo wykąpanego ciała. dodatkowo niektóre kobiety właśnie bezpośrednio po kąpieli nie pachną zachęcająco.
            ps. nie trolluję.
        • vandikia Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 17:54
          wysuszone? kilka kocich ruchów i pojawia się delikatna wilgoć na skórze
          nie ruszacie się podczas seksu czy jak?
          • six_a Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:00
            vandzia, nie męcz trolla, bo się spoci i będzie śmierdział jeszcze bardziej:)
            • vandikia Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:28
              gdyby nie to, że czasami stykam się w pracy z osobami, które też myślą, że są zadbane myjąc się (sądząc po zapachu) raz na tydzień, to bym nic nie napisała :)
        • piataziuta Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 17:56
          ja uwielbiam wąchać takiego lekko spoconego faceta :D
          (mojego, obcych się brzydzę :P)
        • salma75 Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 17:59
          No, takie niemyte przez 3 czy 4 dni genitalia muszą być super. Normalnie place lizać.
          • salma75 *palce n/t 04.02.12, 17:59

          • piataziuta Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:02
            niemyty fiutek śmierdzi
            ale takie lekko spocone jajka są okej :D
          • pyskaty_but Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:03
            czasem tak, czasem zwyczajnie mozna uzyc mokrej chusteczki do przemycia
            • salma75 Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:04
              ok, troll
            • real_mayer Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:13
              pyskaty_but napisała:

              czasem tak, czasem zwyczajnie mozna uzyc mokrej chusteczki do przemycia


              Ach czego to się nie zrobi z lenistwa :D
              • salma75 Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:18
                - zrobię Ci minetkę kochanie
                - zaczekaj sekundę skarbie, skoczę tylko wyskrobać serek
                • pyskaty_but Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:24
                  mozna tez:
                  ... jestem nieumyta kochanie, poczekaj chwile.....
                  • real_mayer Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:28
                    pyskaty_but napisała:

                    mozna tez:
                    ... jestem nieumyta kochanie, poczekaj chwile.....


                    ... gdzie masz chusteczkę?? Napluj no mi tu żeby mokra była.
                    No już. Do dzieła.
                    • thelma.333 Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 20:37
                      hahahaha!
                      boskie :-)
                • real_mayer Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:26
                  raczej:
                  - kochanie ssę i ssę a on nie staje..
                  - nie chodzi o to żeby stał! Chodzi o to żeby był czysty!
                  • kseniainc Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 19:14
                    o fuuuu, najpierw przy podwieczorku, a teraz przy kolacji.Ku-wa położę się głodna?Nie mogę zrozumieć tych brudasów no!Niby utrzymują florę bakteryjną-bleeeeeeeeeeeee
                    choć zaraz, zaraz.Przypominam sobie rodzinę-najpierw do wanny wchodził tata, potem mama, a potem w tej samej wodzie po rodzicach myła się jeszcze 3 rodzeństwa. Oj ludzie, ludzie;-)Dobrze, że moje kitki som czyste.
                    • sid.sid Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 19:36
                      Ja też mam z głowy jedzenie i dobrze, ponoć po 18.00 nie wolno.:)
                      • kseniainc Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 19:37
                        Twoje zdrowie sid;-)
                        • sid.sid Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 19:39
                          Dzięki i wzajemnie przy pomocy ginu z tonikiem.:)
                          • kseniainc Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 19:50
                            sid-dziś rozbieżnie. 3lata nie piłam żubrówy, więc się skusiłam.Soczek norma-jabłuszkowy. Rezultat-super smak. Konsekwencje-kurdę, KAC!
                            • raohszana Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 20:38
                              A powiedz mię - czeba do soka dodać cukiera czy ni? Bo dwie wersje mi przedstawiają.
                • margie Re: to i ja coś wyznam... 05.02.12, 12:54
                  porzygałam sie:(
            • 5er Re: to i ja coś wyznam... 05.02.12, 11:10
              Albo spryskiwacza do szyb, jeśli akcja rozwija się w samochodzie.
          • vandikia Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 18:30
            no WEŹ! :D
          • 5er Re: to i ja coś wyznam... 05.02.12, 11:08
            To dopiero smak! Wiesz co dobre! Koneserka prawdziwa.
        • sid.sid Re: to i ja coś wyznam... 04.02.12, 19:34
          Taa, a wszy już wytresowałaś i przybiegają, jak wołasz "do nogi"?
    • vandikia Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:51
      szczerze?
      zemdliło mnie od Twojego wpisu.

      jedyne, z czym się zgodzę, to kąpiel raz dziennie - bo rozumiem przez to napuszczenie wody do wanny i wykąpanie się, ja mam taką odporność, że gdybym zrobiła to przed wyjściem z domu, nawet 2 godziny przed, to byłabym chora. Zresztą jak się nie pracuje w kamieniołomach i ma się normalną potliwość, to to w zupełności wystarczy prócz rannego umycia części strategicznych, że tak powiem.

      Nie boisz się, że zmieniając bieliznę raz na 2 czy 3 dni dostaniesz zapalenia? Nie brzydzisz się chodzić w brudnych gaciach, bluzkach, spodniach? Dobrze śpisz w zapoconej pościeli?
      • pyskaty_but Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:58
        no wlasnie zastanawiam sie jak mozna sie brzydzic swoich wydzielin cielesnych ze tak powiem ( nie mam na mysli odchodow)- nie chyba sie nie brzydze.
        Jedyne co mnie brzydzi to zapach i to wlasnie on determinuje zmiane garderoby.
        Co do poscieli tez ujdzie bo zwyczajnie nie zakopuje sie w niej po sam nos. Malo tego lubie zapach poscili ktora ma zapach skory. Lepiej mi sie spi. Nie znosze zapachu detergentow lub braku zapachu. To wlasnie mi przeszkasza najbardziej.
        Nie lubie zmiany garderoby bo sztywnosc tkaniny obciera mi skore itd...
        Hm ... dziwna jestem?
        • vandikia Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 18:29
          pyskaty_but napisała:


          > Nie lubie zmiany garderoby bo sztywnosc tkaniny obciera mi skore itd...

          zacznij kupować rzeczy bawełniane i używaj płynu do zmiękczania tkanin
    • six_a Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 17:55
      myślę, że 10-dniowa bluzka powie ludziom naprawdę wszystko, tak że nie musisz się przemęczać.
      • pyskaty_but Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 18:01
        nikt nie przytyka nosa do materialu, a z 'daleka' nic nie widac.
        • six_a Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 18:11
          ziew.
        • raohszana Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 18:17
          No, jak się stoi obok Ciebie to i widać i czuć nosem.
    • georgia241 Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 18:07
      Jak dla mnie, ten post przedstawia brudasa. Nawet pościel piorę co sobota, ubrania (poza kurtkami) po 1 nałożeniu. Prysznic 2x dziennie a kąpieli nie uznaję. Zęby 3-5x dziennie.
      • pyskaty_but Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 18:13
        Cenie sobie swoj czas i zwyczajnie wole inaczej go spedzac ale rozumiem ze niektorzy uwazaja ze koniecznosc jest priorytetem
        • georgia241 Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 18:35
          Nie potrzeba na to wszystko wiele czasu.
        • swiete.jeze Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:17
          To nie jest kwestia czasu, tylko rutyny. Jak się rozbierasz, to wrzucasz ciuchy do kosza z brudnymi rzeczami, a nie do szafki z czystymi. Jak wracasz napruta z imprezy, to na autopilocie ładujesz się do wanny, a nie w opakowaniu do łóżka. Jak zjesz obiad, to nie zaklejasz paszczy gumą do żucia, tylko idziesz umyć zęby. Easy.
          • kseniainc Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:26
            hahah nawiązując do swiete-po czym poznać , ze facet przyszedł do domu podchmielony na maxa?
            Składa ubrania w kosteczkę;-)
            • lew_ Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:33
              kseniainc napisała:

              > hahah nawiązując do swiete-po czym poznać , ze facet przyszedł do domu podchmie
              > lony na maxa?
              > Składa ubrania w kosteczkę;-)
              A ty mu w tym pomagasz:)
        • sid.sid Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:37
          I sikasz w majtki, bo przecież pójście od toalety zajmuje czas?
      • spicy_orange Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:38
        ja zakładam "na raz" 3 rzeczy: majty, skarpety i bluzki - wieczorem lądują w koszu na pranie. Do biustonoszy, spodni i swetrów mam luźniejsze podejście (po kilka razy) a reszta jak tam uznam za stosowne. Włosy bez chemii myję co 5 dni a jak układam na piance, czy coś, to już na 3 dzień wyglądam jak menel, więc myję co 2. Okien nie myję wcale.
        • grassant Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 06.02.12, 12:08
          Okien nie myję wcale.

          nie masz?
    • sid.sid Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:31
      Wiesz, tutaj niektórzy uważają, że mycie się dwa razy dziennie, to przesada, lans i zabójstwo dla skóry (ciekawe, czy to te same, które "nie muszą" się malować?:P). Acz wątpię czy znajdziesz fanów kąpieli dwa razy w tygodniu.:)
    • anna_sla Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 19:47
      hmm chyba nie rozumiem idei watku. Mam Ci coś doradzić czy powiedzieć jak to wygląda u mnie?

      Nie wiem co Ci doradzić, ale tak to wygląda u mnie :D:
      > Kapia się minimum raz dziennie (latem częściej)
      > Myję włosy codziennie - bardzo mi się przetłuszczają
      > Zmieniam bieliznę codziennie
      > Potrafią chodzic w jednych spodniach przez miesiac (wyjdzie moze z 15 razy bo wiadomo nie co dzien ubiera sie to samo) - TAK, jak nie są brudne. Różnie to u mnie bywa, bo ja pracuję z dziećmi i one potrafią mnie wybrudzić, jak nie oślinić, osmarkać, skopać bucikami, zdeptać itd.
      > W jednej blusce moze 6-10 razy - ja sie codziennie ubieram inaczej do danej sytuacji, czyli jak mam pracować z dziećmi w domu czy na podwórku ubieram ubranie "robocze" bo jak w punkcie wyżej, potrafią mnie wybrudzić i zniszczyć najlepsze ubrania. Na spacer i inne wyjścia mam odrębny komplet, więc w sumie szybko się nie brudzi bo krótko na mnie leży, zmieniam tylko by tak cały tydzień w jednych nie chodzić, ale po prostu odkładam na półkę. Dopiero jak widać/czuć objawy "zużycia" - piorę :D
      > Piora posciel - wg "zużycia", czasem jest to co 3 tyg. a czasem co 6..
      > Myja okna wtedy kiedy brudne moze i raz na 2 lata. - nie cierpię myć okien :D:D
    • lady.godiva Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 21:50
      W pierwszej chwili myślałam, że piszesz o innych, którzy się nie myją i nie wiesz jak im zwrócić uwagę, ale potem czytając komentarze dotarło do mnie, że ty o sobie tak piszesz.
      Całe szczęście, że zaczęłam czytać to po kolacji.
      I nawet zdziwiona nie jestem- w podstawówce miałam koleżankę, która gacie zmieniała dopiero jak czarne były.
      Tylko nic wspólnego bym z tobą nie chciała mieć i lepiej ty się nie przyznawaj w towarzystwie.

    • male_pytanie Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 23:08
      nie do konca zrozumialam, to w koncu Ty jestes z tych co sie myja 3 razy dziennie czy raz na 3 dni?
    • reniatoja Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 04.02.12, 23:17
      Powiem tak: Nie lubię egzaltacji, prześcigania się w wyliczankach kto częściej się myje, dla kogo bardziej nie do pomyślenia jest nie zmienienie majtek po każdym siku, wyścigi kto częściej myje zęby i kto jest w stanie mniej razy chodzić w jednej bluzce.

      Ale to, co Ty tu podajesz, to lekki hardcore jest.

      Najbardziej ujmujące w Twym wyznaniu jest sześcio - dziesięciokrotne korzystanie z jednej bluzki oraz posciel zmieniana co cztery miesiące. Czaaad.
    • fiigo-fago Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 02:21
      Ja to jestem urodzonym brudasem, do tego bałaganiarzem. :P Mnie tam nie przeszkadza, chodzić 2 dni z rzędu w jednej bieliźnie, brać prysznic co kilka dni, itd. Za to staram się by nie przeszkadzało to innym, więc gdy mam partnerkę albo idę do ludzi/pracy to dbam o czystość. ;)
      • wersja_robocza Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 09:22
        fiigo-fago napisał:

        > Ja to jestem urodzonym brudasem, do tego bałaganiarzem. :P Mnie tam nie przesz
        > kadza, chodzić 2 dni z rzędu w jednej bieliźnie, brać prysznic co kilka dni, it
        > d.

        I nie czujesz wtedy, że jesteś aż w kilku osobach? :>


        Urodzony brudas ładnie brzmi.:D
        • fiigo-fago Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 12:28
          wersja_robocza napisała:
          > I nie czujesz wtedy, że jesteś aż w kilku osobach? :>

          Gdy będę się czuł w kilku osobach to każę na siebie mówić - “Wasza miłość”. ;)))
      • chersona Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 06.02.12, 10:07
        fiigo-fago napisał:

        > Ja to jestem urodzonym brudasem, do tego bałaganiarzem. :P Mnie tam nie przesz
        > kadza, chodzić 2 dni z rzędu w jednej bieliźnie, brać prysznic co kilka dni, it
        > d. Za to staram się by nie przeszkadzało to innym, więc gdy mam partnerkę albo
        > idę do ludzi/pracy to dbam o czystość. ;)

        w sumie to wstrętne. nie raz i nie dwa czytałam o Twoich podbojach i długim f..iucie. pamiętaj, że nieumyty fajfus, to idealna pożywka dla wirusa hpv, który dla faceta może być niegroźny, a dla kobiety śmiertelny. lepiej myć swój sprzęt codziennie, niezależnie od tego, czy ma się akurat partnerkę czy nie. doraźne mycie nic nie zmieni.
        • kseniainc Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 06.02.12, 11:10
          A jeśli ktoś nie myje się 2 razy dziennie, to lepiej przed snem, czy rano? Różne opinie słyszałam.
        • fiigo-fago Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 06.02.12, 17:48
          Akurat swojego penisa to myję po każdym sikaniu (oczywiście gdy mam taką możliwość), bez względu na okoliczności. ;)
    • asiu_3 Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 09:00
      O-brzy-dli-we.
    • lena.nocna Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 09:28
      - Kąpiel / prysznic - minimum raz dziennie (zimą), latem częściej - nawet jeśli jestem stosunkowo świeża

      - Włosy - raz na dwa trzy dni

      - bielizna -codziennie

      - spodnie - hmmm do max 10 założeń, zależy gdzie noszę i co robię

      - bluzki - max dwa razy zimą, latem codziennie

      - pościel raz na 2 - 4 tygodnie, dopóki jest świeża to nie piorę

      - okna 2-3 razy w roku cale, od środka częściej


      I nie jest to kwestia potrzeb (nie śmierdzę, nie mam bzika na punkcie czystości) tylko nawyków.
    • qw994 Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 10:28
      Matko boska, jak można zmieniać majty co 3 dni???
    • alpepe Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 10:40
      zrób wizytówkę, zaproszę cię do znajomych, choć mam wrażenie, że jesteś stałą bywalczynią tego forum. Co do higieny, to sama się sobie dziwię, że w czasach nastoletnich chodziłam po kilka dni w tej samej bluzce a i jeansy były rzadko prane. Tak jednak kiedyś było, rzadziej prano. Teraz córka ma jedną bluzkę na jeden dzień, a i jeansy rzadko zakłada więcej jak jeden raz bez prania.
      LUBIĘ CIĘ ZA NIEBYWAŁĄ ODWAGĘ>
      • salma75 Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 11:06
        alpepe napisała:

        > zrób wizytówkę, zaproszę cię do znajomych, choć mam wrażenie, że jesteś
        > stałą bywalczynią tego forum. (...)


        > LUBIĘ CIĘ ZA NIEBYWAŁĄ ODWAGĘ>

        No, zwłaszcza ta odwaga pod jednorazowym nickiem godna jest podziwu ;).
        • alpepe Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 11:11
          salma, ty już ją poatakowałaś, ja tu głaszczę!
          • salma75 Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 11:16
            Przeca Ci nie bronię ;).




            --
            http://s15.rimg.info/ac17e13fd6054bd94b077423545b98ac.gif
            Pomóż Amelce wygrać z białaczką...
            • alpepe Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 11:19
              No, to dobrze!
              Nie mogę jeść na noc mandarynek, bo potem mam kaca! Teraz zjem, klin klinem!
    • baba67 Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 10:56
      Jestes slabym wydzielaczem czyli sie malo pocisz i malo wydzielasz innych plynow ustrojowych. Sama tak mam i jestesmy w mniejszosci. I rzeczywiscie codzienny prysznic nie jest konieczny, chyba ze w bardzo upalne lato.Wystarczy standardowe codzienne mycie a prysznic raz na kilka dni. Bielizna jednak zdecydowanie codzienne powinna byc zmienana.Wlosy to indywidualna sprawa-ja musze myc codziennie, ale znam schludne osoby myjace 2 razy w tygodniu i wygladaja dobrze .Pranie ciuchow po kilkugodzinnym noszeniu to w moim przypadku marnotrawstwo, ale znam osoby ktore musza to robic.
      • pyskaty_but Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 14:45
        5+
        Wyjatkowe zrozumienie tematu.
    • girl.anachronism Re: Higiena - mowic prawde czy jednak milczec 05.02.12, 11:05
      czytając pierwszy post byłam przekonana, że chodzi o podejście na luzie, tj. nie odczuwanie palącej potrzeby mycia się 2-3x dziennie (nie licząc bardzo gorących dni letnich), maniakalnego nitkowania zębów po każdym posiłku, czy co-dwudniowej zmiany pościeli, przy mało aktywnym trybie życia. ale to, co przeczytałam mnie PRZERAZIŁO.
Pełna wersja