Czy zdarza się wam być "blondynkami"

04.02.12, 22:49
I nie chodzi tu oczywiście o kolor włosów, ale znaczenie popularnego stereotypu :)

Ja właśnie przed chwilą dałam popis:

Siedzę przed komputerem, jem kanapki (wiem, nie wolno, ale bardzo lubię czytać FK wsuwając coś dobrego). Nagle czuję coś twardego i słodkiego w buzi (żeby nie było, kanapki były z: chlebem, margaryną, łososiem, sokiem cytrynowym) i zamieram. "Wymemłałam" to "coś" z buzi, patrzę - kawałek czegoś białego. Pierwsza myśl: matkonajświntsza, ząb mi się ukruszył jak bum cyk cyk! (jestem w trakcie leczenia kilku zębów). Ale skąd ta słodycz w ustach? I nagle mnie oświeciło. Po prostu wraz z kanapką zeżarłam tabletkę anty, którą sobie wcześniej przyszykowałam na talerzyku, żeby po jedzeniu popić :D Masakra :D Ale ile nerwów było, naprawdę się bałam, że to mój ząbek....

Kto mnie przebije?:)

P.S.
Mam nadzieję, że dzieci z tego nie będzie :D
    • dangerous.mistress Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 22:54
      Ja często słyszę: " Łapiesz jak diesel na mrozie" :) Ale to od mojego faceta to się nie liczy :) I zdarza mi się po usłyszeniu kawału kiedy wszyscy skończyli się śmiać, wybuchnąć histerycznym śmiechem minutę po fakcie.
    • 2szarozielone Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 22:59
      mama mnie poprosiła zebym jej znalazła jaki jest numer na pogotowie energetyczne, bo nie pamięta. Wrzucam w google, szukam i widzę - nr trzycyfrowy. To sobie myślę, że coś się nie zgadza :D Dopiero jak na innej stronie znalazłam taki sam, to do mnie dotarło, że to 911 jednak może się zgadzać :D
      • dziewczyna_rzeznika Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:02
        Hahahahhh :D Doskonałe - mogę opowiedzieć Rzeźnikowi? ;)
        • 2szarozielone Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:04
          możesz ;)
    • czadroman Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:00
      twój rzeźnik słaby w fachu, słabo rżnie :D
      • dziewczyna_rzeznika Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:03
        czadroman napisał:

        > twój rzeźnik słaby w fachu, słabo rżnie :D

        Ej, sama chleb kroiłam :(
        • czadroman Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:04
          tak całkiem... sama? boże, serce mi zmientkło
        • khadroma Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:05
          Gadałam z pająkiem. ;)
          • czadroman Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:07
            spidermenem? no, no
    • bijatyka Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:16
      Wyleciałam z biura, bo strasznie się spieszyłam. Wsiadłam do samochodu od strony pasażera i trzasłam drzwiami. I mi się przypomniało za moment, że to ja mam prowadzić.
      • czadroman Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:18
        mnie ciekawi jak wyleciałaś i czy dosłownie, prosiłby także o opis lądowania
        • bijatyka Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:24
          > mnie ciekawi jak wyleciałaś i czy dosłownie, prosiłby także o opis lądowania

          Brzozy nie było. Za resztę informacji musiałbyś zapłacić.

          • czadroman Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:59
            nie da rady, chłopaki nie płacą :(
      • princessjobaggy Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:28
        bijatyka napisała:

        > Wyleciałam z biura, bo strasznie się spieszyłam. Wsiadłam do samochodu od stron
        > y pasażera i trzasłam drzwiami. I mi się przypomniało za moment, że to ja mam p
        > rowadzić.

        Mialam odwrotnie - to ja mialam byc pasazerem, a z przyzwyczajenia wladowalam sie na siedzenie kierowcy.

        Co wiecej, w ogole do mnie nie dotarlo, ze mam przed soba kierownice i nawet probowalam wcisnac torebke na podloge, tylko jakos mi sie zmiescic nie chciala. Dopiero po chwili uswiadomilam sobie, ze torebka nie chce sie zmiescic, bo usilowalam ja polozyc na pedalach. Ojp.
        • czadroman Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 00:20
          słyszałem, powstała nawet o tym nawet piosenka: www.youtube.com/watch?v=b6Gdg9hhOas
          • soulshunter Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 00:28
            taaa, fiacik X1/9, łezka sie kręci w oczq hlip hlip :)
    • triismegistos Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 04.02.12, 23:58
      Jak możesz truć się margaryną?
    • soulshunter Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 00:07
      > Kto mnie przebije?:)
      Kiepsciutko.
      Onegdaj wybieralem sie na rower. Rower pieknie zapakowany na bagazniku na dachu samochodu, picia w bagazniku cos do przegryzienia rowniez, pare innych niezbednych reczy i owszem. W dorge. Jako ze upatrzylem sobie trase w odleglosci 2,5 godz jazdy samochodem wyjechalem skoro swit o 9:00. Przyjezdzam na miejsce zadowolony, zaplacilem za parking i za przejazd po trasie, zdejmuje rower z bagaznika, stawiam na ziemi i O QRWA!!!! Gdzie moje przednie kolo od roweru? Ano stalo sobie oparte o smietnik pod garazem. I tyle bylo jazdy na rowerze.
    • kora3 eee to nic takiego :) 05.02.12, 01:04
      ja jestem z natury swej brunetką :) ale czasem zgrywam się "na blondynke" dobrze działa na niektórych panów, od których coś chce zawodowo - na ogół na tych co mnie mało znają, potem juz wiedza, ze wale scieme...

      Ale ostanio przez naweał pracy zrobiłam z siebie "megablondynkę":) Mianowicie miałam kupe roboty, gdy zadzwonił do mnie mj eksfacet kauratnie po nic - pewnie miał chwile i tak sobie zadryndał, przyjażnimy sie. Powiedziałam mu wprost, ze nie mam czau, co przyjął z naleznym spokojem i zapowiedział, ze zadzono później. Ok. Za chwile znów telefon - znajomy gośc, sympatyczmy zreszta zadzwonił zawodowo, pogadalismy pare mionut, mial zaraz wpasc w zwiazku ze zgłoszoną mi sprawa. Ok. Za chwile, mój facet dzwoni. Coś mi sie zakreciło i mówię do niego "Wszystko w porzadku kochanie, tak, jak było umówione o 18. 00 bede, aaaa słuchaj (tu pada imie eksa), kup cos tam po drodze" ...Mój facet zna mego eks i lubi, wie, ze nas nic nie łaczy poza kolezeńśtwem, ale zarztował, ze zamiast niego eks mi w głowie. Na co ja calkiem już skołowana "Nie, co Ty tylko mi tak (tu imie goscia co ma przyjsc z dokumetami) w głowie zakrecił, ze sama już nie wiem jak sie nazywam" :) Tego goscia też mój facet zna, ale za nim nie przepada i jest o niego zazdrosny, bo facet czyni mi fatycznie bezsuteczne, ale awanse.
      Nie skomentował, ale mnie palił wstyd jak mozna byc taką kretynką. W domu mnie zadadbął czym to wspomnany pan mnie tak zakrecił, powiedziałam, ze tematem co zapodał, ale i tak głupio mi. A nic tym razem :) na sumieniu nie mam:) I moze temu :) głupio
    • sid.sid Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 09:54
      Ja się czasami zakręcę, ale to dlatego, że wszystko szybko robię i umysł nie nadąża za ciałem.:)
    • samuela_vimes Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 11:16
      Wsadziłam do bankomatu multisporta...
    • six_a Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 11:22
      to nie jest żadna "blondynkowatość", tylko normalne roztargnienie.

      po czymś takim nie dostajesz komplementu "pustak", ani od siebie, ani od kogoś, a jak dostajesz, to należy się zastanowić, z kim przestajesz wooooogle;)
    • anna_sla Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 12:56
      zdarza.. ostatni wybryk:

      zamówiłam sobie większą kartę micro SD do telefonu i dokupiłam zestaw: adapter + czytnik pod USB, aby można było podłączyć do kompa jako pendrive.. Otworzyłam kopertę i zestaw jest a karty nie ma. I oglądałam i trzepałam kopertę i ten zestaw "rozbierałam" na części pierwsze, no nie ma!! Wysmarowałam nieprzyjemnego maila do sprzedawcy.. i nagle patrzę, że środek adaptera jest jakiś inny, chwytam, wyciągnęło się.. jest karta!! O fuck!! Posłałam natychmiast maila przepraszającego :P
    • moonogamistka Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 15:20
      Jestem"blondynka" we wszelakich meskich serwisach- czyli-"naprawcie moje auto":-) Poniewaz jestem debilem technicznym i nie ma na to wplywu, uwielbiam byc slodka idiotka w kontaktach w takich serwisach, bo panowie rozplywaja sie nad moja indolencja i prezac muskuly= robia co do nich nalezy:-)
      Przynajmniej tam czuja sie mescy:-) Czemu mam im tego zalowac??! Oni sie ciesza- ja mam zabawe:-)
      • asiu_3 Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 16:48
        Buhaha, oni uwielbiaja takie klientki. Znajac zycie wkrecaja ci naprawy nieistniejacych usterek i nieco przeplacasz za czesci. Do warsztatu tylko ze znajacym sie facetem.
      • to.niemozliwe Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 06.02.12, 04:47
        Zabawe, to oni maja, jak placisz za "czyszczenie i regulacje asymptoty do hiperboli" :-D
    • asiu_3 Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 16:53
      Oj, zdarza sie... Moje najbardziej spektakularne popisy sa jednak zbyt charakterystyczne, zeby je tu opisac :) Ale mam takie dni, ze jestem strasznie zamyslona/rozkojarzona i wtedy ciezko mysle.
      • moonogamistka Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 16:56
        :) owszem:-) idiotki placa wiecej:_)
        • asiu_3 Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 16:59
          Pomijajac drzewko, sama napisalas, ze uwielbiasz byc slodka idiotka w relacjach z panami w serwisach. Wiec wlasnie przyznalas mi racje, ze dajesz sie doic :)
          • moonogamistka Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 17:07
            Wiem, to zalosne:) Wiem, ze oni mnie wykorzystuja, ale i na swoim blondi czasem zyskuje:_)
    • gulcia77 Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 05.02.12, 16:59
      Ja tam walnęłam największego stereotypa na świecie, jakem brunetka z urodzenia! Kumpel jechał z Siemianowic do Chorzowa wieczorem, zeby mnie poinformować, że żeby drukować trzeba drukarkę podłączyć do prądu ;) Wył ze śmiechu na mój widok przez tydzień.
      • aurelia007 Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 06.02.12, 03:12
        Przebiję was.. Przez rok pobytu w stanach (i prowadzeniu tam samochodu) codziennie przejeżdzałam koło znaku "turtles X-ing" ... przez niemalże 12 miesięcy codziennie przechodziło mi przez głowę co znaczy to cholerne iks-ing.... Na 3 tygodnie przed wylotem nagle mnie olśniło, że moje iks-ing to najzwyczajniejsze crossing :))) aż musiałam stanąć na poboczu tak się zaczęłam śmiać z własnej głupoty:)

        Drugą rzeczą to jak nagle "padadła mi karta graficzna" w komputerze.. Monitor obrał dziwnie czerwonawy odcień. No tak! Albo monitor się spieprzył, albo karta padła (tu długie modlitwy o karte, bo jeszcze na gwarancji, a monitor już nie) dopiero jak mój brat przyjechał, żeby sprawdzić tą moją mega usterkę, uświadomił mnie, że po prostu jak sprzątałam poluzowałam kabel:)

        Dodam jeszcze historię koleżanki, która za to przez niemalże rok (również w usa) była przekonana, że "N" na biegach w automacie znaczy north :)) dodam, że dziewczyna inteligentna, po anglistyce.. Później się nam zwierzyła, że nigdy się nie zastanawiała dlaczego miałby być bieg north... tak przyjęła i już! ;-)
    • to.niemozliwe Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 06.02.12, 04:49
      Dzieci...z tego :-)?
      To te tabletki nie sa doustne? :-D
    • yoko0202 Re: Czy zdarza się wam być "blondynkami" 06.02.12, 16:55
      dawno temu siedziałam sobie w robocie ze słuchawkami telefonicznymi na łbie, takie z mikrofonem na druciku idącym od pałąka słuchawek do otworu gębowego.
      bardzo wygodne te słuchawki były, zapomniałam, że mam je na sobie. zajęta byłam nieziemsko i zgłodniałam, a nie było czasu na przerwę, więc stwierdziłam że skonsumuję przy biurku - zachłannie wgryzłam się w kanapkę .... i prawie zeżarłam ten mikrofon, wyplułam w ostatnim momencie.
Pełna wersja