Najbardziej nieudana randka - ranking:)

05.02.12, 12:55
Nie tak dawno umówiłam się z pewnym mężczyzna o konkretnej godzinie w konkretnym miejscu. Jakież było moje zdziwienie, gdy się ów dżentelmen nie pojawił. Na całe szczęście przytomnie sprawdziłam wiadomości w komórce, wysłał sms-a, iż sączy gorącą herbatkę w pobliskiej knajpce i tam na mnie czeka. Rozumiem mróz, nie chciało mu się stać na takim zimnie..... Przybywam na miejsce, lokalizuję go przy stoliku, uśmiech na twarzy - optycznie w porządku, witam się grzecznie. Nie uszło mojej uwadze, to że ma na sobie kurtkę. Pytam z ciekawości czy mu nie zimno....on potwierdza. Kelner przynosi kartę... ja ją przeglądam...zawczasu pada pytanie czy nie jestem głodna...stwierdzam, że nie...widzę wyraźną ulgę na jego twarzy...zamawiam gorąca herbatę.... po mniej więcej 10 minutach skądinąd miłej konwersacji zerka na zegarek.... myślę sobie czeka na wiadomość, może się nudzi.... pytam w czym tkwi problem...on, że ma zamiar jeszcze dziś skoczyć na siłownię...ja pytam, do której czynna ta siłownia...on odpowiada, że do 22.00.... myślę sobie mamy czas... rozmawiamy dalej... po kolejnych 10 minutach ponownie zerka na zegarek i oświadcza, że mój tramwaj odjeżdża o 18.50 więc powinnam chyba się pospieszyć, żeby na niego zdążyć... bo on jednak chciałby o 19.00 zajrzeć do tej siłowni.... Zaczęłam się śmiać.... pytam się go czy to nie żart...a on z całą powagą...ubiera się i oczekuje tego samego ode mnie.... Cóż wkładam szalik, kurtkę, czapkę, rękawice.... wyjmuję portfel i udaję się do kasy, by zapłacić za swoją herbatę... prosi bym schowała pieniądze, on za wszystko zapłaci... wychodzę nie czekając aż uiści rachunek...dogania mnie na zewnątrz i pyta czy się obraziłam...ja na to, że mógł mnie uprzedzić, że nie ma dziś kompletnie czasu na spotkanie...on do mnie: nie przesadzaj... Następnego dnia wysyła sms-a: czy mi przeszło i kiedy spotykamy się na piwo... odpisałam: skąd masz pewność, że mam ochotę pójść z Tobą na piwo?..... on na to: a tak zapytałem..ok, w takim razie nie przeszkadzam...
Według mnie najwyższy stopień buractwa i prostactwa...

Co o tym sądzicie?
    • khadroma Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 13:02
      Porażka! Brak u kolesia elementarnych zasad dobrego wychowania. Czyzby społeczeństwo az tak chamiało?
      • kresywia Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 16:34
        U mnie było tak: spotkanie umówione z bardzo przystojnym mężczyzną. Zaproponował elegancką restaurację w centrum Krakowa. Wystroiłam się w najbardziej wartościową część mojej garderoby: czarne zamszowe szpileczki, sukienkę w groszki i złotą biżuterię. Na miejscu okazało się, że mój oblubieniec zrobił sobie jaja i w ogóle do tej restauracji nie wchodzimy. No dobra, pomyślałam sobie, że najemy się w innym lokalu.

        Okazało się, że główną atrakcją wieczoru miała być motoparalotnia (link dla niezorientowanych:

        prezentokracja.pl/Lot_motoparalotnia_-_podniebna_podroz_w_tandemie/produkt.html

        Zatem ja jak ta skończona idiotka w sukience zapakowałam się do tego cuda i klnąc na czym świat stoi latałam. Misternie ułozoną fryzurę zniszczył wiatr, sukienkaledwo przeżyła, a złoty kolczyk zgubiłam w trakcie lotu.

        Głodna i wkurzona wróciłam do domu... i nigdy już się z typem nie spotkałam.
        • waszunia Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 16:50
          Haha mój faworyt!
        • charade Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 18:10
          > Okazało się, że główną atrakcją wieczoru miała być motoparalotnia (link dla nie
          > zorientowanych:

          No w sumie całkiem w deche pomysł, bardziej oryginalny niż nudna restauracja i kolacja przy świecach (ziew)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 18:14
            charade napisała:

            > > Okazało się, że główną atrakcją wieczoru miała być motoparalotnia (link d
            > la nie
            > > zorientowanych:
            >
            > No w sumie całkiem w deche pomysł, bardziej oryginalny niż nudna restauracja i
            > kolacja przy świecach (ziew)

            Wiele jest fajnych pomysłów, ale facet wykazał się brakiem umiejętności przewidywania, co do stroju partnerki.
    • wicehrabia.julian Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 13:02
      granatowa-only napisała:

      > Co o tym sądzicie?

      jak to się stało, że umówiłaś się z burakiem? może lubisz takich po prostu
      • granatowa-only Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 16:35
        Szanowny wicehrabio.julianie gdybym tolerowała, innymi słowy preferowała buractwo u płci przeciwnej zapewne nie założyłabym tego wątku.
        Trza tępić tego typu zjawiska na każdym kroku:)
    • fiigo-fago 2 historyjki ;) 05.02.12, 13:21
      Sporo takich miałem nieudanych, albo dziwacznych do tego jeszcze.
      Nie będę wymieniał może takich na których kobiety okazały się burakami płci żeńskiej, ale wymienię 2 inne. ;)

      Pierwszy przykład, to druga randka, ona na powitanie daje mi lekkiego całusa w usta, idziemy do parku, siedzimy na ławeczce, ja inicjuję pocałunek, całujemy się długo, potem długo i namiętnie. Ona w końcu łapie oddech i sobie przypomina w tym momencie że ma faceta i się tą informacją ze mną dzieli. :D

      Drugi przykład, to pierwsza randka z pewną prawniczką pracującą w korporacji. Zaciągnęła mnie w las bo mieszkała opodal, i w tym lesie oznajmiła mi całkiem poważnie że się pobierzemy. Dokładnie już sobie obmyśliła kiedy pierwszy pocałunek, pierwszy seks, ślub, mieszkanie w domu jej rodziców, wciągnięcie mnie do jej korporacji, chyba sobie już całe nasze życie przemyślała. :D Na moje nieśmiałe pytania czy może nie lepiej wcześniej byłoby się zaprzyjaźnić, pospotykać, itd. nim podejmie się decyzję o ślubie - odparła całkiem rzeczowo że ona nie ma czasu na takie pierdoły. ;)) W lesie zaczęło się robić ciemno bo wieczór się zbliżał, i jakoś tak straszno, więc uciekłem od niej odprowadziwszy ją pod „nasz wspólny dom”, i jaki byłem szczęśliwy gdy wracałem do siebie że udało mi się wyjść żywy z tego lasu. :D
      • rudenko Re: 2 historyjki ;) 06.02.12, 12:59
        fiigo-fago napisał:
        Na moje nieśmiałe > pytania czy może nie lepiej wcześniej byłoby się zaprzyjaźnić, pospotykać, itd
        > . nim podejmie się decyzję o ślubie -

        Dobrze Cię rozumiem. Mam tak samo. Zawsze mówię, że najpierw lepiej się pospotykać ha ha
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: 2 historyjki ;) 06.02.12, 15:17

        > Pierwszy przykład, to druga randka, ona na powitanie daje mi lekkiego całusa w
        > usta, idziemy do parku, siedzimy na ławeczce, ja inicjuję pocałunek, całujemy s
        > ię długo, potem długo i namiętnie. Ona w końcu łapie oddech i sobie przypomina
        > w tym momencie że ma faceta i się tą informacją ze mną dzieli. :D
        >

        W tej sytuacji pozostało tylko sprawdzić czy ten facet nie stoi przypadkiem za plecami, jeśli nie, to wszystko w porządku :D
        • fiigo-fago Re: 2 historyjki ;) 06.02.12, 16:55
          Ja tam nie mówię by był to od razu powód by nie całować się po raz kolejny. ;) Historia się później zagęszczały, ale to już poza akta. ;)
    • lonely.stoner Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 13:31
      :D a najlepsze ze i ten kolega z silowni i prawniczka z ciemnego lasu na pewno w koncu znajda partnera....
    • headvig Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 14:12
      1) umówiłam się z kolesiem, była zima, temp. ok - 5 st i solidnie padał mokry śnieg, wiadomo randka - odpindżyłam się w kieckę i buty które bardziej wyglądały niż grzały. koleś postanowił zabrać mnie na spacer po kampusie politechniki gliwickiej i przylegających ogródkach działkowych, w śniegu. potem nawijał, jaki to jest zajęty, jak to wstaje o 4 rano bo na 6 leci codziennie do kościoła na mszę. o mnie nie dowiedział się za wiele, bo cały czas gadał on. po godzinie praktycznie przemoczona, poprosiłam o odprowadzenie na autobus, oczywiście na drugi dzień byłam chora.
      2) umówiłam się z innym kolesiem, zaprosił mnie na kawę. poszliśmy do kawiarni, ale jak popatrzył na cennik (kawa 5zł), to stwierdził, że może zmienimy lokal bo tu zbyt dużo ludzi. obok była flerynka więc poszliśmy tam. poprosiłam o herbatę za 3zł, żeby nie narażać go na większy koszt
      3) pewien koleś spotykał się ze mną tylko w plenerze, ew. u mnie w domu - tak by mógł dojechać rowerem, albo tak byśmy razem mogli na rower pojechać. na 4 randce przyszła jesień, napisał mi, że pada deszcz, na rowerze nie da się już jeździć, i że inaczej mu się nie opłaca. dodam, że to wzięty architekt jest i jak się później okazało, miał samochód, ale chyba się bał, że na to auto polecę...
      • snowy.owl Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 19:28
        > 3) pewien koleś spotykał się ze mną tylko w plenerze, ew. u mnie w domu - tak b
        > y mógł dojechać rowerem, albo tak byśmy razem mogli na rower pojechać. na 4 ran
        > dce przyszła jesień, napisał mi, że pada deszcz, na rowerze nie da się już jeźd
        > zić, i że inaczej mu się nie opłaca. dodam, że to wzięty architekt jest i jak s
        > ię później okazało, miał samochód, ale chyba się bał, że na to auto polecę...

        Nie na auto, tylko w domu innego lachona miał:D
        • headvig Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 13:09
          > Nie na auto, tylko w domu innego lachona miał:D

          raczej wyżej srał niż dupę miał. wiem, że do dzisiaj jest sam.
      • grassant Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 15:20
        flerynka - wtf?
        • headvig Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 15:24
          https://www.mapahandlu.pl/assets/shop/12811-flerynka/flerynka.jpg
    • zapachowe_kamyczki Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 14:15
      To ja dodam coś od siebie. Poznałam kiedyś mężczyznę, przy okazji robienia u niego zdjęć. Jest fotografem. Przerwał pracę, zaprosił mnie na kawę, czas płynął nam miło. Umówiłam się z nim na wieczór, przyjechał samochodem, starannie wybrał restaurację, był ładnie ubrany itd. Generalnie bardzo miły i kulturalny. Na końcu spotkania zapytał mnie ot tak sobie, czy brałam poprzedniemu facetowi penisa do buzi. Tak po prostu. Zakrztusiłam się jedzeniem, położyłam na stole 30 zł za swoje zamówienie i wyszłam.
      • rudenko Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 13:13
        tylko po co unosiłas się tak dumą, z tym płaceniem to przesadziłaś, takiemu typowi było to bardzo na rękę, według mnie mogłas spokojnie porzegnac się i odejść bez płacenia.

        Wtedy byłoby klawo jak ch.lera, a tak nie podoba mi się to co zrobiłas.
        • rudenko Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 13:19
          pożegnac oczywiście
    • triismegistos Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 14:21
      Facet upił się i opowiadał o swoje pracy. Wiem wszystko, absolutnie wszystko o jego firmie. Kto ile zarabia, kto z kim sypia itp.
    • moonogamistka Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 15:11
      Zaplacil za Ciebie i odezwal sie na drugi dzien.Wniosek- sa wyzsze formy buractwa;-)
      • granatowa-only Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 16:37
        Obym tych wyższych form zaawansowania buractwa i prostactwa nie doświadczyła w swym skromnym życiu. Tego samego Wam życzę:)
        • moonogamistka Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 16:40
          Szanuj sie Mala:_) i tyle:_)
          • granatowa-only Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 16:44
            To było pierwsze spotkanie, nic nie wskazywało, że pojedzie po przysłowiowej bandzie:)))
            Zresztą miło się z nim gawędziło.... elokwentny, w miarę przystojny, a burak...
            Gdzie to się rodzą takie egzemplarze?
    • malaszuu Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 16:49
      ahahahahhaha co za wieśniak :P
      Po prostu się mu nie spodobałaś i chciał jak najszybciej zakończyć spotkanie, ale jak efektownie to zrobił hahaha Ja bym tam została sama na twoim miejscu i dokończyła sobie herbatkę w samotności.
      • granatowa-only Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 17:03
        Nastawiłam się na miły wieczór, jakoś nie uśmiechało mi się kończyć herbatki w samotności.
        Wolałam jak najszybciej opuścić lokal i stracić faceta z oczu.
        • azjaodkuchni Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 17:26
          Gośc od penisa numer 1 numer 2 pani prawniczka z lasu pan od herbaty za 3 zl, i pan z pierwszego postu dostają wyróżnienie.
          • granatowa-only Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 17:33
            Cóż tylko wyróżnienie, a myślałam że wygra..he..he..
            • kseniainc Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 17:51
              w czasach licealnych-czyli już spory czas temu umówiłam się na RDW .Znaliśmy się już długo-z jednej miejscowości, zaprosił mnie kolega do siebie.Zapomniał natomiast poinformować mnie, że ma wspólny pokój z siostrą. Przyszłam jak się umówiłam i całe spotkanie mieliśmy przyzwoitkę w postaci siostry, po wczesniejszej szewskiej awanturze siedzieliśmy już spokojniej, choć i tak w miedzy czasie dokuczali sobie mało wybrednie. Koszmar
            • azjaodkuchni Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 18:01
              Konkurencja w tym wątku spora sama widzisz... oryginałów nie brakuje młoda jesteś jeszcze pewnie Ci się jakiś okaz trafi.
              • kseniainc Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 18:08
                albo
                Spotkałam kolegę wracając z pracy(chyba). Poszliśmy na piwo-zapłacił przed wyjściem, ja powiedziałąm że zapłacę nastepnym razem.Zaproponował , że mnie odporowadzi-zgodziłąm się.Po drodze zagadnął mnie z zapytaniem, czy mogłąbym mu jednak oddać za te piwo, bo się przeliczył a jeszcze musi kupić papierosy.Zgroza
              • granatowa-only Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 18:13
                Widzę, że mi dobrze życzysz:)))
                • azjaodkuchni Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 18:47
                  Granatowa będziesz miała co wspominać na stare lata, nie będziesz siedzieć na forum jak ja ...
    • lena.nocna Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 18:07
      Nie miałam ekstremalnych randek.

      Na początku studiów umówiłam się ze znajomym na nasze pierwsze spotkanie po tym jak okazało się, że bardzo się sobie na wzajem podobamy. Mieszkał w starej kamienicy, wielopokoleniowa, sympatyczna rodzina. Tyle o nim wiedziałam. Mieszkanie było z przechodnim salonem, w którym siedzieliśmy. Jak to zakochani, wiadomo, padały pikantne teksty, pobrzmiewały niedwuznaczne dźwięki. Kiedy już miałam wychodzić z pokoju za salonem wyszła babcia kolegi. Jakby nigdy nic zaczęła gadkę.

      Miałam nadzieję, że niedosłyszy. Później okazało się, że ma słuch absolutny, bo jest muzykiem z wykształcenia. Wszystko musiała słyszeć. Więcej nie odważyłam się go odwiedzać.

    • czadroman Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 18:09
      bo się idzie coś robić, zjeść, wypić, obejrzeć, posłuchać i czas nigdy nie będzie stracony
      • mojemieszkanie24 Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 18:14
        ja kiedyś poszłam na randkę do kina tylko po to, by sprawdzić repertuar i wyjść. Jak to stwierdził gość: na następnej randce pójdziemy do kina.

        • granatowa-only Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 18:40
          Jaki łaskawca z niego;)
        • kseniainc Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 18:53
          Najwidoczniej pan uznał, że nie zasłużyłaś na kino;-p
          Zaprosił mnie kiedyś znajomy na przejażdżkę samochodem-kupił nowy-używany;-)Miał to być spacer, ale wycofał się twierdząc, że lepiej będzie jak sobie pootwieramy okna w aucie-to tak jak spacer prawie , a łazić mu się nie chciało;-)
    • zetka50 Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 19:01
      a napiszę, co mi tam :))
      dawno to było oczywiście. Facet po trzeciej randce mówi mi że chce zostać księdzem :P
      A taka w nim byłam zakochana, nawet nie mogłam jeść z miłości.
      • zetka50 Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 19:15
        do niego był podobny :)
        https://bi.gazeta.pl/im/8/5637/z5637968X.jpg
    • waszunia Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 05.02.12, 19:05
      Niedawno "kręciłam" z pewnym 30-letnim facetem:

      Pisze do mnie smsa w niedzielę z pytaniem co robię, bo on jest w pobliżu i zastanawia się co by tu porobić, ale oczywiście nie zapytał wprost czy może wpaść, bo to za trudne... Po pewnych pertraktacjach w końcu zaprosiłam go na film do siebie. Wpadł, miło się gadało, kupił winko, włączyliśmy film, ale oczywiście bardziej był zainteresowany odkrywaniem tajemnic mojej spódnicy...Kiedy dowiedział się, że nic z tego, wróciliśmy do oglądania filmu, gdy film się skończył gościu momentalnie wstał powiedział że musi lecieć, cmok na do widzenia i wyszedł :)
      • rudenko Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 13:06
        Dobrze zrobiłaś, że go pogoniłaś BRAWO
        • senseiek A oddalas polowe za wino czy pilas na krzywy ryj? 06.02.12, 13:44
          A oddalas polowe kasy za wino czy pilas na krzywy ryj? ;)
          • rudenko Re: A oddalas polowe za wino czy pilas na krzywy 06.02.12, 13:51
            a zapłaciłes ha ha
            • rudenko Re: A oddalas polowe za wino czy pilas na krzywy 06.02.12, 13:52
              mój ryj jest całkiem całkiem, a Ty widział kiedyś swoj, ma lustro i zoba
              • senseiek Re: A oddalas polowe za wino czy pilas na krzywy 06.02.12, 14:11
                > mój ryj jest całkiem całkiem, a Ty widział kiedyś swoj, ma lustro i zoba

                Masz na imie waszunia, ze tak to bierzesz do siebie??
                • rudenko Re: A oddalas polowe za wino czy pilas na krzywy 06.02.12, 14:19
                  Nie skad Rudenko jestem. I nic nie biorę do siebie tak sobię ględzę w temacie.

                  Skoro trza oddac za wino to dziwucha powinna wystawić rachunek za prąd itd. nie wspominajac juz o opłacie za użytkowanie mieszkania. Jak by nie patrzeć facet jest na minusie.
                  • senseiek Widac, ze jestes humanistka.. :D 06.02.12, 14:34
                    > Skoro trza oddac za wino to dziwucha powinna wystawić rachunek za prąd itd. nie
                    > wspominajac juz o opłacie za użytkowanie mieszkania. Jak by nie patrzeć facet
                    > jest na minusie.

                    Buahahaha..
                    Widac, ze jestes humanistka.. :D

                    Rachunek miesieczny np 100 zl / 30 dni = 3,33 zl/dzien / 24h = 14 gr/h * 2h ogladania filmu = 28 gr..
                    • rudenko Re: Widac, ze jestes humanistka.. :D 06.02.12, 14:39
                      o naiwności!

                      widać, żeś nie uczony ekonomii, mamy wolny rynek, ile kosztuje wynajęcie mieszkania na godzinę?
          • waszunia Re: A oddalas polowe za wino czy pilas na krzywy 06.02.12, 14:21
            Piłam na krzywy ryj:D Jeszcze wyszłam na +, bo zostawił chipsy :D Chociaż udostępniłam mu kanapę i film, więc i tak taniej go wyszło jak bilet do kina :D A nie daj Boże jakby miał postawić mi bilet! :)

            A widać, że chłopak oszczędny, bo jak jechał do mnie to napisałam mu adres sms z dopiskiem, że jak będzie miał problem z trafieniem, to żeby dzwonił. Po chwili dostaję smsa: "Jak jechac?", myślałam, że wyjdę z siebie:)), więc mu odpisałam "A co nie zapłaciłeś rachunku i telefon Ci odcieli?" - dopiero zadzwonił po instrukcje jak jechać:):)
            • rudenko Re: A oddalas polowe za wino czy pilas na krzywy 06.02.12, 14:35
              kogoś mi ten PAN przypomina :-)))) tylko że nieco starszego. Wyobraź sobie takiego du.ka po 40-stce to dopiero jest masakra.
              • rudenko Re: A oddalas polowe za wino czy pilas na krzywy 06.02.12, 14:40
                jeszcze jedno
                Waszunia niczego nie piłaś na krzywy ryj!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • senseiek Re: A oddalas polowe za wino czy pilas na krzywy 06.02.12, 14:48
                  > Waszunia niczego nie piłaś na krzywy ryj!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Ja prawie codziennie pije na krzywy ryj.. :D
                  Bo ciagle mi przynosza i stawiaja..
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 14:46
        waszunia napisała:

        > Niedawno "kręciłam" z pewnym 30-letnim facetem:
        >
        > Pisze do mnie smsa w niedzielę z pytaniem co robię, bo on jest w pobliżu i zast
        > anawia się co by tu porobić, ale oczywiście nie zapytał wprost czy może wpaść,
        > bo to za trudne... Po pewnych pertraktacjach w końcu zaprosiłam go na film do s
        > iebie. Wpadł, miło się gadało, kupił winko, włączyliśmy film, ale oczywiście ba
        > rdziej był zainteresowany odkrywaniem tajemnic mojej spódnicy...Kiedy dowiedzia
        > ł się, że nic z tego, wróciliśmy do oglądania filmu, gdy film się skończył gośc
        > iu momentalnie wstał powiedział że musi lecieć, cmok na do widzenia i wyszedł :
        > )

        W takim razie to raczej on powinien w tym wątku waszą randkę opisać... :)
        • waszunia Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 14:56
          haha no faktycznie. Plan miał idealny: kupi wino, obejrzy film, pobzyka, a może i kolacja albo śniadanie miał w planach! A tutaj taka lipa wyszła i trzeba było się ewakuować :P
          • waszunia Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 14:57
            *kolację
            • senseiek Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 15:05
              A na emeryturze bedziesz zalowac, zes sie z nim wtedy nie przespala, bo bedziesz juz tylko sobie mogla pomarzyc o seksie..
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 15:04
            waszunia napisała:

            > haha no faktycznie. Plan miał idealny: kupi wino, obejrzy film, pobzyka, a może
            > i kolacja albo śniadanie miał w planach! A tutaj taka lipa wyszła i trzeba był
            > o się ewakuować :P

            Dokładnie.
            Spójrz na ten wątek - kiedy randka jest nieudana? Kiedy rzeczywistość nie zgadza sie z oczekiwaniami.
            Zaprosiłaś do siebie faceta, oboje na tyle dorośli żeby się orientować co się w parach w domu robi, i on postępował zgodni z tym wzorcem - wino, film, kanapa, sypialnia. Wiadomo że żaden to wyszukany model, ale prostota tez może być miła. Niestety jego plany napotkały na opór, to wiadomo że się ewakuował, bo co miał robić, skoro ty chciałaś tylko film oglądać?
            • waszunia Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 15:18
              Hmm może to nie do końca tak, że chciałam oglądać z nim tylko film...ale że tak powiem okoliczności przyrody nie były zbyt sprzyjające szaleństwom (if u noł łat aj min). Naiwna ja, że on będzie grzeczny :P


              Po czasie, jestem przekonana, że nie ma czego żałowac :P
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 15:32
                waszunia napisała:

                > Hmm może to nie do końca tak, że chciałam oglądać z nim tylko film...ale że tak
                > powiem okoliczności przyrody nie były zbyt sprzyjające szaleństwom (if u noł ł
                > at aj min). Naiwna ja, że on będzie grzeczny :P

                Ale na tym konkretnym spotkaniu chciałaś film oglądać a nie się bawić.
                A co do okoliczności, to trzeba było loda przynajmniej fellatio strzelić :P :P :P :P

                >
                > Po czasie, jestem przekonana, że nie ma czego żałowac :P

                Jasna sprawa. Jedyny błąd jaki zrobiłaś to że założyłaś że będzie grzeczny, albo nie dałaś mu z wyprzedzeniem do wiadomości że MUSI być grzeczny. Bywa, nic strasznego, ważne aby z wyrozumiałością do nieporozumień podchodzić.
                • rudenko Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 07.02.12, 10:51
                  w świetle nowych okoliczności ujawnionych przez waszunię uważam, ze facetowi należalo się to jak mu tam fellatio (ble) jak psu micha.
              • senseiek Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 16:03
                > Hmm może to nie do końca tak, że chciałam oglądać z nim tylko film...ale że tak
                > powiem okoliczności przyrody nie były zbyt sprzyjające szaleństwom (if u noł ł
                > at aj min). Naiwna ja, że on będzie grzeczny :P

                Trzeba bylo poinformowac ojca, ze teraz bedziesz uprawiac seks z facetem i zeby nie wchodzil do pokoju.. ;)
                A jeszcze lepiej, zeby dal jakies kieszonkowe na gumki, zeby wnukow za 9 miesiecy nie nianczyl.
        • swiete.jeze Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 18:38
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          >
          > W takim razie to raczej on powinien w tym wątku waszą randkę opisać... :)

          A myślałam, że jestem sama z takim poglądem.
    • senseiek jestes niezle napalona na posiadanie faceta.. 06.02.12, 13:26
      > Co o tym sądzicie?

      Sadzimy ze jestes niezle napalona na posiadanie faceta..

      To, ze facet umawia sie z Toba na spotkanie to wcale nie znaczy, ze idziecie na RANDKE.
      Do dentysty tez sie umawia na konkretna godzine..
      • rudenko Re: jestes niezle napalona na posiadanie faceta.. 06.02.12, 13:45
        nie wazne czy spotkanie czy randka jeśli facet umawia sie ze mną to mam prawo dommniemać, że spotkanie potrwa dłuzej niż 5 minut.

        Myślicie, że nie mamy nic innego do roboty tylko gonic na kazde wasze skinienie, bo księciulo własnie siedzi sam w kanjpie i ma za 10 mniut siłownię i potrzebuje towarzystwa.
        • granatowa-only Re: jestes niezle napalona na posiadanie faceta.. 06.02.12, 17:51
          Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości:))) Ja nie umawiam się z nikim jeśli nie mam przynajmniej 1,5 godziny wolnego czasu. Trochę taktu i wyczucia trza mieć;)
    • zielona.zgaga Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 13:41
      pare latek temu na umiowione PIERWSZE spotkanie chlopak przyszedl pol godziny spozniony a ja ta durna zakochana czekalam.
      Na nastepnym spotkaniu z tym samym chlopcem, podjechawszy na stacje benzynowa chlopiec byl tak zdenerwowany, ze zapomnial, ze ma diesla i nalal sobie benziny. Nastepnie u mnie, jako ze nie bylam szczesliwa posiadaczka korkociagu wbijal korek w butelke czerwonego wina u ulal sobie pol zawartosci na biale spodenki :)
      Troche pie... ale ja nadal belam zakochana... ;)

    • a_nonima Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 13:59
      Do mnie w 8 klasie startował taki gościu. Nie pamiętam dlaczego się na niego obraziłam i na kolejną randkę w ramach przeprosił przyniósł całe mnóstwo kwiatów...z cmentarza.
      I to była ostatnia randka tzn w sumie się nie odbyła. Nie lubię koloru fioletowego na wstążkach :P.
    • grassant Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 14:59
      liczyłas na śniadanie odane do łóżka?
      • senseiek Na winko na krzywy ryj wychlane ;) 06.02.12, 15:09
        > liczyłas na śniadanie odane do łóżka?

        Na winko na krzywy ryj wychlane ;)
        • grassant Re: Na winko na krzywy ryj wychlane ;) 06.02.12, 15:16
          napisałaby potem, że chciał ją spić burak. :)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Na winko na krzywy ryj wychlane ;) 06.02.12, 15:16
            grassant napisał:

            > napisałaby potem, że chciał ją spić burak. :)

            Poza tym wina nie lubi a film kiepski był...
            • waszunia Re: Na winko na krzywy ryj wychlane ;) 06.02.12, 15:21
              Film był kiepski, ale jemu się podobał :D Haha
            • grassant Re: Na winko na krzywy ryj wychlane ;) 06.02.12, 15:24
              a film kiepski był...

              i się urwał.
          • senseiek Re: Na winko na krzywy ryj wychlane ;) 06.02.12, 16:00
            > napisałaby potem, że chciał ją spić burak. :)

            A jakby sie sam spil, to bysmy czytali "co to za facet, co to pic nawet nie umie".. ;)
    • grassant Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 15:09
      granatowa-only napisała:

      Według mnie najwyższy stopień buractwa i prostactwa...

      ?
      Bo:
      a) wysłał sms-a, iż sączy gorącą herbatkę w pobliskiej knajpce i tam na mnie czeka,
      b) uśmiech na twarzy - optycznie w porządku,
      c) to że ma na sobie kurtkę,
      d) że ma zamiar jeszcze dziś skoczyć na siłownię,
      e) prosi bym schowała pieniądze, on za wszystko zapłaci,
      f) dogania mnie na zewnątrz i pyta czy się obraziłam
      g) wysyła sms-a: czy mi przeszło i kiedy spotykamy się na piwo?

      Doprawdy najwyższy stopień buractwa i prostactwa...
      Czyj?
      • granatowa-only Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 17:56
        Zapewniam Cię, że nie mój.
        Wolałabym wcześniej być poinformowana, że nie ma dla mnie dziś czasu. Wtedy zapewne byśmy się nie spotkali.
    • senseiek Re: Najbardziej nieudana randka - ranking:) 06.02.12, 17:12
      > Kiedy facet w trakcie spotkania pyta: "no i jak?", mając na myśli, czy mi się p
      > odoba, czy jest dobrze... Może nie potrafię tego odpowiednio ująć w słowa. No p
      > ewne rzeczy się robi, a nie o nich mówi w trakcie ich trwania ;)

      Chyba pomylilas watki - to jest watek o NIEUDANYCH randkach, a nie o tekstach ktorych nie powinno sie mowic podczas bzykania ;)
      Co innego jakby koles mial flaka or something like that ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja