kseniainc 06.02.12, 11:04 w Waszym otoczeniu osoby bezrobotne są dyskryminowane przez tych co pracę mają? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ursyda Re: Czy 06.02.12, 11:07 Myślę, że takie osoby same się alienują z wiadomych powodów. Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Czy 06.02.12, 11:33 Nie wiem jakie to są wiadome powody, ale opowiem pewną historię, która mnie od pewnego czasu męczy. Nie tak dawno temu byłam z wizytą u znajomych.W zasadzie u znajomego mimo tego , iż jego żona była obecna.Nie miałam możliwości jej jednak poznać. Krzysztof(pan domu) moim zdaniem zachowywał się skandalicznie, doszło do tego, ze po kilkunastu minutach trwania kolacji zaczęłąm zastanawiać się , czy nie pomyliłam adresu i czy Krzyśka ktoś nie podmienił. Znam człowieka 3 lata i przy okazji spotkania zmieniłam o nim zdanie, a na samym początku to po prostu zdurniałam.Ganiał Halinę(żonę) niczym służacą. "Hala, podaj chleb na stół","Hala, a gdzie sałatka?" "Przepraszam za żonę, takie niedopatrzenie z tymi sztućcami ,zaraz to naprawię-Hala, zapomniałaś o Pani Beatce, co ma kobieta palcami jeść?" i takie tam w podobie treści. Halina usiadła z nami może na 10 min.Postanowiłam wykorzystać ten czas i zagadnęłam ją bezpośrednio zapytując, czym się zajmuje.Na co spiesznie zareagował pan domu wtrącając(Halina miała już otwarte usta do odpowiedzi)"Zona nie ma jakiegoś wyjątkowego wykształcenia, nie pracuje i nigdy w zasadzie nie musiał, ale za to nie najgorzej gotuje". Szlag mnie trafił To nie koniec historii kolacyjnej, ale uważam za uwłaczające kobiecie takie zachowanie pana biznesmena. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Czy 06.02.12, 11:33 ja co i raz jestem bezrobotny ale nie powiem zeby mnie ktos dyskryminowal.... dopoki mam na gorzałke i zagryche dla siebie i kumpli to wrecz przeciwnie...mamy poczucie wspolnoty i tworzymy dobrze zintegrowana spolecznosc dopoki nie zglodniejemy i nie wytrzezwiejemy i nie ma sponsora... Odpowiedz Link Zgłoś
waszunia Re: Czy 06.02.12, 13:34 Haha właśnie. Ja też jestem chwilowo na bezrobociu. Na razie jest kasa, to nie narzekam na integrację, mam dużo wsparcia i co chwilę propozycje rozrywkowe, bo przecież nie mogę cały czas siedziec z dupskiem w domu :P A tak na serio w środę jadę na rozmowę, więc mam nadzieję, ze ten temat będzie nieaktualny niedługo:) Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Czy 06.02.12, 13:49 zdążyłaś sie rejestrować w UP? ja sie kurcze zarejestrowalem kiedyś i brałem zasiłek a teraz mnie ścigają o 1400 zł, że nie słusznie wziąłem... no dawali to brałem.... skad im oddam jak przepiłem... nie moja wina, że urzedniczyna jakaś czegoś nie dopilnowała...pieprzeni biurokraci... Odpowiedz Link Zgłoś
waszunia Re: Czy 06.02.12, 14:28 Jeszcze się nie zarejestrowałam, bo właściwie jeszcze nie skończył mi się okres wypowiedzenia. Więc jak dobrze pójdzie, to nie będę musiała tego robic:) Jak to możliwe że niesłusznie przyznali Ci zasiłek? Nakłamałeś lub pomyliłeś się, rejestrując się czy Pani nie raczyła spojrzeć dokładnie w świadectwa pracy? Innej opcji nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Czy 06.02.12, 14:36 Nakłamałem :) ale w słusznej sprawie... bo sie sam uaktywniłem zawodowo a oni mi nie dali co mis ie słusznie należy więc zbójeckim prawem janosikowym sam sobie przyznałem co mi się słusznie należy....poza tym nie umiem być szczery s kobietami :) dzięki temu jakoś się z nimi dogaduję ;) Odpowiedz Link Zgłoś
waszunia Re: Czy 06.02.12, 14:49 Hehe no to nie ma się co dziwic, że upominają się zwrotu. Ja wiem, że Janosik to był ponad prawem, ale nie wiem czy Ciebie to opcja też dotyczy :P A to nie jest tak, że komornik będzie mógł wejśc Ci na pensję? (Jak dobrze zrozumiałam, to już pracujesz) Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Czy 06.02.12, 15:08 Myślisz, że sie dowie że pracuje i gdzie? A nawet jak sie dowie to mu sie nie oplaca ściągać 1400 zł...Te pazerne bestie biorą się tylko za grubsza kase....są ponad prawem ciule... ogólnie to nie pracuje bo siedze na forum.... ale zarabiam.... taki ukłąd mam.... Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Czy 06.02.12, 21:41 Jasne, że się opłaca:) A dowie się z ZUS- u i Urzędu Skarbowego. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Czy 06.02.12, 21:44 o widze ze tu mam do czynienia z fachowcem z branży...jakies wskazówki...podzielimy sie po pól...po co tyle formalności...i uczcimy to jakoś... Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Czy 07.02.12, 14:43 Trudno wyobrazić sobie sytego wierzyciela i całego dłużnika, kiedy w grę wchodzi komornik. Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: Czy 06.02.12, 13:40 to zależy z czego wynika to bezrobocie, jeśli z własnej wygody i braku chęci do podjęcia jakiejkolwiek pracy (bo akurat tej wymarzonej nie można znaleźć od roku czy dwóch) - to jak najbardziej, no chyba że dana bezrobotna osoba w ogóle nie narzeka na brak pieniędzy, to jest stosunek obojętny. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Czy 06.02.12, 13:54 o nie ja nie miałem stosunku obojętnego.... na początku byłem wyluzowany co pozytywnie wpłynęło na mój stosunek...potem się zaczałem spinać z biegem czasu jak nie mogłem znaleźdź pracy więc mi się stosunek pogosrzył...jak mie w lokalnym urzędzie pracy wkurzyli to stosunek znowu mi sie polepszy ale posiadał zabarwienie agresywne sado maso... jak znalazłem pracę znowu mi się unormował ale najmilej wspominam pierwszą fazę bezrobocia keidy się wyluzowałem co nie wykluczone ze nastapi niebawem znowu bo zbyt duzo czasu spedzam an forum.... Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: Czy 06.02.12, 14:46 Przykład z Haliną pokazuje tylko to, że mężczyźni pogardzają kobietami niepracującymi, będącymi na ich utrzymaniu. Bezrobotni szukający pracy to zupełnie inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Czy 06.02.12, 15:10 no nie dziwota ja znam kilka takich halin i nawet chciałem pomóc w znalezieniu zajecia.... myślisz że chciała? za cholere.... arizona.... Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: Czy 06.02.12, 15:26 Po latach takiego uzależnienia się od mężusia już się pewnie nie chce niczego zmieniać. Wygodniej tracić codziennie twarz, ale mieć kasiurkę wyliczoną na podpaski i fryzjera. Wtórna bezradność to się nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Czy 06.02.12, 15:35 Nikt sie nie kazal Helenie czy Hani za mlodu uzalezniac...byc moze ona sama szukala takiego od ktorego dla wygody i z lenistwa moznyby sie uzaleznic ... mezusie haniowi ktorych znam sa mocno zfrustrowani ze musza utrzymywac takie nieroby i starocie...jeden ze znanych mi to nawet ze zlosci kazal swojej tone wegla rozladowac ;)))) za co za kare nie dostal obiadu za co za kare urznal sie z kolegami za co za kare nie wpuszcono go do domu za co za kare ...az w koncu sie oboje zmeczyli tak ze postanowili razem sie przespac... i maja kolejne dziecko....i kolo sie zamyka...:) Odpowiedz Link Zgłoś
female.pl Re: Czy 06.02.12, 15:42 Ja mieszkam w Niemczech i tu pierwsze pytanie skierowane do nieznajomego brzmi: gdzie pracujesz? Nastepnie po odpowiedzi nastepuje klasyfikacja spoleczna pytanego. Jesli natomiast odpowiedz brzmi: "jestem bezrobotny/a" to nastepuje calkowita degradacja pytanego. Bycie bezrobotnym w Niemczech oznacza utozsamienie z totalnym niedolegostwem, niezdarstwem i niezaradnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
czadroman Re: Czy 06.02.12, 18:38 harcerze i harcerki :) www.welt.de/kultur/article5378666/Hartzen-zeigt-die-Tristesse-der-Gesellschaft.html Odpowiedz Link Zgłoś
female.pl Re: Czy 07.02.12, 09:29 Sprachwissenschaft pur. Pamietam, ze 100 lat temu w Polsce, na pytanie "kim chcialbys zostac w przyszlosci?". Mlodziez odpowiadala. "Emerytem". Poprostu gammeln. Odpowiedz Link Zgłoś
maggpie Re: Czy 06.02.12, 21:37 mariuszg2 napisał: > no nie dziwota ja znam kilka takich halin i nawet chciałem pomóc w znalezieniu > zajecia.... myślisz że chciała? za cholere.... arizona.... Arizona dream. Może nie chciały pomocy akurat od ciebie, z jakiś powodów. Niekoniecznie że cię nie lubią czy coś;) Niektórzy zresztą nie umieją pomagać. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Czy 06.02.12, 21:46 no a chenci to sie juz nie liczo? co tez z tym spoleczenstwem sie porobilo!...chyba ze mnie prowokujesz...? Odpowiedz Link Zgłoś
maggpie Re: Czy 06.02.12, 21:52 Liczą się;) ale niektórzy tak pomagają, że lepiej by było żeby tego nie robili;) Nie potrafią i jest jeszcze gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
czadroman Re: Czy 06.02.12, 22:01 nigdy nie pomagam jak nie widzę w tym korzyści dla siebie, znaczy wróć. obustronnych korzyści Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Czy 06.02.12, 22:03 dobra dobra..nie odwracaj kota ogonem..ja tam swoje wiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Czy 08.02.12, 10:15 Przykład z Haliną pokazuje , ze nie tylko faceci pogardzają bezrobotnymi żonami, pracujące kobiety także mają do nich stosunek jakiś taki.......Chyba obojętny wręcz, że się kobita nie liczy(znajome z tamtego przyjęcia nie zwróciły uwagi na postępowanie męża Haliny). Ja nie dotrwałam do deseru, udałam się do WC i poprosiłam córkę o tel. Spiesznie z przyjęcia uciekłam, bo już nie utrzymałabym jęzora za zębami. Zagaiłam Krzyśka o numer tel. do jego żony, usłyszałam, iż powie żonie, że chciałam kontaktu, a ona do mnie zadzwoni.Można się było spodziewać, że nastała cisza. Myślę, jej nie nie wspomniał o tej rozmowie nawet. Uważam , że kobietom jest o wiele trudniej o zatrudnienie na przyzwoitych warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.nocna Re: Czy 06.02.12, 20:58 Nie są. Ale do notorycznie bezrobotnych z powodu własnego lenistwa i ciapowatości mało kto ma cierpliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Czy 07.02.12, 10:07 Nie. Ale zastanowiła mnie ostatnio jedna rzecz. Poznałam pewną dziewczynę, nie pracuje, bo tak uzgodnili z mężem i sama tego trochę chciała, opiekuje się dziećmi, domem. Jak tylko to powiedziała, to za tym poszło całe tłumaczenie: ale kiedyś pracowałam, ale się wtedy za mało widywaliśmy, ale chyba znowu poszukam pracy, ale mąż niespecjalnie tym zachwycony, ale chciałabym więcej do ludzi, ale coś tam coś tam i tak sporo tego tłumaczenia było... Odpowiedz Link Zgłoś
5er Re: Czy 07.02.12, 12:02 Cóż, człowiek nie powinnien uchylać się od świadczenia pracy, a społeczeństwo powinno stwarzać każdemu mozliwość świadczenia tej powinności. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Czy 07.02.12, 12:35 To oddaj jej swój etat w imieniu społeczeństwa :F ;) Odpowiedz Link Zgłoś