Kobieta i samochód :)

06.02.12, 21:30
Czy zdarza wam się prowadzić samochód, a facet siedzi obok (pasażer)?
Jak tak, to czy marudzą, że jazda nam idzie kiepsko, czy zadowoleni są bo mogą chlipnąć piwko np. :)
    • lacido Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 21:34
      raz, jak zabrałam znajomego żeby mi pomógł przy tankowaniu ;) nie miał zbyt dużo czasu na to by narzekać :)
      • grassant Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 21:39
        od razu trafił we właściwy otwór? ;)
        • lacido Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 21:47
          nie, ja trafiłam :)
          • grassant Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:05
            ale zademonstrował, jak to się robi, czy mu się ręce trzęsły? :)
            • lacido Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:08
              ja to robiłam on instruował :)
              • grassant Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:13
                fachowiec. zapięłas go pasem?
                • lacido Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:14
                  samodzielny jest :)
                  • grassant Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:17
                    a wąż był wystarczająco długi?
                    • lacido Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:21
                      wąż czy pas? ;)
                      • grassant Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:25
                        jedno i drugie, jak się pociągnie, to się wysuwa, ale niekiedy zabraknie kilku centymetrów. :)
                        • lacido Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:52
                          braków nie było ;)
    • sundry Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 21:40
      Zdarza mi się, ale tylko mój tata narzeka na jazdę, dla samego narzekania:)
    • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 21:41
      o jesssu...zetka....ile ja bym dal zeby kobieta mnie na tylnym siedzeniu przewiozła ...wszystko jedno czy motora czy mochodu......wole mochodu bo sie mozna polozyc i liczyc kotki i pieski
      • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 21:59
        ja bym Cię przewiozła, mógłbyś odpocząć lub wyspać się :)
        jeżdżę ostrożnie :))))
        • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:08
          to mi sie podoba :) bezpiecznie, przyjemnie i oszczędnie.... :))))

          chcesz sie przejechac moim wozem? ma miekkie zawieszenie, cichutko pracuje i po prostu płynie :))))
          • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:11
            dzięki ale wolę swoje, nawet męzowego nie tykam :)
            • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:18
              podziekujesz jak sie przejedziesz.... a maz Ci tez da jak jak tylko z warsztatu odbierze...;)
              • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:22
                jego autem pojeździłam trochę, no ale wolę swoje, tak się przyzwyczaiłam :)
                i z zasady, nie moje nie tykam :)
                • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:25
                  no dobra...jak juz taka zasadnicza jestes...swoje zostawie w garazu...przejedziemys ie Twoim...ale ja place za paliwo...ja tez mam swój honor...
                  • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:27
                    :D
                    dobre, aż się zarumieniłam :)
                    • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:37
                      nie masz co sie rumienic....przeciez to ja mam byc na tylnym siedzeniu...:)
                      • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:41
                        na tylnym siedzeniu to się wszystko może zdarzyć :D
                        • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:44
                          niby co takiego? Ty bedziesz za kółkiem jechać wolno i ostroznie a ja będę na tylnym siedzeniu sobie siedził i podziwiał krajobrazy za oknem...a muzyczka będzie grala...co lubisz puszczać w aucie?
                          • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:56
                            mocna muza np.
                            www.youtube.com/watch?v=E2a5tE4s91c
                            • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 08:30
                              Baaardzo fajna muza pasujaca do plynnej jazdy samochodem :)

                              Gdybys przypadkowo mi oodala stery to ja by Ci cos takiego puścił na full i spalił gumę przy ryku silnika :)


                              www.youtube.com/watch?v=4qHX493bB3U
                              • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 21:16
                                absolutnie, popisów to ja nie lubię i szkoda by mi było samochodu :P
                                • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 21:54
                                  okej wrzucimy coś równie mocnego ale bardziej refleksyjnego i ojczyście...co by nas bez szaleństw poniosło etsetycznie...i mąż sie nie dowie no bo wóz nie tknięty i śladów brak ;)
                                  • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 21:54
                                    www.youtube.com/watch?v=NYHZwPT0f80:D
                                  • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 22:25
                                    To się jeszcze zastanowię, dam znać ;)
                                    • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 22:36
                                      haha... nie myśl tyle bo w końcu zapomnisz mi powiedzieć jak Ci na imię :)
                                      • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 22:46
                                        jutro Ci napiszę, muszę pomyśleć ;)
                                        • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 23:00
                                          jutro? a jesli jutro nie nadejdzie? będzie czego żałować ;)

                                          ok na dziś starczy....branoc...całus.... masz tu jeszcze na sen ...:)

                                          www.youtube.com/watch?v=AFNJR4CSd0U
    • samuela_vimes Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 21:42
      zadowoleni, bo mogą sobie wypić, a ja mogę być szoferem i chociaż beznadziejnie prowadzę, to nie marudzi, boi się czasem tylko
    • charles_chaplin Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 21:48
      To zależy.
      Mój ojciec twierdzi, że prowadzę tak, że on się może zdrzemnąć na fotelu psażera, co odczytuję jako komplement.
      Znajomi, których grzecznościowo zdarzało mi się podwozić, traktują to jako normalną sprawę i nie komentują.
      Ale dwóch frustratów na przykład, z którymi skrzyżowało się moje życie, byli beznadziejni: pouczuli, wymądrzali się, traktowali mnie jak upośledzoną umysłowo i kierowali mną: daj kierunkowskaz, skręć, zwolnij, przyśpiesz, zatrzymaj, ręczny, puść, jedź... Dodam, że nie jestem niedzielnym kierowcą, robię ok 20 tys. km rocznie.
      Zakompleksieni frustraci:-)
      • grassant Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:09
        robię 40 tys. taka jedna poucza mnie, gdy mam niefart wieźć ją.
        zakompleksiona frustratka?
        • charles_chaplin Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:11
          Niekoniecznie. Kobiety zrzędzą z innych powodów.
    • lacido Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 21:50
      Przypomniał mi się kolejny, wiozłam ojca do garażu, obmyśli mi na poczekaniu trasę oczywiście najbardziej lipną ;/ nie chciał mi wierzyć, że ulica jest jednokierunkowa dopóki nie zobaczył znaku (mimo że jechałam nią dwa dni wcześniej i na własne oczy widziałam że jest na słowo nie uwierzył) zbladł jak ściana gdy podjechałam pod drzwi tak jak sobie życzył ;)
    • six_a Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 21:53
      mój ojciec marudzi mojej matce
      ja też marudzę mojej matce
      przy mnie nie marudzi nikt, bo musiałby wysiąść.
      tak że ten.
      • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 21:57
        marudzisz, bo jeździ za wolno czy źle ?
        ja też oznajmiłam, jak się nie podoba, wysiadka :))
        • six_a Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:00
          źle, za wolno, za szybko, nie ten bieg. dlaczego luuuuuz? ogólnie nie tak jak ja, co mnie wpienia na maksa. jestem strasznym pasażerem i najlepiej mnie umieścić z tyłu i dać coś do czytania. jest szansa, że nie będę zasłaniać oczu rękami i urządzać innych ciekawych akcji.
          ;)
          • czadroman Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:03
            tragedyja
            • six_a Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:20
              zara tragedia, wystarczy dobrze jeździć;)
              hahahahahaha
          • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:08
            Najlepiej to nie miec prawka i nie znać się na prowadzeniu auta, tak miałam jakiś czas temu. teraz wiem jak się powinno prowadzić i widzę wady. Tak chyba mają wszyscy, oceniają :)
          • wersja_robocza Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:12
            Ty aż taka trudna jesteś w samochodzie? Nie pomyślałabym.;)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:08
          zetka50 napisała:

          > marudzisz, bo jeździ za wolno czy źle ?
          > ja też oznajmiłam, jak się nie podoba, wysiadka :))

          Czyli jak rozumiem nie umiesz jeździć.
          Bo trzeba jeździć tak aby pasażerowie czuli się komfortowo. Jak wszyscy zasną, to znaczy że dobrze jadę.
          No chyba że to jakieś pierdoły wyjątkowo marudzące. Wtedy można im przyspieszeniem usta zamknąć.
          • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:17
            jak już pisałam, jeżdżę ostrożnie, czyli wszyscy mogą spać :)
    • grassant Kobieta + samochód 06.02.12, 22:29
      = karambol :)
      • zetka50 Re: Kobieta + samochód 06.02.12, 22:37
        kobiety jeżdza ostrożnie, faceci sie popisują :)
        • grassant Re: Kobieta + samochód 06.02.12, 22:43
          ile kobiet nie miało stłuczki, albo skasowanego auta? :)
          • lacido Re: Kobieta + samochód 06.02.12, 22:51
            ja :)
            • grassant Re: Kobieta + samochód 06.02.12, 23:15
              Super! Ile km przejechałaś? Jeździsz zimą?
              • lacido Re: Kobieta + samochód 06.02.12, 23:20
                nie liczyłam, jeżdżę, w pytaniu nie było mowy o tym :)
    • lazy.eye Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:38
      www.youtube.com/watch?v=8wpQwDPJJtI
      W tym absolutne mistrzostwo świata - dachowanie w 3 sekundy ze startu zatrzymanego. Tego nie potrafiłby żaden facet:)
      • lazy.eye Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:45
        Sorry, zapomniałem uprzedzić. Drastyczne sceny! Śmierć w basenie, kobieta na palach, kobieta pożarta przez węża itd.
      • lazy.eye Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 23:13
        A tak jeżdżą grzeczni, spokojni Koreańczycy. Syrena oczywiście nielegalna.
        www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=QC0aOZZDjq4
    • altz Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:48
      Te kobiety, z którymi jeździłem, zazwyczaj dobrze jeżdżą, czasami, jak panowie, za bardzo się spieszą i niebezpiecznie wyprzedzają.
      Z Moją jeżdżę jako pilot, mapa w ręku, ja lepiej się orientuję na mapie.
    • black-sandra Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:50
      Jak som po piwku to zadowoleni siedzą cicho lub łapią za kolana :)
      Trzezwych facetów dla bezpieczeństwa lepiej nie zabierać do samochodu :)
      • josef_to_ja Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:53
        Nawet jak nie mają prawa jazdy?
        • six_a Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:54
          tacy woooooogle są najbardziej podejrzani, powiem Ci,
          nie owijając
          nadmernie
        • black-sandra Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:54
          Takich tym bardziej .
          • josef_to_ja Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 18:32
            Ale taki przynajmniej nie będzie się mądrzył :P
        • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 22:59
          Ty na to prawko idź jak najprędzej bo w 2013 ma być ciężko, zmienia się teoria, na gorsze :P
          • josef_to_ja Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 18:33
            Nie jesteś pierwszą osobą, która mi gada żebym prawko zrobił w końcu :P
            • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 21:19
              no to jaki problem, zapiszesz się na kurs, zdasz egzamin, kupisz auto i zabierzesz jakąś laskę na przejażdżkę :))
    • dr.verte Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 23:01
      co do podrozy z kobietami to chcialbym na miejscu dla pasazera miec zamontowana jakas
      taka atrape hamulca bo tylko podloge ciagle naciskam
      • zetka50 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 23:07
        a to masz tak jak moja teściowa, ona tez hamuje nogą :D
        i jako pasażer oczywiście no i bez prawka :)
      • black-sandra Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 23:08
        Ja mam tak samo jak siedze obok faceta :D
      • charade Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 23:11
        dr.verte napisał:

        > co do podrozy z kobietami to chcialbym na miejscu dla pasazera miec zamontowana
        > jakas
        > taka atrape hamulca bo tylko podloge ciagle naciskam

        Tak szybko jeżdżą?
        • dr.verte Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 23:21
          > Tak szybko jeżdżą?


          to nie jest kwestia predkosci , rozwalic auto , wyslac kogos na ortopedie czy zwiedzic row ,
          do tego wystarczy i 30 na godzine no i troche talentu ;-)
          • charade Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 23:31
            dr.verte napisał:

            > to nie jest kwestia predkosci , rozwalic auto , wyslac kogos na ortopedie czy z
            > wiedzic row ,
            > do tego wystarczy i 30 na godzine no i troche talentu ;-)

            Lekki wkurw mnie opanowuje, ale staram się powściągnąć ;) Ale na serio zupełnie pytam, czy kobiety naprawdę tak fatalnie jeżdżą? Może się dopiero uczą, albo ich faceci dają im do reki kierownicę tylko wtedy, jak ich trzeba odwieźć po imprezie. Nic dziwnego, że ktoś kiepawo prowadzi, jak jest niedzielnym kierowcą i nie ma wprawy.
            • dr.verte Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 00:02
              charade napisała:

              > Może się dopiero uczą


              Moze , ale mamy jedno zycie nie jak koty 9 i nie mozna sie tu "uczyc cale zycie" do 70-ki
    • salma75 Re: Kobieta i samochód :) 06.02.12, 23:20
      Niezbyt często zdarza sie taka sytuacja, ale jak już, to mój mąż kurczowo trzyma się siedzenia (nie wiedzieć czemu ;)). I narzeka, że nieekonomicznie jeżdżę ;).
    • caloka Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 01:29
      zetka50 napisała:

      > Czy zdarza wam się prowadzić samochód, a facet siedzi obok (pasażer)?
      > Jak tak, to czy marudzą, że jazda nam idzie kiepsko, czy zadowoleni są bo mogą
      > chlipnąć piwko np. :)

      Jeżdżę dosyć dużo, i z różnymi pasażerami:) Nikt dotychczas nie narzekał, niezależnie od płci:)
      Raz ktoś (mężczyzna):)próbował mnie pouczać, to po prostu wysiadł:)
      Poza tym określają mnie, że "jeżdżę jak facet" jakkolwiek to już potraktować:) Hmm..może dlatego też sami nie narzekają:)
      Nie marudzą, z reguły gadamy o głupotach, i można się pośmiać:))
      Od czasu do czasu jedynie orientują mnie w kierunku do którego zmierzamy:))Bo się zagadam, albo pomylę:)
      A możliwość wypicia alkoholu przez współpasażera, ze świadomością, że jest szofer/ka?:)Tak, to jest wygodna forma:)
    • lusseiana Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 09:20
      Zdarza się i nie narzekają. Tryb instruktora włączył się po pijaku jednemu osobnikowi i tylko raz, ale wobec opcji wysiadki w lesie zamilkł, nauka w las też nie poszła. Jeżdżę cały rok, niezależnie od warunków, nie gubię się, nie potrzebuję wsparcia tłumu pasażerów do jazdy nocnej/na nowej trasie/w deszczu/śniegu, itp., nie piszczę, gdy coś się dzieje na drodze, ani nie zasłaniam oczu. Parkuję w przewidzianych liniach, prosto, niezależnie czy przodem, czy tyłem, na ukos, czy równolegle. Stłuczki do tej pory też nie miałam, skasowanego auta tym bardziej. Czytam mapy. Nie maluję się w samochodzie.

      Wbrew pozorom, są na tym świecie kobiety, które nie jeżdżą jak przysłowiowa "baba", choć nie dziwię się wątpliwościom niektórych panów. Trochę załamujących wyczynów szanownych pań-kierownic też widziałam.

      Pozdrawiam.
      • six_a Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 09:39
        nieno, wogle, wiadomo, najlepszymi kierownicami są kobiety, które nie jeżdżą "jak baba" ew. jeżdżą "jak facet"

        miliony samochwał nie mogom się mylić;)
        • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 09:44
          sixa jak sie czujesz?
          • six_a Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 09:52
            aaaaaa, spać mi się chce:)
            • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 09:59
              o to tak jak mnie....w głowie mi sie kreci....cos mi sie majaczy....czy mysmy wczoraj jakby...nic tam to tego...nic z tych rzeczy mianowicie?
              • six_a Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 10:11
                taaaa, no chyba tak, na tylnym siedzeniu zdajęsie:)
                • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 10:15
                  nienienie...to jeszcze kojarze....do niczego nie doszlo...zreszta sam tam siedzialem...a zetka prowadziła puszczajac mi fajna muze....
                  ale smsowo to ja nie z Toba pisalem w nocy? jakos mi sie film urywal i sie zastanawiam czy nie naobiecywalem za duzo....
                  • six_a Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 10:34
                    nie martw się, ja to wszystko zapisuję, a potem wystawiam fakturę:)
                    • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 10:49
                      nie no jak fakturę...najpierw musi byc umowa lub zamowienie....a nawet jesli to proforme poprosze...musze zweryfikowac ze stanem faktycznym....
                      • six_a Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 10:53
                        idę stont, bo jeszcze zaliczę lincza za oftopy:)
                        • mariuszg2 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 10:55
                          kto ci chce dac lincza? ja mu go zaraz off z topa jak bedzie lecial na leb to se po drodze pomysli ze na drugi raz siksy si nie linczuje....no ale jak mus to mus
        • lusseiana Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 10:05
          Wiesz, idź ty się może jeszcze zdrzemnij, bo chyba lewą nogą wstałaś - ni huyia nie mogę pojąć o co się czepiłaś i czemu akurat mnie... Na kogoś paść musiało, a dziś moja kolej? No to ok, przyjmuję dopust boży z całym dobytkiem inwentarza xD

          Pozdrawiam.
          • six_a Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 10:10
            ja się w ogóle nie czepiam:) po prostu jest taka tradycja, że w wątku o babskim jeżdżeniu muszą pojawić się:
            a) śmieszne filmiki, na których czasami nawet nie widać kierowców, ale wiadomo, że to baby, bo kurdę kto???
            b) kobiety, które nie jeżdżą jak baby
            c) kobiety, którym faceci mówią, że jeżdżą jak faceci
            d) plus cała reszta, która czuje się w obowiązku napisać, jak doskonale jeździ - najlepi ze szczegółowymi przykładami.

            przy okazji chciałam się pochwalić, że zawsze włączam kierunkowskaz*

            *zawsze, gdy trzeba, nie wtedy, gdy nie trzeba**

            **na wypadek, gdyby ktoś chciał się czepić***

            ***od razu może czepić się tramwaju
            • lusseiana Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 10:43
              Hmmm, no ale Ameryki to tym nie odkryłaś, cnie? Każdy wątas leci dokładnie tym samym schematem, czasami jeszcze dochodzi podpunkt:
              e) jeden zblazowany, mędzący żeby nie karmić trola

              oraz bardzo często:
              f) loża szyderców robiąca off-top na 2 strony i 6 gałęzi (drzewka ofc)

              Tak długo tu jesteś, a nie zauwazyłaś tej prawidłowości? Czy tylko w dalszym ciągu śmieszy Cię na tyle, żeby ją wykpić za każdym razem, gdy staje się zbyt oczywiście widoczna? Każdy w danym wątku wpada w jakąś kategorię, aż tak oryginalni ludzie tu nie zaglądają, poza tym, gdyby chcieć wypowiadać tylko treści nieszablonowe i nigdzie wcześniej nie czytane, forum to umarło by, zanim na dobre powstało ^^

              Pozdrawiam i spadam, czując w obowiązku czepiać się tramwaju.
              • six_a Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 10:52
                >żeby ją wykpić za każdym razem,
                nie za każdym, nieeeeee za każdym

                i nie chodzi o schematyczność wątków w ogóle albo odkrywanie ameryki, tylko o ten konkretnie temat, ponieważ tak się składa, że wybitnie wjeżdża on NIEKTÓRYM paniom na ambicję i po prostu muszą się pokazać.
                noi co poradzisz, że akurat Twój post trafił u mnie hajskor:)
                nie ma się o co obrażać, naprawdę:)
                • lusseiana Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 13:27
                  U mnie hajskora trafił grasant i to do niego po części było mój pokazowy, samochwalczy post. Cóż, każdy ma swoich faworytów ^^

                  I nie, nie obrażam się, bo i o co? :D

                  Pozdrawiam.
      • salma75 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 10:57
        lusseiana napisała:


        > Wbrew pozorom, są na tym świecie kobiety, które nie jeżdżą jak przysłowiowa "baba"

        A jak jeździ przysłowiowa "baba"?



        --
        http://s15.rimg.info/ac17e13fd6054bd94b077423545b98ac.gif
        Pomóż Amelce wygrać z białaczką...
        • princessjobaggy Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 12:42
          > A jak jeździ przysłowiowa "baba"?

          Na przyklad "ostroznie", czytaj: kropi deszcz, wiec zwalnia do 20.
        • lusseiana Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 13:21
          Nie no, poważnie pytasz? :D

          Wyguglaj sobie "rodzaje kierowców". "Baba za kierownicą" nie dotyczy kobiet, podobnie jak "wieśniak" nie ogranicza się do ludzi zamieszkujących wsie ^^
          • lusseiana Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 13:26
            *nie dotyczy TYLKO kobiet
          • salma75 Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 20:39
            Nie mam czasu na googlanie.
            Pytam konkretnie - jak jeździ przysłowiowa "baba"?
            Dostałam jeden konkret - zbyt wolno.
            • szrama_z_szarm > Pytam konkretnie - jak jeździ przysłowiowa "baba 07.02.12, 22:40
              Jak? Tak jak ją/jego nauczono i jak ona/on uważają- w całej swej mądrości- że jeździć należy. Konkretniej? A proszę:
              -na czteropasmówce,w godzinach porannego/popołudniowego szczytu zasuwa max 40km/h obowiązkowo lewym pasem, by po przejechaniu 4 kilometrów podjąć rozpaczliwe próby przemieszczenia się na prawy pas w celu skręcenia;
              -ruszanie ze świateł z prędkością porównywalną do ciągnika siodłowego z pełnym obciążeniem;
              -parkowanie na 3 miejscach samochodem wielkości punto;
              -zatrzymywanie się na światłach z prawoskrętem koniecznie tak, aby stojący za nią/nim za skarby świata nie mogli jednak skręcić. Dopatruję się tu zasady-skoro ja nie mogę jechać-reszta też niech stoi.
              Można mnożyć. Ostrożna jazda nie oznacza powolnej jazdy. Śnieg na drodze nie oznacza, że należy jechać środkiem jezdni i mieć w odwłoku całą resztę. Kierunkowskazy czemuś służą- jeśli nie nauczyli do czego podczas kursu-można doczytać lub kogoś spytać.
              I na koniec- z tego, co słyszę od znajomych robiących prawko w ostatnim czasie- będzie gorzej.
              Pozdrawiam.
    • a_nonima Re: Kobieta i samochód :) 07.02.12, 13:49
      Zdarza mi się wozić panów, ale raz trafił mi się niezły pasażer. Mój stary znajomy, którego podrzucałam gdzieś tam... instruował mnie dokładnie gdzie jechać, gdzie skręcić (mimo, że znałam drogę). Czułam się lekko jak nienormalna.
      Stłuczki miałam dwie. Raz rozwaliłam samochód i to poważnie. W trudnych warunkach za szybko jechałam. Ta sytuacja nauczyła mnie pokory. I raz cofając zahaczyłam o ławkę przed szkołą ;)
      A jeżdżę non stop bo nikt mnie nie chce wyręczać na co dzień.
    • moonogamistka Re: Kobieta i samochód :) 08.02.12, 00:04
      W zyciu:-) Wole byc pasazerem:-) Czyli chetnie oddam swoje auto w cudze rece, bo wiem, ze i tak bedzie lepszym kierowca niz ja:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja