NIe ochrzczę dziecka

07.02.12, 22:38
Na fali wątków...

Moja deklaracja - wśród średniej bliskości znajomych - spotkała się z szokiem i niedowierzaniem. Jestm niewierząca. Nie wezmę ślubu kościelnego. Nie bedę kontynuować kultu bozi itp...
I niby to, że nie wierzę jest oczywiste. Ale to, że dziecka nie ochrzczę ... szok i niedowierzanie. I informacje, że zmarnuję dziecku życie, bo w przedszkolu, szkole i generalnie w życiu będzie alienowane.
A skąd ja mam wiedzieć, czy za te kilka lat, zanim małe pójdzie do przedszkola/szkoły np. nie wyprowadzę się do innego kraju, w którym chrzest dziecka będzie wszystkich równo ... obchodził?
    • lolcia-olcia Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 22:40
      super
    • zamysleniee Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 22:42
      dobra nie ochrzcisz i co?
      • kora3 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 22:52
        o pewnie nie zapisze na religię, nie pośle do I komunii, bo tak trzeba itd. Słowem - bedzie wychowywac dziecko w SWOIM swiatopoglądzie, co jej gwarantuje m.in. Ustawa Zasadnicza, zwaana także Konstytucją RP:)
        • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 22:55
          ponawiam:

          i co? :)
          • kora3 Ok, nie każdego interesują problemy społeczne 07.02.12, 23:05
            zwiazane np. z KRK. Mnie tak i uwazam, że takie osoby, jak Gosia, to prekursorzy wprowadzanie normalniości w nasze społeczeństwo. Nie, nie uwazam, ze ochrzczcić dziecko to nienormalne. Uwazam za nienormalne, kiedy dziecko chrzci, a potem posuyłą na religię , do komunii itd. para niewierzacych rodziców. Podobnie uwazam za anormalne, jak ludzie niewierzacy biorą slub w kosciele. A biorą, bo to jest taka spirala - ochrzczę dziecko, bo jest okazja do imprezy, a poza tym co ludzie powiedza, zapisze na religię, bo mu bedą dokuczac, niech idzie do komunii, bo prezenty, impreza itd, do bierzmowania treż, bo sie przyda do ślubu, a slub w kosciele taki łądny, że ten pierwszy to musi być w kosciele i tak w kółko.
            A potem się zżymamy, że Kosciół sie u nas w sprawy państwa i relulacje prawne spraw społęcznych wtrąca:) A jak się ma nie wtrącać, skoro wg statystyki mamy ponad 95 proc. katolików? Za katolika liczy sie kazdy ochrzczony w tym kosciele. JAk sie ma nie wtrącac, zskoro wiekszosc z nas bierze sluby w kosciele?
            Im wiecej ludzi przestanie kultywowac te obrazajacą tak naprawde prawdziwych katolików tradycję, tym bardziej widoczne bedzie ile procent z naszego społeczeństwa naprawde jest katolikami i wówczas Kosciół nie bedzie się mógł wywierając naciski na pańśtwo tłumaczyć wolą katolickiego społeczeńśtwa:)
            • lacido Re: Ok, nie każdego interesują problemy społeczne 07.02.12, 23:08
              i dalej co z tego? wolność wyboru gwarantuje Ci konstytucja, korzystasz z niego i co w związku
              z tym?
              • kora3 I nic Gosia się tym podzieliła 07.02.12, 23:20
                i ma do tego prawo. Naprawde znacznie bardziej idiotyczne "problemy" są na tym forum poruszane :)
                • lacido Re: I nic Gosia się tym podzieliła 07.02.12, 23:21
                  no to ja również cytuję Zeba ;)
            • gosial005 Re: Ok, nie każdego interesują problemy społeczne 07.02.12, 23:40
              kora3 - o to mi chodzi... o spójność w decyzjach dotyczących życiowych kwestii. Dla mnie to oczywiste - mimo, że bardzo podobają mi się śluby kościelne - nigdy go nie wezmę, bo nie jestem hipokrytką. To moje otoczenie (oczywiście wszystkich nie dotyczy) akceptuje, ale braku chrztu dziecka to dla wielu nie do pojęcia...
              • kora3 Całkowicie Cię rozumiem 08.02.12, 00:00
                widzisz co do chrztu, to wbrew temu, co tupewnie niektórzy mogą zakrzyknąc, w naszym społeczeństwie pokutuje nadal wiele zabobonów zwiazanych z małymi dziećmi.

                wydaje się to nieprawdopodobne w XXI wieku, ale tak jest :) Nie zdawałam sobie z tego sprawy, bo nie obracam się w srodowisku ludzi zabobonnych. Co prawda kolezanka mi opowiadała, ze jak urodziła 6 lat temu 1 syna, to pielęgniarka przyniosła jej czerwoną wstązeczkę, zeby zawiązałą chłopcu, żeby go ktoś nie urzekł, cokolwiek to znaczy :)
                Kolezanka była zdumiona i odmówiła wiazania dziecku tasiemki niewiadomego pochodzenia poniekad. Rzecz działa sie w sporym kiescie w duzym szpitalu.
                O wiekszej licznie zabobonów dowiedzialam się, jak moja siostra 3 lata temu urodziła syna. Poród był w szpitalu AKADEMICKIM, a położna, młoda dziewczyna zresztą potwornie się przeraziła, jak wziełam małego i powiedziałąm do siostry, ze śliczny jest. Kobitka na to powiedziała "JAki brzydki, jaki czarny" 3 razy. Mysmy zdebiały ....Okazało sie, że nie wono hehe chwalić dziecka nieochrzczonego za urodę, bo to przyniesie mu nieszczescie :)
                Podobne zwyczaje panują u ludów Rogu Afryki: Somalia, Dżibuti itd. nie wolno tam chwalić kobiety za urode, bo to wg ich wierzeń sprowadza nieszczescie. Ale wiesz ludom takim mozna jeszcze wybaczyć...A Tu ... połozna (zatem minimum licencjat musi mieć), wielkie miasto, akademicki szpital. Moja siostra mówiła, że wiekszosc kobitek lezacych z nią na sali (młode dziewczyny, niegłupie wydawałoby się) wkładało dziecku w becik medalik matki bOskiej z czerwoną obowiązkowo wstązeczką w beciki. A jej sasiadka omal nie dostała zawału, jak sie dowiedziała, że młoda sie dziueckiem wybira do mnie (już jakiś czas po porodzie rzecz jasna, ale grubo przed chrztem), 300 km, bo z nieochrzczonym dzieckiem nie wolno podrózować, ani nawet spacerować po zmierzchu :) Moze to zabobonne osoby są te zniesmaczine Twą decyzją ?:)
                • gosial005 Re: Całkowicie Cię rozumiem 08.02.12, 00:42
                  kora3

                  a propos zabobonów... siostra mojej bratowej była w ciąży... Na rodzinnej imprezie zrobiłam kilka fotek - w tym również z flashem... i mama ciężarnej i żony brata zrobiła mi straszną aferę - że dziecko się poparzone urodzi... zapytałam, czy taki sam problem ma z włączaniem i gaszeniem światła,. Kocham maluchy z tej części rodziny, ale z dorosłymi się za Chiny Ludowe nie dogadam...
                  • silic Re: Całkowicie Cię rozumiem 08.02.12, 03:34
                    Czad. Pogański kraj i pogańskie obyczaje.
                    W sumie można by bilety sprzedawać cywilizowanym ludom by dzicz mogły sobie pooglądać.
                  • sibeliuss Re: Całkowicie Cię rozumiem 08.02.12, 08:15
                    gosial005 napisała:

                    > kora3
                    >
                    > a propos zabobonów... siostra mojej bratowej była w ciąży... Na rodzinnej impre
                    > zie zrobiłam kilka fotek - w tym również z flashem... i mama ciężarnej i żony b
                    > rata zrobiła mi straszną aferę - że dziecko się poparzone urodzi... zapytałam,
                    > czy taki sam problem ma z włączaniem i gaszeniem światła,. Kocham maluchy z tej
                    > części rodziny, ale z dorosłymi się za Chiny Ludowe nie dogadam...

                    A jak się ciężarna wystraszy myszy to dziecko będzie miało znamię :>
          • gosial005 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:35
            nie rozumiem, czemu można akceptować część wyborów człowieka, a część - chociaż związaną z tą samą sprawą - w 100% potępiać
            • kora3 Gosiu :) 07.02.12, 23:38
              Polacy jest to nacja b. przywiązana do tradycji i imprezowania. Wiekszosc koscielnych uroczystosci rodzinnych, to kazaja do poimprezowania, a ze łądna jest oprawa wstepu do impry w swiatynii, to i się buntują niektórzy, ze ktoś nie chce :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 22:43
      posłużę się cytatem z innego wątku.

      zeberdee28 napisał:

      > Zauważyłem że kobiety potrzebują szerszej akceptacji dla swoich poglądów żeby c
      > zuć się z nimi w 100% dobrze.
      • urko70 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 11:19
        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

        > posłużę się cytatem z innego wątku.
        >
        > zeberdee28 napisał:
        >
        > > Zauważyłem że kobiety potrzebują szerszej akceptacji dla swoich poglądów
        > > żeby czuć się z nimi w 100% dobrze.

        Niezwykle trafne. :)
    • stephanie.plum Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 22:46
      >I informacje, że zmarnuję dziecku życie, bo w przedszkolu, szkole i generalnie w życiu będzie alienowane.

      histeria.
      • martishia7 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 22:51
        Jako dziecko nieochrzczone i niereligijne - się podpiszę.
    • kora3 Dobra decyzja 07.02.12, 22:50
      i aż dziw bierze, że się nie podoba katolikom :) Bo oni własnie powinni Twą decyzję popierac i mieć dla Ciebie szczególny szacunek. Nie chcesz robić szopki z czegoś, co jest dla nich wazne.
    • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 22:51
      to przy porodzie proponuję zastrzec by czasem pielęgniarki nie pokrzyżowały planów, podobno lubią zabawić się w księdza gdy dziecko nie rokuje szansy na przeżycie
      • kora3 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 22:55
        to powinno być karalne moim zdaniem ...Inna bajka moze, jak dziecko porzucone, albo rodzice nieprzytomni, ale odprawianie dowolnych rytuałów nad cudzym dzieckiem bez zgody rodziców, w dodatku rytuałów skutkujących jednak, bo dziecko ochrzczone staje sie automatycznie katolikiem, anwet gdy jego rodzice tego nie chcą, powinno być zakazane pod karą. Ciekawe, jak zareagowałby katolik, gdyby jego syna obrzezano bez jego zgody np.
        • berta-death Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 22:58
          Dopóki nikt dzieciaka nie wpisze do kościelnej bazy danych, z której trudniej się wypisać niż cyrograf anulować, to niech sobie odprawiają nad nim dowolne czary mary.
          • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:00
            berta-death napisała:

            > z której trudniej się wypisać niż cyrograf anulować, to niech sobie odprawiają nad nim dowolne czary mary.

            bzdury
          • kora3 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:08
            rzecz w tym, ze chrzest z wody nawet, dokonany przez osobę swiecką w sytuacji zagrozenia życia jest wazny i o ile panie pielegniarki zgłoszą ten fakt kapelanowi szpitalnemu np. to wpis zostanie dokonany
            • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:09
              o Ty gadasz? do tego potrzebny jest akt urodzenia i zgoda rodziców :)
              • kora3 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:26
                Lacido - nie bede sie z Tobą przegadywać - odsyłam do Prawa Kanonicznego

                " 2. Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w niebezpieczeństwie śmierci, jest godziwie chrzczone, nawet wbrew woli rodziców"

                "Chrztu nie da się wymazać czy odwołać, zrezygnować z niego, gdyż raz przyjęty, jest przyjęty na zawsze. Należy pamiętać, że nie mamy tu do czynienia z „rzeczą”, ale sakramentem, który ma charakter duchowy i naznaczony jest łaską przez Chrystusa"

                www.kosciol.pl/article.php/20040905121837432
                • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:29
                  ale jakie duchowe znaczenie może to mieć dla kogoś kto w to nie wierzy?

                  i jakim cudem prawo kanoniczne może obchodzić kogoś niewierzącego?
                  • kora3 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:34
                    znaczenie duchowe moze mieć żadne. Ale jak np. w KRK znaczenie "duchowe" moze mieć załozmy wywoływanie duchów na koloniach :) i powodować potem dreczenie przez demona, albo opetanie, tak dla kogoś np. wierzacego w coś tam, znaczenie moze mieć rytuał religijny innej religii odprawiony nad dzieckiem...
                    Wyobraź sobie, ze tak sie dzieje z dzieckiem Żydów, albo muzułmanów
                    • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:38
                      dalej nie trybisz :)

                      dla osoby niereligijnej wszystkie religijne voo doo są bez znaczenia no chyba ze ona nie jest tak do końca niereligijna ;) na podobnej zasadzie nie ruszają zasady obowiązujące w innych religiach
                      • kora3 Trybię, trybię :) 07.02.12, 23:45
                        mowa była nie tylko o Gosi i jej dziecku personalnie, ale o kazdym dziecku kazdych rodziców, które w sytuacji zagrozenia życia mozna ochrzcić bez zgody tychze rodziców, moze to wiec dotyczyć takze innowierców.

                        A co do pytania co kogo obchodzą skutki kanoniczne, skoro nie wierzy. Na razie moze nie obchodza, ale np. takie ochrzczone wbrew woli rodziców dziecko niewychowane w religii katolickiej ma w KRK inny status niż osoba nieochrzczona. i np. w sytuacji, gdyby taka osoba w przyszłosci miała zawiwrac w KRK slub koscielny zwany potocznie "jednostronnym" (przysiege wobec boga skłąda tylko osoba wierzaca), moze mieć z tym kłopot, którego by, jako osoba nieochrzczona - nie miała - przykładowo oczywiscie.

                        Natomiast spolecznie ma to skutki o jakich pisałam - choć generalnie o tym, czy ktoś jest katolikiem decyduje jego życie podobno :) koscielna statystyka tak chętnie przywoływana na okolicznosc wtrącania sie Koscioła do prawa swieckiego, opiera się na podliczeniu liczby ochrzczonych w stosunku do liczby wszystkich obywateli.
                      • zemsta.blondynki Re: NIe ochrzczę dziecka 10.02.12, 00:07
                        ale przez fakt chrztu dziecko zostaje automatycznie włączone do wspólnoty KK. i mimo, że ma niewierzących rodziców i mimo, że uznają wszystko za religijne voo doo, to dziecko w wieku 18 lat musiałoby dokonać aktu apostazji, żeby do KK już nie należeć
                • grassant Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 12:54
                  a jak z imieniem?
                  • lizzy1 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 14:45
                    grassant napisał:

                    > a jak z imieniem?

                    Nie wiem jak to bywało w innych przypadkach, mogę mówić tylko o mi osobiście znanym. Brata pierwsze dziecko urodziło się jako wcześniak. W drugiej dobie życia przyplątało się zapalenie płuc i jego stan pogarszał się z minuty na minutę, więc piguły bez konsultacji z rodziną postanowiły czym prędzej dziecko ochrzcić z wody, żeby ,,nie trafiło do otchłani" ;-/ Wymyśliły, że do aniołków pójdzie jako Adaś i migusiem je ochrzciły.

                    Brat z bratową oczywiście nie mieli o to pretensji, bo dziecko już z założenia miało być ochrzczone. Zdziwił ich jednak fakt, ze nikt z nimi nie konsultował wyboru imienia, choć bratowa była jeszcze na miejscu w szpitalu. Na co pigułki odrzekły, ze w takich sytuacjach już rutynowo same nadają dziecku imię i zazwyczaj są to Adasie, Ewy lub Anie.
                    • zemsta.blondynki Re: NIe ochrzczę dziecka 10.02.12, 00:09
                      w przypadku zagrożenia życia raczej najczęściej wybieranym imieniem jest Maria, a nie Ania.
            • lazy.eye Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:09
              To straszne. Pamiętaj, żeby zachować czujność.
        • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:00
          kora3 napisała:

          > to powinno być karalne moim zdaniem

          weź się może za to ;)

          bo dziecko ochr
          > zczone staje sie automatycznie katolikiem,

          w sensie że co wtedy, ubywa mu czegoś czy jak?

          > Ciekawe, jak zareagowałby katolik, gdyby jego
          > syna obrzezano bez jego zgody np.

          Nie widzisz różnicy miedzy chlapaniem wodą i wypowiadaniem formułki a okaleczeniem? na marginesie, obrzezanie niekoniecznie może mieć związek z wyznawana religią
          Dla osób niereligijnych gesty i słowa towarzyszące obrzędom religijnym nie mają znaczenia chyba :) wieć sam chrzest też nie powinien mieć od tego stygmatów się nie dostaje ;)
          • kora3 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:11
            LAcido, a tobie by nie przeszkadzało, jakby dajmy na to szaman jakiś nad Twoim dzieckiem po jego urodzeniu odprawiał jakiś rytuał bez twej zgody i wiedzy? Zalozmy nieszkodliwy i taki, ze nie wierzysz w jakieś moce jego?
            To, ze obrzezanie nie jest zawsze zwiazane z religią to jest oczywista oczywistosc. A ze prawodłowo wykonane nie jest okaleczeniem, bo nie upośledza bynajmniej penisa - też.

            Chrzest ma wszelako w kosciele katolickim skutki kanoniczne i jasne, mozna to i nalezy nawet mieć daleko, jesli się do tego koscioła nie chce nalezeć, ale to jest fakt.
            • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:15
              skoro w to nie wierzę to dlaczego miałoby mnie to ruszać? moje dziecko bywa namiętnie błogosławione przez obce babcie i uwaga... żyje ;)

              pisząc okaleczenie nie miałam na myśli inwalidztwa tylko uszkodzenie ciała, naruszenie fizyczności itp ;)
              • tanebo Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:17
                Powiedziałabyś to samo gdyby babcie czytały Koran?
                • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:20
                  jeśli by przeżyło to tak powiedziałabym ze żyje ;)

                  teraz się zastanawiam czy koleś siedzący obok mnie w metrze nie rzucał czasem klątwy, nic się z tych znaczków które czytał wyznać nie mogłam ;)
                • grassant Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 13:03
                  od przybytku głowa nie boli :)
        • lazy.eye Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:03
          Ciekawe, jak zareagowałby katolik, gdyby jego
          > syna obrzezano bez jego zgody np
          Nie porównuj katolików do jakichś zboli przycinających małym dzieciom siusiaki. Fuuuj.
        • dr.verte Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:07
          kora3 napisała:

          > to powinno być karalne moim zdaniem ...


          no czemu , w ten sposob ratuja dziecko od zostania strzyga

        • stephanie.plum Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:11
          spokojnie, tylko spokojnie
          zanim do KKarnego wpiszesz nowe paragrafy, rozważ, że

          po pierwsze, pielęgniarki to są normalne babki chyba, i nie sądzę, żeby im zależało na odprawianiu rytuałów po partyzancku.

          po drugie, tak zwany "chrzest z wody" odprawiony przez osobę świecką, żadnym trwałym kalectwem - takim jak wpisanie do ksiąg kościelnych - nie skutkuje, to wiem z całą pewnością.

          po trzecie, ze ściśle materialistycznego punktu widzenia istnieje jednak spora różnica pomiędzy polaniem wodą a oberżnięciem napletka. czy się mylę?
          • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:12
            > po drugie, tak zwany "chrzest z wody" odprawiony przez osobę świecką, żadnym tr
            > wałym kalectwem - takim jak wpisanie do ksiąg kościelnych - nie skutkuje, to wi
            > em z całą pewnością.

            tak na słowo nikt nie uwierzy - udowodnij ;)
            • stephanie.plum Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:18
              dobra, jutro poproszę arcybiskupa, żeby sie wypowiedział na tym forum!
              :~)
              • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:20
                to jakaś videoforum musiałoby być ;)
          • kora3 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:18
            Ło matko, przykład to był

            ok, to niech bedzie, że nad dzieckiem katolika jakaś szeptucha poszepcze i posypie je ziołami - dopiero byłby raban, ze ikultyzmem drzwi szatanowi do duszy dziecka otwiera...

            Co do "chrztu z wody" z tego co wiem - nie masz racji. Chrzest jest sakramentem jednorazowym - raz ochrzczonej osobie nie powtarza się chrztu, a w sytuacji zagrozenia zycia chrzest udzielony przez osobę swiecką jest ważny. Mozna potem zaniesc dziecko do koscioła na coś w rodzaju odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych, coś jak odnowienie slubów małzeńskich, ale jak nie udziela się wówczas raz jeszcze slubu, tak i nie udziela się raz jeszcze chrztu.
            • stephanie.plum Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:26
              nad dzieckiem katolika jakaś szeptucha poszepcze i posy
              > pie je ziołami - dopiero byłby raban, ze ikultyzmem drzwi szatanowi do duszy dz
              > iecka otwiera...

              proooszę, daj nam biednym katolikom spokój. myślę, że większość by coś takiego olała, bo jest o wiele bardziej przyziemna i trzeźwo myśląca, niż niektórzy sobie wyobrażają.
              chyba, że specjalnie historie z dreszczykiem lubisz opowiadać przed nocą.

              chrzest jest sakramentem - owszem, ale jeśli zrobi to pielęgniarka nad noworodkiem, to po pierwsze - żaden ksiądz o tym nie wie, i nigdzie nie zapisze. sprawa jest między pielęgniarką, dzieckiem i Bogiem, i taką pozostaje. a Bóg, jak wiadomo, potrafi być dyskretny, i nikomu w jego światopoglądzie nie bruździ.
              • kora3 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:31
                Mnie tam katolicy całkiem nie przeszkadzają, póki nie chcą swoich parw uczynić ogólnopaństwowymi ...Fakyem jest jednak, że wg KRK nawet nieświadomy udział w praktykach magicznych, czy okultystycznych jest otwarciem się na działanie szatana. Takie działanie wg KRK mozliwe jest też wobec kogoś, kto nigdy w takich praktykach nie uczestniczył, ale np. zajmowali sioe tym jego przodkowie.

                Co do reszty... Ty jesteś katoliczką? To sorry, ale chyba taką, jak wiekszosc Polaków:) Skoro powyższgo nie wiesz, a takze nie znasz prawa kanonicznego, to nie mamy za bardzo w tym temacie o czym rozprawiac.
                • stephanie.plum Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:43
                  >Ty jesteś katoliczką? To sorry, ale chyba taką, jak wiekszosc Polaków

                  zaraz, zaraz...
                  skoro ja jestem jak większość, to znaczy, że owa większość katolików to wyluzowani poczciwcy, którzy żadnego rabanu robić o nic nie będą.
                  więc nie ma co odmalowywać obrazu katolika jako kogoś, kto zaraz zrobi szeptunce raban za jej magię, i w ogóle gromi wszystkich.

                  chcesz porozmawiać o mojej wierze? o mojej znajomości prawa kanonicznego?
                  czy twoja uwaga była tylko takim gustownym ozdobnikiem w dyskusji?
                  • kora3 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:05
                    nie, no o twej znajomosc prawa kanonicznego nie chce, bo jak pokazałaś, za bardzo nie ma tu o czym rozmawiac:) A o wierze Twej - też nie, ale z tej przyczyny, ze dla mnie cudze wierzenia są prywatną sprawą ludzi
                    • stephanie.plum Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:08
                      ach, czyli jednak to był efektowny ozdobnik, okraszony na dodatek uroczym uśmiechem.

                      papa.
                      • kora3 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:11
                        tak sobie to tłumacz, po tym co napisałaś wczesniej - cóż ci pozostało ?:)
                        • stephanie.plum Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:14
                          no jak to, co?
                          siusiu, PACIOREK, i spać!
                          :~)

                          jutro się zastanowię, dlaczego uważasz, że ja nie znam prawa kanonicznego i moja wiara jest kiepska, bo w tym, co napisałam, nie dopatruję się żadnej winy...
                          • kora3 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:16
                            dobranoc i kolorowych snów :)
            • lacido Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:27
              Należy pamiętać jednak, że gdy jest udzielony taki chrzest (z wody) to gdy niebezpieczeństwo minie należy chrzest uzupełnić w Kościele o elementy: znak krzyża, egzorcyzmu, namaszczenia Krzyżmem świętym, białą szatę, błogosławieństwa. I tego może dokonać tylko kapłan (szafarz zwyczajny).

              Potem rodzice otrzymują zaświadczenie o chrzcie w szpitalu, które będzie potrzebne w parafii pochodzenia dziecka. Dziecko zostaje wpisane w księgę chrztów w swojej rodzinnej parafii, a obrzędy , których nie było w szpitalu zostają uzupełnione na Mszy świętej w parafii, po uprzednim umówieniu z księdzem proboszczem.

              www.chrzest.pl/w-niebezpieczenstwie/chrzest-w-naglych-przypadkach/
              to jak z opinią z poradni - rodzic nie musi jej pokazywać w szkole ;)
    • berta-death Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 22:55
      Dopóki nie dobije do wieku komunijnego to nie powinno być problemu. Jeden nie chodzi na religię, inny ma zwolnienie z wf a jeszcze inny nie musi chodzić na angielski bo ma certyfikat, że gada po angielsku lepiej niż po polsku a ktoś ma zwolnienie z muzyki bo chodzi do szkoły muzycznej i mu pani od razu szóstkę wstawiła. Nikt się nawet nie zorientuje, że coś jest nie tak. Problem może być, że wszyscy będą mieć imprezę na swoją cześć, dostaną górę prezentów i będzie rewia mody, kto ma ładniejszy przyodziewek. I jeszcze z pół roku będą się do tego przygotowywać i tym emocjonować.
      • salma75 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:22
        berta-death napisała:

        > Dopóki nie dobije do wieku komunijnego to nie powinno być problemu.

        (...)

        > Problem może być, że
        > wszyscy będą mieć imprezę na swoją cześć, dostaną górę prezentów i będzie rewia
        > mody, kto ma ładniejszy przyodziewek. I jeszcze z pół roku będą się do tego pr
        > zygotowywać i tym emocjonować.


        Piszesz to z doświadczenia czy tak słyszałaś?
        Jest zupełnie inaczej niż to przedstawiłaś.
        Dzisiaj padam na pysk, ale jutro opowiem jak to wygląda u nas i u dwóch moich przyjaciółek. Nasze dzieci na religię nie chodzą, do komunii nie poszły.
        • berta-death Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:40
          Poniekąd z własnego. Już za moich czasów szkolnych nie wszyscy chodzili na religię. W liceum miałam koleżankę, która na czas religii szła do czytelni. W podstawówce jeden czy dwóch kolegów nie poszło do bierzmowania a wcześniej była dziewczyna, która nie szła z nami do komunii, bo była rok wcześniej. Na religie też z nami nie chodziła, bo chodziła z rok starszym, niepełnosprawnym bratem. I w żadnym z tych przypadków nikt im nie robił problemów, nie komentował, nie dyskryminował ani w ogóle nie zwracał na to większej uwagi.

          Gdyby nie heca z komunią, to w ogóle nie byłoby żadnego problemu. Chociaż teraz podejrzewam, nie jest to aż takie wielkie wydarzenie jak dawniej. Dawniej to była jedyna okazja, żeby mieć imprezę na swoją cześć, żeby goście, nawet ci z dalekich stron, przyjechali, żeby się wystroić w jakieś mocno niecodzienne kreacje i przede wszystkim, żeby dostać kosztowne prezenty, na jakie rodziców nie rzadko nie byłoby stać jakby mieli z własnej kieszeni kupować. Co innego jak cała rodzina się zrzuci. Teraz to dzieciaki mają kinderbale na, których są gośćmi honorowymi, na zawołanie a przebrać za księżniczkę czy księcia mogą się z byle okazji, bo kreacje wszelakie są ogólnodostępne i po przystępnych cenach. Podobnie jest z gadżetami, one też na tyle potaniały, że i bez komunijnego żebractwa można sobie na różne cuda pozwolić. A jak tak, to i ta komunia nieco straciła na atrakcyjności.
        • salma75 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 12:02
          > berta-death napisała:
          >
          > Dopóki nie dobije do wieku komunijnego to nie powinno być problemu.


          Potem też go nie ma :).



          > Problem może być, że
          > wszyscy będą mieć imprezę na swoją cześć, dostaną górę prezentów i będzie
          > rewia
          > mody, kto ma ładniejszy przyodziewek. I jeszcze z pół roku będą się do te
          > go przygotowywać i tym emocjonować.



          Powiem Ci jak rozwiązaliśmy ten problem my oraz dwie moje znajome, których dzieci nie szły do komunii.

          Znajomi zaplanowali pół roku wcześniej wyjazd do Disneylandu :). Właśnie w dniu komunii dzieci na religię uczęszczających :). Mała pochwaliła się gdzie jedzie ;). Podobno okrzykom "ja cię, ale fajosko" nie było końca ;). A po powrocie gdy dzieciaki mówiły kto co dostał, mała pokazała zabawki, pamiątki i mnóstwo zdjęć. Było czego zazdrościć ;). A! I jeszcze kupili jest piękną suknię, czerwoną, taką jaką córka sobie wymarzyła :). Komunia w maju, do końca roku szkolnego coś tam jeszcze wspominali, a we wrześniu, po wakacjach nikt już o sprawie nie pamiętał i życie toczyło się dalej :).

          My jedziemy do Legolandu, bo tak młoda wybrała :D.

          Mój syn ma 13 lat. Nigdy nie spotkał się z nieprzyjemnościami związanymi z tym, że jesteśmy niewierzący. Ba! Już to pisałam kilka razy - dzieci zazdroszczą moim dzieciakom, że te idą wcześniej do domu lub mają w tym czasie zajęcia w sali komputerowej czy na kółku szachowym lub plastycznym.
          • zolla78 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 13:39
            salma75 napisała:
            <Powiem Ci jak rozwiązaliśmy ten problem my oraz dwie moje znajome, których dzieci nie szły do komunii.> My jedziemy do Legolandu, bo tak młoda wybrała :D.>

            Super pomysł. Na pewno wykorzystam gdyby mała kiedyś przeżywała brak białej sukienki :)
      • dr.verte Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:25
        berta-death napisała:

        > Dopóki nie dobije do wieku komunijnego to nie powinno być problemu


        pozniej tez nie , wez pod uwage ze cos sie w tym walnietym kraju zmienia jednak , choc raczkujaco i pelzajaco i moze za 8 lat mentalnosc ludzi bedzie inna , oby
    • lazy.eye Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:00
      Heheh, w mojej rodzinie jest takie dziecko, już dorosłe. Samo się ochrzciło:) Mamusia nawet nie zauważyła, rozrywkowa była.
    • izabellaz1 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:09
      gosial005 napisała:

      > generalnie w życiu będzie alienowane.

      To podpucha?
      • salma75 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:23
        izabellaz1 napisała:

        > gosial005 napisała:
        >
        > > generalnie w życiu będzie alienowane.
        >
        > To podpucha?

        Raczej tak.
    • moonogamistka Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:35
      Za bardzo zastanawiasz sie nad tym- co powiedza inni.
      • gosial005 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:14
        nie, nad tym nie :) bo i tak opinie i oceny nie sprawią, że zmienię zdanie w fundamentalnych dla mnie sprawach.
        To nad czym się zastanawiam to rozdwojenie jaźni u mojego otoczenia :)
        no nic, takie tam rozmyślania ... :)
    • zolla78 Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:42
      U moich znajomych taka decyzja nie wzbudziła ani szoku ani niedowierzania.
      Owszem, kilka starszych osób i bliskich dziecku osób (w tym prababcia i jedna z babć) wraziło zdanie, że chcieliby żeby dziecko było ochrzczone, ale tylko i wyłącznie na zasadzie "ja bym chciała, ale nie mam zamiaru ani was do tego namawiać, ani tego piętnować". Zatem zero problemu.
      Jedyne dwie sytuacje gdy nasza decyzja wzbudziła większy komentarz, to 1) córka znajomej, która jest na etapie przygotowania do komunii, bardzo przejęła się, że nasza mała do piekła pójdzie. Usłyszenie czego dzieci na religii uczą nie zachęciło nas do zmiany zdania 2) koleżanka zażartowała, żebyśmy uważali i opowiedziała, jak to jej dzieci, mimo posiadania mało religijnych rodziców, tak się w religię zaangażowały, że musi co niedzielę do kościoła biegać. Również oczywiście zero przekonywania.
    • moonogamistka Re: NIe ochrzczę dziecka 07.02.12, 23:57
      To nic;-) Ja mam problem z mama- poniewaz nie wpuszczam koledy od paru lat i nie uczestnicze w zyciu parafii;-) Mama ze szlochem powiedziala- ze jej pogrzebu ksieza nie zrobia;-)
      To dopiero bol;-)
    • ognista.potwora Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:09
      Fajni znajomi, spora dawka hipokryzji. Niby rozumieją, że jesteś niewierząca, z drugiej strony nie widzą nic niewłaściwego w tym, że w czasie chrztu miałabyś kłamać, że będziesz wychowywać dziecko w wierze itd. Jeżeli sami są wierzący to bardzo wybiórczo.
      • gosial005 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:26
        na szczęście to nikt bliski... i pierwszy raz się z czymś takim spotkałam, dlatego i zdziwienie i wątek :)
    • georgia241 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:17
      Moje dziecko nieochrzczone już gania ponad 4 lata. Nie wiem tylko, czy liczy się chrzest z wody, która sama mu zrobiłam w łazience, gdy był bardzo niegrzeczny ;-)
      • ognista.potwora Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:20
        georgia241 napisała:

        > Moje dziecko nieochrzczone już gania ponad 4 lata. Nie wiem tylko, czy liczy si
        > ę chrzest z wody, która sama mu zrobiłam w łazience, gdy był bardzo niegrzeczny
        > ;-)

        Nie liczy się , to bardziej podchodzi pod egzorcyzmy lub samoobronę ;)
        • moonogamistka Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:22
          Moja Mloda byla chrzczona jako 2 latka;-) Jakiz wstyd byl w kosciele;-)
          • olewka100procent Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:30
            pierwszę słyszę żeby w przedszkolu religia była . Po drugie przesadzasz z tym alienowaniem cokolwiek to znaczy . Ja mam 30 lat i kiedy chodziłam do podstawówki ( w małym mieście) nikt nie zwracał nawet uwagi na dzieci nie chodzące na religie, po prostu nie chodziły i tyle i raczej traumy z tego powodu nie mają. tymbardziej w tych czasach mieć nie będą . ja też nie ochrzciłam i nikomu sie z tego nie tłumaczę . Za bardzo sie chyba tym przejmujesz .
            • moonogamistka Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:34
              I nie musialas w szkole podpisywac, czy dziecko na etyke, czy na religie?
        • gosial005 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:31
          hahahaha dobre :)
        • berta-death Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:33
          Raczej pod znęcanie się nad dziećmi.
    • pod.sufitka Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 00:33
      i dobrze, oby nas wiecej bylo
      • olewka100procent Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 01:07
        do szkoły jeszcze nie chodzi, ale oczywiście wpiszę etyke, nie mam zamiaru robić dziecku wody z mózgu opowieściami o bozi w chmurkach i tym podobnych , bajki to on codziennie ogląda na mini mini
    • akle2 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 08:13
      Hmmm, a może byś tak zapytała jeszcze o zdanie ojca dziecka, co?
    • magnusg A co jesli dziecko w wieku 7-8 lat oswiadczy 08.02.12, 10:11
      ze chce isc do komunii?Uszanujesz jego wole?
    • astrofan Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 11:15
      to czy ktoś wierzy czy nie to jego sprawa, wynika to z sensu tego pojęcia

      natomiast w kwestii argumentacji "Boga nie ma" przebija totalny infantylizm i ignorancja
      główny motyw jest taki "nie potrzeba Boga od objaśnienia świata, robi to nauka", tylko że wierzący w tą naukę zupełnie jej nie znają, mają tylko swoje wypaczone i nieuzasadnione wyobrażenie

      a sytuacja jest taka że nauka dawno już zrezygnowała z aspiracji do bycia prawdziwą lub pewną, jest co najwyżej czasem użyteczną, w każdej dojrzałej dyscyplinie (fizyka, matematyka) ujawniają sie nieprzekraczalne twierdzenia limitacyjne wskazujące na nieprzekraczalne granice naszego poznania

      nauka nie odpowiada też na pytania o sens praw fizycznych, sens istnienia, oddając to filozofii bądź religii

      co więcej korzenie każdego systemu formalnego (aksjomatycznego) zaczynają się w tzw. pewnikach związanych z pozanaukową intuicją, wartościami lub apriorycznymi założeniami ... to jest świat w którym nauka spotyka się z wiarą, przekonaniami, i Bogiem

      co więcej ostatecznym argumentem na istnienie probabilistycznej losowości jest wolna wola niezależna od świata materialnego, bez tego staje pod znakiem zapytania sens człowieka i jego wartości

      inaczej mówiąc sens wartości ludzkich nie jest do utrzymania na gruncie "bez Boga"

      owa logiczna konieczność istnienia Boga, była podstawą twierdzeń ontologicznych Godla (jego twierdzenia limitacyjne są prawdopodobnie najważniejszymi w matematyce, na zawsze zmieniły jej rozumienie, bezpowrotnie odebrały całkowitą pewność wnioskowaniu matematycznemu)

      oto on wyrażony w logice modalnej (myślę że nie trzeba tłumaczyć szanownemu gronu znającemu się na wszystkim, w szczególności tym wiedzący że Boga nie ma) ... miłej lektury :)
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/math/e/b/1/eb1eceac51e04fae793efefc8755dba6.png

      ... tak na marginesie czy wiecie, że gdy czytam Sumę Teologiczną św. Tomasza to jakbym czytał współczesnych logików takiego Carnap'a choćby, ta sama jasność i precyzja wywodu, ciąg logiczny wywodu nie do obalenia, doktryna osadzona w pewnikach niczym współczesny matematyczny system aksjomatyczny ... naprawdę piękna sprawa ... jeżeli umie się docenić :)
      • salma75 Kosz! Nie to forum! 08.02.12, 11:27
        ;)
      • silic Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 12:18
        > natomiast w kwestii argumentacji "Boga nie ma" przebija totalny infantylizm i i
        > gnorancja

        A co przebija z twierdzenia "bóg istnieje" ? Totalnie totalny infantylizm i absolutna ( nomen omen ) ignorancja ?
    • reniatoja Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 11:35
      Popros swoich kolegów o wskazanie paluchem dziecka nieochrzczonego alienowanego, zwłaszcza alienowanego z powodu swego nieochrzczenia. Nikt nikogo nie alienuje z powodu ochrzczenia, czy też nie. Nie przejmuj się idiotami, zyj tak, jak uważasz.
    • hawa.etc Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 11:48
      Histeria z tym alienowaniem. Nie chodziłam na religię przez większość swojej edukacji i wszyscy równo mieli to w doopie. Raz nawet chodziłam do liceum, w którym nie było w ogóle religii, gdyż nie było chętnych. Olej postronnych.
      • urko70 Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 11:53
        hawa.etc napisała:

        > Histeria z tym alienowaniem.

        Nie tyle histeria co nieudolna próba STWORZENIA problemu, problemu którego nie ma.
    • szybiarz Re: NIe ochrzczę dziecka 08.02.12, 12:51
      chwalisz się czy żalisz?
    • fiigo-fago Guzik prawda 08.02.12, 12:52
      Guzik prawda z tym alienowaniem. Ja sam przestałem chodzić na religię i do kościoła w wieku 8 lat, bo już wtedy wyznałem się na Katolicyzmie (jaki jest zakłamany), i jakoś nikt z rówieśników mnie z tego powodu nie piętnował, ba! nawet nie wspominał o tym. Jedynym problemem była "pobożna" rodzina - o której (tej jej części wtrącającej się w moje życie) mam bardzo niskie mniemanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja