gosial005
07.02.12, 22:38
Na fali wątków...
Moja deklaracja - wśród średniej bliskości znajomych - spotkała się z szokiem i niedowierzaniem. Jestm niewierząca. Nie wezmę ślubu kościelnego. Nie bedę kontynuować kultu bozi itp...
I niby to, że nie wierzę jest oczywiste. Ale to, że dziecka nie ochrzczę ... szok i niedowierzanie. I informacje, że zmarnuję dziecku życie, bo w przedszkolu, szkole i generalnie w życiu będzie alienowane.
A skąd ja mam wiedzieć, czy za te kilka lat, zanim małe pójdzie do przedszkola/szkoły np. nie wyprowadzę się do innego kraju, w którym chrzest dziecka będzie wszystkich równo ... obchodził?