Teraz będzie o napiwkach

08.02.12, 16:17
Chciałam zapytać i techniczną stronę zostawiania napiwku u fryzjera. Ja byłam dzisiaj i sytuacja wygląda tak, że jeden pan mnie przygotował, inna pani zrobiła mi "pracę właściwą", kolejne dwie praktykantki myły mi głowę (gdyz odbywało się to etapami, co powoduje,że jedna zajmowała się moją głową trzy razy, a druga raz), następnie ten pan co mnie owijał w te peleryny podjął się suszenia, co przejęła jeszcze kolejna praktykantka, a na koniec druga praktykantka ułozyła mi (z grubsza, bo nie było to pełne modelowanie) włosy na szczotce.

Płacenie odbywa się przy kasie u pani, która z całym tym ambarasem wokół mojej skromnej osoby nie miała nic wspólnego.

Pytanie brzmi: komu, w jakich proporcjach, araz, co niemniej ważne - w jaki technicznie sposób powinnam dać napiwek? Bo moze bym i dawała u tego fryzjera te napiwki, bo zawsze, ale to zawsze jestem bardzo zadowolona, a ceny są wyjątkowo przyjazne klientowi, ale po prostu nie wiem - co mam chodzić po zakładzie i wciskac do kieszeni każdej z tych osób po euraku czy dwóch? A pani głównej (właścicielce) piątkę za stanik?

No więc nie daję, bo nei wiem jak to zrobić.
    • simply_z Re: Teraz będzie o napiwkach 08.02.12, 16:20
      pytalam kolege Greka ,powiedzial ,ze on daje tylko w knajpach .
    • tabeletka Re: Teraz będzie o napiwkach 08.02.12, 16:23
      daj przy placeniu, oni juz sie pomiedzy soba podziela. w knajpach tez czesto wszystko do wspolnego wora leci i jest rozliczane.
    • maly.jasio napisz w koncu w jakim kolorze masz majtki ? 08.02.12, 16:26
      bo jusz normalnie nie wyrabiam.
      • reniatoja Re: napisz w koncu w jakim kolorze masz majtki ? 08.02.12, 16:28
        dziś lazurowe, jeśli Ci to jakoś pomoże. Żeby mi do kluczy pasowały.
        • maly.jasio Re: napisz w koncu w jakim kolorze masz majtki ? 08.02.12, 16:36
          reniatoja napisała:
          dziś lazurowe, jeśli Ci to jakoś pomoże. Żeby mi do kluczy pasowały.

          no to pod morze podpadaja.
          to je kupuje.
          sciagaj.
          15 Euro moze byc ?
          bo na te ciacha starczy.
    • czadroman Re: Teraz będzie o napiwkach 08.02.12, 16:29
      a przy aborcji?
    • grassant Acha, dawno nie było... 08.02.12, 17:22
      rzuć euraki na podłogę, niech się pobiją.
    • kol.3 Re: Teraz będzie o napiwkach 08.02.12, 17:44
      Napiwek u fryzjera daję fryzjerce strzygącej włosy, bo to jest podstawa usługi. Mycie lub układanie to usługi dodatkowe. Na ogól przy modelowaniu włosów panienki za blisko trzymają suszarę i parzą mi głowę.
      Faktem jest, że niektórzy fryzjerzy dzielą się napiwkiem, z personelem pomocniczym, ale to jest ich sprawa wewnętrzna.
    • dr.verte Re: Teraz będzie o napiwkach 08.02.12, 17:56
      kup sobie tak jak ja maszynke i strzyz sie sama przed lustrem , nie bedzie problemow
      z fryzjerami i napiwkami
      • reniatoja Re: Teraz będzie o napiwkach 08.02.12, 19:06
        Właśnie chodzi o to, ze ja w ogóle próbuję się nie strzyc, chcę zapuścić włosy na takie do łopatek (już prawie mam za brodę) jedyna czynnośc jaką wykonuję z włosami (w każdym razie staram się, bo od czasu do czasu jednak pękam i podcinam, skutkiem czego jest fakt, ze wiecznie zapuszczam) to pasemka - jakbym się nie starała, sama sobie w domu tego nie zrobię, już próbowałam, Jestem skazana na fryzjerów. A jeszcze w moim fryzjerze kawę dają i do rachunku nie doliczają. Aż się prosi, zeby dać napiwek, ale nie umiem, wstydzę się tak latać za panią własciwą i nie wiem gdzie jej wciskać. Dziś była wprawdzie w dżinsach i na zadupiu miała ukazaną kieszeń, w którą mogłabym wcisnąć, ale z drugiej strony to mogłaby sądzić, ze się do niej dobieram czy cuś.
    • akle2 Re: Teraz będzie o napiwkach 08.02.12, 18:07
      Też się nad tym zastanawiałam. Co prawca do fryzjera chodzę 1x 100 lat ale widzę, że to nie to, co kiedyś, że jedna pani robiła wszystko od a do zet. Teraz to w najbardziej zapyziałych zakładach jest RECEPCJA. Mnie to sprawe ułatwia, podaję kartę, a oni nie mogą wbić więcej niż muszą, zresztą niby dlaczego miałabym coś dawać ekstra pani z recepcji? Ganianie pani, która się przy mnie kręciła najwięcej, mija się z celem, gdyż ona kasy nie trzyma i dla obu nas byłoby niezręcznie żonglować moniakami i skupiac na sobie uwagę innych.
    • qw994 Re: Teraz będzie o napiwkach 08.02.12, 18:16
      Ja bym zapytała wprost tę panią, która wykonała "pracę właściwą".
    • charles_chaplin Re: Teraz będzie o napiwkach 08.02.12, 20:11
      Jak by mój fryzjer tak mnie puszczał z rąk do rąk praktykantom, to by napiwku z pewnością nie dostał;-)
      Raz dał jakiejś dziewczynie farbę mi położyć, ale więcej tego nie zrobił;-)
      • doral2 Re: Teraz będzie o napiwkach 08.02.12, 20:29
        w ogóle nie daje napiwku u fryzjera, wręcz odwrotnie - jako stała klientka domagam się rabatu.
        bo idąc tropem napiwku - powinniśmy wszędzie te napiwki dawać.
        w sklepie spożywczym - bo nas obsłużono, w warzywniaku za to samo, w sklepie z ciuchami - bo tez nas obsłużono przy kasie, w warsztacie samochodowym - bo naprawiono nam samochód, w kiosku - bo sprzedano nam bilet czy gazetę, u szewca - bo naprawiono nam buty, u lekarza - bo wystawił nam receptę, w aptece - bo zrealizowano tęże.
        i tak dalej, i tak dalej...
        bo niby dlaczego fryzjerzy mają mieć lepiej niż pani z warzywniaka, he?
      • reniatoja Re: Teraz będzie o napiwkach 08.02.12, 20:40
        Wlasnie chodzi o to, ze prace glowna, to, po co przyszlam robi mi zawsze ta sama pani. A jak mi praktykantka zalozy peleryne czy umyje glowe to co mi sie stanie? Jakos sie musza nauczyc zawodu, na kims musza praktykowac, nie? NAjwazniejsze jest w kazdym razie to, ze z efektu jestem bardzo zadowolona. I tanio :)
Pełna wersja