reniatoja
08.02.12, 16:17
Chciałam zapytać i techniczną stronę zostawiania napiwku u fryzjera. Ja byłam dzisiaj i sytuacja wygląda tak, że jeden pan mnie przygotował, inna pani zrobiła mi "pracę właściwą", kolejne dwie praktykantki myły mi głowę (gdyz odbywało się to etapami, co powoduje,że jedna zajmowała się moją głową trzy razy, a druga raz), następnie ten pan co mnie owijał w te peleryny podjął się suszenia, co przejęła jeszcze kolejna praktykantka, a na koniec druga praktykantka ułozyła mi (z grubsza, bo nie było to pełne modelowanie) włosy na szczotce.
Płacenie odbywa się przy kasie u pani, która z całym tym ambarasem wokół mojej skromnej osoby nie miała nic wspólnego.
Pytanie brzmi: komu, w jakich proporcjach, araz, co niemniej ważne - w jaki technicznie sposób powinnam dać napiwek? Bo moze bym i dawała u tego fryzjera te napiwki, bo zawsze, ale to zawsze jestem bardzo zadowolona, a ceny są wyjątkowo przyjazne klientowi, ale po prostu nie wiem - co mam chodzić po zakładzie i wciskac do kieszeni każdej z tych osób po euraku czy dwóch? A pani głównej (właścicielce) piątkę za stanik?
No więc nie daję, bo nei wiem jak to zrobić.