redstring
09.02.12, 09:07
Jestem w luźnym związku. Nikt niczego sobie nie obiecuje. Mimo wszystko między wierszami sugerujemy sobie, że chcemy tylko siebie, w łóżku i w życiu.
Ostatnio podczas imprezy przespałam się perfidnie z pewnym facetem, tylko dlatego, że był bardziej "ostry" niż mój partner i tego mi było trzeba.
Po wszystkim bez 2 zdań wróciłam, nie mówiąc nic. Nie mam wyrzutów sumienia, potraktowałam to jako chwilową przyjemność.
Chyba jestem w stanie zrozumieć mężczyzn, którzy zdradzają swoje partnerki, tylko dla czystego seksu.