Zdrada?

09.02.12, 09:07
Jestem w luźnym związku. Nikt niczego sobie nie obiecuje. Mimo wszystko między wierszami sugerujemy sobie, że chcemy tylko siebie, w łóżku i w życiu.
Ostatnio podczas imprezy przespałam się perfidnie z pewnym facetem, tylko dlatego, że był bardziej "ostry" niż mój partner i tego mi było trzeba.
Po wszystkim bez 2 zdań wróciłam, nie mówiąc nic. Nie mam wyrzutów sumienia, potraktowałam to jako chwilową przyjemność.
Chyba jestem w stanie zrozumieć mężczyzn, którzy zdradzają swoje partnerki, tylko dla czystego seksu.
    • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 09:13
      Ciekawe, czy Twój "luźny"partner też jest takiego zdania. Skoro taki to luźny związek powiedz mu jak to widzisz i co zrobiłaś i dlaczego;-)
      Jak nie zaakceptuje, znajdziesz sobie innego" luźnego";-) , ale nie będziesz musiała zdradzać-fuj, perfidnie w dodatku;-)
      • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:15
        kseniainc napisała:

        > Ciekawe, czy Twój "luźny"partner też jest takiego zdania. Skoro taki to luźny
        > związek powiedz mu jak to widzisz i co zrobiłaś i dlaczego;-)
        > Jak nie zaakceptuje, znajdziesz sobie innego" luźnego";-) , ale nie będziesz mu
        > siała zdradzać-fuj, perfidnie w dodatku;-)

        Powiedziałabym. Ale boję się mimo wszystko, że tego nie przełknie. A całkiem mi z nim nieźle na codzień, więc wolę nie ryzykować.
        Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal ... ponoć.
        • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:23
          wiesz co, to wszystko zależy od tego co uważasz za zdradę
          ja jestem w związku otwartym, oboje mamy poza wspólnym życiem także swoje "przygody"
          wiemy o tym, oczywiście nie opowiadamy sobie szczegółów
          z tym że od samego początku ja nie chciałam żadnej wyłączności w łóżku, seks z kimś innym niż partner nie jest zdradą, jeśli partner o tym wie

          za zdradę uważałabym gdyby to z inną kobietą, nie ze mną, planował przyszłość, urządzał dom i dzielił największe sekrety
          • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:25
            varia1 napisała:

            > wiesz co, to wszystko zależy od tego co uważasz za zdradę
            > ja jestem w związku otwartym, oboje mamy poza wspólnym życiem także swoje "przy
            > gody"
            > wiemy o tym, oczywiście nie opowiadamy sobie szczegółów
            > z tym że od samego początku ja nie chciałam żadnej wyłączności w łóżku, seks z
            > kimś innym niż partner nie jest zdradą, jeśli partner o tym wie
            >
            > za zdradę uważałabym gdyby to z inną kobietą, nie ze mną, planował przyszłość,
            > urządzał dom i dzielił największe sekrety
            Varia ... i to działa?
            Od jakiego czasu tak macie?
            • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:30
              u nas działa
              od ponad dwóch lat
              • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:31
                varia1 napisała:

                > u nas działa
                > od ponad dwóch lat

                extra. Dla mnie idealny model.
                • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:34
                  no to się dogaduj z moim chłopem;)
                  • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:36
                    varia1 napisała:

                    > no to się dogaduj z moim chłopem;)

                    Moze ma jakichs kolegow z podobnym swiatopogladem? :)
                    • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:39
                      nie gadałam z jego kolegami
                      mam własnych ;)
                      • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:40
                        varia1 napisała:

                        > nie gadałam z jego kolegami
                        > mam własnych ;)

                        ładne :-)
                  • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 09:36
                    I Ty też temu facetowi(luźnemu temu) plujesz?;-p @
                    • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:37
                      kseniainc napisała:

                      > I Ty też temu facetowi(luźnemu temu) plujesz?;-p @

                      Pluję? :) Znaczy w twarz? :)
            • grassant Re: Zdrada? 09.02.12, 13:03
              haha, nie takie układy działają.
          • salma75 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:28
            Varia, ale Wy macie jasne reguły, a koleżanka w tajemnicy przed swoim facetem zabawia się z innym. To insza inszość.
            • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:29
              salma75 napisała:

              > Varia, ale Wy macie jasne reguły, a koleżanka w tajemnicy przed swoim facetem z
              > abawia się z innym. To insza inszość.
              >
              Tak jak mówiłam ... naprawdę chciałabym mieć większy luz i móc powiedzieć prawdę. Tylko się ku... wsko boję, że to nie zadziała.
              >
              • salma75 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:31
                No i co w związku z tym? Twoje tchórzostwo upoważnia Cię do bycia świnią i oszukiwania partnera?
                • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:32
                  salma75 napisała:

                  > No i co w związku z tym? Twoje tchórzostwo upoważnia Cię do bycia świnią i oszu
                  > kiwania partnera?
                  >
                  >
                  Jak widać.
              • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:33
                boisz się, ale jednocześnie raz spróbowałaś że inny facet daje ci więcej w seksie niż twój partner
                więc na pewno spróbujesz znów... to tylko kwestia czasu
            • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:31
              no tak, dlatego ja mój związek nazywam otwartym, bo oboje taki stan rzeczy akceptujemy
              • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:33
                varia1 napisała:

                > no tak, dlatego ja mój związek nazywam otwartym, bo oboje taki stan rzeczy akce
                > ptujemy

                Powiem tak ... powiedzieliśmy sobie kiedyś, że jeśli będziemy mieli ochotę na cokolwiek z kimkolwiek, to mamy do tego pełne prawo. Ale obawiam się, że teoria teorią a praktyka praktyką ...
                • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 09:35
                  Zmień partnera na luźniejszego inaczej będziesz świnić dalej, a nie ładne to.Ciuś, ciuś.
                  Choć nie jest powiedziane, że sam nie jest już po 3 trójkątach bez Ciebie;-p
                  • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:37
                    kseniainc napisała:

                    > Zmień partnera na luźniejszego inaczej będziesz świnić dalej, a nie ładne to.Ci
                    > uś, ciuś.
                    > Choć nie jest powiedziane, że sam nie jest już po 3 trójkątach bez Ciebie;-p

                    O trójkąty bym go nie posądzała akurat, ale biorę pod uwagę, że z kimś się zabawiał w układzie 1:1 :)
                • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:35
                  jeśli nie spróbujesz, nigdy się nie dowiesz
                  zabawa jest najfajniejsza, kiedy jest ryzyko;)
                  • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:38
                    varia1 napisała:

                    > jeśli nie spróbujesz, nigdy się nie dowiesz
                    > zabawa jest najfajniejsza, kiedy jest ryzyko;)

                    Ale, że czego spróbować, bo lekko pogubiłam się w wątkach ...?
                    • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:40
                      spróbuj, powiedz i zobaczysz czy naprawdę jestes w luźnym związku
                      najgorsze to nie wiedzieć tak naprawdę na czym się stoi
                      • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:41
                        varia1 napisała:

                        > spróbuj, powiedz i zobaczysz czy naprawdę jestes w luźnym związku
                        > najgorsze to nie wiedzieć tak naprawdę na czym się stoi

                        Chyba mój strach bierze góre niestety ....
                        • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:43
                          to nie chrzań że jesteś w luźnym związku, co?
                          • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:45
                            varia1 napisała:

                            > to nie chrzań że jesteś w luźnym związku, co?

                            Taka jest definicja.
                            • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:47
                              no to jak rozmawialiście kiedyś, że nie mielibyście nic przeciwko , nazwijmy to , urozmaiceniom w życiu seksualnym, to co w zasadzie cię powstrzymuje?
                              • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 09:50
                                varia1 napisała:

                                > no to jak rozmawialiście kiedyś, że nie mielibyście nic przeciwko , nazwijmy to
                                > , urozmaiceniom w życiu seksualnym, to co w zasadzie cię powstrzymuje?

                                perfidnie tchórzliwe usposobienie.
                                • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:53
                                  kseniainc napisała:

                                  > varia1 napisała:
                                  >
                                  > > no to jak rozmawialiście kiedyś, że nie mielibyście nic przeciwko , nazwi
                                  > jmy to
                                  > > , urozmaiceniom w życiu seksualnym, to co w zasadzie cię powstrzymuje?
                                  >
                                  > perfidnie tchórzliwe usposobienie.

                                  Z naciskiem na tchorzliwe.
                              • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:50
                                varia1 napisała:

                                > no to jak rozmawialiście kiedyś, że nie mielibyście nic przeciwko , nazwijmy to
                                > , urozmaiceniom w życiu seksualnym, to co w zasadzie cię powstrzymuje?

                                Przed wyznaniem prawdy?
                                • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:55
                                  chciałabyś być w luźnym związku
                                  czy boisz się ze cię facet rzuci jak się dowie?>
                                  o co chodzi tak naprawdę
                                  • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:57
                                    varia1 napisała:

                                    > chciałabyś być w luźnym związku
                                    > czy boisz się ze cię facet rzuci jak się dowie?>
                                    > o co chodzi tak naprawdę

                                    Tak, dokładnie tak.
                                    • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 09:59
                                      redstring napisała:

                                      > varia1 napisała:
                                      >
                                      > > chciałabyś być w luźnym związku
                                      > > czy boisz się ze cię facet rzuci jak się dowie?>
                                      > > o co chodzi tak naprawdę
                                      >
                                      > Tak, dokładnie tak.

                                      Może i tutaj przestaniesz kłamać wreszcie-oka Ci nikt nie wyjmie;-)
                                      Już pierwszym wpisem skłamałaś , może tak już masz.
                                      Chcesz luźnego związku, to miej odwagę taki tworzyć.
                                      • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 10:02
                                        kseniainc napisała:

                                        > redstring napisała:
                                        >
                                        > > varia1 napisała:
                                        > >
                                        > > > chciałabyś być w luźnym związku
                                        > > > czy boisz się ze cię facet rzuci jak się dowie?>
                                        > > > o co chodzi tak naprawdę
                                        > >
                                        > > Tak, dokładnie tak.
                                        >
                                        > Może i tutaj przestaniesz kłamać wreszcie-oka Ci nikt nie wyjmie;-)
                                        > Już pierwszym wpisem skłamałaś , może tak już masz.
                                        > Chcesz luźnego związku, to miej odwagę taki tworzyć.

                                        Ej, ej ... tutaj nie kłamię.
                                        Tak jak Varia celnie zadała pytanie ... boję się bardzo, że on mnie najnormalniej w świecie zostawi, że wszystko ładnie wyglada "na papierze", że jesteśmy tacy otwarci, nowocześni, wolni, a kiedy przyjdzie co do czego ... du.a.
                                        • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 10:06
                                          teraz już nie, ale gdy wspomniałaś o luźnym związku, to prawda nie była-wychodzi w praniu;-)
                                          Broisz a nic poprawy;-) Kłamstwo zawsze wylezie nie masz co się łudzić. Ale zrobisz jak uważasz. Jeśli poszukujesz takiej rozrywki łatwiej będzie Ci mówić prawdę, nie pogubisz się przynajmniej w zeznaniach;-)Wtedy będzie Ci się też żyło przyjemniej i tak po Twojemu luźno.
                                          • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 10:11
                                            kseniainc napisała:

                                            > Kłamstwo zawsze wylezie nie masz co się łudzić.

                                            Zawsze? Naprawdę uważasz, że prawda zawsze wypływa na wierzch jak oliwa???

                                            Z okłamywaniem (a dokladniej z zatajeniem prawdy) wobec partnera mamy do czynienia, jeśli podczas deklaracji przyzwolenia na skoki w bok ustalili, że mają sobie o nich mówić. Jeśłi takiego ustalenia nie było, to o kłamstwie nie ma mowy.
                                            • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 10:17
                                              Wiem , że kłamstwo umniejsza, ujmuje i jest czymś paskudnym, niegodziwym. Uważam, ze wyłazi-choć czasem mówi się, że zabieramy prawdę do grobu.
                                              Kłamstwo powoduje dyskomfort, rani, wprowadza w stany lękowe.Co tu się rozpisywać-kłamstwo jest be. Nie robimy świństw bliskim osobom, bo to obrzydliwe. Można stopniować kłamstwo na mniej szkodliwe, w dobrej wierze.........Ale nigdy nie powiem, że kłamstwo jest dobre.
                                              • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 10:24
                                                kseniainc napisała:

                                                > Wiem , że kłamstwo umniejsza, ujmuje i jest czymś paskudnym, niegodziwym. Uwa
                                                > żam, ze wyłazi-choć czasem mówi się, że zabieramy prawdę do grobu.

                                                Moja droga, nie istnieją ludzie, którzy choćby raz w życiu nie skłamali. Prawie wszyscy ludzie posługują się manipulacją w relacjach z innymi, a manipulacja opiera się zazwyczaj na kłamstwie. To co się mówi niewielkie ma znaczenie - mówi się również, że prawda jest jak oliwa, ale to są tylko powiedzenia.

                                                > Kłamstwo powoduje dyskomfort, rani, wprowadza w stany lękowe.Co tu się rozpisyw
                                                > ać-kłamstwo jest be. Nie robimy świństw bliskim osobom, bo to obrzydliwe. Można
                                                > stopniować kłamstwo na mniej szkodliwe, w dobrej wierze.........Ale nigdy nie
                                                > powiem, że kłamstwo jest dobre.

                                                Na pewno nigdy nie powiesz, że kłamstwo jest be? No to wyobraź sobie sytuację, w której byłaś świadkiem, jak twoj dobry znajomy, uciekając przed bandytami, schronił się w piwnicy pobliskiego domu. Ci bandyci zatrzymują cię i pytają, czy widziałaś, gdzie schował się ten uciekający facet. Masz świadomość, że jeśłi go znajdą to ciężko go pobiją albo nawet zabiją (mają maczety). Zakładam, że skłamałabyś, odpowiadając bandytom. Zgodnie z tym, co napisałaś wyżej to kłamstwo jest złe, a ja uważam, że dobre, nawet bardzo dobre.
                                                • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 10:28
                                                  Heh, stokrotka.Tak się chorym na raka nie mówi, że umiera?
                                                  Wspomniałam o stopniowaniu, ale to też wtedy jest tylko lepsze zło, a nie dobro;-p
                                                  • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 10:34
                                                    kseniainc napisała:

                                                    > Heh, stokrotka.Tak się chorym na raka nie mówi, że umiera?

                                                    To zupełnie inna kwestia. Czasami się mówi a czasami nie.

                                                    > Wspomniałam o stopniowaniu, ale to też wtedy jest tylko lepsze zło, a nie dobro ;-p

                                                    A ja się z tym nie zgadzam. Okłamanie bandytów w celu uratowania życia człowieka jest dla mnie niewątpliwym dobrem.
                                          • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 10:20
                                            kseniainc napisała:

                                            > teraz już nie, ale gdy wspomniałaś o luźnym związku, to prawda nie była-wychodz
                                            > i w praniu;-)
                                            > Broisz a nic poprawy;-) Kłamstwo zawsze wylezie nie masz co się łudzić. Ale zro
                                            > bisz jak uważasz. Jeśli poszukujesz takiej rozrywki łatwiej będzie Ci mówić pra
                                            > wdę, nie pogubisz się przynajmniej w zeznaniach;-)Wtedy będzie Ci się też żyło
                                            > przyjemniej i tak po Twojemu luźno.

                                            Szczerze mowiac, przy rozmowach o luznym zwiazku, bardziej mialam na mysli szeroka pojeta zyciowa wolnosc. Nie sadzilam, ze bede chciala skoczyc w bok, naprawde ....
                                            • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 10:24
                                              no, szeroko pojęta życiowa wolność to właśnie to :)
                                              • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 10:27
                                                varia1 napisała:

                                                > no, szeroko pojęta życiowa wolność to właśnie to :)

                                                I szczerze Ci zazdroszcze, ze u Ciebie dziala :)
                                                • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 10:43
                                                  u ciebie też może działać
                                                  każda podróż zaczyna się od zrobienia pierwszego kroku
                                                  • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 10:44
                                                    varia1 napisała:

                                                    > u ciebie też może działać
                                                    > każda podróż zaczyna się od zrobienia pierwszego kroku

                                                    A dasz mi szklankę pewności siebie? :)
                                                  • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 10:51
                                                    oczywiście
                                                    w moim przypadku trzymanie się kurczowo niesatysfakcjonującego związku zablokowało mnie na kilkanaście lat... masz tyle czasu na zmarnowanie?
                                                  • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 10:53
                                                    varia1 napisała:

                                                    > oczywiście
                                                    > w moim przypadku trzymanie się kurczowo niesatysfakcjonującego związku zablokow
                                                    > ało mnie na kilkanaście lat... masz tyle czasu na zmarnowanie?

                                                    Nie. Skonczylam ostatnio jeden niesatysfakcjonujacy. Myslalam, ze teraz bedzie inaczej.
                                                    Inna sprawa, ze chcialabym miec wolnosc, a zarazem faceta, ktory bedzie kochal mnie bezwarunkowo. Da sie tak?
                                                  • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 11:02
                                                    da się :)
                                                  • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 11:03
                                                    varia1 napisała:

                                                    > da się :)

                                                    Jezu, gdzie szukać takiego?
                                                    Jak znajdę, to Cię ozłocę :)
                                                  • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 11:09
                                                    wiesz co, to polega przede wszystkim na umiejętności wyartykułowania swoich oczekiwań, otwartości względem siebie i zaufaniu
                                                  • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 11:13
                                                    varia1 napisała:

                                                    > wiesz co, to polega przede wszystkim na umiejętności wyartykułowania swoich ocz
                                                    > ekiwań, otwartości względem siebie i zaufaniu

                                                    Eh .... wiem, wiem, tylko z realizacją bywa gorzej ...
                                        • varia1 Re: Zdrada? 09.02.12, 10:16
                                          to znajdziesz takiego, który zrozumie ideę
                                          wiesz, niestety muzę się zgodzić z tym poglądem, że działamy trochę jak małpy - nie puścisz jednej gałęzi dopóki nie złapiesz drugiej

        • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 09:25
          To żaden on luźny;-)A Ty jesteś też perfidnie tchórzliwa;-)
          • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:26
            kseniainc napisała:

            > To żaden on luźny;-)A Ty jesteś też perfidnie tchórzliwa;-)

            Nie prefidnie - trochę :-)
        • salma75 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:25
          No nie bądź świnia, powiedz mu. Daj mu szansę zabawiać się w podobny sposób. Może on też ma ochotę na rżnięcie w jakimś kącie poznanej na imprezie panienki, ale uczciwość wobec Ciebie nie pozwala mu na to? Rozwiej jego wątpliwości, powiedz, że nie jesteś warta wyrzeczeń.
          • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:27
            salma75 napisała:

            > No nie bądź świnia, powiedz mu. Daj mu szansę zabawiać się w podobny sposób. Mo
            > że on też ma ochotę na rżnięcie w jakimś kącie poznanej na imprezie panienki, a
            > le uczciwość wobec Ciebie nie pozwala mu na to? Rozwiej jego wątpliwości, powie
            > dz, że nie jesteś warta wyrzeczeń.
            >
            Nie mam nic przeciwko. Jeśli chce, niech to zrobi.
            Delikatnie/czasem otwarcie i wprost temat trójkąta, który nie spotkał się raczej z pozytywną reakcją, więc postanowiłam sama sobie poradzić.
            • salma75 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:30
              No to ułatw mu podjęcie decyzji i opowiedz co zrobiłaś :).
              • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:34
                salma75 napisała:

                > No to ułatw mu podjęcie decyzji i opowiedz co zrobiłaś :).
                >
                >
                Salma .... ale powtarzam raz kolejny :-) ... boje się, że tego nie przełknie a na codzień jest mi z nim naprawdę nieźle ....
                • salma75 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:39
                  Nie można zjeść ciastko i mieć ciastko.
                  Zastanowiłaś się co będzie gdy kiedyś wyda się jak wygląda Twoje prawdziwe "ja"? Nie sądzisz, że oszukując go wyrządzasz mu krzywdę?
                  • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:40
                    salma75 napisała:

                    > Nie można zjeść ciastko i mieć ciastko.
                    > Zastanowiłaś się co będzie gdy kiedyś wyda się jak wygląda Twoje prawdziwe "ja"
                    > ? Nie sądzisz, że oszukując go wyrządzasz mu krzywdę?
                    >
                    Nie wyda się. A czytając o prawdziwym ja czuję się jakbym była conajmniej kryminalistką.
                    Krzywdzę go, bo co?
                    • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 09:43
                      varia ma rację-powiedz mu , a zobaczysz;-) Dowiesz się , czy skrzywdziłaś,czy nie;-p
                    • salma75 Re: Zdrada? 09.02.12, 10:07
                      redstring napisała:

                      > Nie wyda się.

                      Czy masz może -naście lat? :)))
                      Wyda się, albo się nie wyda.


                      > A czytając o prawdziwym ja czuję się jakbym była conajmniej krymi
                      > nalistką.
                      > Krzywdzę go, bo co?

                      Bo go okłamujesz, robisz coś za jego plecami, coś, na co w sumie nie wiadomo czy facet godzi się. Jeżeli kłamstwo wyjdzie na jaw, to skrzywdzisz go podwójnie.
                      • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 10:13
                        salma75 napisała:

                        > Bo go okłamujesz, robisz coś za jego plecami, coś, na co w sumie nie wiadomo cz
                        > y facet godzi się. Jeżeli kłamstwo wyjdzie na jaw, to skrzywdzisz go podwójnie.

                        Skąd wniosek, że go okłamuje? Facet zadeklarował zgodę na skoki w bok, więc jeśli rzeczywisty skok w bok partnerki go krzywdzi to sam ponosi odpowiedzialność za swoją nieprzemyślaną decyzję.
                        • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 10:22
                          stokrotka_a napisała:

                          > salma75 napisała:
                          >
                          > > Bo go okłamujesz, robisz coś za jego plecami, coś, na co w sumie nie wiad
                          > omo cz
                          > > y facet godzi się. Jeżeli kłamstwo wyjdzie na jaw, to skrzywdzisz go podw
                          > ójnie.
                          >
                          > Skąd wniosek, że go okłamuje? Facet zadeklarował zgodę na skoki w bok, więc jeś
                          > li rzeczywisty skok w bok partnerki go krzywdzi to sam ponosi odpowiedzialność
                          > za swoją nieprzemyślaną decyzję.

                          Ano. I nie mam nastu lat ...
                          • salma75 Re: Zdrada? 09.02.12, 10:25
                            redstring napisała:


                            > Ano. I nie mam nastu lat ...

                            No to taplaj się na zdrowie we własnym bagienku i nie pierd...l o luźnym związku, bo chyba nie kumasz definicji tego zwrotu :).
                            • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 10:30
                              salma75 napisała:

                              > redstring napisała:
                              >
                              >
                              > > Ano. I nie mam nastu lat ...
                              >
                              > No to taplaj się na zdrowie we własnym bagienku i nie pierd...l o luźnym związk
                              > u, bo chyba nie kumasz definicji tego zwrotu :).
                              Napisalam jaka miala definicje luznego zwiazku ... A ze brak mi pewnosci siebie, zeby przyznac sie do tego, co zrobilam, to inna sprawa ....
                              >
                              >
                              • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 10:32
                                Do czynu miałaś odwagę, ale przyznać się już nie.Myślisz po szkodzie po prostu? Skoro nie zrobiłaś nic złego, nikogo nie krzywdzisz, to czego się obawiasz w takim razie?
                            • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 10:30
                              Definicja luźnego związku, moja droga, jest taka jak ustalą zainteresowane strony. Nie ma żadnej definicji książkowej. ;) Jeśli wierzyć autorce, strony zgodziły się, co do luźnego związku, ale to było sprawa czysto teoretyczna. Teraz przyszła kolej na praktyczą weryfikację.
                              • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 10:31
                                stokrotka_a napisała:

                                > Definicja luźnego związku, moja droga, jest taka jak ustalą zainteresowane stro
                                > ny. Nie ma żadnej definicji książkowej. ;) Jeśli wierzyć autorce, strony zgodzi
                                > ły się, co do luźnego związku, ale to było sprawa czysto teoretyczna. Teraz prz
                                > yszła kolej na praktyczą weryfikację.

                                O tak, tak, tak. Chyba Cię uwielbiam stokrotk_a :-)
                  • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 09:48
                    salma75 napisała:

                    > Nie można zjeść ciastko i mieć ciastko.
                    > Zastanowiłaś się co będzie gdy kiedyś wyda się jak wygląda Twoje prawdziwe "ja"
                    > ? Nie sądzisz, że oszukując go wyrządzasz mu krzywdę?

                    Zaraz, zaraz, jeśli wierzyć autorce, oboje ustalili, że skoki w bok są dozwolone.
                    • salma75 Re: Zdrada? 09.02.12, 09:54
                      To dlaczego boi się o tym wspomnieć? :)
                      • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 10:04
                        Bo np. nie jest pewna, czy partner deklarujący swoje przyzwolenie zdawał sobie sprawę z potencjalnych skutków.
                        • salma75 Re: Zdrada? 09.02.12, 10:11
                          No to co to za umowa, której warunków nie jest pewna? :)
                          • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 10:15
                            Żeby to ocenić, trzeba byłoby porozmawiać z drugą stroną tej umowy.
                            • m-kow Re: Zdrada? 10.02.12, 02:14
                              A cóż to za niezgrabny sofizmat? Po co nam druga strona skoro już po pierwszej stronie widać jak poważna była umowa... I jaka obowiązująca.
                              • stokrotka_a Re: Zdrada? 10.02.12, 07:54
                                A cóż to za chybiona uwaga?

                                Na razie widać tylko jedną stronę i jej wątpliwości. Nic nie wiemy o drugiej. Proste.
                                • kseniainc Re: Zdrada? 10.02.12, 10:03
                                  przyjmując, że autorka pod koniec wątku przestała krętaczyć, trochę jednak wiemy;-)
                                  • stokrotka_a Re: Zdrada? 10.02.12, 11:36
                                    kseniainc napisała:

                                    > przyjmując, że autorka pod koniec wątku przestała krętaczyć, trochę jednak wiem
                                    > y;-)

                                    Trochę wiemy, ale nie mamy żadnej wiedzy z pierwszej ręki, jeśli chodzi o drugą stronę "umowy".
                                    • kseniainc Re: Zdrada? 10.02.12, 11:41
                                      Tutaj dominuje zasada domniemywania.....Każdy wątek jest zakładany przez 1 osobę i argumenty artykułowane są przez założyciela właśnie. Mimo to dyskusje trwają i trwają i trwają...
                                      • stokrotka_a Re: Zdrada? 10.02.12, 12:02
                                        Zasada domniemywania jest wystarczająca do pogaduszek, ale nie do wyciągania kategorycznych wniosków i dawania jedynie słusznych rad. I jak widać na forum (nie tylko tym zresztą) domniemanologia stosowana ma się całkiem dobrze. ;)
                                        • kseniainc Re: Zdrada? 10.02.12, 12:07
                                          Tak kwiatku. I nie widzę w tym nic złego.To tylko forum, dla niektórych aż;-)
                                          • stokrotka_a Re: Zdrada? 10.02.12, 12:43
                                            Ja też nie. Samo w sobie to nic złego. Może mieć jednak dobre lub złe skutki. Może nawet nie mieć żadnych skutków. ;)
    • alpepe Re: Zdrada? 09.02.12, 09:26
      no i świetnie, że świetnie, ale po co utwierdzasz się w swoim dobrym samopoczuciu na forum?
      • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:28
        alpepe napisała:

        > no i świetnie, że świetnie, ale po co utwierdzasz się w swoim dobrym samopoczuc
        > iu na forum?

        Chciałam sprawdzić, czy jest tu ktoś, kto ma podobne do mnie podejście czy jestem ewenementem.
        • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 09:31
          ja jestem za postępowaniem fair, niech każdy robi co chce, ale byle było to fair. Ty nie jesteś, ale pewnie nie trudno będzie znaleźć Tobie podobne perfidie;-)
          • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:34
            kseniainc napisała:

            > ja jestem za postępowaniem fair, niech każdy robi co chce, ale byle było to fai
            > r. Ty nie jesteś, ale pewnie nie trudno będzie znaleźć Tobie podobne perfidie;
            > -)

            Pewnie tak :)
    • six_a Re: Zdrada? 09.02.12, 09:34
      i'm coming out coming out
      tell the world that i'm coming out
      let the rain wash away all the pain of yesterday

      i cała sala śpiewa z nami.
      • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:35
        six_a napisała:

        > i'm coming out coming out
        > tell the world that i'm coming out
        > let the rain wash away all the pain of yesterday
        >
        > i cała sala śpiewa z nami.
        >
        Aaa tak, jaki pain?
        • six_a Re: Zdrada? 09.02.12, 09:45
          house of pain
          polecam
          • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 09:47
            six_a napisała:

            > house of pain
            > polecam
            >
            Chyba nie mój klimat :)
            • redstring Powiem Wam ... 09.02.12, 09:49
              że w gruncie rzeczy, myśląc sobie o idei "wolnych związków", uważam że ludzie będący w takowych mimo wszystko powinni i muszą mieć do siebie ogromne, wręcz bezgraniczne zaufanie. A ja takowego nie mam niestety ....
              • kseniainc Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 09:51
                redstring napisała:

                > że w gruncie rzeczy, myśląc sobie o idei "wolnych związków", uważam że ludzie b
                > ędący w takowych mimo wszystko powinni i muszą mieć do siebie ogromne, wręcz be
                > zgraniczne zaufanie. A ja takowego nie mam niestety ....

                Bo oceniasz według siebie;-p Nie każdy jest taki świniowacie tchórzliwy;-)
                • redstring Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 09:55
                  kseniainc napisała:

                  > redstring napisała:
                  >
                  > > że w gruncie rzeczy, myśląc sobie o idei "wolnych związków", uważam że lu
                  > dzie b
                  > > ędący w takowych mimo wszystko powinni i muszą mieć do siebie ogromne, wr
                  > ęcz be
                  > > zgraniczne zaufanie. A ja takowego nie mam niestety ....
                  >
                  > Bo oceniasz według siebie;-p Nie każdy jest taki świniowacie tchórzliwy;-)

                  A zastanowiłaś się skąd to tchórzostwo wynika? Pozatym jestem naprawdę bardzo ciekawa, czy wszystkie Panie wypowiadające się w tym wątką i będące w mojej sytuacji byłyby tak wylewne i podzieliły się radosną nowiną ... Bo wątpię trochę ...
                  • calmwaves Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 10:23
                    To nie wątp. Nie lubię być robiona w bambuko, dlatego sama w bambuko nie robię.
                    Chyba nikt nigdy Cię nie oszukiwał skoro nie wiesz jaki to ból, gdy przypadkiem dowiadujesz się o kłamstwie. I to kłamstwie które serwuje Ci ktoś najbliższy.
                    • stokrotka_a Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 10:27
                      calmwaves napisała:

                      > To nie wątp. Nie lubię być robiona w bambuko, dlatego sama w bambuko nie robię.
                      > Chyba nikt nigdy Cię nie oszukiwał skoro nie wiesz jaki to ból, gdy przypadkiem
                      > dowiadujesz się o kłamstwie. I to kłamstwie które serwuje Ci ktoś najbliższy.

                      Ale przecież z tego, co napisała autorka nie wynika, że oszukuje partnera, bo partner zadeklarował swoją zgodę na skoki w bok.
                      • calmwaves Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 10:41
                        stokrotka_a napisała:

                        > Ale przecież z tego, co napisała autorka nie wynika, że oszukuje partnera, bo p
                        > artner zadeklarował swoją zgodę na skoki w bok.

                        Na skoki w bok?
                        A czytałaś jakie wątpliwości ma redstring?
                        Jesteś pewna, że umowa tak właśnie wyglądała - "godzę się na skoki w bok"?
                        Mam wrażenie, że autorka wątku sama nie bardzo wie na co się umawiali albo trochę miesza się w zeznaniach ;).

                        redstring napisała:

                        powiedzieliśmy sobie kiedyś, że jeśli będziemy mieli ochotę na cokolwiek z kimkolwiek, to mamy do tego pełne prawo. Ale obawiam się, że teoria teorią a praktyka praktyką ...

                        Szczerze mowiac, przy rozmowach o luznym zwiazku, bardziej mialam na mysli szeroka pojeta zyciowa wolnosc. Nie sadzilam, ze bede chciala skoczyc w bok, naprawde ....



                        • stokrotka_a Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 10:53
                          calmwaves napisała:

                          > Na skoki w bok?

                          Sama przytoczyłaś słowa autorki "(...) powiedzieliśmy sobie kiedyś, że jeśli będziemy mieli ochotę na cokolwiek z kimkolwiek, to mamy do tego pełne prawo". Czy to nie jest przyzwolenie na skoki w bok?

                          > A czytałaś jakie wątpliwości ma redstring?
                          > Jesteś pewna, że umowa tak właśnie wyglądała - "godzę się na skoki w bok"?
                          > Mam wrażenie, że autorka wątku sama nie bardzo wie na co się umawiali albo troc
                          > hę miesza się w zeznaniach ;).

                          Niczego nie jestem pewna, dlatego wypowiam się warunkowo, uzywając słowa "jeśli". Wiem jakie wątpliwości ma autorka i rozumiem je, ponieważ umowa o przyzwoleniu na skoki w bok to była teoria, a teraz czas na praktyczną weryfikację. Autorka nie jest pewna wyników tej weryfikacji.
                          • calmwaves Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 11:03
                            stokrotka_a napisała:

                            > Sama przytoczyłaś słowa autorki "(...) powiedzieliśmy sobie kiedyś, że jeśli bę
                            > dziemy mieli ochotę na cokolwiek z kimkolwiek, to mamy do tego pełne prawo". Cz
                            > y to nie jest przyzwolenie na skoki w bok?

                            To może przytocz oba cytaty? :)

                            Szczerze mowiac, przy rozmowach o luznym zwiazku, bardziej mialam na mysli szeroka pojeta zyciowa wolnosc. Nie sadzilam, ze bede chciala skoczyc w bok, naprawde ....

                            Chyba jednak w umowie nie do końca chodziło o seks na boku ;).


                            • redstring Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 11:08
                              calmwaves napisała:

                              > stokrotka_a napisała:
                              >
                              > > Sama przytoczyłaś słowa autorki "(...) powiedzieliśmy sobie kiedyś, że je
                              > śli bę
                              > > dziemy mieli ochotę na cokolwiek z kimkolwiek, to mamy do tego pełne praw
                              > o". Cz
                              > > y to nie jest przyzwolenie na skoki w bok?
                              >
                              > To może przytocz oba cytaty? :)
                              >
                              > Szczerze mowiac, przy rozmowach o luznym zwiazku, bardziej mialam na mysli s
                              > zeroka pojeta zyciowa wolnosc. Nie sadzilam, ze bede chciala skoczyc w bok, nap
                              > rawde ....

                              >
                              > Chyba jednak w umowie nie do końca chodziło o seks na boku ;).
                              >

                              Nie. Ale było na to przyzwolenie.
                              • calmwaves Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 11:09
                                Ustalcie raz jeszcze warunki. Po co masz się zastanawiać, bać i ograniczać niepotrzebnie? :)
                            • stokrotka_a Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 11:15
                              calmwaves napisała:

                              > Szczerze mowiac, przy rozmowach o luznym zwiazku, bardziej mialam na mysli s
                              > zeroka pojeta zyciowa wolnosc. Nie sadzilam, ze bede chciala skoczyc w bok, nap
                              > rawde ....

                              >
                              > Chyba jednak w umowie nie do końca chodziło o seks na boku ;).

                              Te cytaty ilustrują to, co już podkreśliłam w swoich postach - to była umowa zawarta bez pełnej świadomości konsekwencji. Jak autorka pisze, miała "bardziej na myśli", a to nie oznacza, że skoki w bok wykluczała. Nie sądziła też, że kiedyś będzie chciała tę umowę "przetestować". Być może jej partner myślał podobnie. Tego się nie dowiemy od autorki. On sam musiałby się wypowiedzieć.
                • stokrotka_a Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 10:17
                  kseniainc napisała:

                  > Bo oceniasz według siebie;-p Nie każdy jest taki świniowacie tchórzliwy;-)

                  Ach, jak dobrze, że na świecie są jeszcze kryształowo czyste i odważne osoby. Jestem pełna podziwu! ;)
                  • redstring Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 10:22
                    stokrotka_a napisała:

                    > kseniainc napisała:
                    >
                    > > Bo oceniasz według siebie;-p Nie każdy jest taki świniowacie tchórzliwy;-
                    > )
                    >
                    > Ach, jak dobrze, że na świecie są jeszcze kryształowo czyste i odważne osoby. J
                    > estem pełna podziwu! ;)

                    Ja takze ...
                    • calmwaves Re: Powiem Wam ... 09.02.12, 10:44
                      Mówisz zupełnie jak moi synowie - "mamo, co z tego, że dostałem jedynkę za nieprzygotowanie, pół klasy dostało!"
    • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 10:34
      redstring napisała:

      > Jestem w luźnym związku. Nikt niczego sobie nie obiecuje. Mimo wszystko między
      > wierszami sugerujemy sobie, że chcemy tylko siebie, w łóżku i w życiu.
      > Ostatnio podczas imprezy przespałam się perfidnie z pewnym facetem, tylko dlate
      > go, że był bardziej "ostry" niż mój partner i tego mi było trzeba.
      > Po wszystkim bez 2 zdań wróciłam, nie mówiąc nic. Nie mam wyrzutów sumienia, po
      > traktowałam to jako chwilową przyjemność.
      > Chyba jestem w stanie zrozumieć mężczyzn, którzy zdradzają swoje partnerki, tyl
      > ko dla czystego seksu.

      Gdzie Twoja pewność siebie z tego pierwszego wpisu-tutaj jeszcze była.
      • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 10:36
        kseniainc napisała:

        > redstring napisała:
        >
        > > Jestem w luźnym związku. Nikt niczego sobie nie obiecuje. Mimo wszystko m
        > iędzy
        > > wierszami sugerujemy sobie, że chcemy tylko siebie, w łóżku i w życiu.
        > > Ostatnio podczas imprezy przespałam się perfidnie z pewnym facetem, tylko
        > dlate
        > > go, że był bardziej "ostry" niż mój partner i tego mi było trzeba.
        > > Po wszystkim bez 2 zdań wróciłam, nie mówiąc nic. Nie mam wyrzutów sumien
        > ia, po
        > > traktowałam to jako chwilową przyjemność.
        > > Chyba jestem w stanie zrozumieć mężczyzn, którzy zdradzają swoje partnerk
        > i, tyl
        > > ko dla czystego seksu.
        >
        > Gdzie Twoja pewność siebie z tego pierwszego wpisu-tutaj jeszcze była.

        Pewność siebie jest wszędzie, za wyjątkiem związków z mężczyznami, na których mi zależy.
        • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 10:40
          Jak Ci zależy, to zbuduj związek mocny, na razie go osłabiasz. Nie oczerniam Twoich chęci do zabaw tego typu, chodź i do swingers klubów-nie mnie oceniać. Ale ryzykujesz związek dla zabawy?Na zabawie chyba bardziej Ci zależy niż na facecie jednak.
          • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 10:47
            kseniainc napisała:

            > Jak Ci zależy, to zbuduj związek mocny, na razie go osłabiasz. Nie oczerniam Tw
            > oich chęci do zabaw tego typu, chodź i do swingers klubów-nie mnie oceniać. Ale
            > ryzykujesz związek dla zabawy?Na zabawie chyba bardziej Ci zależy niż na facec
            > ie jednak.

            Zależy, naprawdę zależy. I w ogóle jestem zwolenniczką takich układów, że jeśli chcemy przespać się z kimś innym, robimy trójkąt, zarówno w przypadku jego jak i moim.
            Jego to nie kręci. Jak twierdzi, woli budować głęboką więź seksualną z jedną kobietą (mimo, że jak podkreślam ma przyzwolenie na "wyskoki). Tylko co ja mam zrobić jeśli od czas do czasu marzy mi się inny rodzaj miłości?
            • calmwaves Re: Zdrada? 09.02.12, 10:51
              Znaleźć partnera o podobnych "zainteresowaniach".
            • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 10:53
              No. To co piszesz trochę zmienia postać rzeczy.Da się?;-)
              Sama widzisz, że układu nie ma, bo na co mu przyzwolenia na coś z czego nie ma zamiaru skorzystać.
              Nie jesteś wcale w luźnym związku, ale chciałabyś aby tak wyglądał.Skoro nie rozpoczeliście "po Twojemu", może delikatnie przemyć swoją "filozofię". Nie zdradzaj go, skoro uważa że ma z Tobą głęboką więź to mógłby nie wybaczyć Twoich skoków, mimo nawet wcześniejszych deklaracji, że go to nie rusza. Myslę, że to dobry moment na próbę rozmów o temacie, który dziś poruszałaś na forum. Możliwe, że z tym facetem nie będziesz do końca szczęśliwa.
              • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 10:55
                kseniainc napisała:

                > No. To co piszesz trochę zmienia postać rzeczy.Da się?;-)
                > Sama widzisz, że układu nie ma, bo na co mu przyzwolenia na coś z czego nie ma
                > zamiaru skorzystać.
                > Nie jesteś wcale w luźnym związku, ale chciałabyś aby tak wyglądał.Skoro nie ro
                > zpoczeliście "po Twojemu", może delikatnie przemyć swoją "filozofię". Nie zdrad
                > zaj go, skoro uważa że ma z Tobą głęboką więź to mógłby nie wybaczyć Twoich sko
                > ków, mimo nawet wcześniejszych deklaracji, że go to nie rusza. Myslę, że to dob
                > ry moment na próbę rozmów o temacie, który dziś poruszałaś na forum. Możliwe, ż
                > e z tym facetem nie będziesz do końca szczęśliwa.

                Ale o czym ja mam z nim rozmawiać przepraszam?
                • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 11:00
                  wiesz co redstring-nie dorosłaś do tematu. Twój związek nie mój, dalej udawaj że kochasz i ze jesteś zadowolona krzywdząc Was oboje.
                  Da się być we wspaniałym związku z facetem i bawić się wszechstronnie mając jednocześnie przeświadczenie i pewność, że jest się jedyną naj. Szczerość jest tu baaardzo potrzebna i szacunek, którego Ty do swojego partnera nie masz.
                  • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 11:06
                    kseniainc napisała:

                    > wiesz co redstring-nie dorosłaś do tematu. Twój związek nie mój, dalej udawaj ż
                    > e kochasz i ze jesteś zadowolona krzywdząc Was oboje.
                    > Da się być we wspaniałym związku z facetem i bawić się wszechstronnie mając jed
                    > nocześnie przeświadczenie i pewność, że jest się jedyną naj. Szczerość jest tu
                    > baaardzo potrzebna i szacunek, którego Ty do swojego partnera nie masz.

                    Może nie dorosłam ... Chociaż mimo wszystko wszystko to kładę na karb mojego braku pewności siebie i tego, że jeśli powiem prawdę, zostanę odrzucona. Uczę się tego coraz bardziej, ale jak widać jeszcze nie jest fantastycznie.
                    • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 11:08
                      A co powoduje, że nie jesteś go pewna?
                      • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 11:13
                        kseniainc napisała:

                        > A co powoduje, że nie jesteś go pewna?

                        Jego pewna? Co masz konkretnie na mysli?
                        • calmwaves Re: Zdrada? 09.02.12, 11:19
                          Boisz się, że Cię zostawi gdy się dowie o skokach w bok.
                        • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 11:23
                          redstring napisała:

                          > kseniainc napisała:
                          >
                          > > A co powoduje, że nie jesteś go pewna?
                          >
                          > Jego pewna? Co masz konkretnie na mysli?

                          Ciężki z Ciebie rozmówca. Wiem, ze trudno się skupić, gdy odpisuje się 6osobom. Przypomnij sobie , co pisałaś .
                          Kobieta która się szanuje, faceta swój związek tak nie postępuje. Nie postępuje tak ponieważ nie ma powodu do kłamstw , jest siebie pewna, swojego mężczyzny i trwałosci zwiazku.
                          • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 11:26
                            kseniainc napisała:

                            > Kobieta która się szanuje, faceta swój związek tak nie postępuje. Nie postępuje
                            > tak ponieważ nie ma powodu do kłamstw , jest siebie pewna, swojego mężczyzny i
                            > trwałosci zwiazku.

                            Podejrzewam, że większość facetów marzy o takim ideale, oprócz tych, którzy uwielbiają jedynie prawdziwie złe kobiety. ;)))
                            • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 11:30
                              Jaki ideał.Każda kobieta , która się szanuje swoją wartość zna i nie boi się , że ją facet zostawi, nie boi się wygłaszać swojego zdania, dyskutować-łatwiej rozwiązuje się problemy.Jest lepiej. Facet, który się szanuje podchodzi podobnie do sprawy. Szanujmy się najpierw, a reszta sama przyjdzie;-)
                              • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 11:36
                                kseniainc napisała:

                                > Jaki ideał.Każda kobieta , która się szanuje swoją wartość zna i nie boi się ,
                                > że ją facet zostawi, nie boi się wygłaszać swojego zdania, dyskutować-łatwiej r
                                > ozwiązuje się problemy.Jest lepiej. Facet, który się szanuje podchodzi podobnie
                                > do sprawy. Szanujmy się najpierw, a reszta sama przyjdzie;-)

                                No przecież piszę, że ideał, ale ty tego nie dostrzegasz, bo sama jesteś ideałem. A ja zła kobieta jestem! ;)))
                                • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 11:39
                                  stokrotka-też Ci puszczę oko;-)
                                  Nie jestem ideałem i ideałów nie znam. Ale wiem jak się zachować, by nie mnożyć problemów;-p
                                  • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 11:43
                                    Masz rację, ideałów nie ma. Miałam na myśli tylko taki prawie idealny przypadek kobiety i partnerki. ;) Dobrze, że są takie jak ty, bo gdyby wszystkie były takimi złymi kobietami jak ja, to faceci mieliby przechlapane! ;-D
                                    • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 11:55
                                      oj kwiatku, nie jestem taki słodziak;-p Faceci nie lubio asertywności....Ale, że ze mnie dobry kumpel, to sobie radzimy;-)
                                      • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 11:58
                                        No przecież napisałam, że niektórzy faceci złe kobiety wolą. ;)

                                        To ty jesteś kumpel? A ja myślałam, że kumpela... ;)
                                        • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 12:02
                                          Jak zwał, tak zwał. Dobrze mi po prostu z byciem fair i lubię sprawy załatwiać honorowo;-)
                                          Aha i nigdy się nie zakładam;-p
                                          • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 12:06
                                            kseniainc napisała:

                                            > Jak zwał, tak zwał. Dobrze mi po prostu z byciem fair i lubię sprawy załatwiać
                                            > honorowo;-)

                                            Przynajmniej kobiety w tym kraju jeszcze mają honor (może nie wszystkie). ;)))

                                            > Aha i nigdy się nie zakładam;-p

                                            Ja jeszcze nigdy się nie założyłam i nie planuję, ale nikt nie zna przyszłości. ;)
                                            • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 12:07
                                              Jasne, nigdy nie mów nigdy, zawsze mów zawsze i zabrania się zabraniać;-p

                                              • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 12:09
                                                I pamiętaj, by dzień święty święcić (zawsze) ... ;)
                                                • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 12:15
                                                  stokrotka_a napisała:

                                                  > I pamiętaj, by dzień święty święcić (zawsze) ... ;)

                                                  I zasmażka;-)
                                                  • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 14:07
                                                    Dwa w jednym? ;)
                          • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 11:31
                            kseniainc napisała:

                            > redstring napisała:
                            >
                            > > kseniainc napisała:
                            > >
                            > > > A co powoduje, że nie jesteś go pewna?
                            > >
                            > > Jego pewna? Co masz konkretnie na mysli?
                            >
                            > Ciężki z Ciebie rozmówca. Wiem, ze trudno się skupić, gdy odpisuje się 6osobom.
                            > Przypomnij sobie , co pisałaś .
                            > Kobieta która się szanuje, faceta swój związek tak nie postępuje. Nie postępuje
                            > tak ponieważ nie ma powodu do kłamstw , jest siebie pewna, swojego mężczyzny i
                            > trwałosci zwiazku.

                            Dziewczyny, tak jak to powiedziała któraś z Was .... tego się boję, zwyczajnie i po prostu, że facet nie zaakceptuje, że mnie zostawi, że nie zrozumie, że mimo ustaleń nie sądził że to zrobię .... i tyle. Proste.
                            • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 11:35
                              No widzisz.I kogo skrzywdziłaś bardziej? Niby taka zabawowa jesteś i otwarta, a jednak........
                              • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 11:37
                                kseniainc napisała:

                                > No widzisz.I kogo skrzywdziłaś bardziej? Niby taka zabawowa jesteś i otwarta, a
                                > jednak........

                                A jednak życie to nie je bajka... ;)
                              • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 11:40
                                kseniainc napisała:

                                > No widzisz.I kogo skrzywdziłaś bardziej? Niby taka zabawowa jesteś i otwarta, a
                                > jednak........

                                Siebie chyba nie, daję radę. Tylko wolałabym te wszystkie fantazje spełniać z nim .... <a niebardzo mogę>
                                • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 11:52
                                  A nie możesz bo?
                                  • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 11:57
                                    kseniainc napisała:

                                    > A nie możesz bo?

                                    Bo go to nie kręci. Jest na nie.
                                    • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 12:00
                                      I co dalej? Zrezygnujesz z zabaw na boku?Czy jeszcze aż tak się nie boisz, że się wyda?
                                      • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 12:09
                                        kseniainc napisała:

                                        > I co dalej? Zrezygnujesz z zabaw na boku?Czy jeszcze aż tak się nie boisz, że s
                                        > ię wyda?

                                        Nie wiem. Póki co wspomiany w wątku kolega molestuje mnie smsowo. Nie odpisuję, bo poprawki nie chcę, ale czy nie zechcę ... nie wiem. Marzą mi się różne dziwactwa ....
                                        • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 12:14
                                          redstring napisała:

                                          > kseniainc napisała:
                                          >
                                          > > I co dalej? Zrezygnujesz z zabaw na boku?Czy jeszcze aż tak się nie boisz
                                          > , że s
                                          > > ię wyda?
                                          >
                                          > Nie wiem. Póki co wspomiany w wątku kolega molestuje mnie smsowo. Nie odpisuję,
                                          > bo poprawki nie chcę, ale czy nie zechcę ... nie wiem. Marzą mi się różne dziw
                                          > actwa ....

                                          Kombinatorka z Ciebie. Obyś nie przekombinowała. Baw się, tylko dlaczego też cudzym kosztem?
                                          • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 12:16
                                            kseniainc napisała:

                                            > Kombinatorka z Ciebie. Obyś nie przekombinowała. Baw się, tylko dlaczego też cu
                                            > dzym kosztem?

                                            Myslisz, ze ludzie sa tacy swieci?
                                            • kseniainc Re: Zdrada? 09.02.12, 12:52
                                              redstring napisała:

                                              > kseniainc napisała:
                                              >
                                              > > Kombinatorka z Ciebie. Obyś nie przekombinowała. Baw się, tylko dlaczego
                                              > też cu
                                              > > dzym kosztem?
                                              >
                                              > Myslisz, ze ludzie sa tacy swieci?

                                              Wiem, że nie są.
                • calmwaves Re: Zdrada? 09.02.12, 11:06
                  Moża czas ustalić, wyłożyć czarno na białym jakie warunki ma ta Wasza umowa?
    • izabellaz1 Re: Zdrada? 09.02.12, 11:19
      A dla brudnego seksu?
      • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 11:28
        Nie będę wypowiadać się za autorkę, ale moim zdaniem czysty seks to nuuuda. Brudny seks to jest to! ;)))
        • swiete.jeze Re: Zdrada? 09.02.12, 18:47
          stokrotka_a napisała:

          > Nie będę wypowiadać się za autorkę, ale moim zdaniem czysty seks to nuuuda. Bru
          > dny seks to jest to! ;)))

          Wytłumaczcie mi jak dziewicy: jaki kurna brudny?
          • stokrotka_a Re: Zdrada? 10.02.12, 07:52
            swiete.jeze napisała:

            > Wytłumaczcie mi jak dziewicy: jaki kurna brudny?

            Nieumyty po prostu! ;)
    • mumia_ramzesa Re: Zdrada? 09.02.12, 12:57
      Jakas dziwna moda nastala na forum: na oswiadczenia. Mamy bic brawa czy co?
      • stokrotka_a Re: Zdrada? 09.02.12, 14:09
        Chcesz to bij, nie chcesz to zignoruj.
    • zetka50 Re: Zdrada? 09.02.12, 14:33
      no nie wiem czy ten seks taki czysty... :)
    • maggpie Re: Zdrada? 09.02.12, 15:47
      Sorry, ale tacy jak ty (uproszczenie -bo cie nie znam) nie nadają się chyba (?) za bardzo do stałych relacji / małżeństwa. (Niech mają odwagę się do tego przyznać przed sobą.)

      Najlepiej dla nich i ich otoczenia, żeby żyły sobie same lub w serii takich luźnych jak to nazywasz 'związków'. I raczej mówiły na początku otwarcie o tej swojej specyfice, zanim zaczną kogoś w siebie wkręcać i rozkochiwać, bo potem taka osoba może nie dość że czuć się oszukana to jeszcze na długi czas wylądować w psychicznym worze-dole.
      Tak byłoby najuczciwiej. Ja takiego życia/ postawy nie wartościuję.

      Ja po prostu nie wyobrażam sobie relacji w której dwoje ludzi stara się zbudować więź, bliskość i jednocześnie bzyka się pokątnie kiedy ma ochotę. Dla mnie oznacza to koniec relacji -tracę ochotę (poczucie bezpieczeństwa itp.) na budowanie czegokolwiek więcej i dłużej z kimś takim.
      • kokoryczko Re: Zdrada? 09.02.12, 17:34
        Mam to samo zdanie.
        Dla mnie otwarte związki to jakieś dziwactwo i zakrawa o jakieś znieczulenie emocjonalne.
        Bez urazy. Ale rozumiem,każdy sam sobie rzepkę skrobie.

      • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 18:29
        maggpie napisała:

        > Sorry, ale tacy jak ty (uproszczenie -bo cie nie znam) nie nadają się chyba (?)
        > za bardzo do stałych relacji / małżeństwa. (Niech mają odwagę się do tego przy
        > znać przed sobą.)
        >
        > Najlepiej dla nich i ich otoczenia, żeby żyły sobie same lub w serii takich luź
        > nych jak to nazywasz 'związków'. I raczej mówiły na początku otwarcie o tej swo
        > jej specyfice, zanim zaczną kogoś w siebie wkręcać i rozkochiwać, bo potem taka
        > osoba może nie dość że czuć się oszukana to jeszcze na długi czas wylądować w
        > psychicznym worze-dole.
        > Tak byłoby najuczciwiej. Ja takiego życia/ postawy nie wartościuję.
        >
        Między innymi dlatego nie pcham się do takiej instytucji jak małżeństwo.
    • samuela_vimes Re: Zdrada? 09.02.12, 17:00
      Skoro jesteś w luźnym związku i skoro ci to nie przeszkadza, to po co ten wątek?
      • redstring Re: Zdrada? 09.02.12, 18:30
        samuela_vimes napisała:

        > Skoro jesteś w luźnym związku i skoro ci to nie przeszkadza, to po co ten wątek
        > ?

        Bo nie każdy wątek musi wychodzić od "mam problem - co zrobić??".
        To jest forum dyskusyjne przypominam.
      • iwona334 wez Ty sie nie czepiaj 10.02.12, 10:21
        samuela_vimes napisała:
        Skoro jesteś w luźnym związku i skoro ci to nie przeszkadza, to po co ten wątek?

        Niby wszystko dobrze, ale cos ja gryzie i chce sie wygadac.
        Jakby to nie bylo oczywiste.
    • maly.jasio NIE 10.02.12, 10:09
      redstring napisała:

      > Chyba jestem w stanie zrozumieć mężczyzn, którzy zdradzają swoje partnerki, tyl
      > ko dla czystego seksu.


      Nie ma zobowiazan, to i nie ma zdrady.

      PS. swoja droga, eehhh..., zal, ze ja na takie nie moge trafiac :)

      • madame_c Re: NIE 10.02.12, 21:05
        "swoja droga, eehhh..., zal, ze ja na takie nie moge trafiac :)"

        :)
        na takie zakłamane Panie nie możesz trafić?
        pechowiec..
        ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja