w sprawie gęby;)

09.02.12, 15:16
Mam niestety taką, że wszyscy ktorych napotykam bardzo chca mi powierzac swoje rozterki, sekrety i czasem widze że licza na poradę. Powiem wam że trudno mieć taką gębę, ale moze nie tylko ja mam takie rozterki?;)
    • zetka50 Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:18
      ja też mam taką gębę :)
      • zetka50 Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:25
        i całkiem poważnie piszę :)
        raz na przystanku autobusowym, obca starsza kobieta opowiedziała mi całe swoje życie...
        aż się czasem dziwię, no! :))
        • soulshunter Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:31
          ałutobusy srednio chodzo co 5-10 minut. To musiala miec krotkie albo monotonne te zycie.
          • zetka50 Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:37
            to chyba w wielkim mieście, u nas to co 20, a zdarza się że co godzina jadą, zależy od autobusu i dokąd mamy jechać :)
            • soulshunter Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:45
              w takim razie ja by z flaszka na ten przystanek chodzil. W godzine to idzie jeszcze wytrzezwiec.
              • zetka50 Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 16:05
                kobiecie nie wypada na przystanku z flachą siedzieć :D
                • kseniainc Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 16:11
                  Strażnicy są zdania , że nie wolno ni kobitom i mężczyznom. Ja nie miałam okazji, ale znajomi pijali bardzo kosztowne np. piwa w plenerze.
                • kseniainc Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 16:39
                  zetka50 napisała:

                  > kobiecie nie wypada na przystanku z flachą siedzieć :D

                  Do mnie kiedyś 2 panów powiedziało:-"Daj 5 zł pijesz pierwsza"
                  Dzieci się mnie nie boją, choć nie przepadam-ostatnio jakiemuś pokemonowi wiązałam bucik.
                  Starsi panowie się wdzięczą ............
      • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:25

        Powiem ci przes.ane;)))
        • zetka50 Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:30
          czasami ciekawe, czasami męczące
          • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:36
            tyz prowda;)
    • soulshunter Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:19
      cennik se na t-szircie wydrukuj. Od razu zbastujo.
      • mariuszg2 Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:22
        z przodu czy z tylu? jak z przodu to nie wiem czy tak od razu...
        • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:24
          Mariusz, co ty sugerujesz, a?
          • mariuszg2 Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:33
            najpierw musieliby CI spojrzec w oczy
            • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:35
              No patrza przeciez:)
              • mariuszg2 Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:37
                no... i od razu cena idzie w gore
                • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:39
                  oczi ciornyje, oczi dziwnyje;)
      • martishia7 Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:53
        Oj, ostrożnie. Może dojść do okrutnych nieporozumień.
    • kseniainc Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:22
      Zależy, ale często też uchodzę za niesympatyczną.
    • minasz Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:23
      ze mna ludzie zdernerwowani lubia gadac bo ich psychicznie uspokajam:)
      • mariuszg2 Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:26
        jakis poddenerwowany jestem...
      • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:26
        a to ciekawe...co tak na nich dziala?
        • minasz Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:43
          moj spokoj
    • piataziuta Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:27
      moja koleżanka tak ma
      biedaczka, nie wiadomo dlaczego wszyscy robią z niej powierniczkę swoich sekretów i problemo-monologów
      szczerze tego nie cierpi
      • soulshunter Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:31
        poradz jej zeby te powierzone problemy prekazywala dalej. Bedzie miala problem z glowy.
        • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:33
          nie rozumiesz...geba zobowiazuje;)
          gdybym byla facetem to moglabym zostac spowiednikiem;)
          • soulshunter Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:35
            mozesz sie przebrac. A ile bedziesz brala - co laska nie mniej niz 50?
            • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:38
              Ja tu o mojej gebie gadam a ty o lasce...eh, ci faceci;)
              • soulshunter Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:40
                no przeciesz jedno wprost stworzone dla drugiego. Zipelnie Cięnie rozumię moja droga, zupełnie.
                • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:42

                  no fakt. patrzac w ten sposob...;)
        • piataziuta Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:41
          ale jej to nie obchodzi, tylko jest nie dość arogancka, żeby o tym głośno powiedzieć
      • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:31
        ja to znosze dzielnie...;)
    • alpepe Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:33
      mam podobnie, z tym, że ludzie poznają po akcencie, że niby jestem swoja, a coś im nie pasuje, a jak powiem, że jestem Polką, to babcie mi opowiadają, jak to kochają Polskę, bo np. czasy wojny spędziły w Malborku i było pięknie i takie tam, a jak nie pytają, skąd jestem, to opowiadają, że za czasów wojny, to ludzie byli dla siebie życzliwi.
      • soulshunter Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 15:37
        oj byli pani, byli. Przynajmniej najpierw krzyczeli hende hoh a pozniej strzelali. Nie to co dzisiaj.
      • lazy.eye Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 16:29
        A której wojnie pod Malborkiem opowiadały?:)
        • alpepe Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 17:10
          a ja napisałałam o wojnie pod Malborkiem? Nie, tylko o tym, że w czasie wojny babcia tam była jako kilkunastoletnie dziecko.
    • maly.jasio ja tez nie mam zadnych problemow 09.02.12, 15:40
      amanda-lear napisała:
      > Mam niestety taką, że wszyscy, ktorych napotykam, bardzo chca mi powierzac swoje
      > rozterki, sekrety i czasem widze że licza na poradę.


      sloohaj, ja tez nie mam zadnych problemow, to Twoimi moge sie chetnie podzielic.
      a jest czym, bo wlasnie dostalem extra premie.
      • soulshunter Re: ja tez nie mam zadnych problemow 09.02.12, 15:42
        w postaci dodatkowych m2 do utrzymania?
      • amanda-lear Re: ja tez nie mam zadnych problemow 09.02.12, 15:45
        proba przekupstwa? a fee Jasiu nie tak cie pani w szkole uczyla;)
        • maly.jasio ja tez nie mam (z Toba niestety) zadnych problemow 09.02.12, 16:02
          amanda-lear napisała:
          proba przekupstwa? a fee Jasiu nie tak cie pani w szkole uczyla;)

          Dobrze Amanda, ale tak po starej przyjazni, a nowym rozkwitajacym uczuciu
          - powiedz na ktorym pietrze pomieszkujesz, bo nie lubie wspinac sie po schodach.
          I czy z okna bede mial widok na Szyndzielnie ?

          www.turystyka.beskidia.pl/szyndzielnia.html
          • amanda-lear Re: ja tez nie mam (z Toba niestety) zadnych prob 09.02.12, 16:12
            Jasiu... nieopodal lotniska;)
            • maly.jasio ja tez nie mam (z Toba niestety) zadnych prob :) 09.02.12, 16:17
              amanda-lear napisała:
              Jasiu... nieopodal lotniska;)

              Mandzia, w B-B nigdy (jak wiesz) nie bylem, ale wyobraz sobie, ze gdzie to lotnisko jest,
              to viem z satelity (za Twoja zasluga, naturalnie)

              ale nie spychaj tematu pod dywan, tylko wal smialo - na ktorym pietrze mieszkasz
              i na ktora strone/strony Swiata masz okna.
              • amanda-lear Re: ja tez nie mam (z Toba niestety) zadnych prob 09.02.12, 16:23
                Jasiu moze od razu adres podac? Co sie bedziem szczypac;)
                • maly.jasio Mandzia, ja Tiebia praszu... 09.02.12, 16:45
                  amanda-lear napisała:
                  > Jasiu moze od razu adres podac? Co sie bedziem szczypac;)


                  Najpierw trzeba theme tak lekko wy-macac, przepraszam wy-sondowac

                  a Ty od razu na hard tour...

                  Zrozum , okna od polnocy mi nie pasia, bo nie bede miast Szyndzielni
                  takich np. Katowic ogladal :)
                  • amanda-lear Re: Mandzia, ja Tiebia praszu... 09.02.12, 16:58

                    no oki oki, poludnie i zachod, pietro 1 moze byc?;)
    • lazy.eye Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 16:26
      Mnie staruszki biorą za rękę i proszą, żebym je przez ulicę przeprowadził, zabłąkane dresy pytają o drogę do swojej dzielni, w tramwaju laski mi siadają na kolanach a dzieci dzielą cukierkami:)
      • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 16:28
        lazy.eye napisał:

        > Mnie staruszki biorą za rękę i proszą, żebym je przez ulicę przeprowadził, zabł
        > ąkane dresy pytają o drogę do swojej dzielni, w tramwaju laski mi siadają na ko
        > lanach a dzieci dzielą cukierkami:)
        Przebiles mnie...szacun;)
      • aqua48 Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 16:33
        lazy.eye napisał:

        > Mnie w tramwaju laski mi siadają na kolanach a dzieci dzielą cukierkami:)

        No chyba nie bierzesz cukierków od obcych dzieci? Nie wiesz, że nie wolno?
    • khadroma Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 16:32
      amanda-lear napisała:
      > Mam niestety taką, że wszyscy ktorych napotykam bardzo chca mi powierzac swoje
      > rozterki, sekrety

      Wyglądasz jak JP2 czy jak Matka Teresa? :)
      • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 16:37
        Wlasnie nie wiem, raczej nie wydaje mi sie:)
        Niemniej geba wzbudza zaufanie:)
        • khadroma Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 16:40
          Pewnie przyjaźnie sie usmiechasz. :)
          • amanda-lear Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 17:03
            Pewnie tak...:)
    • chat_calin A Wy jakie macie gęby? 09.02.12, 16:34
      Tak mi sie nasunelo pod wplywem tematu: a Wy jakie macie gęby?
      • gulcia77 Re: A Wy jakie macie gęby? 10.02.12, 08:18
        Jak na moje lata to młodziutką :) I nawet byłaby ładna, jakby nie niedokończony nos, typ "kartofelek".
    • marguy Re: w sprawie gęby;) 09.02.12, 17:31
      Tez mam taka gebe ale nauczylam sie odsylac cierpietnikow do samodzielnego myslenia.
    • anna_sla nie tylko Ty masz taką gębę :D 09.02.12, 20:41
      ale mi to akurat nie przeszkadza, a potem to miłe jak życzliwie witają się ze mną zarówno równolatki jak i starsi ludzie. Ja tylko jak mam zły okres, naprawdę zły, wtedy irytuje mnie to, ale już dawno takiego nie miałam i jestem powierniczką każdego :)
    • gulcia77 Re: w sprawie gęby;) 10.02.12, 08:17
      Witam w klubie :) Niestety, nie mam takiej gęby, żeby inni chcieli zajmować się moimi rozterkami. Właśnie jestem po wsadzeniu noża w gniazdo szerszeni, bo ta moja gęba doprowadziła do takiej wiedzy, że szlag mnie trafił i legalnej małżonce znajomego opowiedziałam co wiem. Czekam na rozwój wypadków i pojawienie się znajomego z nową stertą problemów powstałych na własne życzenie :) Jak się wszystko uklepie to wam opowiem :D
Pełna wersja