Okradziona przez koleżankę!!

10.02.12, 18:39
Już wiem, dlaczego pseudokoleżanka co chwila miala jakiś powód, dla którego nie mogła przez 4 miechy oddać mi czegoś, co jej pożyczyłam - obiecywała, że odda, przeciągała, kręciła, aż w końcu moja rzecz o wartości niecałych 2000zł znalazła się w komisie, oczekując na chętnego kupca. A było to tak... kupiłam od "koleżanki" instrument muzyczny, później ona go pożyczyła ode mnie "jeszcze na chwilę". No to ja po koleżeńsku, że dobra, i od 4 miesięcy jak nie lepiej okłamywała mnie, że w końcu odda, że odda jutro, poza jutro, w nastęnym tygodniu, za miesiąc i traf chciał, że mój korepetytor od grania natknął się na mój sprzęt w komisie, poznał, że mój, bo w futerale byly moje zeszyty i notatki!! Od razu mnie powiadomił. Szczęka opadła, a teraz chciałam zapytać, co powinnam zrobić? Napisałam do laski, ale ma wyłączony telefon. Możliwe, że tak naciągnęła nie tylko mnie. Dowody, jakimi dysponuję to przelew na jej konto określonej sumy za instrument, znajomi, rodzina, którym już wcześniej wspominałam o sytuacji, że pożyczyłam "koleżance" rzecz i nie widzę jej już od niepamiętnych czasów, smsy, korespondencję w FB z laską jak obiecuje, że odda, ale cośtam cośtam i korepetytor, który dał mi cynk i za to mu dziękuję...
    • fuks0 Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 18:43
      >co powinnam zrobić?

      Jak to co? Iść na policję.
      • czadroman Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 18:45
        z policją do komisu, postrasz komis paserstwem
      • katherine.gilbert Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 18:45
        medytuję nad tym i pójdę, jeśli "koleżanka" nie zwróci mi pieniędzy, obawiam się jednak, że policja średnio pomoże bo bywałam świadkiem róznych ciekawych sytuacji... boję się, że stwierdzą, że "nic nie mogą zrobić" bo cośtam cośtam...
        • czadroman Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 18:58
          jak komis sprzeda to gó... będziesz miała
    • zamysleniee Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 19:03
      no strzelić w łepetynę koleżance - to mało
      co za ludzie...
    • kol.3 Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 19:31
      Koleżance sms, że idziesz na policję i faktycznie idziesz na policję a także do komisu, że instrument jest Twój.
      • katherine.gilbert Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 19:48
        kolezanka sie kaja, biadoli o zlej sytuacji finansowej i w pon ma mi przelac 500 zl na konto... po pierwsze nie mam juz zadnej pewnosci, ze to zrobi, po drugie zostaje jeszcze sporo kasy i widze, ze skoro tak to za tym tysiacem bede sie jeszcze upominac do momentu, az sie pewnie i mnie znudzi. Musze zadecydowac, co zrobic.
        • athroposs Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 19:55
          nie ma się nad czym zastanawiać
          policja, z nimi do komisu, a koleżankę przestać znać
          • katherine.gilbert Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 19:59
            jeszcze kwestia, co zrobic, aby komis (i policja) mi uwierzyli, ze to moj sprzet. Jedyne co mam to przelew bankowy, nie mialam z nia spisanej umowy ani obfotografowanego sprzetu z kadnej strony ze ten akurat jest moj i niczyj wiecej... Nie wiem, czy w futerale sa jeszcze moje zeszyty, ale czy to dowod? I co wtedy komis zrobi??
          • ka-mi-la789 Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 20:04
            A następnie przestać pożyczać cokolwiek komukolwiek.
    • alpepe Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 20:06
      przecież jeśli to jest w komisie, a nie lombardzie, to koleżanka może instrument wyciągnąć z komisu i ci oddać.
      • katherine.gilbert Re: Okradziona przez koleżankę!! 10.02.12, 20:14
        hmmmm podobno dostala juz za niego 1300zl, tez zrobila interes, dlatego zastanawia mnie ze moze rzeczywiscie kasy nie ma, jak sie nie ma twardej glowy trzeba miec twarda d... tylko ze wlasnie dostala juz za niego kase, wiec? ...
Pełna wersja