a wiecie ze wspieranie aborcji

10.02.12, 20:29
grozi ekskomunika? niestety w polsce nie dziala to tak jak np w niemcach i podatek
na ksiedza ktory bezwstydnie bezczesci twoja macice bedzie obowiazywal nawet po oficjalnym nalozeniu klatwy.
prosze o wybaczenie z tym postem ale jestem dzis deliryczna a pani Czubaszek juz mi sie uszami wylewa jak onegdaj mozg Ronaldowi
    • maitresse.d.un.francais A patrzysz w stronę słodkiej Francji? 10.02.12, 20:35
      Jako Roland czynił?
      • stephanie.plum Re: A patrzysz w stronę słodkiej Francji? 10.02.12, 20:40
        tego nie wiadomo, ale wyraźnie dmie w róg, przed czym Roland się powstrzymał...
        • szklanka.mleka Re: A patrzysz w stronę słodkiej Francji? 10.02.12, 20:43
          mam slabe poczucie kierunku
          nie wiem gdzie Francja :( ale w rog to jak najbardziej
          a co mi tam
          • maitresse.d.un.francais Re: A patrzysz w stronę słodkiej Francji? 10.02.12, 20:50
            Francja na zachód i trochę na południe, zależy która część. ;-)
            • szklanka.mleka Re: A patrzysz w stronę słodkiej Francji? 10.02.12, 20:53
              heh no rozumiem tylko ze siedzac z twarza w kompie nie bardzo moge wykoncypowac jaki to kierunek swiata a niestety na moich scianach nie rosnie mech od polnocy :(
              • maitresse.d.un.francais Re: A patrzysz w stronę słodkiej Francji? 10.02.12, 21:03
                szklanka.mleka napisała:

                > heh no rozumiem tylko ze siedzac z twarza w kompie nie bardzo moge wykoncypowac
                > jaki to kierunek swiata a niestety na moich scianach nie rosnie mech od polnoc
                > y :(

                nie masz kompasu?
                • szklanka.mleka Re: A patrzysz w stronę słodkiej Francji? 10.02.12, 21:36
                  nawet termometru nie mam :(
    • zeberdee28 Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 20:37
      A mnie nie ekskomunikowali nawet za zgłoszenie księdzu na religii że jestem ateistą(wielokrotne zgłoszenie).
    • demonii.larua Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 20:39
      z apostazję też, serio nic nie poczułam :F
    • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:11
      O!
      Natchniętam!
      Bardzo bym chciała z łona matki kościół wystąpić. Apostazji się niby nie da, to może jakoś na ekskomunikę sobie zasłużę?
      Może niekoniecznie tematem aborcyjnym, bo tu mam pewien problem, ale np. powiem, że codziennie wieczorem szatan utuptuje mnie do snu i mi mruczy?
      • maitresse.d.un.francais Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:15
        funny_game napisała:

        > O!
        > Natchniętam!
        > Bardzo bym chciała z łona matki kościół wystąpić. Apostazji się niby nie da, to
        > może jakoś na ekskomunikę sobie zasłużę?



        > Może niekoniecznie tematem aborcyjnym, bo tu mam pewien problem, ale np. powiem
        > , że codziennie wieczorem szatan utuptuje mnie do snu i mi mruczy?
        >
        Ksiądz się popuka w głowę.
        • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:18
          Ale naprawdę!
          • maitresse.d.un.francais Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:21
            funny_game napisała:

            > Ale naprawdę!
            >
            Naprawdę się popuka! Ewentualnie odeśle cię do psychiatry. Trochę nie nadążasz, Funny.
            • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:24
              ALE NAPRAWDĘ! (Zauważyłaś, że jak ludzie nie mają argumentów, to mówią wciąż to samo, ale głośniej i wyraźniej?) ;)
              Chcę ekskomunikę, poradź mi, jak mam ją otrzymać łaskawie, coooo? :)
              • maitresse.d.un.francais Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:26
                funny_game napisała:

                > ALE NAPRAWDĘ! (Zauważyłaś, że jak ludzie nie mają argumentów, to mówią wciąż to
                > samo, ale głośniej i wyraźniej?) ;)

                A potem zaczynają wrzeszczeć i jazgotać. :-P

                >
                • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:28
                  No, ale tego etapu nie lubię ;)))
                  A mówienie głośniej i wyraźniej, wolniej, sylabami występuje również w rozmowach z obcokrajowcami, którym ktoś coś klaruje we własnym języku :D
                  Okropnie mnie to śmieszy :D
                  • szklanka.mleka Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:35
                    no podzegaj no!
                    to wystarczy
                    znajdz ciezarna najlepiej w 9 mcu i do roboty
                    nie doczytalam do konca tego swiatlego www. ale cos mnie sie zdawa
                    ze wystraczy jak pani Czubaszek oglosic ze aborcja to najlepszy wynalazek ludzkosci obok szminki czy innego ipada, nagrac wideuo wyslac do ksiedza natanka i voila
                    **uprzejmie przypominam ze to nie zwalnia z placenia podatkow na kosciol w tym kraju**
                    • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:57
                      Nie, aborcja to nie jest temat, który "ruszę", żeby dostać to, czego chcę.
                      • szklanka.mleka Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 22:21
                        rozumiem ze to taka sprawa 'prestizowa' zeby sie chwalic znajomym przy piwku ?
                        w sensie eksomunika nie widze nic prestizowego w chwaleniu sie aborcja
                        • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 22:23
                          Ty umiesz czytać?
                          • szklanka.mleka Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 22:31
                            alez owszem. ale tylko to co napisane lacinice. w myslach niekoniecznie
                            a zatem
                            wyciagam wnioski z Twoich postow:
                            1, chcesz ekskomunike
                            2 nie chcesz ekskomuniki poprzez aborcje
                            3 pytanie- czy ekskomunika jest wazna dla Ciebie z powodow prestizowych

                            proste? proste
                            • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 22:36
                              Niekoniecznie, bo ja sobie zbytuję, a Ty chyba na serio, to raz.
                              Dwa: to, że (poważnie, czy nie) nie chcę ekskomuniki z powodu aborcji nie znaczy, że dokonałam aborcji.
                              Ekskomunika jest dla mnie żartem.

                              I wyczytałaś to, czy nie? Wąąąątpię.
                              To może zaprzestań wyciągania wniosków po 5 wpisach, bo g... wiesz.
                              • szklanka.mleka Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 22:38
                                i nawzajem
                                to a propos ostatniego zdania
                                • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 22:42
                                  Ech, nigdy się nie oduczę :)
            • raduch Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:43
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > Naprawdę się popuka! Ewentualnie odeśle cię do psychiatry. Trochę nie nadążasz,
              > Funny.
              No pewnie. Wydawało mi się, że wszyscy to wiedzą. W czasie, kiedy Funia zasypia proboszcz z szatanem rżną w karty. Ma 100% pewne alibi. :)
              • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:59
                Przecież szatan ze mną zasypia i podsuwa mi swoje futerko pod rękę i jak się budzę, to on podnosi swój aksamitny nos i się pyta: co jest, ku...?!
                Co robi w tym czasie proboszcz, to ja nie wiem, ale na pewno też coś z futerkiem!!!
                ;D
                • raduch Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 22:19
                  No dobra, ale jak powiedział klasyk "abstrahuje pan od układu odniesienia". 'Wspieranie aborcji' to tak samo manipulacyjny zlepek słów - potworek jak 'aksamitny nos szatana'.
                  Dobranoc :)
                  • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 22:22
                    Dobranoc i na PS dodam, że w swoim pierwszym wpisie w tym wątku napisałam, że nie będę grała aborcją.
                    • raduch Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 22:39
                      Ups, nie chciałem i zapamietam by gryźć się w język. Przepraszam.
                      • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 22:43
                        Proszę. Mój Brat ma na imię Radek (imię niezmienione), więc Ci ujdzie tym razem ;)
      • zeberdee28 Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:19
        Od 10 lat usiłuję zostać ekskomunikowany i na razie mi się nie udało. Mógłbym oczywiście się oficjalnie wypisać, ale moje ego domaga się osobistej decyzji biskupa.
        • maitresse.d.un.francais Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:22
          zeberdee28 napisał:

          > Od 10 lat usiłuję zostać ekskomunikowany i na razie mi się nie udało. Mógłbym o
          > czywiście się oficjalnie wypisać, ale moje ego domaga się osobistej decyzji bis
          > kupa.

          A po co ci biskup, hę?
          • zeberdee28 Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:31
            Dla rozrywki:) Wiem że biskup ma w d... moją ekskomunikę i zapewne wszystko załatwi kancelaria, ale cóż szkodzi uruchamiać owe mechanizmy i mieć po raz pierwszy w życiu jakąś korzyść z istnienia owej instytucji:)
        • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:26
          Zeber, nie załamuj mnie.
          Albo podejdę do tego jak facet: rywalizacja!
          Od dziś do np. świąt BN dostanę ekskomunikę z pocałowaniem w rękę, tylko żebym już poszła i nie wracała, o!
      • demonii.larua Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:24
        Apostazja to taki pic na wodę fotomontaż, gdyż albowiem dalej figurujesz w księgach i przez KK jesteś uznawana za katoliczkę, ino zwichrowaną :D Herezje możesz głosić, za to też jest ekskomunika
        • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:27
          Czy za herezję wystarczy czczenie niczego?
          • demonii.larua Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 21:34
            Nie umiem odgadnąć
            • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 22:00
              A jak pójdę na plebanie i powiem, że bóg umarł i podam im współrzędne tego zdarzenia na GPS?
              • demonii.larua Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 23:09
                Obstawiam, że zależy od księdza
      • stephanie.plum Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 23:10
        >codziennie wieczorem szatan utuptuje mnie do snu i mi mruczy?

        uważaj, bo Cię jeszcze kanonizują... skoro sobie tak dzielnie radzisz z tym szatanem.
        :~)
        • funny_game Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 10.02.12, 23:12
          Tera leży dópskiem przy kaloryferze w pozycji "Obwarzanek" i co jakiś czas wystawia słodkie, puchate podgardle do głaskania. Diabeł!!!
          • stephanie.plum Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 11.02.12, 00:01
            diaboliczny, że aż strach!!!
    • kora3 o ile wiem to nie do końca jest jak piszesz 10.02.12, 21:39
      aborcja, nakłanianie do niej, wykonanie, a takze propagowanie jest (szczególnie za pomocą srodków masowego przekazu, poprzez działanie w organizacji pro choice itd) skutkują natychmiastową ekskomuniką.

      Wbrew temu, co się uwaza ekskomunika nie musi zostać ogłoszona, zeby zaistniała:) Sam czyn np. aborcji,jako grzech wołający o pomste do nieba skutkuje nią z automatu. Oznacza to tyle, ze osoba ekskomunikowana nie moze przystąpić godnie doi spowiedzi i eucharystii, jesli ptzystepuje to swiatokradczo. Wyjątek od tej reguły stanowi sytuacja, gdyby osoba, która popełniła którys z ww. czynów nie wiedziała , ze jest to grzech a jesli to, ze tego rodzaju. Jest to mało w obecnych czasach prawdopodobne. Ekskomuniki moze też uniknąc osoba, która dokonała aborcji pod realną groźbą. O wszystkim tym decyduje jednak spowiednik, któremu grzesznik wyznaje sprawe. W sytuacji ww czynów i automatycznej ekskomuniki na ogół zwykły kapłan nie moze odpuscic takich grzechów i tym samym "zdjąc" ekskomuniki. Ogłaszanie ekskomuniki wobec osób np. przyznających sie do aborcji, czynnych działaczy pro choice, czy lekarzy dokonujących tejze, których poglądy bądź czyny znane są publicznie ma charakter kary i straszaka, ale sama ekskomunika działa przy takich czynach z automatu.

      Co do poidatku na rzecz Koscioła. Ekskomunika nie wyklucza ze Wspólnoty Kosciola, jest tylko rodzajem odizolowania od pewnych sakramentów, ale nie wywołuje usuniecia.

      PS. Polemike mozna sobie darowac, nie jestem katoliczką :) co nie przeszkazda mi troszkę znać zasadu KRK:)
      • szklanka.mleka Re: o ile wiem to nie do końca jest jak piszesz 10.02.12, 21:49
        no ale to chyba trzeba o niej wiedziec prawda? w sensie publicznie sie przyznac
        nie kojarze faktu ciagania ksiezy po klinikach aborcyjnych z opaslymi tomiskami
        sumujacymi pieknie liczbe aktualnych parafian :)
        zrobilam mega krotki research- 30 sek googlania
        zreszta i tak do mnie przemawia bardziej Roland

        a co do podatkow to tu moja wiedze jest delikatnie wieksza a zatem uwaga robie wyklad:
        w polskim systemie podatkowym panuje nadal centralne zarzadzanie- a zatem odprowadzamy JEDEN podatek, ktory nastepnie jest dzielony wg szufladek edukacja, zdrowie, kosciol, kultura itd itp-ergo mozesz miec i 5 krotnie nalozona ekskomunike ale ksiedza bedziesz sponsorowac
        natomiast w niemczech, nie wiem jak to wyglada w innych krajach EU- masz na pasku wyplaty osoba zakladke-Kirchensteuer- w przeciwienstwie do polski jest to rzecz nieobowiazkowa
        jednakze jesli uznasz ze chcesz zachowac te pare% w kieszenii to nie tylko dostajesz ekskomunike- ma to przelozenei takze na zycie codziennie mozna by rzec. a zatem bajbaj slub koscielny i nie ma zmiluj ze lapowa ze tradycja = nie placisz to nie ma. podobnie z pogrzebem-nie bedzie ci dane lezec na cmentarzu przykoscielnym- pogrzeb odbedzie sie bez ksiedza a i jeno cmentarz komunalny pozostanie
        • kora3 Re: o ile wiem to nie do końca jest jak piszesz 10.02.12, 22:11
          wiesz, no, ale katolik powinien wiedziec jakie czyny grozą ekskomuniką z automatu. Ale zakładajac, ze nie wie to i tak wie, ze to jest grzech z gatunku smiertelnych. Porzadny katolik idzie z grzechami do spowiedzi i wyznawszy ten dowie się,ze jest ekskomunikowany i odpuszczenie tego grzechu (przy warunku zalu, ewenualnego zadoscuczynienia itd) lezy w gestii wyzeszj koscielnej instancjki, jesli katolikowi na tym zalezy, a na logikę powinno, to sie do niejj zwraca.

          Co do podatków, nic nowego nie napisałaś. W Polsce nie ma póki co wydzielonej czesci podatkowej na koinkretny zwiazek wyznaniowy (są natomiast takie plany). W zwiazku z tym z podatków wszystkich jak leci są poszczególne zwiazki dofinansowywane, najbardziej - KRK.

          W zwiazku z tym nie moze być w Polsce keskomuniki za uchylanie sie od płacenia podatków na Kosciół, bo tak czy siak się płaci. Niezaleznie od tego proboszcz moze odmówić uczestnictwa ksiedza w pogrzebie kogoś, kto co prawda został ochrczczony, ale wyrazał sie za zycia wrogfo w stosunku do koscioła, nie uczestniczył w zyciu parafii, nie uczeszczał na msze św. oraz nie przyjmoiwał kolędy. Co do miejsca na cmentarzu - moze odmówić tylko wówcza, gdy gmina nie ma umowy z parafią, zwykle zdarza sie to wówczas, gdy gmina ma cmentarz komunalny. Jesli umowa jest i jest miejsce na cmentarzu, proboszcz musi się wg parwa zgodzić na pochówek kogoś takiego, choć oczywiscie bez czesci religijnej pogrzebu.
          • szklanka.mleka Re: o ile wiem to nie do końca jest jak piszesz 10.02.12, 22:15
            oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze niczego nie odkrylam
            jednakze mysle sobie ze w naszym kraju zyje wielu katolikow tzw niewierzacych praktykujacych
            wielu znam takich i im akurat to sie moze przydac bo nie kazdy zdaje sobie z tego sprawy
            z jeden strony skrobac sie na potege a z drugiej slub koscielny bo 'co sasiedzi powiedza'
            albo staw albo rybki
            • kora3 A tam zaraz skrobać, po co takie ekstremum :) 10.02.12, 22:43
              Ślub koscielny biorą u nas ludzie z uwagoi na tradycję głównie i oprawe> ceremonia ładniejsza, dłuzsza i z wiekszą pompą niż w USC (przy kolejnym slubie to już nie przeszkazda:)). Pokusze się o stwierdzenie, ze 90 proc. z tych par nie tylko do slubu koscielnego nie wiodło zycia zgodnego z zasadami KRK, ale i po nim nie zamierza go wieśc:) Zwykle pary te stosują niedozwoloną przez Kosciół antykoincepcję, dopuszczają w sytuacji rozpadu zwiazku rozwód, a takze zdarza im się zdradzac wzajemnie. Z uczeszczaniem do koscioiła też kiepsko, na pewno natomiast pojawia sie z prośbą o chrzest, zapisza dziecie na religię i bedą uczestniczyć w spotkaniach przedkomuninych, komunii pierwszej, białym tygodniu i rocznicy komunii. Potem w zawsadzie laba, tylko trza dbać, by dzieciak jako tako zeszyt do religii prowadził, jak przyjdzie ksiadz po kolędzie w kolejnych latach. Do bierzmowania sam bedzie chciał isc, bo do późniejszego slubu potrzebne, do oceny z religii i poza tym cała klasa pójdzie, wiec luz.

              Dla wiekszosci ludzi bioracych sluby koscielne, chrczących dzieci itd. to działąnie ma znaczenie TYLKo symboliczne, a przystapienie do "spowiedzi" i "komunii" jest czescią tego i wymogiem pokazania przed ludźmi. Dlatego wcale nie muszą wspominać a spowiedzi o aborcji, stosowaniu pigułek, spirali, czy gumek. Mówi się, ze NPR i ok.

              Ksiadz przecież nie bada penitentów wariografem, ani nie bada się nikogo ginekologicznie przez przyjeciem eucharystii:) Zatem osoba ekskomunikowana MOZE w sensie zajadania opłatka przystapic do mkomunii. Bedzie to niegodne i swietokradcze, ale przeciez o sam akt pokazania, ze się idzie chodzi. Pisze to, bo skoro ktoś tak robi, to takie ma podejscie najwyraźniej.


              Nie wiem jak jest w Niemczech np. ale w Polsce wątpię, by ekskomunika za nioepłacenie podatku na Kosciół odtraszyła tak wielu:) Obowiazuje ustawa o ochronie danych osobowych, wiec ksiadz zgodnie z prawem nie moze np. wywiesic listy ekskomunikowanych za cokolwiek, ani wygłosic ich z ambony. W małych parafiach, gdzie wszyscy sie znają, ksiadz wiedzac, ze delikwent jest ekskomunikowany moze mu komunii nie udzielić, ale tam , gdzie proboiszcz , czy wikariusze nie kojarza parafian poza może tymi najbardziej aktywnymi, wątpliwe.

              Generalnie sie z Tobą wszelako zgadzam. Rozwalają mnie ludzie mega psioczacy na Kosciół, wcale nie trzymający sie jego zasad, ale latający tam za slubem, chrztem dziecka itp. Z pogrzebem sprawa wygląda nieco inaczej, bo zwykle o tym, jak chcą pochowac zmarłego decydują jego krewni, zwykle zgodnie z jego wolą, w kazdym razie tak powinno być. Stosunek np, wnuka do Koscioła jest bez znaczenia, gdy chodzi o pogrzeb jego babci. Jesli babcia była gorliwa parafianką i zyczyła sobie za zycia by pochować ją po katolicku, to ksiadz nie powinien robić zadnych trudnosci, nawet gdy w sprawie pogrzebu takiej parafianki zgłasza sie doiń osoba niewierzaca, apostata, czy ktoś kto zmienił wyznanie. Pogrzeb dotyczy zmarłego i jego stosunek do Koscioła i wiary ma tu znaczenie.
              • szklanka.mleka Re: A tam zaraz skrobać, po co takie ekstremum :) 10.02.12, 23:07
                niestety obawiam sie, ze to o czym piszesz powyzej odbywa sie tylko za solidny pieniadz.
                osobiscie uwazam ze polski kosciol katolicki jest tak oderwany od rzeczywistosci, ze sprowadzenie go do rodzaju symbolu staje sie nieuniknione. przez ostatnie dwadziescia lat rozwod stal sie na tyle tani i latwo dostepny, ze pary czesto decyduja sie na slub z zalozyeniem 'najwyzej sie rozwiedziemy' . do niedawna instytucja slubu koscielnego byla obostrzona troche powazenijszymi sankcjami ale obecnie mozna takie malzenstwo rownie latwo uniewaznic. ba! wystarczy udowodnic, ze zycie seksulane bylo piszac kolokwialnie 'nie teges' --> a zatem ponownie upraszczam ale brak 10 orgazmow w tygodniu moze stanowic prosta droge do wolonosci i kolejnego koscielnego slubu.
                a zachowania ksiezy,czesto histeryczne nie prowadza do umacniania sie szacunku do kosciola katolickiego.mam w pamieci historie, tej 14 letniej dziewczyny, ktora zaszla w ciaze chyba z kolega i jej mama bardzo popierala aborcje. pamietam tego ksiedza, ktory z jej narzadow rozrodczych uczynil widowisko publiczne

                och widowisko nedzne i przykre!
                obawiam sie ze w niektorych przypadkach kosciol sam sobie dziala na szkode. niestety sredniowiecze i podwojna moralnosc nadal wioda prym

                mowilam to ja: nie wierzaca, nie praktykujaca, majaca na koncie zbyt wiele sakrementow koscielnych bo mi kazano oraz liczbe aborcji przeprowadzonych gdzies miedzy zero a milion
                • kora3 Szlanko mlaka opierasz się na stereotypach troszkę 10.02.12, 23:18
                  z całym szacunkiem ...

                  Załozenie "najwyzej sie rowiedziemy" czyni małzeńśtwo sakramentalne niewaznym co do zasady, ale tylko idioci powiedzieliby to ksiedzu przed slubem.
                  Co do stwierdzania niewaznosci małzeństwa, bo chyba to miałaś na mysli. Z całym szacunkiem dla Ciebie, ponownie:), ale nie masz stosownej wiedzy, zeby sie nba ten temat wypowiadać. JAko uczestniczlka takiego procesu moge Cię zapewnic, ze ani powody nie są takie, ani nie jest to łatwe i szybkie (choć nie jakoś uciążliwe). Jestem stroną pozwaną, ale znam mniej wiecej koszty (ponosi je strona powodowa) oraz przebieg i procedury. Opowiesci o bajońskich sumach i stwierdzeniu w ciągu 2 tygodni wasadź miedzy bajki, naprawde.

                  PS> Nie, mnie to na nic nie jest potrzebne, mnie był potrzebny rozwód, wniosłam o niego i dawno go dostałam:) Na tym czymś zalewzy mojemu eksmezowi, jako i na slubach mu zalezało- katolik gorliwy :)
                  • szklanka.mleka Re: Szlanko mlaka opierasz się na stereotypach tr 10.02.12, 23:56
                    hmm
                    dawno dawno temu uczesntniczylam w lekcjach religii
                    cos mi sie kojarzy oprocz bezplodnosci rowniez niepoczytalnosc umyslowa :)
                    a co do sum astronomicznych to zdawa mnie sie iz onegdaj tak bywalo teraz juz niekoniecznie i to chyba raczej smutne jest
                    • kora3 Szlkanko to nic złego nie wiedzieć czegoś 11.02.12, 09:28
                      naprawde. Źle jest natomiast, jesli niw wiedzac pozuje sie na wiedzacego a "wiedze" czetrpie z plotek i domysłów. O ile pamietam na lekcjach religii nie uczą na ten temat (nie nie uczyli, jak teraz, nie wiem).

                      Bezpłodnosc nie jest powodem do stwierdzenia niewaznosci małżeństwa, vchyba, ze strona bezpłodna wiedziałąo tym i swiadomie oszukała drugą nie mówiac o tej swej dysfunkcji. Tak samo jest w przypadku impotencji, narkomanii, alkoholizmu itp.

                      Choroba psychiczna ... no tu sytuacja jest bardziej skomplikowana - czesc z tych chorób wg Kosciołą uniemoizliwia tworzenie tzw. wiezi małzeńśkiej i jesli zaistniała u kogoś przed slubem, a nawet o niej nie wiedział, to moze być przyczynkiem do uznania małżeństwa za niewazne.
                      Nie tzreba być do tego niepoczytalnym.

                      Co do tych sum, to raczej nie wiem, jak było np. 20 lat temu, ale teraz taki proces dla strony powodowej jest procentowo naliczany od zarobków powoda/dki, albo stały w granicach ok. 1000 złotych. Trwa minimum kilka lat na ogół w I instancji, a instancja II jest obligatoryjna dla tych procesów (bada czy I instacja własciwie prowadziłą proces proceduralnie, czy własciwie oceniła sytuacje, opinie biegłych, zeznania swiadków)
                      • szklanka.mleka okok nie znam sie 11.02.12, 15:56
                        wiec w glebsza polemike nie bede wchodzic.
                        ale dziekuje za odswiezenie info :)
    • qw994 Re: a wiecie ze wspieranie aborcji 11.02.12, 12:09
      Naprawdę jest jakaś szansa, że mnie ekskomunikują? :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja