zmory dawnych kochanków

10.02.12, 21:09
Facebook to takie urządzenie, które nieproszone wydobywa upiory przeszłości i podsuwa pod oczy bezwstydnie.
Właśnie wczoraj miałam wątpliwą przyjemność wydać okrzyk niesmaku na widok byłego (wcale nie tak dawnego byłego). Fuuuuujjjjj, jaki paskudny. Zażenowała ,nie świadomość, że miałam z nim do czynienia. Powiedzcie, że innym też się zdarza takie surowe spojrzenie z boku na dawną jakąś tam fascynację, a nie jest to jedynie wynik jakiegoś estetyczno-emocjonalnego upośledzenia.
?
    • samuela_vimes Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:12
      nie wiem, ja nie w temacie, ale zmora mnie ostatnio w nocy nawidziła
      • zetka50 Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:17
        dusiła ?
        • samuela_vimes Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:19
          przygniotła i nie dała się wybudzić, teściowa mówi, że to zmora.
          • soulshunter Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:20
            moze zmróczek?
            • samuela_vimes Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:24
              zmróczka to ja już przydusiłam i wysłał mamusię.
          • ursyda Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 20:31
            Oczywiscie ze zmora, zmory jak wiemy chodzą w nocy i duszą
            • stararura2 Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 21:19
              Tak, bo dusiołki to z kolei w samo południe.
    • soulshunter Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:13
      no ja sie tylko z fajnymi laskami spotykalem. Nic nie zaluje.
      • skrzydlo_smoka Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:16
        Bo wśród pań trudniej o zmory.
        • soulshunter Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:17
          powiedzialbym ze szanse spotkania sa identyczne.
        • khadroma Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:20
          Mi sie tez jeden eks paskudny teraz wydaje. A wczesniej byl taki piekny.
          Alem zaslepiona estrogenami, feromonami i jego testosteronem byla. ;)
      • maitresse.d.un.francais Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:20
        Myślałam, że z fajnymi zmorami.

        Taaa, identyczne... te wszystkie brzuchole i kamizelki wędkarskie to do kogo należą?
        • skrzydlo_smoka Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:23
          Tam kamizelki. Te wory pod oczami i rachityczne klatki piersiowe. I obleśne sweterki eksploatowane przez dekadę.
          • maitresse.d.un.francais Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:24
            skrzydlo_smoka napisała:

            > Tam kamizelki. Te wory pod oczami i rachityczne klatki piersiowe. I obleśne swe
            > terki eksploatowane przez dekadę.

            I fryzura "nie będę gejem, nie będę, prędzej pod kosiarkę wpadnę!!!"
    • czadroman Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:24
      a skąd wiesz że o tobie tak ktoś nie myśli? :D
      • maitresse.d.un.francais Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:25
        czadroman napisał:

        > a skąd wiesz że o tobie tak ktoś nie myśli? :D

        Raczej nie mam wielkiego brzuchola i kamizelki, nie mówiąc o worach pod oczami i sweterkach w tureckie
      • skrzydlo_smoka Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:26
        Wypycham tę myśl z podświadomości.
        A poza tym to niemożliwe jest!:P
        • czadroman Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:49
          jednak ziarno niepewności zasiałaś skutecznie
          przydał by się ktoś obiektywny do oszacowania staniu bieżącego :)
        • aweishaupt Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 01:08
          Możliwe, możliwe... Jakiś czas temu miałem podobnie, widząc na fb zdjęcie świąteczne byłej (wcale nie tak dawnej byłej). Mamuśka w klapkach, wyostrzone rysy i najgorszy ten brak biustu ;) Ech... jak sobie przypomnę bieliznę z Tesco. Ludzie czasami ślepną.
    • akle2 Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:27
      Nie tylko kochanków, koleżanek też. Jak widzę, jak ta się spasła, a tamta postarzała, to od razu mam lepszy humor. ;P
      • skrzydlo_smoka Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:28
        Te zmory nie żenują, tylko wprawiają w niepokój pod hasłem: "Jeeezu, ja też już jestem taka stara?":P
        Poza tym-ad rem!
        • akle2 Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:33
          Gorzej. Z przerażeniem stwierdzam, że coraz więcej ludzi jest ode mnie młodszych.
          Ehm..
          • skrzydlo_smoka Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:41
            Ale za to nie musisz się wstydzić dawnych absztyfikantów może?


            akle2 napisała:

            > Gorzej. Z przerażeniem stwierdzam, że coraz więcej ludzi jest ode mnie młodszyc
            > h.
            > Ehm..
            • akle2 Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:52
              Jeden jest wciąż taki sam, jak z portretu Doriana Graya, a pozostałych na portalach nie ma. I jeśli już mnie coś zawstydza u dawnych absztyfikantów, to nie wygląd, lecz ku...ski charakter. Samo życie.
    • zielona.zgaga Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:49
      no i pomyslec, ze wlepiaja w dodatku te najlepsze swoje fotki :/
    • six_a Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:50
      ja wydaję okrzyk obojętności
      przeważnie
      • six_a Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:53
        jakby ktoś się nie orientował, okrzyk obojętności wygląda tak:
        pffffffffffffffffffffffffffffffffffff
        • czadroman Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:55
          wydałaś okrzyk zanim poprosiłem, to paranormalne, sprawdź daty postów, ja na razie nie wychodzę ze zdziwienia
          • six_a Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 00:22
            istotnież, powinnam poczekać, fopa:)
            jak wyjdziesz ze zdziwienia, to przyjdź do mnie.
      • czadroman Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:54
        to wydal go, tu, na forum, wśród przyjaciół, to będzie jak oczyszczenie
      • akle2 Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:54
        Każda emocja coś znaczy. Pamiętaj.
    • protozoan Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:57
      Eee tam zmory od razu. Ostatnio na you tube widziałam filmik z jednym moim eksem; jako wielce poważny pan doktor coś tam mądrego gadał. W kategorii Największy Freak Mojego Życia facet zajmuje zaszczytne pierwsze miejsce. Przystojna bestia zawsze był, i niestety muszę przyznać, że mimo upływu kilkunastu lat prawie nic się nie zmienił, co gorsza nawet lepiej wygląda.
      Reszty nie widuję i na fejsie też ich chyba nie ma więc nie wiem...
      • skrzydlo_smoka Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 21:59
        Szczęśliwa!
        • khadroma Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 22:01
          Jak moge wydać krzyk milczenia. O prosze bardzo:
        • protozoan Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 22:28
          Eee tam szczęśliwa. Szlag mnie trafił. Miałam nadzieję, ze chociaż przytył. Albo wyłysiał.
          A tu Zonk.
          • skrzydlo_smoka Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 22:43
            Szczęśliwa w tym sensie, że pozostali nie wypełzli. Tylko jeden atrakcyjny wychynął.
    • senseiek pomysl co on krzyczy na twoj widok.. ;) 10.02.12, 21:59
      pomysl co on krzyczy na twoj widok.. przeciez z wiekiem nie robisz sie mlodsza, piekniejsza i chudsza..
      • skrzydlo_smoka Re: pomysl co on krzyczy na twoj widok.. ;) 10.02.12, 22:02
        Nie wiem, o czym mówisz:P
        • maitresse.d.un.francais chudsza to się akurat może robić 10.02.12, 22:06
          hehe
          • senseiek Re: chudsza to się akurat może robić 11.02.12, 05:36
            Ale jak to jest drastyczne chudniecie, to faldy skory beda zwisac.. :P
            • maitresse.d.un.francais Re: chudsza to się akurat może robić 11.02.12, 17:40
              senseiek napisał:

              > Ale jak to jest drastyczne chudniecie, to faldy skory beda zwisac.. :P

              Ale jak nie jest, to nie będą. Ogólnie biorąc d... zawracasz. Nie chudnie - źle, chudnie - też źle. Rozumiem, że źle jest także utrzymywać stałą wagę.
        • skrzydlo_smoka Re: pomysl co on krzyczy na twoj widok.. ;) 10.02.12, 22:06
          Poza tym-nie chodzi mi o sytuację, że kiedyś ktoś był piękny i młody a teraz fu stary i łysy, tylko o przypadek kliniczny, gdy dana osoba raczej się nie zmieniła, ale Twoja optyka-i owszem.
          • senseiek Re: pomysl co on krzyczy na twoj widok.. ;) 11.02.12, 05:41
            > Poza tym-nie chodzi mi o sytuację, że kiedyś ktoś był piękny i młody a teraz fu
            > stary i łysy, tylko o przypadek kliniczny, gdy dana osoba raczej się nie zmien
            > iła, ale Twoja optyka-i owszem.

            Ale to co mowisz, jest niechecia do osoby do ktorej w dalszym ciagu masz zal za to co zrobila lub nie zrobila. za krzywdy fizyczne i psychiczne popelnione na Twoim ciele i duszy.
            To wszystko jest tylko w Twojej glowie.
            Wiec po prostu w dalszym ciagu go kochasz/nienawidzisz, i o nim myslisz. Bo po 5-10-15 latach jak sie bylo juz z 10 kochankami, 10 partnerami dalej od tego ex-.. to sie juz nie pamieta tego co on tam zrobil wieki temu, i zreszta to nie ma dla nas zadnego znaczenia. Jak to sie mowi- czas wyleczyl rany.
            • skrzydlo_smoka Re: pomysl co on krzyczy na twoj widok.. ;) 11.02.12, 10:30
              W Twojej analizie jest wiele prawdy, jednak akurat w tym wypadku poczucia krzywdy/miłości/nienawiści brak. Co najwyżej jakaś tam niechęć.
    • moonogamistka Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 22:32
      Bosz, dobrze, ze moi byli w to sie nie bawia;-))
    • bijatyka Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 22:38
      Ja to niby ładna jeste, ale na skajpie słabo wyglądam. Technologie zniekształcają.
    • szanim Re: zmory dawnych kochanków 10.02.12, 23:56
      nie musi byc ładna wazne zeby było przyjemnie:)
    • jeriomina Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 02:52
      Z jednym moim byłym przyjaźnię się (da się, chociaż rzadko się zdarza) i cieszę się, że wygląda lepiej.
      A innego, który się paskudnie zachował wobec mnie spotkałam w centrum handlowym i miałam satysfakcję, wyglądał paskudnie i szedł z paskudną laską ;-) No cóż ;-)
      • aweishaupt Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 03:16
        Ależ... to paskudne ;)
    • sumire Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 10:39
      nie zdarza się, bo nie szukają byłych na fejsbuku.
      • skrzydlo_smoka Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 10:46
        A to nie wiesz, że fejsbuk sam Ci usłużnie podsuwa "osoby, które możesz znać"?:P
        • sumire Re: zmory dawnych kochanków 12.02.12, 12:20
          nigdy nie podsunął mi żadnego z byłych. a obecny konta nie ma.
    • brak.polskich.liter Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 11:37
      skrzydlo_smoka napisała:

      > Facebook to takie urządzenie, które nieproszone wydobywa upiory przeszłości i p
      > odsuwa pod oczy bezwstydnie.

      Jejku jej. To trzymanie eksow i innych ogonow wsrod znajomych na fejsie jest obligatoryjne? Paczpani, czlek sie uczy z tych internetsow i uczy.


      > Powiedzcie, że innym też się zdarza
      > takie surowe spojrzenie z boku na dawną jakąś tam fascynację,

      Ideal siegnal bruku? :P
      Jasne, ze sie zdarza. Facet, w ktorym 20 lat temu kochalam sie na zaboj, w chwili obecnej przypomina skrzyzowanie maskotki firmy Michelin z basetem cierpiacym na lysienie plackowate. 20 lat temu to byl piekny, smukly, wysportowany chlopak z bujna czupryna i blyskiem w oku... Ech. I szkoda, i ulga (z cyklu "uff, jak dobrze, ze to nie ja...").

      Wspomnienie kilku panow, z ktorymi onegdaj laczyly mnie dluzsze badz krotsze uklady, wywoluje reakcje "yyy, musialam byc wtedy bardzo napalona/nietrzezwa, ze moglam z takim". ;)
    • headvig Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 11:46
      10 lat temu. kochanek to za dużo powiedziane, ale poważny kandydat na faceta, długo po nim rozpaczałam. po pięknym namiętnym zauroczeniu (myślałam obustronnym), nadziejach na coś więcej, z dnia na dzień zostawił naszą rozwijającą się w szalonym dla mnie tempie znajomość, tekstem że "życie mu się skomplikowało". wyjechał na drugi koniec Polski, do laski którą poznał przez neta - pan nawet na swojej stronie opublikował tę niezwykłą rozmowę gg, która zmieniła tok jego życia - tak by cały świat mógł cieszyć się jego szczęściem!
      szybko się hajnął, potem był dzidzia i rozwód - dużo można dowiedzieć się z nk i fb :) po 10 latach wygląda dalej powalająco, tylko rozwód po ok 3 latach małżeństwa zrobił z człowieka jeszcze większego zgreda. (bo takie cechy już 10 lat temu przejawiał, a ja naiwna myślałam, że świat uratuję i jego).
      tak się pocieszam, że gdyby wtedy jednak padło na mnie, to może byłabym też rozwódką...
      • azjaodkuchni Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 16:06
        Ja tak kartoteki nie mam, ale wszystkie koleżanki podglądają byłych w necie...i wszystkie mówią uf to nie ja z nim jestem
    • kochanic.a.francuza Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 17:28
      Jedyny byly, ktory sie pokazal na FB wyglada i radzi sobie swietnie, a ze nie mamy zlych wspomnien to sie spotkalismy. Inni nie pojawiaja sie na tych portaach, z czego sie niezmiernie ciesze, bo by mi humor psuli. Z opowiesci kolezanek slysze, ze sie zapasli i to mi wystarczy jako odwet:)
    • rozczochrany_jelonek Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 18:59
      w niektórych przypadkach mam wręcz odwrotnie ;)
      • stararura2 Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 20:08
        ja mam jeszcze gorzej
        zdarzylo się parę razy, że będąc z jakimś typem łapałam się na takiej myśli-np spotykamy się na mieście, on nadchodzi, ja patrzę i myśl:on mi się przecież wcale nie podoba!
        Albo: O rany, jak mu się paskudnie pycho błyszczy!
    • asiu_3 Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 23:37
      A ja zaproszenia bylych do znajomych przyjelam zeby nie bylo, po czym wylaczylam pokazywanie nowych zdarzen od nich :) Musialabym wejsc specjalnie na ich profie, zeby cokolwiek zobaczyc. Polecam!
    • lalkaika Re: zmory dawnych kochanków 11.02.12, 23:42
      zdaza sie ,zdaza.
      • vijet Re: zmory dawnych kochanków 12.02.12, 08:56
        Jak czytam Wasze wpisy, odnoszę wrażenie, że wygląd nie tylko jest najważniejszy u obecnego partnera, lecz również ma bardzo istotne znaczenie w ocenie wszystkich "exów".
        • skrzydlo_smoka Re: zmory dawnych kochanków 12.02.12, 11:04
          Życie.
          Tak pewnie jest, tylko my sobie wmawiamy, że intelekt i inne walory. A potem właśnie takie nieprzyjemności.
          • aweishaupt Re: zmory dawnych kochanków 12.02.12, 11:15
            Nie do końca... Najczęściej zmienia się nasze nastawienie i ocena partnera przed, w trakcie i po. Nie ma to nic wspólnego z jako takim obiektywizmem. Intelekt mierzy się za pomocą testów do tego przeznaczonych, atrakcyjność fizyczną liczbą i jakością absztyfikantów (przynajmniej w jakiś tam, być może niedoskonały sposób).
          • vijet Re: zmory dawnych kochanków 12.02.12, 11:19
            O ile co do obecnego partnera, stawianie wyglądu na pierwszym miejscu jest jeszcze zrozumiałe, o tyle plucie sobie w brodę z powodu dawnego związku z partnerem, którego aparycja obecnie wydaje się być nieatrakcyjna, nie świadczy w mojej opinii najlepiej o takiej kobiecie. Rozumiem, gdyby okazało się, że gość po latach stał się przestępcą czy psychopatą, ale że wygląda jak wygląda i mieć z tym jakiś problem? Przypomniał mi się tekst kolegi: "dobrze że ze sobą zerwaliście, brzydka była". Zbyt mądre to stwierdzenie nie było...
            • skrzydlo_smoka Re: zmory dawnych kochanków 12.02.12, 12:02
              Masz rację, nie świadczy o niej najlepiej, bo pokazuje, że źle sobie ona dobiera partnerów. Skoro potem się ich wstydzi.
              Idę posypać głowę popiołem.
              • aweishaupt Re: zmory dawnych kochanków 12.02.12, 12:06
                Posyp, ale z innego powodu...
                • vijet Re: zmory dawnych kochanków 12.02.12, 12:18
                  Nie chce mi się w to wierzyć, że istnieją kobiety, które wstydzą się byłych partnerów ze względu na ich wygląd, oczywiście mówię o cechach wrodzonych, jak rysy twarzy albo wzrost, a nie styl ubierania, czy stopień zadbania o siebie. Chociaż kto wie, może któraś z moich byłych dziewczyn każdego ranka budzi się podenerwowana i nie potrafi sobie wybaczyć, że związała się kiedyś z takim pasztetem jak ja ;)
                  • aweishaupt Re: zmory dawnych kochanków 12.02.12, 12:25
                    Wstydzić się to jedno, ale chwalić tym na forum zakrawa na jakąś aberrację.
Pełna wersja