szanim
12.02.12, 10:04
Z ustaleń policji wynika, że Magdalena P. pod koniec stycznia sama w domu urodziła dziewczynkę. Zeznała, że przecięła pępowinę, obmyła dziecko, potem poszła się wykąpać, a gdy wróciła, dziecko nie żyło. Więc spaliła ciało w kotłowni w piwnicy. Policja zabezpieczyła na miejscu ślady krwi i popiół. - Matka nie potrafiła wyjaśnić, dlaczego to zrobiła. Twierdzi, że zamierzała oddać dziecko do okna życia - mówi Joanna Paszenda, rzeczniczka policji w Wodzisławiu.
Więcej... katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,11127419,Spalila_dziecko__byla_sama__Ludzie_winia_siebie.html#ixzz1m9jJ8Q3d
wyglada na to ze takich przypadków jest duzo - dzieci wszak znajduje sie w smietnikach w zbiornikach wodnych czy beczkach-przewaznie to slask
oczywiscie wiekszosc jest tłumaczona nieszczesliwymi wypadkami hehe
ciekawe ze takie sytyacje nie sa nagłasniane (sprawa z sosnowca tez by nie była znana gdyba matka nie wymysliłaby porwania)