lena.nocna
12.02.12, 16:19
Myślę sobie nad wyznaniem mojego obecnego partnera i nie wiem co z nim dalej zrobić.
Typ: uroczy człowiek, bardzo pomocny, życzliwy, fajny, zabawny. Pomógł mi się ogarnąć po zakończeniu ostatniej nieudanej relacji.
Wykształcenie i obycie: +
Higiena, ubiór, gust: +
Wygląd: +
Dobranie pod względem charakteru: +
Seks: + (z minimalnym minusem za brak pewności siebie i wyczucia)
Moje uczucia w stosunku do niego: +
Gotuje ;): + (bardzo dobrze gotuje +++++++)
Ma tajemnicę: - - - - -
Tajemnica jest taka, że "czasem jest porywczy i mu bardzo odbija, a przez to różni ludzie cierpią".
Nie zdążyłam się jeszcze przekonać co to znaczy. Nawet się go troszkę zaczęłam bać. Wiem, że to jak wróżenie z fusów, ale co waszym zdaniem może znaczyć takie wyznanie? Boję się najgorszego: rąbnięty sadysta ukryty w potulnym misiu.
Czy któraś z was znała takie przypadki? Są do życia, czy lepiej uciekać? ;-(