Cel: rozgryźć

12.02.12, 16:19
Myślę sobie nad wyznaniem mojego obecnego partnera i nie wiem co z nim dalej zrobić.

Typ: uroczy człowiek, bardzo pomocny, życzliwy, fajny, zabawny. Pomógł mi się ogarnąć po zakończeniu ostatniej nieudanej relacji.

Wykształcenie i obycie: +
Higiena, ubiór, gust: +
Wygląd: +
Dobranie pod względem charakteru: +
Seks: + (z minimalnym minusem za brak pewności siebie i wyczucia)
Moje uczucia w stosunku do niego: +
Gotuje ;): + (bardzo dobrze gotuje +++++++)

Ma tajemnicę: - - - - -

Tajemnica jest taka, że "czasem jest porywczy i mu bardzo odbija, a przez to różni ludzie cierpią".

Nie zdążyłam się jeszcze przekonać co to znaczy. Nawet się go troszkę zaczęłam bać. Wiem, że to jak wróżenie z fusów, ale co waszym zdaniem może znaczyć takie wyznanie? Boję się najgorszego: rąbnięty sadysta ukryty w potulnym misiu.

Czy któraś z was znała takie przypadki? Są do życia, czy lepiej uciekać? ;-(
    • piataziuta Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:23
      tak
      dexter
      • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:27
        ;-) hmmm mogłoby być ciekawie.
        • marguy Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:29
          Moze wbrew wszelkim pozorom jeszcze emocjonalnie niedojrzaly?
    • doral2 Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:28
      lena.nocna napisała:

      "....Tajemnica jest taka, że "czasem jest porywczy i mu bardzo odbija, a przez to różni ludzie cierpią"..."

      tłumacząc z polskiego na nasze oznacza to, że jak sobie wypije, to ci taki wpierdziel spuści, że przez tydzień cierpieć będziesz.
      • tabeletka Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:31
        tez mi sie tak wydaje. sam ci o tym powiedzial?

        spytaj ex, czemu sie rozstali
        • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:38
          Tak, powiedział mi to w ramach tego, że chce ze mną być na serio i powinnam coś o nim wiedzieć. ;-/
          • tabeletka Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:41
            nie brzmi to zbyt dobrze. na pewno przemocowiec, ktory "sie zmienil", ale jak wypije to i tobie trzasnie :(
            powiedz mu, ze chcesz ponac te tajemnice
            • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:45
              Nie chodzi o alkohol. W sumie z jego tłumaczenia niewiele zrozumiałam, ale chodziło o to, że... nie wiem... odbija mu i potem potrzebuje samotności żeby się ogarnąć i uspokoić. Po takim czymś odcina się od ludzi.
              • tabeletka Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:49
                mimo wszystko, nie brzmi to za dobrze. bo jesli walnie focha na tydzien i zamknie w domku w gorach to bliscy "nie cierpia". moze nie potrzebuje alkoholu, zeby psychol z niego wylazil? zazadaj dokladnych wyjasnien od niego i popytaj znajomych (albo przepytaj jego ex)
    • 2szarozielone Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:28
      może go spytaj, co ma na myśli ;) tak mi się błyskotliwie nasunęło.
      • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:39
        Pytałam i ty tyle co ma do powiedzenia: odbija mu i bliscy cierpią - ponosi go.
        • tabeletka Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:43
          opowiadalam ci juz o moim bylym-bylym-psycholu? uciekaj
          • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:46
            Nie pamiętam, opowiedz.

            Moje odejście byłoby "bez powodu", bo tak jak już napisałam, nie wiem czym to się objawia, bo dla niego to temat tabu i dziwnie o tym mówi.
            • headvig Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:50
              w dobrym, udanym związku nie powinno być tematów tabu.
              mój też miał taki temat tabu, ale musiał mi wszystko wyjaśnić, zanim jakieś konkretne decyzje powzięliśmy.
            • tabeletka Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:53
              wiec postaw sprawe na ostrzu noza: powiedz, ze odejdziesz jesli nie poznasz wszystkich szczegolow.

              moj byly byl na codzien ciepla klucha - plakal na filmach itepe. jak mu odbilo, potrafil swoja byla niezle trzasnac, mi serwowal tylko przemoc slowna, fochy, trzaskanie drzwiami, szantaz emocjonalny, iii jeszcze pewnie kilka innych. a raz jak sie nawalil, nazwal mnie szatanem (jupi). mloda bylam
              • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:56
                A jak zareagował jak zwiałaś? Nie odbiło mu?
                • tabeletka Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:58
                  plakal (ba! beczal), blagal, nie rozumial, chcial sie zabic (hle, hle)


                  • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 17:02
                    Hmmm, mam dziwne wrażenie, że się wkopałam. Fajny facet i jeszcze wolny - podejrzane. No ale sympatię dla niego mam.
                    • tabeletka Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 17:04
                      ta, sympatie te mialam, cale (cholera) trzy lata :)

                      ja bym ci radzila sie wycofac, bo to nic dobrego nie znaczy. zreszta sam stwierdzil, ze bliscy przez niego cierpia, chcesz dolaczyc do jego bliskich?^^
    • triismegistos Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:31
      Ojojoj, uciekać jak najdalej! Ale to tylko moje osobiste doświadczenia...
    • grassant Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:32
      czasem jest porywczy i mu bardzo odbija

      tacy często okazuą sie tchórzami. Jeżeli jesteś:
      a) silniejsza lub
      b) słabsza, ale lubisz być obijana, lub
      c) nie zależy Ci na opinii otoczenia
      zostań.
    • headvig Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 16:42
      a) to może jest choleryk jakiś? - z takim można nauczyć się żyć, jak szybko się wpienia, tak szybko dochodzi do siebie, skutkuje taktyka przeczekania, przytakiwania i przygłaskania, zresztą można poszukać w sieci jak takie typy traktować
      b) może ma jakieś zaburzenia psychiczne i być wybuchowym, np lać babę po mordzie, bo zupa była zasłona - możesz wypróbować go sprowokować i potem ocenić (choć to drastyczne rozwiązanie)
      c) możesz podstawić go pod murem i poprosić o głębsze wytłumaczenie tajemnicy. albo tajemnicę rozwiąże, albo nara!
    • potworski Kolejna... 12.02.12, 16:51
      Lena.nocna=a skąd powiedz mi forumowicze mają wiedzieć co siedzi we łbie twojego faceta? No powiedz mi skąd? Myślisz czasem zanim coś napiszesz czy tak ot sobie chlapnęłaś?
      To tak jakbym ja napisał wątek: "Słuchajcie, moja dziewczyna zawsze jak pije herbatę to jedną ręką trzyma ucho kubka a drugą podtrzymuje go za denko. Dzisiaj jak piła to zauważyłem, że nie podtrzymywała denka=ręka luźno leżała na oparciu fotela. Co to wg was oznacza?".
      • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 16:54
        twoja dziewczyna jest gejem. uciekaj.
      • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 16:55
        Łosiu napisałam, że wiem, że to jak wróżenie z fusów. Czytaj i nie zadawaj durnych pytań. Pytam o ich doświadczenia - jak widze mają podobne.
        • potworski Re: Kolejna... 12.02.12, 17:05
          lena.nocna napisała:

          > Łosiu napisałam, że wiem, że to jak wróżenie z fusów. Czytaj i nie zadawaj durn
          > ych pytań. Pytam o ich doświadczenia - jak widze mają podobne.


          Co mają podobne? Trzeba być niespełna rozumu, żeby sądzić, że takie zachowania są przyporządkowane jakimś uniwersalnym regułom, tym bardziej, że kompletnie nie wiadomo co twój absztyfikant miał na myśli wypowiadając to zdanie.
          • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 17:07
            a co twoim zdaniem znaczy: jestem porywczy, moi bliscy cierpia przez to? dla mnie i dla innych to ostrzezenie: zwiewaj, gdzie pieprz rosnie albo tez bedziesz cierpiec.
            • potworski Re: Kolejna... 12.02.12, 17:12
              tabeletka napisała:

              > a co twoim zdaniem znaczy: jestem porywczy, moi bliscy cierpia przez to? dla mn
              > ie i dla innych to ostrzezenie: zwiewaj, gdzie pieprz rosnie albo tez bedziesz
              > cierpiec.


              Mogę ci z biodra znaleźć dziesięć zachowań, które można przyporządkować takiemu stwierdzeniu. Co znaczy "porywczy"?=wku...ia się już w momencie gdy mu samochód nie odpala za pierwszym razem, czy też wówczas kiedy raz dziennie nie bzyknie? Co znaczy, że inni cierpią?=znęca się psychicznie? przetrzymuje w piwnicy? zabija ich i pozbywa się ciał?
              • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 17:16
                wiesz, ja tez jestem porywcza, ale nie musze z tego robic tematu tabu i opowiadac, ze mam tajemnice. przeklne, trzasne talerzem o sciane i tyle, nikt nie ucierpial.
                naprawde ciezko to zrozumiec, czy ta przekora nalezy po prostu do twojej forumowej kreacji i inaczej ci twoj image nie pozwala?
                • potworski Re: Kolejna... 12.02.12, 17:34
                  tabeletka napisała:

                  > wiesz, ja tez jestem porywcza, ale nie musze z tego robic tematu tabu i opowiad
                  > ac, ze mam tajemnice. przeklne, trzasne talerzem o sciane i tyle, nikt nie ucie
                  > rpial.


                  Jurek Bukowski jest tak porywczy, że jak naleje sobie do wanny zbyt gorącej wody to tak jak stoi=czyli nago potrafi wejść na komin i ze złości strzelać z procy do gołębi.
                  Marysia Wróblewska z kolei kiedy się zezłości wydaje z siebie taki wysoki dźwięk "piiiiiiiii!!!!!" = trochę podobny do dźwięku obrazu kontrolnego w TV, ale jeszcze o dwa tony wyższy=potrafi tym skruszyć porcelanowego słonia, który stoi na komodzie.
                  I teraz co?=należy wyciągnąć średnią z twojego przypadku i tych dwóch i zgadywać jak może się objawiać porywczość faceta autorki wątku?
                  • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 17:41
                    nadal nie rozumiesz, twoj jurek i marysia nie robia wielkiej tajemnicy ze swojej porywczosci. marysia tez raczej nie krzywdzi ludzi swoim iiii, co najwyzej wku...a.
                    • potworski Re: Kolejna... 12.02.12, 17:55
                      tabeletka napisała:

                      > nadal nie rozumiesz, twoj jurek i marysia nie robia wielkiej tajemnicy ze swoje
                      > j porywczosci. marysia tez raczej nie krzywdzi ludzi swoim iiii, co najwyzej wk
                      > u...a.


                      No i co z tego, że nie robi tajemnicy? Sam fakt, że ktoś ma tajemnicę nikogo nie krzywdzi. Skrzywdzić może co najwyżej zapowiadany przezeń efekt porywczości.
                      • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 17:58
                        hmm, pan przeciez powiedzial, ze jego porywczosci krzywdzi ludzi. z tego mozna wnioskowac, ze pani powinna poczuc sie ostrzezona, ze ja tez moze skrzywdzic. no tak czy nie?
                  • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 17:45
                    zawsze ten sam schemat:
                    wymyslic ze dwoch smiesznych ludzikow, napisac, co oni smiesznego robia, probowac tym zdyskredytowac rozmowce
                    zawsze
                    kurde, myslisz, ze kogos to jeszcze bawi?
                    • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 17:52
                      Mhmm, on ewidentnie nie czai różnicy, a porównania są od czapy.

                      Nie bez powodu opisałam cechy mojego faceta wskazujące na plusy i brak agresji. Kontrastuje to z jego wyznaniem.

                      Czasami wystarczy czytać innych ze zrozumieniem i odrobiną empatii i dystansu, żeby nie zrobić z siebie frustrowanego czepialskiego pajacyka. Szkoda, ze każdy czepialski zakłada, ze "idiota" którego się czepia nie ma świadomości tego, ze pytanie to jest tylko zajawką, ze nie stanowi dla niego żadnej miary, ze piszący nie ma dystansu do swojego wątku. Szkoda - ja dystans mam i to spory. Odrobina dobrej woli i wsłuchania się w to co, jak, po co i z jakim niestawieniem piszą inni i od razu okaże się, że idiotów na świcie jest mniej niż się zdawało.

                      ;-)
                    • potworski Re: Kolejna... 12.02.12, 17:53
                      tabeletka napisała:

                      > zawsze ten sam schemat:
                      > wymyslic ze dwoch smiesznych ludzikow, napisac, co oni smiesznego robia, probow
                      > ac tym zdyskredytowac rozmowce
                      > zawsze
                      > kurde, myslisz, ze kogos to jeszcze bawi?


                      a) skoro to schemat i występuje "zawsze" to przytocz ze trzy moje posty pasujące do tego niego.
                      b) skąd pomysł, że kogokolwiek chcę rozbawić?
                      • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 17:55
                        ad a) naprawde potrzebujesz dowodow?
                        ad b) a jaki masz inny cel w byciu forumowym pajacem?
                        • lew_ Re: Kolejna... 12.02.12, 17:57
                          tabeletka napisała:

                          > ad a) naprawde potrzebujesz dowodow?
                          > ad b) a jaki masz inny cel w byciu forumowym pajacem?

                          Jezus,Tabeletka naprawde rzucasz talerzami o sciane ?:(
                          • miau_weglowy Re: Kolejna... 12.02.12, 18:00
                            widzisz?
                            ani zarcia, ani zastawy
                            • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 18:07
                              tajest!!
                              • lew_ Re: Kolejna... 12.02.12, 18:20
                                tabeletka napisała:

                                > tajest!!
                                POwiedz ze zartowals:) Dowiedz8alem sie ze masz juz 27 lat:)
                                • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 18:21
                                  no pacz jaki szpieg
                                  • lew_ Re: Kolejna... 12.02.12, 18:22
                                    tabeletka napisała:

                                    > no pacz jaki szpieg
                                    :) To pasujesz wiekowo do mnie :) W Köln jest tez uniwerk
                                    • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 18:28
                                      lewku, z cala moja miloscia: jak ja pasuje do ciebie jak ty stara dupa jestes?
                                      • lew_ Re: Kolejna... 12.02.12, 18:34
                                        tabeletka napisała:

                                        > lewku, z cala moja miloscia: jak ja pasuje do ciebie jak ty stara dupa jestes?
                                        Na ile mnie oceniasz??:)
                                        • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 18:40
                                          juz ci kiedy mowilam, ze z pogladow conajmniej 50, a zdjecia nie widzialam
                                          • lew_ Re: Kolejna... 12.02.12, 18:42
                                            tabeletka napisała:

                                            > juz ci kiedy mowilam, ze z pogladow conajmniej 50, a zdjecia nie widzialam
                                            Niebierz tego co tu pisze na powaznie,lubie sie troche powyglupiac,w realu musze byc powazny:)Moje poglady sa nowoczesne:) Masz na gazecie poczte?:)
                                            • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 19:00
                                              no mam, mam. dawaj te nagie foty
                                              • lew_ Re: Kolejna... 12.02.12, 19:06
                                                tabeletka napisała:

                                                > no mam, mam. dawaj te nagie foty
                                                Wybij to sobie z glowy:) Nagie mam ale nie wysle,Twoich nagich tez nie chce:)
                              • lew_ Re: Kolejna... 12.02.12, 18:21
                                tabeletka napisała:

                                > tajest!!
                                Dowiedz8alem sie ze masz juz 27 lat,a z tym rzucaniem zartowalas?;:)
                            • lew_ Re: Kolejna... 12.02.12, 18:25
                              miau_weglowy napisała:

                              > widzisz?
                              > ani zarcia, ani zastawy
                              Jestes inna?:)
                        • potworski Re: Kolejna... 12.02.12, 18:19
                          tabeletka napisała:

                          > ad a) naprawde potrzebujesz dowodow?


                          Nie=tak sobie napisałem dla jaj.

                          > ad b) a jaki masz inny cel w byciu forumowym pajacem?

                          Założyłem się z koleżanką, że napiszę 115 000 postów na forum. Kto przegrywa - stawia bilety do kina na Shreka.
                    • sid.sid Re: Kolejna... 12.02.12, 19:07
                      Dziewczyno, nie kop się z koniem.:)
              • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 17:16
                Cierpią to cierpią. kropka. Po co ci tu szczegóły. Mnie nie interesuje jak może mnie skrzywdzić, ale czy może. Masz zamiar waloryzować cierpienie? Każdego będzie bolało co innego. Liczy się jego świadomość, że robi komuś krzywdę, gdy mu odbija.
                • doral2 Re: Kolejna... 12.02.12, 17:22
                  no to już ci powiedzieliśmy, że dostaniesz łomot jak mu odbije.
                  czego jeszcze więcej chcesz?
                  • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 17:25
                    Napisałam, że czegoś chcę? Czekam na inne wypoiwedzi. wypowiedziałaś, nie masz nic do dodania się to zmykaj i nie pastw się nad innymi.
                • potworski Re: Kolejna... 12.02.12, 17:36
                  lena.nocna napisała:

                  > Cierpią to cierpią. kropka. Po co ci tu szczegóły. Mnie nie interesuje jak może mnie skrzywdzić, ale czy może.


                  No to przecież ci powiedział, że może.
                  • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 17:45
                    Może. I przy okazji stawia mnie w niezręcznej sytuacji. Po co mi to mówił? Ostrzega czy testuje?
                    Pytanie retoryczne, ale po prostu jestem ciekawa czy ktoś miał podobne dylematy. Nie odpowiada ci temat - out. Jestem świadoma, że zadawanie tu tego pytania to jak wróżenie z fusów (podkreśliłam to na początku), ale mam potrzebę pogadać na ten temat.

                    Albo to rozumiesz albo nadal będziesz tu siedział i udowadniał mi coś co zaznaczyłam już w starterze tego tematu. Spójrz na swoje uwagi z boku - wychodzisz na czepialskiego i średnio inteligentnego typka, a myślisz, że odkrywasz amerykę.
                    • potworski Re: Kolejna... 12.02.12, 17:57
                      Sama sobie zaprzeczasz, ponieważ piszesz, że twoim celem jest sobie pogadać, a w tytule wątku piszesz "cel:rozgryźć".

                      lena.nocna napisała:

                      > Może. I przy okazji stawia mnie w niezręcznej sytuacji. Po co mi to mówił? Ostr
                      > zega czy testuje?
                      > Pytanie retoryczne, ale po prostu jestem ciekawa czy ktoś miał podobne dylematy
                      > . Nie odpowiada ci temat - out. Jestem świadoma, że zadawanie tu tego pytania t
                      > o jak wróżenie z fusów (podkreśliłam to na początku), ale mam potrzebę pogadać
                      > na ten temat.
                      >
                      > Albo to rozumiesz albo nadal będziesz tu siedział i udowadniał mi coś co zaznac
                      > zyłam już w starterze tego tematu. Spójrz na swoje uwagi z boku - wychodzisz na
                      > czepialskiego i średnio inteligentnego typka, a myślisz, że odkrywasz amerykę.
                      • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 17:59
                        Rozgryzę go na własny rachunek jak już sobie to przemyślę. Łykasz wszystko dosłownie jak pięciolatek. Temat to zajawka, nie czyta się go jak wzorów chemicznych.
                        • potworski Re: Kolejna... 12.02.12, 18:25
                          lena.nocna napisała:

                          > Rozgryzę go na własny rachunek jak już sobie to przemyślę. Łykasz wszystko dos
                          > łownie jak pięciolatek. Temat to zajawka, nie czyta się go jak wzorów chemiczny
                          > ch.


                          O, dzięki za to oświecenie. To całkiem nowe światło rzucone na tematy na forum. Będę je teraz interpretował stosując najpierw deszyfrator a następnie rozbijając na części pierwsze jak teksty pieśni Josquina des Pres'a.
                          • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 18:27
                            Szkoda, że za ta ironią kryje się pustka.
                    • six_a Re: Kolejna... 12.02.12, 19:03
                      >Po co mi to mówił?
                      potem powie, że uprzedzał.
                      czyli ciąg dalszy na własne ryzyko.

                      ale skoro do tej pory nie zauważyłaś tego rysu, to będzie mocno wiało.
            • margie Re: Kolejna... 12.02.12, 17:52
              a moze to np oznaczac, ze w porywie zlosci wali prosto z mostu, co mysli , czasami w ostrych slowach i tak wlasnie krzywdzi.
              ja nien wiem, czy wy samych psychopatow w zyciu poznalyscie>?
              nie wiem, jak dlugo autorka jest w zwiazku, ale zwykle ludzi porywczych, przemocowych daje sie dosc szybko rozpoznac.
              • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 17:54
                3 miesiące intensywnej znajomości. Dla mnie jest ok i nic nie wskazuje na to, że to psychol. Jednak zdarza mu się mowić dosyc nerwowo o błędach innych.
                • margie Re: Kolejna... 12.02.12, 18:08
                  to mzoe to wlasnie to? ocenia negatywnie dzialania innych , ktore nie sa zgodne z jego linia rozumowania. jesli jest szefem, to moze byc to cecha malo przyjemna, bo skutkujaca zwolnieniem czy inna kara czy szykana.

                  Bywaliscie razem w wiekszym gronie?

                  Swopja droga, ja bym poprosila o wyjasnienie wraz z przykladami wrecz sugerujac ze nie wyonbraqzasz sobie funkcjonowania w zwiazku z tajemnicami czy niedopowiedzeniami.
          • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 17:11
            Wiem i napisałam już o tym, ale CHCĘ poznać ich opinie o podobnych sytuacjach.
            Muszę sobie o tym pomyśleć, przemyśleć to, nie chcę zostać z tym sama. Może otworzę się na różne punkty widzenia i bardziej obiektywnie go ocenię, bo do tej pory przybrałam postawę "oj tam oj tam".

        • marzeka1 Re: Kolejna... 12.02.12, 17:07
          Pokłóć się z num, mówię serio- dla mnie zobaczenie , jak mój przyszły mąż kiedyś tam reaguje, gdy jest zły, wkurzony, także na mnie, było jednym z powodów, że wyszłam za niego (najważniejszy bez zmian: bardzo go kocham). Zobaczyłam, że nie ma w sobie skłonności do agresji. Jak dla mnie to jego "odbija mi" brzmi mocno niepokojąco. Dlatego polecam kłótnię.
          • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 17:11
            a ja tylko dodam: zapakuj gaz pieprzowy, na wypadek jesli za bardzo mu odbije :)
          • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 17:14
            Obawiam się, że to będzie trudne, bo jest ugodowy. ;-) Ja też. Ale zauważyłam jak wypowiada się o innych: strasznie jeździł po strażniku na parkingu, który nie zmyka drzwi wjazdu. Powód do nerwów marny, ale nerwy były.
            • margie Re: Kolejna... 12.02.12, 18:10
              no to wskazuje na czlowieka z wysokimi wymagajacymi, surowo oceniajacymi innych. Moze byc upierdliwy na dluzsza mete.
              • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 18:14
                Owszem ma spore wymagania. O siebie, swoją uczciwość i swój rozwój dba i tego oczekuje od innych - dbałości o siebie i relacje. Nie wiem tylko czy to coś złego. Ja wolę takich mężczyzn niż jakieś rozbebłane i zaniedbane pierdoły. Uuuu ostro napisałam. ;-)

                Mamy taką wspólną cechę, ze lubimy być fair, a gdy ktoś nie jest fair lub jedno mówi a drugie robi to nas to irytuje.
                • margie Re: Kolejna... 12.02.12, 18:27
                  wg mnie typ wybuchowy perfekcjonista. Cos mu nie pasuje do schematu to wali z grubej rury nie oszczedzajac w srodkach i slowach. Robie sie nieprzyjemnie, ty jestes zazenowana, koles czy laska zjechani w łzach...
                  Brzmi dosc obrzydliwie....
                  • lena.nocna Re: Kolejna... 12.02.12, 18:32
                    Jeszcze tak nie było. Chyba pozostaje mi czekać i nie dopuszczać do tego, żeby jakoś się od niego uzależnić (np. zamieszkać razem). ;-(
                    • tabeletka Re: Kolejna... 12.02.12, 18:36
                      ale ty tez sluchasz tylko tego, co chcesz...
                      margie powiedziala, ze to perfekcjonista, ktory nie owija w bawelne - zaakceptowalas i chcesz czekac i obserwowac
                      cala reszta mowi: ze moze byc niebezpieczny i psychol, ze powinnas postawic sprawe na ostrzu noza - nie bardzo ci sie podoba
                      a moze slyszysz to, co chcesz slyszec? a sprawa mote byc powazna
                  • to.niemozliwe Re: Kolejna... 12.02.12, 18:56
                    Raczej rozdramatyzowany z tendencjami do perfekcjonizmu, przejawy wlasnej niedoskonalosci wyolbrzymia i obwinia albo siebie (potrzeba izolacji, uporzadkowania mysli), albo innych (pretensja, wnerwienie, czasem zal).
                    Nie widze tu zadnej glebszej agresji, czy tendencji sadystycznych.
                    Moze miec sklonnosci depresyjne na tle wyolbrzymiania skutkow swoich dzialan, slow, zaniechan.
                    Takim osobom przydaje sie spokojne wykazanie przez zyczliwa partnerke nadmiarowych, przedramatyzowanych reakcji na banalne sytuacje. Jak zrozumie jak sie to u niego objawia, to przestanie sie obwiniac i poglebiac emocje. Z tym sie ludzie rodza, jak np. z wrazliwoscia na slonce. Jeden sie opala na ladny braz, a drugi zawsze na pieczone prosie. Zaakceptowac, unikac slonca, stosowac kremy ochronne i robic swoje, nie? ;-)
    • anna_sla Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 17:24
      trudno z samego opisu wywnioskować jak nie widzi, nie zna się człowieka. Mam znajomego, który poniekąd pasuje do Twojego opisu. Potrafi bardzo długo opowiadać jakie przetwory robi, podrzuca mi przepisy, słoiczki ze swoimi specjałami (jak coś nowego zrobi) do spróbowania, gotuje i jest ponoć opiekuńczy (z opowieści jego kobiet), świetnie się z nim rozmawia, super dogaduje się z kobietami, chodzi na wywiadówki wszystkie, nawet do trójki klasowej się zgłosił, zaangażowany, na zewnątrz tata, mąż ideał.. od wewnątrz potwór. Pije na umór. Jak się zdenerwuje potrafi nieźle sponiewierać i te dzieci i żonę a potem partnerkę. Kiedyś ostatnia jego partnerka opowiadała roztrzęsiona (z każdą ma po jednym dziecku), że jak ją napadł (bo jak śmiała odejść), to walił jej głową o ścianę i zabiłby ją gdyby kolesie go nie odciągnęli. Obie załatwiły sobie zakaz zbliżania do siebie, jedna pozbawiła go praw rodzicielskich, druga je ograniczyła.
      • miau_weglowy Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 17:44
        sloiczki z mieskiem?
        z czego?
        o, pardon, moze z kogo?
        • anna_sla Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 17:52
          nie z mięskiem :D:D warzywka wszelakiej maści :D Własny ogródeczek pielęgnuje sumiennie, własne plony :)
          • tabeletka Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 17:56
            taa, bo pewnie dobry nawoz ma :)
          • miau_weglowy Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:02
            cwiczy siekanie na warzywkach
            • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:08
              ;-D czarny humor.
    • samuela_vimes Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 17:26
      zobacz w czym konkretnie mu odbija...jeśli to będzie ci przeszkadzać, wtedy podejmij decyzję.
    • miau_weglowy Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 17:41
      a czy ci, co cierpia, jeszczezyja, czy juz nie?
      to bedziesz wiedziala, czy do zycia
      • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:00
        Hmmm żyją. chyba ;-)
        • princess_yo_yo Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:12
          brzmi to jak rozgrzeszanie sie przed faktem 'powiedzialem ci ze mozesz sie po mnie spodziewac najgorszego wiec teraz mozesz miec pretensje tylko do siebie samej' - u mnie za takie wlasnie podejscie mialby minusa rownowazacego wszystkie plusy.
          kolega chyba nie zyje w prozni, rozumiem ze znasz jego znajomych, rodzine - jego najblizsze otoczenie daje do myslenia w kwesti wielkiego wyznania czy nie?
          • miau_weglowy Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:16
            eksy
            z eksami niech sie zapozna
            to sie dowie
            • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:26
              Ostatnia ekska jest chyba sprzed 2 lat i nie mają kontaktu. Na poznanie byłych są małe szanse. Wiem tylko, że to on przeważnie zrywał, bo często się przeprowadzał i związki na odległość go męczyły.
              • miau_weglowy Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:36
                lena.nocna napisała:

                bo często się przeprowa
                > dzał

                mowie ci: musial uciekac
          • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:23
            No właśnie nie daje. Synek mamusi, ale ze skłonnością to bycia synkiem innej kobiety czyli moim. ;-) Ma tendencję do oddawanie się komuś, pomagania, dla mnie np. gotuje. Lubi konsultować różne sprawy ze mną.

            Znam jego znajomych. W takich okolicznościach pogadankowo-piwnych jest bardzo lubiany i naprawdę plusuje. Widzę, że ludziom zależy na jego opinii, zwracają się do niego, gdy mają problem.

            Reaguje negatywnie gdy ktoś go rozczaruje albo zawiedzie, nadużyje jego zaufania. najczęściej "psioczy" na taką osobę.
            • miau_weglowy Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:36
              gotowanie zgadza sie z teoria czadromana o dr Otkerze
    • czadroman Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:17
      może on jest jak ten... dr. Oetker i mr. Hide?
      • miau_weglowy Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:18
        tytul niezly
        pisz dalej
        • czadroman Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:23
          później, Pamiętniki Wampirów się rozkręciły, matka Klausa wróciła z zaświatów, właściwie to myślałem że wątek o tym :)
      • lena.nocna Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:33
        Otker możliwe - lubi gotowac. ;-0
        • miau_weglowy Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 18:38
          tem, jak mu tam bylo, skleroza mnie juz trapi widze, hannibal, tez lubil gotowac
    • znana.jako.ggigus z opisu wynika 12.02.12, 18:46
      tzw. nerwus, co nerwowo reaguje na te baby, co mu blikuja wyjazd itepe.
      moze latami byc lepiej, a pewnego dnia sie tak zdenerwuje czyms u ciebie, ze ci wleje. np. uderzy raz. Albo sie wydrze na ciebie na ulicy, widzialam taka scene - para siedziala kolo mnie w kawiarni, on sie caly czas irytowal innymi ludzmi, ona sluchala. Raz zaoponowala i jak sie facet wydarl, o rany! z jej reakcji wynikalo, ze tak bylo czesto, bo nie byla zdziwiona.
      A moze byc tak ze z jego nerwowosci rozwinie sie paranoja i bedzie ci godzinami opowiadal, kto ma cos do niego, kto knuje za plecami, a ze sprzedawczyni dzis go tak nieprzyjemnie potraktowala, te twoje rabniete kolezanki tez go nie lubia. strasznie meczy zycie z takim czlowiekiem, bo na poczatku mozesz w to wierzyc, ze swiat jest zly. a jego nie przekonasz.
      ale to wszystko moze byc, nie musi.
      w kazdym razie dziwnie brzmi opis, tajemnice, tabu, blabla.
      Naucz sie od niego gotowac i spadaj.
      gotowanie sie przyda.
      • tabeletka Re: z opisu wynika 12.02.12, 18:52
        znana.jako.ggigus napisała:

        > Naucz sie od niego gotowac i spadaj.
        > gotowanie sie przyda.

        dobra rada zawsze w cenie :)
    • sid.sid Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 19:04
      Albo, tak jak już ktoś napisał, koleś uprzedza cie, żebyś jak mu odwali nie miała pretensji, bo przecież mówił, więc może rzucać szklankami, drzeć się, uderzyć, czy co tak robi w trudnych chwilach. Albo tekst w stylu mrocznego, zbuntowanego nastolatka, który jest taaaki inny. Tak czy inaczej, lepiej wiać, a przynajmniej być czujną.
      • sid.sid Re: Cel: rozgryźć 12.02.12, 19:11
        Aha - traktowanie tego per "tajemnica" imo nieco nie halo.
Pełna wersja