Zerwalam może zbyt pochopnie...

12.02.12, 17:43
Zaczne od tego ze jestem osoba bardzo impulsywna i teraz zastanawiam sie ze moglam to jednak przemyslec. Znamy sie od pol roku. Na poczatku wiadomo bylo wszystko ok, potem pojawily sie problemy. Zaczelo mi glownie przeszkadzac ze nigdy nie mial czasu dla mnie.
Wlasciwie nigdy nie wychodzilismy, jezeli juz to bardzo rzadko.
Nasze spotkania to 1-2 razy w tyg i glownie wygladaly tak ze przyjezdzal do mnie wieczorem, kolacja, lozko, sniadanie i koniec. Staram sie rozumiec ze duzo pracuje i nie ma czasu.
Ale ostatnio nie wytrzymalam. Przyjechal do mnie wieczorem, zjedlismy kolacje, poszlismy spac, a on budzi mnie o 3 i mowi ze nie moze spac i zebysmy pojechali gdzies do klubu.
Bylam rozespana i powiedzialam ze nie mam ochoty o tej godz.
Myslalam ze zrozumie i zostanie ze mna tym bardziej ze malo czasu spedzamy razem.
A on zadzwonil po taksowke ubral sie i pojechal.
Z wrazenia nie moglam wydusic slowa. Napisalam mu wiec zeby wiecej juz sie ze mna nie kontaktowal bo to nie ma sensu.
Dodam ze mamy oboje po 30, oboje po rozwodach i mielismy w planach wspolne mieszkanie.
Czy dobrze zrobilam? Nie wiem, ale bylo mi po prostu przykro. Jak byscie postapili na moim miejscu?
    • miau_weglowy nowoczesne formy wspolnego 12.02.12, 17:50
      spedzania czasu:
      spiac
    • potworski Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 17:51
      czarnulka_5 napisała:

      > Czy dobrze zrobilam? Nie wiem, ale bylo mi po prostu przykro. Jak byscie postap
      > ili na moim miejscu?


      Dobrze zrobiłaś=co to kur...a za wychodzenie z domu po ostatnim wydaniu Panoramy?!
      Idź za ciosem=Teraz szybko leć na jakąś imprezę, daj się przelecieć jakiemuś przypadkowemu facetowi i zajdź w ciążę. Za rok jak będzie ciepło to paraduj z wózkiem pod oknem swojego eksa. W razie czego kup kilka wiatraczków i przytrocz do wózka, bo jeszcze mógłby nie zauważyć. Zobaczysz jak mu szczęka opadnie.
    • alpepe Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 17:52
      prawie jak sponsoring, tylko chyba cię nie sponsorował. No, związkiem okazyjnej kolacji ze śniadaniem nie można nazwać.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 13.02.12, 00:50
        Małżeństwo często niewiele się różni od tego schemaciku. No ale sponsoring może być obowiązkowy, prawnie zagwarantowany.

        Po co ta żółć?
        • alpepe Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 13.02.12, 01:30
          cierpisz na nadmiar żółci? To pewnie od alku, ale nie martw się, czytałam w twoim wątku, że się przerzucasz na konopie.
    • wildor Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 17:55
      Ja bym sobie winszowała, że nagłe wyrwanie ze snu w nocy obudziło też pokłady zdrowego rozsądku ;)
      • czarnulka_5 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 18:02
        Hmmm nie chodzi mi o to ze wyszedl w nocy, tylko o ze spedzamy malo czasu a on woli isc do klubu.
        • miau_weglowy sciana/nt 12.02.12, 18:03

          • alpepe Re: sciana/nt 12.02.12, 18:09
            no. Jak można mieć aż tak mało szacunku do siebie?
        • wildor Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 18:10
          I ten brak czasu to wg mnie najważniejszy powód, żeby tej znajomości nie ciągnąć.
          • miau_weglowy Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 18:14
            e no nie dramatyzuj
            przeciez spedzaja tyle czasu razem
            spiac
            :D
            (sorry, nie moge przestac sie smiac)
            to jak s-f niemalze
            • stara-a-naiwna Nie zbyt pochopnie zerwalas ale czasu znamrnowals! 12.02.12, 22:04
              Jak by chcial miec dla Ciebie czas to by go znalazł. A on z laska przyjezdzal cie bzyknac i spadal....

              Puknij sie w glowe po cholere Ci taka znajomosc? Po 30stce nie ma sie czasu na marnowanie go na kogos kto nie chce z taba byc.

              Jesli Ci sie wydaje, ze zbyt impulsywnie zerwalas to raczej zbyt duzo czasu na niego juz zmarnowalas.


    • headvig Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 18:27
      znalazł sobie B&B + FF. dobrze, że gościa spławiłaś, nie ma co rozpaczać.
    • amanda-lear Ja zerwalam może zbyt późno 12.02.12, 18:29
      I nie wiem co jest lepsze...
      • miau_weglowy Re: Ja zerwalam może zbyt późno 12.02.12, 18:41
        lepiej pozno niz wcale :D
        • amanda-lear Re: Ja zerwalam może zbyt późno 12.02.12, 18:44
          Niby tak, ale tych lat nie odda nikt;)
    • czarnulka_5 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 18:31
      Po prostu jak czulam tak zrobilam....chodzilo mi tylko o to co byscie zrobili na moim miesjcu.
      • senseiek Zachowalas sie jak nastolatka.. :) 12.02.12, 18:38
        > Po prostu jak czulam tak zrobilam....chodzilo mi tylko o to co byscie zrobili n
        > a moim miesjcu.

        Zachowalas sie jak nastolatka.. :)
        • miau_weglowy Re: Zachowalas sie jak nastolatka.. :) 12.02.12, 18:40
          nie kazdy w sytuacjach stresowych robi sto pompek japonskich
          • czarnulka_5 Re: Zachowalas sie jak nastolatka.. :) 12.02.12, 18:43
            Nie sadze....ciekawe czy Ty bylbys zadowolony jakbys chcial spedzic z kims troche czasu a on czy ona mowi ze woli isc do klubu.
            • amanda-lear Czarnula, ale po co 12.02.12, 18:48

              to teraz analizujesz?
              to i tak juz nic nie zmieni, a ty sie samobiczujesz. Zrobilas co zrobilas, masz taki charakter jak masz. A facet tez nie za bardzo przejmowal sie toba skoro mu to zwisa do tego stopnia by nawet nie zapytac dlaczego zrywasz.
              • czarnulka_5 Re: Czarnula, ale po co 12.02.12, 18:53
                No tak masz racje...po prostu tak sobie pomyslalam że moze z igly zrobilam widly. Ale skoro zle sie poczulam i bylo mi przykro to jednak facet powinen zachowac sie inaczej.
                • senseiek Moze i masz 30 lat, ale jedynie cialem. 12.02.12, 20:29
                  > No tak masz racje...po prostu tak sobie pomyslalam że moze z igly zrobilam widl
                  > y. Ale skoro zle sie poczulam i bylo mi przykro to jednak facet powinen zachowa
                  > c sie inaczej.

                  Poczujesz sie zle, to wykopujesz z domu. Calkiem dojrzale zachowanie..

                  Moze i masz 30 lat, ale jedynie cialem.
                  • lady-z-gaga Re: Moze i masz 30 lat, ale jedynie cialem. 12.02.12, 22:38
                    >zjedlismy kolacje, poszlismy spac, a on budzi mnie o 3 i mowi ze nie moze spac i zebysmy pojechali gdzies do klubu.

                    Ten facet to debil. Po takiej akcji powinien wylecieć na kopach, ubierać się na schodach i tam tez czekać na taksówkę.
                    Nie rozumiem, czemu robisz dziewczynie wodę z mózgu i sugerujesz, że to jej zachowanie było niedojrzałe.
                    • ka-mi-la789 Re: Moze i masz 30 lat, ale jedynie cialem. 12.02.12, 23:15
                      > Nie rozumiem, czemu robisz dziewczynie wodę z mózgu i sugerujesz, że to jej zac
                      > howanie było niedojrzałe.

                      Dlatego, że to senseiek - gość święcie przekonany, że kobiety są po to, żeby faciom (z nim na czele) robić dobrze.
                      • alpepe Re: Moze i masz 30 lat, ale jedynie cialem. 13.02.12, 01:35
                        ale przynajmniej on wie, że za to trzeba słono płacić paniom, które z nim spółkują.
                        • senseiek Re: Moze i masz 30 lat, ale jedynie cialem. 13.02.12, 06:34
                          > ale przynajmniej on wie, że za to trzeba słono płacić paniom, które z nim spółk
                          > ują.

                          Slono? to zalezy od punktu widzenia..
                          Ja wczoraj zarobilem 300 usd, po odjeciu prowizji PayPal bedzie 920 zl netto..
                      • senseiek Banda wzajemnej adoracji!! 13.02.12, 07:50
                        > Dlatego, że to senseiek - gość święcie przekonany, że kobiety są po to, żeby fa
                        > ciom (z nim na czele) robić dobrze.

                        Absolutnie nie wiem skad masz takie spostrzezenia..

                        A jakbys odwrocila sytuacje: przychodzi on do niej do domu, ona mowi mu, ze ma ochote wyjsc na impreze/do galerii/sklepu/GDZIEKOLWIEK (bo ani miejsce gdzie sie wybral, ani godzina o ktorej to robil nie ma absolutnie zadnego znaczenia!).. on na to, ze nie chce mu sie, bo jest zmeczony i chce spac.. A ona idzie sobie sama.. Czy on powinien wtedy powiedziec, "w takim razie cie rzucam"??? Jakby ktorys facet sie w ten sposob zachowal, to byscie wtedy wysmiewaly jaki z niego debil!! A on by sie zachowal dokladnie tak samo jak ona.

                        Banda wzajemnej adoracji!!

                        Moze wiecej paralelnosci!
                        • lady-z-gaga Re: Banda wzajemnej adoracji!! 13.02.12, 10:13

                          > A jakbys odwrocila sytuacje: przychodzi on do niej do domu, ona mowi mu,

                          Hola, hola, nie kombinuj ;)
                          Odwracam sytuację: idą spać, bo tak zdecydowali, po czym dziewczyna egoistycznie budzi partnera w środku nocy "kotku, ja nie mogę spać, to i Ty nie będziesz. Wstawaj, bo potrzebuję teraz jakiejś rozrywki".
                          • senseiek Re: Banda wzajemnej adoracji!! 13.02.12, 10:55
                            > > A jakbys odwrocila sytuacje: przychodzi on do niej do domu, ona mowi mu,
                            >
                            > Hola, hola, nie kombinuj ;)
                            > Odwracam sytuację: idą spać, bo tak zdecydowali, po czym dziewczyna egoistyczni
                            > e budzi partnera w środku nocy "kotku, ja nie mogę spać, to i Ty nie będziesz.
                            > Wstawaj, bo potrzebuję teraz jakiejś rozrywki".

                            A malo to takich sytuacji, ze budzi w nocy kobieta i chce bzykac, albo juz go trzyma w ustach??
                  • czarnulka_5 Re: Moze i masz 30 lat, ale jedynie cialem. 13.02.12, 07:46
                    Ja go nie wykopalam, tylko sam wyszedl....i musi byc idiota jezeli mysli ze takie zachowanie jest w porzadku.
                    • kseniainc Re: Moze i masz 30 lat, ale jedynie cialem. 13.02.12, 14:06
                      Dziwne nastawienie jest Twoje. Mało czasu poświęcaliście sobie, więc na zawarcie głębszych więzi poza kolacją od czasu do czasu i seksem nie było okazji. Wyszedł, bo miał ochotę.Nie oglądając się za siebie. Przyjmij do wiadomości, że zostawił Ciebie-z Twoich wpisów wynika(bez obrazy), że jesteś naiwną 30latką.
            • simply_z Re: Zachowalas sie jak nastolatka.. :) 12.02.12, 19:02
              uważam ,że spoko.To facet zachował sie jak idiota ,koniec kropka.Odzywal sie po tym w ogole?
      • maggpie Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 22:50
        Dobrze zrobiłaś;)
        Nie wnikaj. Czasem pierwsza myśl/ impuls najlepsza.
        Też była z typem, podobnym z opisu do twego dziada.
        po zerwaniu ulga, ulga i jeszcze raz: ULGA.
        Odczekaj chwilę zobaczysz, że miałaś rację.
    • samuela_vimes Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 18:51
      i ty się jeszcze zastanawiasz czy dobrze zrobiłaś? no chyba, że pasuje ci bycie zapchajdziurą, bo dokąłdnie tak cię facecik traktuje
    • sid.sid Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 19:01
      Serio mieliście jakieś wspólne plany, czy tylko tak się tobie wydaje?
      • czarnulka_5 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 19:18
        No coz rozmawialismy o tym, plany mielismy co do wspolnego mieszkania, wydawalo mi sie czasem ze jemu na tym zeby razem zamieszkac bardziej zalezy niz mnie. Ja po prostu potrzebowalam wiecej czasu.
        A jezeli chodzi o to czy sie odzywal to nie odezwal sie.
        Problem moze byc jeszcze w tym ze jezeli chodzi o seks to dosyc szybko dochodzi, dotad nie drazylam tematu, ale po kilku miesiacach postanowilam z nim porozmawiac. Zapytam czy zawsze tak byo itd. Moze poczul sie urazony i dlatego wyszedl. Sama nie wiem i pewnie sie nie dowiem
        • sid.sid Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 19:27
          Mnie to wygląda na znajomość typu ff, z nadzieja na coś więcej z twojej strony. Piszesz, że on nie ma czasu (chociaż 2 razy w tygodniu to imo fajna częstotliwość spotkań), nigdzie nie wychodzicie razem. On przyjeżdża, robisz mu papu, jest seks (za szybko dochodzi, więc domyślam się, że megasatysfakcji nie masz), idziecie spać, jecie śniadanie. I tyle. No średnio to wygląda.
    • six_a Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 19:12
      >zjedlismy kolacje, poszlismy spac

      aaaaale związek. normalnie zazdrość.
      megazazdrość.

      > Myslalam ze zrozumie i zostanie ze mna tym bardziej ze malo czasu spedzamy raze
      > m.
      hmm, to spanie też się liczy jako spędzanie razem?

      podsumowując: nie zerwałaś, bo nie było czego zrywać.
      • czarnulka_5 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 19:22
        Hmmm dziwnie rozumujesz....oboje konczymy prace poznym wieczorem wiec kiedy mam sie spotykac jezeli w domu jestem dopiero ok 19? A po 19 co mozna robic?
        • six_a Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 19:26
          >A po 19 co mozna robic?
          zależy jak macie daleko do cywilizacji.
          jeśli bardzo daleko, to siusiu, paciorek i lulu.
          • senseiek Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 20:35
            > >A po 19 co mozna robic?
            > zależy jak macie daleko do cywilizacji.
            > jeśli bardzo daleko, to siusiu, paciorek i lulu.

            Jak ktos faktycznie wychodzi do pracy o 7 i konczy o 19, to nie ma na nic wiecej sily.
            Ale Ty sie dowiesz jak to jest jak skonczysz gimnazjum.. ;)
            • six_a Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 20:39
              nopszepraszam, ale kto się zerwał o trzeciej w nocy i wyrwał do klubu z tego zadupia związkowego? jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa?
              • senseiek Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 20:44
                > nopszepraszam, ale kto się zerwał o trzeciej w nocy i wyrwał do klubu z tego za
                > dupia związkowego? jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa?

                Ja setki razy wychodzilem o 3 w nocy do klubu.. :P
                Ale on powinien sie skapnac, ze ma jakas wariatke w lozku i po prostu wstac bez pytania czy idzie z nim, tylko po cichu pojsc samemu, nie budzac jej (skoro mial taka potrzebe wyjscia na impreze)..
                • six_a Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 20:51
                  no, czyli można być materiałem niezmęczonym, i to po dobranocce? najwyraźniej można:)
                  • senseiek Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 21:21
                    > no, czyli można być materiałem niezmęczonym, i to po dobranocce? najwyraźniej m
                    > ożna:)

                    Ale ja nie pracuje.. :P
                    Przynajmniej nie w sposob jaki maja na mysli ludzie ktorzy mowia o "pracy".
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 13.02.12, 00:58
          No w pierwszej fazie związku to uprawiać seks do białego rana, próbować gdzieś wyjść, ale i tak uprawiać seks, nie spać, nie jeść, wychodzić na impry co weekend i wymykać się z nich, by seks uprawiać;>

          No i rozmawiać.

          Po kilku miesiącach może się zmienić na bardziej socjalne nastawienie (wobec innych ludzi).
    • khadroma Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 19:19
      Nie wiem czy dobrze zrobiłas, ale ja bym takiego kolesia tez przepędziła.
      W końcu chodzi o to, zeby było miło, ale wkur..ająco.
      Po co Ci problemy? Znajdziesz sobie innego, bardziej skłonnego do kompromisów.
      • khadroma Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 19:37
        Korekta: W końcu chodzi o to, zeby było miło, a nie wkur..ająco.

        (Tak to jest jak sie robi trzy rzeczy na raz, hahaha. ;) )
    • triss_merigold6 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 19:31
      A co zerwałaś, przepraszam? Przecież to nawet nie stało koło związku.
      • simply_z Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 19:37
        i jeszcze na dodatek słaby seks;)
        e czego żałować.
      • czarnulka_5 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 19:41
        no ok moze raczej wyrazilam ze nie bede juz sie z nim spotykac, bo to nie ma sensu.
        W sumie niewazne czy to jest zwiazek czy luzna znajomosc czy malzenstwo ale takie traktowanie jest nie fair. Znalismy sie pol roku, spedzilismy razem swieta, sylwestra i to wlasnie on zaczal wspominac o wspolnym mieszkaniu, ja raczej z rezerwa do tego podeszlam.
    • georgia241 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 20:51
      Dobrze zrobiłaś. I tak za długo mu dawałaś.
      • czarnulka_5 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 21:38
        Hmmmm....powtarzam jeszcze raz ze nie chodzilo mi o to ze poszedl do klubu.
        Nie jestem jakas zaborcza wariatka. Mogl isc po prostu innym razem skoro ja nie mialam ochoty.
        Zwyczajnie myslalam ze jezeli nie mam ochoty to zostanie. Ja bym przynajmniej tak zrobila.
        • georgia241 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 21:39
          Jak chcesz, to go przeproś, potem zrób kolacyjkę, daj się bzyknąć i będziesz znów szczęśliwa.
        • jamesonwhiskey Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 23:10
          > Mogl isc po prostu innym razem skoro ja nie
          > mialam ochoty.
          > Zwyczajnie myslalam ze jezeli nie mam ochoty to zostanie. Ja bym przynajmniej t
          > ak zrobila.

          ma zostac bo ty nie masz ochoty bez sensu
          ty masz ochote na spanie to spisz
          on ma ochote a impreze idzie na impreze wszyscy i zadowoleni
          • jamesonwhiskey Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 23:12
            na marginesie
            widze ze bycie zaskakujacym i spontanicznym tez moze zaszkodzic "zwiazkowi"
    • heet_joe Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 21:58
      Jak byscie postap
      > ili na moim miejscu?

      Tak samo. Trzymaj się tej decyzji.
      • czarnulka_5 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 22:15
        Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Wiem ze dobrze ze dupka pogonilam.
        • zuzi.1 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 12.02.12, 23:13
          Dokładnie czarnulka, dobrze, że gnoja pogoniłaś, brawo !!!
    • martishia7 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 13.02.12, 10:47
      Tak poza wszystkim (znaczy tym, że dobrze zrobiłaś), to ja z pewną nieufnością podchodzę do facetów po 30ce, których jeszcze rajcuje chodzenie po klubach. Do kobiet też, żeby nie było, ale one nie są w moim zakresie zainteresowań jako potencjalne partnerki.
      • simply_z Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 13.02.12, 11:07
        no tak do klubow to max do 25 r zycia.
        O.o
      • amanda-lear Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 13.02.12, 11:33
        martishia7 napisała:

        > Tak poza wszystkim (znaczy tym, że dobrze zrobiłaś), to ja z pewną nieufnością
        > podchodzę do facetów po 30ce, których jeszcze rajcuje chodzenie po klubach. Do
        > kobiet też, żeby nie było, ale one nie są w moim zakresie zainteresowań jako po
        > tencjalne partnerki.

        dziwnie podchodzisz. a wlasciwie moze nie dziwnie a stereotypowo. kazdy ma prawo pojsc sie zabawic czy ma lat 15, 25, 35 czy 55+
        prawda jest taka ze jako spoleczenstwo nie doroslismy jeszcze do tego by czerpac radosc z zycia(muzyki, tanca,towarzystwa) w kazdym wieku i w ten sposob osoby w wieku 30+ same sie wykluczaja a jedynymi formami rozrywki staja sie festyny w remizie wzglednie wielkie bale w zaleznosci od miejsca gdzie zyjemy.
        • czarnulka_5 Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 14.02.12, 02:16
          a co to za roznica 25 czy 30 lat???? bez przesady.
    • grassant Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 13.02.12, 12:05
      tak.
    • 5th_element Re: Zerwalam może zbyt pochopnie... 14.02.12, 15:09
      nie, powiedz, ze to nieprawda, dac sie tak w Karola robic i jeszcze miec wyrzuty sumienia. Zjadlas cos ciezkiego czy zglupialas na "starosc"? bo mi sie to w glowie nie miesci.
Pełna wersja