Tarczyca - proszę o radę!

14.02.12, 14:59
Jak już we wcześniejszym wątku wspominałam, mam guza na tarczycy. Diagnoza brzmi wole nadczynne toksyczne. Na razie mam przepisaną terapię hormonalną i lekarz zapowiedział, że na 90% gwałtownie wzrośnie mi waga. Dla mnie to osobisty dramat. Czy wiecie w jaki sposób można kontrolować wagę przy podawaniu leków przeciw nadczynności tarczycy? Jakaś konkretna dieta, ewentualnie leki wspomagające chudnięcie? Chciałabym zrzucić jeszcze ok. 15 kg. Obecnie ważę 73. Mam 168 cm wzrostu. Będę wdzięczna za każdą radę :)
    • soulshunter Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 15:01
      Nie zapytalas o to lekarza?
      • gulcia77 Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 15:09
        Odpowiedź lekarza: "Chce pani być zdrowa czy chuda?"
        Odpowiedź moja: "Chyba wolę umrzeć jako chuda zołza niż żyć jako zdrowa grubaska".
      • hotally Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 23:09
        lekarz to nie dietetyk :)
    • anaisanais96 Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 15:09
      Słyszałam że dobra przy chorobach tarczycy jest dieta Montignaca
      • rotkaeppchen1 Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 12:39
        Montignac pisal w swojej ksiazce, ze jego metoda moze nie funkcjonowac w sytuacji zaburzen hormonalnych. Potwierdzam to na swoim przykladzie: stosowalam z powodzeniem MM przez 6 lat, dwa lata temu utylam przez niedoczynnosc tarczycy bedac na MM, po wyrownaniu hormonow nie moglam schudnac.
        Od 5 miesiecy stosuje metabolic balance, ktorej celem jest przywrocenie sprawnej pracy metabolizmu - wlasnie spowolniony zla praca tarczycy metabolizm jest przyczyna tycia. Schudlam w ciagu 5 miesiecy 18 kg (przecietnie 1kg tygodniowo) i z czystym sumieniem moge te metode polecic - to byla moja ostatnia deska ratunku.
        • gulcia77 Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 12:50
          Rotkaeppchen1, zauważyłam, na forum o tarczycy, że też masz z tym cholerstwem problem. Powedz mi czy jest możliwe, że niedoczynność przerodziła się w nadczynność? I, że przez ostatnie 18 lat nikt z lekarzy nie wpadł na to, zeby przebadać tarczycę? Inna sprawa, że ja na to wpadłam dopiero jak się po schudnięciu okazało, że prawa strona mojej szyji "nieco" się różni od lewej.
          • rotkaeppchen1 Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 15:33
            Hej gulcia77, nie potrafie Ci odpowiedziec na to pytanie. Ja mam chorobe hashimoto i tylko w niej sie "specjalizuje" ;-) Z tego co wiem (i to potwierdza historia mojej choroby), choroba hashimoto zaczyna sie jednorazowa nadczynnoscia (niszczona tarczyca probuje ratowac organizm nadprodukcja hormonow), potem juz tylko niedoczynnosc. Z tego, co wiem, podkreslam.
            Natomiast na pewno moze nastapic nadczynnosc polekowa, jezeli dawka hormonu jest za wysoka.
            Nie wiem, czy na takiej naddczynnosci mozna zaczac tyc - generalnie podczas naddczynnosci sie chudnie. Mnie jednak nic nie zdziwi - sa bowiem osoby, ktore chudna podczas niedoczynnosci - to sa wyjatki ale sa!
            Nie chce, zeby nie bylo: ja jestem wielkim zwolennikiem i propagatorem metody Montingaca! Jednak on sam stwierdzil, ze jego metoda w przypadku zaburzen hormonalnych moze nie zadzialac. I tak faktycznie bylo u mnie.
            Pisze czesto o stosowanej przeze mnie metodzie metabolic balance. Nie chce, zeby to bylo odbierane jako nachalna reklama - badz co badz placi sie za nia (jednorazowo), wiec ktos moglby przypuszczac, ze zalatwiam tu jakies interesy. Ja po prostu doswiadczylam "cudu", po dwoch latach walki za 25-kg nadwaga, kiedy to przez dwa lata schudlam 4 kg stosujac zdrowa metode Montignaca, katujac sie sportem i wyrzekaniem wszelkich slodyczy. To bylo pieklo dla mnie, bo stracilam wszelka motywacje, wiare i przestalam sie akceptowac (na poczatku akceptowalam sie, poniewaz widzialam moja tusze jako objaw choroby a nie otylosc). Teraz schudlam ale caly czas zdaje sobie sprawe, ze mogie nagle utyc, chocby i 30 kg. To mnie nauczylo pokory (np nie oceniam negatywnie grubych ludzi na ulicy, bo zakladam, ze tez moga byc chorzy) ale tez wzniecilo niepokoj, ze nie do konca mam wplyw na funkcjonowanie swojego organizmu :-(
            • gulcia77 Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 16:09
              U mnie to w ogóle był pokręcony problem. Generalnie między 13 a 17tym rokiem życia byłam jak księżyc. Potrafiłam złapać 10 kg do góry i zrzucić w przeciągu miesiąca. Ale w sumie to się wachałam między 55 a 59 kg. Kiedy miałam 17 lat tak się złożyło, że zamieszkałam z prababcią chorą na Alzka i... kompletnie mnie to przerosło. Wpadłam w bulimię. Ale problem polegał na tym, że szybko z niej wyszłam. Niestety zaczęło się tycie "od powietrza". Jadłam bardzo mało, ok 1200 kcal dziennie, a przytyłam między 21 a 34 rokiem życia do 156 kg. Chodziłam z tym, do lekarzy ale wciąż się dowiadywałam, że to moja wina i mam mniej jeść. Naprawdę żaden się nie zainteresował sprawą. I nagle, rok temu zaczęłam chudnąć w tempie ekspresowym. Z tym, ze kondycja zamiast się polepszać ( a jako grubas totalny byłam całkiem sprawna), zaczęła się pogarszać. W tej chwili jest mi ciężko wejść na 3 piętro, kołacze mi serce, duszę się, nie mogę przełykać większych kęsów. Z tym, że teraz wole jest widoczne. No i okazało się że wyniki mam kiepskie. Dlatego zastanawiam się, czy możliwe jest, że z niedoczynności wpadłam w nadczynność.
              • rotkaeppchen1 Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 18:19
                Jestes pewna, ze ta bulimia to ma podloze emocjonalne? Pytam, bo ja sama walczylam z kompulsywnym jedzeniem (w okresach depresyjnych) przez wiele lat: 3 mies waga 20kg w gore, potem normalne samopoczucie - waga 20 kg w dol i tak pare razy.
                Tez winilam sytuacje zyciowa (jestem dda) - przeszlam rozne terapie, super mi pomogly na wszystko, tylko nie na depresje i kompulsywne jedzenie. O dziwo, odkad zaczelam lykac jod (6 lat) nie mialam powazniejszej depresji i jedzenia kompulsywnego, a odkad suplementuje tyroksyne (po postawieniu diagnozy) w ogole nie mam problemow z samopoczuciem (i z jedzeniem).
                Chora tarczyca to tragedia, potrafi z zycia zrobic pieklo. Wiedzialas, ze kiedys ludzi majacych problemy z tarczyca kwalifikowana z marszu jako chore psychicznie? Tak, mnie to nie dziwi :/ Tarczyca ma wplyw na funkcjonowanie CALEGO organizmu. Ja przez nieleczona tarczyce mialam dziesiatki dolegliwosci...
                A co do twojej wypowiedzi: nie zastanawiaj sie, tylko lec szybko zrobic badania tarczycy. Dowiesz sie, na czym stoisz!
                • gulcia77 Re: Tarczyca - proszę o radę! 16.02.12, 07:34
                  Właśnie jestem w trakcie badań. Do 22. II. będę wiedzieć wszystko. Wrzucę wyniki na forum o tarczycy :) Mam nadzieję, że wasze forumowe wsparcie jakoś mi pomoże. Co do bulimii - faktycznie, przestaję być pewna, czy to na pewno miało podłoże emocjonalne. Do przeczytania!!! Już gdzie indziej :)
    • maj18-98 Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 15:27
      bardzo współczuję, to samo mnie spotkało, całe zycie trzymałam z wysiłkiem wagę bo miałam tendencje do tycia, tarczyca mi padła i ja też, hormony i sterydy mnie rozwaliły, tylko głodowanie pomaga o tyle ze się nie przybiera na wadze, schudnać nie daję rady,podobno pomaga Dukan, ja próbowałam, po 10 dniach reżimu schudłam ok 30 dag(tyle waga pokazała) cały czas źle sie czułam więc odpusciłam, baaardzo mało jem, słabo mi często z głodu i od czytania na forach jak to grubasy to nienażarte swinie, kobiety powinny o siebie dbać i ten kto ma nadwage to leń i obżartuch,
      jedz bardzo mało, warzywa, odstaw węglowodany i cukier, powodzenia
      • gulcia77 Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 15:32
        Ja zleciałam ze 156 kg! Wierz mi jestem w stanie się głodzić, byle nigdy więcej nie przybrać na wadze. A tutaj taka perełka :(
    • po-trafie Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 15:51
      Mam w najblizszej rodzinie osobe po wycieciu tarczycy i wiem jak to wyglada: metabolizm zwalnia krytycznie, tyje sie nieomalze z powietrza, kazda dieta dziala kilkukrotnie wolniej...

      ale to nie znaczy, ze sprawa jest przegrana.
      Ruch. Ruch ruch ruch ruch.
      Wiadomo, ze nie jest lekko. Ze czlowiek z chora tarczyca czuje sie takze gorzej mentalnie, czasem ogolnie slabiej, dopasowywanie dawki - to wszystko potrafi z czlowieka wyciagnac sile na cokolwiek, ale zdajesz sie bardzo zdecydowana, wiec moze dasz rade?
      Pomaga to wszystko, co przyspiesza metabolizm - male posilki, czesto, malo albo wcale cukrow, odpowiednio duzo bialka i ogromne ilosci ruchu, najlepiej interwalowego, duzo.
      Przypuszczam ze odpowienia bylaby konsultacja z lekarzem i znalezienie odpowiedniego trenera chociaz na 2-3 spotkania zeby poradzil, co robic, zeby efekt byl najlepszy (bo to, ze sie pojdzie codziennie na silownie na godzine i poaerobuje w rownym tempie, moze miec zbyt maly skutek).
      • gulcia77 Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 15:55
        Widzisz, ruch to u mnie absolutna podstawa, inaczej pewnie moich 156 kg bym nie ruszyła. Ale ze względu na tarczycę mam powazny problem z kondycją. Np jeszcze do niedawna pokonywałam długość basenu crawlem na czterech wdechach, obecnie nie schodzę poniżej dziewięciu. Drugie piętro to dla mnie dramat. Jest mi słabo, mam mroczki przed oczami, czuję się jak wyżęta ścierka. Choć naprawdę się staram :)
        • po-trafie Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 14:56
          znam to z obserwacji i jedyne co moge polecic to: wyrozumialosc dla siebie (9 oddechow na dlugosc basenu to nie dramat), wymagania na miare mozliwosci i faktycznie dobry lekarz.
          Taki lekarz, ktory zrozumie ile pracy wlozylas w zredukowanie wagi i jak to jest dla ciebie wazne, a nie zbagatelizuje to i machnie reka 'kolejna kobieta z chora tarczyca ktorej przeszkadza to ze tyje, phi, niech sie cieszy ze zyje'.
          Widac ze umiesz wlozyc w siebie mase pracy, wiec moze kombinacja lekarz + dietetyk + trener dalaby jakies skutki.

          Trzymam kciuki i gratuluje tego, czego juz dokonalas :-)
          • gulcia77 Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 15:00
            Właśnie umówiłam się na wizytę u dra Sosnkowskiego w Bytomiu. Słyszałam o nim same superlatywy. Na szczęście umówił mnie na cito, bo z każdym dniem czuję się gorzej.
    • moonogamistka Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 16:02
      Dieta Montignaca. Zdrowo i madrze. Polecam.
    • mmagi Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 16:23
      zapytaj znachorke:/

      takie pytania to powinnas zadac lekarzowi,badz wyszukac odpowiednie forum
      • ed-di Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 22:35
        Zapytaj na forum sfd.pl, tam jest sporo sportowców i trenerów, na pewno pomogą rozpisać Ci trening i pomogą w kwestii diety.
        BTW, współczuję, bo znam problem tarczycowy z autopsji, choć ja mam "tylko" niedoczynność tarczycy. Odchudzanie z tym cholerstwem to mordęga. Ja doszłam do treningów niemal na poziomie wyczynowym, kiedy waga zaczęła nieznacznie spadać, przy trzymanej mocno diecie (6x tyg sport po 2h). Ale ciągle jest powyżej 100 kg, teraz z przerwą na ciążę.
        Znajome z forum choroby tarczycy też polecają dietę Montignac albo dietę Zuzla - znajdziesz w necie.
        • mmagi Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 15:33
          ja????? ja nie mam chorej tarczycy,przynajmniej narazie:/
    • anna_sla Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 23:04
      idź na siłownię..
    • hotally Re: Tarczyca - proszę o radę! 14.02.12, 23:06
      Moja dobra koleżanka miała ten sam problem- nadczynność tarczycy, później wycinanego guza, przepisane hormony. No i w związku z tym tycie, bo wiadomo...
      W końcu udało Mi się ją przekonać do diety, którą stosuję od 2ch lat, polegającej na ustaleniu indywidualnego kodu metabolicznego i... po miesiącu stosowania są już efekty- sporo schudła i poprawiły jej się wyniki badań tarczycy- w rezultacie zmniejszyli jej dawki hormonów z 50ml na 35 :)
    • georgia241 Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 14:54
      Już jesteś gruba. Ja leczyłam niedoczynność, wpadłam w nadczynność i wtedy mocno utyłam. Nie ma reguł. Przestałam się leczyć i schudłam. Po prostu stwierdziłam, że dość chorowania, trzeba żyć.
      • gulcia77 Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 14:58
        SłÂońce! Ja ważyłam 156 kg i, zgadza się, wtedy byłam gruba :) Leczenia raczej nie przerwę - nie mam zamiaru się udusić.
    • nosorozecwlochaty Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 18:37
      Mam w bliskiej rodzinie osobę (kobietę) po operacji wycięcia guzków na tarczycy, zresztą być może wcale nie potrzebnej (zdania lekarzy były podzielone). Niestety waży sporo i zbić się tego nie udaje. Do tego dochodzi łykanie jakiegoś Euthyroxu do końca życia, nieregularne miesiączki i ogólnie rozregulowana tak zwana gospodarka hormonalna.

      Przykra sprawa, ale żyć trzeba no i zawsze można powiedzieć że są gorsze choroby ;)

      Schudnąć może ci być ciężko. Pomyśl czy po prostu nie utrzymać obecnej wagi. Ja np. nie lubię wieszaków i szkieletorów i proporcje jakie masz obecnie są dla mnie w sam raz :)
      • rotkaeppchen1 Re: Tarczyca - proszę o radę! 15.02.12, 20:07
        Nie strasz kobiety, hormony da sie regulowac, trzeba tylko dobrego fachowca i regularnych badan.
      • gulcia77 Re: Tarczyca - proszę o radę! 16.02.12, 07:38
        Dzięki :) Jeśli uważasz, że moje proporcje są ok, to jednak mi się miło zrobiło :) Publiczne słowo honoru, że będę walczyć!!! Mam tylko nadzieję, że przy leczeniu serducho mi sie ureguluje. Bo na razie tętno nie spada poniżej setki, a bicie serca czuję w piętach :)
        • anna_sla Re: Tarczyca - proszę o radę! 16.02.12, 10:11
          kolega dobrze radzi. Utrzymuj tą wagę, bo może być Ci bardzo ciężko... a ja CI powiem coś oprócz tego. Przy problemach z tarczycą na łeb na szyję spada poziom magnezu, musisz go suplementować. To samo dzieje się z wapniem. To bicie serca kiedy nie masz nadczynności tarczycy (bo to jest objaw właśnie tego schorzenia) może być właśnie objawem niedoboru tychże składników.

          Ja mam niedoczynność tarczycy i miałam też takie szalone bicie.. przeszło jak dowiedziałam, że dochodzi do niedoborów i muszę suplementować wapno i magnez.
          • gulcia77 Re: Tarczyca - proszę o radę! 16.02.12, 10:41
            Ja to mam nadczynność jak jasna cholera :) Najgorsze jest to, że prawie nie mam potasu i cholesterolu. Choć, jak lekarz twierdzi, fakt, że jeszcze nie padłam na pysk, jest spowodowane faktem, że żyję na mleku i jajkach. Tego mi się po prostu na okrągło chce. Widać czasem warto słuchać swojego organizmu. No, a teraz czekam na dalszy rozwój wypadków :) Choć chyba wolę poddać się operacji, niż żreć tablety. Ale wiem, że dopóki sprawa się nie unormuje to będę musiała je powcinać :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja