Zadzwonili znajomi

16.02.12, 11:14
czy nie wpadłabym do nich na Gran Canarię...
A ja muszę k..wa pracować! (sic!)
    • senseiek No to dobrze ze nie masz znajomych astronautow.. 16.02.12, 11:20
      > czy nie wpadłabym do nich na Gran Canarię...
      > A ja muszę k..wa pracować! (sic!)

      No to dobrze ze nie masz znajomych astronautow, bo by Cie zaprosili na stacje kosmiczna na orbicie.. ;)
      • tora83 Re: No to dobrze ze nie masz znajomych astronaut 16.02.12, 11:24
        senseiek napisał:

        > > czy nie wpadłabym do nich na Gran Canarię...
        > > A ja muszę k..wa pracować! (sic!)
        >
        > No to dobrze ze nie masz znajomych astronautow, bo by Cie zaprosili na stacje k
        > osmiczna na orbicie.. ;)

        Dobrze? Chyba niedobrze ....
        >
        • senseiek Re: No to dobrze ze nie masz znajomych astronaut 16.02.12, 11:55
          > > No to dobrze ze nie masz znajomych astronautow, bo by Cie zaprosili na st
          > acje k
          > > osmiczna na orbicie.. ;)
          >
          > Dobrze? Chyba niedobrze ....

          A masz 20 milionow dolarow na wystrzelenie Cie rakieta i pobyt??
          pl.wikipedia.org/wiki/Dennis_Tito
    • six_a Re: Zadzwonili znajomi 16.02.12, 11:47
      oooo biedna.
      głask głask.
      ale ja bym poczekała na zaproszenie z monte carlo.
    • tabeletka Re: Zadzwonili znajomi 16.02.12, 13:00
      a ja dostalam zaproszenie z Dubaju i co mi tam, skorzystam! juppi juppi jej
      • aga-kosa Re: Zadzwonili znajomi 16.02.12, 19:54
        No i całe szczęście, że masz pracę. Reszta poczeka aż będziesz na emeryturze.
        • bebiak Re: Zadzwonili znajomi 16.02.12, 23:22
          Mnie przedwczoraj koleżanka z podstawówki zaprosiła do Stanów...Tia.... No, ucieszyłam się z zaproszenia, choć Stany to nie to co tygryski lubią najbardziej ale jednak:)
          Inna już czas jakiś wyciąga mnie do siebie na Tasmanię:) Też pięknie!
          Póki co dwukrotnie udało mi się odwiedzić przyjaciółkę w Sztokholmie, dość regularnie odwiedzam Bliskie mi Dusze w Grecji, co uważam za wielki sukces, te z bardziej odległych zakątków naszego globu muszą poczekać aż przejdę na emeryturę he he;)
          Myślę sobie, że jak popracuję do 67 roku życia to z pewnością będzie mnie na takie wyjazdy stać, bo jak do 60-tki to już wiem, że nie ... echh :(
Pełna wersja