Czy i jak powiedzieć znajomej

17.02.12, 22:23
wiem, "kłopot" moze infantylny i głupi i nie spędza mi w dodatku snu z powiek, ale moze macie jakiś pomysł, bo ja - nie za bardzo.

Chodzi o kolezankę, w zasadzie niezbyt bliska znajomosc ( i tu lezy też problem), ale sympatyczna. Otóż dziewczyna, z którą dosc regularnie współpracuję w sytuacjach stresujących dla niej chyba nadmiernie sie poci. No i to czuć. Nie wiem zresztą, czy to sprawa nadmiernego pocenia, czy też po prostu, jak sie zestresuje to jej pot ma taką intensywną woń.

Faktem jest, że zdarza mi sie siedzieć/stac koło niej blisko i niczego nie czuć takiego, a potem za chwile dosłownie - bardzo ostrą woń potu. Dziewczyna jest schludna i zadbana, a woń nie jest jakiegoś starego potu, niepranych ubrań, tylko coś takiego jak u kogoś po joggingu zaraz, albo szybkim biegu latem. Widze, ze nie tylko ja to czuję (wymowne spojrzenia ludzi z jej otoczenia, wywracanie oczami i pociąganie nosem itp.). Kilka dni temu rozmawiałyśmy trochę dłuzej prywatnie, zwierzyła sie, ze jest raczej nieśmiała, nie ma wielu znajimych, a w tym miejscu pracy (pracuej tam od niedawna) ma wrazenie, jakby jej unikano.

Szkoda mi jej, bo to naprawdę miła osoba. I na pewno nie brudas, wiec jej woń nie wynika z tego, ze się nie myje. Jest jednak naprawde b. ostra. Wykorzystałam to, ze ona lubi mówić o kosmetykach, które ostatnio kupiła (wspomniała, ze odkryła fajną baze pod cienie do powiek) i powiedziałam, ze ja kupiłam ostatnio w promocji fajny atyperspirant - nie brudzi ubrań, fajnie działa itp. Powiedziała mi, ze nie uzywa takich rzeczy, bo sa rakotwórcze. I na tym temat zakończyłyśmy.

Nie mam pojecia czy i jak pogadać z dziewczyną o tym, że woń jej potu jest bardzo, bardzo wyczuwalna (uzywa perfum, lub wód toaletowych, czuć delikatnie zapach, ale pot go przebija). Znam kilka osób nieuzywających na co dzień antyperspirantów i nie czuć potu od nich. Moze dziewczyna ma specyficzny pot, albo nadmiernie sie poci, albo z powodu diety/choroby jej pot ma tak ostrą woń. Nie wiem, ale naprawde jest to "zapach" jak u kogoś kto własnie przebiegł kłusem kilometr latem. Z pewnoscią to odstrecza od niej. Domyslam się, ze musi się pocić w sytuacjach stresujących, no jakiś szczególnych, bo ta woń potu pojawia sie znienacka - np. nie czuć tego, a za chwilę, jakby się wykąpała w pocie. Moze ona sobie z tego nie zdaje sprawy, mówia, ze człowiek do swego zapachu się przyzwyczaja i nie czuje go. Nie wiem, ja tam czuję jak się spoce :) Ale generalnie nie mam z tym problemów i w zasadzie tak po prostu uzywam antyperspiramntu pod pachami. W czasie wielkich upałow tam sucho, ale wiadomo, ze poci się wówczas całe ciało, nie tylko pachy, dosc intensywnie. Jednak od nikogo nawet latem nie czuje takiego czegoś, jak od tej znajomej.

Gdyby top byla bliska kolezanka powiedziałabym wprost, ale tak - krepuję się, a jednoczesnie głupio czuje, jak ona mi mówi, ze nie ma znajomych, ze w nowej pracy jej nie akceptują. Nie wiem czy to przez ten pot :( Jest miła, fajna , kompetentna, a woń naprawde bardzo czuć. Co radzicie?
    • maggpie Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:27
      Dżizas, tyle ci sie chciało pisać żeby komuś dowalić :p
      to jest dopiero desperassion
      • maggpie Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:28
        Sorry, wąty mnie się pomyliły :p
        • maitresse.d.un.francais Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:32
          maggpie napisała:

          > Sorry, wąty mnie się pomyliły :p

          No! Bo już się zdziwiłam.

          Jakoś przyjaźnie, wspominając też o własnych niedoskonałościach i kłopotach.
    • six_a Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:31
      pot ze stresu to nie jest ten sam pot co przy wysiłku.
      a jeśli jest śmierdzący z wysiłku, to fatalna dieta i za mało płynów.
      • kora3 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:40
        raczej u niej nie z wysiłku, nie robi nic takiego, co wymaga wysiłku jakiegoś, gdy to się pojawia. Stąd wnosze, ze moze ze stresu (mam na mysli nie megastes tylko jakąs szczególną sytuację, np. koniecznosc zatelefonowania do zwierzchnika, to nowa praca, moze ją to stresuje). W kazdym razie woń jest naprawde bardzo wyczuwalna i naprawde nieprzyjemna.

        Co Ty byś zrobiła? (tylko nie pisz, ze siadlą dalej, bo obie wiemy, ze nie o to chodzi :))
        • six_a Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:47
          no niestety, ale ja bym uciekła gdzie pieprz rośnie.
          :)
          zresztą myślę, że nie uwierzy, że śmierdzi, nawet jakby wszyscy anonimy poprzysyłali.

          jak się ktoś tak poci, to i ciuchy mają specyficzny zapach i buty. i pewnie rano się nie myje, bo za zimno, tak że w ciągu dnia już się rozkłada wszystko, a nie "tylko" poci.
          • kora3 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:51
            wiesz, mam stycznosc z osobą, która rano się nie myje, bo jej zdaniem "nie potrzeba" i wiem jak wonieje. Tejze unikam jak ognia, bo czuć ją starym potem (dodam, ze potrafi LATEM załozyć bez prania dwa trzy razy te samą bluzkę noszoną na niemytym ciele caly dzień). Tu to nie to - dziewczyna pachnie przyjemnie , normalnie lekko jakims zapachem, a za moment doslownie czuć pot, jakby maraton odbyła.
            • six_a Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:00
              to nie wiem, jak dla mnie kuriozum i chyba jednak niedoprane ciuchy skoro nie zawsze czuć. śledztwo dziennikarskie by się przydało. i rutkowski na przyczepkę, bo sami możecie nie dać rady.
              • kora3 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:09
                eeee sprawa prywatna na dziennikarskie sledztwo się nie kawlifikuje :)

                Swoją drogą - dziwne to jest na tym forum, że czyjś zawód wywołuje tyle nie wiem gotryczy, czy złosliwosci w innych. Moze dlatego, ze go nie znają :) Dobranoc miła Sixo :)
                • six_a Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:11
                  a dobranoc, dobranoc :)
    • mariuszg2 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:32
      kora...
    • moonogamistka Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:35
      Mam taka kumpele i wiedzialam, ze dba o higiene. A smierdziala kole poludnia jak koza.
      Przykre.
      Powiedz jej, zauwazylam, ze masz plamy z potu na ciuchach- znam taki, a taki sposob.
      Nie sadze, by sie obrazila, jesli zrobisz to dyskretnie.
      • kora3 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:43
        no własnie nie miałabym "problema" jesli szłoby o kogos blizej znanego. Tej dziewczyny tak nie znam i trochę mi głupio....
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:00
        moonogamistka napisała:

        > Mam taka kumpele i wiedzialam, ze dba o higiene. A smierdziala kole poludnia ja
        > k koza.
        > Przykre.
        > Powiedz jej, zauwazylam, ze masz plamy z potu na ciuchach- znam taki, a taki s
        > posob.
        > Nie sadze, by sie obrazila, jesli zrobisz to dyskretnie
        .

        Napisała osoba, która ponoć interesuje się tylko własnym życiem.
        • moonogamistka Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:08
          Nie znaczy, ze nie widzi niczego obok:-)
          Maitresse, masz naprawde taki problem ze mna? ;)))
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:17
            moonogamistka napisała:

            > Nie znaczy, ze nie widzi niczego obok:-)
            > Maitresse, masz naprawde taki problem ze mna? ;)))

            Taki, to znaczy jaki?
            • moonogamistka Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:19
              Skromnie mysle, ze wyolbrzymiasz:-)
        • kora3 Kochanico dotarłaś do sedna 17.02.12, 23:23
          Pozwol, ze uzyje dawnego nicka ....Jesli to Ci przeszkadza daj znać, zmienie na nowy ...

          Widzisz, pomiedzy nieinteresowaniem sie czyms zyciem, a zainteresowaniem, gdy dają sygnał ze tego chcą jest róznica.

          Przyłączylaś się do krytyki ze za długop napisałam. Ok Twe prawo. Monogamistka napisała któtrko: powiedziałam znajomej tak i tak. Czyli lepiej napisała, ale ... gorzej:) Bo nie dodała w jakich okolicznosciach. Ja napisałąm,ze dzieeczyna zwierzała mi się, że ma kłopoty z otoczeniem. Dlatego w ogóle mysle czy i jak z nią pogadać w temacie. Gdtby nie to, to zlewaqłąbym temat - widze ją raz na tydzień, nie "pachnie" mi tak kilka godzin dziennie pod nosem, a mam okazję spotykać ludzi naprawde smierdzących i daję rade. Wiec w zasadzie nie ma sprawy.
          Ja też sie deklaruje wszak jako niezainteresowana zyciem innych, wiec g mnie powinno obchodzić, to ze jakaś panna raz w trygodniou mi zaleci potem, nie?

          No i wałasnie dlatego napisałam szczegóły, zeby uniknąc takich reakcji i pytań typu: a co cie top obchodzi, moze tak luvi oraz stwierdzeń: zajmij sie sobą, zatkaj sobie nos na te chwilkę itd.

          Bo tak naprawde faktycznie dla mnie to pryszcz, ale skoro dziewczyna mówi o swoim kłopocie z otoczeniem, a ja domyslam sie z czym to może mieć zwiazek, to nie tyle ja się ineresuje jej zycie,m, tylko ona mnie o to zaiteresowanie prosi. Moze tak samo było z Monogamistką? Tylko szczegółów nie podała :)
    • reniatoja Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:37
      Wymiękłam w połowie czwartego akapitu, czy ktoś doczytał do końca? Jest cos nowego, poza powtórzeniem piąty i szósty raz tego samego?
    • vandikia Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:39
      lubię Cię czytać kora ale do 5 linijki
      zdaje się piszesz zawodowo, dlaczego zawsze tak rozwlekasz temat?

      jak się streścisz w 5 linijkach, to Ci coś doradzę o ile chcesz :P
      • kora3 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:46
        nie no wiesz, chyba dzieki, od kogoś, kto nie jest w stanie przyswoich sobie wiecej tekstu niż 5 linijek to chyba sie za wiele nie dowiem :)

        A co do zawodu to ty sie jakoś nie "pochwaliłaś" jakiż to wykonujesz. Moje zawodowe teskty mozesz sobie poczytać w sieci. Wydawca i Czytelnicy nie zgłaszają uwag :) A długosc bywa rózna. Wbrew temu co sie daje niektórym, nie wszystko da sie napisac w 5 linijkach i też nie wszyscy tego oczekują. Niektóre rzeczy się da i te są przeznaczone dla tematów typu krócizna i Czytelników, którzy nie oprzyswajają z róznych przyczyn , wiecej :)
        • maitresse.d.un.francais ooo Kora jak zwykle 17.02.12, 22:51
          na krytykę odpowiada ogniem
          • kora3 Ogniem?:) 17.02.12, 22:53
            No co Ty:) zahacza o zawód, to niech sie zapozna z zawodowymi tekstami i wtedy pogadamy. :)
            • maitresse.d.un.francais I mieczem ;-P 17.02.12, 22:59
              Atakiem.
              • kora3 Re: I mieczem ;-P 17.02.12, 23:06
                powiedzenie, ze przysowjenie sobie wiecej niż 5 linijek tekstu uwazam za normę u inteligentnego człowieka to atak?
                No daj spokój :)

                A swoją drogą , czy czytanie czegoś co kogoś wkurza, jest dlań nudne, albo za długie uwazasz za normalne, szczegolnie, gdy nie musi?:) Tak z ciekawosci pytam ...
                Tylko postaraj sie odpowiedziec nie skupiając sie na niecheci do pytającego.

                Mnie sie zdarza b, czessto omijac watki zniechecająe mnie samym tytułem, otwierać takie zachecające i zniechecające trescią i nic nie odpowiadać. Chyba normalne, skoro mnie nie interesi, to nie czytam, albo poczytawszy "lead" uznaje, ze nie interesi i nie odpowiadam:)
                • pamana Re: I mieczem ;-P 18.02.12, 18:52
                  Napisz anonim do niej.
            • raduch Re: Ogniem?:) 17.02.12, 23:29
              kora3 napisała:

              > No co Ty:) zahacza o zawód, to niech sie zapozna z zawodowymi tekstami i wtedy
              > pogadamy. :)
              >
              >
              Kora, ja tylko facet jestem, jak słyszę dysputę kilku kobitek zwykle mam poczucie, że część informacji jakoś tak mnie mija, przelatuje nad głową. Usuwam się na bok i widzę - pozornie ta ma więcej racji, która sprawniej artykułuje. Pozornie. Kiedy uznam, że gra warta świeczki po prostu na osobności pytam jedną z pań, patrząc głęboko w oczy, czy ja dobrze zrozumiałem o co chodzi. Patrzpani, bez tego zacietrzewienia zwykle chętne spokojnie ze mną porozmawiać. Ale... Jak sądzisz, po tym co zobaczyłem powyżej chciałoby mi się gadać akurat z Tobą?
              • kora3 tak szczerze 17.02.12, 23:35
                to jest mi zupełnie obijetne stary :) nie pzrepoadam za typami w twoim tyoie chyba :) o tym patrzeniu głebowko w oczy to było :) no wiesz:)
                Ja w tym tonie gadam z goścmi z jajami:) sorry - szczerosc za szczerosc:)
                • raduch Re: tak szczerze 17.02.12, 23:42
                  Dziękuję za potwierdzenie. Nie jestem banknotem 100$, nie muszę się wszystkim podobać.
                  • kora3 racja :) 17.02.12, 23:45
                    a 100 dolarów to raczej ochłap, wiec podoba się komu sie podoba :)
                    • raduch Re: racja :) 17.02.12, 23:48
                      A komu imponuje egzaltacja?
                • koham.mihnika.copyright Re: tak szczerze 18.02.12, 00:00
                  hahahaha, moglabys byc moja corka :-{)
                  • kora3 ;) nt 18.02.12, 00:11

        • vandikia Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 22:53
          dla mnie dziwne, że na każdy temat musisz koniecznie napisać cały elaborat
          streszczanie się w wypowiadaniu opinii jest równie cenne jak "wypracowania"

          nie musisz mnie obrażać, wiesz? a ja nie muszę więcej z Tobą pisać, myślałam, że masz więcej luzu,
          baj :)
          • kora3 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:02
            ja mam sporo luzu, tylko na serio uwazam, ze jak ktoś ma problem z przyswojeniuem sobie tekstu dłuzsdzego niż 5 linijek to w szkole czytał chyba tylko wspomniane streszczenia. A Ciebie obrazać nie mam zamiaru - masz prawo nie czytać czego czytać nie cxhcesz, co jest dla Ciebie nieintetresujące, za długie itd.

            To Ty zdaje się wspomniałaś o moim zawodzie, a jak sądze nie zapoznałaś się z moim zawodowym pisaniem:) Wspomniałaś też, ze na "kazdy temat" otóz nie własnie - na tym fotrum roi się od tematów, w których się nie wypowiadam, bo mnie zwyczajnie nie interesują, albo nie chce mi się. :) Polecam :)
            • reniatoja Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:27
              Nie sądzę, i Ty też dobrze o tym wiesz, że vandikia jest w stanie przyswoić sobie tekst dłuzszy niz 5 linijek. Rzecz w tym, że problem, który opisałaś w starterze, powtarzajac wielokrotnie to samo w sześciu!! akapitach, można było bez problemu zmieścić w 5 linijkach beż żadnej straty dla jakosci tekstu, wrecz z zyskiem, bo strawniejsze by to było. Ja również nie dałam rady. Nie znam twoich tekstów zawodowych, ale ten tutaj to az się prosi powiedzieć streszczaj się ;)

              Koleżance wyślij maila anonimowego, to tak ad rem.
              • kora3 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:38
                Myslałam o anonimowym mailu, ale to osoba zagubiona i niesmiala, nie sądzisz, ze taki mail jeszcze bardziej ją dobije?
                • reniatoja Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:46
                  Jesli napiszesz w przyjaznym tonie, tłumacząc jej dlaczego piszesz anonimowo, bez obrażania jej, a delikatnie i umiejętnie naświetlajac sprawę, podajac równocześnie jakieś pomysły jak to rozwiązać (oprócz antyperspirantów sa też kremy, np antidrol czy perkol - bardzo obnizające pocenie i zapobiegajace zapachowi potu, storuje się raz na dwa lub trzy dni), to mysle, ze moze zdziałać cuda. Mozesz jej tez zaproponować, ze jeśli chce to się ujawnisz w realu, niech Ci odpisze, czy tego chce :)
                  • kora3 sądze, ze masz dobre intencje 17.02.12, 23:52
                    ale jednak chyba wybiore drogę normalnej rozmowy. Nie ma po co wg mnie tworzyć jakiejś atmosfery tajemniczosci. Bedzie sie gryzłą, czy to zart, czy serio, facet czy babka, z pracy czy spoza. Umowię się z nią poza jej miejscem pracy i na luzie pogadamy o pierdołach i o jej problemach ze współpracownikami, a przy tym wprost powiem w czym moim zdaniem rzecz moze być. Delikatnie rzecz jasna
                    • reniatoja Re: sądze, ze masz dobre intencje 17.02.12, 23:57
                      jeśli potrafisz jej to powiedzieć wprost to jasne, ze lepiej. po prostu temat jest delikatny i nie każdy da radę mu sprostać twarzą w twarz. (mam na myśli uswiadamiajacego, nie tę kolezankę)
                      • kora3 Re: sądze, ze masz dobre intencje 18.02.12, 00:06
                        nio łatwo nie bezdie, ale mam wybór : olać kogoś kto mi ufa na tyle, ze mi sie nie znając mnie za dobrze zwierza z problemu i przytakiwać ze zbolałą miną, albo staawic temu czoła:) Wole to drugie
              • dziewczyna_rzeznika streszczaj się + popracuj nad literówkami 19.02.12, 22:12
                bo czasem naprawdę nie wiadomo o co cho :P
          • mariuszg2 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:16
            Vanki..wyluzuj...to tylko kora... czekaj ... se na glebe w ogrodek posypiesz wiosna i ladnie bedzie wygladac i pachniec ladnie lasem...
            te kocie ruchy
            • moonogamistka Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:20
              Dzis dzien kota. najcudniejsze stworzenie:-)
              • mariuszg2 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:24
                spieszmy sie zatem bo niewiele ponad 30 min z tego dnia...
                • moonogamistka Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:25
                  Moj kot spi:-)
                  • mariuszg2 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:26
                    a myszy harcuja :)
                    • moonogamistka Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:28
                      ona przynosi stada ptaszkow i myszy, odpuszcze jej;-)
                      • mariuszg2 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:30
                        poblazliwas...
                        • moonogamistka Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:32
                          jak kocham to wybaczam wiele;-)
                          • mariuszg2 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:34
                            wiem :)... :*
                            • moonogamistka Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:35
                              :))) IQ - lubie:-)
                              • mariuszg2 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:40
                                metresa ma ekstremalne....
                                • moonogamistka Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:42
                                  wybaczam jej:-))
              • kora3 zgadzam się w pełni 17.02.12, 23:27
                nasz dwa własnie zdemilowały kolejny kwiatek :) I dobrze, w końcu nają swiatowe swieto dzić (bez swieta też demolują :))
                • mariuszg2 Re: zgadzam się w pełni 17.02.12, 23:29
                  Szkoda ze Valkidia tego nie widzi ...jedno zdnanie kory i ile sensu, glebi, wdzieku...
        • reniatoja Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:42
          "Lubię Cię czytac do piątej linijki" nie mówi wcale nic kompletnie o umiejętnoscibądź jej braku, przyswajania tekstów takiej czy innej długosci. Wyciąganie takiego wniosku, zamiast prosto i logicznie nasuwającego się, ze po piątej linijce ktos przestaje lubić Cię czytać, to, przyznasz co najmniej lekka nadinterpretacja :)
          • kora3 Ależ Reniu nie musi mnie lubic 18.02.12, 00:10
            takze czytać:)
            zdiwi mnie tylko, ze ktoś czyta to czego nie lubi zadajac sobie cierpienie i jeszcze chce mu się to komentować:) biorac pod uwagę,z e nie musi - jest to czysty masochizm :)
        • mallina Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 19.02.12, 00:44
          serio piszesz zawodowo?? a kto poprawia te literowki i nadaje jakas zrozumiala forme Twoim wypowiedziom?
          czasem tematy/historie, ktore opisujesz sa ciekawe. tylko zdania sa tak jakos skonstruowane, ze panuje chaos w opowiesci, a nadmiar literowek zniecheca (zaznaczam: nadmiar) do czytania.
    • happy_time Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 17.02.12, 23:31
      Dziewczyna uważa anyperspiranty za zło, to wiele wyjaśnia. Skoro ją lubisz to zaproś na kawę i wprost, ale delikatnie powiedz w czym rzecz, wspomnij może o wizycie u lekarza. Albo zrozumie i podziękuje albo się obrazi :)
      • kora3 dzięki :) 17.02.12, 23:41
        masz chyba rację - skoro mi sie zwierza, to wypada na kawce powiedziec prost. Tak bedzie najlepiej . Wyzej ktoś radzi anonimowey mail, ale moim zdaniem to głupie. dziewczyna jest dosc zestresowana atmosferą w pracy (licho wie, czy wynikającą w ogóle albo tylko z tego o czym pisze). Takie anonimoweinfo z sieci by ją jeszcze dobiło:(
        • happy_time Re: dzięki :) 18.02.12, 00:03
          Pogadaj z nią o tych antyperspirantach bo dziewczyna niepotrzebnie sobie problemy stwarza. Powodzenia :)
          • kora3 Re: dzięki :) 18.02.12, 00:08
            dzieki raz jeszcze ... nie kumam o co chodzi z tym rakotwórczym działaniem, chyba jakiś mit wbity w głowę
    • mariuszg2 dobranoc Paniom i Panom 17.02.12, 23:44
      ...a do snu kołysanka jako zapowedź lepszego jutro...

      www.youtube.com/watch?v=GM8TexqTl-k&feature=related
    • koham.mihnika.copyright poszukaj dobrej porady gdzie indziej 17.02.12, 23:52
      albo lekarz, albo ktos kumaty w temacie. Moim zdaniem mozesz pogadac z dziewczyna, ale byloby dobrze zaoferowac jej jakies rozwiazanie - mycie, anty-perspirant, leki....
      Nie macie prysznicow w pracy? SERIO pytam. Sa kraje, gdzie to norma.
      Niech Rutkowski sprawdzi kubel na smieci, jakie warzywa jada, jakich przypraw uzywa?
      Wez ja na spacer i w pewnym momencie zaproponuj zwolnienie kroku, bo chyba sie juz spocila? Moze sie tropnie?
      • koham.mihnika.copyright PS - powiedz, ze znajomy jest zaniepokojony i 17.02.12, 23:55
        chcialby wiedziec, co takiego rakotworczego jest w anty-perspirantach czy deodorantach.
        Powiedz, ze to ja.
      • kora3 Mamy prysznic w pracy 18.02.12, 00:04
        kuchnię też :) kraj - Polska. Tylko, ze jak napisałam juiż :) ta dziewczyna ze mną nie pracuje. Spotykam ją dosc regularnie w JEJ miejscu pracy (nie wiem czy tam jest prysznic, nie zwiedzam aż tak miejsc w których bywam czysto zawodowo:)) z racji tego, ze reprezentuje instytucję, z którą mam stały w miare kontakt.
        Podjełam już deczyję, umówie sie z nią poza formą, na rozwmowe przy kawei i jesli wspomni znów o swych niejajlepszych stosunkach w pracy, to powiem o tym co zaobserwowałam.
        Co do le3karza, takie coś moze mieć wiele przyczyn od złej diety, po leczoną , albo nie chorobę - za mało wiem na teraz, zeby "odsyłac" do lekarza i to konkretnego:)
        • koham.mihnika.copyright to ja zaatakuj za te rakotworcze antyperspiranty 18.02.12, 00:08
          uwielbiam walczyc z ciemnota ;-{)
          • kora3 Re: to ja zaatakuj za te rakotworcze antyperspira 18.02.12, 00:13
            no coś w tym jest, ja ten mit słyszałam już kilka razy. Są ludzie swiecie o tym przekonani :)
            • koham.mihnika.copyright F A K T Y ??? 18.02.12, 00:22

              • kora3 no fakt, ze sporo ludzi powtarza ten mit 18.02.12, 09:51
                i chyba swiecie w niego wierzy
    • stephanie.plum Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 18.02.12, 00:52
      mam podobny problem z kimś z rodziny.

      rozważam kupienie w aptece takiego mineralnego antyrespirantu-blokera (NA PEWNO nie jest rakotwórczy, bo plotka głosi, że w antyrespirantach rakotwórcze są związki aluminium, a on nie ma tego), a poza tym jest niesłychanie skuteczny,
      i wysłanie delikwentowi w gustownej paczuszce, z adnotacją ("aby ułatwić życie mężczyźnie z klasą") - czy coś równie mało niszczącego.

      ewentualnie, do paczuszki można dołożyć coś jeszcze, coś "nie na temat" potu, a miłego.

      może też tak zrób, dziewczyna pomyśli, że ma cichego wielbiciela.
      :~)

      opcję "szczerej rozmowy"raczej bym odradzała.
      • kora3 Dzięki 18.02.12, 10:03
        wiesz, ja w owo "rakotwórstwo" antysperspirantów w ogóle nie wierze. Pomysł Twoj - chyba dobry co do środka, ale z tym podsyłąniem aninimowi, mnie to nie przekonuje. Nie, zeby było złe, po prostu kilka razy widziałam sytuacje, jak ludzie chcieli włąsnie tak zrobić i wychodziły z tego bezsensowne hoki-klocki. W stylu ktoś myslał, ze to jakaś osoba, a ta nie miała z tym nic współnego itd. Nie mam zamiaru wyskoczyć z tym na "dzień dobry" - pogadamy i jesli dziewczyna wspomni znów, ze ma niegajne kontakty z ludźmi z pracy np. i nie wie jak to rozwiazać, nawiaze do tego.
        Jest tu taka "zielona pateka" w okolicy, mają bardzo duzy wybór preparató ziołowych, woec pewnie i takie o jakich wspominasz - dziękuję. Swoją drogą - wyczytałam, że nadmierna potliwosc oraz szczególnie intensywna woń potu co prawda bywają cechami osobniczymi, ale jesli zmiana czestotliwosci pocenia się i ilosci potu oreaz jego zapachu pojawia się nagle, to poza sygnalizacją, ze ktoś taki ma złą diete, moze sygnalizować takze powazne choroby takiej jak: cukrzyca, problemy z nerkami i ogólnie przemianą materii, czy hormonami.

        No i tu też w zwiazku z tym skłaniam się ku rozmowie, bo jesli załozmy to symptom jakiejś choroby, o której dzuiewczyna nie wie, to samo zablokowanie potu jej nie pomoze. A i jeszcze moze uśpić czujnosc - bo problem zniknie pozornie, tylko, ze jesli to choroba jakaś, to moze sie przecież nieleczona pogłębiać. M.in. takze dlatego jestem zdecydowana na rozmowe.
        • koham.mihnika.copyright Korciu, eksperyment jest lepszy od spekulacji 18.02.12, 13:13
          Zacznij od umycia kolezanki, wyprania jej ciuchow, ogolenia pach. Dalej badania krwi - wizyta u lekarza. Z wlasnej praktyki powiem, ze lepiej sie czuje z anty-perspirantem niz deodorantem. Sam nie cierpie zapachu potu i nie chcialbym byc obiektem niecheci.
          Sam pot to nic, ale bakterie zyjace w takim srodowisku to inna inszosc.
          • kora3 hehe byłoby zabawne 18.02.12, 16:52
            ale nie ejst, bo dziewczyna jest zcyssta i zadbana. Zawsze kiedy ja widze ma czyste włosy, przyjemnie pachnie jej z ust (czasem siedze blisko), ma zadbane włosy i czyste, świeze ubranie, nogi jak widze chyba depiluje, albo nie ma wcale włosków, ma zadbane dłonie i paznokcie, wiec na 99 proc. to nie brak higieny. Tym bardziej, ze woń potu nie jest ciągle, pojawia sie z nagła
            • koham.mihnika.copyright skoro przez obserwacje wykluczasz niski poziom 19.02.12, 01:32
              intelektualny, to nastepnym krokiem powinien byc fachowiec - endokrynolog. Przez grzecznosc nie pytam o wasz przedzial wiekowy, rozumiem, ze nadal zaliczacie sie do mlodych ???
              Bowiem, zapach to jedno, ale jej moze cos byc. Klimakterium?
              Zeby wykluczyc pomylki - ona moze pachniec caly czas, a tylko tobie odtyka sie zmysl wechu?
              Los eksperymentatora nie jest latwy. Chyba siegne po encyklopedie forensic science ;-{)
              • kora3 Klimakterium raczej wykluczam 19.02.12, 15:43
                A mój wiek to zadna tajemnica, wkrótce skończe 40 lat:). Dziewczyna jest 28-latką, w tym wieku klimakterium raczej sie nie zdarza, ale zmiany hormonalne zdarzają sie w kazdym wieku i jak wyczytałam też mogą być przyczyną nadmiernego pocenia lub/i szczeg,olnie intensywnej woni potu., Tych przyczyn moze być b. wiele: zła dieta, reakcja na stress zwłąszcza przy nerwicach, cukrzyca, choroby nerek i wątroby, a takze serca. Moze to być też zwyczajnie cecha osobnicza. Na tym etapie ,mojej wiedzy nt. kolezanki trudno byóoby jej coś konkretnego doradzać w temacie lekraza danej specjalnosci, pomijając już fakt, ze moze leczy sie na coś.
      • koham.mihnika.copyright aluminium nie jest rakotworcze 18.02.12, 13:07
        natomiast niektorzy uwazaja, ze moze powodowac Alzheimera.
        Al nie ma dzialania rakotworczego na zwierzeta i nie byl badany pod tym wzgledem w stosunku do ludzi. Nie jest wymieniany w zadnej monogragfii na ten temat. Prosze sprawdzic www.ciop.pl/13279
        Sole glinu dzialaja jak garbnik na skore, podobnie moga dzialac sole innych metali.
        Wiekszosc antyperspirantow zawiera sole glinu i nie widac ludzi padajacych jak muchy na ulicy.
        Natomiat jest spora ilosc idiotow lub hochsztaplerow wmawiajacych ludziom rozne rzeczy, zeby promowac wlasny towar.
    • anaisanais96 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 18.02.12, 16:01
      Możesz jej powiedzieć ale to i tak nic nie da. Mam taką samą przypadłość. Od okresu dojrzewania pocę się strasznie, pot mam tak intensywny że mnie trudno ze soba wytrzymać a co dopiero osoby w moim otoczeniu. Latem 5 minut po umyciu już czuć ode mnie potem. Zimą wystarczy ze podbiegnę do tramwaju i już... Wydaje misie że po prostu jest mały odsetek ludzi z takim problemem i antyperspirant tu nic nie da. Da tyle że nie będzie przykro pachnieć pod pachami, ale to nic bo ciało poci sie całe. U mnie nawet najintensywniej na twarzy.

      podobno niektóre choroby mają na to wpływ np: serca.
    • razlemongrass Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 18.02.12, 17:53

      Jak wybierzecie się na kawę, możesz powiedzieć koleżance coś w stylu; "Kasia, pamiętasz jak rozmawiałyśmy o antyperspirantach, mówiłaś, że nie używasz, bo prawdopodobnie zawierają rakotwórczy składnik. Zaciekawiło mnie to, szukałam informacji na ten temat i okazało się, że nie ma dowodów, że dezodoranty są szkodliwe. Co więcej, teraz w sprzedaży są antyperspiranty, które nie zawierają tego spornego składnika - aluminium. Sama ostatnio sobie taki kupiłam, jest naprawdę świetny i dobrze chroni przed nadmiernym poceniem." Jak podejmie temat, spyta a jaki to deo, powiedz, że możesz jej kupić jak będziesz w drogerii bo akurat jest w promocji. I kup jej go. Jeśli powie, że nie ma z poceniem problemu i nie jest jej taki deo potrzebny, powiedz wprost, żeby nie zrozumiała cię źle ale ostatnio wyczułaś od niej nieprzyjemną woń i chciałabyś polecić jej coś sprawdzonego;) na takie problemy, chciałabyś żeby zawsze czuła się komfortowo. Możesz coś dodać, że pocenie jest naturalne, tym bardziej jak się ma stresującą pracę.
      Tak po za tym, uważam, że niemożliwością jest, żeby ta koleżanka nie wyczuła tego zapachu u siebie. Kiedyś pracowałam po 12 h, i mimo, że nie miałam problemów z nadmierną potliwością (wystarczał zwykły Dove, deo albo sztyft), to czasem czułam, że nie pachnę tak jak rano;) Zwykle umycie pach w zlewie i ponowne nałożenie deo pomagało, ale z bluzką nic nie dało sie zrobić bo nie miałam innej na zmianę i do końca pracy musiałam tak wytrwać. Zazwyczaj taki problem miałam przed okresem, niezależnie od pory roku. Może ona tez tak ma? Wierzę, że można nie wyczuć u siebie nieprzyjemnego zapachu z ust np, ale, że z pach to nie uwierzę;) Machniesz ręką i wszystko czujesz, nie ma bata;)
      No, to teraz ja popełniłam pachowy elaborat ;)))
    • milly_milly Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 18.02.12, 18:39
      Z tego co piszesz wynika, ze problemem jest stres. Pot ma wtedy inny, o wiele bardziej nieprzyjemny dla innych zapach niz pot ze zmeczenia fizycznego czy przegrzania.

      Potrzebne jej bardzo skuteczne dezodoranty, ale nie antyperspiranty, bo jej cialo musi sie gdzies spocic, ona potrzebuje dezodorantow silnie neutralizujacych zapach. Sa takie, metoda prob i bledow mozna dobrac dla siebie najskuteczniejszy.

      Poza tym w sytuacjach wyjatkowych mozna lykac tabletki przeciw poceniu sie. Sa takie, ale na co dzien sie nie nadaja, cialo musi sie pocic, to jakbysmy chcieli zatrzymac sikanie na zawsze.

      Trzecia sprawa - niech sprobuje wiac tabletki uspakajajace przed praca.
      I ostatnia: moze byc cos w diecie, co daje tak silny efekt zapachowy.

      Jak jej to powiedziec? Raczej wprost, po pracy, w jakims fajnym miejscu, z zagajeniem neutranym na poczatku i na koncu (musisz sobie to dobrze poukladac przed), oczywiscie delikatnie z obudowaniem, ze ja lubisz, itp. Na jej miejscu ja bym sie zmartwila i uczieszyla zarazem, bo w sumie mi pomagasz, ale nie kazdy tak mysli, wiec jakies ryzyko jest. Jaki ona ma charakter, mozna powiedziec wprost?
    • zmasztu Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 18.02.12, 22:47
      Kora, jakiej strategii nie przyjmiesz, to skończy się tak samo... tzn. jest duża szansa, że pomożesz jej ogarnąć ten problem, ale jako osoba przyjazna jesteś dla niej "stracona". Nadal będzie między wami miło i układnie, ale ta dziewczyna najchętniej będzie w Twojej obecności... znikać.

      to są bardzo niezręczne sytuacje, i chyba najlepiej załatwiać je anonimowo, jako jedna osoba, nie wyraziciel odczuć ogółu, tj. ja bym napisała coś w stylu "zauważyłam, że xxx, miałam kiedyś podobny problem, mnie pomogło toito, przyczyny mogą być takie i takie, Ty też zrób coś z tym, zanim inni się zorientują, jak chcesz możemy o tym we dwie porozmawiać, będę Cię wspierać itepe" To da jej szansę na zauważenie problemu i zadziałanie, nie będzie przy tym myślała, że wszyscy się koślawo patrzą, a tylko jakaś jedna... i może będzie chciała poznać czy jak już coś w temacie zrobiła to są efekty (ja ty osoba jej życzliwa postrzegasz teraz jej problem, czy znikł? samemu trudno ocenić efekt.
      noo tak bym chciała żeby mnie ktoś oświecił kulturalnie... jakby już coś takiego miało mi się wydarzyć.
      • koham.mihnika.copyright a w meskim towarzystwie jest prosto: 19.02.12, 01:37
        stary, idz sie q..a umyj, bo nas zadusisz.
        • headvig Re: a w meskim towarzystwie jest prosto: 19.02.12, 10:28
          koham.mihnika.copyright napisał:

          > stary, idz sie q..a umyj, bo nas zadusisz.

          za to kocham facetów, za tę bezpośredniość i brak obłudy
    • headvig Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 19.02.12, 10:31
      u mnie jedna pani ma podobny problem. ale wg mnie problem nie leży w tym, że się nie myje, tylko w tym, że chodzi w niewypranych ubraniach, które cuchną. są ludzie którzy uważają, ze jak raz w czymś wyjdziesz, to nie nadaje się to jeszcze do prania (oszczędzają na proszkach?). to się może sprawdzić, jak jesteś w sweterku dwie godziny. ale po całym dniu - do prania...
    • motegrum Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 19.02.12, 14:24
      Uważam, że powinnaś powiedzieć dziewczynie o tym, jaki problem ma, i jakie konsekwencje niesie on za sobą. Cóż, to trudna sytuacja, rozmowa, jednak, skoro wykazujesz niekłamaną chęć pomocy koleżance, zrób to. Może być Ci tylko wdzięczna. Życzyłabym sobie takich znajomych. Pozdrawiam.
    • kochanic.a.francuza Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 19.02.12, 14:46
      Ja bym sobie dala spokoj. Spotykasz ja raz na tydzien.
      Wyobrazasz sobie, ze bedzie Ci wdzeczna bo jej powiedzialas ze smierdzi?
      Mail tez nie jest dobrym pomyslem. Wyobraz sobie siebie w takiej sytuacji.
      Jesli znajomosc sie rozwinie i czasem sobie prywatnie porozmawiacie, mozesz wyskoczyc
      z jakas dydkusja na temat perspirantow.
      Na dzisiaj, ani to kolezenskie ani profesjonalne.
      • kora3 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 19.02.12, 17:11
        wiesz.. wszystkoda sie powiedzieć róznie. Wdziezcniosci nie oczekuję. Profesjinbalizm? Ona nie jest osobą, co przyszła w sprawie np. interwencji, sama zaczyna o prywatnych sprawach. Nie przesadzajmy. Jestem zdecydiwana delikatnie porozmawiac. Licze sie z tym, ze moze mnie znielubić, ale stawiam raczej na inteligencję dziewczyny.
    • akle2 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 19.02.12, 15:58
      Proponuję kontakt tylko przez tel. wewnętrzny. Pytanie-odpowiedź. Fatygować się tylko wtedy, gdy to naprawdę konieczne.
    • galia29 Re: Czy i jak powiedzieć znajomej 19.02.12, 19:23
      Powiedz jej jakoś delikatnie- no miło jej nie będzie, ale na pewno wolałaby o tym wiedzieć i móc coś z tym zrobić, niż żeby ludzie od niej uciekali. Antyperspiranty nie na każdego działają, niektórzy potrzebują blokerów- choć pewnie szczególnie zdrowe to nie jest.
Pełna wersja