Pedantyzm faceta

18.02.12, 17:25
Mam taki problem z moim facetem. Zanim się z nim związałam byłam straszną bałaganiarą.
Mój facet lubi mieć porządek w domu. Mieszkamy razem. Na początku gdy mieszkaliśmy razem mieliśmy wiele dyskusji i kłótni na temat porządku. Miał do mnie pretensje że nie sprzątam, po sobie, nie zmywam naczyń, nie ściele łóżka itd. Postanowiłam popracować nad sobą no i zaczęłam sprzątać. Nigdy w życiu nie ścieliłam łóżka gdy stawałam rano - teraz to robię. Codziennie na sprzątanie przeznaczam ok. godziny. Gdy przychodzi do domu z pracy zawsze staram się żeby było posprzątane. On może rzadziej sprząta, ale chodzi po zakupy rano do sklepu, gotuje obiady, myje naczynia, podłogi - jest to dla mnie w porządku.
Chodzi o to że ma cały czas pretensje do mnie że nie sprzątam. I ja już nie wiem co mam robić, żeby on w końcu zobaczył że ja się staram i zmieniłam się o 180 st. jeżeli chodzi o trzymanie porządku. Dzisiaj rano nie wyniosłam naczyń z pokoju do kuchni i on się wkurzył o to. Powiedziałam mu że jak jemu to nie pasuje to niech wyniesie sam. A on powiedział że on wszystko robi i nie będzie po mnie cały czas sprzątał. Wypomniał mi że posprzątał wczoraj całą piwnicę i że półki nosił z piwnicy i je przywieszał i że ja tego nie doceniam i że oczywiście nie sprzątam. Nienawidzę jak ktoś mi coś wypomina. Nie wiem co mam zrobić. Ręce mi opadają. Może ja mam inne poczucie estetyki niż on. Ale jak ja mam mu to wytłumaczyć? Gdy podłoga jest dla niego brudna to dla mnie jest jeszcze czysta. On nie może tego zrozumieć. Ja mu cały czas mówię że się staram jak nigdy a on mi mówi że to że sprzątam powinno być normalne i że on nic nie widzi szczególnego w tym. Ogólnie jest mi z nim dobrze, ale te kłótnie o trzymanie porządku są coraz częstsze mimo tego że coraz bardziej się staram. Nie wiem jak mam z nim rozmawiać. Naprawdę mieliśmy wiele rozmów. Jak rozwiązać ten problem?
    • berta-death Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 17:27
      Pedantyzm to choroba, nie daj się psycholowi sterroryzować.
    • zamysleniee Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 17:31
      przeczytałam "Palantyzm faceta" i zwątpiłam, że nie znam tego stwierdzenia
    • triismegistos Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 17:32
      Jakem zawołana bałaganiara chętnie poczytam dyskusję...
      • olewka100procent Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 17:46
        podziękuj teściowej
        • tanebo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 17:58
          Podziękuj matce. Dzisiejszym kobietom z manier bliżej mają do warchlaczków. Zauważyłem że dziś od kobiet w wieku młodzieńczym niczego się nie wymaga. Nie utrzymują czystości (nawet higieny, o Wielka Macierzy!!!), nie chodzi nawet o skrupulatność przy sprzątaniu. Nie są nauczone schludności. Nie mówiąc o gotowaniu. Nie chciałbym by moja wypowiedź została odebrana negatywnie! Ja wam współczuję. Puszczono was samopas w nadziei że same się wychowacie i nie będziecie zawracać głowy.
          • maitresse.d.un.francais Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 18:46
            Dzisiejszym kobietom z manier bliżej mają do warchlaczków

            A za taką budowę zdania komu mam podziękować?
            • tanebo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 18:49
              To się nazywa autorstwo. Przyłapałyście mnie na zmianie szyku zdania. "Mają" miało zostać usunięte.
    • khadroma Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 17:49
      Ustalcie moze jakies dyżury.
      Koles chyba zbyt długo mieszkał sam..
      • szarrak Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 18:02
        Nie. Koleś zbyt długo mieszkał z mamusią.
    • princess_yo_yo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 18:39
      moze mam mala wyobraznie ale nie mam pojecia co takiego facet musialby wnosic do mojego zycia zeby mnie zmusic do scielenia lozka i codziennie spedzala godzine na sprzataniu i potem jeszcze wysluchiwala gledzenia na ten temat
      • tanebo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 18:47
        Faceci chyba rzeczywiście są z innej planety. Poznałem już kobiety które nie umieją gotować. To już standard. Poznałem nawet taką która nie umie prasować. Tzn tak mówi bo wg mnie nawet szympans od biedy by się nauczył. Szczyt szczytów to żona kumpla który po powrocie z miesięcznej delegacji musiał wezwać deratyzatora bo karaluchy w kuchni chodziły pod tapetą. I do żony. Bo musiał ją odwszawić. Po prostu wymiękam.
        • princess_yo_yo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 18:54
          wzruszajaca opowiesc, szkoda ze malo prawdopodobna, zwlaszcza ten fragment z wszawica, chyba ze ta mityczna zona w przedszkolu pracuje ;-) a nie poznales nigdy faceta ktory nie umie gotowac i prasowac?
          • tanebo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 19:13
            Dlaczego niemożliwe? W dodatku żona młoda. Skomplementowałem wiek żony kumpla, a kumpel (podczas jej nieobecności) pożalił się że co z tego że młoda i ładna skoro fleja :) Co do facetów - jasne że większość nie potrafi gotować lub prasować. Ale pewnym synonimem kobiecości było "utrzymanie ogniska domowego". Oznaczało to może nie tylko robótki ręczne. Raczej pewną zaradność, praktyczność w myśleniu. Zauważyłem że następne pokolenie kobiet nie ma już takiego myślenia. Dziś nastoletnia kobieta nie ma obowiązków. Skupia się raczej na dbaniu o eksponowanie urody i wabieniu księcia który zagospodaruje jej czas.
            • maitresse.d.un.francais Zaradność czyli np. zarządzanie domem 18.02.12, 19:22
              i służbą.

              Wyżej wymieniona służba gotowała i prasowała.

              Zaś chłopki nie prasowały, bo i bez tego miały dość roboty.
        • maitresse.d.un.francais Skoro szympans, to może i ty się nauczysz? 18.02.12, 19:21
          tanebo napisał:

          > Faceci chyba rzeczywiście są z innej planety. Poznałem już kobiety które nie um
          > ieją gotować. To już standard. Poznałem nawet taką która nie umie prasować. Tzn
          > tak mówi bo wg mnie nawet szympans od biedy by się nauczył.

          Próbowałeś może prasować?

          Trudne? To się nie czepiaj.

          Łatwe? To prasuj sam.

          Nie umiem gotować, bo nie znoszę. Wolę tachać po pięć kilo surowców, a gotowanie zostawić komu innemu.
          • tanebo Re: Skoro szympans, to może i ty się nauczysz? 18.02.12, 19:28
            Umiem sam prasować. I prasuję.
            • maitresse.d.un.francais Re: Skoro szympans, to może i ty się nauczysz? 18.02.12, 19:31
              tanebo napisał:

              > Umiem sam prasować. I prasuję.

              Te wszystkie kołnierzyki i mankiety też? Bez zaprasek?

              Przyznam, że mam problem z uprasowaniem własnych spodni lnianych, a to jedyna moja odzież wymagająca prasowania.
              • tanebo Re: Skoro szympans, to może i ty się nauczysz? 18.02.12, 19:43
                Nawet karczki. I bez zaprasek. Tylko że trudno o prawdziwe żelazko z generatorem pary. A jeśli masz problem z lnem to zrezygnuj z wirowania. I susz go na sznurku. Pozostaje o wiele mniej zagnieceń. Żelazko parowe też ułatwi sprawę.
                • maitresse.d.un.francais Re: Skoro szympans, to może i ty się nauczysz? 18.02.12, 20:10
                  tanebo napisał:

                  > Nawet karczki. I bez zaprasek. Tylko że trudno o prawdziwe żelazko z generatore
                  > m pary. A jeśli masz problem z lnem to zrezygnuj z wirowania. I susz go na sznu
                  > rku. Pozostaje o wiele mniej zagnieceń. Żelazko parowe też ułatwi sprawę.

                  Piorę je RĘCZNIE. Co do generatora pary, zdaje się potrzeba doń wody destylowanej, dostępnej jedynie na stacjach benzynowych? Żelazko mamy dobrej firmy, Ph..., ale strasznie g...ane, żeby uprasować dany materiał trzeba nastawić temperaturę prasowania o jeden-dwa oczka wyższą. Wobec czego lnu nie prasuje wcale, bo już nie ma wyższych temperatur. Ot, produkt na rynki wschodnioeuropejskie. Założę się, że identyczne żelazko kupione w Berlinie prasuje aż miło.

                  W ogóle trudno o dobre żelazko. Miałyśmy kiedyś komunistyczne ruskie, prasowało jak złoto, ale zepsuło się.
                  • tanebo Re: Skoro szympans, to może i ty się nauczysz? 18.02.12, 20:23
                    Tak. Musi być destylowana. Ale z doświadczenia powiem że warto. Miałem możliwość prasowania profesjonalnym żelazkiem parowym i powiem obrazowo że to takie uczucie jakby przez całe życie pchać do pupy i dziwić się że kobieta orgazmu i nagle ktoś ci podpowiada że to nie ten otwór :) Parowym przeciągniesz raz i masz uprasowane. Bez dociskania.
                    • pochodnia_nerona Re: Skoro szympans, to może i ty się nauczysz? 19.02.12, 11:25
                      Z tym przykładem to pojechałeś - obrzydliwe to było.
                      A kobieta nie ma wrodzonych predyspozycji do sprzątania, mycia, prasowania. Tego się powinien akurat nauczyć każdy człowiek, a przesada w każdą stronę jest przejawem po prostu albo słabego charakteru (lenistwo i syf), albo problemów psychicznych (obsesyjna pedanteria).
                      Zarówno z syfiarzem, jak i z skrajnym pedancikiem życie jest tragedią i męczarnią. A jeśli chodzi o mnie, wysłałabym dziada z wątku do diabła, bo skoro pani sprząta, to rosnące wymagania w tym kierunku zrujnują jej psychikę, a to facet powinien się leczyć.
    • milly_milly Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 18:46
      Przeprowadzic negocjacje i jasno ustalic zasady. Moze lepiej jesli ty bedziesz robila zakupy, gotowala, robila prasowanie, wychowala dzieci a on niech sie odda utrzymywaniu porzadku w domu?

      Jesli to nic nie da - dac sobie spokoj, bo z wiekiem bedzie coraz gorzej. Wyobraz sobie co bedzie jak pojawi sie dziecko.
    • bijatyka Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 18:52
      Ale jaki pedantyzm ? Konkrety, proszę ! Codziennie ma być myta podłoga, dwa razy dziennie muszla klozetowa i bidet ?
      Sprzątasz rzeczywiście godzinę dziennie, czy tylko bujasz się po chałupie ? Zmieniłaś się rzeczywiście o 180 stopni ? Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś, kto nie mył naczyń, nie słał łóżka nagle jest bez zarzutu. To na pewno jego pedantyzm czy twoje niedoróby ?
      • lidka449 Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 19:26
        bijatyka napisała:

        > Ale jaki pedantyzm ? Konkrety, proszę ! Codziennie ma być myta podłoga, dwa raz
        > y dziennie muszla klozetowa i bidet ?
        > Sprzątasz rzeczywiście godzinę dziennie, czy tylko bujasz się po chałupie ? Zmi
        > eniłaś się rzeczywiście o 180 stopni ? Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś, kto
        > nie mył naczyń, nie słał łóżka nagle jest bez zarzutu. To na pewno jego pedanty
        > zm czy twoje niedoróby ?
        no co ty caly czas ma harowac a ksieciunio i tak zauwazy pylek na dywanie ;)
        • tanebo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 19:47
          Harować? Cały czas? W godzinę to można odkurzyć dywan, umyć podłogę, odkurzyć meble na widoku i pozmywać parę talerzy. Z przerwą na kawę. W święta potrafię w godzinę i dywan wytrzepać i podłogę wyfroterować. Chyba że mieszkają w domu z 40 sypialniami. To co innego.
      • princess_yo_yo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 19:49
        o co chodzi z tym scieleniem lozka? niech mi ktos wytlumaczy sens tej niezywkle waznej czynnosci
        • tanebo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:00
          Po pierwsze - definicja. Są łóżka i Łóżka. Można mieć sypialnię z łożem dwuosobowym. I można sypać w pokoju przejściowym na rozkładanej kanapie.
          Po drugie - w tym drugim przypadku rozmemłana pościel na łóżku ww pokoju który służy innym celom, takim jak jedzenie lub oglądanie TV wygląda tragicznie. Nie mówiąc o tym że pościel szybciej się brudzi. A spanie w brudnej jest mniej przyjemne. Podobnie jak znajdywanie okruchów z kolacji (lub pomidorka koktajlowego z poprzedniej) gdy kładziemy się spać. Poza tym pościel to tkanina, kołdra, poduszki. To chłonie zapachy. A pościel pozostawiona na łóżku jest jak gąbka na zapachy. Sęk w tym że przeważnie ma do czynienia z tymi mniej miłymi. I znowu obniża to komfort snu. Dwa ostatnie argumenty odnoszą się też do łóżek nie składanych, w osobnej sypialni.
          • princess_yo_yo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:04
            a posciel pozostawiona pod lozkiem zapachow nie chlonie i sie nie brudzi? interesujace. a jakie to zapachy nieprzyjemne zapachy posciel chlonie w sypialni? czego to sie czlowiek moze z forum dowiedziec...
            • tanebo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:09
              Składając pościel ograniczasz jej powierzchnię a więc i możliwość chłonięcia zapachów. Jasne że nie można popadać w paranoję. Ale ty też lubisz pospać sobie na świeżo wietrzonej pościeli, prawda? Trzeba po prostu wziąć się za robotę a nie ściemniać...
              • princess_yo_yo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:37
                oczywiscie ze lubie dlatego otwieram okna i nie pakuje poscieli w male i zamkniete miejsca. nie mialabym tez ochoty wchodzic co wieczor do sypiani w ktorej stoi sobie lozko z golym materacem. to jakis kosmos
              • silic Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 15:00
                Pozostawiając pościel w nieładzie, pozwalasz jej dobrze wyschnąć po nocy, wywietrzyć i ograniczyć rozwój roztoczy i bakterii. Jak ktoś wietrzy pościel to też ją raczej rozkłada a nie wystawia poskładaną w kostkę.
            • protozoan Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:21
              To zwyczajnie wygląda niechlujnie. Niektórym zapewne rozwalona na łóżku pościel nie przeszkadza, innym jednak tak. Na przykład mnie. I uważam, że to lenistwo, ale lenistwo jak widać stało się cnotą, którą należy się chwalić :-(
              W ogóle z tej dyskusji wynika, ze facet może sprzątać, gotować, podłogi myć, zawieszać półki, to i tak będzie źle i to wina mamusi (w domyśle: bo egzekwowała od syna wykonywanie jakichś obowiązków). Ja nie sprząta, hoduje grzyby w naczyniach, nie gotuje, a jak się przewróciło to niech leży, to też źle i wina mamusi (w domyśle: bo nadopiekuńcza była i młodzian się, żadnymi obowiązkami nie skalał).
              A moim skromnym zdaniem opisywany facet po prostu nie zgrywa księcia pana, nauczono go, że o dom się raczej dba, a nie robi z niego chlew.
              W przeciwieństwie od autorki. Chyba, że u niego to patologiczne, ale z opisu na to nie wygląda.
          • six_a Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:25
            A pościel pozostawiona na łóżku jest jak gąbka na zapachy. Sęk w tym że przeważnie ma do czynienia z tymi mniej miłymi. I znowu obniża to komfort snu. Dwa ostatnie argumenty odnoszą się też do łóżek nie składanych, w osobnej sypialni.

            rany, bez przesady może przecież w drewnianej skrzyni wyra składanego też chłonie zapachy?
            i gdzie niby mam chować pościel z łóżka nieskładanego w sypialni, w której nikt w ciągu dnia nie bywa ani nawet zapachy się specjalne nie dostają, chyba że świeżego powietrza zza okna.
            kładziesz narzutę i wychodzisz. specjalista od prowadzenia domu się znalazł.
            weź jak Cię zatrudnię, będziesz sobie składał w kostkę ile wlezie przez cały dzień. bo ja nie mam czasu. prasować też możesz.
            • tanebo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:28
              A co będę z tego miał? :)
              • six_a Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:31
                satysfakcję:)
                i parę groszy.
                na drobne wydatki.

                a tak w ogóle, polecam, akurat na temat:)
                forum.gazeta.pl/forum/s,16,133482906,133487149.html?rep=1
                • six_a Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:33
                  sori

                  panie sprzątające
          • koham.mihnika.copyright skad sie biora zapachy, skoro wszyscy w pracy? 19.02.12, 11:15
            wychodzisz, otwierasz okno i sie wietrzy - pokoj i posciel.
            Wracasz i ukladasz wedle regulaminu.
            A co jakis czas posciel zdejmuje, wkladam do takiego pudla z szybka, wrzucam pakunek i naciskam guzik. Potem zona wiesza i prasuje. Sprawdzone, moge polecic.
        • bijatyka Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:43
          Nie chodzi o pakowanie podyszek i kordły do wersalki. Wyrównanie, przetrzepanie poduszek, to samo z kołdrą, przykrycie narzutą. Estetyka. Nic więcej. (tu chodzi o sypialnię, której np nikt z gości nie widzi)
          Nie wyobrażam sobie niezasłania łóżka, jeśli ma je ktoś w salonie lub w pokoju do pracy. Mnie się porozwalane poduszki z meliną kojarzą.
          • princess_yo_yo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 21:49
            nie uznaje narzut, blee, zwlaszcza ze trudno cos takiego zmieniac co tydzien tak jak posciel
    • samuela_vimes Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:17
      hmmm, mam podobnie jak ty, ale ja się nie zmieniłam...tylko ja zajmuję się gotowaniem. Też się żremy o to, ale wie, że nie nauczy mnie już porządku. Koniec z końców jak pokaże gdzie co jest brudne to to posprzątam, ale musi pokazać, bo sama na to nie wpadnę.
      Cóż czasami musi sobie chłopina ponarzekać, wyłączam się wtedy i czekam spokojnie aż mu przejdzie, dzięki temu nie na kłótni, a męski foch łatwo jest zlikwidować... ;-)
    • georgia241 Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:20
      Jeszcze bardziej się postaraj, to w końcu będzie czysto.
    • georgia241 Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 20:22
      Godzina dziennie to za mało, żeby było czysto w domu. Mam 60 m2 i musowo 2 godziny zejdzie dzień w dzień.
      • samuela_vimes Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 21:44
        dwie godziny dziennie to my co dwa tygodnie sprzątamy ;-)
        • senseiek Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 10:08
          > dwie godziny dziennie to my co dwa tygodnie sprzątamy ;-)

          dwie godziny to ja rocznie sprzatam :D
      • raohszana Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 23:00
        I nie szkoda Ci czasu na codzienne pucowanie przez 2h?
        • georgia241 Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 08:58
          Nie szkoda. Seriale i tv mnie nie ciekawią. Włączam sobie audiobooki - staję się coraz to bardziej oczytana a w dodatku mam w domu czyściutko. Inni w tym czasie zapoznają się z "m jak mydło" tudzież "na wspólnej" albo z "Dexterem". Poza tym inaczej rozumiem życie ludzkie. Jako czas, którego mam mnóstwo i na pewno zrealizuję wyznaczony mi na to życie rozwój duchowy.
          • raohszana Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 09:08
            Skąd wniosek, że cała reszta to tylko seriale? Skąd wniosek, że ja to w ogóle mam na myśli jako alternatywę? Skąd wiesz jak ja rozumiem życie ludzkie?
            Co rozumiesz przez "rozwój duchowy" i jak to się ma do sprzątania?

            A teraz uwaga, specjalnie dla Cię, coś w tonie Twojego postu i nie, nie jest to owoc - no zazdroszczę, bo takich dziwnych rzeczy, jakie czytuję ja, to nie ma w audio, zbyt skomplikowane. I cierpi na tym zapewne mój rozwój, bo nie posłucham przy odkurzaniu :<
            • georgia241 Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 09:53
              Współczuję. Trudno niektóre rzeczy pogodzić. Faktycznie C++ nie ma na audiobooku ;-)
              • raohszana Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 10:03
                georgia241 napisała:

                > Współczuję.
                *
                Nie ma czego.

                Trudno niektóre rzeczy pogodzić.
                *
                Albo mieć inne priorytety.

                > Faktycznie C++ nie ma na audiobook
                > u ;-)
                *
                Nie ma. Monteskiusza też nie. Ani nawet XIX wiecznych powieści chińskich.

                Czemu mi nie odpowiedziałaś na zapytanie o to, skąd wniosek, że jedyną alternatywą dwugodzinnego sprzątania jest serial w TV?
                • samuela_vimes Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 11:21


                  Raohszana kiedy wpadasz na naleśniki z bananami i nutellą?
                  Pokaże Ci mój burdel i sprzątane raptem co dwa tyg mieszkanie...tylko się nie przestrasz, zresztą i tak będziemy oglądać telenowele cały dzień... ;-)
                  • raohszana Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 11:28
                    samuela_vimes napisała:

                    > Raohszana kiedy wpadasz na naleśniki z bananami i nutellą?
                    *
                    Jak tylko dam radę to jestem - dam znać ze dwa tygodnie wcześniej, żebyś zdążyła talerzyki umyć :D

                    > Pokaże Ci mój burdel i sprzątane raptem co dwa tyg mieszkanie...tylko się nie p
                    > rzestrasz, zresztą i tak będziemy oglądać telenowele cały dzień... ;-)
                    *
                    Pani, jakbyś widziała mój bajzel na kółkach i kolekcję seriali! Ha! Mam całą "Esmeraldę" i "Emanuelę", to wezmę i klasykę chociaż popatrzym, że niby światowo ;)
          • princess_yo_yo Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 17:35
            myslalam ze audiobooki produkuje sie dla tych co maja problemy z czytaniem, zeby tez lizneli troche rozrywki intelektualnej, najwyrazniej wszystko sie zgadza, wszak chyba tylko czytadla sie wydaje w tej formie.
            • raohszana Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 20:51
              No toś pojechała ;)
              Głównie czytadła, aczkolwiek trochę "klasyki" lekturowej też, czasem poezję, ale nadal pozycje typowe i raczej popularne. Chociaż zagramanicą czasem i co innego wrzucą, zależy od wydawnictwa :)
    • jedwabnymajdanek zawsze racja kobiet na wierzchu 18.02.12, 20:33
      jak byśmy odwrócili role to byłby lament że facet brudas, flejtuch itp itd
      • tanebo Re: zawsze racja kobiet na wierzchu 18.02.12, 20:37
        I tak mamy nieźle. Samiec pawia rzadko przeżywa jeden sezon.
    • gram.w.zielone Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 21:59
      Chyba mieszkasz z moim bylym :-)

      Tak serio, naprawde sa ciekawsze rzeczy w zyciu do roboty niz ciagle sprzatanie. Taki pedantyzm jest strasznie meczacy i moze sie poglebiac.
      pod koniec zwiazku, jak pilam kawe, moj byly co chwila zagladal do mojego kubka, bo czekal, zeby go wlozyc do zmywarki... Tak samo robil, kiedy pilismy wino... byle szybciej, zeby sprzatnac. Ciezko sie w takiej atmosferze zrelaksowac i jesli masz odmienny charakter, trudno ci bedzie z takim czlowiekiem zyc. Szczegolnie, ze juz piszesz, ze musisz sie specjalnie starac, a i tak Ci sie "obrywa".

      Nie wyobrazam sobie spedzac godziny dziennie na sprzataniu, a nie jestem fleja i mieszkanie wyglada ok.
      • tanebo Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 22:40
        Jasne że istnieje coś takiego jak pedanteria. Może nawet nerwica natręctw. Jest też druga strona medalu. Widziałem już damski pokój w którym "normalny porządek" to sterta ubrań na podłodze, wypatroszona szuflada, nieposłane łóżko i talerze z jakimś zaschniętym jedzeniem na nim.
        • gram.w.zielone Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 22:46
          Zgadzam sie, ale to jest przegiecie w druga strone. Mialam kolegow na studiach, ktorzy potrafili zaplesnic kubek od herbaty, ale nie o tym mowimy w tym watku. Jesli autorka juz sprzata godzine dziennie, a facetowi wciaz malo, to mi zakrawa na pedanterie.

          • koham.mihnika.copyright czy ten pan, przypadkiem, nie jest oficerem WP? 19.02.12, 11:19
            moge pare anegdot przytoczyc z pobytow w jednostach LWP.
            Bo generalnie, to kandydat do psychoterapii.
    • katka-the-hermit Re: Pedantyzm faceta 18.02.12, 22:54
      Skoro on jest takim ekspertem od sprzątania, to nie możecie się zamienić tak, żebyś to ty chodziła po zakupy i zmywała, a on sprzątał?

      To pod warunkiem, że nie jest prawdziwym pedantem, czyli osobą chorą, z którą życie dla niepedanta możliwym wg mnie nie jest. Znałam parę takich przypadków (o dziwo, zawsze byli to faceci) i prędzej czy później okazywało się, że mieli poważne problemy psychiczne.

      Podobnie jak niektóre przedmówczynie uważam, że szkoda życia na nieustanne sprzątanie. Nie lubię brudu, ale bałagan kompletnie mi nie przeszkadza (książki na stole, ubrania na krzesłach..)Mam 60 m2, trójkę sierściuchów, sprzątanie zajmuje maks. pół godzinny dziennie, raz na tydzień godzinę i nie jest ani brudno, ani śmierdząco.
      Jeśli dwie osoby mają takie priorytety (sprzątanie) i temu życie podporządkowują, to ok, ale dla jednej normalnej i jednej sfiksowanej szans nie widzę.
    • headvig Re: nie wiem co gorsze 19.02.12, 10:24
      jak facet jest pedantem, czy totalnym bałaganiarzem jak mój :/
    • koham.mihnika.copyright wspolczuje nt 19.02.12, 11:07

    • kapselodtymbarka Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 11:12
      Takie typy, które zwracają uwagę na każdy niewyniesiony talerzyk, mają skłonność do ukrywanej przed światem agresji, więc uważaj
    • lonely.stoner Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 11:17
      https://rense.com/1.imagesH/cleanhouse.jpg
      • headvig Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 11:42
        dobre :D
    • rgard Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 11:39
      jakby nie było pedantycznych kobiet... z takimi to są jazdy!

      jednak wolę takie od fleji.
    • i.am.girl Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 13:56
      Rany, mój taki jest i to mnie powstrzymuje przed mieszkaniem z nim. Ja sprzątam co 3 dni, odkurzanie ścieranie itd itp, ale on to już na ziemi się kładzie pod kątem patrzeć czy kurzu nie ma. Przed seksem ściąga koszulkę, układa w kostkę odkłada do szafy potem do mnie przychodzi dopiero. Zgroza :) Podziwiam Cię Leila, ale weź go zostaw albo niech się leczy, bo ześwirujesz przy nim. Ja bym się nie zdecydowałą na mieszkanie z takim wynalazkiem
      • princess_yo_yo Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 17:31
        odklada brudna koszulke do szafy? bleee
        • i.am.girl Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 18:01
          Bo to pewnie taki Freudowski pedantyzm, na wybranych polach. Skutek częstych brudnych myśli, Freud większość pedantów klasyfikował jako zfrustrowanych erotomanów. Czyszcząc otoczenie, czyszczą się z brudnych myśli i uczynków. Tak w skrócie :D
    • sokhna Re: A czy to czasami nie....? ;) 19.02.12, 14:02
      Bo znalam kiedys takiego... normalnie identyczny... Masakra jakas doslownie. To ja siebie za porzadnicka uwazalam, ale ten to juz przeginka ;)
      • tanebo Re: A czy to czasami nie....? ;) 19.02.12, 14:08
        A dlaczego nie zakładasz że kobiety ostatnio sflejały?
    • nancy.botwin.77 Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 17:25
      autorko wątku!
      pedantyzm to prawie jak pedalizm;) więc wiej póki możesz; szkoda wyluzowanej i być może fajnej dziewczyny dla kogoś kto ma kij od szczotki zamiast kręgosłupa, zwłaszcza że takich jak ty nie ma zbyt wiele w przyrodzie

      ps. musiałby mi się zwój na mózgu wyprostować żebym marnował codziennie całą godzinę na sprzątanie....
    • astrofan Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 21:12
      znam taki przykład z dalszej rodziny, facet bierze dzień wolnego by sprzątać, odsuwa meble by powycierać pyłki, w domu kliniczna sterylność... jak o tym słyszę to już nawet się nie śmieję, dla mnie to zwykła choroba
      • tanebo Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 21:27
        A potem zdziwko że wolimy Ukrainki :)
        • raohszana Re: Pedantyzm faceta 19.02.12, 21:33
          Jak komuś ino kura domowa, bo ma dziwne przekonanie, że to kobita ma zapierniczać w domu...
    • 10iwonka10 Re: Pedantyzm faceta 20.02.12, 10:04
      Ciezko oceniac nie znajac faceta ale poscielenie lozka rano czy wyniesienie brudnych naczyn do kuchi ( nawet nie myjac ich rano z braku czasu ) to pedantyzm?

      Ja akurat to robie bo niedobrze mi sie robi wracajac z pracy gdy musze patrzec na rozmemlane lozko czy zaschniete brudne naczynia po calym dniu....


Inne wątki na temat:
Pełna wersja