Macie zapasy na trzecią wojnę światową?

20.02.12, 12:29
Wiadomo, że wojna wybuchnie w tym roku i zmiecie z powierzchni ziemi dwóch mieszkańców na trzech. Wojna będzie krótka, a to oznacza, że drogi zaopatrzenia w żywność zostaną nagle przerwane. Nawet jeżeli gdzieś uchowają się jakieś zapasy, to nie będzie jak ich przewieźć. Zatem każdy myślący człowiek powinien zawczasu zgromadzić zapasy, które pozwolą mu przetrwać przez kilka pierwszych tygodni od wybuchu III wojny. Ja już zacząłem gromadzić żywność – mam 4 kg kaszy jęczmiennej oraz kilka konserw. Z konserw polecam najbardziej ryby w oleju (makrele, śledzie itp.), ponieważ taka konserwa zawiera 300 kcal na 100 gram, a np. paprykarz szczeciński tylko około 120 kcal. Oprócz tego gromadzimy ryż, mleko w proszku, miód i co tam kto jeszcze chce, byle by miało długi okres przydatności do spożycia. Oraz oczywiście inne potrzebne artykuły, w szczególności lekarstwa, opatrunki, środki czystości, ciepłe, nieprzemakalne ubrania itd. Ogólna zasada gromadzenia trzeciowojennych zapasów jest taka, że wszystko, co gromadzimy, powinno być zdatne do normalnego użytku i w końcu zużyte, dzięki czemu koszty zapasów są minimalne.
Zapewne was to śmieszy. Nic nie szkodzi. Nawet jak nie będzie trzeciej wojny światowej, to i tak należy mieć w domu zapas żywności pozwalający na przeżycie przez dwa – trzy tygodnie. Co będzie, jak skręcicie sobie nogę w kostce, a wasz mąż/ żona zachoruje w tym czasie na grypę? Różne przypadki chodzą po ludziach. A gospodyni domowa powinna nie tylko umieć gotować, sprzątać, prać i być miła dla męża, ale także myśleć perspektywicznie, przewidywać i się przygotowywać na różne możliwe scenariusze. Tak więc róbcie zapasy, bo jeżeli nie zrobicie, to nie będziecie później mogły powiedzieć, że nie wiedziałyście i nie pomyślałyście. Całkowita odpowiedzialność za skutki waszej lekkomyślności spadnie właśnie na was.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 12:35
      2 tygodnie? Dzięki nowoczesnej logistyce żywności w sklepach jest góra na 3 dni.
      Nie potrzeba wojny. Wystarczy brak prądu, ropy, strajk tirowców itp. Po trzech dniach sklepy są puste.
      Natomiast zgodzę się co do zasady - rzeczy które się nie psują warto gromadzić. Przynajmniej nie trzeba co chwile po cukier do sąsiada latać.
    • soulshunter Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 12:37
      https://c.wrzuta.pl/wi4266/eff770230026720c49874506/japie...
      https://2.bp.blogspot.com/-A11U6H9hbNU/Tilyuhzf2wI/AAAAAAAAB4Q/kjg1d-t-41U/s1600/otto-kosz-tworzywowy-dinova-kosz-tworzywowy-dinova-372678-FGR.jpg
    • mariuszg2 Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 12:37
      ja sie umawiam na czerninę...moze zdążę...
    • asqe Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 12:38
      My mamy tylko zapas kukurydzy w puszkach, bo moj OCD chlopak kupuje przy kazdej wizycie w supermarkacie :)
    • hotally Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 12:39
      Ja pójdę walczyć, więc Mnie będzie państwo utrzymywać :)
      • senseiek bedziesz walczyc za/dla Tuska i Komorowskiego.. :D 20.02.12, 12:44
        > Ja pójdę walczyć, więc Mnie będzie państwo utrzymywać :)

        I bedziesz walczyc za/dla Tuska i Komorowskiego.. :D
        • hotally Re: bedziesz walczyc za/dla Tuska i Komorowskiego 20.02.12, 12:52
          Będę walczyć za i dla NARODU POLSKIEGO.
          Matoł i komoruski do niego nie należą.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: bedziesz walczyc za/dla Tuska i Komorowskiego 20.02.12, 12:57
            hotally napisała:

            > Będę walczyć za i dla NARODU POLSKIEGO.
            > Matoł i komoruski do niego nie należą.

            Moja droga. Uwierz mi że narody nigdy do wojny nie dążą... ani jej nie pragną.
            • hotally Re: bedziesz walczyc za/dla Tuska i Komorowskiego 20.02.12, 13:03
              Wierzę, ale to patrioci bronią niepodległości :) nie ma państwa bez Narodu!
              • zed-is-dead Re: bedziesz walczyc za/dla Tuska i Komorowskiego 20.02.12, 17:21
                Powiedz to tym z USA.
      • zed-is-dead Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 17:20
        To się przynajmniej wyjaśniło, dlaczego ta wojna będzie krótka.
    • six_a Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 12:42
      kasza?
      robaki się w tym po pół roku zalęgną.
      • chersona Re: dygresja 20.02.12, 13:20
        six_a napisała:
        robaki się w tym po pół roku zalęgną

        mówisz? właśnie blisko pół roku trzymałam mieszanki razowe w liczbie 4 i kiedy - żeby się nie przeterminowały - wzięłam się za nie, z przerażeniem stwierdziłam, że porobiła się w nich pajęczyna i widać zasuszone owady z szarobrązowymi opalizującymi skrzydełkami. nie przyznaję się do nich. jestem pewna, że to nieuczciwy młynarz z allegro sprzedał mi to robactwo. chciałam do niego napisać, ale nie ma go już pod razowymi mieszankami.
        po tym incydencie już dwa razy widziałam podobne z rysopisu robaki. cieszą się dużym zainteresowaniem moich kotów, ale i tak mam obawy, że nie będzie to równa walka.
        • six_a Re: dygresja 20.02.12, 13:31
          no niestety, mąka i kasze to nie są produkty do długiego przechowywania.

          kot ma takie szanse jak guliwer z tymi kurduplami co go w końcu związali na amen.
          więc lepiej nie dawać kota do zabawy robakom;)
        • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 13:46
          Droga chersono. Uważam że Twój młynarz z allegro był bardzij niż uczciwy. niesłusznie podejrzews go ... i pochopnie poddajesz krzywdzacemu osadowi... wg mnie mlynarz wyczol w tobie kobiete wrazliwa i godna produktu najwyzszej jakosci...zaoferowal ci wyrob swiezy prosto spod żaren i worka..jeszcze cieply, pachnacy polem malowanym zobozem rozmaitem pozlacanym przenica i posrebranym zytem zatopionym w zilonym morzu burzanu...nad Niemnem... czyli towar ekologiczny bez konserwantow recznie wytwarzany tradycyjna metodo...

          taki towar szybko sie psuje. nie nalezy go przechowywac zbyt dlugo...od razu gtrzeba konsumowac... nie dochowalas nalezytej starannosci, nie docenilas starn mlynarza... teraz to juz musztarda po obiedzie.... ale moze winnym wcieleniu wspomnisz na te historie i wyciagniesz wnioski na tyle zeby nie dzielic reszty zycia z kotami, pajakami i robalami...
          • chersona Re: dygresja 20.02.12, 14:10
            mariuszg2 napisał:



            > taki towar szybko sie psuje. nie nalezy go przechowywac zbyt dlugo...od razu gt
            > rzeba konsumowac... nie dochowalas nalezytej starannosci, nie docenilas starn m
            > lynarza... teraz to juz musztarda po obiedzie.... ale moze winnym wcieleniu wsp
            > omnisz na te historie i wyciagniesz wnioski na tyle zeby nie dzielic reszty zyc
            > ia z kotami, pajakami i robalami...

            bzdura. na opakowaniu była podana data przydatności mieszanki: miałam jeszcze miesiąc. molów mącznych u mnie nigdy nie było. z opowieści wiem, że jak się to świństwo gdzieś pojawi, to wyplenić je bardzo trudno. nogi z tyłka bym temu handlowcowi pożal się boże powyrywała. kupowałam już mieszanki i ze sklepu bogutyn młyn i z lidla. chlebki wypiekały się jak trzeba.
            • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 14:24
              ale to nie mlynarz szanowna Pani.... to nieuczciwy handlarz (zła kobieta jakaś), ktora nie zbyl towar jak był pierwszy okres... wiec musiala zmienic date (nie wykluczone, ze niedozwolonymi srodkami hormonalnymi) i trafilas sie ty w drugim okresie.... podczas transportu liczne paskudztwa wyczuly hormony i bach do mączki... zanim towar dotarl do Ciebie one zaczely rosnac i sie rozmnazac.... zaloze sie ze poskladaly jaja w roznym miejscach (np w szafie z bielizna) i tylko patrzec jak zaczna sie rodzic zmutowane i przychodzic w nocy do poscieli i kasac i wpelzac w ciebie...a zerowac wyglodniale bestie... po czym zamienisz sie w terminatora...
              • headvig Re: dygresja 20.02.12, 14:26
                mariuszg2 napisał:

                > ale to nie mlynarz szanowna Pani.... to nieuczciwy handlarz (zła kobieta jakaś)

                > oze sie ze poskladaly jaja w roznym miejscach (np w szafie z bielizna) i tylko
                > patrzec jak zaczna sie rodzic zmutowane i przychodzic w nocy do poscieli i kasa
                > c i wpelzac w ciebie...a zerowac wyglodniale bestie... po czym zamienisz sie w
                > terminatora...

                od ubrań jest inna gadzina - od jedzenia też inna :)
                • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 14:44

                  widze ze masz u siebie gadzinarium...masz jakiś ulubiony gatunek?
                  • headvig Re: dygresja 20.02.12, 14:57
                    już nie mam, ale w obawie o ubrania po wakacyjnej przygodzie, wniknęłam trochę w temat
                    • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 15:02
                      to dobrze...Idzie wiosna a wakacje tuz tuz.... dokad w tym roku?
                      • headvig Re: dygresja 20.02.12, 15:06
                        nie ma planów jeszcze :)
                        • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 15:08
                          a preferencje?
                          • headvig Re: dygresja 20.02.12, 15:23
                            prawie zawsze intensywnie zwiedzamy jakieś miasta europejskie, kilka takich miast jeszcze zostało - paryż, rzym itp
                            • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 15:42
                              o to zupełnie jak ja. z miast ełropejskich mam za sobą już warszawe, krakow, poznan, wroclaw...prage polnoc, prage poludni...
                              • headvig Re: dygresja 20.02.12, 15:48
                                z tych miast to tylko kraków ;) a w stolycy byłam w 7 klasie szkoły podstawowej ;)
                                • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 15:54
                                  o to zapraszam ;) pokaże ci przy okazji Pekin (nie musisz lecieć do Chin), tramwaje, przejedziemy sie metrem, stadion Ci pokaze...i samoloty...kcesz? :*
                                  jest spotkanie forumowe ...możesz nocować u mnie...;)
                                  • headvig Re: dygresja 20.02.12, 15:57
                                    > o to zapraszam ;) pokaże ci przy okazji Pekin (nie musisz lecieć do Chin), tra
                                    > mwaje, przejedziemy sie metrem, stadion Ci pokaze...i samoloty...kcesz? :*
                                    > jest spotkanie forumowe ...możesz nocować u mnie...;)

                                    a chcesz, żeby mnie Alien na Plutona wysłał? ;)

                                    no chyba że akceptujesz dwupaki, bo ja tylko w dwupaku :)
                                    • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 16:08
                                      heheh...taaaa...za chwile bedzie wielopak cos czuje... heheh...a nie mozesz tak alienowi coś opowiedziec o innych galaktykach i powiedziec ze obawiasz sie za tam lord vader sie ukrywa i knuje cos na Ciebie a ja Ci w tym czasie pokaze swoja małą planetkę ;) i powirujemy na orbicie ostro...ze aż nam sie wszystkie gwiazdy na leb zwalą...popłyniemy drogą mleczna wielkim wozem
                                      ku niedźwiedzicy...co?
                                      • headvig Re: dygresja 20.02.12, 16:11
                                        >popłyniemy drogą mleczna wielkim wozem
                                        > ku niedźwiedzicy...co?

                                        masz wyobraźnię, myślałeś by zostać screenwrajterem? ;)
                                        • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 16:13
                                          kto to jest skrinrajter i czym sie zajmuje?
                                          • headvig Re: dygresja 20.02.12, 16:19
                                            > kto to jest skrinrajter i czym sie zajmuje?

                                            scenariusze pisze :) mógłbyś jakąś telenowelę stworzyć np...
                                            • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 16:27
                                              aaaaa moge... oczywiscie na jaki temat? dla kogo?
                                              a musze rzucać swoja dotychczasową robote ważnego dyrektora (pomijam moja spoleczna dzialalnosc forumowa) ? ;)
                                              • headvig Re: dygresja 20.02.12, 16:33
                                                > aaaaa moge... oczywiscie na jaki temat? dla kogo?

                                                dla wszystkich wiernych czytaczy forumowiczów?

                                                > a musze rzucać swoja dotychczasową robote ważnego dyrektora (pomijam moja spole
                                                > czna dzialalnosc forumowa) ? ;)

                                                jak jesteś taki ważny, to lepiej nie rzucaj. początki pisarskie mogą być trudne, zawsze jest mieć dobrze jakieś alternatywne źródło utrzymania ;)
                                                • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 16:37
                                                  > dla wszystkich wiernych czytaczy forumowiczów?

                                                  na jaki temat?

                                                  > jak jesteś taki ważny, to lepiej nie rzucaj. początki pisarskie mogą być trudne
                                                  > , zawsze jest mieć dobrze jakieś alternatywne źródło utrzymania ;)

                                                  a nie..to spokojnie...dorabiam nierządem...jeszcze pare lat pociagne...
                                                  • headvig Re: dygresja 20.02.12, 17:02
                                                    > na jaki temat?

                                                    >popłyniemy drogą mleczna wielkim wozem
                                                    > ku niedźwiedzicy...co?

                                                    - podpowiadam, jakaś astrofizyka - byłbyś dobry

                                                    > a nie..to spokojnie...dorabiam nierządem...jeszcze pare lat pociagne...

                                                    ee, to jak tak, to faktycznie o przyszłość nie musisz się martwić :)
                                                  • mariuszg2 erotyk astrofizyczny czyli powrót Małego Księcia 21.02.12, 09:11
                                                    ...Nagadał się Mały Książe ze swoją różą na ich małej planetce różanej....dziwna to była rozmowa... myślicie, że to takie proste? "mowa jest źródłem nieporozumień", czasem łatwiej złapać róże za łodygę niż się z nią dogadać.... i co z tego, że kolce? co z tego, ze rani...nic to ...przy bólu jaki sprawia kwiecisko tu w środku...zapytacie jak to możliwe? sam się zastanawiam...może to ta woń, może ta mdła poświata różana emanująca z kwiatu i odbijająca się w czerwieni zachodzących słońc Solaris i Urbino...Mały Książe stał na szczycie krateru Jarl wpatrzony na północ gdzie jak sądził swietlisty ogon asteroid wyznaczal droge do domu...na Ziemie. W jego małej główce aż roiło się od planów ucieczki z tej planety... wiedział już niemal wszystko a pragnienie powrotu rozsadzalo jego gorejace serduszko...miał dość...chciał zobaczyć mame i tate, kolegów z podwórka...chciał wreszcie pobawić się z nimi i pograć w warszawiaka na trzepaku... za śmietnikiem zajarać szluga z kumplami którego Potworski podpierdzieli ojcu.... poogladąc świerszczyki które Jozef-to-ja znalazł w nocnej szafce swojej samotnej matki. Na mysl ile czasu spedzil z róża wzbierala w nim zlosc... dlaczego tyle to trwalo.... Co też ten kwiat z nim zrobił.... czyżby to oznaczało koniec szczeniecego wieku? czyzby dojrzewał? Na Jowisza! Nie...tyle straconego czasu! a on przecież nie zakosztowal normalnego dziecinstwa..."Chce być normalnym malym chłopcem" pomyślał książe " a nie jakimś pierdo---ym paziem czy komediantem na salonach różanych...Co mi tam qrwa po tych madrosciach...no skad ja moge wiedziec ze "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu."?
                                                    Wiem wiem....ona jest zaborcza...chce mnie tu na zawsze wiezic...jak ptaszka w złotej klatce...... chce mnie karmić tymi swoimi bzdurami...nie rozumie, że ja potrzebuje wolnosci.... chce fruwać, spiewać, ...nie wierze, że "wśród ludzi jest sie takze samotnym"... musze tam leciec...zobaczyc sprawdzic....napewno sie uda! Ludzie nie sa tacy źli...
                                                    cdn
                                                  • headvig Re: erotyk astrofizyczny czyli powrót Małego Księ 21.02.12, 15:54
                                                    wiedziałam, że odkryłam talent...
                                                  • mariuszg2 Re: erotyk astrofizyczny czyli powrót Małego Księ 21.02.12, 17:33
                                                    a czy moglabys odkryc przede mna cos innego?
                                                  • headvig Re: erotyk astrofizyczny czyli powrót Małego Księ 21.02.12, 17:36
                                                    > a czy moglabys odkryc przede mna cos innego?

                                                    znaczy się co?
                                                  • mariuszg2 Re: erotyk astrofizyczny czyli powrót Małego Księ 21.02.12, 18:12
                                                    oj tam takie wiesz..tam..<szur, szur>...nnnnoo..wwwieszz....te..takie...fajne...no..co Ci tam bede gadał...wiesz o co chodzi...
                                                  • headvig Re: erotyk astrofizyczny czyli powrót Małego Księ 21.02.12, 18:28
                                                    > oj tam takie wiesz..tam..<szur, szur>...nnnnoo..wwwieszz....te..takie..
                                                    > .fajne...no..co Ci tam bede gadał...wiesz o co chodzi...

                                                    man, you are impossible...
                                                  • mariuszg2 W kraterze 21.02.12, 18:57
                                                    Z tych rozmyślań wytrącił go znajomy szelest…poczuł jak zimny dreszcz przebiegł mu po lędźwiach… ileż to już lat minęło od kiedy wylądował tutaj? Sam już nie pamiętał…gwiezdny pył zatarł ślad… szelest stawał się natrętny, ostentacyjny, coraz bliższy … różany zapach nasilał się…
                                                    - Kochanie – moherowy głos miękko wdarł się w uszy Księcia a słodycz obmierzłej woni podeszła przedwczorajszą jajecznicą na bekonie do gardła.
                                                    Odwrócił się przyklejając wyćwiczony uśmiech kochanka który zupełnie pomyłkowo wrócił na czas do domu z nieudanej randki…
                                                    Lata praktyki zrobiły swoje. Kłamstwo najwyraźniej stało się na tyle prawdopodobne aby zostało odebrane jako prawda…
                                                    - Wiedziałam, że się ucieszysz na mój widok – tchnęła mu prosto w udawany grymas szczęścia…
                                                    Znał dalszy bieg wydarzeń…przerabiał to setki - może tysiące razy… ponętna bądź co bądź kibić oparła się o jego sylwetkę… ramiona splotły się na szyi a głowa oparła się na barku…
                                                    - Kochasz mnie jeszcze? – subtelne aczkolwiek wnikliwe spojrzenie wystrzeliło błyskawicznie spod długich i gęstych rzęs pozostawiając za sobą snop iskier upadających niewidzialnie na stalowe podłoże krateru.

                                                    mam pisać dalej? nie chce cię zanudzać ani zasmiecać Fk...
                                                  • headvig Re: W kraterze 21.02.12, 19:14
                                                    > mam pisać dalej? nie chce cię zanudzać ani zasmiecać Fk..

                                                    nie musisz, ale ten moherowy głos to majstersztyk poezji...
                                                    przy takim pisaniu masz w ogóle czas na ten twój nierząd i szefowanie?
                                                  • mariuszg2 Re: W kraterze 21.02.12, 19:21
                                                    > przy takim pisaniu masz w ogóle czas na ten twój nierząd i szefowanie?

                                                    na to to sie zawsze czas znajdzie ;)
                                                    nie musze pisac ale moge...sam dla siebie nie bede...to chcesz czy nie? bo ide śmieci wyrzucić
                                                  • headvig Re: W kraterze 21.02.12, 19:34
                                                    to nie pisz, zrób sobie wolne :)
            • headvig Re: dygresja 20.02.12, 14:25
              na młynarza nigdy nie trafisz. mnie młynarz z tesco sprzedał taką mieszankę. potem wyjechałam na wakacje i jak wróciłam to już cała kuchnia żyła swoim życiem. musiałam wywalić wszystko oprócz garnków, talerzy, sztućców i soli. ale walkę wygrałam.
              • mariuszg2 Re: dygresja 20.02.12, 14:37
                wiesz co....Ty to sie normalnie nadajesz...kobieto maczo morderco...;)
    • hotally Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 12:51
      youtu.be/QAPTTyQewZI
    • anaisanais96 Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 13:03
      weź mnie nie strasz. Wojna to zaraz po raku to czego boję się najbardziej. Co najmniej 2 razy w tygodniu śni mi sie że jest wojna i jacyś Niemcy chcą mnie zabić. Musze przestać czytać focusa historię
    • berta-death Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 13:04
      Na wypadek złamania nogi to zawsze można sobie zrobić zakupy w delikatesach on-line, które przyniesie seksowny kurier. Prosto do domu. Zapasy nie są potrzebne. Nie mówiąc o tym, że średnio się przydadzą jak człowiek jest uziemiony i nie jest w stanie zrobić z nich pożytku. A jak już się zatrudni gosposię do pomocy, to taka zakupy też zrobi.

      A na wypadek wybuchu wojny atomowej, a trzecia to zapewne taka będzie, to żadne zapasy nie pomogą jak się wcześniej schronu nie wybuduje.
      • simply_z Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 13:05
        i co ci po schronie? wychodzisz a tu nadal skazona ziemia ,ludzie nie zyja ,plonow nie ma.
        • soulshunter Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 13:10
          ale za to mozesz pokazac tym co zrzucili bombe
          https://th838.photobucket.com/albums/zz301/bayugoder/th_fuck-off.jpg
          • koham.mihnika.copyright pragne zauwazyc, ze moj herb ma © 20.02.12, 13:57

      • zed-is-dead Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 17:26
        Wojny atomowej nie przetrwa skorupa ziemska, więc i schron nie pomoże :D
        Własny statek kosmiczny ewentualnie :D
    • princess_yo_yo Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 13:09
      a jak wojna bedzie dluga to oznacza ze z zaopatrzeniem nie bedzie problemu? to ja glosuje za tym zeby wojna byla dluga w takim razie
    • zetka50 Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 13:10
      zapasy są, pełna piwnica żarła :D
    • koham.mihnika.copyright u nas ucza dzieci w szkole, jak sie zywic robalami 20.02.12, 13:56
      w buszu. Zatem koncentruje sie na kaloriach w plynie. Przy okazji mam antyoksydanty wielofenolowe i inne dary natury. mam wedke, a po lasach hasa milion Skipow.
    • good_morning wg niektorych zrodel 20.02.12, 14:16
      swiat jest juz sporo przeterminowany
      przeciez mial sie skonczyc w 2000
    • headvig jeśli będzie wojna, to wywoła ją facet 20.02.12, 14:19
      żeby zużyć wszystkie zapasy które gromadzi.

      faceci to chomiki. mój taki jest i do tego kocha promocje - nasze zapasy na III wojnę światową to:
      -2 zgrzewki keczupu marki kotlin
      -roczny zapas papieru toaletowego velvet
      -8 butli 2L płynu do prania czarnego
      -20 kg proszków do prania (różnych)
      -200 butli wody mineralnej krynica
      -10 paczek makaronu razowego
      -5 tub pasty do zębów
      -2 zgrzewki kukurydzy w puszce (większość już rozdaliśmy albo sprzedaliśmy rodzinie, bo okazało się że on wcale kukurydzy nie lubi)
      -15 paczek po 100 torebek jego ulubionej herbaty ahmad
      -3 kg kawy
      -10 żeli pod prysznic Fa
      -5 balsamów Fa
      -15 kostek mydła Fa :/
      -30 opakowań różnych przypraw firmy apetita
      -była jeszcze czekolada, ale szybko się zużyła ;)

      pewnie bym jeszcze coś znalazła jakbym dobrze pomyślała...
    • magnusg ja mam-niekoniecznie na wojne 20.02.12, 14:34
      Tak z 4 tygodnie bym przezyl spoko z zapasow.Ale nie gromadze niczego co by trzeba gotowac,wiec zadne kasze czy makarony.Mam jednak konserwy rybne,puszki z owocami,kiszona kapuste(nosnik witaminy c),suchary,czekolade.Do tego srodki higieny,kilka tubek pasty do zebow,szczoteczki,zarcie dla psa w puszkach,swieczki,zapalniczki,karnister z benzyna,agregat pradotworczy,zapas lekarstw(aspiryna,krople do nosa,).
      I najwazniejsze-okolo 50 litrow wody mineralnej niegazowanej w butelkach.
      • headvig Re: ja mam-niekoniecznie na wojne 20.02.12, 15:01
        > Tak z 4 tygodnie bym przezyl spoko z zapasow.

        kolejny chomik, który potwierdza moją teorię o facetach
        • magnusg Re: ja mam-niekoniecznie na wojne 20.02.12, 16:39
          A ta czekolade twojemu chomikowi kto zjadl?:)Przyznaj sie bez bicia,ze nieraz juz z zapasow korzystalas.
          • headvig Re: ja mam-niekoniecznie na wojne 20.02.12, 16:59
            ja czekolada? niet ;)

            no co, z papieru toaletowego korzystam.
            nawet te płyny do czarnego do dla niego, bo on tylko w czarnym chodzi...
            • alpepe Re: ja mam-niekoniecznie na wojne 20.02.12, 17:45
              te, Headvig, a twój mąż to przypadkiem się akustyką nie zajmował i ma imię na R.?
              • headvig Re: ja mam-niekoniecznie na wojne 20.02.12, 17:49
                nie - on ma na imię P a ja mam na R, ale akustyką się nie zajmuję :) a czemu pytasz?
                • alpepe Re: ja mam-niekoniecznie na wojne 20.02.12, 18:39
                  a bo znałam takiego jednego satanistę, co miał na R. a jego żona była Jadwisia.
                  • headvig Re: ja mam-niekoniecznie na wojne 20.02.12, 18:46
                    to ode mnie i od mojego chomika satanizmem wieje?

                    let your hips do the talking
                    www.youtube.com/watch?v=OczRpuGKTfY
                  • elemelech Re: ja mam-niekoniecznie na wojne 20.02.12, 18:51
                    > a bo znałam takiego jednego satanistę, co miał na R. a jego żona była Jadwisia.

                    Sorry, ale czy to ma coś wspólnego z robieniem zapasów na trzecią wojnę światową?
                    • alpepe Re: ja mam-niekoniecznie na wojne 20.02.12, 19:38
                      nic, sir!
                      To był podwątek, w kwestii wątku mam tyle do dodania, że umarłabym z córkami po tygodniu, młodsza z niedowagą, umarłaby pewnie nawet wcześniej. Mam małą kuchnię i naprawdę tyle, by było na trzy dni oszczędnego jedzenia.
    • dziala_nawalony Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 15:52
      elemelech napisał:

      > Wiadomo, że wojna wybuchnie w tym roku i zmiecie z powierzchni ziemi dwóch mies
      > zkańców na trzech. Wojna będzie krótka, a to oznacza, że drogi zaopatrzenia w ż
      > ywność zostaną nagle przerwane. Nawet jeżeli gdzieś uchowają się jakieś zapasy,
      > to nie będzie jak ich przewieźć. Zatem każdy myślący człowiek powinien zawczas
      > u zgromadzić zapasy, które pozwolą mu przetrwać przez kilka pierwszych tygodni
      > od wybuchu III wojny. Ja już zacząłem gromadzić /.../ Całkowita odpowiedzialność za skutki waszej lekkomyślności spadnie właśn
      > ie na was.

      myslalem ze sianie defetyzmu jest domena dewotek..kolego,a nawet gdyby juz..to jesli doszloby do totalnej wojny to te twoje zapasiki nawet jesli przetrwaja i beda nadawaly sie do spozycia to rozdasz je dobrowolnie badz przy uzyciu sily przez silniejszego osobnika ktory ci wpadnie do domku..he..he jak juz tak ulegasz wizjom z makczupikczu to se raczej kup ak-47 i skrzynke amunicji..zdecydowanie jest to rozsadniejsze dla kazdego trzesacego dupskiem.
    • zed-is-dead Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 17:24
      A kto przeciw komu będzie walczył?
      Bo jeśli ktoś z trójki USA-Rosja-Chiny będzie walczył przeciw pozostałej dwójce - to w dobie rakiet międzykontynentalnych i głowic termojądrowych lepiej się modlić, niż robić zapasy...
      • elemelech Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 18:27
        Nie chodzi o to, żeby przeżyć wojnę dzięki zapasom, tylko żeby nie głodować w razie jakiegoś nagłego kryzysu.
    • zeberdee28 Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 19:34
      Jak wybuchnie wojna to odetną neta, kablówkę, pozamykają bary i nie będzie piwa w sklepach. Po ch.. żyć w takim świecie ?
      • alpepe Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 19:38
        wystarczy, że odetną internet.
    • moonogamistka Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 20.02.12, 19:44
      Przy tej wizji- wole zginac na samym poczatku.
      • elemelech Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 22.02.12, 11:37
        Przepowiednie głoszą, że żywi będą zazdrościć umarłym. Ale tylko żywi, którzy nie zrobili zapasów :)
    • jamesonwhiskey Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 21.02.12, 16:23
      zbieraj zbieraj
      jak cos to wpdane do ciebie i ci zabiore te konserwy
      preferuje tunczyka
      • elemelech Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 22.02.12, 11:31
        Jeżeli do mnie wpadniesz, to będę miał dodatkowe zapasy z "ludziny".
    • kapselodtymbarka Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 21.02.12, 18:53
      zawsze mnie kusiło, żeby sprawdzić, jak smakuje paprykarz szczeciński i konserwa turystyczna. Ale mi narobiłeś/aś smaku!
      • zeberdee28 Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 21.02.12, 20:53
        Paprykarz szczeciński i konserwa turystyczna 15 lat temu były bardzo smaczne, duże lepsze od wyrobów typu szynka dostępnych obecnie w sklepie, gdyby teraz je ktoś produkował w takiej jakości jak były dawniej to stałyby na półce w almie za ciężką kasę. Ale teraz to jest żywność odpadowa, śmierdzi syfem i taniością, nie warto kupować bo to nie jest prawdziwe mięso ani prawdziwe ryby.
        • elemelech Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 22.02.12, 11:36
          Potwierdzam, że to straszny syf. Żywiłem sie paprykarzami i konserwami turystycznymi w internacie i wtedy były one jeszcze względnie zjadliwe. Teraz po zjedzeniu takiej konserwy głównym zadaniem jest utrzymanie jej w żołądku do czasu strawienia. Konserwy nadają sie już tylko na III wojnę światową, bo gdy w powietrzu będą latać rakiety z głowicami nuklearnymi i gdy nie będzie można wychodzić z domu, żeby się za bardzo nie napromieniować, to wtedy smak i zapach takiej np. konserwy tyrolskiej przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie.
    • doral2 Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 21.02.12, 22:09
      no i teraz kurna nie wiem, czy robić zapasy na 3 wojnę światową czy na 3 koniec świata :/
    • elemelech Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 22.02.12, 11:55
      Dopóki w Polsce nie ma tarczy antyrakietowej, to nikt nas raczej nie będzie atakował przy pomocy bomb jądrowych, bo szkoda bomb. Dlatego tym bardziej nalezy robić zapasy.

      A tu jest miła rosyjska piosenka pt. Ядернaя вoйнa (Jadiernaja wojna), czyli 'Wojna jądrowa": www.youtube.com/watch?v=NjJKV6fVvnM&feature=related Można się odstresować.
    • anus-hka Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 23.02.12, 08:17
      Woda - zapomniałeś o wodzie....no bo w czym niby to mleko w proszku rozpuscisz albo te kasze z ryżem ugotujesz...
      • elemelech Re: Macie zapasy na trzecią wojnę światową? 23.02.12, 18:11
        Wcale nie zapomniałem, tylko myślę realistycznie. Zgromadzenie wody na miesiąc byłoby trudne, bo do samego picia i gotowania potrzeba ze 2 - 3 litry dziennie, nie mówiąc już o myciu się. Można ostatecznie mieć w domu akwarium 600 l i traktować je jako rezerwowy zbiornik wody pitnej (a rybki i slimaki jako zapas żywności), jednak taka woda nie byłaby chyba zbyt zdrowa. W każdym razie ja stawiam na deszczówkę, ewentualnie wodę z rzeki uzdatnioną przy pomocy specjalnych tabletek.

        PS1
        Ryż i kasza są na trzeci i czwarty tydzień od wybuchu III wojny. Na pierwsze dwa tygodnie bedę miał suchary wojskowe, chleb w puszczcie i konserwy.

        PS2
        Oraz oczywiście broń, więc nie radzę się wpraszać.
Pełna wersja