co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie lekam

21.02.12, 11:00
dlaczego psychiatrzy kazdemu staraja sie wmowic kto sie do nich zglosi, zaburzenia psychiczne,depresje nerwice schizofrenie i szereg innych nienormalnosc, i zawsze daja pewne srodki wplywajace na mozg , swoja droga nie rozniace sie duzo od narkotykow , wszystko zalezy oddawki i czystosci substancji , ale oba srodki otumaniaja mozg na rzeczywistosc,i kompletnie nierozwiazuja problemu pierwotnego, jakim sa czesto ukryte choroby fizyczne ,i co ciekawe psychiatrzy bardzo chetnie kieruja tez do zakladu psychiatrycznego, hm co z tego maja?dochodze do wniosku ze cala psychiatra to najbardziej zaklamana dziedzina juz od podstaw ,chodz w 21 wieku psychiatrow traktuje sie jak bóstwa, w skrocie celem psychiatry jest zrobienie subtelnie z pacjenta wariata i nafaszerowanie go psychotropami itp., a potem po ulicach chodzi zgraja nieswiadomych cpunkow ,

byl kiedys program ktory mowl o calym tym naukowym przekłamaniu, po 1 psychiatra jest tylko czlowiekiem, ktoremu zostały wpojone na studiach i praktyce pewne idee ktorymi ma sie kierowac w pracy, pewne wytyczne procedury, robi to z czlowieka troche takiego robota , i owszem sa pacjenci ktorzy chetnie dadza sie nafaszerowac lekami, czesto juz cale zycie biora, i jest im z tym dobrze , sa wciaz na haju, wysokie dawki serotoniny,dopaminy robia swoje,odstawic juz nie odstawia bo wtedy czuja sie gorzej niz przed , a leki nic nie wylecza, ale fakt spowoduja ze swiat bedzie taki fajny mimo to ze mamy choroby organiczne, mimo to ze ktos nas bije regularnie czy gwalci, my bedziemy obojetni, a na tzw psychoterapie nie kazdy jest podatny ale na lekach czlowiek staje sie ulegly i latwo mu wmowic ,to ze ktos mowi ze slyszy glosy czy porwali go kosmici nie znaczy ze to nie mialo miejsca ale ze 99.9 proc tego nie doswiadczylo lub nie wie o tym, media temu zaprzeczaja , wiec taki czlowiek jest z gory wariatem, zeby psychiatra byl dobrym psychiatrom musi najpierw zostac zgwalcony , stracic rodzine w brutalny sposob na swoich oczach, zachorowac ciezko, doswiadczyc wszystkich upokorzen, jesli to przezyje wtedy moze cos wyrokowac, niestety wiekszosc ludzi zyje sterotypami bo tak wygodnie.
    • ritsuko Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 11:32
      No bez przesadyzmu, znam psychiatrę, która wręcz przeciwnie, dążyła do jak najmniejszych dawek a czasem odstawienia leków przy regularnych kontrolach. Więc co psychiatra to inny. Ale nie zmienia to faktu, że choroby psychiczne czy też psychosomatyczne istnieją i nic w tym dziwnego, że jak każde inne się je leczy.
      • sorger Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 12:35
        Ogółem wydaje mi się że psychiatrzy tylko ściemniają ludzi i niepotrzebnie faszerują lekami, które niszczą nasze zdrowie.
        • ritsuko Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 15:53
          Ogółem, to wydaje mnie się, że wiedza dotycząca chorób psychicznych w społeczeństwie jest za mała ;). Inaczej się patrzy na sprawę, gdy w otoczeniu ma/miało się osobę chorą.
    • koham.mihnika.copyright wrzucanie wszystkiego do jednego worka nie ma sens 21.02.12, 11:33
      depresje mozna leczyc bezlekowo, samymi wizytami u psychologga, natomiast schizofrenia od pewnego etapu musi byc leczona lekami. Maja dzialanie uboczne, ale wracaja zdolnosci do normalnego funkcjonowania. podobnie bipolar.
      Najwiekszym problemem jest przekonanie chorego, zeby poddal sie kuracji. Chory nie rozumie co sie z nim dzieje, dzialania lekarzy sa dla niego irracjonalne. W Australii mozna taka osobe zmusic do kilkutygodniowego pobytu w szpitalu, gdzie rozpoczyna sie leczenie. Nastepnie chory wraca do domu, poniewaz obecna praktyka to przywrocenie chorego do spoleczenstwa. Chory ma obowiazek pobierac leki oraz komunikowania sie z prowadzacym w regularnych odstepach czasu. Nadzor sadowy (trybunal) to 6 miesiecy, ale moze byc przedluzony. radze rozmawiac z fachowcami, a leki sa jedynym ratunkiem.
    • feel_good_inc tl;dr 21.02.12, 11:47
      Może weź kilka z tych tabletek które ci przepisali i zacznij stosować jakiś podział zdań i znaki przestankowe? Przecież tej sraczki mentalnej nie da się przeczytać.
      • koham.mihnika.copyright mowienie choremu, ze ma sraczke umyslowa nie 21.02.12, 11:53
        przyspiesza kuracji. Jesli nie potrafisz pomoc, poza zrobieniem pod siebie, to podyskutuj o dzisiejszych faworkach.
        • feel_good_inc To forum kobieta prowadzi też kuracje dla... 21.02.12, 11:57
          koham.mihnika.copyright napisał:
          > przyspiesza kuracji. Jesli nie potrafisz pomoc, poza zrobieniem pod siebie, to
          > podyskutuj o dzisiejszych faworkach.

          ...psychicznie i nerwowo chorych? To by tłumaczyło parę spraw...
      • alpepe Re: tl;dr 21.02.12, 11:57
        on jest chory psychicznie, to spamer prześladujący to forum chyba od początku.
        • elqa00 Re: tl;dr 21.02.12, 23:42
          Wątkodawca uogólnił tu całą profesję. Mam wrażenie że wszystkich psychiatrów wrzucił do jednego worka. Natomiast w tej, jak i w każdej dziedzinie są różni ludzie, a w tym przypadku różne metody leczenia. Co więcej ; z wypowiedzi aż wiało niekompetencją i nieznajomością zagadnienia.
          Nie zapominajmy o zasadzie Hipokratesa (po 1 - nie szkodzić) więc ufam że psychiatrzy ją biorą pod uwagę. W chorobach psychicznych stosowanie leków jest konieczne. Leczenie musi być DWUBIEGUNOWE. Czyli psychoterapia i farmakoterapia są nieodłączne.
    • berta-death Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 12:08
      Bo psychiatra to nie psychoterapeuta. To taki sam lekarz jak endokrynolog czy neurolog, więc oczywistym jest, że leczy lekami. Inaczej się nie da, bo choroby psychiczne to nic innego niż zaburzenia w wydzielaniu neuroprzekaźników, nie bez powodu zwanych neurohormonami. A jak tak to trzeba to leczyć tak jak leczy się wszystkie inne zaburzenia hormonalne. Jak masz niedoczynność tarczycy, która powoduje osłabienie, zmęczenie i stany depresyjne, to też nic oprócz leków nie pomoże, a już na pewno żadna psychoterapia.
    • hotally Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 12:10
      a faszerowaniu lekami mając jakiekolwiek schorzenie myslę to samo- nabijanie kasy koncernom farmakologicznym. Jestem przeciw!
      • feel_good_inc Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 12:24
        hotally napisała:
        > a faszerowaniu lekami mając jakiekolwiek schorzenie myslę to samo- nabijanie ka
        > sy koncernom farmakologicznym. Jestem przeciw!

        Właśnie! Wszystko powinno się leczyć modlitwą i kryształami. Ewentualnie homeopatią, ale to tylko w nagłych wypadkach.
      • tasmaklejaca-0 Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 21:55
        Lubię Ally. Jak miałam facebooka byłam w fanpegu jej bloga. Pozdrowienia:)
        Byłaś Ally może w Seattle ?
        • hotally Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 22.02.12, 00:55
          dziękuję :))) zapraszam na Mojego nowego bloga...
          w seattle niestety jeszcze nie byłam :( ale slyszałam, że warto...
    • yoko0202 ??? 21.02.12, 14:08
      miki54567678 napisała:

      > dlaczego psychiatrzy kazdemu staraja sie wmowic kto sie do nich zglosi, zaburze
      > nia psychiczne,depresje nerwice schizofrenie i szereg innych nienormalnosc, i z
      > awsze daja pewne srodki wplywajace na mozg ,
      bardzo niewykluczone, że dlatego, iż w sytuacji takiej na przykład depresji mózg potocznie ujmując nieco szwankuje, a leki przeciwdepresyjne np. nie dopuszczają do spadku poziomu norepinefryny i serotoniny, które to spadki właśnie powodują zaburzenia depresyjne.

      > ale oba srodki otumaniaja mozg na rzeczywistosc,i kompletnie nierozwiazuja problemu pierwotnego, jakim sa czesto ukryte choroby fizyczne ,
      to jest nieco na odwrót, bardzo często to właśnie zaburzenia psychiczne skutkują rozwojem różnych chorób

      > i co ciekawe psychiatrzy bardzo c
      > hetnie kieruja tez do zakladu psychiatrycznego,
      yyyy to chyba nie Polsce?


      hm co z tego maja?dochodze do w
      > niosku ze cala psychiatra to najbardziej zaklamana dziedzina juz od podstaw ,ch
      > odz w 21 wieku psychiatrow traktuje sie jak bóstwa, w skrocie celem psychiatry
      > jest zrobienie subtelnie z pacjenta wariata i nafaszerowanie go psychotropami i
      > tp., a potem po ulicach chodzi zgraja nieswiadomych cpunkow ,
      > byl kiedys program ktory mowl o calym tym naukowym przekłamaniu, po 1 psychiatr
      > a jest tylko czlowiekiem, ktoremu zostały wpojone na studiach i praktyce pewne
      > idee ktorymi ma sie kierowac w pracy, pewne wytyczne procedury, robi to z czlow
      > ieka troche takiego robota , i owszem sa pacjenci ktorzy chetnie dadza sie nafa
      > szerowac lekami, czesto juz cale zycie biora, i jest im z tym dobrze , sa wciaz
      > na haju, wysokie dawki serotoniny,dopaminy robia swoje,odstawic juz nie odstaw
      > ia bo wtedy czuja sie gorzej niz przed , a leki nic nie wylecza, ale fakt spowo
      > duja ze swiat bedzie taki fajny mimo to ze mamy choroby organiczne, mimo to ze
      > ktos nas bije regularnie czy gwalci, my bedziemy obojetni, a na tzw psychoterap
      > ie nie kazdy jest podatny ale na lekach czlowiek staje sie ulegly i latwo mu wm
      > owic ,to ze ktos mowi ze slyszy glosy czy porwali go kosmici nie znaczy ze to n
      > ie mialo miejsca ale ze 99.9 proc tego nie doswiadczylo lub nie wie o tym, medi
      > a temu zaprzeczaja , wiec taki czlowiek jest z gory wariatem, zeby psychiatra b
      > yl dobrym psychiatrom musi najpierw zostac zgwalcony , stracic rodzine w brutal
      > ny sposob na swoich oczach, zachorowac ciezko, doswiadczyc wszystkich upokorzen
      > , jesli to przezyje wtedy moze cos wyrokowac, niestety wiekszosc ludzi zyje st
      > erotypami bo tak wygodnie.

      gdzie depresja, gdzie kosmici
      weź może też jakąś tabletkę, bo nie wiem o czym piszesz...
    • nowa_nudziara Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 14:50
      Bo od tego są psychiatrzy,jeśli się do nich zgłaszamy,czyli ma on prawo sądzić,że potrzebna nam jest jego pomoc.A jeśli udamy się do psychologa,on nas nie będzie faszerował żadnymi lekami, tylko rozmową,skuteczną rozmową.
    • bibe08 Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 16:16
      Nie rozumiem po co pytasz wiedząc wszystko o wszystkim czyli nic o niczym?
    • lonely.stoner Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 16:42
      to sie tak latwo mowi- jesli albo w swoim otoczeniu albo samemu sie nigdy nie chorowalo np. na depresje, nerwice, zaburzenia osobowosci, fobia spoleczna....
      Leki pomagaja. Czasem to jest jedyne co pozwala normalnie funkcjonowac. Poza tym przeciez jesli chodzi wlasnie np. o depresje, ktora jest dosc powszechna, to ma rozne przyczyny, moze byc endogenna i wtedy komus takiemu na pewno nie pomoga rady typu: wez sie w garsc, zacznij wiecej sprotu uprawiac. W takim przypadku trzeba biochemie mozgu wspomoc farmakologicznie, i dzieki bogu zyjemy w czasach kiedy mozna to zrobic.
      A poza tym, wydaje mi sie ze malo sie mowi o takich sprawach, ja jak patrze na wiekszosc znajomych i w jakich rodzinach sie wychowywali to wlasciwie w kazdym mozna znalezc jakis tam odchyl. Sek tylko w tym ze czasem to tak utrudnia zycie ze ktos po prostu idzie po pomoc zamiast sie samodzielnie leczyc i korzystac z porad 'wez sie w garsc, potrzeba ci slonca, wiecej sportu'.
    • nosorozecwlochaty Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 16:44
      Istnieje cały nurt zwany antypsychiatrią ( pl.wikipedia.org/wiki/Antypsychiatria ) który głosi tezy podobne do twoich, że to psychiatrzy nie leczą tylko robią z normalnego człowieka lekomana i wariata :)

      Sam się zgodzę, że wiele rzeczy, zwłaszcza w polskiej rzeczywistości nie jest tak jak być powinno. Siedzi taki pacjent w psychiatryku jak zombie, porozmawia z nim ktoś raz na tydzień przez pół godziny, a tak siedzi pozostawiony sam sobie miesiącami, patrzy się w ścianę, łyka leki, pali fajki i tak żyje.

      Jednak może to i lepsze niż gdyby miał biegać z siekierą ???

      A żeby leczyć świrów samemu nie trzeba być świrem. Tutaj nie masz racji.
    • marguy Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 16:59
      Dlaczego tak postepuja? Bo z tego zyja.
    • maitresse.d.un.francais to się nie zgłaszaj, proste 21.02.12, 17:14
      nie ma przymusu, wręcz przeciwnie

      a jak już się zgłosiłeś, to oponuj na bazie rzeczowych argumentów
    • lazy.eye Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 21:06
      Jeśli dorosły człowiek nie potrafi sam rozwiązywać swoich problemów to chyba lepiej zamulić go lekami i odstawić tam, gdzie nie przeszkadza.
      Kiedyś trochę inaczej traktowano takie przypadki i nawet kompletne świry udawały normalnych byle nie trafić do psychiatryka. Dziś na odwrót, durne laski świrują z byle powodu.
    • zeberdee28 Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 21:22
      No sorry - ja mam w dalszej rodzinie kolesia z zaburzeniami dwubiegunowymi, tu nie trzeba było psychiatry żeby gościa uznać za koniecznego do natychmiastowego leczenia. Ja widziałem skutki nieleczenia, i widziałem skutki leczenia - nieleczony był niebezpieczny, działał jak wąż ogrodowy pod ciśnieniem puszczony swobodnie, od totalnego zapadnięcia się w sobie i głodowania, po skrajnie agresywne zachowania. Leczenie nie wróciło mu dawnej osobowości(skądninąd całkiem sympatycznej i inteligentnej) ale przestał być groźny i jest zdolny do prostych prac oraz w jakimś ograniczonym stopniu rozumie i akceptuje prawdziwy świat. Psychiatria może i nie jest tym na co się kreuje, bo lekarzami oni nie są, nikogo przecież nie wyleczają, ale są potrzebni.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 21:32
      Zdecydowanie bardziej ufam psychiatrii niż psychologii.

      Przeświadczenie że mózg jako jedyny organ w organizmie który nie podlega "normalnym" uszkodzeniom i chorobom, a ewentualne problemy w jego działaniu biorą się z emocji, wytłumionych pragnień czy nieszczęśliwego dzieciństwa uważam za kompletnie idiotyczne.

      Bo wystarczy umówić się na terapię i wszystko omówić... Jasne.
      • zeberdee28 Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 21:44
        Mózg jest zbyt mało poznany aby móc go opisywać takimi precyzyjnymi metodami jakimi opisujemy np. własności stali. W tym wypadku lepiej sprawdzają się metody 'szamańskie' czyli psychologia, która korzystając z zaobserwowanych analogii wysnuwa jakieś wnioski, często całkiem trafne, ale zostawiające pole manewru dla intuicji. Problemem psychologii są psychologowie, którzy nie rozumieją że to czego się nauczyli na studiach to są jedynie właśnie jakieś ogólne wytyczne, tymczasem oni je traktują jak matematykę i ślepo podążają za tym co wyczytali, zamiast użyć tego w synergii z własnym umysłem.
        • lonely.stoner Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 21:55
          Problemem psychologii są psychologowie, którzy nie rozumieją że to cz
          > ego się nauczyli na studiach to są jedynie właśnie jakieś ogólne wytyczne, tymc
          > zasem oni je traktują jak matematykę i ślepo podążają za tym co wyczytali, zami
          > ast użyć tego w synergii z własnym umysłem.

          ah, te madrosci przeczytane wprost z 'zycia na goraco' ;)
          przeciez wiadomo ze psychologia to nauka empiryczna, i na studiach tez o tym sie mowi.
          Poza tym wiele zjawisk psychologicznych, czy socjologicznych (Z psychologii spolecznej) jest udokumentowanych i nawet jesli ludzie znaja rezulataty, to jak przychodzi co do czego i zrobi sie na jakiejs grupie taki eksperyment to i tak wszyscy magicznie sie poddaja zjawisku takze wynik wychodzi taki sam. (Polecam zwlaszcza E. Aronsona podreczniki zeby sobie poczytac na ten temat a dodam ze na wlasnej skorze sie o realnosci tych badan/eksperymentow mialam okazje przkonac ). A co do psychoterapii- to jest to takze nauka empiryczna, ale nie masz jakis znajomych ktorzy poszli gdzies do lekarza psychiatry czy psychologa z problemem i nagle wszystkie problemy ktore mieli zostaja opisane jakby z podrecznika?? cale zycie sami nie wiedzieli jak to jest a tu ktos po prostu daje im taki klucz do zrozumienia lamiglowki??? oczywiscie to sie tyczy tylko takich ludzi ktorzy trafili na dobrego fachowca.
          • zeberdee28 Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 22:07
            Prosty przykład kontaktów z psychologiem - miałem dwa w życiu, w podstawówce i w liceum - dwa razy pani(bardzo młoda) powiedziała że 'to jest zwykła rozmowa nie musicie tu być', 'nie musicie iść do szkoły kiedy czujecie że wam to nie odpowiada', skutek był oczywisty w internacie wszyscy wyszli po 15 sekundach ze spotkania(choć problemów u nas było bardzo wiele, bardzo poważnych i część z nich ja jako samorządowiec 'opanowałem' w jakimś niewielkim stopniu jako samorząd, chociaż nie byłem wykwalifikowanym psychologiem i miałem 17 lat), o reszcie nie chce mi się pisać bo szkoda czasu, może i jest inaczej - ale dla mnie psycholodzy to lebiegi społeczne i intelektualne.
            • rannie.kirsted Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 22:15
              sluchaj swego czasu ten kierunek byl straszliwie popularny. ludzie walili na psychologie drzwiami i oknami takze sila rzeczy mamy teraz spora ilosc kiepskich psychologow. pomijajac juz to jakie nurty psychologii sa praktykowane na polskich uczelniach.
        • maitresse.d.un.francais Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 22:26
          zeberdee28 napisał:

          > Mózg jest zbyt mało poznany aby móc go opisywać takimi precyzyjnymi metodami ja
          > kimi opisujemy np. własności stali.

          Toteż róbmy co można. A wiadomo, że cios w głowę może poważnie wpłynąć na zachowanie osobnika. Stąd popularne "Na głowę upadłeś"? A choroba może zmienić biochemię mózgu.
        • berta-death Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 22.02.12, 01:51
          Problemem jest to, że na psychologię, podobnie jak na socjologię idą przeważnie humaniści, albo osoby, które za takowych się uważają. Bo nie każdy kto do 10 zliczyć nie potrafi od razu jest humanistą. A powinny tam iść osoby z umysłem ścisłym, potrafiące wyciągać wnioski i logicznie myśleć. I jak studentów socjologii dziesiątkuje nieco statystyka i statystykopodobne przedmioty, tak psychologię przetrwa osoba lubiąca sobie pseudofilozofować i każdą teorię brać za prawdę objawioną.

          Zauważyłam pewną różnicę w podejściu do tematu psychologów i speców od zarządzania. I to zarówno wśród studentów jak i wykładowców. A może przede wszystkim u wykładowców. Psychologowie święcie wierzą, że poznali istotę wszechrzeczy, mają patent na wszechwiedzę i to co wiedzą i mówią to jedynie słuszna prawda objawiona. A jak fakty przeczą teorii i ich wizji świata, to tym gorzej dla faktów.
          Natomiast zarządzanie, które w gruncie rzeczy jest pewnym odłamem psychologii i też opiera się na obserwacjach pewnych trendów i zachowań, nigdy nie twierdzi, że coś jest na 100%, że na wszystko jest jakieś jedynie słuszne wytłumaczenie i jedno właściwe rozwiązanie. Zarządzacz w przeciwieństwie do psychologa powie, że jest pewne prawdopodobieństwo, że coś jest takie a nie inne. Że w podobnym przypadku x% firm zastosowało takie rozwiązanie a y% takie a pozostałe jeszcze inne, ale niewykluczone, że problem da się rozwiązać jeszcze inaczej w jakiś nowatorski sposób i ma on inne, nieodkryte dotychczas przyczyny.
      • rannie.kirsted Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 21:50
        psychiatria jest glownie po to zeby schizofrenik nie swirowal, maniak nie pozabijal siebie i innych a depresant mial sile zeby rano wstac z lozka. wszelkie inne rozmaite zaburzenia osobowosci mozna naprostowac dobra i dlugotrwala psychoterapia. nie mozna jechac na antydeprechach czy innych rozweselaczach(a raczej wytlumiaczach lęku...) przez cale zycie. juz pomijajac to ze czlowiek szybko znieczula sie na dany lek i potrzebuje coraz to wiekszych dawek (tak jest chociazby z barbituranami np bardzo popularnym xanaxem
        • maitresse.d.un.francais Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 22:28
          rannie.kirsted napisała:

          > psychiatria jest glownie po to zeby schizofrenik nie swirowal, maniak nie pozab
          > ijal siebie i innych a depresant mial sile zeby rano wstac z lozka. wszelkie in
          > ne rozmaite zaburzenia osobowosci mozna naprostowac dobra i dlugotrwala psychot
          > erapia. nie mozna jechac na antydeprechach czy innych rozweselaczach(a raczej w
          > ytlumiaczach lęku...) przez cale zycie.

          Ależ można. Sama sobie przeczysz.
          • rannie.kirsted Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 21.02.12, 23:09
            moze zle sie wyrazilam. mialam na mysli to ze jest wiele problemow na ktore najskuteczniejszym lekiem bedzie dobrze dobrana psychoterapia, a nie pakowanie sie w leki, ktore zawsze maja jakies skutki uboczne.
            • mikesorentinno30 Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 22.02.12, 11:31
              ale psychiatra jest ograniczony umyslowo gdyz wydaje mu sie ze konczac studia posiadl wiedze u ludzkich zachowaniach i calym swiecie
              kurcze problem w tym ze ludzie nie sa swiadomi istnienia rzeczy wywytlumaczalnych , skad psychiatra ma pewnosc, ze cos czego on nigdy niedoswiadczyl ktos inny tez nie moze doswiadczyc realnie . a co jesli taki scghizofrenik naprawde slyszy glosy a inni nie , ale jesli ktos tylko do niego przesyla te glowy to nic dziwnego ze inni nie slysza. naprawde dobry szaman czy inny uzdrowiciel czy nawet egzorcysta jest w stanie za jednym zamachem wyleczyc z nerwicy,depresji, schizofreni, raka,aids itp, bo kazdachoroba psych i fiz maja wspolone zrodla,nieznane przecietnemu czlowiekowi, przeciez psychiatria wyklucza istnienie Boga jako realnego bytu, i tak naprawde wszyscy wierzacy katolicy sa schizofrenikami, o 8le kosciol troche koloryzuje,to kurde istnieje inny swiat, istnieja byty o jakich nam sie nie snilo,ktorych na szczescie nie wszyscy dostrzegamy,klatwy, tez istnieja , a psychiatria jest tak ograniczona dziedzina ze naprawde az zal mi psychiatrow,oczywiscie jesli nie ma wyjscia i ktos lata z siekiera bo jest zmuszany podswiadomie przez obce energie to lepiej go zamknac i nacpac
              • maitresse.d.un.francais Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 22.02.12, 17:41
                mikesorentinno30 napisała:

                > ale psychiatra jest ograniczony umyslowo gdyz wydaje mu sie ze konczac studia p
                > osiadl wiedze u ludzkich zachowaniach i calym swiecie

                A widziałaś z bliska choć jednego?
    • milly_milly Re: co sadzicie o psychiatrach i faszerowniu sie 22.02.12, 18:00
      Zapomnialas, ze do psychiatry trafiaja dopiero ci ludzie, ktorzy maja POWAZNE problemy. Zwykly czlowiek do psychiatry nie chadza, podobnie jak czlowiek ktory nie ma powaznych objawow choroby serca nie chadza do kardiologa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja