pytanie2012
21.02.12, 12:14
Witam, od dawna mam problemy z siostra w relacjach, powod jest glownie taki ze ma zal ze sie urodzilam ze rozice mi poswiecali wiecej czasu ciagle padaja cytaty ze matka musiala sie mna zajmowac, bo bylam mala i cytuje" sralamw pieluchy" itd itd. Jednakze mimo moich wielokrotnych prob nawiazania dobrych stosunkow spelzaly one na prawie niczym, byl moze m-c spokoju id od nowa, ze rodzice ci wszystko dawali itd(chociaz to nie jest prawda). Za ok pol roku biore slub wiec poprosilam siostre na swiadka i druhne, po krotkiej rozmowie sie zgodzila a jakos dwa dni temu zadzwonila i powiedziala, ze rezygnuje bo bylam wobec niej cale zycie niewdziecznica? (nic jej nie zawdzieczam, wiec nie wiem skad takie okreslenie), ze moj zawod, logopedy jest niczym, bo sie zajmuje dziecmi a to byle jaka praca, gowniana nastepny cytat itd itd. ja oczywiscie powiedzialam spokojnie ze niech sie zastanowi bo to dla mnie wazna uroczystosc i chcialabym by w niej uczestniczyla, ale odlozyla sluchawke. Nastepnie dostalam smsmy ze mam ja za wszystko w zyciu przeprosic itd, nie poczuwam sie do winy zadnej, nie moja to wina ani rodzicow ze bylam poznym dzieckiem....Za ok 2 tygodnie jedziemy z wizyta do mojej tesciowej i bede prosic na swiadka siostre mojego przyszelego meza w takiej sytuacji, napisalam jej to, ze to ostateczny termin, ale mysle ze jednak sie nie zgodzi ( w sumie mi to juz obojetne bo ile mozna wyciagac reke do zgody) ale pozostaje kwestia wytlumaczenia jego rodzicom, rodzinie, tej sytuacji, oni jej nie znaja, w ogole sa zzyta rodzina i im sie w glowie nie miesci taka sytuacja. Co byscie im powiedzialy na moim miejscu, w ogole jakos to tlumaczyc ze mojej siostry z jej rodzina nie bedzie na slubie, czy raczej sie w to zbytnio nie zaglebiac i jakos ograniczyc do minimum?