Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dzieci?

22.02.12, 11:53
Pytam, bo muszę usprawnić swoją organizację czasu. Wstaję ok 7, szykuję córkę. Córka (3,5roku) od 8 do 14 jest w przedszkolu, więc w tym czasie "ogarniam" mieszkanie, ścieram podłogi, robię pranie, obiad, szykuję się (fryzura, make up) no i karmię i zajmuję się 2miesięcznym synkiem. Jak córa wróci z przedszkola, to do wieczora czas schodzi nie wiadomo na czym - zabawa z dziećmi, kolacja, kąpiel, czytanie bajeczek na dobranoc, karmienie, jakieś drobne porządki i jest już 21. Wieczorem biorę się często za prasowanie, jednocześnie oglądając TV, później trochę zerknę w neta i ok. 23:30 idę spać.
Problem taki, że ja nie mam czasu/siły na swoje przyjemności - ćwiczenia, czytanie książęk, dokształcanie, czy zrobienie z paznokciami itp. stąd moje postanowienie, żeby coś w tym kierunku zrobić.
Mąż pomaga bardzo dużo. Robi zakupy, pomaga w porządkach, przy dzieciach, więc bardziej go zaangażować nie mogę, bo on podobnie jak ja dla siebie nie ma czasu.
    • a_nonima Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 12:07
      Pobudka 5.20. Poranne ćwiczenia. Zawożę dzieci na świetlicę i na 7.00 do pracy.
      Wychodzę o 15.00, odbieram dzieci. Od 15.30 do 23.00 wykonuję co mam do wykonania.
      We wtorki i czwartki po pracy chodzę na siłownię. dzieci wtedy są z tatą.
      Książki czytam wieczorami.
    • wicehrabia.julian Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 12:12
      jowita-28 napisała:

      > Pytam, bo muszę usprawnić swoją organizację czasu. Wstaję ok 7, szykuję córkę.
      > Córka (3,5roku) od 8 do 14 jest w przedszkolu, więc w tym czasie "ogarniam" mie
      > szkanie, ścieram podłogi, robię pranie, obiad, szykuję się (fryzura, make up) n
      > o i karmię i zajmuję się 2miesięcznym synkiem.

      nie pracujesz i jeszcze nudzisz, że nie masz czasu? :D za to do komputera masz kiedy siąść :D:D:D no i niech mi ktoś powie, że kurze domowej umysł się nie lasuje
      • jowita-28 Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 12:31
        nie pracuję bo jestem na urlopie macierzyńskim.
        Widzę jednak, że ktoś tu jest bardzo sflustrowany skoro obraża innych bez powodu. I co??? Podniosło ci się poczucie własnej wartości???
        • wicehrabia.julian Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 12:42
          jowita-28 napisała:

          > Widzę jednak, że ktoś tu jest bardzo sflustrowany skoro obraża innych bez powod
          > u. I co???

          i nic - to nie ja przyleciałem na forum płakać, że nie mam czasu - zamiast siedzieć na necie poczytaj książkę, od razu ci ulży
          • tezee Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 13:34
            Powiedziałabym zamiast myć podłogi weź ze ksiązkę i nie marudź.
    • nowa_nudziara Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 13:12
      Moja kochana,jeśli są dzieci przyjemności odchodzą niestety na bok.Chociaż zawsze można tak sobie rozplanować dzień,aby znaleźć czas na pomalowanie paznokci,czy przejrzenie prasy.Córka jest w przedszkolu,a synek śpi,wtedy możesz zadbać o siebie,bo obiad powolutku sam się gotuje.
      Mąż przychodzi z pracy,może zostać z dziećmi,gdy Ty idziesz do fryzjera.Dobrze,że chociaż mąż Ci pomaga,bo są tacy co ich w ogóle nie interesuje nic innego jak gazeta i telewizor.
    • berta-death Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 13:22
      Zrób sobie jeszcze co najmniej 3 kolejnych dzieci. Prezydentowa twierdzi, że wtedy jest luz, bo one zajmują się same sobą i jeszcze dom ogarnąć potrafią. W końcu zawsze jest pretekst, że matka sama ze wszystkim nie wyrobi i jak się sprytnie urządzi i porozdziela prace między gawiedź, to może nie robić nic. Wałęsowa przy swojej ósemce też chyba nieszczególnie się przemęczała, skoro miała jeszcze czas rozmyślać, że mąż jej kwiatów nie kupuje i bardziej go strajki niż rodzina interesują.
    • triss_merigold6 Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 13:37
      Nie organizuję, padam na twarz czasami.
      Przy dwumiesięczniaku starałam się możliwie najwięcej spać, żeby oszczędzać cenną energię, ograniczałam się do odprowadzania/przyprowadzania starszaka do szkoły i na zajęcia dodatkowe i to tylko wtedy kiedy nie mogłam tego zrzucić na swojego partnera albo na ojca starszaka.
      Nie prasuję programowo, niemowlakowi lata czy ma uprasowane, siedmiolatkowi też lata, a chłop chodzi w pogniecionych - co mnie lata.
      Teraz pracuję, nowe niemowlę jest w żłobku, logistyką dziecięcą i zakupową dzielimy się z moim partnerem w miarę sensownie.
      • tezee Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 13:45
        idze idze...
        ona siedzi cały dzień w domu i miałczy a zrobiła z siebie robota sprzątająco -wychowywującego , wystarczy że zmieni proporcje i zacznie czas poświecać sobie zamiast podłodze .
        • triss_merigold6 Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 13:55
          IMO przy dwumiesięczniaku organizm dopiero przechodzi z trybu "inkubacja" na tryb "karmienie+opieka" i myślenie o dokształcaniu czy czytaniu czegoś ambitniejszego niż kryminały jest zbędnym wydatkiem energetycznym. D
          • tezee Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 13:58
            no dobrze ale pomalowanie paznokci chyba nie przerasta ...

            problem jest taki że ją przerasta dokonanie wyboru ja czy podłoga.
            • triss_merigold6 Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 14:06
              Mnie się parę razy udało pomalować u kosmetyczki. Wolę iść na manicure i miec pewność, że przez godzinę nikt nie będzie ode mnie niczego chciał.;)
    • marina_nie_vlady1 Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 14:02
      Ja wstaję ok.7.30-8, jedno dziecko do przedszkola, drugie (półroczne) zostaje z mężem.
      Potem mąż idzie do pracy, ja się zajmuję domem, dzieckiem - spacer, zakupy, pranie sprzątanie, obiad itp. Dziecko starsze z przedszkola wraca ok.15, ja wtedy wychodzę do pracy. Wieczorem kąpanie, czytanie bajek...
      Czytam książki wieczorem, po 22, ale często musze wtedy też pracować na kompie.
      Czas dla siebie mam w weekendy, idę pobiegać, pojeździć konno, itp.
      Wtedy mam też więcej czasu dla starszaka, bo w normalne dni widzimy się mało. Jeden dzień w tygodniu robię mu wolne od przedszkola, wtedy jestem z dwójką:)
      Czasu jest mało na swoje przyjemności, ale cóż. Takie życie...Jak bardzo mi zależy, to czasami się uda "sprzedać" dzieci przed południem i wtedy mogę np.pobiegać.
      Teraz mam parę minut, dzieciaki się grzecznie bawią razem, cały czas mam je na oku:) na szczęście młodsze jeszcze śpi w dzień:)
    • good_morning Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 14:22
      dziecko lezy, ty lezysz, tyle ze na podlodze i cwiczysz
      karmisz, czytasz - nie widze problemu. 2 miesieczny bobas nie bedzie ci jeszcze przewracal kartek i wyrywal ksiazki ;P
      po raz ktorys dochodze do wniosku, ze nalezy chyba napisac ksiazke z oczywistosciami i zbic kase :D
      • triss_merigold6 Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 14:28
        Karmienie na leżąco jest b. wygodne.
        • good_morning Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 14:29
          czytanie rpowniez ;)
          • triss_merigold6 Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 14:37
            Siemiomiesięczniak jednak próbuje przewracać kartki i się rozprasza. :/
            • good_morning Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 14:39
              to sie siada gdzies, a ksiazke kladzie w zasiegu oczu, poza zasiegiem dziecka ;)
    • twojabogini Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 14:57
      Koniecznie się przeorganizuj. To co opisujesz to kierat. Mniej obowiązków, więcej zabawy i przyjemności :)))
      Ja: dwoje dzieci - półtora roku i 12.
      Wstaję, o której mały się obudzi, a czasem nawet później (jeśli tylko nie otworzę oczu, mały spokojnie leży koło mnie i czatuje na oznaki życia). Raj kończy się między 8 a 9 i wystarczy. Ile można leżeć.
      Pierwsza godzina poranka to zabawa, polegająca na tym, że wspólnie ogarniamy dom (nic specjalnego, ścielimy łóżko, odnosimy jakieś ciuchy do prania) i dokonujemy porannej higieny. Przyzwyczaiłam malucha, że ja sobie urządzam małe spa (prysznic z masażem, jak mam ochotę to jakaś maseczka, kremik), a on w tym czasie bawi się w łazience. Jeśli jest pranie to puszczam pralkę.
      Między 9 a 10 jest śniadanko. Przygotowanie to zabawa - wspólna. Mały podaje mi potrzebne i niepotrzebne rzeczy i cieszy się z pochwał, albo "gotuje" na wersalce. Potem jemy. Jeśli w tym dniu gotuję obiad, to w tym czasie też go wstępnie przygotowuję. Często wyciągam coś mrożonego, co wcześniej razem z mężem przygotowaliśmy. Jeśli gotujemy to na dwa dni, do tego jak tylko często się da stołujemy się u teściów. Więc tego gotowania nie mam za dużo.
      Po śniadanku jeśli mały jest śpiący, to zasypia, a ja wtedy trochę pracuję przy kompie, ale tak na lajcie. Jak to w pracy, kawkę wypiję, pocztę sprawdzę, na forum zajrzę.
      Jeśli mały nie jest śpiący, to się bawimy, albo idziemy na spacer. Czasem, gdy mam pilną robotę, mały siada ze mną przy kompie. Puszczam mu nagrania z koncertów w jednym oknie - muszą być brawa, a w drugim pracuję. To raczej rzadkość.
      Po porannym spacerze albo w czasie porannej zabawy czasem razem wykonujemy jakieś drobne sprzątanie, ale zawsze tylko jedną czynność: odkurzenie, albo przetarcie mebli i też na lajcie. Jak nie mam ochoty to nie. W zabawę są też wplecione ćwiczenia fizyczne - wspólna gimnastyka, ja czasem sobie wsiądę na rowerek. Jak nie chce mi się ćwiczyć to tańczymy. Często finguję zabawę (podrzucam małemu ciekawe zajęcia, żeby zajął się nimi sam), ja siedzę obok i sobie czytam.
      Nadchodzi godzina pierwsza, mały je swoją zupę (jeśli gotuję to w większych ilościach i mrożę porcje, więc zupka jest na czas, ale bez codziennej katorgi w kuchni). Po obiadku w zależności od tego co było rano, albo sen, albo spacer. Czasem drugi spacer.
      Po drzemce, albo spacerze zaprowadzam malucha do dziadków. Jest około 14. Pracuję. Odpoczywam, czytam. Mam swoją ciszę.
      Między 14.30 a 15. 15 wracają do domu pozostali domownicy. Przygotowujemy obiad, albo idziemy do teściów. Po południu spędzam trochę czasu z synem, jeśli ma na to ochotę, a trochę z mężem. Czasem jeśli mam pracę do wykonania to pracuję. Czasem robimy coś wspólnie (gramy na plejaku albo w szachy), jeśli mały jest w domu to na zmianę się z nim bawimy albo wciągamy go w nasze zajęcia. Jeśli nie ma dzieci w domu to sobie razem gotujemy, albo się obijamy.
      Co parę dni wspólnymi siłami robimy większe ogarnięcie chałupy - po obiedzie. Zajmuje to około godziny. Jak się zrobi cieplej to po południu będziemy wyłazić z domu wszyscy razem.
      Około 19 odbieramy młodsze dziecko od teściów jeśli akurat tam jeszcze jest. Potem kręcimy się po domu, każdy sobie robi na co ma ochotę, a czasem coś razem. Około 20 jest kolacja, przygotowujemy wspólnie, albo ten kto akurat dostał weny. Zasadą jest, że jeszcze przed kolacją robi się na bieżąco ogarnięcie, żeby wieczorem i rano był już spokój. Zazwyczaj okazuje się, że trzeba włączyć zmywarkę, śmieci wynieść, ewentualnie przemyć podłogi, czy odkurzyć co mały nakruszył w ciągu dnia. Nigdy nie ma tego jakoś dużo, więc robi się mimochodem. Przed kolacją staramy się także się umyć, żeby wieczorem mieć już czas dla siebie.
      Po kolacji kąpiemy małego i szykujemy do spania. Potem najczęściej oglądamy razem jakiś film, albo każdy coś czyta, albo ja czytam wszystkim. Mały w tym czasie sobie zasypia. Potem starszy syn jest delegowany do mycia i swojego pokoju, a my mamy swój czas bez dzieci.

      Zanim osiągnęłam ten błogostan przeszłam wojnę małżeńską. Mój mąż też niby "pomagał na ile mógł", ale w efekcie ja nie miałam na nic czasu i czułam się jak robot. Co ciekawe mój mąż też był wciąż zajęty i uskarżał się na brak czasu. W domu wcale nie było jakoś super czysto.
      W wyniku wojny doszło do reorganizacji. Przede wszystkim każdy jest zobowiązany sprzątać na bieżąco. Przykład: odnoszenie rzeczy do zmywarki na bieżąco nie jest uciążliwe, za to bardzo uciążliwe jest, gdy to jedna osoba (mama) ma je zbierać po całym domu i odnosić. Po drugie - sprzątanie wykonujemy razem w czasie gdy wszyscy jesteśmy w domu. Warto zorganizować się z gotowaniem, bo codzienne gotowanie jest czasochłonne. Wieczorem dom ma być czysty. Nie ma mowy, żeby zostawało mi coś na rano, nie jestem służącą.
      Dzięki temu, że te czynności zeszły mi z głowy, mam czas dla siebie. Mąż też.

      Konieczne jest tez przełamywanie rutyny! Zarysowałam ci ogólny schemat, ale bardzo staram się, aby w rożne dni były różne opcje. Czasem wyłamujemy się kompletnie. Zapraszamy gości, nie zawsze tylko na weekend, albo ja się urywam na dzień, dwa, albo organizujemy sobie wspólną wycieczkę, albo dzień nieróbstwa, albo podrzucamy dzieci i wychodzimy gdzieś sami razem. A czasem "wolne" ma jedno z nas.
      • zosiasamosia_wawka Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 16:10
        >Po drzemce, albo spacerze zaprowadzam malucha do dziadków. Jest około 14. Pracu
        > ję. Odpoczywam, czytam. Mam swoją ciszę....
        >Między 14.30 a 15. 15 wracają do domu pozostali domownicy. Przygotowujemy obiad
        > , albo idziemy do teściów.

        Obserwacje co do sprzatania cenne, wciągnięcie rodzinę w sprzatanie na bierzącą super.
        Reszta wybacz można pozazdrościć sprowadza się do tego że oddelegowuje dziecko/obiad do dziadkow za drzwiami czy jakoś tak. W ten sposób masz czas na różne rzeczy. Do tego nie trzeba byc mistrzem w organizowaniu się.Po prostu masz pomoc pod ręką.
        • mumia_ramzesa Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 16:37
          Najciekawsze, ze mdzy 14 a 14.30 kolezanka zdazy popracowac, odpoczac i poczytac. Szybka jest!
    • pamana Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 16:38
      Od 2 miesiecy masz kolejne dziecko a ty juz bys chciala miec luz i czas na przyjemnosci ?
      wszystko sie ogarnie ale z czasem. ew wez nianię na kilka godzin tygodniowo .

      Co chciałabys robić w czasie od tej 14 ? no wlasnie czas leci na domowych rutynowych zadaniach i tyle.

      Niania a starsze na zajecia popoludniowe i już.
      Ew. mozesz wrocic do roboty, zawsze latwiej nie odebrac tel niż ignorować wrzeszczącego niemowlaka :D
      p.
    • kochanic.a.francuza Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 16:47
      Nie wyobrazam sobie zycia z wiecej niz jednym dzieckiem.
      Pozdrawiam i zycze zdrowia.
      Macierzynstwo to bol.
      • konwalia30 Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 17:22
        mam 5 miesieczną córcię mój dzień wyglada mniej więcej tak: ok 8 pobudka leżymy z mała do 8.30 potem karmienie, ubieranie w ubranka i mała na leżaczek a ja do łazienki na poranna toaletę. Mała dalej w leżaczku a ja robie sobie śniadnie, leci dzieńdobry TVN, potem chwila zabawy z dzieckiem, karmienie, i spacer połaczony z zakupami. Po powrocie gotuje obiad albo jak ugotowany dzień wcześniej to nie muszę gotować i siedze na necie albo biorę się za angielski a dziecko sobie w leżaczku albo na macie bawi. Ja do niej co chwila coś mówię, śmieję się itp. Po południu jak mała śpi ok 17 to ja robie co chce albo sobie czytam albo na necie siedzę, potem o 19 kapiel i usypianie-śpiewanie kołysanek czytanie książeczki i ok 20-20.30 dziecko śpi a ja mam czas znowu dla siebie.
        Ogarniam mieszkanie w miarę na bieżąco, sprzątam raz w tygodniu. Obiady też gotuje raczej na bieżąco na 2-3 dni od razu albo mrożę, a jak mi się nie chce to nie sprzątam i już-mieszkanie nie muzeum że ma lśnić nawet jak padam na twarz ze zmeczenia. Dziecko też musi umieć się sobą zająć.
      • jowita-28 Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 22.02.12, 21:38
        Tak naprawdę to z drugim dzieckiem jest fajniej:) Może to dziwne, ale przy córce byłam bardziej umęczona psychicznie niż teraz przy dwójce. Córcia była i jest bardzo absorbującym dzieckiem. Jak była mała miała kolki, często płakała, trzeba było się nią ciągle zajmować. Później były bunty, płacze, wrzaski. Córa jest strasznym uparciuchem i nerwusem. Pewnie sporo w tym mojej "zasługi". Ponieważ szybko wychodzę z równowagi i chcę postawić na swoim to na wszelkie zachowania córki "nie po mojej myśli" reagowałam nerwowo, agresywnie. W sumie nie wiem dlaczego... Chciałam, żeby wszystko było na tip top, żeby córa była samodzielna, więc byłam wobec niej wymagająca... zbyt poważnie podchodziłam do pewnych rzeczy, brakowało mi zwykłego luzu i poczucia humoru... ale tak to bywa - chce się jak najlepiej, a wychodzi jak wychodzi...
        Teraz kiedy pojawił się synek , jestem spokojniejsza. On jest bardzo grzecznym dzieckiem, je, śpi, obserwuje... Przebywanie z nim to wielka radość. Wystarczy na niego popatrzeć, wziąć go na ręce i od razu lepiej na serduchu:) Mam też więcej zrozumienia dla córci. Odkrywam teraz taki inny rodzaj macieżyństwa - spokojniejszy, bardziej harmonijny, bez szarpania się, wewnętrznego napięcia... Żal tylko, że córa podczas tych trzech lat miała różne przejścia z moim udziałem...
        Odnosząc to do tematu wątku, nie chodzi nawet o to, że dzieci pochłaniają dużo czasu, ale ja mam taki schiz - nie lubię bałaganu, więc ciągle mam coś do zrobienia w domu. W jednym miejscu posprzątam, a już widzę, że w innym jest coś do zrobienia. Wychodzi na to, że ciągle sprzątam, a ciągle mam bałagan. Oczywiście to mnie straszliwie wkurza. Czasami daję na luz, ale po dniu, dwóch się denerwuję, że jest brudno, a ja widzę każdy detal. No i codziennie mam pranie i prasowanie. Wykonuję te wszystkie domowe czynności, a tak na prawdę nie cierpię ich robić. To jest męczące.
        • mayflower82 Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 23.02.12, 21:57
          Dziewczyno! Ja mam 2latka, pracuję, z małym jest niania, mąż pomaga bo nie powiem ze zajmuje sie na full dzieckiem tylko w sb i nd. W pozostale dni do nocy pracuje. Ogarniam wszystko, dzieckjo, dom, rachunki gotowanie na mojej głowie. Nie narzekam, zdarze zrobic wszystko i nawet posiedze w necie wieczorem.
        • kiszczynska Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 23.02.12, 22:57
          jowita-28 napisała:
          ...
          > Teraz kiedy pojawił się synek , jestem spokojniejsza. On jest bardzo grzecznym
          > dzieckiem, je, śpi, obserwuje... Przebywanie z nim to wielka radość. Wystarczy
          > na niego popatrzeć, wziąć go na ręce i od razu lepiej na serduchu:)

          przeciez masz go dopiero od 2m iesiecy!!!
    • vandikia Re: Jak organizujecie dzień przy dwójce/więcej dz 23.02.12, 22:05
      ja wiem, że to mój punkt widzenia i skrajność
      ale dziś lekarz mi powiedział "czuje pani ryzyko, albo pani ewentualne operacje i śmierć albo będzie pani matką, jak pani ryzyka nie podejmie to i tak matką nie będzie"
      także ucałuj na dobranoc dzieci ode mnie, a paznokcie pomaluj lakierem szybkoschnącym
Inne wątki na temat:
Pełna wersja