Jak z tego wybrnąc?

24.02.12, 22:01
Potrzebuję porady w sprawie krępującej sytacji w pracy.
Miesiąc temu zaczęłam pracowac w nowym miejscu. Z polecenia przełożonego miałam w razie wątpliwości zwracac się do kilku osób. Wśród nich był pewien chłopak. Podczas rozmowy, której tematem były moje obowiązki zauważyłam jego zachowanie, sygnały które mi wysyłał. Wiadomo o co chodzi, specyficzne spojrzenie, uśmiech, oczy "lecące" w dół. On też mi wydał atrakcyjny, złapaliśmy porozumienie, więc po pewnym czasie tej interakci spuściłam zawstydzona wzrok. Podeszłam do tego na luzie, fajny chłopak, ale ja jestem mężatką, a on jest zaręczony. Wzięłam to za taki lekki flirt (choć iskrzenie było duże).
Teraz mam jednak problem, bo on unika mnie bardzo, unika mojego spojrzenia, kontaktu ze mną. Dochodzi do absurdalnych sytuacji, gdy rozmawiamy w grupie 4 osób, a on nie zwraca się do mnie tylko, nie patrzy mi w oczy, wykręca się na dziwne sposoby, żeby np. nie przyniesc mi dokumentow, no ogolnie, zeby nie dochodziło do konfrontacji.
Krępujące to jest dla mnie i nie wiem jak się zachowac, nie wiem za bardzo o co mu chodzi, ale chciałabym jakoś rozładowac sytuację, zeby módz normalnie współpracowac.
Jak mogę to zrobic?
    • georgia241 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:04
      Zrób mu tak na szybko laskę. Opadnie napięcie i stracisz urok oraz swoję tajemniczość.
      • durne.baby Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:08
        Bardzo proszę o jakieś normalne rady.
        • georgia241 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:10
          Ależ to jest normalna porada! Wypraszam sobię jakieś flustracje!
    • akle2 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:10
      Ty nie masz problemu z krępującą sytuacją w pracy. Ty masz problem ze sobą, a w zasadzie ze swoją nieśmiałością. Zaraz całe forum po Tobie pojedzie, że wymyślasz problemy z d.. albo żebyś zaliczyła kolesia, to Ci ulży. Ja jestem daleka od tego, ale musisz zacząć zachowywać się NORMALNIE. Nie unikać, ale też nie szukać konfrontacji na siłę. Jeśli zadasz mu jakieś pytanie służbowe wprost, przy innych ludziach, to przecież musi Ci odpowiedzieć, jeśli nie chce wyjsc na idiotę. Tym bardziej, że w pracy się pracuje. Unika Cię? No i dobrze, co z oczu to i z serca ;P Zostają przecież jeszcze inni oddelegowani "pomocnicy".
      • durne.baby Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:17
        yyyy nie bardzo rozumiem :).
        Ja w stosunku do niego zachowuję się normalnie, na luzie. A raczej zachowywałam się, dopóki nie poczułam się głupio, jak właśnie podczas rozmowyh w grupie, on nie patrzył na mnie, nie odzywał się do mnie bezpośrednio. Poczułam się przez to głupio. Teraz nie mam z nim kontaktu, bo jak mówię on się od tego wykręca, to dla mnie męczące i śmieszne trochę :)

        Aaa i oboje w związkach jesteśmy.
        • georgia241 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:19
          A mogłabyś przybliżyć o czym dokładnie wówczas rozmawialiście? Może wówczas udzielę normalnej rady, bo faktycznie zagalopowałam się nieco, ale jestem po pół litra winiacza i jeszcze wzięłam jakieś ibuprofeny.
          • durne.baby Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:24
            Rozmowa była ogólnie o moich i jego obowiązkach, nie chcę wchodzic w szczegóły, bo niby anonimowe forum, ale zawsze :). Nie zeszła na inne poziomy, rzuciłam jakiś zart "pracowniczy". Było miło do czasu, az jego spojrzenie nie zrobiło się zbyt intensywne i lustrujące, bo zakłopotało mnie to.
            • georgia241 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:28
              Nie przejmuj się nim. Wynika, że on ma problem, bo myśli, ze na niego lecisz. Zachowuj się tak, że jeśli obgada cię w biurze, to nikt mu nie uwierzy.
              • to.niemozliwe Re: Jak z tego wybrnąc? 25.02.12, 05:00
                Baby, wezcie sie ogarnijcie. :-D
                Facet jej wytlumaczyl obowiazki, patrzyl uwaznie czy skumala, a ona
                spuscila wzrok bo mysli, ze on z nia flirtuje.
                Mistrzostwo swiata. Rozne rzeczy juz czytalem, ze patrzy, ze sie usmiecha, ze mowi nieoczekiwanie dzien dobry w pracy ;-), ale to jest mocne.
                I teraz dalej jazda...powiedzial, co mial do powiedzenia, a ona w lament, ze on juz na nia nie patrzy, jak do niej nie mowi..:-)
          • akle2 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:27
            Może jednak odpocznij dziś od forum, bo ja uważam że nie tylko się zagalopowałaś, ale wręcz obraziłaś autorkę zupełnie niepotrzebnie. Jutro też jest dzień.
            • georgia241 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:29
              Akle, litości, nie wygnasz mnie z mojej knajpy!
              • vandikia Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:35
                a Ty chcesz kiedyś się przekręcić w tak durny sposób?
                nie bierze się leków i nie zapija alkoholem i jak się jest pod wpływem alkoholu, to trzeba przecierpieć bez leków
                zdajesz sobie sprawę z tego, że może dojść do zatrucia toksynami takiego, że po prostu umrzesz? i nikt Cię nie uratuje ani w szpitalu ani nigdzie, bo pewne procesy są nieodwracalne

                piszę poważnie, mnie zawsze przeraża nonszalancja w łączeniu leków z alkoholem
                • georgia241 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:44
                  Chyba nic nie będzie, bo dość rześka jestem, tylko 2 wzięłam i wcześniej.
                  • vandikia Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:47
                    gratuluję, w tym tygodniu byłam na pogrzebie osoby, która jednego dnia góry nosiła, następnego źle się poczuła, a w dniu 3 zmarła na niewydolność wątroby i był to szok dla wszystkich
                    nie chodzi o rześkość, zastanów się co sobie robisz, piszę zupełnie serio
              • akle2 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:36
                Na Twoje szczęście nie mam takich uprawnień jak wersja_robocza :D
                • georgia241 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:42
                  Wersja panuje nade mną. Jestem regularnie kasowana! Nie ubolewam...
        • akle2 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:33
          > yyyy nie bardzo rozumiem :).
          > Ja w stosunku do niego zachowuję się normalnie, na luzie.

          Nooo, nie widziałam Was razem, więc trudno oceniać, ale te spiekanie raka, to spuszczanie wzroku, to Twoje tłumaczenie że jesteście w związkach, ta zabawa w kotka i myszkę no i sam wątek że w ogóle powstał, to mówią same za siebie.
          Coś mi się wydaje, że brakuje Ci tego flirtu, bo inaczej przestałabyś kolesia w ogóle zauważać a znalazłabyś sobie inną grupę wsparcia, a Ty wyparujesz go wzrokiem i rozdzierasz szaty, że Ciebie unika.
          • koham.mihnika.copyright czyli rada dzordzi nie byla niestosowna? 25.02.12, 01:34
            logicznie, szybki numerek by sprawe uproscil.
            • to.niemozliwe Re: czyli rada dzordzi nie byla niestosowna? 25.02.12, 05:04
              Eee tam, zaraz numerek. Przeciez widac, ze autorce startera juz jest dobrze. Obylo sie bez penetracji. ;-)
    • funny_game Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:11
      No cóż, to proste: on nie wysłał ŻADNYCH sygnałów, masz tylko syndrom P. (takiej mojej koleżanki, której zawsze się wydawało, że ktoś na nią leci) i sama wysyłasz za dużo "trzepotu rzęs". Koleś pomyślał "o k...a!!!" i Cię unika.
      • durne.baby Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:20
        Haha, dobra nie będę przekonywac jak to wyglądało, bo nie mam jak.
        Wiesz, mi to dynda czy leci czy nie, on ma narzeczoną, ja męża.
        Chciałabym normalnych stosunków, normalnie się do niego odnosiłam, a on robi jakieś dziwne akcje.
        • mozambique Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:27

          Wiadomo o co chodzi, specyficzne spojrzenie, uśmiech, oczy "lecące" w dół.

          moze ma zeza ????
          • sid.sid Re: Jak z tego wybrnąc? 25.02.12, 17:16
            :D
        • vandikia Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:27
          myślę, że przesadzasz
          po co zabiegasz o jego sympatię? w pracy naprawdę nie wszyscy muszą jeść sobie z dzióbków i to raczej Ty masz problem - bo nie jesteś przez niego zauważana, czy też jesteś przez niego lekceważona
          skoro tak podkreślasz, że jesteś na luzie, to bądź na luzie i przestań tak zwracać uwagę na reakcje obcego człowieka
          • durne.baby Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:34
            Kurcze, no ale ja nie zabiegam o jego sympatię, ale o neutralne stosunki.
            Wiem, jak to jest jak człowiek kogoś nie lubi, ale jak trzeba to normalnie się konfrontuje żeby załatwic jakies sprawy. A on jest zwyczajnie zawstydzony w moim towarzystwie i mnie unika.

            Z resztą podczas pierwszego kontaktu było syhmpatycznie, więc nie ma czemu mnie nie lubic.
            Ostatnio musiałam z nim porozmawiac o pewnej sprawie biorowej, to tak niemożliwie się wykręcił, zeby tego nie robic, ze w koncu jego kolega to zrobił przebłagany. Wybacz, ale dla mnie to nieprofesjonalne.
            • horpyna4 Re: Jak z tego wybrnąc? 25.02.12, 08:32
              Przejdzie mu.
        • funny_game Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:28
          Dziękuję za normalną reakcję na moją zaczepkę :)
          To chyba musisz to wszystko olać, nie myśleć o tym, nie chcieć, itp.
          Dopiero wtedy może się unormuje.
          Uwaga: nie udawać, że się olewa, tylko dojść do prawdziwej obojętności co do tego, jak wasze relacje będą wyglądać. Dopóki chcesz coś z tym robić, będzie sztuczczyzna i dópa zbita.
          • akle2 Re: Jak z tego wybrnąc? 24.02.12, 22:43
            > Dopóki chcesz coś z tym robić, będzie sztu
            > czczyzna i dópa zbita.


            Dokładnie tak.
        • to.niemozliwe Re: Jak z tego wybrnąc? 25.02.12, 05:10
          durne.baby napisała:

          > Chciałabym normalnych stosunków (...), a on robi ja
          > kieś dziwne akcje.

          Freud sie w grobie przewraca. :-D
          • koham.mihnika.copyright nie slyszalas? 25.02.12, 06:58
            podobno sa w ZWIAZKACH!? On i ona. Przeciez takim nie moze sie nic zdarzyc.
    • swinka_finka Re: Jak z tego wybrnąc? 25.02.12, 08:48
      heheh nie zazdroszczę wszak w pracy powinna panować miła i zdrowa atmosfera wśród współpracowników ... ale kiedyś sama miałam taki niezły wkręt .
      Tak dla niby jaj żartowaliśmy sobie , niezobowiązująco flirtowaliśmy (chyba) a pózniej sama wkręciłam się na maksa.Jak to zauważyłam to zaczęłam szanownego kolegę unikać jak diabeł święconej wody miało pomóc ale nie pomogło ;/
      Zmieniłam pracę
    • kapselodtymbarka Re: Jak z tego wybrnąc? 25.02.12, 11:53
      Ale co właściwie między wami zaszło? On się uśmiechnął, co najwyżej przez minutę z tobą żartem flirtował i przelotnie zerknął na twoje cycki? Haha no to rzeczywiście, romans wszechczasów! Na pewno myśli godzinami o tym wydarzeniu i nie może spać po nocach, specjalnie cię unika, tak naprawdę płacząc po kątach ze złamanym sercem. Jak w podstawówce... Zejdź na ziemię.
    • kochanic.a.francuza Re: Jak z tego wybrnąc? 25.02.12, 11:56
      Alez to normalne, ze sobie ludzie w oko wpadaja w pracy, mimo, ze sa w zwiazkach. I Tobie i jemu zdarzy sie jeszcze nie jeden raz w zyciu.
      Kazdy sobie z takimi fascynacjami radzi na swoj sposob, nie zawsze najzgrabniej, coz nie ma nawet w necie poradnikow jak sobie radzic w takiej sytuacji.
      Rok temu mialam podobnie, tylko, ze ja raczej tym chlopakiem bylam, spuszczalam wzrok i unikalam faceta. Kupilam sobie nawet jakas smieszna obraczke, co zawstydzilo i mnie i jego okropnie, ale coz takie zycie: sami cietymi ripostami rodem z holuwoodzkich filmow sie nie zyje. Rzeczywistosc mniej "coolasta" jest. Czlowiek, przystojny, inteigentny i chyba niezbyt prywatnie szczesliwy, ale takich na peczki jest. Nie ma co sie zastanawiac.
      Ze ktos ci wpadl w oko nie znaczy, ze juz zaraz masz ochote sie wymiksowac ze starego zwiazku. I trzeba tez to jakos dac do zrozumienia drugiej osobie, nawet jesli jestesmy pewni, ze ta osoba tez nie ma zadnych wobec nas zamiarow. Po prostu: na wszelki wypadek.
      A na forum to zawsze bierz miarke, ze to jest zlot nieatrakcyjnych zazdrosnikow, ktorzy lepeij czuja co sie miedzy Wami dzieje i beda Ci wmawiac, ze nic sie dzieje i nie dzialo. No po prosty zal dooope sciska, ze nie maja takich emocji:) Mi to nawet jedna kiedys "spi...dalac kazala", tak ja wkur...ilo, ze ktos mnie podrywa. Co prawda ledwo co po rozwodzie byla...to jest fakt lagodzacy, ale nalezy pamietac, ze takich sfrustrowanych tutaj cala masa, trudno wiec o pomoc.
      Moja rada: unikaj go tak jak on Ciebie i samo sie po kosciach rozejdzie, z praca jakos sobie poradzicie. Twoje naciskanie na "normalnosc" bedzie oodbieral jako atak. On sie po prostu boi i swoich i Twoich reakcji, wiec dmucha na gorace. No chyba , ze masz na niego chec, to nie wiem.
      • koham.mihnika.copyright Re: Jak z tego wybrnąc? 25.02.12, 12:57
        ...A na forum to zawsze bierz miarke, ze to jest zlot nieatrakcyjnych zazdrosnikow..
        i ani jednej zazdrosnicy. cut, zwyczajnie cut.
    • moonogamistka Re: Jak z tego wybrnąc? 25.02.12, 17:42
      Badz piekna i profesjonalna, co Cie obchodzi, ze jakis gosc ma klopoty z komunikacja????
    • kora3 Prosta sprawa :) 25.02.12, 20:19
      Nie wiemy, co zaszło miedzy Wami na serio: czy sobie uzdurałaś, ze iskrzy miedzy wami, chłopak zauwazył i teraz rekami nogami broni się przed jakimkolwiek kontaktem z tobą, czy też faktycznie mu sie spodobałaś, uznał, ze trzeba to zdusić w zarodku i "temu" cię unika.
      tak czy siak na pewno nie rozwiąze sytuacji dazenie do czestszych kontaktów zawodowych z twej strony. MAsz dwa rozsadne wyjscia - przejsc nad zachowaniem goscia do porzadku dziennego, zobojetnieć na nie i starać się rozwiązywac sprawy zawodowe bez jego udziału, a prywatnie go nie "Zaczepiać", albo skoro tak stawiasz na profesjonalizm:) porozmawiac z nim o jego zachowaniu. Jak ? Zwyczajnie - powiedz wprost, ze odnosisz wrazenie, iż unika kontaktó zawodowych z Tobą. Nie wpływa to dobrze na prace, wiec chciałąbyś wiedzieć co jest tego powodem i czesc.
      Być moze gosc powie prawde, a być moze nie , ale bedzie miał jasny sygnał, że zauwazyłaś jego zachowanie i nie lecisz na niego, wiec albo odetchnie z ulgą, albo sobie odpusci, w zaleznosci co go do zachowania skłąnia:)
      • lopi1 Re: Prosta sprawa :) 27.02.12, 13:17
        Hm, musisz żądz moc móc (módz hehehe) zmóc. Ufff.
        • koham.mihnika.copyright Re: Prosta sprawa :) 27.02.12, 13:31
          wespul s kim?
          • lopi1 Re: Prosta sprawa :) 27.02.12, 15:37
            Z mną ?
    • maly.jasio Zeby muc 27.02.12, 15:54
      durne.baby napisała:
      zeby módz normalnie współpracowac.

      zeby muc - to trza chciec :)
    • izabellaz1 Re: Jak z tego wybrnąc? 27.02.12, 17:40
      Zapytałabym o co mu chodzi.
Pełna wersja