durne.baby
24.02.12, 22:01
Potrzebuję porady w sprawie krępującej sytacji w pracy.
Miesiąc temu zaczęłam pracowac w nowym miejscu. Z polecenia przełożonego miałam w razie wątpliwości zwracac się do kilku osób. Wśród nich był pewien chłopak. Podczas rozmowy, której tematem były moje obowiązki zauważyłam jego zachowanie, sygnały które mi wysyłał. Wiadomo o co chodzi, specyficzne spojrzenie, uśmiech, oczy "lecące" w dół. On też mi wydał atrakcyjny, złapaliśmy porozumienie, więc po pewnym czasie tej interakci spuściłam zawstydzona wzrok. Podeszłam do tego na luzie, fajny chłopak, ale ja jestem mężatką, a on jest zaręczony. Wzięłam to za taki lekki flirt (choć iskrzenie było duże).
Teraz mam jednak problem, bo on unika mnie bardzo, unika mojego spojrzenia, kontaktu ze mną. Dochodzi do absurdalnych sytuacji, gdy rozmawiamy w grupie 4 osób, a on nie zwraca się do mnie tylko, nie patrzy mi w oczy, wykręca się na dziwne sposoby, żeby np. nie przyniesc mi dokumentow, no ogolnie, zeby nie dochodziło do konfrontacji.
Krępujące to jest dla mnie i nie wiem jak się zachowac, nie wiem za bardzo o co mu chodzi, ale chciałabym jakoś rozładowac sytuację, zeby módz normalnie współpracowac.
Jak mogę to zrobic?