Dystans

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.02.12, 21:01
Witam wszystkich,
Jestem w bardzo trudnym związku, albowiem - związku na dość dużą odległość. Dzieli mnie i mojego partnera ponad 400 km. Od razu zaznaczam, że nie poznaliśmy się przez internet. Spędzaliśmy razem czas przez krótki okres, a później niestety zaczęła dzielić nas ta odległość. Niektórzy mówią, że dystans to tylko liczby i tak na prawdę liczy się miłość i wzajemne zaufanie. Jedni, że taka miłość nie ma sensu i, że tak na prawdę to wcale nie miłość. Inni uważają to za dziecinadę, a jeszcze inni nie mają o tym zdania. A co wy o tym myślicie? Czy możecie mi coś doradzić?
    • karolajna83g Re: Dystans 25.02.12, 23:35
      Nie jedź do niego, gdy Cie o to poprosi; nie zostawiaj wszystkiego "tutaj", by z nim być.
      Bądź trochę egoistką. Myśl głównie o sobie i swoich potrzebach.
      Mówi Ci to doświadczona koleżanka:(
      • i.am.girl Re: Dystans 26.02.12, 00:31
        karolajna83g napisała:

        > Nie jedź do niego, gdy Cie o to poprosi; nie zostawiaj wszystkiego "tutaj", by
        > z nim być.

        Popieram! Niedawno była tutaj taka dziewczyna co pojechała, zostawiła wszystko a potem się żaliła.
        Tak, trochę to dziecinada, facet to facet, nie utrzyma długo tego tam na uwięzi :)
        A jak często się widujecie?
        • Gość: Bogda Re: Dystans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 15:37
          Przeżyłam trochę w życiu i dziś myślę,że żaden facet nie jest wart by zostawić dla niego rodzinę,znajomych,pracę ,dom jednym słowem całe swoje dotychczasowe życie i żyć jego życiem.
          • mozambique Re: Dystans 28.02.12, 15:27
            ale oczywiscie kobieta jest tego warta ?
            • i.am.girl Re: Dystans 01.03.12, 22:05
              Noł! Nikt nie jest
    • mozambique Re: Dystans 28.02.12, 15:15
      zwiazek na odleglosc bez konkretnych planów zmiany tego stanu nie ma szans

      to mówilam ja , po prawie 2-letniej zabawie w to samo
    • Gość: Anna Re: Dystans IP: *.nyc.res.rr.com 01.03.12, 23:25
      A co Ty czujesz? Potrafisz zyc bez niego i pogodzic sie z tym, ze nie zamieszkacie razem i nie pobierzecie sie?Wyobrazasz sobie zycie bez niego? Rozmawiacie o przyszlosci czy unikacie tematu? Jak on sie zachowuje: teskni, dzwoni czy dazy do podtrzymania znajomosci? Czy mu zalezy na bliskosci, a moze mu tak wygodnie spotykac sie od czasu do czasu-bez zoobowiazan i codziennych klopotow?

      Ja zostawilam wszystko dla zwiazku z mezczyzna (moze nie mialam zbyt wiele do stracenia, ale zostawilam rodzicow - a jestem jedynaczka) i przenioslam sie na inny kontynent. Dla niego bylo warto i oboje jestesmy szczesliwi. Uwazam, ze prawdziwa milosc warta jest poswiecen.
    • Gość: Zdziwiona Re: Dystans IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.12, 15:57
      [b]Jesli naprawde kochasz kogos,ale n a p r a w d e, to znajdziesz wyjscie z sytuacji !!
      Ale o ile to jest,czy byla jedynie fascynacja,zakochanie,to nic z tego nie wyjdzie.
      Wiem cokolwiek na ten temat,bo i mnie taka sytuacja dopadla.Przeanalizuj siebie bardzo
      dokladnie,nie ran innych i nie zyj w niepewnosci !!Ale pamietaj o jedynm,o ile to jest prawdziwe uczucie,to nie wypuszczaj z reki,bo drugi raz nie trafisz.
Pełna wersja