Mój pies

26.02.12, 16:20
nie akceptuje mojego faceta. Mam faceta, z którym spotykam się od kilku miesięcy. Kiedy przychodzi do mnie do domu, mój pies, który zawsze jest przyjaźnie nastawiony do wszystkich moich znajomych, ciągle na niego szczeka i warczy. Może to głupie, ale wydaje mi się, że psy wyczuwają dobrych ludzi i zaczynam się zastanawiać czy coś nie jest na rzeczy. Pytałam mojego faceta, czy może nie lubi zwierząt ale on powiedział, że wprost przeciwnie. Co myślicie na ten temat?
    • salma75 Re: Mój pies 26.02.12, 16:24
      rzuć go
      • eat.clitoristwood Re: Mój pies 26.02.12, 16:25
        salma75 napisała:
        > rzuć go

        Psa?
        • salma75 Re: Mój pies 26.02.12, 16:38
          Miało być "rzuć w go!". W psa ofkors.
          • maitresse.d.un.francais Re: Mój pies 26.02.12, 17:40
            Miało być "rzuć w go!". W psa ofkors.

            Facetem?
            • raohszana Re: Mój pies 26.02.12, 17:48
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > Miało być "rzuć w go!". W psa ofkors.
              >
              > Facetem?
              *
              Pewno. Wiesz, ile na karmie zaoszczędzi?!

              Przyokazyjnie - M.Samozwaniec, "Tylko dla dziewcząt" - jest tam historyjka o tym właśnie, jak to panna z pieskiem i pan :D
              • maitresse.d.un.francais Re: Mój pies 26.02.12, 17:56
                raohszana napisał:

                > maitresse.d.un.francais napisała:
                >
                > > Miało być "rzuć w go!". W psa ofkors.
                > >
                > > Facetem?
                > *
                > Pewno. Wiesz, ile na karmie zaoszczędzi?!
                >
                > Przyokazyjnie - M.Samozwaniec, "Tylko dla dziewcząt" - jest tam historyjka o ty
                > m właśnie, jak to panna z pieskiem i pan :D
                >
                Samozwaniec znam na wyrywki. ;-) Teraz szukam dzieł Agathy Christie, których jeszcze nie przeczytałam. Bo stare (zwłaszcza jak się człowiekowi na piątej stronie przypomina, kto zabił) to jednak co innego.
                • raohszana Re: Mój pies 26.02.12, 18:01
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > Samozwaniec znam na wyrywki. ;-)
                  *
                  Ha, ja też! Uważasz, że "Krystyna i chłopy" powinna być lekturą obowiązkową dla pań, coby nie żaliły się potem jakiego to odrzuta wzięły i jak im źle? :D

                  >Teraz szukam dzieł Agathy Christie, których je
                  > szcze nie przeczytałam. Bo stare (zwłaszcza jak się człowiekowi na piątej stro
                  > nie przypomina, kto zabił) to jednak co innego.
                  *
                  Jak kryminał - to chiński! Sędzia Di Roberta van Gulika - uwielbiam!
                  • maitresse.d.un.francais Re: Mój pies 26.02.12, 18:15
                    raohszana napisał:

                    > maitresse.d.un.francais napisała:
                    >
                    > > Samozwaniec znam na wyrywki. ;-)
                    > *
                    > Ha, ja też! Uważasz, że "Krystyna i chłopy" powinna być lekturą obowiązkową dla
                    > pań, coby nie żaliły się potem jakiego to odrzuta wzięły i jak im źle? :D

                    Nie tylko ona ;-)
    • eat.clitoristwood Re: Mój pies 26.02.12, 16:24
      Upij faceta. Ja po pijanemu zaprzyjaźnię się nawet ze starym, złośliwym krokodylem.
    • raohszana Re: Mój pies 26.02.12, 16:25
      A pan nie pachnie czymś specyficznym?
      • to.niemozliwe Re: Mój pies 01.03.12, 00:52
        Chyba jak wychodzi...:-D
    • margie Re: Mój pies 26.02.12, 16:25
      1. pies wyczuwa nadchodzaca konkurencje
      2. rzeczywiscie wyczuwa nieszczere zamiary
      3. facet sie boi psow i pies to czuje, stad taka reakcja.

      AQ jak facet sie zachowuje wobec psa? Glaszcze go? bawi sie znim? bierze go na spacer?

      Pies byl do tej pory tylko z toba, uznal cie za swoja wlasnosc ( skad ja to znam) teraz facet musi zawalczyc o jego przyjazn. No, chyba ze pies to labrador, wtedy cos jest nie halo.
    • six_a Re: Mój pies 26.02.12, 16:27
      pies broni terytorium, a nie wyczuwa drania, zdrajcę i koniobijcę.
      ogarnij no się i przeczytaj jakieś wiekopomne dzieło z cyklu "pies dla opornych".
    • sinsi Re: Mój pies 26.02.12, 16:46
      Nie wymyślaj. Mnie pies znajomych powitał jazgotem i warczeniem. Bo weszłam do mieszkania z hałasem (ciężka torba) ubrana w długi czarny płaszcz. Psisko się przestraszyło i zaczęło bronić terenu. Kilka razy byłam u znajomych zanim pies uznał, że mu jednak nie zagrażam. Teraz nawet się pogłaskać daje.
    • khadroma Re: Mój pies 26.02.12, 17:21
      Pies walczy o pozycje w stadzie.
    • alpepe Re: Mój pies 26.02.12, 17:47
      jedno jest pewne, ten facet to za mądry nie jest, inaczej by za każdym razem przekupiał bestię jakim smakołykiem i uwarunkował psa pozytywnie.
      • izabellaz1 Re: Mój pies 26.02.12, 19:19
        No chyba, że naprawdę źle mu z oczu patrzy ;)
        • alpepe Re: Mój pies 26.02.12, 19:22
          może ubiera się na czarno i ma długie włosy ;), takich psy się boją.
    • georgia241 Re: Mój pies 26.02.12, 17:48
      Rzuć faceta. Psy się nie mylą.
    • tanebo Re: Mój pies 26.02.12, 18:07
      Pies to w zasadzie wilk. A wilk to zwierzę stadne. Wiesz jak funkcjonuje stado? Ma hierarchię. Ktoś jest na dole a ktoś na górze. Ten na górze pierwszy jest do jedzenia i picia. On ma prawo do rozrodu. I decydowania kto jest w stadzie a kto nie. Teraz co się dzieje? Wprowadzasz do stada nowego członka, nomen omen. Pies go atakuje. Czyli uważa że ma prawo veta. Dlaczego? Bp to on jest alfa w stadzie. I ma prawo zaatakować nowego. Kumpel hodował rottweilery. U niego suka nie miała pisknąć gdy zabierał jej szczeniaki.
      • marguy Re: Mój pies 26.02.12, 18:26
        roskalinda,
        nie napisalas jakiej rasy jest pies albo z jakimi wymieszany. No i czy samiec czy samiczka.
        Takze nie wiadomo kto rzadzi u ciebie, ty czy pies.
        Gdy jestes na spacerze z psem to fruwasz na smyczy bo pies ciagnie czy idziesz normalnie.
      • berta-death Re: Mój pies 26.02.12, 19:50
        Nie ma się co chwalić, że się miało kumpla bandytę i psychopatę, który znęcał się nad zwierzętami. Bo to powód do wstydu. I jeszcze kryjesz kryminalistę, skoro go nie doniosłeś do odpowiednich władz, bo zgodnie z prawem większości cywilizowanych krajów, miejsce takiego zwyrola jest w pierdlu.
        • tanebo Re: Mój pies 26.02.12, 20:01
          Znajmy nawet kolczatki nie używał.
          • raohszana Re: Mój pies 26.02.12, 20:03
            tanebo napisał:

            > Znajmy nawet kolczatki nie używał.
            *
            A czego używał? Jakie miał metody?
      • raohszana Re: Mój pies 26.02.12, 19:53
        A jak pisnęła to co?
        • tanebo Re: Mój pies 26.02.12, 20:00
          Psa nie układa się gdy jest szczeniakiem. Gdy nabędzie pewnych niewłaściwych odruchów to już jest za późno. Pytałem się go kiedyś dlaczego nie używa kolczatki. Odpowiedział że nie musi. Pies musi znać hierarchię i słuchać właściciela. Jeśli właściciel używa przemocy oznacza to że pies nie uznaje go za dominanta. Jeśli to jest ratlerek to przeżyje. Gorzej jest z większymi psami.
          • tanebo Re: Mój pies 26.02.12, 20:00
            Miało być: układa się gdy jest szczeniakiem!
          • raohszana Re: Mój pies 26.02.12, 20:02
            Ależ ja nie pytam o zestaw mądrości uniwersalnych, tylko co w sytuacji, w której jakaś suka by jednak pisnęła?
      • margie Re: Mój pies 26.02.12, 21:24
        tanebo, pies to szakal, w zasadzie. Od wilkow pochodza wylacznie rasy pierwotne.

        Ostatniego zdania nie rozumiem: suki nie maja instyktu macierzyskiego, co miala piskac czy nie jak jej szczeniaki zabierano??????
        • tanebo Re: Mój pies 26.02.12, 22:10
          W stadzie rozmnażać się tylko para alfa. A parą alfa może być tylko człowiek. Szczeniaki innych wilków mogą być przez parę alfa zagryzione. Tak więc szczenięta suki bardziej należą do człowieka niż do psa. Nam może wydawać się to okrutne ale takie są prawa stada.
    • wolne_tory Re: Mój pies 26.02.12, 18:32
      To, że pies jest nieprzychylnie nastawiony, jeszcze nie przesądza o złych intencjach faceta :) Znam przypadek, gdzie w analogicznej sytuacji pies (wcześniej łagodny jak baranek) pogryzł faceta, a para wkrótce będzie świętować 30-lecie ślubu :) Raczej jest tak, jak napisano powyżej, pies broni terytotium/miejsca w stadzie i dobrze by było, gdyby facet postarał się psa pozywywnie uwarunkować jakimiś smakołykami.
      • tanebo Re: Mój pies 26.02.12, 18:55
        Jak uwarunkować? Nauczyć że na atak dostaje nagrodę?
        • maitresse.d.un.francais Re: Mój pies 26.02.12, 18:59
          tanebo napisał:

          > Jak uwarunkować? Nauczyć że na atak dostaje nagrodę?

          Brak ataku = nagroda.

          Pies krewnej z kolei, usiłując ustalić hierarchię, podejmował regularne próby gwałcenia znajomego. ;-)
          • tanebo Re: Mój pies 26.02.12, 19:06
            Błędem jest myślenie że pies myśli jak człowiek. Rodzina znajomego miała dom i pinczera. Duża suka. Problem był z listonoszem. Pies go atakował. Listonosz przynosił smakołyk, rzucał za płot a pies pałaszując ignorował listonosza. Kto tu kogo uwarunkował? Listonosz miał odruch Pawłowa? :) Warunkowanie pokarmem to problem. Bo początkowo reakcją na znajomego będzie tylko agresja. Co więc tu nagradzać?
            • marguy Re: Mój pies 26.02.12, 19:09
              To nie facet ma sie podlizywac, to wlascicielka ma zakazac psu agresji w stosunku do faceta.
            • alpepe Re: Mój pies 26.02.12, 19:20
              ja przechodziłam przez kilka lat obok domu pilnowanego przez bernardyna, który się wściekał na widok mój i córki (droga do i z przedszkola) i każdego innego przechodnia. Dziecko się bało. Ja za każdym razem "nagradzałam" psa słodkimi słówkami. Po pewnym czasie pies zaczął okazywać radość na nasz widok i chciał, by go głaskać. Uwarunkowałam go jak według przepisu w "Małym Księciu".
              Wystarczy, by facet się dobrze psu kojarzył. Widok faceta równa się przysmak i wcześniejsze warunkowanie znika.
              • marguy Re: Mój pies 26.02.12, 20:35
                alpepe,
                obie mamy racje. Psa mozna oblaskawic i czlowieka wytresowac. Moja osmiomiesiecvzna psina caly czas probuje mnie sobie wychowac. Przyklad; siedzi na swoim fotelu i podgryza kosc-zabawke. Po pewnym czasie zabawka mu spadla a on zasnal. Przechodzilam obok, polozylam mu pod nosem w chwili gdy sie obudzil. Wiesz co zrobil gdy nastepnym razem spadla mu kostka? Patrzyl na mnie, z ogona zrobil wiatrak, a gdy nie reagowalam po prostu bezczelnie na mnie szczeknal zebym mu te kostke podniosla. Szczekniecie tym bardziej wymowne bylo, ze on w domu nie szczeka. Moze dzwonic dzwonek u drzwi, telefon, przyjsc 10 osob jednoczesnie, nie zaszczeka.
                Jednym slowem, nie nalezy przeginac w zadna strone.
    • wicehrabia.julian Re: Mój pies 26.02.12, 19:11
      roskalinda napisała:

      > nie akceptuje mojego faceta. Mam faceta, z którym spotykam się od kilku miesięc
      > y. Kiedy przychodzi do mnie do domu, mój pies, który zawsze jest przyjaźnie nas
      > tawiony do wszystkich moich znajomych, ciągle na niego szczeka i warczy.

      twój pies nie ma zamiaru dzielić się swoją hmmm suką, zmień psa, albo faceta
      • tanebo Re: Mój pies 26.02.12, 19:20
        Psa musi zmienić nieodwołalnie. Bo skończy jako przekąska.
    • dr.verte Re: Mój pies 26.02.12, 19:25
      kaz facetowi nosic wedline w kieszenich albo niech sie smalcem smaruje
    • milly_milly Re: Mój pies 26.02.12, 19:31
      Jak bylo z innymi facetami? Czy wobec innych zachowywal sie normalnie?
    • berta-death Re: Mój pies 26.02.12, 19:48
      Pewnie coś jest z nim nie tak. Musi zaprzyjaźnić się z psem, żeby pies nie czuł się zagrożony w jego obecności. Może facet nie lubi zwierząt, zachowuje się jakoś nieprzewidywalnie, agresywnie. Może faktycznie pies wyczuwa w jego zachowaniu jakieś nieszczere intencje.
      Tak jak wcześniej radzili, niech go przekupi. Niech mu przyniesie jakieś biszkopty albo coś co wie, że pies lubi i czemu się nie oprze. I dobrze jakby się jeszcze zachowywał przyjaźnie wobec tego psa, nie szczędził mu wyrazów zachwytu, bawił się z nim, głaskał go, itp. Psy to są wyjątkowo próżne i skorumpowane bestie.
    • xolaptop Re: Mój pies 26.02.12, 21:02
      Pies ma instynkt i tym sie roznicie.
    • taja11 Re: Mój pies 26.02.12, 21:40
      Z moim psem było tak samo i do dzisiaj nie wiem dlaczego tak nie cierpiał mojego męża:-)
      Chociaż tak po zastanowieniu były momenty kiedy przyznawałam mu rację(psu,nie mężowi:-)
    • alienka20 Re: Mój pies 26.02.12, 21:47
      Moja zdechła psica rzuciła się na mojego byłego, gdy przyjechał z wizytą pierwszy raz. Potem wyszło, że koleś uważa wszystkie zwierzęta za głupie istoty i generalnie nie był za bardzo w porządku wobec ludzi, Na mało kogo tak agresywnie reagowała, ale przeważnie były to złamane xuje :), A na pijaczków spod bloku/sklepu miała nerwa do kwadratu.
      "Generale, może Historia Ci wybaczy, ale u mnie masz przej3bane. Marian"
    • alienka20 Re: Mój pies 26.02.12, 21:47
      Moja zdechła psica rzuciła się na mojego byłego, gdy przyjechał z wizytą pierwszy raz. Potem wyszło, że koleś uważa wszystkie zwierzęta za głupie istoty i generalnie nie był za bardzo w porządku wobec ludzi, Na mało kogo tak agresywnie reagowała, ale przeważnie były to złamane xuje :), A na pijaczków spod bloku/sklepu miała nerwa do kwadratu.
      ---
      "Generale, może Historia Ci wybaczy, ale u mnie masz przej3bane. Marian"
    • magnusg Dac psu ignora 28.02.12, 11:48
      To jedyna metoda-twoj facet razem z toba powinniscie psa przez jakis czas totalnie ingonorowac,jak warczy na niego.(nie reagowac na niego,przechodzic obojetnie oboik niego).Jezeli facet zrobi blad i zacznie go probowac przekupywac w sytuacji gdzie on na niego warczy,to pies sobie zapamieta,ze jest nagradzany za niewlasciwe zachowanie.Dopiero jak pies sie uspokoi i zacznie sie sluchac polecen, to moze go facet zaczac nagradzac.Na po czatku ty mozesz wydawac polecenia, bo mam nadzieje,ze ciebie sie slucha, a on go moze wtenczas nagrodzic.
      • to.niemozliwe Re: Dac psu ignora 01.03.12, 00:58
        Ciezko dac ignora psu uwieszonemu twojej lydki. Tylko gentelman tak potrafi. :-)
    • akle2 Re: Mój pies 01.03.12, 00:35
      Który z nich mieszka z Tobą dłużej?
Pełna wersja