On ma paranoję czy ja jestem głupia?

27.02.12, 18:20
Muszę napisać, bo mnie od tygodnia trzęsie.
Jestem stworzeniem raczej domowym, a jeśli gdzieś idę, to najczęściej sparowana - jeśli gdzieś wychodzę bez faceta, to na krótko i z nielicznymi bliskimi znajomymi, ale generalnie zdarza mi się to maksymalnie raz na kilka miesięcy. Z chłopem jestem od czterech lat, połowę tego czasu ze sobą mieszkamy. On też się nigdzie nie szlaja, tak sobie siedzimy wieczorami w domu i obojgu nam to odpowiada (taki typ człowieka, no).

Ostatnio jednak planowałam wyjście gdzieś (powiedzmy - maraton filmowy) i próbowałam namówić chłopaka, żeby poszedł ze mną. Jeszcze w dniu wyjścia pytałam, czy się ze mną wybierze - stwierdził, że nie może, bo pracuje do dwudziestej pierwszej, więc pewnie będzie zmęczony i żebym się dobrze bawiła. No okej, wzięłam koleżankę. Zapytał, o której wrócę - mówię, że NIE WIEM. "Ale raczej o północy czy o trzeciej?" - powiedziałam, że pewnie wrócę ostatnim tramwajem, czyli będę około jedenastej. Kiedy dał znać, że właśnie wychodzi z pracy, zapytałam, czy na pewno do mnie nie dojedzie - odpowiedział, że nie. Na miejscu będąc okazało się, że jest sympatyczne, napisałam więc facetowi sms, że będę jednak bliżej pierwszej, bo jest fajnie - żeby się nie martwił.

Otóż: OBRAZIŁ SIĘ NA MNIE ŚMIERTELNIE. Bo "zawsze tak jest", "wiecznie go oszukuję, że będę wcześnie, a wracam o cholera wie której" i "że gdyby wiedział, że będę tam tak długo, to by do mnie dojechał, bo na godzinę mu się nie opłacało, a na cztery już tak" (ale wcześniej był zbyt zmęczony - nic to, że łącznie z powrotem do domu ostatecznie byłam 1,5 godziny dłużej, niż planowałam). Nic to, że jak chciałam gdzieś iść z przyjaciółką, to go informowałam, że idę gdzieś sama. Nic to, że jeszcze trzy godziny temu prosiłam go, żeby do mnie dołączył. Okazało się, że UKNUŁAM PLAN, żeby on niby myślał, że chcę aby pojechał ze mną, a tak naprawdę nie chciałam i to wszystko było ukartowane.

Cholera, nie wiem, czy teraz ja przesadzam, czy faktycznie powinnam mu przegryźć tętnicę.
    • raohszana Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 18:24
      Walnij patelnią, histeryzuje.
      • carowna Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 18:27
        Jak dotąd rzuciłam łyżką, dalej histeryzuje. Ale guza ma.
        • raohszana Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 18:28
          Uroczo. Olej i zajmij się swoimi sprawami :]
    • kseniainc Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 18:26
      Przesadzacie oboje.Z tą prawie nierozłącznością też.
      • carowna Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 18:29
        Czasami się nie widzimy całe dnie (jego praca, moje studia), czasami osobno wyjeżdżamy na parę dni, to nie jest tak, że się nie odsysamy od siebie - to raczej kwestia tego, że lubimy te same formy spędzania czasu wolnego.
        • kseniainc Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 18:33
          aaaaaaaaaaaaaaa, to odpuść sobie.Podobno jak nie patelnia, to wałek jeszcze zdaje egzamin. Walnij-ulżysz sobie, on może nie odda i zapomnijcie o sprawie;-)
    • olewka100procent Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 18:33
      heh skąd ja to znam, doprowadzało mnie to do szału
    • moonogamistka Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 18:46
      Pierdyknij go w leb i opamietaj, poki jest na to czas.
      • kseniainc Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 18:50
        Pojedzie chłopina potem do Drzyzgi do programu pt.: Moja kobieta mnie bije".Będziecie sławni;-)
        • moonogamistka Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 19:10
          Niech go wiec mentalnie pierdyknie, zeby z obdukcja nie ganial na policje i do mediow no i do mamy;-)))
          Ogolnie, trza opamietac, moze mlody jest i glupi:-)
    • maly.jasio dzieki bogu oboje :) 27.02.12, 18:52
      To , ze ten pan ma paranoje, nie oznacza, ze musisz glupio zalic sie na tym forum, miast olac sprawe po prostu.

      Polecam FPsy - tam az sie roi od wydumanych durnych i nieistniejacych problemow.
      • moonogamistka Re: dzieki bogu oboje :) 27.02.12, 19:20
        Jasiek, Ty wygladasz na kumatego, a psinco wiesz o kobietach.
        Kobieta musi przegadac problem, werbalizuje emocje, bo tak ma w mozgu i tego nei zmienisz;-) Zakceptuj, pokochaj, whatever;-)
        • maly.jasio Re: dzieki bogu oboje :) 27.02.12, 19:25
          moonogamistka napisała:
          > Jasiek, Ty wygladasz na kumatego, a psinco wiesz o kobietach.

          wykluczone. bede sie przed gadulstwem bronil jak gen. Sowinski w okopach Woli :)
          inaczej zona z corka, z wdzieczna pomoca dochodzacej (Szczesc Boze) tesciowej
          zagadylyby mnie na smierc.
          • moonogamistka Re: dzieki bogu oboje :) 27.02.12, 19:37
            Topsz- Ty facet- masz prawo- niech ogarna emocje- przegadaja innym:-)
            Dasz rade, dla wlasnego spokoju:-)
            ozgu kobiecego nei zmienisz:-) To lata ewolucji, trudno z tym walczyc:-)
    • tabeletka Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 18:56
      dla mnie kosmos
    • paco_lopez Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 19:07
      w tej sytuacji , to jemu odwala. ale ja moge mieć zaburzoną optyke , bo my sie szlajamy oddzielnie bardzo często i nie jestes my typami domowych piecuchów.
    • lew_ Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 19:22
      Zaraz iwdac ze nie macie innych problemow ,oboje !
    • triismegistos Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 19:23
      Albo nienormalny, albo właśnie ma okres...
      • raohszana Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 19:49
        triismegistos napisała:

        > Albo nienormalny, albo właśnie ma okres...
        *
        E, pewno on w ciąży i stąd humory!
    • alienka20 Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 19:37
      Mogę mu ją przegryźć osobiście, jeszcze mu tam jadu wstrzyknę, żeby się za bardzo nie szamotał :).
      Mój mnie wpienia, gdy się zamartwia ponad potrzebę o mój powrót do domu i że nie odbieram, czasem ktoś z towarzystwa sam odpisuje z mojego telefonu, ze odprowadzi mu babę pod same drzwi i niech przestanie histeryzować.
    • princess_yo_yo Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 21:32
      tak i tak, z przewaga na to pierwsze tak, drugie to tylko dlatego ze masz watpliwosci co do pierwszego.
    • fomica Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 22:20
      A ja go chyba trochę rozumiem, poczuł się rozczarowany. Po cięzkim dniu planował (może nie do końca świadomie, po prostu miał gdzies z tyłu głowy taki scenariusz) że spędzi trochę czasu w domu, w twoim towarzystwie, nawet tę jedną czy dwie godziny wieczorem. A tu sie okazalo, że nic z tego, bo ciebie nie ma. To komplement dla ciebie, bo on po prostu za tobą tęsknił tego wieczoru, tylko może nie umie tego ładnie powiedzieć.
      Moja diagnoza jest taka, że on nie czuje sie pewnie w związku z tobą, chciałby dostawać zapewnienia, że jest dla ciebie ważny. Chyba zawsze zaborczość wynika z braku pewności siebie, lęku przed odrzuceniem.

      • galasretka.pluskawkowa Re: On ma paranoję czy ja jestem głupia? 27.02.12, 22:28
        Też tak to widzę.
Pełna wersja