Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili.

27.02.12, 19:53
Tak. Nie wierzyłam wam, że tortura będzie siedzenie w tym samym miejscu z chłopakiem który mnie olał. Oraz w to, że będę się lepiej czuła, jak odpuszcze sobie widywanie się z nim na następne.. przynajmniej kilka tygodni:)
Chyba nie jestem taka twarda jak myślałam ;-) Ba, mięciutka, jak ta rodzyneczka. Spotkałam Pana X w ten weekend, nie, jednak sobie nie odpuścił przychodzenia tam gdzie zawsze. Po prostu był chory.
Przyszłam ze świetnym nastawieniem, spotkałam go przy barze, przywitałam się i poszłam sobie. Po godzinie on sam do mnie przyszedł "czy jestem na niego zła?"-bo przecież nie zaczęłam rozmowy z nim. "dlaczego go ignoruje"- bo nie siadłam od razu koło niego, "czy coś się stało?" -bo nie patrzę na niego maślanymi oczkami? A ja jak głupia pękłam, jak zwykle :-) "nie jestem zła", "nic się nie stało" , zaczęłam się tłumaczyć jak dziecko, dlaczgo gadam z przyjaciółką a nie z nim, on natomiast zaczął mówić, ze w końcu trzeba się umówić na tą koleżeńską kawę, nie na piwo, po prostu sobie pogadać. Oczywiiiiście, że się zgodziłam. Zgodziłam? Ha, to nic.Najpierw mu niemalże wykrzyczałam,że ma mnie znienawidzieć tak samo jak ja jego nienawidzę, a na pożegnanie zamiast buziaka w policzek, namiętnie go pocałowałam.
Szczyt głupoty został osiągnięty.Nie wiem w co się moje hormony bawią jak go widzę, ale na pewno mają ubaw nie z tej ziemii, a ja po prostu naoglądałam się chyba za dużo hollywoodzkich komedii z happy endem.. albo po prostu najwyższy czas iść się leczć ;-)
Swoją drogą jest to ostatnie sk... yństwo podejść do kogoś tak jak on do mnie i mi zacząć mówić, że go ignoruję. Tak, ignoruję, tak bo chcę spokoju, tak k..a tak !!! :-)
A przez 2 tygodnie jak go nie widziałam już było tak pięknie... względny spokój.
    • lonely.stoner Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:05
      no, jeszcze sie z nim przespij i zacznij sobie wkrecac ze on na pewno nadal cie kocha....
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:07
      Czytam czytam i zdaję sobie sprawę żem stary a na graniu kobietami się nie znam ni uja...
      Trzeba się gdzieś normalnie dokształcić...
    • moonogamistka Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:13
      Dzieki kobiecej glupocie- czytaj- emocje i hormony- przetwala ludzkosc;-)
      Jestes prostym nosnikiem egoistycznych genow:-) Jak masz sile to walcz:-)
      Widac- nie masz sily;-)
      Rozmnazaj sie- tylko dobrze dobierz geny;-)
      Bo cierpimy wszyscy;-)
      • aurelia007 Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:23
        lonely.stoner - kurcze:) Ze mną trzeba chodzić, żeby się przespać ;-) Więc nic z tego nie wyjdzie.
        Grafzero - najwidoczniej ;-) a ja chyba za młoda po prostu, żeby wiedzieć na czym to polega.
        monogamistka- siłę by walczyć mam. Ale sensu większego nie widzę w tej walce. Więc po co marnować swój czas na coś co sensu nei ma .. Cholercia, aż tak bardzo mu zalezy żebym była jego koleżanką? Wszystkim naokoło opowiada, że ja taka fajna dziewczyna jestem, ładna inteligentna.. A niech się wypcha ;-) Przeciez mnie nie chce!
        (dobra, dobra, sama siebie oszukuję.. będę jeszcze za nim sikała kolejne kilka miesięcy;-)
        i tak do niego zadzwoniłam w niedziele "czeeść.. nie wiem właściwie po co do Ciebie dzwonie, ale głupio mi z tego powodu jak się zachowałam, było to głupie"
        nic jak tylko sie pogrążać na każdym kroku.
    • six_a Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:17
      czy możesz opowiedzieć poprzednie 243 odcinki, bo ja nie oglądałam i teraz nic nie rozumiem.
      • moonogamistka Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:23
        Wyluzuj:-)
        Jesli wiekszosc mowi, ze jak zarzysz- to idz jednak do stajni-
        to moze warto wyciagnac jakies wnioski?
        Kocham Twoje wnioski i riposty, ale
        ... moze warto sie zastanowic?
        • six_a Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:24
          nie pij tyle wina, bo się zaczynasz czepiać:)
          • aurelia007 Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:26
            six_a wybacz:) prędzej Ci streszczę wszystkie ocinki mody na sukces, niż tą telenowele opowiem :) chociaż jak Ci bardzo zależy to wiesz.. podaj maila ;-))
            • six_a Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:28
              nieno, poszukam sama. ale rozumiesz, że jak piszesz coś co ma tylko brzuch, a ręce, nogi i głowa odpadły, to na zbyt wiele nie można liczyć.
              • aurelia007 Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:30
                wiem, wiem :) ale nie chciałam już opowiadać caaałej żałosnej historii tej znajomości ;-)
                Chciałam się tylko pożalić jaka to
                1. ja jestem mięciutka
                2. on nieogarnięty, żeby się tak zachowywać
                3. ja średnio rozwinięta emocjonalnie, żeby tak się zachować ;-)
                • six_a Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:34
                  oj, biedaki, macie się ku sobie, a takie cyrki urządzacie.
                  alecusz.
          • moonogamistka Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:34
            Ja bez wina:_)
            Bol- nie? Bo tak latwo przypierdzielic;-)
            Poczytaj wiekszosc watkow na temat Twoich wypowiedzi:-)
            Kazdy pisze- ze sie przypie...sz, ze bez sensu, ze ranisz, ze masz jakies frustracje- bo rozstalas sie z chlopem, nie udalo sie i ze frustracje:-)
            Szczerze? Ja mam to w anusie:-) ale widze, ze sa osoby, ktore tak Cie odbieraja.
            Twoja sprawa:-)
            Moja Tez:-)
            Badz obiektywna i tyle:-)
            Pozdrawiam:-)
            • six_a Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:36
              och, kaaaaaaaaaażdy pisze?
              hahahahahahahhaa.
              alesz ja jestem interesująca, w każdym wątku o mnie:) się wzruszyłam, naprawdę.
              • moonogamistka Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:39
                No jak tak czytam z wyskoku , to wiekszosc napie... o Twoim subiektywzmie:-)
                Sixa:) ja Cie uwielbiam, ale moze warto wlaczyc obiektywizm;_)
                • six_a Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:46
                  jak słowo daję, z wielkim postem wszystkim odbiło w stronę moralizatorstwa.
                  poza faktem, że idiotyczne jest takie pouczanie, robisz offtop i paskudzisz komuś wątek.
                  i co mnie wogle obchodzi, co o mnie piszą. zerokomanic.
                  • moonogamistka Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 21:04
                    Ladnie:_)
                    Ogolnie wiec- krzanisz co masz na mysli;_)
                    • six_a Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 21:13
                      pójdę z tego wątku, bo widzę, nie dajesz rady odpuścić.
                      żegnam. jakby co, to pisz na ajmeledżend@sixa.com
                      • moonogamistka Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 21:17
                        W wolnej chwili odpisze. Tylko przyjaciele napierdxielaja, ze nie pisze;-)))
              • aurelia007 Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 20:51
                six_a to on odpierdziela szopki, ja juz w moich urojonych marzeniach widziałam kogo bierzemy na świadków na naszym ślubie ;-) heheheh
                On chciał przejść na friend's zone. I to on mnie nie chce.
                On mi powiedział, żebym "nie była na niego zła, jak zobaczę, że się obściskuje z inną dziewczyną" - bo on nie chce nic tworzyć, a jak z inna będzie miał głupie akcje, to trudno, a mnie nie chce stracić jako koleżanki.

                No proszę Cię.

                Szkoda tylko, ze teraz siedzę, słucham "naszej piosenki" i myślę, jaki z niego słodziak;-)
    • thelma.333 Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 21:22
      oj glupias Ty, i naiwna tez;
      myslisz, ze jak facet pozna, jak to bardzo Ci zalezy, to rozpali jego uczucia?
      dziewczyno, jest dokladnie na odwrot; rob tak dalej, a skonczysz jako jego friend with benefit, a jak znajdzie sobie taka, za ktora bedzie musial latac, to tyle go bedziesz widziala
      ech...
    • princess_yo_yo Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 21:25
      nie widze powodu zeby przepraszac, najlepsza nauka to ta na wlasnych bledach, oby tylko prowadzila do odpowiednich wnioskow.
      • aurelia007 Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 22:10
        Thelma.333 : kurcze blade, właśnie lipa, to nie ten typ ;-) może jakbym go "zaliczyła" to bym sobie dała spokój ;-)
        ps. już wyjaśniałam, że ja się w żadne głupie gierki bawiła nie będę :-)
        • aurelia007 Re: Z przeprosinami dla tych co mi dobrze radzili 27.02.12, 22:12
          princess : eeee tam:) Wnioski będą później ;-) jestem oporna na wiedzę z tego zakresu ;-)
Pełna wersja