Męska idea jedności w związku - co myślicie?

28.02.12, 12:08
Miałam ostatnio taką dziwną sytuację z moim mężczyzną, ciekawa jestem, co myślicie... . Ostrzegam, że wznosimy się na wyżyny abstrakcji, ja osobiście nie pojmuję ;-)

Siedzimy sobie w metrze. On zdejmuje czapkę i kładzie mi bez słowa na kolanach. Nie chcę mieć czapki na swoich kolanach, więc przekładam jemu. On z powrotem przekłada mi na kolana tę nieszczęsną czapkę, w końcu wzięłam i sobie założyłam. Sytuacja prosta, zalatująca nawet lekko szkołą podstawową.
Ciąg dalszy nastąpił, czego się nie spodziewałam. Wczoraj wieczorem odbyliśmy rozmowę na temat jedności w związku (nie jestem pewna terminu po polsku, rozmawiamy w jego ojczystym języku). I on wrócił do tematu tej nieszczęsnej czapki mówiąc mi, że był całkiem skołowany moim zachowaniem, bo jako jego najbliższa osoba powinnam wziąć tę czapkę (czy cokolwiek innego postanowi mi dać) i się nią "zaopiekować". I gdybym ja np zdjęła kurtkę czy coś, to on by wziął bez słowa, bo to moja i na tym polega idea jedności.
Ja, niestety, nie ogarniam :/ Gdybym chciała, żeby nosił moją kurtkę, to bym go zwyczajnie poprosiła. A on na taki argument, że poprosić można kogokolwiek, kolegę czy nawet nieznajomego, a jako para powinniśmy być całkiem zgodni.

Wiem, że wątek abstrakcyjny, ale jak myślicie, czym się powinna objawiać taka jedność/ zgodność w związku?
    • milly_milly Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:13
      Ciekawe. Roznice miedzykulturowe? Skad pochodzi facet? Azja?
    • simply_z Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:14
      taak ,zalatuje mi to jakims islamem ,gdzie pani niesie zakupy ,dzieci ,a pan kroczy za nia i oglada sobie kobiety albo wystawy sklepow.
      skad wytrzasnelas
      • samuela_vimes Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:17
        simply_z napisała:

        > taak ,zalatuje mi to jakims islamem

        Otóż to, obstawiam jakiegoś araba.
        • simply_z Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:19
          tyle ,ze rozmawiaja w jego ojczystym jezyku... myslisz ,ze zna arabski?
          hmm...
          • samuela_vimes Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:20
            no też mnie to zastanowiło, ale może się naumiała ;-) albo studiowała arabistykę
            • princess_yo_yo Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:29
              ojczysty jezyk to ten w ktorym sie czlowiek wychowal, wiec rowniez jezyk kraju do ktorego wyemigrowali kiedys rodzice albo dziadkowie. tez mnie interesuje jakiej przynaleznosci kulturowej jest chlopak watkodajki, zawsze mnie to ciekawi jak sobie daja rade pary ktore sa bardzo rozne kulturowo, pewnie dlatego ze sama bym sie na to nie pisala.
              • simply_z Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:35
                arab ,chyba nie ,przegladnelam z nudow jej watki -przyklad lwa idzie z gory:)
                i raczej nie jest fanem tej kultury.
                • the_vicious_one Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 13:21
                  Z Arabem pudło, ale rozmawiamy rzeczywiście po francusku, ktoś tam niżej trafił ;-)
                  Nie wiem, czy to są różnice kulturowe, ale jestem rzeczywiście mocno zaskoczona. Nie chodzi o to, że ja mam za nim wszystko nosić, w tym aspekcie nie narzekam. Chodzi raczej o sposób komunikacji: daję Ci mój sweter, a Ty go niesiesz, bo to mój sweter. Bez potrzebnego (dla mnie) zdania: "Czy możesz ponieść mój sweter?"
                  • lazy.eye Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 16:54
                    Francuz to prawie Arab, na ogół jakiś ciemny pokurcz.
                    Inna rzecz, że Polacy to urodzeni pantoflarze i Polki za granicą się dziwią jak trafią na normalnego mężczyznę.
            • koham.mihnika.copyright czego nie robi sie z milosci? 28.02.12, 13:02

          • eat.clitoristwood Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:42
            simply_z napisała:
            > tyle ,ze rozmawiaja w jego ojczystym jezyku... myslisz ,ze zna arabski?
            > hmm...

            Po francusku.
      • lizzy1 Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:30
        Eeee tam, u mnie w mieście często widuję następujący obrazek: kobita pcha masywny wózek z dzieckiem niemal się garbiąc, a chłop człapie się z tyłu na pusto i żre słonecznik.
        • lizzy1 Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:33
          Źle się podepłam. To miało być do wypowiedzi Simply_z:

          >taak ,zalatuje mi to jakims islamem ,gdzie pani niesie zakupy ,dzieci ,a pan kroczy za nia i >oglada sobie kobiety albo wystawy sklepow.
          >skad wytrzasnelas
        • samuela_vimes Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:34
          ha, ja ostatnio widziałam scenkę pod hipermarketem, babeczka wkładała zakupy go bagażnika, upychała z wózka ciężkie torby, a facet sobie siedział w najlepsze w aucie za kółkiem.
          Pewne dla jana husa to normalka ;-)
          • princessjobaggy Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:58
            samuela_vimes napisała:

            > ha, ja ostatnio widziałam scenkę pod hipermarketem, babeczka wkładała zakupy go
            > bagażnika, upychała z wózka ciężkie torby, a facet sobie siedział w najlepsze
            > w aucie za kółkiem.

            A moze ta kobieta to taka z gatunku "zostaw, sama zrobie, bo ty nie umiesz/robisz zle"?
            • simply_z Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 13:01
              mzoe to byl Hus haha
            • samuela_vimes Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 13:14
              > A moze ta kobieta to taka z gatunku "zostaw, sama zrobie, bo ty nie umiesz/robi
              > sz zle"?

              no może tak być, ale opcja, że nieszczęsna trafiła na podłego mizogina seksistę jest dramatyczniejsza i bardziej za serca chwyta ;-)
          • milly_milly Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 13:18
            Podobna scenke widziam na cmentarzu przed Wszystkim Swietymi: pani z wielkim wiadrem wody i szczota, zzjajana szoruje nagrobek, obok z rekoma w kieszeniach stoi pan. Przywiozl ja na cmentarz, taki dobry byl. I nie poganial glosno.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 14:12
              milly_milly napisała:

              > Podobna scenke widziam na cmentarzu przed Wszystkim Swietymi: pani z wielkim wi
              > adrem wody i szczota, zzjajana szoruje nagrobek, obok z rekoma w kieszeniach st
              > oi pan. Przywiozl ja na cmentarz, taki dobry byl. I nie poganial glosno.

              Przecież on na pewno zrobił by to źle. I na 100% by po nim poprawiała - niezależnie od tego jak bardzo byłby czysty. Bo dla niektórych kobiet to program na stałe w mózgu wypalony.
              • kalam07 Kobieta umie lepiej - dramat 29.02.12, 09:05
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                > milly_milly napisała:
                >
                > > Podobna scenke widziam na cmentarzu przed Wszystkim Swietymi: pani z wiel
                > kim wi
                > > adrem wody i szczota, zzjajana szoruje nagrobek, obok z rekoma w kieszeni
                > ach st
                > > oi pan. Przywiozl ja na cmentarz, taki dobry byl. I nie poganial glosno.
                >
                > Przecież on na pewno zrobił by to źle. I na 100% by po nim poprawiała - niezale
                > żnie od tego jak bardzo byłby czysty. Bo dla niektórych kobiet to program na st
                > ałe w mózgu wypalony.
                >

                Dokładnie moja matka tak zawsze poprawiał po mnie i po moim ojcu, zawsze wszystko wiedziała lepiej, nawe że podczas odkurzania za długie albo za krórkie ruchy szczotką robię, albo że naczynia w złej kolejności sa zmywane, źle znicze na nagrobku są ustawione i musiała przestawiać.
                Ojciec dopiero po 22 latach poszedł po rozum do głowy, ja zaraz po studiach zwiałem.
            • lazy.eye Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 16:52
              Nie no jasne, jeszcze powinien grób teściowej szorować:)
      • koham.mihnika.copyright kolejnosc jest inna - on, trzy kroki za nim osiol 28.02.12, 13:01
        trzy kroki za oslem - ona z zakupami.
    • masklina Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:18
      Ja nie rozumiem. Że co? Że wg Niego jedność polega na trzymaniu i noszeniu różnych części garderoby partnera, gdy ten tego zażąda? A Ty pytasz czy to rzeczywiście może świadczyć o wzajemnych ze sobą układach, czy pytasz, czy to dziwne? Ja nie rozumiem. A już myślałam, że mnie nic nie zaskoczy...
      • lazy.eye Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 17:00
        Dziwne, bo autorka nie wspomniała, że to murzyn. W różnych plemionach mają różne obyczaje.
    • marguy Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:19
      On ma sporo racji.
      Z tym, ze jednosc w zwiazku czasami potrzebuje czasu na wyksztalcenie sie i w miare jego uplywu wzrasta lub zanika. Wszystko zalezy od tego jakiej jakosci i mocy wiezi lacza dwie osoby.
      Mowiac inaczej, jest to przejscie od myslenia "ja" do myslenia "my".
      • masklina Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:34
        Ok. Jeśli jestem z partnerem powiedzmy w teatrze, nie odbiorę z szatni tylko swojej kurtki, wezmę dwie. Jest myślenie "my". Jednak nie rozumiem dlaczego niezgoda na trzymanie tej nieszczęsnej czapki na kolanach i jej przełożenie z powrotem na jego kolana obrazuje myślenie "ja". To jakaś nadinterpretacja.
        • marguy Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 13:12
          masklina,
          na twoje pytanie odpowiem pytaniem :)
          Widzialas juz faceta umiejacego w sposob jasny i nieskomplikowany, bez przerywnikow, westchnien i zbednych dywagacji, powiedziac jak sobie wyobraza zwiazek oparty na milosci?
          O zwiazku tout court to moga gadac godzinami, ale tam gdzie trzeba sie troche wywnetrznic, odslonic, po prostu sie boja. Przeciez prawdziwy mezczyzna nie rozmawia o uczuciach, no, nie za czesto i nie za wiele.
          • the_vicious_one Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 13:24
            Marguy, myślę, że mojemu facetowi właśnie chodzi o to myślenie "my". Zadaję sobie tylko pytanie, gdzie jest granica uwspólniania wszystkiego. Nigdy dotąd nie spotkałam się z takim podejściem do tej chwalebnej "jedności"... :/
            Zresztą on naprawdę nie jest typem, który się przypina i wszystko chce robić razem, wręcz przeciwnie, zostawiamy sobie całkiem sporą strefę prywatności pozazwiązkowej ;-)
            • eat.clitoristwood Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 15:41
              Puść francuskiego kukuła w trąbę. Będzie Ci co jakiś czas podrzucał części garderoby i do śmierci wypominał, jak się skrzywisz. A jak Ci zimą ciężką baranicę naszać za sobą każe?
    • lonely.stoner Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 12:34
      omg, ciekawe jakie ma inne idee na 'jednosc' w zwiazku?? moze powinniscie lubic dokladnie ten sam rodzaj muzyki, czytac tylko te same ksiazki, lubic jesc tylko te same potrawy itd.
      • koham.mihnika.copyright i koniecznie ten sam rodzaj seksu :-{) na full 28.02.12, 13:05

    • kseniainc Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 13:30
      I tak wyginęły mamuty;-p
      Jak się jest w związku, to faktycznie można znać się jak łyse konie i nie wszystko musi być przegadane, bo istnieją juz oczywiste oczywistości, ale bez wpadania w skrajności.Może go gardło bolało i nie chciał mówić;-)
      • the_vicious_one Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 13:36
        No, może i robię z igły widły, ale w sumie nie bardzo rozumiem, czemu ta sytuacja skończyła się długą wieczorną dyskusją na temat jedności. Zresztą ten związek nie trwa jeszcze tak długo, żebyśmy się znali jak łyse konie ;-) Może z czasem rzeczywiście takie rzeczy stają się oczywistością...
    • good_morning Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 15:22
      najpierw powiedz, skad on jest, to podyskutujemy
    • aroden Pomylencow nie brakuje 28.02.12, 15:40
      the_vicious_one napisała:
      >
      > Wiem, że wątek abstrakcyjny, ale jak myślicie, czym się powinna objawiać taka j
      > edność/ zgodność w związku?

      Pomylencow nie brakuje, takze wsrod osob potrafiacych myslec abstrakcyjnie.
      Zeby zatem zejsc na poziom konkretow, nie rozumiem, co to jest "idea jednosci"
      - gdyz zalatuje mi to Mickiewiczem i mistycyzmem.

      a co do zgodnosci, to powiedz panu laskawie, ze tez ma dwie rece (no chyba , ze jest inwalida) i SWOJA czapke sam moze 3miec :)
    • aweishaupt Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 15:48
      To coś jak 'facet ma się domyślić' u kobiet.
      Idea bardzo podobna, komentarze bardzo różne ;P
    • kara_mia Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 16:21
      napiszę tak... ja to rozumiem.
      Moja czapka jakby wylądowała na kolanach u mojego M to by tam została , pewnie pogłaskana ;)
      i odwrotnie
      Ale my jesteśmy razem milion lat....

      Obydwoje jak najbardziej europejscy - absolutnie nie arabscy... :)
    • organza26 Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 17:11
      Masz walniętego faceta. Jeśli to taki jednorazowy odjazd to ok, trudno, ale jeśli nie...
    • mirtillo25 Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 17:18
      Dziwny facet. Nie lubię takich. Nie mają nic innego do roboty jak tylko wywlekać kolejne "mądrości życiowe" typu "w związku powinna być jedność".

      Dla mnie podanie komuś kurtki czy też czapki bez słów "proszę potrzymaj" albo chociaż "możesz potrzymać?" jest traktowaniem tej osoby jak swoją służącą. A dlaczego? Bo służącej nie musisz o nic prosić. Wieszasz jej na ramieniu kurtkę i bez słowa idziesz dalej... Widzisz podobieństwo czy jeszcze nie? ;P

      Dzisiaj czapka, jutro skarpetki, a na końcu będziesz na klęczkach zbierać mu śnieg z butów... ;)
    • amancjuszka Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 17:45
      Rany jak WY z okazji takiej glupoty jak czapka, poruszacie kwestie jednosci zwwiazku to co bedzie z innmy duperelami. Najlepiej powiedz mu ze inaczje odebralas te sytuacje i niech swoich rzeczy sam pilnuje, czy Ty jestes jego matka ze masz sie opiekowac jego czapka?
    • maitresse.d.un.francais Bzdura 28.02.12, 17:57
      Całkowita jedność w związku nie istnieje, i chwała Bogu!

      Odbieranie obu kurtek z szatni - norma. Opiekowanie się czapką - absurd.
    • so-serious Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 20:31
      moje przemyślenia takie:
      1. to zalatuje raczej presją na zuniformizowanie związku niż "jedność" - cokolwiek to znaczy;
      2. chłopak każe czytać w myślach i robi z igły widły - myślałem, że tak zachowują się kobiety :) może to norma w nowoczesno-młodzieżowych związkach;

      Zamiast szukać we wszystkim "jedności" (utopia) i analizować zachowania bezwzględnie nakaż mu być sobą. To nie "wyższy poziom abstrakcji" tylko przewrażliwienie.
      • wersja_robocza Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 20:54
        Chyba nie trzeba nic dodawać.
    • raohszana Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 28.02.12, 22:06
      Ale jaka jedność w związku? W związku ludzie się nie zrastają, nie uaktywnia się też opcja hive-mind. A "opiekowanie" się rzeczami to jakaś abstrakcja.
    • moonogamistka Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 29.02.12, 18:30
      Zawsze mozna przelozyc czapke, nie tak jak zyczyl sobie partner. Nie w ta strone daszkiem.
      Uwazam, ze rozpatrywanie zwiazku i jego sily, na podstawie takich durnych przykladow- to glupota i nie macie innych problemow.
      Zazdroszcze:-)
      Ostatnio jest szum na temat testu Rorschacha. Kojarzycie takei plamy z atramentu na podstawie ktorych okresla sie zaburzenia psychiczne delikwenta. Na zasadzie skojarzen.
      Nowa szkola psychologiczna mowi, ze to pic i woda, a do dzis na tej podstawie ocenia sie czy ktos moze sie zaopiekowac dzieckiem, czy ma sklonnosci przestepcze. A sady to lykaja jak pelikan.
      Zmierzam wiec do rozwagi w takich durnych skojarzeniach ;-)
      • the_vicious_one Re: Męska idea jedności w związku - co myślicie? 29.02.12, 22:49
        > Zawsze mozna przelozyc czapke, nie tak jak zyczyl sobie partner. Nie w ta stron
        > e daszkiem.

        Właśnie ta małostkowość tak mnie uderzyła, bo nie posądzałabym go o to. Zastanawiam się, czy to jakaś różnica kulturowa albo coś... nie przyszłoby mi do głowy wcześniej, że to w ogóle może być jakiś problem.
        Nie chcę go znowu specjalnie jakoś strofować moimi poglądami, bo może rzeczywiście to normalne, że ludzie się z sobą "zrastają". Tylko ja właśnie od tego modelu się raczej odżegnuję, a ten facet wydawał mi się pod tym względem wręcz idealny. Jak się tak nad nim zastanawiam, to z jednej strony jest indywidualistą i chce mieć czas i przestrzeń tylko dla siebie, z drugiej strony chciałby dojść do etapu, kiedy wręcz czytamy sobie w myślach. Chce mieć tradycyjną rodzinkę, ale z drugiej strony żebym i ja się mogła realizować w czymś innym, niż rodzina... chyba muszę, tak przysłowiowo, zjeść z nim beczkę soli zanim się czegoś pewnego o nim dowiem :/
Pełna wersja