szarrak
28.02.12, 14:14
Ile czasu zajmuje posprzątanie pieluchy po wydobyciu z niej niemowlęcia?
Na pewnej stronce zawierającej historie o dziwnych i/lub wrednych ludziach napisałam opowiastkę o moich znajomych, którzy przy okazji mojej wizyty u nich przeprosili mnie za smrodek w pokoju ich małego dziecka. Koło łóżeczka walało się kilkanaście (albo więcej, nie liczyłam) zużytych pieluszek. Poczęstowano mnie wówczas tekstem "sorry, że zalatuje, ale to tak wiesz, raz na parę dni się sprząta". Historyjkę podsumowałam zdaniem o naturalnym moim zdaniu rozluźnieniu znajomości.
Poza standardowymi komentarzami pojawiło się sporo innych. Mówią one, że:
1) jestem głupia, bo to, że ktoś nie wyrzuca pieluch swojego dziecka i hoduje je (to dziecko) w smrodzie jest absolutnie normalne i nie jest to powód do rozluźnienia znajomości;
2) to dobrze, że dziecko żyje w pokoju ze stertą zużytych pieluch, bo się uodparnia;
3) widocznie nie ceniłam tej znajomości, bo powinnam była pomóc im te pampersy posprzątać;
4) to nic takiego, ale jeśli uważam, że to zaniedbywanie dziecka, to powinnam była wezwać odpowiednie służby
5) rodzice na pewno nie mieli czasu, żeby sprzątać pieluchy po zużyciu i dlatego sprzątali raz na parę dni.
Potrzebuję pilnie zapewnienia, że nie tylko dla mnie walające się pieluchy sprzed trzech dni leżące metr od łóżeczka to sytuacja nie do końca normalna. Dzieci nie mam.